Gość: Alex IP: 193.0.117.* 29.03.02, 14:08 Surfing kojarzył mi się zawsze z otwartym morzem, szczególnie południowym (Hawaje, Australia, Wietnam z Czasu Apokalipsy). A dzisiaj jak przejeżdzałem mostem widzę dwie surfujące deski. Oj dziwy, dziwy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marudus Re: Deski na Wiśle 29.03.02, 21:15 Tak Ci sie tylko wydaje. Naukowo to sie nazywa Delirium Tremens :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Deski na Wiśle 01.04.02, 23:16 O cholera, a skąd oni na Wiśle wzięli fale? A może to był windsurfing, czyli korzystali z desek z żaglem, przy czym żagiel jest dużo większy od deski i faktycznie to było delirium tremens... zdrv zdzicha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysza Re: Deski na Wiśle IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.02, 23:47 to przyspieszone oddechy plynacych oraz wlasnie ta drzaczka wprowadzaly deski w ruch.czy daleko doplyneli?? Odpowiedz Link Zgłoś