Gość: Gosia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.04.15, 18:34
Dostałam dziś mandat za gapiostwo.
Zawsze jeżdżę na karcie miejskiej ZTM, ale akurat dziś kupiłam jednorazowy bilet. Jak przypomniało mi się o skasowaniu (mniej niż minuta od wejścia) szłam z wyjętym biletem do kasownika, wtedy podbiegł kontroler, zablokował kasownik i bez dyskusji wypisał mandat. Czy odwołanie coś da? Czy jak jeszcze dziś doładuję i podbiję kartę miejską, to mogę napisać odwołanie, że nie miałam jej przy sobie? Czy godzina podbicia tej karty ma znaczenie? Proszę o radę, bo mandat to ponad 200 zł i nie mam tyle... Od 6 lat jeżdżę codziennie komunikacją miejską i zawsze miałam doładowaną kartę. Oczywiście śmierdzący menel jedzie bez biletu bezkarnie...