Dodaj do ulubionych

Po co księżom przedszkole?

25.09.04, 20:31
Od pierwszego września zakon przy kościele św. Jacka (ul. Freta) zajął teren
przedszkola na tyłach domu gdzie mieszkała Skłodowska Curie.
Przedszkole cieszyło się dużym powodzeniem, jak widać teren, na którym stoi
jeszcze większym.
Ciekaw jestem na jakiej podstawie prawnej miasto przekazało zakonowi działkę
wraz z budynkiem?

---
Do majątku Kościoła należy już 1/6 Starego Miasta... wciąż mało.
Obserwuj wątek
    • sceptyk Re: Po co księżom przedszkole? 25.09.04, 22:57
      No ale do kogos Stare Miasto musi nalezec. A jesli do Kosciola, to dobrze, czy
      zle? Przeciez Kosciol nie bedzie tam zyraf trzymac. Tez ludzie beda tam
      mieszkac/zyc.

      A ponadto, dlaczego St. Miasto jest takie atrakcyjne architektonicznie? Bo duzo
      kosciolow, klasztorow etc. Knajpy, domy kultury, wielobranzowe sklepy,
      lodziarnie i kebabownie takiego wrazenia nie zrobia.
      • Gość: Dina Re: Po co księżom przedszkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:59
        ale zamykanie przedszkola nie jest chyba najlepszą reklamą kościoła
      • sebpl Re: Po co księżom przedszkole? 25.09.04, 23:00
        Chyba Ci się Sceptyk Stare Miasto z Watykanem pomyliło!

        ---
        Bez komentarza
        • sceptyk Re: Po co księżom przedszkole? 25.09.04, 23:08
          Dla mnie ksiadz to tez czlowiek. Moj brat.

          Zyczylbym sobie bogactwa Watykanu na naszym Starym Miescie. Nie mam nic
          przeciwko temu.

          A z tym przedszkolem to zapewne jakis kolejny atak w ramach propagandy
          antykoscielnej. Ze co, ksieza wywalili dzieci na bruk? Come on... Przeciez
          ksieza to pedofile, lubia dzieci. Czy nie?
          • sebpl Re: Po co księżom przedszkole? 25.09.04, 23:28
            Przestań bredzić, tylko daj podstawy przekazania gruntu wraz z budynkiem przez
            Miasto Kościołowi.

            ---
            j.w.
            • sceptyk Re: Po co księżom przedszkole? 25.09.04, 23:30
              Oooo, najwidoczniej duzo wiesz o tym. No to napisz, a nie cedzisz swa tajemna
              wiedze po kropelce.
              • sebpl Re: Po co księżom przedszkole? 25.09.04, 23:44
                A ty nalezysz do tych forumowiczów co nie wiedzą, a się mądrzą.
                To dla twej wiadomości nawet w Watyklanie przyrost naturalny ludności jest
                dodatni (pracownicy cywilni, szwajcarzy). Tam również jest przedszkole. Ale
                według Ciebie, dzieciom nic się nie należy, Kościołowi wszystko. To masz powód
                do dumy. Kwartał ulic: Freta-Stara, Mostowa Nowy Rynek; połowa tego terenu
                nalezy do Kościoła.
                Kontent? Bo ja nie bardzo. Ważniejsza dla mnie wygoda dziecka, niż inwestowanie
                w grupę społeczną, która pasożytuje na tym społeczeństwie (vide konkordat).
                • venus99 Re: Po co księżom przedszkole? 26.09.04, 13:06
                  naprawdę nie wiesz,że liczą się tylko dzieci poczęte?
                • Gość: kixx Re: Po co księżom przedszkole? IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 13:25
                  czy przejecie tego budynku nastapilo bezprawnie?
                • sceptyk Dziuekuje Ci, Sdplu 26.09.04, 14:33
                  Dziekuje Ci, Sdplu, za informacje o Watykanie. Sa nader interesujace.

                  Jesli chodzi o wygode dzieci, to pamietaj, ze rozpieszczanie jest niezdrowe.
                  Przeradza sie potem w wygodnictwo, realizowane kosztem najblizszych.

                  Niesmialo powtorze swa prosbe. Jesli wiesz cos, ale z powolaniem sie na zrodla,
                  o eksterminacyjnej polityce Kosciola wobec dzieci na Nowym Miescie, to napisz o
                  tym na Forum.

                  A jak masz czas, to rozwin tez problematyke wlasnosci terenow na Starym i Nowym
                  Miescie. Mozesz to zrobic w ujeciu historycznym rowniez. Jak to bylo przed
                  wojna, potem kto komu zabral, kto komu oddaje, co oddaje etc. To jest ciekawy
                  temat. Zwlaszcza w Warszawie, gdzie wlasnosc gruntow stanowi nieslychanie
                  zawiklany problem, utrudniajacy tworzenie realistycnych planow rozbudowy miasta.
                  • sebpl Re: Dziuekuje Ci, Sdplu 26.09.04, 15:27
                    W kwestii wyjaśnienia tej sprawy liczę na dziennikarzy Stołecznej. Nie będę ich
                    wyręczał. Co do rysu historycznego odsyłam do Jerzego S. Majewskiego, który to
                    zrobi znacznie lepiej ode mnie (przy okazji serdeczne pozdrowienia dla Jurka).

                    Co do zakusów Kościoła na budynki na Starówce to nie jest tajemnicą, że są od
                    dawna i dość uciążliwe dla mieszkańców. Np. mieszkańcy kamienic przy placyku
                    Kanonii (tyły Archidecezji warszawskiej, tam gdzie wcześniej - XV w.) był
                    cmentarz) nie mogą wykupić mieszkań, ponieważ skutecznie blokuje to Kościół.

                    Władze kościelne od XVII wieku mają również zakusy na najmniejszy budynek w
                    Warszawie (róg Freta i Długiej - w budynku tym jest kiosk). Solą w oku księży
                    jest to, że budynek ten ma własną hipotekę.

                    Kościół jeżeli chodzi o grunty na Starówce jest nadzwyczaj aktywny. Kilka lat
                    temu ogrodził i zamknął uliczkę przy kościele MB Łaskawej miedzy ulicą Świętego
                    Jana a Jezuicką. Też nie wiem na jakiej podstawie prawnej.

                    Pamiętajmy, że uchwałą Sejmu 4-letniego wszystkie zaułki między głównymi
                    ulicami (np. Świętego Jana a Piwną) musiały być przechodnie (przynajmniej w
                    Niedzielę, by wierni mogli dojść do kościoła).

                    Teraz Kościół z kolei dąży do układu arteria główna Plac Zamkowy-Freta-Nowy
                    Rynek dla turystów, tyły dla Kościoła. Nie widzę, żadnego uzasadnienia dla tych
                    planów. Stare Miasto to nie skansen. Tu również mieszkają ludzie i mają prawo
                    do wygody.

                    Pozdrawiam.
                    • miltonia Re: Dziuekuje Ci, Sdplu 26.09.04, 16:36
                      Owszem, nie skansen a makieta w skali 1:1.
                      • sebpl A słyszała Pani... to podobno makieta jest.... 26.09.04, 17:34
                        Powtarzanie komunałów Ci się nie znudziło?

                        To przejdź się jeszcze raz po Starówce i dotknij XIV wiecznych murów. Wejdź
                        sobie na Rynek i przypatrz się oryginalnym detalom z XVI w. Wejdź do MHW i
                        zobacz jak malowano XVII stropy. Na Kononii masz oryginalne wiązania kolorowych
                        cegieł (które były nota bene sporo większe od współczesnych). Popatrz sobie jak
                        budowano gotyckie portale. Zobacz jak zbudowano Camera Major (pytanie
                        konkursowe, w której części Starówki jest Camera Major?).

                        Co do skali też Ci się coś pozajączkowało. Po wojnie 1/5 Starego Miasta nie
                        odbudowano.

                        Ale po co się męczyć; lepiej pędzić tak z balonikiem w ręku po kebaba. A potem
                        powiedzieć - makieta.

                        ---
                        Salon optyczny "Będę widzieć lepiej" zaprasza od poniedziałku do piątku.
                        • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 18:18
                          No prosze co za uczony wywod, tylko nie bardzo rozumiem jak sie ma do mojego
                          postu. To, ze zostalo zachowanych troche detali, nie zmienia postaci rzeczy, iz
                          kamienice nie sa oryginalne. O ile w fasadach odtworzono je z wiekszym czy
                          mniejszym pietyzmem, o tyle ich plany najczesciej nijak sie maja do tego, co
                          bylo wczesniej. Natomiast, rozumiem, ze uwaga o kebabie i baloniku zamierzales
                          wniesc sie na wyzyny dowcipu.
                          • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 18:37
                            Właśnie plany starej zabudowy są wiernie odtworzone, wbrew staraniom lewicowych
                            (szkoła francuska) architektów i Bieruta.
                            Twoje dyletanctwo wychodzi na każdym kroku. Przygotuj się do rozmowy, zamiast
                            wypowiadać komunały.
                            Ciebie nie da się ośmieszyć. Sam w sobie jesteś śmieszny. Bolonik i kebab to
                            tylko rekwizyty.

                            ---
                            Kuzma, Żaryna, Podlewski w grobie się przewracają a profesor Jan Zachwatowicz,
                            razem z nimi.
                            • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 20:42
                              Komromitujesz sie nieboraku i to koncertowo. Najpierw sie zastanow, zarzucajac
                              komus dyletactwo, czy sam dyletantem nie jestes i swojej wiedzy nie
                              zaczerpnales z kolorowych pisemek.
                              Urbanistycznie Starowka zostala odtworzona, natomist plany wiekszosci kamienic
                              zmieniono. Usunieto czesc oficyn, by wpuscic wiecej swiatla i powiekszyc
                              podworka. Dotyczy to wszystkich stron rynku a szczegolnie widoczne jest po
                              stronie Barssa. Kwartal Piwna, Piekarska, Waski Dunaj i Rycerska ongis
                              szczelnie zabudowana ma wewnatrz spory wolny teren. To samo dotyczy kwartalu
                              Nowomiejska, Waski Dunaj, Szeroki Dunaj i Rycerska, podobie skrocone zostaly
                              kamienice miedzy Piekarska a kosciolem Swietego Marcina. Zreszta czesc od
                              strony Piekarskiej w ogole nie zostala odbudowana, itd.
                              Nim sie zaczniesz madrzyc, moze wpierw poszperaj w historycznych zrodlach.
                              Rowniez swoich rekwizytow nie przypisuj innym.
                              • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 20:59
                                To się uśmiałem jak norka :)))))

                                Właśnie o tych terenach mówiłem,wspominając nieodbudowaną Starówkę. Tylko
                                pamiętaj (między jednym kęsem kebaba, a drugim), że ta zabudowa nie jest
                                historycznie właściwa. Powstała, po wymurowaniu tyłów kamienic. Zasiedlali ją
                                przede wszystkim Żydzi i biedota miejska w XIX w.

                                Przedtem podwórza były przestronne, tak by powóz z końmi się zmieścił, wychodki
                                i budynki gospodarcze.

                                Końcówka XIX wieku, to jak wspominasz gęsta zabudowa Starówki ponad miarę. Dla
                                uświadomienia podaję liczby. W czasie powstania schroniło się na Starówce 75
                                tys. mieszkańców Warszawy - m.in. Wola uciekała przed ukraińskimi siepaczami po
                                padnięciu reduty przy pałacyku Michla. Dla porównania obecny Ursynów liczy 140.
                                tys. mieszkańców.

                                Właśnie zamysł Zachwatowicza uwzględniał niezniszczone w czasie wojny mury
                                (okolone kamienicami, które ochroniły je przed ostrzałem) i odsłonięcie ich -
                                oraz zostawienie "światła" by oddzielić Stare Miasto od Warszawy.

                                Starówkę odbudowano na wzór XVIII wieku.
                                Jeszcze jakieś pytania?
                                • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 21:44
                                  Usmiales sie chyba z wlasnej ignorancji.
                                  Owszem, przy odbudowie odrzucono zabudowe XIX-wieczna, a wlasciwie to co
                                  wybudowano w drugiej polowie tego stulecia. Starowki nie odbudowano "na wzor"
                                  XVIII wieku, tylko za punkt wyjscia przyjeto uklad przestrzenny przelomu XVIII
                                  i XIX wieku. Plany samych kamienic byly zmieniane i dostosowywane do
                                  wspolczesnych funkcji, nazywajac to tworcza i uszlachetniajaca adaptacja, czyli
                                  de facto powstale kamienice nie byly kopiami tych z konca XVIII wieku.
                                  Generalnie starowka jest zabytkiem w skali urbanistycznej, natomiast
                                  architektonicznie nim nie jest, mimo autentycznych detali wkomponowanych w jej
                                  nowe mury.
                                  • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 21:56
                                    No widzisz... i już Cię lubię. Przygotowałeś się i przestałeś majaczyć o
                                    makiecie, lecz wykazałeś się przygotowaniem do rozmowy.

                                    Owszem mnóstwo kamienic nie zachowało swych pierwotnych form. Bardzo mi brak
                                    tego balkoniku przy Zapiecku, tuż u wejścia na Rynek.

                                    Nie wiedzieć czemu nie zachowano malunków na portyku kamienicy po stronie
                                    Dekerta (obecnie MHW), mimo tego, że zachowały się po wojnie.
                                    Również nie odtworzono malunków na kamienicy, gdzie mieszkała córka
                                    Żeromskiego, odtworzono li tylko zegar słoneczny.

                                    Długo by wymieniać...

                                    Jednak, jak udowadnia nasza rozmowa, wciąż warto zajrzeć na Stare Miasto.

                                    Pozdrawiam

                                    ---
                                    Śladami wprost na Starówkę tup... tup... tup...
                                    • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:07
                                      Dalej podtrzymuje, ze jest to makieta, bo skoro nie oryginal to co?
                                      Aha, na twoim lubieniu mnie mi nie zalezy, konfidencjonalnie poklepuj po
                                      plecach swoich kumpli.
                                      • sceptyk Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 22:10
                                        To tylko po to, aby nie zaliczyl mnie do swych kumpli.
                                        • Gość: kixx Sdplu, Ty buraku IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 22:13
                                          tu wypada mi sie dopisac
                                          • Gość: jaa_ga Re: Sdplu, Ty buraku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 22:18
                                            Me too
                                            • sebpl Re: Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 22:24
                                              Wszyscy jesteście zaproszeni na Starówkę. Możecie jej nie lubić. Musicie obok
                                              niej żyć :)
                                              • aniela Re: Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 22:27
                                                a ja Cie lubie Seb. bo jeszcze nie zdazylam Cie poznac
                                                • sebpl Re: Sdplu, Ty buraczku 26.09.04, 22:35
                                                  Nic się nie martw. Zapytaj adwersarzy powyżej. No po prostu gbur i ordynus ze
                                                  mnie :)
                                                  A jedyna moja ułomność polega na tym, że jestem warszawakiem (co strasznie boli
                                                  adwersarzy z osiedli z lat 60. :) )

                                                  ---
                                                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • aniela Re: Sdplu, Ty buraczku 26.09.04, 22:37
                                                    to rzeczywiscie troche wstyd, ta Twoja ulomnosc. ale jestem znana tolerantka,
                                                    wiec przypkne ok(n)o :)

                                                    pss wezcie nie tak wszyscy naraz na jednego Seba. kolejka obowiazuje :)
                                                  • miltonia Re: Sdplu, Ty buraczku 26.09.04, 22:42
                                                    aniela napisała:

                                                    > pss wezcie nie tak wszyscy naraz na jednego Seba. kolejka obowiazuje :)

                                                    To Twoje upodobanie do harmonii i rownowagi w przyrodzie kiedys Cie zgubi.
                                                    Szczegolnie, gdy sie wyda, ze mieszkasz w bloku z nieodpowiedniej epoki ;)
                                                  • Gość: aniela Re: Sdplu, Ty buraczku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 22:47
                                                    a nene, z lat 60tych to mam tylko dzwony. jesli o architekturze mowa :)
                                              • miltonia Re: Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 22:33
                                                sebpl napisał:

                                                > Wszyscy jesteście zaproszeni na Starówkę. Możecie jej nie lubić. Musicie obok
                                                > niej żyć :)

                                                I znowu nic nie zrozumiales. Kto tutaj powiedzial, ze nie lubi Starowki?
                                                • sebpl Re: Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 22:38
                                                  Really? Lubisz Starówkę? To po cholerę ją postponujesz?
                                                  • miltonia Re: Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 22:55
                                                    sebpl napisał:

                                                    > Really? Lubisz Starówkę? To po cholerę ją postponujesz?

                                                    Gdzie ja postponowalam? Napisalam tylko jak sie rzeczy maja. Jestes normalnie
                                                    rozbrajajacy z tym brakiem rozumienia prostego tekstu.
                                                  • sebpl Re: Sdplu, Ty buraku 26.09.04, 23:09
                                                    No widzisz!!! Po cholerę się tak wysilać!!
                                                    Wejdź na wątek piłkarski, to się załapiesz na mecz!

                                                    ---
                                                    Śladami piłkarza Filemona. Tak sadzę. Radośnie.
                                      • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:14
                                        A jednak mam satysfakcję. Przedtem leciałeś z kebabem w ręku jak ta młodka do
                                        chłopaka, a teraz przynajmniej masz jakieś pojęcie.

                                        > Dalej podtrzymuje, ze jest to makieta, bo skoro nie oryginal to co?
                                        A widziałeś makietę z oryginalnymi elementami? Czy tak apriori masz kompleks
                                        wobec Starówki?
                                        • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:29
                                          Jaaasne, pojecie mam dzieki tobie.
                                          Tak widzialam makiete z oryginalnymi elementami, np. na Starowce. Natomiast nie
                                          widzialam zabytku zbudowanego wspolczesnie.
                                          Oczywiscie, ze mam kompleks wobec Starowki. Tez bym chciala miec 99,9%-owa
                                          wymiane czesci na nowe.
                                          • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:44
                                            Jeżeli dwóch kłóci się, a jeden ma rzetelnych 55 procent racji, to bardzo
                                            dobrze i nie ma co się szarpać. A kto ma 60 procent racji? To ślicznie, to
                                            wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75 procent
                                            racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No, a co o 100
                                            procent? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik,
                                            straszny rabuśnik, największy łajdak

                                            STARY ŻYD Z PODKARPACIA
                                            • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:52
                                              Tym razem to a propos czego byl twoj wywod? Bo nie bardzo znowu wiem, o co ci
                                              chodzi?
                                              • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:53
                                                Fałszywy rabuśnik, czy co?
                                                • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:56
                                                  Ty tak na trzezwo?
                                                  • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 22:59
                                                    No sorry, twoje wywody na trzeźwo... Żarty sobie ze mnie stroisz?
                                                  • miltonia Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 23:01
                                                    Aha, to czesciowo wyjasnia sprawe.
                                                  • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 23:11
                                                    No widzisz!!! Po cholerę się tak wysilać!!
                                                    Wejdź na wątek piłkarski, to się załapiesz na mecz!

                                                    ---
                                                    Śladami piłkarza Filemona. Tak sadzę. Radośnie.
                              • Gość: wars Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... IP: *.aster.pl 27.09.04, 17:02
                                Winą Starówki jest to, że została odbudowana przez komunę na złość wielkiemu
                                malarzowi i wizjonerowi, znawcy architektury.
                          • sebpl Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... 26.09.04, 18:43
                            P.S. A już się zastanowiłeś, czy widziałeś Camera Major; czy tak samo jak
                            fiordy - jadły Ci z ręki?
                            • Gość: Dina Re: A słyszała Pani... to podobno makieta jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 21:00
                              w każdym razie dyskusja jest ciekawa i można się dowiedzieć wiele ciekawych
                              rzeczy. Gdyby jeszcze wyrzucić obrzucanie się obelgami to byłoby po prostu
                              pięknie:)
    • sebpl Stołek nie spać! Temat czeka!!! 27.09.04, 11:01
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka