Gość: Dina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.09.04, 08:31
Ocean nie dla Warszawy (Życie Warszawy)
Miało być kilka tysięcy gatunków ryb, foki, krokodyle, a nawet barrakudy. Do
tego zaplecze edukacyjne czy pierwsza w Polsce wieża do nurkowania. Niestety,
budowa oceanarium w Warszawie może się nie rozpocząć. Już na początku
zabrakło najważniejszego, bo pieniędzy. Na razie 50 tys. zł.
- Znaleźliśmy kawał ziemi w Forcie Augustówka przy moście Siekierkowskim i
zleciliśmy tam badania. Jeśli wszystko się uda, miasto odda go nam w
dzierżawę wieczystą - mówi prof. Andrzej Prejs, dyr. Instytutu Zoologii
Uniwersytetu Warszawskiego i prezes zarządu Fundacji Oceanarium Warszawskie. -
Firma Geoservice zrobiła dla nas odwierty, pobrała próbki ziemi itp. Okazało
się, że na tym terenie można stawiać oceanarium - dodaje.
Niestety, inicjatorzy przedsięwzięcia nie otrzymali szczegółowych wyników
badań, a to wstrzymuje dalsze prace nad projektem. Powód? Koszt usług firmy
Geoservice to 50 tys. zł, a tyle fundacja po prostu nie ma.
- Pomysł wybudowania oceanarium bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że
zostanie zrealizowany, ale nie stać mnie na sponsoring - mówi Marcin Grabiec,
właściciel firmy Geoservice. - Dopóki nie dostanę pieniędzy, nie przekażę
wyników badań. Prof. Prejs przyznaje, że w fundacji brakuje osób ze smykałką
do interesów, tworzą ją głównie naukowcy.
- U nas nikt nie dostaje pieniędzy. A osoby, które miałyby w naszym imieniu
prowadzić interesy, chciałyby za to wynagrodzenie - tłumaczy prof. - Nas na
to nie stać. Po prostu mamy pomysł i chcemy go zrealizować przy najmniejszych
kosztach. Fundacja szuka osób, które dałyby pieniądze na badania. W zamian za
to dane firmy czy osoby prywatne mogłyby w przyszłości mieć udziały w
oceanarium, a co za tym idzie odpowiednie zyski.
Data: 2004-09-30