Dodaj do ulubionych

HISTORIA WARSZAWY

17.04.02, 11:57
Początki miasta Warszawy sięgają XIII i XIV w., aczkolwiek badania
archeologiczne ostatnich lat odkryły na tym terenie ślady osadnictwa już z X
wieku. Dokładnej daty założenia miasta nie można podać, ponieważ zaginął
dokument lokacyjny. W 1343 roku Warszawa jest stolicą Księstwa Mazowieckiego -
prowincji wchodzącej w skład ówczesnego państwa polskiego.
W ciągu XV i XVI wieku miasto wzbogaca się i rośnie intensywnie, dzięki
dogodnemu położeniu w centrum państwa, nad rzeką Wisłą, którą biegł ważny szlak
wodny. Wreszcie w 1596 roku król Zygmunt III Waza wraz z swym dworem przenosi
się na stałe do Warszawy, która staje się odtąd stolicą Polski.

Oto początek historii naszego miasta. Skompletujmy jej dalszy ciąg, wpisujcie
fakty historyczne, ciekawostki, zdarzenia które rozsławiły Warszawe lub też ją
hańbią.
Jednym słowem jest to wątek historyczny poświęcony naszemu miastu.
Podrzegaczą, głupką i hołocie - WON!!!!
Pzdr
Cubic
Obserwuj wątek
    • cubic Pomyłka!!! 21.04.02, 12:42
      Myślałem, że może kogoś to zainteresuje. A tu g...
      :(((((
      Cubic
    • Gość: Lechita Historia Warszawy - w oczach Poznaniaka IP: 211.168.222.* 21.04.02, 12:45
      To byl moj post ktory byl odpowiedzia na post jakiegos warszawskiego palanta
      forsujacego tu nazwisko zgnilej glisty juzia pilsudskiego, zdrajcy Wielkopolski.
      Troche tu o historii warszawy.

      Gość portalu: Roch napisał(a):

      > Wybrać Edwarda Moskala prezydentem!
      >
      > W czerwcu jest zjazd Polonii w Warszawie.
      > Z tej okazji Polacy mogą wymóc na telewizji transmisje z obrad na żywo i
      > zapoznać się bliżej z osobą Prezesa Polsko-Amerykańskiego Kongresu w Chicago,
      > Edwarda Moskala.
      >
      > Obecna wielopartyjność, oraz infiltracja światowego żydostwa musi być
      > zastąpiona silnym dowódcą, który przypomniałby narodowi tradycję Józefa
      > Piłsudzkiego.

      Pilsudski? To ta zgnila kupa ktora zdradzila Poznan i Wielkopolske a potem nie
      potrafila Polska rzadzic? Dzieki temu NIEUDACZNIKOWI Polska byla taka biedna.
      Era
      pilsudskiego to idealny przyklad mazowiecko-wschodniego minimalizmu. Potrafili
      wygrac jedna bitwe, i to jeszcze dzieki (przedewszystkim) Armii Hallera, i
      CHOLERNIE wielkiemu SCZESCIU. Ale jak trzeba bylo juz RZADZIC krajem to nie
      mieli
      zadnego pojecia jak do tego podejsc

      Odnosnie Wroclawia, dane juz byly podawane, chyba TYSIAC razy. Wrocek jest
      poprostu biedniejszy, slabszy i traci w rywalizacji z Poznaniem. Jeszcze NIKT z
      wrocka nie podal zadnych statystyk ktore przemawialyby na korzysc tego
      smiesznego
      miasta. Piszac o losie Poznania kolego, udowadniasz tylko swoja glupote. NIKT w
      Wielkopolsce nie chce przylaczenia Wielkopolski i Poznania do Niemiec. To NIGDY
      w
      zyciu nie bedzie wchodzilo w rachube. Wielkopolska to kolebka panstwa
      polskiego,
      i wlasnie WIELKOPOLSKA walczyla z Niemcem jak ten kraj sie rodzil. Wielkopolska
      laczyla ten kraj. Nasi przodkowie bili niemieckich cesarzy. O tym nie
      zapominajcie. My napewno nie zapomnimy. Nie chcemy wolnosci od wszawki tylko po
      to aby poddac sie Berlinowi. Wielkopolska MOZE byc autonomicznym regionem w
      ramach jakiejs wiekszej federacji polskich landow, i moze tez byc suwerennym
      panstwem ze stolica w Poznaniu. Nie wazne ktory model bedzie wybrany na
      przyszlosc. Wazne jest aby Poznan i Wielkopolska mialy na tyle swobody ze nie
      blokuje sie Lawicy, a pieniazki jakie ida do wszawki to pieniadze na armie,
      pieniadze na promocje kraju i jeszcze jakies pieniadze dla biedniejszych
      regionow, bo im tez trzeba pomoc - nie ich wina ze nie znaja kultury pracy tak
      jak my Wielkopolanie. Podatki placi sie tam gdzie pieniadze byly zarobione. Nie
      tam gdzie jest centrala, czyli w Warszawie. To co napisal Woland w "Losie
      Poznania" to wielki absurd. Dowiedz sie palancie czego chca Wielkopolanie, i
      nie
      pisz bajek.

      Prawda jest ze przez wieki Mazowsze bylo najbardziej zacofanym regionem w
      Polsce.
      I prawda jest ze Mazowsze, a w tym wszawka, nie znaly nigdy etosu pracy. Prawda
      jest tez ze maja wielki talent do improwizacji i kombinowania, ale nie maja
      zadnego pojecia o solidnej i uczciwej pracy. Niestety tylko Wielkopolska,
      Pomorze
      i Slask wogole cos takiego znaly. Reszta kraju to przez wieki naprawde wiocha.
      Wystarczy poczytac troche historii. Czy bylo w historii mazowsza jakies dobrze
      zaplanowane powstanie? NIE. Wszystkie konczyly sie wielka porazka bo inaczej
      skonczyc sie NIE MOGLY! Udalo sie jakie? Wielkopolskie. A dlaczego? BO BYLO
      DOBRZE ZAPLANOWANE.

      Niestety dawno temu, stolice przeniesiono Z Krakowa do Warszawy. No i zaczelo
      sie
      wszystko sypac. Zbieg okolicznosci? Wierzycie w cuda i bajki? Bo ja nie. Czym
      byla Warszawa? Przeciez to byl trzeciorzedny grodek w najbiedniejszym regione w
      Rzeczpospolitej. Idealne miejsce dla intryg, balaganu etc. I oczywiscie nie
      pomogly powstania. Zginela wtedy praktycznie cala elita tego biednego
      regioniku.
      I kto zostal? Nikt kto by sie do RZADZENIA nadawal. Ale wszawka rzadzila, a
      scislej mowiac cholota ze wsi i z litwy. Rzadzil nieudacznik-awanturnik Juzio
      Pilsudski i jego mafia, potem jak na wszawke juz przystalo, byl balagan, wiec
      stary juzio przejal wladze. NIELEGALNIE. Juzio ten nadawal sie tylko do wojny,
      potem byl kompletnym zerem. Wielkopolska oczywiscie SAMA musiala walczyc bo dla
      juzia i wszawki wazna byla jakas tam rus czerwona i kijow, Poznan ich nie
      interesowal.

      A dzisiaj wszawka caly czas rzadzi. I nic sie nie zmienilo. Wszawka to caly
      czas
      miasto gdzie panuje nielad, balagan, korupcja. Gdzie zamiast rzadzic i
      POPRAWIAC
      sytuacje w calej Polsce, robi sie WSZYSTKO zeby sytuacja ta sie pogorszyla -
      tylko o wszawke sie tam dba.

      Wielkopolska to region z tysiacletna tradycja, gdzie zamiast glupich powstan
      pozbawionych jakichkolwiek szans na sukces, caly czas panuje etos pracy,
      solidnej
      roboty, etc. Tylko w Wielkopolsce. Niestety.
      • cubic Spier.... 21.04.02, 12:55
        Spier... buraku. Nie chce tu widzieć Twoich postów!!!!!
        • Gość: Lechita Re: Spier.... IP: 211.168.222.* 21.04.02, 12:58
          cubic napisał(a):

          > Spier... buraku. Nie chce tu widzieć Twoich postów!!!!!

          A kim ty jestes? Co? Wielki warszawiak sie znalazl, bedzie mi tu rozkazywal:)
          • Gość: Skalar WON!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.04.02, 15:54
            Won z forum pastuchu!!! Większego wieśniaka niż ty to w życiu nie spotkałem!
            Gdyby nie Piłsudzki, to ty byś teraz bucu swojej tłustej dupy na krześle nie
            trzymał, tylko byś musiał w kanałach mieszkać! Spróbujesz siętylko jeszcze raz
            odezwać, to póżniejszej nagonki na siebie pajacu nie przeżyjesz!!!
            • k_rzyzak Re: WON!!!! 21.04.02, 21:39
              Won!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • raffix Skalarze, gdybyś jeszcze .... 21.04.02, 23:05
              Gość portalu: Skalar napisał(a):
              > Won z forum pastuchu!!! Większego wieśniaka niż ty to w życiu nie spotkałem!
              > Gdyby nie Piłsudzki, to ty byś teraz bucu swojej tłustej dupy na krześle nie
              > trzymał, tylko byś musiał w kanałach mieszkać! Spróbujesz siętylko jeszcze raz
              > odezwać, to póżniejszej nagonki na siebie pajacu nie przeżyjesz!!!

              Skalarze, gdybyś jeszcze wiedział jak pisać nazwisko Piłsudskiego - Lechita
              przynajmniej to wie. Niektóre tezy Lechity choć bolesne dla Warszawiaków (za
              jednego z których się uważam) niestety są bardzo celne. To prawda na przykład,
              że Mazowsze było przez wieki prowincją naszego kraju (nawet przyłączone zostało
              do Polski całkiem późno). Prawdą jest również, że Piłsudski nie znał się wcale
              na gospodarce i sprawy tejże lekceważył, wskutek czego wiele obszarów w
              gospodarce było zaniedbywanych.
              A odpowiadając żałosnymi przekleństwami zamiast próbować polemiki i pisząc z
              błędem nazwisko Marszałka dajesz raczej kiepskie świadectwo o sobie i umacniasz
              Lechitę w jego przekonaniu. Jak porównuję post Twój i Lechity to wolałbym
              mieszkać w jednym mieście z tym drugim :-)))
              • Gość: asd Re: Skalarze, gdybyś jeszcze .... IP: 193.150.166.* 22.04.02, 12:26
                raffix napisał(a):

                >
                > Skalarze, gdybyś jeszcze wiedział jak pisać nazwisko Piłsudskiego - Lechita
                > przynajmniej to wie. Niektóre tezy Lechity choć bolesne dla Warszawiaków (za
                > jednego z których się uważam) niestety są bardzo celne. To prawda na przykład,
                > że Mazowsze było przez wieki prowincją naszego kraju (nawet przyłączone zostało
                >
                > do Polski całkiem późno). Prawdą jest również, że Piłsudski nie znał się wcale
                > na gospodarce i sprawy tejże lekceważył, wskutek czego wiele obszarów w
                > gospodarce było zaniedbywanych.
                > A odpowiadając żałosnymi przekleństwami zamiast próbować polemiki i pisząc z
                > błędem nazwisko Marszałka dajesz raczej kiepskie świadectwo o sobie i umacniasz
                >
                > Lechitę w jego przekonaniu. Jak porównuję post Twój i Lechity to wolałbym
                > mieszkać w jednym mieście z tym drugim :-)))


                Reakcja Skalara rzeczywiście była bardziej spontaniczna niż rozsądna, ale Lechita jest jednak znanym forumowym
                idiotą, z którym trudno jest polemizować. Zgadzam się, ze Piłsudski (dobrze napisałem...? :-) ) był dobry jako
                awanturnik, gdyż o ekonomi wiedział tyle co chociażby współczesny Wałęsa...
                Faktem jest jednak również to, że zarówno jeden i drugi jako ludzie kierujący narodem podczas pokoju to wielka
                kompromitacja, ale jako rewolucjoniści to jednostki wybitne i o tym nie należy zapominać, a wręcz przeciwnie, należy
                darzyć te osoby szacunkiem, bo wiele dobrego zrobili. Właśnie dzięki taki osobom możemy teraz spokojnie
                funkcjonować, o czym kolega Lechita zdaje się zapominać...
                Co do upadku Rzeczpospolitej w XVIII wieku to mnie w szkole uczono, że przyczynami tego była idiotyczna
                demokracja szlachecka, następstwo tego, czyli sarmatyzm i przywileje, których początek był jeszcze w krakowskiej
                stolicy, a co doprowadziło do paraliżu późniejszych władców. W Warszawie na tronie zasiadali królowie, których
                śmiało zaliczyć można do najwybitniejszych w historii, a mam na myśli Batorego (jaka szkoda, że jedynie z imienia
                polaka przypominał, ale jako władca sprawdził się wyśmienicie) lub Sobieskiego. Lechita pewnie jednak innej historii
                się uczył...poznańskie...:-)))
                To prawda również, że Warszawa była 800 lat temu prowincjonalną mieściną, ale to trochę nieładnie takie rzeczy
                wypominać, gdyż teraz taki Poznań (miasto bardzo ładne) jest doprawdy śmieszny przy takiej Warszawie (to samo
                można powiedziećo Warszawie względem większości stolić europejskich). Pomniejszanie wartości Warszawy jest
                pomniejszaniem wartości Poznania (tak, tak Lechito)...działasz Lechito zatem przeciwko swojemu miastu....ironia
                losu....
                KUlt pracy...? Zawsze wydawało mi się, że to właśnie Warszawa jako pierwsza w tym kraju otrząsnęła się z
                komunistycznego marazmu i to właśnie tutaj ludzie najlepiej wiedzą jak się pracuje....ciężko i coraz cięzej...więc nie
                opawiadaj takich bzdur Lechito...
                Kult pracy? NIe masz pojęcia o czym mówisz...Zastanawiam się jak Ty pracujesz...hehe...nie ucz ojca jak dzieci
                robić...


                Pozdrawiam

                • antek1 Re: Skalarze, gdybyś jeszcze .... 22.04.02, 14:07
                  1/ Krzyżak Ty jesteś bardziej warszawski od tych którzy się tu urodzili :-))
                  2/ Z przykrością stwierdzam, że największy etos pracy panuje obecnie w Warszawie
                  3/ Może by przejść do porządku dziennego nad postem zaczepnym i powrócić do
                  tematu z wątku ? (miłych poznaniaków prosimy o posty tyczące jedynie historii
                  Wwy)
                  Pozdrawiam
            • Gość: Agata Re: WON!!!! IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 12:01
              Bzdura!
              Piłsudzki ma na koncie parę całkiem niechwalebnych czynów, o których rzadko się
              głośno mówi. Demokratą nazwać go nie można.
              • Gość: Raffix AgaDKO... IP: *.braun.de 24.04.02, 10:00
                Gość portalu: Agata napisał(a):
                > Bzdura!
                > Piłsudzki ma na koncie parę całkiem niechwalebnych czynów, o których rzadko się
                > głośno mówi. Demokratą nazwać go nie można.

                Agatko, PiłsudSKI ma na pewno parę niechwalebnych czynów na koncie - ale mało
                chyba o nim czytałaś, skoro nie wiesz nawet jak pisze się jego nazwiZKO.
    • Gość: Dyzio Może by jednak o "HISTORIA WARSZAWY" cosik ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 20:34
      Aczkolwiek wydaje mi się, że 99% "rzeczy" zostało już dość dogłębnie opisane w
      literaturze warsawianistycznej, którą to interesuję się już latek sporo.
      O "kawałku" historii miasta, który jest najsłabiej znany a i najwięcej w nim
      teorii tudzież domysłów za to cieniutko z faktami już też na tym forum
      próbowano pisać: idzie mi o "podziemne" miasto. W tym "kawałku" historii bedzie
      i "element militarny" (tunel Cytadela - Modlin (?!?), tunel Cytedela - Powązki
      (?!?), tunel Cytadela - Golędzinów, umocnienia twierdzy
      Warszawa), "gospodarczo - handlowy" (podziemia fabryk, browarów i magazynów
      wielopietrowo i "wielohektarowo" budowane w XVIII~XIX wieku) i
      wreszcie "sztuczny" (budowane choćby za króla Stasia sztuczne groty, których
      resztki można jeszcze znaleźć w ogrodach parku na Powiślu czy okolicach
      Wilanowa czy Służewa). O tym aspekcie historii Wwy znam tylko 2 (!) książki -
      "twierdzę Wwa" Królikowskiego i "W podziemiach Wwy" Jabłońskiego. A może
      znacie inne ?
    • Gość: Krakfan Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 21:00
      Lechita ma rację. Gdyby stolicą był teraz Poznań, w Polsce byłoby dużo lepiej.
      A czym była Polska, gdy Kraków był stolicą, nawet nie wspominam (ach, to były
      czasy...)
      • Gość: asd Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.de.deuba.com 23.04.02, 09:20
        Gość portalu: Krakfan napisał(a):

        > Lechita ma rację. Gdyby stolicą był teraz Poznań, w Polsce byłoby dużo lepiej.
        > A czym była Polska, gdy Kraków był stolicą, nawet nie wspominam (ach, to były
        > czasy...)


        Polska potęgą była, tak ja za czasów Batorego czy Sobieskiego...nie muszę chyba również przypominać, szczególnie
        Krakowiakom, gdzie była stolica Polski, gdy podpisywano durnowate przywileje szlacheckie, które w konsekwencji
        doprowadziły do osiemnastowiecznego upadku Polski? A w imię czego to robiono? W imię tronu (teraz nazywa się to
        w imię stołka lub koryta...)


        Pozdrawiam

    • Gość: Krakfan Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 21:48
      Ale w jednym Lechitę muszę zmartwić. Poznań to jednak nie Kraków. Gdzie tam
      kto słyszał za granicą o jakimś Poznaniu (Poznaniacy, proszę nie obrażać się).
      • cubic Re: HISTORIA WARSZAWY 22.04.02, 22:02
        Cieszę się, że zebrała się tu śmietanka warszawskiego forum!!! Nabieram w
        takich momentach przekonania, że tacy goście jak Lechita są tylko zwyrodniałymi
        pseudoforumowiczami.
        Bierzemy się do roboty, historia Warszawy jest długa i bogata!!!!
        Pzdr
        :)))))))))))))))
        Cubic
        • Gość: JB Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.inetia.pl 23.04.02, 10:39
          Warszawa ma długą historię. I dość specyficzną. W okresieświetności Korony,
          była stolicą samodzielnego księstwa. Zwierzchność lenną Korony uznawała od
          drugiej połowy XIV wieku.
          Do Mazowsza rościł sobie prawo Zygmunt Luksemburski, a ponim jego spadkobiercy.
          W wytniku długotrwałego oderwania od Małopolski i Wielkopolski, rozpoczął się
          proces tworzenia nowego narodu.
          Naród ten to Mazurzy, z własnym dialektem. (dygresja-dlaczego dziś mazurzą w
          Krakowie?)
          O wyniesieniu Warszawy ponad inne miasta zdecydował jej charakter, jak również
          charakter całego Księstwa.
          Mazowsze, należące do poznańskiej prowincji kościelnej nie
          uległo "protestantyzacji". Dopiero w osiemnastym wieku wolno było zakładać
          zbory protestanckie i synagogi.

          Z powyższych powodów w czasie interregnum Prymas (Gniezno) ustanowił na miejsce
          wolnych elekcji wieś podwarszawską Kamion. Warszawa wygrała tu z Lublinem
          właśnie dzięki swojej "katolickości".

          To od tego czasu nastąpił wzrost znaczenia średniej wielkości i zamożności
          miasta.

          Warto do tego dodać, że podobnie jak Małopolska Wschodnia, Mazowsze było bardzo
          rzadko zaludnione. Linia zwartego, polskiego zasiedlenia kończyła się na Wiśle.
          Dopiero w XVI wieku rozpoczyna się wzmożone osadnictwo na tamtych terenach.

          Wywodziło się ono głównie z Małopolski i z Wielkopolski.
          Również moi przodkowie, prawdopodobnie za zasługi lub z innego nadania
          otrzymali kawałek ziemii u ujścia rzeki Nurzec do Bugu.

          Tam właśnie osadnictwo polskie spotkało się z ruskim.
          To właśnie na pograniczu kulturowym wyrastała Warszawa, jako stolica Mazowsza.
          I włąśnie tu tak bardzo podkreślano własną odrębność narodową i przywiazanie do
          katolicyzmu.


          • cubic Re: HISTORIA WARSZAWY 24.04.02, 09:55
            Moim zdaniem najbardziej smutny i tragiczny moment dla Warszawy to zniszczenie
            jej po Powstaniu Warszawskim. Najgorsze jest to, że na drugim brzegu stali
            polacy i patrzyli jak ich stolica płonie!!!!
            Cubic
            • bno1 Re: HISTORIA WARSZAWY 24.04.02, 10:05
              A przy próbach pomocy, tzn. incydentalnie przeprowadzanych desantach przez
              Wisłę zginęło ich więcej niż pod Monte Cassino ...
              • sloggi [OT] 24.04.02, 10:10
                Incydentalnie ginęły setki ludzi ? Brzmi jakoś bez sensu.
                • Gość: bno1 Re: [OT] IP: *.gunb.gov.pl 24.04.02, 10:48
                  "incydentalnie przeprowadzonych desantach" - chodziło mi o to, że desantowali
                  się przez rzekę nie w ramach jakiejś większej ofensywy, tylko pojedyncze
                  pododziały piechoty przeprawiały się kilka razy przy skromnym wsparciu swojej
                  artylerii, bez żadnego udziału lotnictwa szturmowego i bombowego. Te desanty
                  przypominały tzw. rozpoznanie bojem - niosące ze sobą ryzyko poważnych strat. I
                  tak też było niestety. Zginęło grubo ponad dwa tysiące żołnierzy.
            • eela Re: HISTORIA WARSZAWY 24.04.02, 10:35
              Największy rozgłos Warszawie przyniosło Powstanie Warszawskie. Równiez Konstytucja 3 maja była
              uchwalona w Warszawie. A wstyd - chyba zamach majowy? Pogwałcone zostały procedury demokratyczne.
              • sloggi Re: HISTORIA WARSZAWY 24.04.02, 10:51
                Narutowicza zastrzelono w Zachęcie.
              • k_rzyzak Re: HISTORIA WARSZAWY 27.04.02, 16:21
                eela napisał(a):

                > Największy rozgłos Warszawie przyniosło Powstanie Warszawskie.

                Czy ktos może powiedzieć co by sie stało gdyby Powstania nie było wcale?
                Chcę zaznaczyć ,że to nie jest podpucha.
                • miko_ Re: HISTORIA WARSZAWY 27.04.02, 16:30
                  k_rzyzak napisał(a):

                  > eela napisał(a):
                  >
                  > > Największy rozgłos Warszawie przyniosło Powstanie Warszawskie.
                  >
                  > Czy ktos może powiedzieć co by sie stało gdyby Powstania nie było wcale?
                  > Chcę zaznaczyć ,że to nie jest podpucha.

                  Moc poznawcza tego typu rozważań wydaje mi się taka sama, jak rozstrząsanie
                  problemu : jak potoczyłyby się losy Europy, gdyby Napoleon pod Waterloo
                  dysponował taczankami wyposażonymi w karabiny maszynowe systemu Maxim.
                • eela Re: HISTORIA WARSZAWY 29.04.02, 10:01
                  Co by było, gdyby nie było Powstania? Na pewno Warszawa byłaby ładniejsza w
                  granicach przedwojennego Sródmieścia. Mielibyśmy piękne centralne ulice.
                  Marszałkowska pewnie byłaby odpowiednikiem łódzkiej ulicy Piotrkowskiej, nie
                  mielibyśmy na niej tych ohydnych powojennych budynków. Jedną z ocalałych ulic
                  jest Foksal, jedna z najpiękniejszych warszawskich ulic, równiez Lwowska robi
                  wrażenie. Ludzie nie zostaliby wypędzeni ze swojego miasta. Nie wszyscy mogli
                  powrócić, bo ich domów już nie było. Nie byłoby nieszczęsnego dekretu Bieruta.
                  No i mielibyśmy mniej grobów...

                  Gdy czasami bywam poza Polską w dużych miastach nie tkniętych wojną,
                  zazdroszczę im zawsze jednego - pięknej jednolitej zabudowy.
            • Gość: JB Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.inetia.pl 24.04.02, 16:22
              Równie tragiczne było zniczczenie Warszawy przez szwedzką swołocz w czasie
              potopu i wojny północnej.
              Szwedzi okradli, spalili, i zniszczyli nasz kraj równie bezmyślnie, co Niemcy w
              latach II wojny.

              Votre JB
              • Gość: Dyzio Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 18:16
                Nie tylko Szwedzi i Niemcy niszczyli Wwę (a propos - mało kto pamieta, iż po 3
                rozbiorze Wwa była w zaborze pruskim a nie rosyjskim) ale i sami Polacy. Czyż
                nie symptomatyczne jest to, że najwięcej dla Wwy XIXw zrobili cudzoziemcy
                (Lindley z synem, Starynkiewicz) a w RP nr 2 więcej było swarów i kłótni niż
                faktycznego rozwoju miasta (toć przecież Starzyński był prezydentem
                komisarycznym, mianowanym z powodu braku możliwości "wybrania się"). Starzyński
                tak naprawdę też stosunkowo mało zrobił w zakresie rzeczowym ale przynajmniej
                zaczął robić plany i opracowania, które stanowiłyby podstawę do późniejszych
                działań (Adolek nie dopuścił). Jego bohaterska karta z oblężenia stolicy wśród
                co poniektórych "dyskutantów" uniemożliwia stwierdzenie, iż prezydentem był
                raczej kiepskim ...
    • Gość: WiTEK Re: HISTORIA WARSZAWY IP: *.ia.pw.edu.pl 29.04.02, 09:36
      ... i pewnie jeszcze tunel do Zegrza, Różana, Łomży, Osowca i Brześcia a w
      druga stronę do Dęblina i na Ukrainę ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka