Dodaj do ulubionych

Ekologiczny Ursynów vs Specustawa - stenogram

06.10.04, 19:28
Oto fragment stenogramu z wystapieniem przedstawicielki
SEU na posiedzeniu Komisji Senackiej w 2003r.
Całość stenogramu - link poniżej

Przewodniczący Marian Noga:

Dziękuję, Panie Ministrze.

Pani ma głos, proszę bardzo. Domyślam się, że reprezentują państwo
Ekologiczny Ursynów, tak?

(Przedstawiciel Stowarzyszenia "Ekologiczny Ursynów" Zygmunt Zych: Tak jest.)

Proszę bardzo.

Przedstawiciel Stowarzyszenia "Ekologiczny Ursynów" Grażyna Magdziarz:

Grażyna Magdziarz.

Dziękuję za zaproszenie, Panie Przewodniczący. Dziękuję za gościnę państwu
senatorom. Witam pana, Panie Ministrze.

Chciałabym powiedzieć kilka słów ze strony tych, którzy są oskarżani o to, że
coś blokują i nie dają budować. Otóż my we dwoje tutaj, jako goście,
chcielibyśmy na wstępie powiedzieć, że jesteśmy czynnymi użytkownikami dróg i
bardzo chcemy, aby w Polsce były budowane drogi, drogi dobrej jakości,
zgodnie z polskimi przepisami i zgodnie z przepisami unijnymi. Chciałabym
jednak zwrócić uwagę, że wiele zapisów tej ustawy budzi nasze poważne obawy.

Otóż korzystamy wszyscy ze środowiska, mamy do niego powszechny dostęp. To
powszechne korzystanie ze środowiska nie wymaga specjalnych pozwoleń. Ustawa
dotyczy jednak tych, którzy korzystają ze środowiska w szczególny sposób,
wymagający pozwolenia. A wymaga się tego pozwolenia wówczas, gdy korzystanie
ze środowiska wprowadza w nim zmiany. Ta ustawa, niestety, sprzyja
szczególnemu korzystaniu w porównaniu z korzystaniem powszechnym i powoduje
zachwianie równowagi między korzystaniem powszechnym a szczególnym.

Co budzi obawy tej części społeczeństwa, która tak złośliwie blokuje drogi, a
która chce mieć drogi? My jesteśmy właśnie przykładem takiej grupy - chcemy
mieć drogi dobrej jakości. Otóż chciałbym zwrócić uwagę na zapisy art. 5, 11
i 27. Treść tych trzech artykułów jest według nas w pewnym sensie sprzeczna.
Otóż w art. 5 mówi się, że do wniosku powinien być dołączony raport o
oddziaływaniu planowanego przedsięwzięcia na środowisko. W art. 11 mówi się,
że wyłączone są z ustawy - Prawo ochrony środowiska niektóre artykuły, ale
nie wyłącza ten artykuł dostępu społeczeństwa do udziału w postępowaniu
dotyczącym wskazania lokalizacyjnego. Z kolei art. 33, 31, które są
wymienione tam, gdzie mówi się o udzielaniu decyzji o pozwoleniu na budowę,
wyłączają z tego postępowania społeczeństwo. Tymczasem art. 11 wskazuje na
udział społeczeństwa na wstępnym etapie prowadzonego przez wojewodę
postępowania administracyjnego dotyczącego wskazania lokalizacyjnego. Jest to
sprzeczność z art. 27, gdzie mówimy, że z oceny oddziaływania na środowisko
wynika konieczność utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania. Czyli art.
27 mówi o ocenie oddziaływania na środowisko. Art. 5 mówi o raporcie.

Postępowanie z udziałem społeczeństwa to jest właśnie ocena oddziaływania na
środowisko. Jeśli mamy do czynienia z oceną oddziaływania na środowisko, to
wówczas mamy nie opinię ministra środowiska, lecz uzgodnienie. Bo wówczas
minister i Państwowa Rada Ochrony Środowiska, działająca przy ministrze,
oceniają, czy dane opracowanie wyczerpuje temat, czy jest prawidłowo
sporządzone.

Społeczeństwo nie mówi "nie" dla budowy dróg. Społeczeństwo oczekuje
poszanowania jego praw. A poszanowaniem prawa byłoby, gdyby w art. 5 w pkcie
5 było napisane "ocena oddziaływania na środowisko". Wtedy minister
środowiska byłby usytuowany jako osoba czy raczej organ, który sprawdzi, czy
materiał dołączony do wniosku o wskazanie lokalizacyjne jest wykonany
prawidłowo. No, niestety, w prawodawstwie polskim nie ma odpowiedzialności
ekspertów za słowo pisane, które jest zawarte w ekspertyzie. A skoro nie ma
takiej odpowiedzialności - ani moralnej, ani materialnej - ktoś musi
weryfikować ocenę oddziaływania na środowisko, sprawdzić, czy jest ona
sporządzona z poszanowaniem prawa. Taką kompetentną osobą, takim kompetentnym
organem byłby minister środowiska, który nie opiniowałby, lecz uzgadniał, czy
ten raport został wykonany prawidłowo, czy to zamówienie spełnia oczekiwania
społeczne i oczekiwania inwestora. Bo z takiej oceny sporządzonej na wstępie,
dotyczącej lokalizacji, wynika właśnie, czy zachodzi konieczność określenia
obszaru ograniczonego użytkowania.

Próbowaliśmy przeanalizować zapisy treści tej ustawy na podstawie z życia
wziętego przykładu, bo wtedy możemy to przeanalizować i ocenić. Prawnicy mają
to opanowane, ale my akurat nie jesteśmy prawnikami, dlatego posłużymy się
przykładową sytuacją, która mogłaby mieć miejsce.

Otóż trudno nam było ocenić na podstawie tych trzech zapisów - art. 5, 11 i
27 - jak zachowałby się wojewoda w sytuacji, jaka zaistniała w mieście pod
tytułem... pod nazwą Łódź.

Przepraszam, jestem trochę zdenerwowana, pan minister patrzy na mnie bardzo
groźnym okiem, a ja naprawdę chcę budować autostrady, tyle że z poszanowaniem
środowiska. Pan dyrektor Suwara powiedział - przepraszam za tę dygresję - że
będzie płacił 100 milionów zł za krzaki. Ale na jaki cel będzie płacił tych
100 milionów zł? Na ochronę środowiska! (Poruszenie na sali) Z tych środków
na ochronę środowiska są finansowane rzeczy, które są nam wszystkim potrzebne
do życia, urządzenia chroniące nasz stan posiadania. A naszym najważniejszym
stanem posiadania jest dobre zdrowie.

Chciałabym teraz wrócić do przykładu łódzkiego. Otóż ta ustawa zezwala nie
szanować, nie respektować zapisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. W
Łodzi był taki przykład, że w decyzji o wskazaniu lokalizacyjnym wyznaczono
inne miejsce niż zarezerwowane na korytarz autostrady, bo w pobliżu tego
zarezerwowanego w planach miejscowych korytarza pojawiły się ekskluzywne domy
jednorodzinne. W związku z tym - chociaż może i bez żadnego związku - we
wniosku lokalizacyjnym został wskazany przebieg autostrady w pobliżu gęsto
zabudowanych osiedli mieszkaniowych, a członkowie spółdzielni odwołali się do
Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił
zdanie członków spółdzielni, uchylił pierwsze wskazanie i zwrócił sprawę do
ponownego rozpatrzenia.

Teraz wchodzą przepisy tej ustawy. Jestem bardzo ciekawa, czy zostanie
wykonana ocena oddziaływania na środowisko, czy w tej sytuacji - biorąc pod
uwagę, że ileś tam tysięcy mieszkańców czeka na zupełnie inne wskazanie,
odpowiadające zarezerwowanemu korytarzowi, który zgodnie z zapisami tej
ustawy już nie będzie korytarzem - będzie otwarta rozprawa dotycząca tego
postępowania, czy mieszkańcy będą mogli zgłaszać swoje wnioski i czy w tej
sytuacji, zgodnie z zapisem, że minister środowiska opiniuje tylko inwestycje
na terenach objętych szczególną ochroną prawną, czyli w parkach
krajobrazowych, rezerwatach itd., środowisko Łodzi, tych ludzi, którzy są w
pewnym sensie stronami postępowania, będą mieli wraz z ministrem środowiska
coś do powiedzenia czy nie. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Marian Noga:

Dobrze, dziękuję bardzo.

Proszę pani, powiem krótko: dosłownie miesiąc temu przyjęliśmy ustawę o
planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w której problemy tak zwanych
inwestycji liniowych, czyli celu publicznego, moim zdaniem zostały załatwione
w sposób perfekcyjny, to znaczy w tym sensie perfekcyjny, że na pieniactwo
zgody nie będzie. Dziękuję.

(Przedstawiciel Stowarzyszenia "Ekologiczny Ursynów" Grażyna Magdziarz: Ja
tylko dodam, że staram się nie być pieniaczem i naprawdę grzecznie chciałam
państwu uzmysłowić...)

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Piłat:

Ja chcę pani powiedzieć, że pani występowała tutaj w interesie ministra
ochrony środowiska. My projekt tej ustawy uzgodniliśmy z ministrem ochrony
środowiska, w którego interesie między innymi pani teraz występowała. Mamy na
to dowody, pokażemy pani. Uzgadnialiśmy to między innymi z panią profesor
Symonides, która jest kimś takim, kto tych spraw broni,
Obserwuj wątek
    • siskom_tak dalszy ciąg 06.10.04, 19:53
      Przewodniczący Marian Noga:

      Dobrze, dziękuję bardzo.

      Proszę pani, powiem krótko: dosłownie miesiąc temu przyjęliśmy ustawę o
      planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w której problemy tak zwanych
      inwestycji liniowych, czyli celu publicznego, moim zdaniem zostały załatwione w
      sposób perfekcyjny, to znaczy w tym sensie perfekcyjny, że na pieniactwo zgody
      nie będzie. Dziękuję.

      (Przedstawiciel Stowarzyszenia "Ekologiczny Ursynów" Grażyna Magdziarz: Ja
      tylko dodam, że staram się nie być pieniaczem i naprawdę grzecznie chciałam
      państwu uzmysłowić...)

      Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Piłat:

      Ja chcę pani powiedzieć, że pani występowała tutaj w interesie ministra ochrony
      środowiska. My projekt tej ustawy uzgodniliśmy z ministrem ochrony środowiska,
      w którego interesie między innymi pani teraz występowała. Mamy na to dowody,
      pokażemy pani. Uzgadnialiśmy to między innymi z panią profesor Symonides, która
      jest kimś takim, kto tych spraw broni, pilnuje itd. Otóż przekonaliśmy i panią
      profesor, i wszystkich innych, że te zapisy nie są wcale groźne dla ochrony
      środowiska. Nie są groźne. Nie są przeciwstawne tym pojęciom, które są...

      Te zapisy mówią o tym, że tworzy się tak zwane niezbędne elementy. Ale wie
      pani, co wszystkich dookoła boli? Wie pani, co ich boli? Jeden zapis tak
      naprawdę wszystkich boli: że wojewoda przed wydaniem decyzji jedynie zasięga
      opinii, a nie uzgadnia. Tu jest pies pogrzebany. Ta ustawa, gdyby nie było w
      niej tego zapisu, byłaby nam w połowie niepotrzebna, żeby była jasność. Bo to
      trwa miesiącami. Jest kilkanaście instytucji, które uzgadniają, uzgadniają,
      uzgadniają i uzgadniają. A my mamy budować! Właśnie dlatego wszyscy dookoła
      wybudowali, a Polska nie.

      Chcę przy okazji powiedzieć, że taka sama ustawa, zanim Niemcy nie zbudowali
      swoich autostrad, była także u nich. Zrezygnowali z takiego zapisu dopiero
      wtedy, kiedy już wybudowali autostrady. Ja mogę pani powiedzieć, że my też
      zrezygnujemy z tych zapisów, kiedy już będziemy mieli jakieś autostrady.

      (Brak nagrania)

      Przewodniczący Marian Noga:

      Zamykam posiedzenie.

      (Koniec posiedzenia o godzinie 21 minut 55)

      A oto link do stenogramu z całego posiedzienia:

      www.senat.gov.pl/k5/kom/kspi/2003/058spi.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka