Dodaj do ulubionych

Mieszkanie od gminy

06.10.04, 21:32
Czy moglby mi ktos doradzic do kogo napisac i jak napisac, azeby otrzymac mieszkanie od gminy.
Jestem osoba niepelnosprawna i chcialbym sie usamodzielnic a na kupno mieszkania niestety mnie nie stac.

Licze na dobre rady
Pozdrawiam serdecznie
Tomek
Obserwuj wątek
    • Gość: MAMA Re: Mieszkanie od gminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 09:49
      Brak jakiejkolwiek odpowiedzi na to pytanie obrazuje naszą szarą i smutną
      rzeczywistość. Wierzę, że ktoś wreszcie odpowie na Twoje pytanie. Zawsze
      przejmuję się losem niepełnosprawnych, szczególnie, gdy widzę wysokie
      krawężniki. NIE wysokim krawężnikom! TAK dla autobusów niskopodłogowych!
      Od kiedy istnieją, moja sąsiadka może wreszcie sobie pojeździć wózkiem inwa-
      lidzkim i jest z tego powodu bardzo szczęśliwa.
      • d.z Re: Mieszkanie od gminy 07.10.04, 10:00
        Zmartwię Ciebie.
        Uzyskanie mieszkania komunalnego jest cięzkie i trzeba długo czekać.
        Zacząć trzeba od gminy, w której jest się zameldowanym.
        Trzeba udać się do urzędu i zapytać o to jak wystąpienie o taki przydział
        przygotować.
        Następnie trzeba wystąpić, załączając sporo róznych dokumentów (jakich to też
        się zmienia więc warto się dowiedzieć) i czekać, czekac, czekać.
        um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?dzial=aktualnosci&strona=aktualnosci_archiwum&poczatek=2004-06&ak_id=674&kat=2
        pewnym pocieszeniem moze być tak informacja (podana powyżej) ale czy aby
        pocieszeniem?
        • pan_pndzelek >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! 07.10.04, 10:11
          d.z napisał:
          > Zmartwię Ciebie.
          > Uzyskanie mieszkania komunalnego jest cięzkie i trzeba długo czekać.
          > Zacząć trzeba od gminy, w której jest się zameldowanym.

          Mylisz się D.Z.-cie!!! Zacząć trzeba przede wszystkim od własnej RODZINY!!! To
          ona jest zobowiązana w pierwszym rzędzie do zaspokojenia potrzeb jednego ze
          swoich członków, który znalazł się w niedostatku... Rodzina a nie reszta
          społeczeństwa niespokrewniona z daną osobą i siłą rzeczy niezainteresowana jej
          losem i płaceniem ze swoich pieniędzy za polepszanie jej bytu...

          Tę podstawową prawdę należy wbijać do głowy wszystkim "potrzebującym"...
          • Gość: miena Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:33
            Podaje kilka sposobow uzyskania mieszkan komunalnych - wszystkie oparte na
            autentycznych faktach:

            - niech ciebie zaadoptuje jakas dozorczyni ktora ma chody w administracji, ta
            wytypuje ci odpowiedni lokal a przybrana mam zalatwi wszystko.

            - dogadaj sie z kims kto ma mieszkanie komunalne i inne w ktorym mieszka,
            niestety ta opcja wymaga nakladow pienieznych, osoba posiadajaca lokal
            komunalny spisze umowe ztoba niby na opieke nad mieszkaniem po stosownym
            okresie zaudasz sie do urzedu na Nowogrodzkiej gdzie za kolejna oplata
            przejmiesz umowe najmu.

            - najszybsza droga to zaudanie sie do ww. urzedu gdzie za oplata (wiadomo jaka)
            w pok nr ..........( nr pokoju tylko dla wtajemniczonych) dostaniesz umowe
            najmu.
            • pan_pndzelek Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! 07.10.04, 10:39
              Gość portalu: miena napisał(a):
              > - niech ciebie zaadoptuje jakas dozorczyni ktora ma chody w administracji, ta
              > wytypuje ci odpowiedni lokal a przybrana mam zalatwi wszystko.

              Ale to musi być szczególna dozorczyni, obrotna i kontaktowa a takich jest
              bardzo niewiele. No i niby czemu miałaby się tak starać? Za darmo?

              > - dogadaj sie z kims kto ma mieszkanie komunalne i inne w ktorym mieszka,
              > niestety ta opcja wymaga nakladow pienieznych, osoba posiadajaca lokal
              > komunalny spisze umowe ztoba niby na opieke nad mieszkaniem po stosownym
              > okresie zaudasz sie do urzedu na Nowogrodzkiej gdzie za kolejna oplata
              > przejmiesz umowe najmu.

              Odpada! Ta wersja jest od dawna nieaktualna. Dziś nie da się wejść w najem "na
              opiekę"...

              > - najszybsza droga to zaudanie sie do ww. urzedu gdzie za oplata (wiadomo
              jaka)
              > w pok nr ..........( nr pokoju tylko dla wtajemniczonych) dostaniesz umowe
              > najmu.

              Po pierwsze: też nie taka szybka ta droga, po drugie: majc tyle pieniędzy to
              już lepiej dopełnić tę sumę kredytem i kupić WŁASNE BEZ DZIADOWANIA...
              • Gość: miena Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:41
                Odpada! Ta wersja jest od dawna nieaktualna. Dziś nie da się wejść w najem "na
                > opiekę"...

                Wlasnie, ze sie da!. Jak pisalam poprzednio sa to przypadki autentyczne. Nie
                myl pojecia opieki nad glownym najemca a opieki mieszkaniem.
                • pan_pndzelek Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! 07.10.04, 10:52
                  Chwileczkę... pojęcia "opieki nad mieszkaniem" nie było NIGDY! Natomiast
                  załatwienie najmu "na opiekę" tyczyło oczywiście opieki nad głównym najemcą i
                  jest niemożliwe od co najmniej 7 lat. Osoby chcące z tej drogi skorzystać mimo
                  wszystko kierowały sprawy do sądu o nakazanie gminie/miastu nawiązania umowy
                  najmu. Jednak żadna znana mi sprawa nie zakończyła się sukcesem w postaci tegoż
                  najmu...
                  --
                  ________________________________________
                  ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
                  >>>---
                  <a
                  • Gość: miena Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:59
                    Masz jak najbardziej racje we wszystkich punktach.
                    Mimo tego ww. sytuacja zaistniala. , postaram sie ja opisac.
                    Jest lokal komunkalny, w nim glowny najemca ktory tam od xxx lat w lokalu
                    komunalnym nie mieszka, po jakims czasie wprowadza sie osobnik mieniacy sie
                    kuzynem najemcy ktory wdlg. papieru dostarczonego do administracji" "opiekuje
                    sie lokalem", po kilku latach osoba "opiekujaca" sie lokalem przejmuje umowe
                    najmu.
                    • pan_pndzelek Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! 07.10.04, 11:07
                      Hmmm... to granda... ale nie pierwsza i pewnie nie ostatnia w pok. nr [...], o
                      którym pisałeś... chociaż dziś pewnie już trudniej niż za czasów Pani Naczelnik
                      C.
                      • Gość: miena Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 11:16
                        Nie wiem kiedy Pani Naczelnik C. zakonczyla swoja dzialalnosc, sytuacja
                        powyzsza miala miejsce stosunkowo niedawno.
                        To z dozorczynia to tez fakt autentyczny, ktory mial miejsce tez niedawno. W
                        tym przypadku dozorczyni zalatwila mieszkanie swojej corce.
                        Znam wiele innych przykladow np. "zalatwienie" mieszkania (komunalnego rzecz
                        jasna) przez osobe stale zamieszukujaca za granica.
                        Zalatwienie sobie mieszkania przez "artystke" - widocznie nie bylo jej to
                        mieszkanie zbyt potrzebne bo stalo puste przez 2 lata.
                        I tak mozna mnozyc, sa to przypadki znane mnie, na pewno sa tez inne.
                    • Gość: warszawianka jedna Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 11:28
                      to jakaś bzdura, czasami nawet najbliższej rodzinie trudno jest "odziedziczyć"
                      lokal komunalny.
                      Poza tym zasada jest taka że mieszkania komunalne dostają najubożsi
                      potrzebyjący, jak ktoś w nim nie mieszka powinien się zrzec lokalu na rzecz
                      gminy. Wynajmując lokal komunalny od gminy nie można posiadać mieszkania
                      własnościowego.Oczywiście to tylko teoria, jak widać fakty są inne.
                      • d.z Jaki wniosek? 07.10.04, 11:35
                        Ano taki, że prezydent powinien dokładnie zbadać gospodarkę lokalami
                        mieszkalnymi gminy.
                        Powinien tez zbadac czy aktualnie mieszkający w tych lokalach spełniają
                        kryteria by w komunalnych mieszkać.
                        Nie zrobi tego jednak bo w takich lokalach mieszka wielu "trzymających władzę"
                        i wtedy to już byłby koniec.
                        W dlaszym więc ciągu w lokalach kupowanych i utrzymywanych za nasze podatnicze
                        pieniądze będą mieszkać ci, którzy potrafią skutecznie "zadbać" o swój los...
          • Gość: warszawianka jedna Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 11:34
            Drogi Pndzelku tyle lat już żyjesz a nie wiesz że z rodziną najlepiej wychodzi
            się na zdjęciach, jeszcze trzeba stanąć w środku żeby cię nie obcieli.

            Poza tym państwo ma obowiązek pomagać osobom niepełnosprawnym o czym nikt nie
            chce pamiętać.
            • anmanika Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! 07.10.04, 11:43
              Jakby tak sprawdzic wszystkie lokale to zapewnie zniknela by kolejka.
              Ciekawa jestem kiedy to jakis biedny dostal mieszkanie od gminy bhuhaha.
              Biedny jest przeciez za biedny by zaudac sie do pok...........w urzedzie.
            • pan_pndzelek Re: >>>Mylisz się D.Z.-cie!!! 07.10.04, 11:58
              Gość portalu: warszawianka jedna napisał(a):
              > Drogi Pndzelku tyle lat już żyjesz a nie wiesz że z rodziną najlepiej
              wychodzi
              > się na zdjęciach, jeszcze trzeba stanąć w środku żeby cię nie obcieli.

              Owszem ale to w niczym nie zmienia sprawy, że w sytuacjach kryzysowych należy
              podeprzeć się własną rodziną a nie domagać się by obcy fundowali wygodne
              życie... Trzeba MIEĆ ODROBINĘ HONORU! Nie wiem jak ciebie ale mnie KOMPLETNIE
              NIE INTERESUJE los ubogich, bezdomnych, słabych, skrzywdzonych i całej reszty
              darmochowatej swołoczy... w związku z czym nie chciałbym ponosić kosztów ich
              życia...

              > Poza tym państwo ma obowiązek pomagać osobom niepełnosprawnym o czym nikt nie
              > chce pamiętać.

              Taaa... to państwo ma tysiące takich "obowiązków": wielodzietne samotne
              lafiryndy, nierobotni, bezdomniaki... Może pora, by to państewko już się
              opamiętało, bo to nie ono płaci za tę hołotę tylko MY... łatwo jest CUDZE
              rozdawać...
              • Gość: warszawianka jedna do pndzelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 18:06
                Mylisz pojęcia, kim innym jest inwalida i kim innym żulik, który nigdy nie
                splamił się pracą.Stosunkiem do niepełnosprawnych pokazujemy nasz stopień
                ucywilizowania. Ubolewam nad twoją bezdusznością i pamiętaj że kalectwo może
                się zdażyć każdemu, tobie również.
                • aniela Re: do pndzelka 07.10.04, 18:17
                  alez jemu przydarzylo sie kalectwo. dosc powazne. choc to mile i eleganckie z
                  twojej strony, ze udajesz ze nei zauwazasz jego intelektualnej ulomnosci.
                  • pan_pndzelek [...] 07.10.04, 18:24
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pan_pndzelek Re: do pndzelka 07.10.04, 18:23
                  Gość portalu: warszawianka jedna napisał(a):
                  > Stosunkiem do niepełnosprawnych pokazujemy nasz stopień
                  > ucywilizowania.

                  To jest taki durny lewacki wytrych wymyślony na potrzeby ludzi, którzy nie mają
                  żadnego sensownego argumentu... występuje jeszcze w wersji ze zwierzętami, ale
                  znaczy zawsze tyle samo czyli NIC. Równie dobrze mógłby to być stosunek do
                  burzy z piorunami, do rudych czy do puszczania wiatrów... i dalej NIC by to nie
                  oznaczało...
                  • miltonia do autora watku 07.10.04, 18:53
                    Najlepiej zostac lokalnym politykiem, np. radnym. Potem nalezy nawiazac szybko
                    kontakty z odpowiednimi personami (na zasadzie, ja tobie, ty mnie) a w
                    mieszkaniach bedziesz przebieral jak w ulegalkach.

                    I do, jak zwykle madralinskiego, Dzyndzla.
                    To, ze ciebie nie interesuje pomoc innym, nie zaczy ze innych tez. Skad wiesz,
                    czy autor watku w ogole ma rodzine? Pomoc osobie niepelnosprawnej w
                    usamodzielnieniu sie tak naprawde panstwu, czyli podatnikom jest oplacalna na
                    dluzsza mete. Np. lepiej zeby zamieszkal w komunalnym mieszkaniu, placil za
                    czynsz i media niz w domu opieki. Wychodzi taniej.
                    A jak jestes taki bojowy, to moze zacznij od zwalczania prawdziwych pasozytow,
                    ktorzy marnotrawia wielkie pieniadze, przez swoja nieudolnosc i zamilowanie do
                    przywlaszczania sobie tego co nie ich, czyli wszelkiej masci polityko-
                    biznesmenow i ich totumfackich. Gadanie, ze za nasze pieniadze pomaga sie
                    chorym, biednym czy bezradnym jest tematem zastepczym, bo to sa zadne pieniadze
                    w porownaniu ze stratami na jakie narazaja kraj, ci co sa przy zlobie i
                    skupiaja sie wylacznie na wyciagniecie najwiekszych dla siebie profitow.


                    • pan_pndzelek do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 19:17
                      miltonia napisała:
                      > Najlepiej zostac lokalnym politykiem, np. radnym. Potem nalezy nawiazac
                      szybko
                      > kontakty z odpowiednimi personami (na zasadzie, ja tobie, ty mnie) a w
                      > mieszkaniach bedziesz przebieral jak w ulegalkach.

                      No tak, to jest rzeczywiście dobre rozwiązanie ale nie takie proste jak by ci
                      się zdawało... jak zwalczyć taką metodę? Prosto, bardzo prosto: zaprzestać
                      JAKIEGOKOLWIEK ROZDAWNICTWA MIESZKAŃ KOMUKOLWIEK... Nie będzie korupcji a co
                      najważniejsze nie będzie nieuzasadnionego trwonienia CUDZYCH przecież pieniędzy
                      na poprawianie bytu jakichś jednostek...

                      > Pomoc osobie niepelnosprawnej w
                      > usamodzielnieniu sie tak naprawde panstwu, czyli podatnikom jest oplacalna na
                      > dluzsza mete. Np. lepiej zeby zamieszkal w komunalnym mieszkaniu, placil za
                      > czynsz i media niz w domu opieki. Wychodzi taniej.

                      A nie lepiej zlikwidować W OGÓLE TAKĄ ALTERNATYWĘ: albo darmowe mieszkanie ZA
                      NASZE PIENIĄDZE albo darmowy pobyt w domu opieki też ZA NASZE PIENIĄDZE? Ja
                      wiem, że takie proste rozwiązania najtrudniej przychodzą do głowy ale
                      kreatywnym trzeba być...

                      > A jak jestes taki bojowy, to moze zacznij od zwalczania prawdziwych
                      pasozytow,
                      > ktorzy marnotrawia wielkie pieniadze, przez swoja nieudolnosc i zamilowanie
                      do
                      > przywlaszczania sobie tego co nie ich, czyli wszelkiej masci polityko-
                      > biznesmenow i ich totumfackich.

                      Nie wiem kto to są ci totumfaccy i polityko-biznesmeni. Ale jeśli dobrze
                      odczytuję intencję z jaką pisałaś to chodzi o urzędasów (skarbówę, zusy, panie
                      z okienka, sędziów, posłów itd.) Na ile mogę zwalczam...

                      > Gadanie, ze za nasze pieniadze pomaga sie
                      > chorym, biednym czy bezradnym jest tematem zastepczym, bo to sa zadne
                      pieniadze
                      > w porownaniu ze stratami na jakie narazaja kraj, ci co sa przy zlobie i
                      > skupiaja sie wylacznie na wyciagniecie najwiekszych dla siebie profitow.

                      Akurat NIEPRAWDA, to takie gadanie jak zaprezentowałaś jest przykrywaniem
                      prawdziwego problemu. Utrzymanie urzędasów i ich niekompetencji czy pazerności
                      kosztuje co prawda SETKI MILIONÓW ale utrzymanie UBOGIEJ SWOŁOCZY (wielodzietne
                      samotne lafiryndy, nierobotni etc.) kosztuje DZIESIĄTKI MILIARDÓW złotych.
                      Spójrz sobie na plan wydatków budżetowych... a sama się przekonasz...
                      • miltonia Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 20:07
                        pan_pndzelek napisał:

                        > No tak, to jest rzeczywiście dobre rozwiązanie ale nie takie proste jak by ci
                        > się zdawało...

                        Moze i nie jest takie proste, moze jest, jak sie nie wybrzydza i zapisuje do
                        partii, ktora ma akutat najwieksze szanse w wyborach.

                        > JAKIEGOKOLWIEK ROZDAWNICTWA MIESZKAŃ KOMUKOLWIEK... Nie będzie korupcji a co
                        > najważniejsze nie będzie nieuzasadnionego trwonienia CUDZYCH przecież
                        pieniędzy na poprawianie bytu jakichś jednostek...

                        Ty to jednak za pierwsza naiwna moglbys w Serve za wzorzec lezec. Kto bedzie
                        podcinal galaz na ktorej siedzi i likwidowal taki intratny kasek jak
                        rozdawnictwo mieszkan komunalnych? Ci, ktorzy je sobie przyznaja, czy ci,
                        ktorzy z tego maja spore boki? Ludzie, dla ktorych sa one faktycznie
                        przeznaczone (z zalozenia) dostaja takie, w ktorych malo kto by chcial
                        mieszkac, wiec sa i tak niewiele warte.

                        >> A nie lepiej zlikwidować W OGÓLE TAKĄ ALTERNATYWĘ: albo darmowe mieszkanie
                        ZA NASZE PIENIĄDZE albo darmowy pobyt w domu opieki też ZA NASZE PIENIĄDZE? Ja
                        > wiem, że takie proste rozwiązania najtrudniej przychodzą do głowy ale
                        > kreatywnym trzeba być...

                        Nie nie mozna. W kazdym spoleczenstwie sa ludzie chorzy, sa ci ktorych dotkna
                        kleski losowe, ci ktorzy stracili w dziecinstwie rodziny i nie dadza sobie sami
                        rady. Nie mowie tutaj o pasozytach, ktorym sie nie chce albo o bezmyslnych
                        reproduktorach, ktorzy nastukaja kilkanascioro dzieci a potem placza, ze nie
                        maja za co ich utrzymac (chociaz i tutaj trudno winic te dzieci za glupote i
                        nieodpowiedzialnosc rodzicow). Uwazasz, ze takich ludzi nalezy zrzucac ze
                        skaly, tylko dlatego, ze los nie dal im szansy? Albo niech dogorywaja na
                        ulicach ewentualnie tworza gangi? Nie tedy droga.

                        > Nie wiem kto to są ci totumfaccy i polityko-biznesmeni. Ale jeśli dobrze
                        > odczytuję intencję z jaką pisałaś to chodzi o urzędasów (skarbówę, zusy,
                        panie z okienka, sędziów, posłów itd.) Na ile mogę zwalczam...

                        Armie urzedasow wygenerowaly wadlwe ustawy, wadliwe prawo, niejasne
                        rozporzadzenia. A do tego przylozyli swa lapke wszelkiej masci lobbysci,
                        wszelkie szare eminencje, ktore upartzyly wielkie zyski w kulawym i
                        nieczytelnym prawie. Przypomnij sobie, jak jeszcze 10 lat temu wygladaly
                        rozliczenia drobnego przesiebiorcy z ZUS-m. Wysylalo sie raz w miesiacu
                        przelew, z gotowej ksiazeczki i dzialalo. Potem ktos chcial zarobic na
                        komuteryzacji tegoz, ktos inny na opracowaniu systemu rozliczen i mamy teraz
                        instytucje, ktora zjada wlasny ogon, gdzie na opracowanie ton comiesiecznych
                        deklaracji nalezalo zatrudnic armie darmozjadow. To oczywiscie przyklad, ale
                        wszedzie tam, gdzie sie gmatwa proste rozwiazania ktos na tym skubie z naszych
                        podatkow spora kase.


                        > Akurat NIEPRAWDA, to takie gadanie jak zaprezentowałaś jest przykrywaniem
                        > prawdziwego problemu. Utrzymanie urzędasów i ich niekompetencji czy
                        pazerności kosztuje co prawda SETKI MILIONÓW ale utrzymanie UBOGIEJ SWOŁOCZY
                        (wielodzietne samotne lafiryndy, nierobotni etc.) kosztuje DZIESIĄTKI MILIARDÓW
                        złotych. Spójrz sobie na plan wydatków budżetowych... a sama się przekonasz...

                        Akurat uwazam, ze sensowna pomoc jest potrzebna, pisalam o tym wyzej. Nie
                        rozdawana jak leci tylko odpowiednio ukierunkowana, nastawiona na dawanie wedki
                        a nie rybki.

                        • pan_pndzelek Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 21:25
                          miltonia napisała:
                          > Moze i nie jest takie proste, moze jest, jak sie nie wybrzydza i zapisuje do
                          > partii, ktora ma akutat najwieksze szanse w wyborach.

                          No dobra, niech będzie, jest proste...

                          > Ty to jednak za pierwsza naiwna moglbys w Serve za wzorzec lezec. Kto bedzie
                          > podcinal galaz na ktorej siedzi i likwidowal taki intratny kasek jak
                          > rozdawnictwo mieszkan komunalnych? Ci, ktorzy je sobie przyznaja, czy ci,
                          > ktorzy z tego maja spore boki?

                          Nie chcę się czepiać ale te wzorce leżą w >Sevres<. Poza tym nie jestem naiwny,
                          bo nie piszę, że oni TO ZROBIĄ... Piszę jak po prostu być POWINNO...

                          > Ludzie, dla ktorych sa one faktycznie
                          > przeznaczone (z zalozenia) dostaja takie, w ktorych malo kto by chcial
                          > mieszkac, wiec sa i tak niewiele warte.

                          Tym ludziom to się akurat NIC nie należy więc jakoś mi ich nie żal...

                          > Nie nie mozna. W kazdym spoleczenstwie sa ludzie chorzy, sa ci ktorych dotkna
                          > kleski losowe, ci ktorzy stracili w dziecinstwie rodziny i nie dadza sobie
                          sami rady.

                          No dobra. To tu się różnimy w poglądach Mielona... ale za to jak ślicznie...

                          > Uwazasz, ze takich ludzi nalezy zrzucac ze
                          > skaly, tylko dlatego, ze los nie dal im szansy?

                          Ale czemu zrzucać? Zrzucanie również zakłada, że ktoś się nimi MUSI zająć. A to
                          nieprawda. Nie musi! Zostawić ich samym sobie i tyle... część sobie napewno
                          poradzi...

                          > Albo niech dogorywaja na ulicach ewentualnie tworza gangi?

                          Czarny humor was się Mielona trzyma na wieczór. Właśnie wyobraziłem sobie gang
                          wózkarzy walczący o wpływy w dzielnicy z gangiem niewidomych i głuchoniemych
                          wspieranych przez grupę Downa...

                          > Armie urzedasow wygenerowaly wadlwe ustawy, wadliwe prawo, niejasne
                          > rozporzadzenia. A do tego przylozyli swa lapke wszelkiej masci lobbysci,
                          > wszelkie szare eminencje, ktore upartzyly wielkie zyski w kulawym i
                          > nieczytelnym prawie. Przypomnij sobie, jak jeszcze 10 lat temu wygladaly
                          > rozliczenia drobnego przesiebiorcy z ZUS-m. Wysylalo sie raz w miesiacu
                          > przelew, z gotowej ksiazeczki i dzialalo. Potem ktos chcial zarobic na
                          > komuteryzacji tegoz, ktos inny na opracowaniu systemu rozliczen i mamy teraz
                          > instytucje, ktora zjada wlasny ogon, gdzie na opracowanie ton comiesiecznych
                          > deklaracji nalezalo zatrudnic armie darmozjadow. To oczywiscie przyklad, ale
                          > wszedzie tam, gdzie sie gmatwa proste rozwiazania ktos na tym skubie z
                          naszych
                          > podatkow spora kase.

                          To to prawda...


                          > Akurat uwazam, ze sensowna pomoc jest potrzebna, pisalam o tym wyzej. Nie
                          > rozdawana jak leci tylko odpowiednio ukierunkowana, nastawiona na dawanie
                          wedki a nie rybki.

                          Kiedy te dziesiątki miliardów idą właśnie na rybkę... i na to pod co się tę
                          rybkę jada...

                          Przez kilka tysięcy lat rozwoju cywilizacji nie było opieki społecznej a
                          cywilizacja bardzo burzliwie i bogato się rozwijała. Może ci ludzie (klienci
                          opieki) po prostu DO NICZEGO NIKOMU NIE SĄ POTRZEBNI? Co?
                          • miltonia Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 21:57
                            pan_pndzelek napisał:


                            > Nie chcę się czepiać ale te wzorce leżą w >Sevres<.

                            Racja, ale to dlatego ze nie umiem po francusku ;)

                            Poza tym nie jestem naiwny, bo nie piszę, że oni TO ZROBIĄ... Piszę jak po
                            prostu być POWINNO...

                            Eno, Dzyndzel, toz z Ciebie idealista!!!! Normalnie siem wzruszylam, chyba se
                            golnę.

                            > Tym ludziom to się akurat NIC nie należy więc jakoś mi ich nie żal...

                            To juz wiem. Zwierzat tez kiedys nie tolerowales, Dzyndzel.

                            > No dobra. To tu się różnimy w poglądach Mielona... ale za to jak ślicznie...

                            No, ale ja ladniej.

                            >Nie musi! Zostawić ich samym sobie i tyle... część sobie napewno
                            > poradzi...

                            Moze czesc tak, ale wiekszosc nie. I nie sa sami sobie winni, wiec czemu im nie
                            pomoc?

                            > Czarny humor was się Mielona trzyma na wieczór. Właśnie wyobraziłem sobie
                            gang wózkarzy walczący o wpływy w dzielnicy z gangiem niewidomych i
                            głuchoniemych wspieranych przez grupę Downa...

                            Nie tylko niepelnosprawnych mialam na mysli ale rowniez wychowankow domow
                            dziecka, wystawionych na ulice po uzyskaniu pelnoletniosci czy tych, ktorzy
                            stracili dobytek np. przez kleski zywiolowe.


                            > Kiedy te dziesiątki miliardów idą właśnie na rybkę... i na to pod co się tę
                            > rybkę jada...

                            Bo ta pomoc to kolejna kulawa instytucja, niestety.

                            > Przez kilka tysięcy lat rozwoju cywilizacji nie było opieki społecznej a
                            > cywilizacja bardzo burzliwie i bogato się rozwijała. Może ci ludzie (klienci
                            > opieki) po prostu DO NICZEGO NIKOMU NIE SĄ POTRZEBNI? Co?

                            Burzliwie sie rozwijaly i burzliwie upadaly. Ale to nie ma nic do rzeczy, tzn.
                            pomoc czy brak pomocy potrzebujacym nie wplynie na rozwoj czy demontaz
                            cywilizacji. I nie nam oceniac, kto komu jest potrzebny. Zazwyczaj tak jest, ze
                            potzebni okazuja sie ci, co sa piekni, mlodzi i bogaci. Jak traca swe atuty, to
                            jakos szybko staja sie niepotrzebni, czyli jest szansa, ze osoba uwazana za
                            niepotrzebna, gdy dzieki pomocy sobie zacznie radzic stanie sie potrzebna.
                            • pan_pndzelek Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 22:16
                              miltonia napisała:
                              > Racja, ale to dlatego ze nie umiem po francusku ;)

                              Mmmm... Mielona... jakoś tak słodko się robi i erotycznie... chyba z roli oboje
                              wypadamy...

                              > Eno, Dzyndzel, toz z Ciebie idealista!!!! Normalnie siem wzruszylam, chyba se
                              > golnę.

                              L'chaim... mazel tov...

                              > To juz wiem. Zwierzat tez kiedys nie tolerowales, Dzyndzel.

                              Już mam dwa psy to teraz pora kupić sobie paru ubogich i jakąś samotną matkę
                              chyba? Tylko jak ja im karmy nastarczę? I ile po nich sprzątania...

                              > No, ale ja ladniej.

                              Nie bo ja...

                              > Moze czesc tak, ale wiekszosc nie. I nie sa sami sobie winni, wiec czemu im
                              nie pomoc?

                              Ale ja nie rozpatruję w najmniejszym nawet stopniu czy winni czy nie. Po prostu
                              uważam, że państwowa zinstytucjonalizowana pomoc wykorzystująca pieniądze
                              ludzi, których NIKT NIE PYTA O ZGODĘ NA ICH WYKORZYSTANIE po prostu nie powinna
                              mieć miejsca... Jeśli ktoś ma potrzebę pomagania sam znajdzie drogę do
                              odpowiedniej organizacji (kościelnej czy świeckiej) i w ten sposób się
                              spełni... ja się spełniać NIE CHCĘ a poprzez złodziejski system MUSZĘ...

                              > Bo ta pomoc to kolejna kulawa instytucja, niestety.

                              Jak wyżej. To NIE JEST ROLA PAŃSTWA. Ani "pomaganie" ani łupienie innych z ich
                              własnej gotówki na tę "pomoc"...

                              > Burzliwie sie rozwijaly i burzliwie upadaly. Ale to nie ma nic do rzeczy,
                              tzn.
                              > pomoc czy brak pomocy potrzebujacym nie wplynie na rozwoj czy demontaz
                              > cywilizacji.

                              Czyli CBDO - niepotrzebni...

                              > I nie nam oceniac, kto komu jest potrzebny. Zazwyczaj tak jest, ze
                              > potzebni okazuja sie ci, co sa piekni, mlodzi i bogaci.

                              Ja im jestem starszy i brzydszy tym jestem bardziej pożądany, co prawda jestem
                              też coraz bardziej zamożny... ale to napewno chodzi o moje walory wewnętrzne...
                              • miltonia Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 23:12
                                pan_pndzelek napisał:

                                > Mmmm... Mielona... jakoś tak słodko się robi i erotycznie... chyba z roli
                                oboje wypadamy...

                                Trzymaj sie dzielnie Dzyndzel, mnie na razie nic nie rusza.

                                > L'chaim... mazel tov...

                                Ze co niby?

                                > Już mam dwa psy to teraz pora kupić sobie paru ubogich i jakąś samotną matkę
                                > chyba? Tylko jak ja im karmy nastarczę? I ile po nich sprzątania...

                                To z ciebie taki bogacz co na wyzywienie paru gąb nie ma?
                                Do sprzatania zatrudnia sie Ukrainki.

                                > Nie bo ja...

                                Absolutnie ja. Nie dosc, ze ladniej to i wdzieczniej.

                                > Ale ja nie rozpatruję w najmniejszym nawet stopniu czy winni czy nie. Po
                                prostu uważam, że państwowa zinstytucjonalizowana pomoc wykorzystująca
                                pieniądze ludzi, których NIKT NIE PYTA O ZGODĘ NA ICH WYKORZYSTANIE po prostu
                                nie powinna mieć miejsca...

                                Cha, cha, gdyby pytali, to swiat bylby piekny bo bez urzednikow i politykow.
                                Jakby kazdy mogl deklarowac, na co chcialby, zeby poszly jego podatki to akurat
                                o tych, o ktorych rozmawiamy bylabym spokojna.

                                Jeśli ktoś ma potrzebę pomagania sam znajdzie drogę do odpowiedniej
                                organizacji (kościelnej czy świeckiej) i w ten sposób się
                                > spełni... ja się spełniać NIE CHCĘ a poprzez złodziejski system MUSZĘ...

                                Mnie barzdiej wkurza zlodziejstwo tych, co te podatki dziela a nie ci, ktorym
                                sie z nich pomoze.

                                Ja im jestem starszy i brzydszy tym jestem bardziej pożądany, co prawda jestem
                                też coraz bardziej zamożny... ale to napewno chodzi o moje walory wewnętrzne...

                                Ze niby o tresc zoladkowa chodzi czy wytrzymala watrobe?
                                Dzyndzel, nie chce byc malostkowa ale na pewno piszemy oddzielnie. I nie
                                opowiadaj, ze to literowka bo pisujesz tak zazwyczaj.

                                • pan_pndzelek Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 23:21
                                  miltonia napisała:
                                  > > L'chaim... mazel tov...
                                  > Ze co niby?

                                  Golnąć chciałaś to się stukam...

                                  > To z ciebie taki bogacz co na wyzywienie paru gąb nie ma?
                                  > Do sprzatania zatrudnia sie Ukrainki.

                                  Ale w myśl kodeksu pracy 17-latki nie mogą na pełen etat. To ile ja bym ich
                                  musiał trzymać? Zresztą kobietę mam zazdrosną a znowu starej torby nie
                                  zatrudnię bo chociaż słabo już widzę to zmysł dobrego zmaku posiadam nadal w
                                  pełni rozwinięty...

                                  > Cha, cha, gdyby pytali, to swiat bylby piekny bo bez urzednikow i politykow.
                                  > Jakby kazdy mogl deklarowac, na co chcialby, zeby poszly jego podatki to
                                  akurat o tych, o ktorych rozmawiamy bylabym spokojna.

                                  Najbardziej lubię być spokojny o własną kieszeń, o innych rzadko myślę...

                                  > Mnie barzdiej wkurza zlodziejstwo tych, co te podatki dziela a nie ci, ktorym
                                  > sie z nich pomoze.

                                  Mnie na równi...

                                  > Ze niby o tresc zoladkowa chodzi czy wytrzymala watrobe?

                                  O duszę Mielona, o duszę ale ty nie wiesz co to...

                                  > Dzyndzel, nie chce byc malostkowa ale na pewno piszemy oddzielnie. I nie
                                  > opowiadaj, ze to literowka bo pisujesz tak zazwyczaj.

                                  Zemsta za Sevres, ale rzeczywiście... i nie będę opowiadał, nie wiem skąd to
                                  się wzięło ale postaram się teraz zazwyczaj pisać oddzielnie... No to za
                                  zwyczaj...
                                  • miltonia Re: do Mielonej - dłuższa odpowiedź... 07.10.04, 23:40
                                    pan_pndzelek napisał:

                                    > Golnąć chciałaś to się stukam...

                                    A, to ok, bo juz myslalam, ze jakie swinstwo.

                                    > Ale w myśl kodeksu pracy 17-latki nie mogą na pełen etat. To ile ja bym ich
                                    > musiał trzymać? Zresztą kobietę mam zazdrosną a znowu starej torby nie
                                    > zatrudnię bo chociaż słabo już widzę to zmysł dobrego zmaku posiadam nadal w
                                    > pełni rozwinięty...

                                    Mozesz pojsc na kompromis i zatrudnic 18-tki, ewentualnie nabyc im na bazarze
                                    Europa postarzajace je dokumenta.
                                    Kobiety sie swojej boisz!?!?! No niemoge normalnie, taki kozak w necie a w domu
                                    pod pantoflem, hihi.

                                    > O duszę Mielona, o duszę ale ty nie wiesz co to...

                                    Jakos ty i metafizyka mi do siebie nie pasuja, Dzyndzel

                                    > Zemsta za Sevres

                                    A jak!
                  • Gość: warszawianka jedna Re: do pndzelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 19:01
                    to zdumiewające jak łatwo dajesz się wyprowadzić z równowagi i naprawdę
                    żałosne, że ktoś kto uważa się za lepszego od innych ma taką oborę w gębie,
                    chociaż to zaczyna być normą.
                    Podejrzewam że widząc niewidomego podstawiasz mu nogę lub wskazujesz błędny nr
                    autobusu.BRAWO mnie na to nie stać.

                    Najbardziej niemoralne jest to że mieszkania komunalne otrzymują nie
                    potrzebujący a ludzie władzy ale ciebie to oczywiście nie obchodzi.
                    • pan_pndzelek Re: do warszawianki 07.10.04, 19:06
                      Gość portalu: warszawianka jedna napisał(a):
                      > to zdumiewające jak łatwo dajesz się wyprowadzić z równowagi i naprawdę
                      > żałosne, że ktoś kto uważa się za lepszego od innych ma taką oborę w gębie,
                      > chociaż to zaczyna być normą.
                      > Podejrzewam że widząc niewidomego podstawiasz mu nogę lub wskazujesz błędny
                      nr
                      > autobusu.BRAWO mnie na to nie stać.

                      Pierdu, pierdu, kwaku, kwaku... a coś na temat?

                      > Najbardziej niemoralne jest to że mieszkania komunalne otrzymują nie
                      > potrzebujący a ludzie władzy ale ciebie to oczywiście nie obchodzi.

                      Najbardziej niemoralne jest to, że W OGÓLE rozdaje się JAKIEKOLWIEK MIESZKANIA!
                      Mieszkanie to jest towar taki sam jak samochód, nie stać mnie na samochód? Nie
                      kupuję? Nie stać mnie na Mercedesa kupuję coś tańszego... To takie proste...
                      ale chyba nie dla wszystkich...

                      PS. Lepiej mieć "oborę w gębie" niż CHLEW WE ŁBIE...
                      • Gość: warszawianka jedna Re: do warszawianki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 20:31
                        PS. Lepiej mieć "oborę w gębie" niż CHLEW WE ŁBIE...

                        w chlewie mieszkają świnie a to, jak udowodniono bardzo inteligentne zwierzęta.

                        Mieszkania komunalne są wynajmowane a nie dawane na własność a z twoich
                        podatków i tak mysz by nie wyżyła.
                        • pan_pndzelek Re: do warszawianki 07.10.04, 21:31
                          Gość portalu: warszawianka jedna napisał(a):
                          > Mieszkania komunalne są wynajmowane a nie dawane na własność

                          No tak, tym twierdzeniem udawadniasz, że jesteś posiadaczką chlewa we łbie...
                          chlew niewąski za to strasznie śmierdzący... oddawane są (te mieszkania) za
                          bezcen w "najem" którego nie można praktycznie rozwiązać i trwa przez pokolenia
                          a kończy się z reguły wykupem za 20% wartości... zastanów się nim coś ponownie
                          pierdolniesz...

                          > a z twoich podatków i tak mysz by nie wyżyła.

                          A to akurat nie twój PIERDOLONY interes...
                          • Gość: warszawianka jedna Re: do warszawianki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 10:37
                            oddawane są (te mieszkania) za
                            bezcen w "najem" którego nie można praktycznie rozwiązać i trwa przez pokolenia
                            a kończy się z reguły wykupem za 20% wartości...

                            trzeba wpłacić kaucję i nie można dysponować mieszkaniem komunalnym tak jak
                            własnościowym. Wykupy się zdażają ale teraz większość jest zablokowana. Poza
                            tym ADM-y nie dbały o budynki przez 50 lat i teraz są w opłakanym stanie, więc
                            jak już uda ci się wykupić trzeba sporo zainwestować w remonty.
                            • pan_pndzelek >>>Co słowo to BZDURA... 08.10.04, 11:09
                              Co słowo to BZDURA albo nieścisłość... nie chce mi się komentować, bo żeby
                              odpowiedzieć na twoje trzy durne zdania musiałbym użyć minimum trzydzieści...

                              Jednym zdaniem: masz rację tak samo jak z tym, że na Pl. Czerwonym rozdają
                              samochody...
                              • Gość: warszawianka jedna Re: >>>Co słowo to BZDURA... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 11:17
                                znam temat lepiej od ciebie.
                                Krytykanctwo to dla ciebie sztuka dla sztuki.
                                • pan_pndzelek Re: >>>Co słowo to BZDURA... 08.10.04, 11:22
                                  Sztuka sztuką ale po tym co piszesz widać, że kompletnie się nie orientujesz w
                                  sprawie. Mówisz jak domorosła "studentka", która przewertowała z jakiejś
                                  życiowej potrzeby kilka ustaw przy czym nie zauważyła, że większość jest
                                  nieaktualna... Uwierz mi, znam ten typ "fachowca"... Jeszcze raz powtarzam (bo
                                  to i tak jałowa dyskusja) masz rację tak jak z Pl. Czerwonym...
                                  • Gość: warszawianka jedna Re: >>>Co słowo to BZDURA... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 12:00
                                    lanie wody to twoja specjalność, może jakieś argumenty?
                                    • pan_pndzelek Re: >>>Co słowo to BZDURA... 08.10.04, 12:57
                                      Argumenty w jakiej sprawie? W sprawie kilku przytoczonych przez ciebie banałów
                                      wyczytanych zapewne w jakimś darmowym "poradniku lokatora"? Żartujesz chyba,
                                      podobnie jak żartujesz nazywając te swoją głupotę wiedzą...
                      • kaczorwwa Re: do warszawianki 07.10.04, 21:32
                        pan_pndzelek napisał:

                        > > Najbardziej niemoralne jest to że mieszkania komunalne otrzymują nie
                        > > potrzebujący a ludzie władzy ale ciebie to oczywiście nie obchodzi.
                        >
                        > Najbardziej niemoralne jest to, że W OGÓLE rozdaje się JAKIEKOLWIEK MIESZKANIA!
                        >
                        > Mieszkanie to jest towar taki sam jak samochód, nie stać mnie na samochód? Nie
                        > kupuję? Nie stać mnie na Mercedesa kupuję coś tańszego... To takie proste...
                        > ale chyba nie dla wszystkich...
                        >
                        > PS. Lepiej mieć "oborę w gębie" niż CHLEW WE ŁBIE...

                        Musze przyznac, ze dziwny gosc z Ciebie.

                        Zaczne od tego, ze gdybym mial mozliwosc to kupil bym sobie to mieszkanie a nawet wybudowal przystosowane specjalnie dla mnie gdyz poruszam sie na wozku i mam czesciowo niesprawne rece. Niestety nie stac mnie.

                        Zeby cos kupic trzeba miec pieniadze a wiec prace. Osobom zdrowym ciezko ja znalesc a co dopiero mi na wozku. Wiekszosc firm jest nie przystosowana, wysokie krawezniki, itp... itd...

                        Byc moze Twoja wyobraznia jest ograniczona i uwazasz sie za rase wyzsza, ale mam to gdzies i z przyjemnoscia zamienil bym sie z Toba chociaz na tydzien. Dam Ci wozek i zobaczymy jak sobie poradzisz...
                        • pan_pndzelek Re: do warszawianki 07.10.04, 21:40
                          kaczorwwa napisał:
                          > Musze przyznac, ze dziwny gosc z Ciebie.

                          Ty się tak od razu nie irytuj. Ciebie te wypowiedzi tyczyły w najmniejszym
                          akurat stopniu. Dyskusja przeniosła się wyżej od konkretu do ogółu...

                          > Zaczne od tego, ze gdybym mial mozliwosc to kupil bym sobie to mieszkanie a
                          naw
                          > et wybudowal przystosowane specjalnie dla mnie gdyz poruszam sie na wozku i
                          mam
                          > czesciowo niesprawne rece. Niestety nie stac mnie.

                          Ale dlaczego nie piszesz o tym od czego ja zacząłem? Tj. o rodzinie? Zgrabnie
                          pominąłeś to w tej odpowiedzi... to rodzina jest zobowiązana Ci pomóc...

                          > Byc moze Twoja wyobraznia jest ograniczona i uwazasz sie za rase wyzsza, ale
                          ma
                          > m to gdzies i z przyjemnoscia zamienil bym sie z Toba chociaz na tydzien. Dam
                          C
                          > i wozek i zobaczymy jak sobie poradzisz...

                          Ależ ja nie widzę najmniejszego powodu do takiej zamiany. Co miałbym mianowicie
                          sobie czy Tobie udowadniać? I dlaczego miałbym się zamieniać akurat z Tobą,
                          akurat z jakimkolwiek niepełnosprawnym a nie np. z bezrobotną prządką z Łodzi,
                          górnikiem z Zabrza, dzieckiem z popegieerowskiej wsi czy murzynem z Sudanu?
                          Mógłbym tak długo wymieniać ale po co? Życia by mi zabrakło pewnie na te
                          zamiany tylko PO CO MI ONE w ogóle potrzebne? Ja mam swoje życie a każdy ma
                          swoje...
                          • aniela Re: do warszawianki 07.10.04, 22:35
                            frndzla powinno sie wstawic do klatki i pobierac oplaty za mozliwosc
                            wysluchania, jak sie wydziera. rozrywka dla estetycznych masochistow.
                            • miltonia Re: do warszawianki 07.10.04, 22:58
                              Aniela, wez lepiej doradz zalozycielowi watku gdzie ma uderzyc w sprawie tego
                              mieszkania, bo ja sie nie znam, w kazdym razie nie znam skutecznej legalnej
                              drogi.
                              No Dzyndzel to jest kuriozum, nie powiem.
                              • aniela Re: do warszawianki 08.10.04, 09:49
                                aha sa niestety pewne wąskie obszary wąskie, na ktorych sie nie znam. a kiedy
                                sie nie znam to sie nie wypowiadam (w kazdym razie nie na temat). nnie tylko to
                                mnie rozni od aktywistow.

                                • pan_pndzelek Re: do warszawianki 08.10.04, 11:11
                                  aniela napisała:
                                  > aha sa niestety pewne wąskie obszary wąskie, na ktorych sie nie znam. a kiedy
                                  > sie nie znam to sie nie wypowiadam

                                  Gdyby to zdanie było prawdziwe to milczałabyś jak grób... a ty raczej
                                  przypominasz żywego trupa hasającego po forum...
                            • pan_pndzelek Re: do warszawianki 07.10.04, 23:00
                              aniela napisała:
                              > frndzla powinno sie wstawic do klatki i pobierac oplaty za mozliwosc
                              > wysluchania, jak sie wydziera. rozrywka dla estetycznych masochistow.

                              Milcz powiedziałem! czy mam cię kurwa znowu pouczyć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka