Gość: stolicznyj
IP: *.aster.pl
24.10.04, 08:24
We wczorajszym wyadniu telewizyjnego kuriera WOT (godz. 18.00), zapytany o to
czy do władz miasta zgłasza sie wielu inwestorów z propozycjami nowych
inwestycji, Pan Prezydent odrzekł w ten deseń: że owszem, bardzo wielu, "ale
nie zawsze są to tacy inwestorzy, jakich byśmy sobie życzyli".
Typowa dla Kaczyńskiego, enigmatyczna i niejasna wypowiedź prowokuje do
zapytania, jakich to inwestorów Pan Prezydent sobie życzy w Warszawie, a
jakich - nie? Jakie są kryteria eliminacji tych "niepożądanych"? W jakich to
dziedzinach wg Pana Prezydenta Warszawa nie potrzebuje inwestycji?
Podano też informację, że do Ratusza zgłosił się inwestor chętny do budowy...
MOSTU (!). Dziennikarz poinformował jednak, że władze miasta "nie były
zainteresowane tą propozycją, ze względu na brak ustawy o partnerstwie
publiczno-prywatnym".
Powstają następne pytania:
- Co to był za inwestor? Wiarygodny czy nie? Jakiej wielkości inwestycja
wchodziła w grę?
- O który most chodziło?
- A może władze miasta nie zamierzają w ogóle wchodzić w partnerstwo z
inwestorami prywatnymi?
- Jeśli nie, to dlaczego? Jeżeli powodem jest brak odpowiedniej ustawy, to
dlaczego Kaczyński nie lobbuje w sejmie i w mediach za jak najszybszym jej
uchwaleniem, skoro najwyraźniej blokuje to rozwój Warszawy, np. budowę nowego
mostu?
A może Kaczyńskiemu w ogóle nie zależy na pozyskiwaniu inwestorów prywatnych
dla miasta?
Wszystko na to wskazuje.
Skoro tak, to Kaczyński powinien jak najszybciej USTĄPIĆ ZE STANOWISKA i
zrobić miejsce dla następnego prezydenta, takiego który będzie dbał o rozwój
Warszawy, a nie tylko o własną karierę polityczną w kontekście wyborów na
Prezydenta RP w 2005 roku (jak to robi teraz Kaczyński).