Dodaj do ulubionych

Przepraszam, że zawracam wam głowę...

    • columbia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 11:25
      ...założyliśmy sobie prywatne forum, bo nikt nas nie lubi...na forum krakowskim
      zarzucaja nam prywatę, nadmierne rozgadanie, olewanie innych forumowiczów i
      tendencję do długich watków...
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24573
      • Gość: kinia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.11.04, 12:40
        a my przecież z wszystkimi chętnie flirtujemy
        i lubimy również wszystkie forumowiczki, zwłaszcza tak kochane, jak pra_gosia!
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 12:55
          ...ale warczenie niektórych, że niby czat robimy z forum już mi działa na
          nerwy...na szczęście są jeszcze mili forumowicze : )
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 12:57
            może i warszawa do nas dołączy, skoro juz nie jesteśmy regionalni...
            • pinkpanther a póki co 17.11.04, 12:58
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24573&w=17727929
          • kocham.rysia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 13:02
            ja jestem miły :)
            i kto tu śmie warczeć ...
            brzydale...
            • Gość: kinia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.11.04, 13:24
              mówiłam ci już może żebyś spadał?
              • kocham.rysia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 13:28
                mówiłaś
                ale dlaczego jesteś taka okrutna
                nie znasz mnie przecież
                możemy się zaprzyjaźnić
                nie odtrącaj wyciągniętej dłoni
                make piss no war ...
                • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 13:31
                  ...bo widzisz, nie najlepiej zacząłeś...jeżeli chcesz sie zaprzyjaźnić, to bądź
                  dla nas milszy...nie bądź złośliwy, nie kpij....
                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 14:12
                    po pierwsz nazwałeś nas brzydalami
                    po drugie karzesz mi sikać
                    lepiej jednak spadaj
                    • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 14:22
                      ... ale za stosowną pokutę (czyli przyznanie się do winy, opowiedzenie pięciu
                      dobrych dowcipów, ciekawe zagajenie tematu) to ten wielbiciel rysiów
                      (czteronożnych czy dwunożnych przez duże R?) ostatecznie raz na jakiś
                      czas mógłby się tu pokazać. Pod warunkiem, że nie będzie zaczepiał Burego,
                      Takiego Małego Rudego, Filemona i oczywiście Reksia (bo ja mam kota Reksia).
                      I ma szanować nas - forumowe damy:)))
                    • kocham.rysia "Bardzo proszę" ... mocium panie... 17.11.04, 14:28
                      Mocium panie... "me wezwanie"...
                      Mocium panie... "wziąć w sposobie"...
                      Mocium panie... "wziąć w sposobie,
                      Jako ufność ku osobie"...
                      Mocium panie... "waszmość pana,
                      Która lubo mało znana...
                      Która lubo mało znana"...


                      :)
                      okej :)
                      wcale się nie gniewam
                      już myślałem że nie doczytałyście do końca :)

                      w sumie to do Was nic nie mam
                      tylko tak męczycie ten wątek że przez chwilę miałem ochotę się z Wami podroczyć
                      spadam na życzenie

                      co złego to nie ja :)
                      ... no może troszkę

                      miłego "kotowania" :)
                      pozdr i już się nie wcinam :)
                      • Gość: pra_gosia "Bardzo proszę" o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 19:39
                        Powiedzcie mi - dlaczego nie mogę się zalogować? Przecież nie zapomniałam hasła,
                        bo mogę zapomnieć swoje imię, ale hasło nigdy!!! Dlaczego ciągle dostaję odpo-
                        wiedź, że hasło do mojej pra_gosi jest nieprawidłowe? HELP! Czy muszę sobie
                        wynaleźć nowe "imionko"? Nie mam już pomysłu.
                        • pinkpanther Re: "Bardzo proszę" o pomoc 17.11.04, 20:22
                          no nie to musi być jakiś błąd
                          dalej tak jest??
                          nie miałaś aby wciśniętego capslocka (ja jestem blondynką i byłabym zdolna do
                          czegoś takiego)
                          • pra_gosia Re: "Bardzo proszę" o pomoc 17.11.04, 20:28
                            To była tylko jakaś awaria i nie tylko ja miałam problemy z logowaniem.
                            Mnie też się zdarzają błędy - jak każdemu - a jestem ciemną szatynką ...
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 20:33
      dobrze że już wszystko gra!
      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 17.11.04, 23:30
        koleżanka złożyła mi wizyte...a ponieważ lubi MRK przyniosła mu saszetke
        kitekat - bo jest grzecznym chłopcem : )
        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 09:40
          ... aleco lubią Wasze koteczki do zabawy? Coś piszczącego, włochatego czy
          może tradycyjne motki?
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 09:54
            ...mój lubi wszystko: myszkę z futerka, piłeczke z dzwoneczkiem w środku, nici
            (nie daję, bo rozwleka po domu i próbuje zjeść), paier toaletowy (też
            rozwleka), gumowe mocno odbijające się piłeczki (ciągle spadają z balkonu i
            giną - ku rozpaczy kociej, w trawie), skarpetki złożone w kulkę, małego misia,
            oraz wiele moich rzeczy...pilniczki do paznokci, zapalniczki, pędzelki i
            pacynki do nakładania cieni na powieki....i niestety (tu się rumienię) brudną
            bielizne wyciągniętą podstępnie z kosza...
            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 09:57
              ... ale czy nakręcana myszka nie wywoła u kotka nadmiernego stresu, który
              zmusi właściciela do zasięgnięcia porady u psychoanalityka d/s kocich?
              A duża maskotka psa nie spowoduje palpitacji małego kociego serduszka?
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 10:35
                tego nie wiem, nie miałam okazji sprawdzić....myślę, że duze zabawki wogóle go
                nie zainteresuja...a nakręcana myszka?..to może być ciekawe doświadczenie...co
                na to Reksio i Filemon?
                • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 12:36
                  Mam kota (Reksio się nazywa), ale on lubi tylko ... kontrolować moje szare
                  komórki i sprawdza, czy aby tam się szare myszki nie zagnieździły. W przy-
                  padku znalezienia takowych, zmienia właściciela. Na takiego, którego szare
                  komórki w niczym nie przypominają tych brzydkich szarych myszek, za którymi
                  uganiają się - nie wiedzieć dlaczego - wszystkie kocurki. Nowoczesny kot po-
                  winien interesować się tylko komputerowymi myszkami ewentualnie dobrym, wyso-
                  kotłuszczowym (%) mleczkiem :)))
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 23:06
                    Rudego, zwanego dalej MRK..nie interesują moje szare komórki...on leci na moje
                    body....i mam nadzieję, osobowość (naiwna)... ; )))
                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 23:16
                      Filemon z kolei lubi się bawić w chowanego. Jak wracam do domu, to nigdy nie
                      wiem, gdzie go znajdę.
                      Latem wpuszczam do mieszkania zabłakaną muchę, żeby Filemon mógł poćwiczyć
                      wzrok i mięśnie karku.
                      Ostatnio bardzo mu się spodobała zabawa z magnesami przyczepionymi do łapek.
                      Podchodzi przykłada łapkę z hukiem do lodówki, a następnie walczy by "odlepić"
                      łapkę od lodówki.


                      ---
                      Śladami kota Filemopna tup... tup... tup...
                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.11.04, 23:20
                        ....MRK wita mnie u progu domu, jak pies.....ale zauwazam u niego pewne cechy
                        męskie....albo on jest kocim lovelasem...albo ja personifikuję z powodu braku
                        kontaktów z płcia przeciwną....
                        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 10:02
                          ... ale za oknem pada śnieżek, zrobiło się tak bardziej świątecznie i nastro-
                          jowo ... Przypomniał mi się (wspominam go z łezką w oku) mój koteczek, któ-
                          rego miałam przez cała podstawówkę. Nazywał się Maciuś. Był typowym "kocim
                          lovelasem". Latem znikał regularnie na 2-3 dni, wracał strasznie złajdaczo-
                          ny i głodny. A zimą, gdy śnieżek padał, grzał sobie cały czas futerko przy
                          piecu kaflowym (za tym piecem też tęsknię :) i objadał się na następne pół
                          roku. Jego mruczenie to była najpiękniejsza kocia symfonia! Kiedy wracałam
                          ze szkoły, obowiązkowo musiał wykonać kilkanaście "ósemek" między moimi
                          nogami. A najgorsze było to, że stale ... pakował mi się w nocy do łóżka :)
                          I pewnie dlatego jego duch odstrasza tych, którzy chcą zająć jego miejsce
                          na stałe :)))
                          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 10:05
                            Duch z pazurem... że tak powiem..

                            ---
                            Śladami nieustraszonego kota Filemona tup... tup... tup...
                            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 14:39
                              och, jaka piekna historia! ma nadzieję, że Macious zamruczał z radiości w
                              niebie!
                              buras jest dzisiaj w nastroju roszczeniowym, ciągle się wydziera
                              może to ta pogoda
                              a może nieposprzątana kuweta...
                              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 18:17
                                ... ale czy Wasze kocurki lubią stąpać po śniegu, czy też z obrzydzeniem
                                otrzepują łapki, jakby się do nich g .... przyczepiło?
                                • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 20:40
                                  MRK jest sceptycznie nastawiony do śniegu.....
                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 20:45
                                    To wywieź mnie i Rudego gdzieś w ciepłe kraje :))) Będę Ci bardzo wdzięczna,
                                    bo lubię ciepełko i żadne upały mi niestraszne. A przy okazji MRK pozbędzie
                                    się nadwagi, bo koty w ciepłych krajach nie potrzebują tkanki tłuszczowej
                                    i nie magazynują sadełka! Mam w domu książeczkę o Pimpusiu Sadełko o wiele
                                    starszą ode mnie. Prawdziwy antyk! Pimpuś Sadełko - tak nazwę swojego następ-
                                    nego kota.
                                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 20:49

                                      ---
                                      Pimpuś Sadełko... Pimpuś Sadełko... też mi imię dla kota... tup... tup... tup...
                                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 20:55
                                        MRk nie ma nadwagi!!!! jest niejadkiem i marudą...w związku z czym, zachowuje
                                        pięknąlinię jasno rudego futerka : )))



                                        ale jako ciepłolubna istota rozumiem Twoje pragnienie spędzenia zimy w ciepłym
                                        kraju....wtulona w ciepły tors....w tęczowym bikini...na plaży.....oj : ))))))
                                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 20:56
                                        to urocze imie dla kota!
                                        choć ja preferuję: Boluś, Lolek, Heniek..
                                        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 23:02
                                          Bolek i Lolek to razem .... Sebolek:)))
                                          Moja ciocia miała kiedyś dwa czarne kocurki, które nazywały się Bolek
                                          i Lolek. Co ciekawe, one miały takie pyszczki, jakby się uśmiechały!
                                          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.11.04, 23:26
                                            MRK.tez wygląda na usmiechniętego ..przez sen...co też może mu się śnić?
                                            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.11.04, 00:22
                                              mój jest oburzony, że pani piła
                                          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.11.04, 14:31
                                            pra_gosia napisała:

                                            > Bolek i Lolek to razem .... Sebolek:)))
                                            > Moja ciocia miała kiedyś dwa czarne kocurki, które nazywały się Bolek
                                            > i Lolek. Co ciekawe, one miały takie pyszczki, jakby się uśmiechały!

                                            :))

                                            Była jeszcze Tola. Zupełnie aseksualna istota, stojąca na straży prawidłowego
                                            rozwoju poczucia obywatelskiego u obywateli Bolka i Lolka.
                                            Czy Tola miała kota?

                                            ---
                                            Śladami kota Filemiona tup... tup... tup...

                                            • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.11.04, 20:56
                                              Tola zupełnie nie pasowała do Bolka i Lolka, bo energii miała więcej od nich
                                              (jak obecne nastolatki - czasem gorsze od chłopaków). Moja oglądalność Bolka
                                              i Lolka zmalała. Potem nastały czasy Filemona i Bonifacego i ich walka z my-
                                              szami przykuła mnie do telewizowa na kilka lat. A Wy jakie dobranocki lubiliś-
                                              cie? Przesłodki jest głos Krecika.
                                              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.11.04, 21:12
                                                Krecik jest cool : )
    • columbia ciekawe... 20.11.04, 14:02
      odkąd wynieśliśmy się z forum regionalnego naszego miasta i założyliśmy
      prywatne - nudno sie tam zrobiło i pusto....a nam zarzucali, ze
      przynudzamy....hmmm
      • pra_gosia Nudno jest nudnym ludziom ... 20.11.04, 21:25
        Nie rozumiem, co to znaczy nudzić się. Przede wszystkim nie nudzę się we
        własnym towarzystwie, a w towarzystwie innych też nie. Wychodzę z założe-
        nia, że w każdym człowieku, w każdej książce, w każdym filmie jest coś
        ciekawego. Jedni rozmawiają o polityce, drudzy o kobietach, a my o kotkach ;)))
        • sladami_kota_filemona Re: Nudno jest nudnym ludziom ... 20.11.04, 21:28

          ---
          ^^
          ..
          ><
          • sladami_kota_filemona Re: Nudno jest nudnym ludziom ... 20.11.04, 21:30
            ---
            tup... tup.. To miał być kotek (portret pamięciowy pięknej Gizeldy z podwórka
            obok) ^^ (uszka) .. (oczka) >< (wąsy) tup... tup... tup...
            • pra_gosia Re: Nudno jest nudnym ludziom ... 20.11.04, 21:33
              A czy to jest ogonek Filemona?

              =============================o
              • sladami_kota_filemona Re: Nudno jest nudnym ludziom ... 20.11.04, 21:37
                ---

                ~~~:}
                • pra_gosia Knajpa "Filemon" 20.11.04, 22:36
                  Z nudów :))) wpisałam sobie www.filemon.com.pl i ukazała się sympatyczna
                  knajpka. Szkoda, że tak daleko! Z racji milutkiej nazwy na pewno bym ją
                  odwiedziła. Ale Ty Filemon wymknij się na kilka dni z domu (pochłonięty
                  mikołajkowymi zakupami Seb Twojej nieobecności nie zauważy) i tup... tup...
                  tup... do Nowego Sącza!
                  • sladami_kota_filemona Re: Knajpa "Filemon" 20.11.04, 22:44
                    ---
                    Tup... tup... nie ma tam pasztetu ze szczura z oliwkami :( ani wątróbek z
                    jesiotrów w cytrynie :( że nie wspomnę o malibu z mleczkiem ~~:{
                    • pra_gosia Re: Knajpa "Filemon" 21.11.04, 10:27
                      Malibu z mleczkiem to Ty chyba już masz dość. Kiedy przytupujesz do mnie
                      na Pragę to sierść Ci "pachnie" nim na kilometr. Dzisiaj będę piła u ro-
                      dziców pysznego Advocata za Twoje nieskalane alkoholem zdrowie, Filemonku!
                      • columbia puchowy śniegu tren... 21.11.04, 11:41
                        przykrył okolicę.....jak zbiore w sobie dość odwagi, wyjde do sklepu na chwilkę
                        po cos do jedzenia dla mnie i koteczka....
                        • pinkpanther Re: puchowy śniegu tren... 21.11.04, 12:41
                          a propos fajnych knajpek, byłam w Warszawie w lokalu, który nazywa się
                          bodajże "Bartolini Bartłomiej" i ma menu przywiłujace wspomnienia z naszego
                          miasteczka
                          a jakie pyszne tam jedzenie!
                          • pra_gosia Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 14:24
                            Zdradzę Wam pewną tajemnicę ... tylko ciiii... Filemona to najczęściej
                            można spotkać na Starówce "U Fukiera". Tylko ciii... bo zmieni lokal ...
                            • pinkpanther Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 14:26
                              czyżby tak serwowali tłustą śmietankę??
                            • sladami_kota_filemona Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 14:38
                              ---
                              Tup... tup... wszystko słyszałem, idę do siebie na górę... sus... sus...
                              • pinkpanther Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:04
                                na górę ubrań do prasowania, jak u mnie?
                                • columbia Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:08
                                  to może i ja coś podrzuce...do prasowania...spodnie lubię w kanteczkę ; )
                                • sladami_kota_filemona Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:09

                                  ---
                                  Na Starym Mieście w Warszawie jest ulica Zepiecek. Jakby Filemon miał wybierać
                                  to pewnie wybrałby właśnie tę uliczkę (placyk). Tup... tup... tup...

                                  Na zapiecku, mój koteczku
                                  takie kotom śnią sę sny:
                                  Zanim mruczek legnie w słoneczku
                                  myszek zje trzy...
                                  • pinkpanther Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:09
                                    moja ukochana (z nazwy i wylądu) to jednak ulica Kubusia Puchatka!!
                                    • sladami_kota_filemona Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:14
                                      Na Kubusiu, tym puchatku
                                      takie Kini śnią się sny:
                                      Poleżę sobie do obiadku
                                      Kubuś chyba nie będzie zły?
                                      • pinkpanther Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:17
                                        Jeden Kubuś bardzo by się cieszył ;) (Cola wie, o kim mówię)
                                        • columbia Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:21
                                          kubuś by sie ucieszył, że śpisz na nim, czy z nim? ; ))))
                                          • pinkpanther Re: puchowy śniegu trend... 21.11.04, 15:22
                                            bez komentarza
    • columbia zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 15:27
      • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 15:55
        u mnie na to nie wygląda!!
        od piątku nie wychodziłam z domu - zimno jest??
        • columbia Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 16:08
          nie bardzo...chyba powyzej zera, skoro snieg topnieje...ale nie wiem...
          • Gość: kinia Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.11.04, 17:33
            to może lato wróci?
            • columbia Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:07
              LATO WRÓĆ!!!
              • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:09
                może być nawet jesień - byle słoneczna i złota
                latem nie mogłąbym chodzić w nowym płaszczyku
                • sebpl Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:13
                  A co masz pod płaszczykiem?

                  ---
                  Kici... kici... wyłaź z szafy!
                  • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:18
                    zazwyczaj przykrótkawe sweterki..
                    no i obowiązkowo szaliczek
                    • sebpl Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:21
                      Tylko? I dziwisz się, że Ci zimno?

                      ---
                      Kici.. a w zasadzie sobie tam siedź...
                      • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:29
                        ten temat to błędne koło - lubię krótkie bluzki, swetry i kurtki. Spodnie lubię
                        biodrówki. Zima nie sprzyja takiemu sposobowi ubierania. Zazwyczaj jeżdżę autem
                        więc jest ok, ale gorzej, jeżeli idę się alkoholizować, a zwłaszca jeżeli
                        robimy obchód krakowskich knajp.
                        Nowy płaszcz jest do kolan, ale za to sztruksowy (tu powstaje odwieczny
                        dylemat - wyglądać szczuplej, czy nie zmarznąć?)
                        więcej problemów nie mam!
                        • columbia Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:34
                          odwieczny problem kobiet: ładnie wyglądac, czy nie marznąc? ; )
                          • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:44
                            odpowiedź jest ocywista: lepiej marznąć!
                            • sebpl Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:52
                              I dać się rozgrzać przez jakiegoś ognistego ułana ;)

                              ---
                              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                              • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:54
                                tak!tak!tak! na białym koniu, oczywiście!
                                • sebpl Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:56
                                  ... a potem anglezować, anglezować.... ;)

                                  ---
                                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                  • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 18:57
                                    czyli ułan z UK? ;)
                                    • sebpl Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 19:00
                                      Styl jazdy jest interkontynentalny... mogłaś to zauważyć w czasie najazdu
                                      Turków na Kraków.

                                      ---
                                      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                      • pinkpanther Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 19:02
                                        byłam wtedy zajęta spaniem, nic nie słyszałam, nic nie widziałam!
                                      • sebpl Re: zmiana tematu - śnieg znika powoli....... 21.11.04, 19:03
                                        A ułan oczywiście z mazowieckiego ;)

                                        ---
                                        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.11.04, 19:05
      Piąta kolejka? Kto stawia???

      ---
      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
      • Gość: kibic Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:10
        sebpl napisał:

        > Piąta kolejka? Kto stawia???
        >
        > ---
        > Śladami kota Filemona

        kibic, mimo, że mnie nie lubisz. I żeby mi było bez żadnych filemonów.
      • columbia Smok Wawelski stawia setkę Syrence... 21.11.04, 19:10
        "rybka lubi pływać"...ja mawiają
    • sladami_kota_filemona Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.11.04, 21:07
      ---
      tup... tup... Gizelda wogóle na mnie nie patrzy... chyba się napiję jeszcze
      waleriany, miauuu... tup...tup...tup...
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.11.04, 22:53
        co za Gizelda, Filemonku??
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 09:37
          ... ale czy mogłabym prosić o przeniesienie ulicy Zapiecek na moją ulicę?
          Przyda się, bo jest zimno i okropnie!
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 10:04
            ... ale ludzie powinni porastać futrem na zimę i mieć możliwość wyboru koloru
            futra przed jego pojawieniem się na ciele. Ja wybieram ... rude futerko!
            Rude nie jest tak podatne na zabrudzenia jak białe, ani tak smutne jak czar-
            ne, więc dlatego chciałabym rude! W takim futerku to nawet wybrałabym się
            na ulicę Chłodną w Warszawie, gdzie ostatnio raz w miesiącu bywam.
            Ważne, by miało ono suwaczek na brzuszku ...
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 10:10
              dlatego najlepiej zimą zaprzestać golenia nóg... (Cola się na mnie wkurzy, nie
              lubi tego tematu)
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 13:52
                ... ale niektórzy mężczyźni golą nogi, może więc kobiety powinny przestać,
                nie tylko na zimę ... Byłoby im cieplej w tych rajstopkach do tych mini
                spódniczek, którymi chcą tychże mężczyzn przyciągnąć. Trzęsą się biedne
                i nie wiadomo czy ze strachu, czy z zimna ... Dlatego ja chodzę zimą
                w spodniach, a jak ktoś chce obejrzeć moje nogi, to niech zaprosi mnie
                teraz na egzotyczną plażę :)))
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 14:24
                  podpisuję się pod każdym słowem
                  mężczyźni! zapomnijcie o widoku naszych nóg w spódniczkach, albo załatwcie nam
                  lato!
                  • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 14:28
                    Hmm... to może ja wysypię piasek (może być z kuwety?) na podłogę w łazience,
                    włączę kwarcówkę i zapraszam na moją prywatną plażę!

                    ---
                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 14:36
                      no nie wiem, pewnie jesteś skacowany i nieatrakcyjny po tych pięciu setkach ;)
                      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 14:46
                        ... ale na każdej gorącej plaży rosną palmy. Czy przy tej kuwecie zmieści
                        się jakaś palemka i może z jedna foremka (wypełniona serniczkiem na
                        przykład)? A czy będziesz też tańczył i śpiewał, żeby umilić nam to
                        strasznie wyczerpujące leżenie na plaży! Jeśli tak, to ja będę w środę
                        o 19.00. Bikini czy topless?
                        • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 14:55
                          Palmę się weźmie z gabinetu, śpiewać nie będę, od tego mam radyjko
                          tranzystorowe a zamiast tańców będę donosił zimne drinki...
                          Stroje obowiązkowo dowolnie-frywolne.

                          ---
                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...

                          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 15:03
                            No bo wiesz ... Ja należę do tych osób, które na plaży nigdy nie leżą plackiem
                            (co innego z Jackiem-Plackiem), tylko godzinami spacerują wzdłuż plaży. Twoja
                            plaża malutka i dlatego muszą być obowiązkowo inne przyjemności, a nie tylko
                            to ciągłe leżenie. Zimne drinki jak najbardziej! Dużo owoców ociekających
                            sokiem ... Jeśli będziesz suszył nam włosy (a nie głowę), to przyjdziemy
                            w topless. Dla Ciebie to nawet kupię sobie stringi z Koniakowa!
                            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.11.04, 15:08
                              Stringi z Koniakowa powiadasz... to uważaj by w czasie zabawy z Filemonem nie
                              zerwał Ci ich pazurkami.

                              ---
                              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                              • columbia jestem już spakowana! 22.11.04, 16:49
                                tęczowe bikini - jest, olejek do ....moze być opalania - jest, leżaczek
                                składany - jest, kapelusz i okulary do ochrony przed kwarcówką - są......co
                                jeszcze....aspiryna, jakbym przesadziła z drinkami.....jeszcze tylko
                                zorganizuję Rudemu miłą babysitter ....i jade!!!
                                Seb, bedę jutro po południu.....dla mnie proszę dżin z tonikiem i
                                cytrykną....lodu nieduzo...bo będzie mi zimno ...: )))))
                                • megafrustrat Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 16:52
                                  O..a gdzie się wybiera?
                                  • columbia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 17:23
                                    a co Ty tu robisz???????
                                    • pra_gosia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 17:40
                                      Podglądacze przez dziurkę od klucza są co prawda niezbyt mile widziani,
                                      ale mogą ostatecznie przyjść i nacierać olejkiem do opalania ...
                                      • columbia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 17:44
                                        pra_gosia napisała:

                                        > Podglądacze przez dziurkę od klucza są co prawda niezbyt mile widziani,
                                        > ale mogą ostatecznie przyjść i nacierać olejkiem do opalania ...


                                        nacierac olejkiem zawsze moga...lub masować stopy.....
                                        zaskoczył mnie ten megafrustrat...że też mnie tu wytropił...i po co?
                                        • pra_gosia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 17:58
                                          Stara miłość nie rdzewieje ... widocznie to Twój wieloletni cichy wielbiciel ...
                                          Lepiej go zaprosić do Filemona niż potem ... żałować;)
                                          • columbia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 18:04
                                            tak myslisz? może masz racje...będzie mnie szpiegował...wystawał pod oknami
                                            Seba.....rzucał snieżkami w okna i nam przeszkadzał w tropikalnym
                                            relaksie...Filemon sie zestresuje.....
                                            • pra_gosia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 18:18
                                              Ważne, by miał poczucie humoru. Ponuraków natychmiast przesyłam Smokowi
                                              Wawelskiemu na pożarcie. Tylko "wesołek" może zdobyć moje serce! Inteligentny
                                              "wesołek"! Ale w pewnych chwilach może być odrobinę poważniejszy ...
                                              • columbia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 18:30
                                                sprawa jest nader dziwna...wszak to megafrustrat...pisze w meskiej osobie, ale
                                                jak zauwazysz odpowiadajac na jego post, wyraźnie jest
                                                napisane "megaf...napisała:"....
                                                ciągle mi marudzi, że ma kłopoty z jakąś dziewczyna i że uwikłał sie w jakiś
                                                straszny zwiazek....ale nie przychodzi na nasze forumowe spotkania, więc nie
                                                wiemy, czy nie jest postacią fikcyjną, lub alter ego innego stałego bywalca
                                                krakforum....radzę zachować dystans i rezerwe...a nuż po długim flircie i
                                                masażu stóp okaze się kobietą...lub .....nieistniejącym sfrustrowanym nikim!
                                                • pra_gosia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 18:37
                                                  Nie, nie! Z kobietą j a nigdy! To już wolę spędzić ostatnie sto lat swojego
                                                  życia na bezludnej wyspie i nie widzieć żywego człowieka. Co innego "pogadanki"
                                                  z przyjaciółkami. Od czasu do czasu (nie przez cały czas, bo aż taka gadatliwa
                                                  to nie jestem - kocham ciszę!) lubię sobie porozmawiać. Ale i tak kobiety nie
                                                  dorównają męźczyznom. Wieloletnie badania dowiodły, że największymi gadułami
                                                  są ... mężczyźni!!!
                                                  • columbia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 18:41
                                                    ...a przeciez chodzi o to, aby na Sebowej Łazienkowej Wyspie było
                                                    miło....obcych kobiet nam nie trzeba....i tak nas będzie duzo: Ty, Kinia i
                                                    ja...czy Seb ma dużą łazienke? czy aby sie pomieścimy?...czy Filemon umie robić
                                                    masaż stóp?
                                                  • pra_gosia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 18:45
                                                    Filemon robi pobudzającą akupunkturę swoimi pazurkami. A Seb w tym czasie
                                                    recytuje miłosne wiersze. To wszystko połączone z wyobraźnią jest najlepszym
                                                    lekiem na całe zło ...
                                                    A czy Wy wiecie, co Rudy i Bury robią w czasie Waszej nieobecności?
                                                    Zajrzyjcie na www.rudy.pl i www.bury.pl!!!
                                                  • columbia Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 19:06
                                                    Rudy zazwyczaj śpi...to oficjalna wersja...jednak ja podejrzewam, ze podczas
                                                    mojej nieobecności wydzwania do Tajlandii (wysokie rachunki za telefon!),
                                                    przymierza moje ciuchy (umie je ściagnać z wieszaka, ale nie potrafi odwiesić
                                                    do szafy), grzebie w moich osobistych rzeczach - czyta listy od byłych
                                                    narzeczonych, a potem plotkuje z sąsiadkami....wiem, bo one tak jakoś dziwnie
                                                    na mnie patrzą....podejrzewam, że pasjami kupuje różne rzeczy przez internet
                                                    (pieniądze znikaja z mojego konta w zastraszjacym tempie)....ale, jak wracam do
                                                    domu zastaje milutkiego koteczka z usmieszkiem na pyszczku, który wita mnie u
                                                    progu...niewiniątko....
                                                  • pinkpanther Re: jestem już spakowana! 22.11.04, 22:33
                                                    skoro jest nas czwórka, to nawet będziemy mogli pograć w siatkówjkę plażową
                                                    a poza tym będziemy się wylegiwać na dmuchanych materacach sącząc pina coladę i
                                                    inne drinki, których nigdy nie próbowałam, a których nazwy brzmią wybitnie
                                                    plażowo
                                                  • pinkpanther Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 11:33
                                                    pojechałyście i mnie nie zabrałyście??
                                                  • columbia Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 16:14
                                                    nie pojechałyśmy jeszcze, bo czekamy na odpowiedź Seba.....
                                                  • sladami_kota_filemona Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 16:43

                                                    ---
                                                    tup... tup... tup... Pana nie ma w domu, maiu... tup... tup... tup...
                                          • megafrustrat Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 17:28
                                            Jaki wieloletni wielbiciel??
                                            • pinkpanther Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 18:11
                                              jak to jaki? Cichy!
                                              • columbia Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 18:53
                                                a czemu on za nami przylazł az tu?
                                                • pinkpanther Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 18:58
                                                  a bo ja wiem??
                                                  bo linki podalas??
                                                  moze nie jest taka zla ta nasza megafrustrat?
                                                  • pra_gosia Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 20:30
                                                    Nieoficjalne źródła donoszą, że Seb wystraszył się najazdu i wyjechał
                                                    w bardzo ciepłe kraje na dłużej. Filemon będzie pisał w jego imieniu.
                                                    A zapowiadało się takie miłe plażowanie! Chciałyśmy tylko opalać się,
                                                    nic więcej ... A on uciekł ... Na pewno będzie gorzko żałował ...
                                                  • sebpl Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 20:44
                                                    Piaseczek już wysuszony na wiór pod kwarcówką, plaża gotowa (jako pierwszy
                                                    plażę testował Filemon). Drinki już się chłodzą, płyty przygotowane...
                                                    Filemon ciągle mnie morduje pytaniem, kiedy wpadniecie?

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 20:56
                                                    ja juz wczoraj byłam gotowa! czekałam tylko na sygnał od Ciebie, Seb....
                                                    ; ))))
                                                  • sebpl Re: jestem już spakowana! 23.11.04, 21:01
                                                    Plaża będzie otwarta przez cały sezon zimowy. Wstęp za okazaniem Karty Miłego
                                                    Klienta :)
                                                    Latem jedziemy zobaczyć, w którym miejscu Kinia odcisnęła swój ślad na włoskim
                                                    piasku :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia PUK!PUK! 23.11.04, 21:51
                                                    SEB! otwórz, bo marznę...w tym tęczowym bikini!!!
                                                  • sebpl Re: PUK!PUK! 23.11.04, 22:02
                                                    A zapraszam, zapraszam...
                                                    Wolisz przy wannie? (Filemon będzie ogonem robił fale, tam również na tacy
                                                    pływają drinki), czy bliżej kwarcówki?

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: PUK!PUK! 23.11.04, 22:09
                                                    ja mogę siąśc na pralce!!
                                                  • sebpl Re: PUK!PUK! 23.11.04, 22:15
                                                    Filemon coś nakreślił łapką na piasku...
                                                    Momencik...



                                                    Dobrze Filemonku, już mówię dziewczynom.
                                                    Filemon powiedział, że chce być ratownikiem na plaży.
                                                    Strefa zaznaczona to plaża dla nudystów, ta bliżej pralki to dla tekstylnych.

                                                    ---
                                                    ladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: PUK!PUK! 23.11.04, 22:19
                                                    o jak miło.....przy kwarcówce moze być......Filemonku, podaj mi ten sliczny
                                                    zieloniutki drink, proszę....dziękuję, kochanie...miły z ciebie kotek.....ale
                                                    miło...ciepło.......opalamy brzuch....Filemonku, kochanie, posmaruj mi brzuch
                                                    olejkiem...o tak, tak dobrze.....mmmmmmmmm
                                                  • pra_gosia Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 09:35
                                                    Filemon mnie nie wpuścił, bo do Karty Miłego Klienta kazał dołączyć puszeczkę
                                                    Whiskas, a tej nie miałam. No i dobrze, bo teraz nie musiałabym tak jak Colum-
                                                    bia wsmarowywać w siebie Panthenol i okładać lodem. Następnym razem postawcie
                                                    tę kwarcówkę pod sufitem, to nie spalimy się do rana. Przychodzimy w Andrzejko-
                                                    wy wieczór na wróżenie. Ja chciałabym, aby z wosku uformował się klucz, niewa-
                                                    żne czy do nowego mieszkania, do samochodu, czy też do serca ... Klucz to klucz
                                                    i lubię rozwiązywać zagadki z nim związane ...
                                                  • sladami_kota_filemona Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 09:58

                                                    ---
                                                    tup... tup... tup... miau, ale ja nie jadam Whiskas, tak jak nie jadam niczego
                                                    z fast-foodów... jakbyś przyniosła śledzika i coś do śledzika.... mrauu..
                                                    tup... tup... tup...
                                                  • pra_gosia Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 10:12
                                                    A cały czas mówiłeś, że lubisz Whiskys, a teraz co? Oj, Ty Filemon, Ty taki
                                                    niezdecydowany. Raz ta w rudym futerku, raz ta w popielatym. Raz Whiskas,
                                                    raz Whiskys. Ach, rozumiem ... urozmaicasz sobie to nudne pożycie z panem :)))
                                                    Pedantyczny jest i ciągle wypomina Ci, że słuchawki od discata leżą nie na
                                                    miejscu, że Catinness Record Book poniewiera się pod stolikiem, że okruszki
                                                    z serdelka tkwią na kanapie ... Ty się lepiej przeprowadź na Pragę, podaję
                                                    Ci adres ..dk.g.ignvn.mba.67.mng.. .. mdm kddlopodty z aklwatu..r.a chybaaaaa
                                                  • columbia Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 10:34
                                                    brzuch spieczony....Filemon się nie spisał....źle wysmarował mnie tym olejkiem
                                                    z blokerem...łapki mu wciąz zsuwały sie ku tęczowemu bikini...zły kot!
                                                  • buggi Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 11:51
                                                    columbia napisała:

                                                    > brzuch spieczony....Filemon się nie spisał....źle wysmarował mnie tym
                                                    olejkiem
                                                    > z blokerem...łapki mu wciąz zsuwały sie ku tęczowemu bikini...zły kot!


                                                    Przepraszam, ze sie wtracam. Moze nastepnym razem popros wlasciciela Filemona o
                                                    wysmarowanie. Jemu lapki sie nie zsuna. Predzej spodnie.
                                                  • pra_gosia Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 12:19
                                                    Nie wyobrażasz sobie chyba, że my tak w bikini, a on w spodniach ...
                                                    Poza tym słyszałam, że bierze nadgodziny, bo chce dla nas kupić
                                                    domowe solarium. A w solarium to na pewno spodnie trzeba zdjąć ...
                                                    Nie wiem, nigdy w nim nie byłam, zdecydowanie wolę cieplutkie plaże ...
                                                    Tylko co będzie, jak Filemon zakradnie nam się do takiego łóżka?
                                                    Sierść mu wypadnie. Przepraszam, że zawracam Wam głowę, ale czy
                                                    widziałyście kiedyś gołego kota?
                                                  • columbia Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 12:28
                                                    tylko w tv...łyse koty są obrzydliwe......i trzeba im swetry dziergać, by nie
                                                    zmarzły....
                                                  • buggi Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 12:58
                                                    pra_gosia napisała:

                                                    > Nie wyobrażasz sobie chyba, że my tak w bikini, a on w spodniach ...
                                                    > Poza tym słyszałam, że bierze nadgodziny, bo chce dla nas kupić
                                                    > domowe solarium. A w solarium to na pewno spodnie trzeba zdjąć ...
                                                    > Nie wiem, nigdy w nim nie byłam, zdecydowanie wolę cieplutkie plaże ...
                                                    > Tylko co będzie, jak Filemon zakradnie nam się do takiego łóżka?
                                                    > Sierść mu wypadnie. Przepraszam, że zawracam Wam głowę, ale czy
                                                    > widziałyście kiedyś gołego kota?


                                                    Fakt, moja wyobraznia nie siega tak daleko, bym mogla sobie w niej Sebpla bez
                                                    spodni wizualizowac, chociaz... jesli nie odbiega od standartów;) A na solarium
                                                    sie nie pisze. Matka Natura obdarowala mnie na moje szczescie spora iloscia
                                                    melaniny, wiec miejsca przy wannie zabierac Wam nie bede. Co innego na
                                                    cieplutkiej plazy. Zaraz sobie lezak kolo Filemona rozloze. kici kici...
                                                  • pinkpanther Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 14:31
                                                    ja z kolei posmaruję się mocnym filtrem, bo opalam się na "raczka"
                                                    czy mogę na chwilkę położyć się na materacu dmuchanym, który pływa w wannie?
                                                  • columbia Re: Skutki opalania na plaży! 24.11.04, 15:16
                                                    pinkpanther napisała:

                                                    > czy mogę na chwilkę położyć się na materacu dmuchanym, który pływa w wannie?


                                                    ..pewnie, że możesz...Filemon już zbyt długo pływa...wygląda, jakby dostał
                                                    choroby morskiej.........
                                                  • pra_gosia Skutki choroby morskiej! 24.11.04, 18:31
                                                    Mój szwagier będzie dzisiaj płynął promem ze Szwecji. Nie chce, ale musi,
                                                    bo i tak czeka od dwóch dni na prom. Wczoraj z powodu sztormu nie odpływał.
                                                    Dzisiaj też buja, ale troszeczkę mniej. Współczuję mu, bo ja raz przeżyłam
                                                    sztorm na Bałtyku (latem!) i nigdy więcej tego nie chcę przeżyć! Czeka się
                                                    na przypłynięcie do celu jak na zbawienie. W takich przypadkach najlepiej
                                                    nic nie jeść, nie pić, leżeć i ... jęczeć! Nawet stado Filemonów i ich
                                                    właścicieli nie pomoże! Ląd, ląd - chciałoby się całować po zejściu z promu!
                                                  • Gość: pra_gosia Re: Skutki choroby morskiej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 19:51
                                                    Dziewczyny! Wątek był na dole drugiej strony! Tak nie można, bo się nie
                                                    odnajdziemy!!! A tym bardziej znajome kocurki nas nie znajdą! :)))
                                                  • columbia czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 20:03
                                                    .....dzisiaj miałysmy powazny kryzys...nasze prywatne forum
                                                    zaginęło.....okazało się, że tylko ze względów technicznych.....i po pewnym
                                                    czasie powróciło....ale stres!....musiałyśmy działać, interweniować, słać maile
                                                    do odpowiednich osób....uffff
                                                  • sebpl Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 20:28
                                                    Na stres najlepszy masaż :)
                                                    Przewracamy się na brzuszek.
                                                    Filemon podaj olejek...

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 20:34
                                                    ja tez poprosze masaż brzuszka...
                                                  • sebpl Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 20:40
                                                    Filemon, jeszcze więcej olejku....

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 20:47
                                                    tylko nie za duzo...bo plamy bedą na teczowym bikini
                                                  • pra_gosia Columbia popraw się ... 25.11.04, 20:55
                                                    ... i nie niszcz sobie bikini, bo w przyszłym roku powiesz, że stare.
                                                    Przyjdź bez bikini i ... nie będziesz miała kłopotu z odplamianiem.
                                                    Filemon założy ciemne okulary i nawet nie zauważy, że nie masz niczego
                                                    na sobie. Ja już prawie stałam pod drzwiami, ale Seb mi powiedział,
                                                    że Filuś ma ostre pazurki i porwie mi moje piękne stringi z Koniakowa.
                                                    Waham się co zrobić?
                                                  • sebpl Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 20:55
                                                    Hmm....

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 21:01
                                                    zróbmy tak....skoro ja mam ściagnać bikini...Ty sciągnij stringi.....Filemon
                                                    załóż ciemne okulary!!!!! Seb - zamknij oczy! Ale najpierw otwórz drzwi!!!
                                                  • sebpl Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 21:18
                                                    > Ale najpierw otwórz drzwi!!!

                                                    Od pokoju?
                                                    A na plaży niewygodnie?
                                                    To może ja puszczę płytę z nagranym szumem fal? Którą część: Adriatyk, Czerwone
                                                    czy może (morze) Czarne?

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: czy ktoś nie widział takiego ...forum? 25.11.04, 21:27
                                                    Sródziemne..poproszę.....i posmarować plecki olejkiem....
                                                  • pra_gosia Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 21:31
                                                    Tylko przy szumie fal Morza Czerwonego jestem rozleniwiona, rozmarzona
                                                    i roześmiana! Ale musisz mieć koniecznie akwarium z pięknymi, kolorowymi
                                                    rybkami, aby ta sielanka była stuprocentowa. A jak nam się zrobi trochę
                                                    za gorąco, to będziesz nas wachlował strusimi piórami ... Nie martw się,
                                                    odwdzięczymy Ci się na pewno, prawda dziewczyny? ;)
                                                  • columbia Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 21:41
                                                    ....potrafie być wdzięczna...i urocza... ; )))
                                                  • pinkpanther Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 22:03
                                                    a czy ja mogę siedzieć na plaży w kurtce puchowej?
                                                    Bo choram niestety...
                                                  • sebpl Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 22:21
                                                    No proszę, pewnie za blisko wiatraczka siedziałaś i Cię przewiało :(
                                                    Filemon, nalej rumu na rozgrzewkę.

                                                    A Ty pra_gosiu nie bycz się na plaży, tylko przygotuj się do zwiedzania
                                                    Starówki z ciocią.

                                                    Do obejrzenia macie:
                                                    1. Najwęższy budynek.
                                                    2. Namniejszy budynek.
                                                    3. Najstarsza kolumna.
                                                    4. Budynek do którego wprost z ulicy wchodzi się na trzecie piętro.
                                                    5. Dzwon Daniela Tyma, który niegdy nie zawisł.
                                                    6. Oryginalny miecz katowski w Muzem Historycznym Warszawy
                                                    I wiele, wiele innych atrakcji.
                                                    A jak się dobrze przyjrzycie, to może w jednej z dorożek zauważycie Filemona :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 22:26
                                                    A mną to juz nikt się nie przejmuje! : (
                                                  • sebpl Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 22:39
                                                    A mogę się położyć obok?
                                                    Tylko tak latam w kółko, a to drinki, a to płyta, a to okno otworzyć...

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 22:49
                                                    sebpl napisał:

                                                    > A mogę się położyć obok?
                                                    > Tylko tak latam w kółko, a to drinki, a to płyta, a to okno otworzyć...
                                                    ..okno prosze zamknąć....troche chłodno....a może niech zostanie otwarte,
                                                    połozysz sie obok i przytulisz....
                                                  • pinkpanther Re: Rybki w akwarium obowiązkowo! 25.11.04, 22:41
                                                    cyber_moose pisał, że cię lubi
    • max39 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 25.11.04, 22:05
      Gość portalu: kinia napisał(a):

      > ... ale nie widzieliście może małego rudego kotka??

      widzialem chodzil po smietnikach i wybieral resztki
    • max39 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 25.11.04, 22:07
      Gość portalu: kinia napisał(a):

      > ... ale nie widzieliście może małego rudego kotka??

      nie widzialem
      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 25.11.04, 22:09
        a to szkoda...martwimy sie o niego...poszedł gdzieś...powiedział, że po
        papierosy .....i nie ma od dwóch miesiecy.....
      • Gość: kinia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.11.04, 22:10
        zdecyduj się maksiu
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 25.11.04, 22:16
          Ja widziałam czarnego... ale dużego... psa...
          • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 26.11.04, 09:11
            ... ale właśnie odpisywałam cioci na list. Trudno mi sobie wyobrazić, że ona
            tam w basenie koło domu pływa z koleżankami, a my tutaj trzęsiemy się
            z zimna (to wszystko przez tych, którzy zabraniają nam nosić prawdziwych
            futer!!!) Ciocia przyjeżdża w niedzielę, na Starówkę pójdziemy w poniedzia-
            łek. Mam nadzieję Seb, że do tego czasu naprawisz schody ruchome. Wiesz,
            ciocia starszą panią jest, i tak się nalata ze mną, to może chociaż te
            schody? Ulicy Kociej nie ma na Starówce, ale jest piękna Kozia, to wystar-
            czy. Skoro już tak wyliczasz wszystkie naj... naj... , to powiedz, który
            lokal jest naj...cieplejszy?
            Wpadnę na Andrzejki, musisz mi wywróżyć jakąś daleką podróż ...
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 26.11.04, 10:40
              U Boruty?
              Piekielnie tam ciepło...

              Nie ma ulicy Kociej, ale jest za to najkrótsza uliczka w Warszawie, niedaleko
              dzwonu Daniela Tyma.
              Jest również najdziwniejsza uliczka. Na każdym rogu ma wypisaną inną nazwę.
              Schodów nie wyremontuję, bo Ciocia nie przyjechała tu na wczasy, tylko
              zwiedzać!
              Po schodkach prowadzących na plac Zamkowy, zapraszam na schody prowadzące na
              wieżę św. Anny, na Taras Widokowy.

              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Ci głowę... 26.11.04, 10:53
                ... ale powiedz mi jeszcze, który kościół mam pokazać Cioci jako ten naj-
                piękniejszy w Warszawie? Ciocia jest osobą bardzo wierzącą, a ja nie
                znam wszystkich kościołów w Warszawie. Te starówkowe oczywiście znam.
                Powiedz mi, który Ty byś wybrał? Połączyć kościół św. Anny z Tarasem
                Widokowym i zaoszczędzić czas?
                Z cioci listów wynika, że jest osobą niezwykle energiczną i zdrową.
                Schody to może raczej dla mnie :) Dobrze, że będziemy miały kierowcę
                z rodziny tej pani, do której ciocia przyjeżdża. Zwiedzimy więcej.
                To dziwne, ale będę czuła się jak na ... wycieczce w Warszawie.
                Przesłałabym pocztówkę, ale nie znam adresu ... :)))
                • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Ci głowę... 26.11.04, 11:39
                  Najbardziej z zewnątrz podoba mi się... sobór na Targowej oraz Kościół w
                  stylu "neo-gotyku nadwiślańskiego" na górce Panny Marii. Cioci na pewno spodoba
                  się podświetlony kościół świętego Floriana.
                  Kościół Św. Anny od wewnątrz to oczywiście barok, przepych, bogactwo no i te
                  figury ("każdy święty ma swe wykręty").
                  Oczywiście, obowiązkowo pokazać miejsce koronacji królów Polski oraz miejsce
                  spoczynku ksiażąt Mazowieckich, a jak będzie okazja to zostać na koncercie na
                  organach.

                  ---
                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                  • columbia A do Krakowa cioci nie zabierzesz? 26.11.04, 13:17
                    w razie potrzeby służę pomocą.....
                    • pra_gosia Re: A do Krakowa cioci nie zabierzesz? 26.11.04, 19:16
                      Zabiorę, zabiorę, ale jak przyjedzie następnym razem, czyli wiosną lub
                      wczesnym latem. Lato mam już zaplanowane, więc ciocia z Ameryki musi tym
                      razem dostosować się do mnie. Chyba smok nie pożre tej mojej-niemojej cioci!
                      Jestem za nią odpowiedzialna, jej rodzina żywcem by mnie odarła ze skóry,
                      bo jest podobno rewelacyjną ciocią pod każdym względem (to zdanie jej amerykań-
                      skiej rodziny, bo polska rodzina przecież jej jeszcze nie zna).
                      Wybierzesz nam hotel, do którego będzie wszędzie blisko.
                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Ci głowę... 26.11.04, 19:05
                    ... ale pospacerowałabym śladami kota Filemona, ale nie wiem, gdzie on te
                    ślady zostawia?
                    Na pewno pokażę cioci Warsaw by night, a wtedy "sobory" i "floriany"
                    ukażą się w całej krasie. Myślę, że oni w tej swojej Ameryce nie mają
                    takich kościołów jak np. Św. Anny i ciocia od razu padnie na kolana :)))
                    Albo powie, że rozrzutni jesteśmy, bo moglibyśmy to przeznaczyć na
                    służbę zdrowia na przykład :(((
                    Piszę do tej cioci i piszę, ona też - ostatnio mi opisała Dzień Dziękczy-
                    nienia (był w czwartek) łącznie z potrawami. Zaczynam myśleć po angielsku,
                    a to zły znak. Jestem Polką i chcę myśleć po polsku!
                    Filemon, pussy, pussy! Do not play cat-and-mouse with me!
    • columbia Jest piękna pogoda....słońce i +2 stopnie..... 26.11.04, 13:14
      MRK jest zadowolony.....poszczekał troche na gołębie...ale zbyt mu zimno, więc
      woli siedzieć na moich kolanach.....i po co ja otwierałam drzwi na taras?
      • Gość: kinia Re: Jest piękna pogoda....słońce i +2 stopnie.... IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.11.04, 19:16
        a Bury wariuje z nową myszą
        średnio raz w miesiącu kupuję mu nową, a on je wszystkie gdzieś gubi pod
        meblami!
        • pra_gosia A może najwyższy czas ... 26.11.04, 19:19
          ... kupić Buremu żywą myszkę i zobaczyć, jak będzie się nią bawił.
          Mój ukochany koteczek Maciuś, którego miałam przez całą podsta-
          wówkę lubił bawić się myszkami, nadziewał je na pazurek, puszczał
          na trochę, znowu na pazurek i mógł tak długo "pazurkować". Ale nigdy
          tego paskudztwa nie zjadł.
          • Gość: kinia Re: A może najwyższy czas ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.11.04, 19:27
            eeeeeee chyba jednak poprzestanę na sztucznych
            jak pomyślę, że miałabym te zwłoki sprzątać...
            • columbia Re: A może najwyższy czas ... 26.11.04, 19:34
              ja co jakiś czas wygrzebuję spod mebli zagubione piłki, myszki i inne kocie
              zabawki...oraz przedmioty, które kot uznał za zabawki, a nimi nie
              są....pilniczki do paznokci, długopisy, chusteczki higieniczne, skarpetki....
              • pra_gosia A jak sobie radzicie z kocią sierścią ... 26.11.04, 19:42
                Moja koleżanka ma bielutkiego kotka, a lubi zakładać czarne rzeczy.
                Kupiła ten bardzo drogi odkurzach, który tak rewelacyjnie sprząta.
                Koteczek jest prześliczny, ale przy nim powinno się być ... lekarzem.
                • Gość: kinia Re: A jak sobie radzicie z kocią sierścią ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.11.04, 19:43
                  ja się z kocią sierścią pogodziłam
                  choć do tej pory denerwuje mnie, jak mi włazi do nosa!!
                  • cyber_moose Re: A jak sobie radzicie z kocią sierścią ... 26.11.04, 19:48
                    a sierść Łosia też może być?
                    • Gość: kinia Re: A jak sobie radzicie z kocią sierścią ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.11.04, 19:52
                      trochę chropawa, ciężko się przytulić...
                    • pra_gosia Skąd wiesz, że 26.11.04, 19:56
                      • pra_gosia Re: Skąd wiesz, że 26.11.04, 20:00
                        ... jest chropawa? Przytulałaś się do łosia i nic nam o tym nie mówiłaś?
                        A obiecałyśmy sobie, że nie będziemy miały tajemnic! Babska solidarność
                        obowiązuje do śmierci!
                        • pinkpanther Re: Skąd wiesz, że 26.11.04, 20:16
                          yyyyyyyyyyyyyyyy
                          ale wtopa
                          • pra_gosia Za karę ... 26.11.04, 20:23
                            ... musisz nam wszystko dokładnie opowiedzieć. A potem rozgrzeszymy lub ...
                            razem zgrzeszymy:)))
                            • Gość: kinia Re: Za karę ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.11.04, 20:29
                              obiecuję, że wszystko opowiem jutro
                              no chyba, że przekonasz Łosia
                              chociaż wiem, że on z natury jest skryty
                              • pra_gosia Łosie ... 26.11.04, 20:49
                                ... mają nas w nosie! I dlatego są takie skryte i niedostępne.
                                Wykorzystają, porzucają i dobrego przykładu nie dają :)))
                            • columbia Re: Za karę ... 26.11.04, 20:52
                              nigdy nie widziałam łosia na żywo....w krakowskim zoo są łosie? - nawet nie
                              wiem....nie lubie tam chodzić, bo od razu mi smutno....jedyne miłe wspomnienie -
                              żbiki... : ))))))))))))))))
                              klatka pełna burych kociaków zbitych w ciasne grupki - po trzy, cztery...w
                              róznych kątach dość duzej klatki....urocze....
                              • pra_gosia Nie widziałaś łosia, 26.11.04, 20:55
                                • pra_gosia Re: Nie widziałaś łosia, bo ... 26.11.04, 20:58
                                  ... było ciemno, kiedy stałaś u jego boku:)))
                                  Ja z ubiegłego wieku (!) pamiętam dwa prześliczne maluteńkie rysie
                                  w warszawskim ZOO. Pogłaskałam jednego z nich przez kratę, ale on
                                  był szybszy, chociaż taki malutki. Zadrapał mnie na powitanie!
                                  • columbia Re: Nie widziałaś łosia, bo ... 26.11.04, 21:11
                                    ; )))


                                    kociaki a super.....mój rudzielec był przesłodki, jak był malutki...bardzo
                                    głosno mruczał...budził mnie tym mruczeniem w nocy....
                                    • pra_gosia Zdrowie to skarb ... 27.11.04, 09:23
                                      Kiniu - czy już odkryłaś ten skarb? Jeśli spałaś przytulona do kota, to na
                                      pewno rozgrzał Cię do czerwoności. A czerwone są truskawki (mniam, mniam),
                                      pomidorki, muchomorki i Mikołaje. Jak będziesz grzecznie leżała w łóżeczku,
                                      to Mikołaj przyniesie Ci coś ładnego ...
                                      Columbia - ubieraj się ciepło, odłóż te mini-spódnice i cienkie rajstopy :)))
                                      • Gość: kinia Re: Zdrowie to skarb ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.11.04, 11:59
                                        skarb wciąż jest nieodkryty, ale prztynajmniej wiem, że powoli brnę w dobrym
                                        kierunku!
                                        • pra_gosia Re: Zdrowie to skarb ... 27.11.04, 12:13
                                          Tydzień, dwa i po wszystkim ...
                                          • Gość: kinia Re: Zdrowie to skarb ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.11.04, 13:19
                                            no właśnie!!
                                            twój optymizm już mnie ozdrawia!!
                                            • columbia Re: Zdrowie to skarb ... 27.11.04, 16:27
                                              rozgrzewam sie w domu po pracy w trudnych warunkach.......




                                              mini spódnice przestałam nosić wraz ze skończeniem 14. roku zycia ; )))
                                              • pra_gosia Zdrowie to skarb ... 27.11.04, 16:34
                                                Jestem pełnym optymizmu Strzelcem i nawet w najgorszych psychicznie warunkach
                                                daję sobie radę. Depresja mi nie grozi. Zastanawiam się, co by się stało,
                                                gdybym miała w życiu to, o czym marzę. Pewnie mój poczwórny optymizm eksplo-
                                                dowałby we mnie ...
                                                Przestałam nosić mini-spódnice od kiedy zobaczyłam Szkota z krzywymi nogami :)
                                                • columbia Re: Zdrowie to skarb ... 27.11.04, 16:46
                                                  ja, jako zaborczy lew chce mieć wszystko! zaraz! natychmiast! teraz! już!!!!
                                                  • pra_gosia Re: Zdrowie to skarb ... 27.11.04, 16:51
                                                    Poczekaj, zapytam cioci z Ameryki, czy Bill Gates nie ma jakiegoś równie
                                                    bogatego i wolnego kuzyna. Ale za tę drobną przysługę chciałabym miesięczne
                                                    wczasy na Kubie. Zgoda?
                                                  • columbia złota rybka..... 27.11.04, 17:02
                                                    za taka przysługe moge spełnić trzy zyczenia....kazdego roku ; )))
                                                  • pra_gosia Czy masz jakieś inne wymagania ... 27.11.04, 17:08
                                                    ... w stosunku do kandydata na małżonka oprócz wielu, wielu zer za jakąś tam
                                                    cyfrą na koncie bankowym?
                                                  • columbia Re: Czy masz jakieś inne wymagania ... 27.11.04, 17:16
                                                    ...niestety, wymagań mam cała liste....ilość zer na koncie nie jest na
                                                    pierwszym miejscu...
                                                  • pra_gosia Inteligencja, mądrość, wygląd, poczucie humoru ... 27.11.04, 17:25
                                                    Co do tego dodać oprócz oczywiście takich przyziemnych spraw jak:
                                                    wierność, pracowitość, lojalność, życzliwość, elegancja, obycie towarzyskie,
                                                    hojność, sportowa sylwetka, radość życia, tolerancja, oddanie i tak dalej?
                                                  • columbia Re: Inteligencja, mądrość, wygląd, poczucie humor 27.11.04, 17:33
                                                    ....co dodac?...teraz to juz dość trudno.....musze to przemyśleć.....
                                                  • pra_gosia Re: Inteligencja, mądrość, wygląd, poczucie humor 27.11.04, 17:36
                                                    Ważny jest też wiek, bo jakby się ustawiła dłuuuuuga kolejka kandydatów,
                                                    to muszę wiedzieć, którego skreślić. I kolor włosów mi podaj. Czy łysych
                                                    zdecydowanie odrzucasz? Ja nie odrzucam, więc Ty też nie bądź taka okrutna.
                                                  • sebpl Re: Inteligencja, mądrość, wygląd, poczucie humor 27.11.04, 17:37
                                                    Ale dr Judym to inna bajka. Czy aby na pewno o księcia Ci chodzi?

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pra_gosia Książę z bajki ... 27.11.04, 17:42
                                                    A gdyby ten książę był chwilowo paskudną ropuchą, to zdecydowałabyś się
                                                    na ten odczarowujący (i oczarowujący go) pocałunek?
                                                    To może pozostań wolna, bo stracimy koleżankę na forum i będzie można nas
                                                    policzyć na palcach jednej ręki. Ty Seb też się nie żeń, bo wiesz, co Cię
                                                    czeka. Jak nie wiesz, to popytaj kolegów ...
                                                  • sebpl Re: Książę z bajki ... 27.11.04, 17:48
                                                    A po co mam się żenić jak mam takie urocze trzy królewny?

                                                    ---
                                                    Słucham Filemon? Chcesz, żeby jedna drapała Cię za uszkiem w poniedziałki i
                                                    wtorki, druga w środy i czwartki, a trzecia w piątki i soboty?
                                                    Cooo??? W niedzielę idziesz do Gizeldy?
                                                  • pra_gosia Filemon i Gryzelda 27.11.04, 17:53
                                                    Filemon musi wybrać - albo Gizelda albo my. Gwarantuję, że po pierwszym spotka-
                                                    niu z nami zapomni, jak ma na imię ta jego Gizelda, bo tak mu się spodobamy.
                                                    Drapanie za uszkiem, pod bródką, po grzbiecie, po brzuszku, wiązanie kokardki,
                                                    mycie i napełnianie miseczki, ścielenie łóżeczka, rzucanie kłębka wełny i łapa-
                                                    nie pchełek ma jak w banku. Ale czy będziemy miały czas na zajęcie się jego
                                                    panem? Chyba, że zrobimy nocne dyżury!!!
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:00
                                                    nie bedzie łatwo....ale we trzy damy sobie rade!
                                                    Kinia teraz niestety jest niedysponowana......ale mam nadzieje, ze niedługo
                                                    dojdzie do siebie.....

                                                    wypiłowałam paznokietki, zeby kociaka i jego pana nie kaleczyc...i juz gotowam
                                                    do smyrania po brzuszku...który pierwszy?
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:29
                                                    Hmmm... jestem za... ale wychodzi na to, ze cały tydzień to ja podaję
                                                    śniadanie :(

                                                    ---
                                                    Słucham Filemonku? Ty mi podasz w niedzielę? Kochany kotek...
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:30
                                                    to ja podam kolację...dobrze?
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:35
                                                    Ale lekką i koniecznie z winem, a Filemonka zamkniemy z Gizeldą w łazience ;)

                                                    ---
                                                    tup... tup... tup... łazienka nasza (proszę nie wybierać bielizny z kosza), a
                                                    was zamkniemy w pokoju... tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:39
                                                    a wino moze być białe, półwytrawne?

                                                    koty w łazience prosimy o ciszę! burzą miły nastrój.....
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:43
                                                    Chadornnay? Z przyjemnością, tylko Węgierskie lub Bułgarskie może być również
                                                    Mołdowskie - Kalifornijskie i Chilijskie są... po prostu są :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:44
                                                    Ze szczepu Chardonnay, oczywiście.

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup..
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:47
                                                    kalifornijskie ...maniam, maniam.....bardzo lubie
                                                    ale reńskie wina tez mi smakują
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:49
                                                    Reńskie? Matko Boska ;)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:58
                                                    to ja zaraz podam zupkę!
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 18:58
                                                    ...bo ja nie jestem koneserem....ja po prostu wiem, co lubie ; )
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 19:05
                                                    Widzę, że mamy gości, to ja zapalam świeczki, zdrapuję metkę z Matką Boską i
                                                    zapraszam na brokuły z sosem beszamelowym :) Czy ktoś widział pra_gosię?

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 19:09
                                                    może Gosia poszła po ciacha?
                                                    brokuły - pycha!
                                                    trzecia szklaneczka winka? - chetnie....
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 19:13
                                                    Hmm.... u mnie jak w MSZ:

                                                    1. przystawki
                                                    2. zupy
                                                    3. danie główne
                                                    4. sery
                                                    5. desery (tu pojawi się pra_gosia)
                                                    6. kawa (w saloniku obok)
                                                    7. cygara, cygaretki

                                                    Oj... coś długi wieczór się nam szykuje.
                                                    Wina, proszę bardzo, proszę spróbować jeszcze raczków (dopiero co wyjęte z
                                                    wody).

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 19:15
                                                    cudowna biba
                                                    to ja dołożę radzieckiego szampana i kawior!
                                                  • sebpl Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 19:18
                                                    Powiedziała Madame, biba? To jakiś rosyjski obyczaj? Chętnie się przyłączę.
                                                    Na zdarowie! :)

                                                    ---
                                                    Filemon, zadbaj o muzykę, proszę.
                                                  • columbia Re: Filemon i Gryzelda 27.11.04, 19:17
                                                    raczki?..hmmmmm.....moge spróbować....
                                                    z mnogościa potraw to troszke przesadziłeś...ja łakoma jestem - wszystkiego
                                                    musze spróbować....a potem brzuszek pełny i masowac trzeba....a to przeciez ja
                                                    masowac miałam!
                                                  • pra_gosia Jestem, jestem! 27.11.04, 19:17
                                                    Pra_gosia właśnie upiekła pyszny serniczek i Kilimandżaro (dr Oetkera).
                                                    Uwielbiam brokuły!!! Ale jak mi powiecie dziewczyny, że ciągle się od-
                                                    chudzacie i będziecie tak tylko skubać te wszystkie potrawy, to kupię
                                                    Wam bilety powrotne. Nie cierpię rozmów o dietach. To już lepiej o po-
                                                    godzie. Jutro ciocia z Ameryki przyjeżdża, chciałam śnieg, a tu taka
                                                    chlapa! Mam przechlapane!
                                                  • sebpl Re: Jestem, jestem! 27.11.04, 19:21
                                                    O proszą na serniczek. To ja też kawałek poproszę.
                                                    Witamy, witamy pra_gosiu. Opowiadaj o wojażach, o wrażeniach o wyzwaniach.

                                                    ---
                                                    Filemon każ odnieść wazy. Proś o jarzębiak na dobre trawienie. Przygotuj
                                                    salonik, dziękuję.
                                                  • columbia alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:24
                                                    A Filemon jak dobrze ułożony! ...miły kotek...chodź do mnie na kolana....
                                                  • pinkpanther Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:26
                                                    najpierw musiałby zejść z moich, a tak mu wygodnie!
                                                  • sebpl Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:27


                                                    ---
                                                    tup... tup... tup... z przyjemnością Madame... jesteśmy umówieni po częsci
                                                    oficjalnej, mrrauu... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Sprawdzźcie pocztę 27.11.04, 19:31
                                                    Wysłałam wam prezencik...
                                                  • columbia Re: Sprawdzźcie pocztę 27.11.04, 19:34
                                                    kapusniaczek?
                                                  • pinkpanther Re: Sprawdzźcie pocztę 27.11.04, 19:38
                                                    nie - papryka, pieczarki, cebula, ziemniaczki, pomidory, cukinia, bazylia i
                                                    rosołki warzywne ;)
                                                  • sebpl Re: Sprawdzźcie pocztę 27.11.04, 19:35
                                                    Dziękuję... chętnię wezmę dokładkę. :)

                                                    ---
                                                    Filemon odpocznij sobie... jeszcze nie wstajemy od stołu.
                                                  • pra_gosia Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:33
                                                    Czy mogę prosić Ciebie do tańca Seb? Widzę, że masz patefon prababci, może
                                                    jakieś tango-przytulango? Ja naprawdę miałam przedwojenny patefon, ale odda-
                                                    łam go koleżance, bo chodziła do szkoły muzycznej.
                                                    Tylko nie depcz po moich atłasowych pantofelkach ... nie potrząsaj tak mocno
                                                    moją delikatną rączką ... to nie jest skrzynia biegów ... Ach, dlaczego wcis-
                                                    nąłeś tak głęboko w lodówkę swoją ulubioną kaszankę? To dla Filemona? Szkoda ...
                                                  • columbia Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:35
                                                    to moze ja z Filemonkiem...tup...tup...tup....
                                                  • pinkpanther Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:39
                                                    a mi jak zwykle pozostał wieszak na ubrania... od dzieciństwa mam silną
                                                    tendencję do prowadzenia w tańcu...
                                                  • sebpl Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:39
                                                    Tańce będą w części nieoficjalnej.
                                                    Przygotowałem Dianę Krall, Adrianę Calcanhotto, Narah Jones oraz After
                                                    Midnight; tak by zarówno Ci prowadzący rozmowy jak i tańczący czuli się
                                                    swobodnie.


                                                    ---
                                                    Filemon, czas wnieść patefon. Przytnij przy okazji knoty świec. Dziękuję.
                                                  • pinkpanther Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:45
                                                    to może jeszcze Fiona Apple, Astrud Gilberto, Sarah Vaughan?
                                                    a jak już będziemy totalnie pijani to puścimy Jackson 5, 2 Unlimited i Vanilla
                                                    Ice?
                                                  • sebpl Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:51
                                                    Jak będziemy totalnie pijani, to obudzi nas rano Orkiestra z ulicy Chmielnej,
                                                    która instaluje się w niedzielę na Starówce. Ale my im w odpowiedzi RAMSTAIN!!!


                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup...tup... tup...
                                                  • columbia Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:46
                                                    a ja niestety muszę juz iść....pociąg do krakowa odjeżdza za godzine.....tak mi
                                                    przykro...miłego wieczoru Wam zyczę.....
                                                  • sebpl Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:48
                                                    Z niecierpliwością czekamy na powrót i myślimy ciepło!

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:52
                                                    a nioe możesz zostać w Warszawie? Przespałabyś się na kanapie, a ja pójdę do
                                                    wanny
                                                  • pinkpanther Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:56
                                                    to ja się udaję przed telewizor
                                                    jeszcze tu zajrzę!
                                                  • pra_gosia Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 19:55
                                                    Zniknęłam na chwilę, aby zjeść talerz zupy Kini, przesłany pocztą. Czy mogę
                                                    prosić o dokładkę? Przed tańcami do białego rana lubię się posilić nieco wię-
                                                    cej, bo tracę bardzo dużo kalorii w trakcie. Nie chcę być anemiczna i wychu-
                                                    dzona. Kiniu - dlaczego nie napisałaś: zupa Kini i ... bikini (to tęczowe
                                                    mogłaś położyć wokół talerza). Seb, gdzie mogę się położyć na chwileczkę, bo
                                                    chyba się przejadłam ... Ale tylko na chwileczkę ... zapomnienia :)
                                                  • sebpl Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 20:00
                                                    To może tam w biblioteczce przy świecach. Będzie Ci ciepło i przytulnie w tym
                                                    głebokim fotelu. A jednocześnie będziesz mogła obserwować kocie ruchy Filemona.

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pra_gosia Re: alez miły wieczór : ))) 27.11.04, 20:05
                                                    Chwileczka zapomnienia z Filemonem? Chcesz, żeby mnie podrapał po twarzy?
                                                    To ja już lepiej powróżę Wam z wosku, chociaż trochę za wcześnie ... Proszę
                                                    zdjąć buty, zobaczymy, kto pierwszy z nas zmieni stan cywilny w tym roku!
                                                    Seb, dlaczego pijesz szampana z mojego atłasowego pantofelka? To miało być
                                                    po północy! I co ja teraz założę na swoje zziębnięte nogi?
                                                  • pra_gosia Chodź Filemon na spacer ... 27.11.04, 20:20
                                                    No widzisz kotku, trzeba nam było wynieść ten telewizor do piwnicy. A tak, to
                                                    sam widzisz. Leżą sobie we trójkę na kanapie, przekazując pilota jak pałeczkę
                                                    na sztafecie.. Chodź koteczku na spacer. Wezmę Cię za pazuchę, abyś nie zmarzł.
                                                    I ja też przy Tobie nie zmarznę. A oni niech tam tkwią przy tym pudle.
                                                    My sobie skoczymy do jakiejś knajpki na lampkę wina i miseczkę mleczka ...
                                                  • sebpl Re: Chodź Filemon na spacer ... 27.11.04, 20:36
                                                    Jestem, jestem. Dziewczyny bihją się o pilota by podgłośnić, a to przecież
                                                    Krasny - mim :)

                                                    ---
                                                    Za wyprowadzenie Filemona z góry dziękuję.
                                                  • pra_gosia Re: Chodź Filemon na spacer ... 27.11.04, 21:20
                                                    Filemon, gdzie masz tik-taki? Daj mi kilka, muszę odświeżyć oddech. Miło
                                                    było u pani Jadzi przy barze ... Mleczko podgrzała, pogłaskała za uszkiem.
                                                    A ja dostałam do lampki wina tiramisu spod lady ... Wiesz Filemonku, że
                                                    Seb tak się zapatrzył na Krosnego, że postanowił mimochodem zostać mimem?
                                                    Ale będzie cisza w domu, bo my tak kochamy ciszę od czasu do czasu, prawda
                                                    Filemonku? A jak będziemy mieli jej dość, to zaśpiewamy o tej dzieweczce,
                                                    która szła i nie wiem, czy w końcu doszła?
                                                  • sebpl Re: Chodź Filemon na spacer ... 27.11.04, 21:48

                                                    ---
                                                    tup...tup...tup... mrraauu... tup... tup... tup...
                                                  • pra_gosia Nie budź Filemona! 27.11.04, 21:53
                                                    Sam sobie teraz idż na spacer, nie budź Filemonka! Trzeba było iść z nami,
                                                    a nie ściskać pilota :) Dotleniłbyś swoje zniszczone dymkiem z fajki płuca,
                                                    obejrzałbyś wystawy sklepowe, popatrzył na latarnie, popatrzył na źle zapar-
                                                    kowane samochody, na mnie ...
                                                  • sebpl Re: Nie budź Filemona! 27.11.04, 21:55
                                                    Przepraszam, dzwonek u drzwi; czyś to Ty, czyś nie ty...

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pra_gosia Nie, to ... 27.11.04, 22:00
                                                    Gryzelda przyniosła Filemonowi gołębia w śmietanie. A potem będzie znowu
                                                    chciała, żeby jej się jakoś zrewanżował ... Ja natomiast przyjdę trochę
                                                    później z hamburgerami z MacDonalda ... Będzie romantycznie, prawda?
    • columbia nie było warto Was zostawiać..... 28.11.04, 02:10
      nie było warto...było strasznie nudno.....i beznadziejnie...i.....naprawdę
      żałuje.......WYBACZCIE...
      • pra_gosia Zostawiam Was ... 28.11.04, 08:59
        ... na kilka dni. Pamiętajcie o rozwijaniu tematu. Nie kłóćcie się jak reszta
        forumowiczów. Dbajcie o koteczki. Dbajcie o siebie. Jak wrócę, to chciała-
        bym widzieć Was wszystkich w komplecie :))) Godzina zero wybiła. Czas zająć
        się ciocią z Ameryki. Jeśli będę miała trochę czasu, to skrobnę Wam kilka
        zdań, co się dzieje za Wielką Wodą. To ciekawa rzecz to spotkanie. Już je
        przeżywam. Wyobraźcie sobie dziewczyny, że jesteście siostrami ciotecznymi
        i spotykacie się po raz pierwszy u schyłku swego życia. Z tym, że jedna
        z Was mówi tylko po polsku, a druga tylko po angielsku. Ale się nagadam
        dzisiaj. Bo obie panie do małomównych nie należą. O trzeciej będzie bardzo
        uroczysty obiad z pięknie nakrytym stołem. Z wrażenia pewnie nic nie zjem.
        Jestem przejęta tym spotkaniem tak, jak obie jego bohaterki. Nawet nie wie-
        my jak wygląda owa ciocia. Zobaczymy ją po raz pierwszy dopiero w hotelu.
        Całuję mocno - Wasza nie-ciocia z Warszawy!
        • Gość: kinia Re: Zostawiam Was ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.11.04, 11:07
          szkoda, że nas musisz opuścić, ale wierzę, że opowieści o mitycznej cioci
          wynagrodzą nam twoją nieobecność. Znajoma miała niedawno podobną sytuację, z
          tym, że do niej przyjechało więcej osób,a komunikacja była utrudniona, bo z
          polskiej strony nie mieli osoby, która dobrze mówiła po angielsku (chciała mnie
          do tego wynająć, ale akurat wyjechałam). W efekcie wszystko było super - takie
          chwile są jedyne w swoim rodzaju i nie miało znaczenia to, że się wcześniej nie
          znali.
          Baw się zatem dobrze i zjedz ten pyszny obiad!
          • columbia Re: Zostawiam Was ... 28.11.04, 12:47
            trzymam kciuki ..... zo zobaczenia wkrótce!
            • Gość: kinia Re: Zostawiam Was ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.11.04, 13:10
              strasznie mnie ciekawi, jaka jest ta ciocia!
              • columbia Re: Zostawiam Was ... 28.11.04, 13:15
                znając ciocie z Ameryki (posiadam taką)...ponadto z Florydy - ziemi obiecanej
                amerykańskich emerytów, ciocia ptrawdopodobnie wygląda tak: ma włosy raczej
                krótkie, w kolorze białym, albo złocistym....ubiera sie kolorowo - amarant,
                turkus, słoneczny żółty, czerwień i duzo złota...jest radosna i pełna
                optymizmu...do wszystkiego podchodzi z entuzjazmem...głośno i szczerze sie
                śmieje...
                • Gość: kinia Re: Zostawiam Was ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.11.04, 13:26
                  właśnie taka była ciocia mojej znajomej! Dodatkowo miała 70 lat, a wyglądała na
                  50!
                  • columbia Re: Zostawiam Was ... 28.11.04, 13:30
                    ten model tak ma!....... : ))))
    • columbia wreszcie cieplej sie zrobiło : ))) 29.11.04, 18:39
      gdyby tak jeszcze słonko wylazło zza chmur ......
      • pinkpanther Re: wreszcie cieplej sie zrobiło : ))) 29.11.04, 19:48
        no wiesz, o tej porze to ewentualnie księżyc
        ja miałam w sumie dobry dzień
        i nawet lepiej się czuję!
    • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.11.04, 19:53
      no właśnie ... co z tym kotem cholernym?
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.11.04, 19:57
        dalej go szukamy...
      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.11.04, 19:57
        czasem się gubi, drań!
        • szepiet.07 Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.11.04, 23:30
          Skoro tak czesto przepraszasz, to wreszcie przestań zawracać!!!
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.11.04, 07:18
            nie mogę, jestem zrozpaczona i nie spocznę, póki go nie znajdę!
            • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.11.04, 08:10
              ... ale ja chyba do tej cioci na Florydę nie pojadę. Ciocia mieszka w małym
              mieście, wśród 57 willi, głównie dla emerytów. Pomiędzy tymi domami są
              baseny, pola golfowe, korty tenisowe itp. Raj dla starszych, odpoczywa-
              jących po iluś tam latach pracy osób. Młodzi zanudziliby się tam na śmierć.
              Oczywiście w pobliżu jest bajeczna plaża, klimat też jest w miarę niemęczą-
              cy, osiedla się tam wiele osób z Europy (Irlandii, Wlk. Brytanii, Włoch),
              ale Polaków nie ma. Poza tym oczywiście żartuję, że ciocia mnie zaprosi,
              bo to wszak nie moja ciocia. Ale rozmawia mi się z nią niezwykle łatwo,
              lekko i przyjemnie. Ciocia jest zadbaną, szczupłą Amerykanką, z krótkimi
              jasnymi włosami. Wczoraj na przykład była ubrana w eleganckie czarne spod-
              nie i czerwoną bluzeczkę. Do tego srebrna biżuteria. Elegancka starsza pani.
              Zawsze uśmiechnięta. Po trzy razy za wszystko dziękuje. Nie jestem do tego
              przyzwyczajona, aby ktoś mi siedem razy na godzinę za coś dziękował. Ale
              to miło przyebywać w towarzystwie osoby tak przyjaźnie nastawionej do życia.
              Oczywiście ciocia miała bardzo szczęśliwe życie i jest jak na ten wiek super
              zdrowa. Jest od dłuższego czasu na emeryturze i żyje pełną piersią. I niech
              żyje jak najdłużej, to może przyjedzie do nas latem i wtedy sobie dłużej
              i cieplej porozmawiamy (ale pogoda, niech ją ...), spacerując po Krakowie,
              Gdańsku, warszawskiej Starówce, gdzie Filemon robi tup... tup... tup...
              Pozdrawiam typowo po amerykańsku :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.11.04, 08:25
                ale jeśli chcecie wiedzieć, co na przykład cioci podobało się z rzeczy pamiąt-
                kowych, to oczywiście biżuteria z bursztynów. I srebrne rzeczy. Wujkowi, czyli
                swojemu mężowi kupiła bardzo elegancki portfel. A sobie kupiła kilka rzeczy
                ze szkła artystycznego, wykonywanego przez Adama Jabłońskiego i jego syna
                (www.hutajablonski.pl). Takie rzeczy podobają się Amerykanom i u nich kosztują
                o niebo drożej. Poza tym cioci smakują typowe polskie słodycze i nakupiła ich
                trochę (torcik wedlowski, mieszanka wedlowska, kukułki, ptasie mleczko,
                chałwa). Kota nie posiada, innych zwierząt też nie. Posiada za to duży, typowo
                amerykański samochód. I zapas energii na następne sto lat. Ja wysiadam przy
                niej. To chyba z przejedzenia ... Najadłam się na tydzień. Co to będzie dzisiaj!
                Seb! Pozamykaj wszystkie knajpy na Starówce! Nie chcem, ale muszem ... jeść ...
                dla towarzystwa. Cioci wszystko smakuje i nie grymasi jak Wasze koteczki :)))
                Jedyne, czego nie lubi, to ... śledzi. Dzisiaj też wypiję lampkę wina za Wasze
                zdrowie! Tylko rozgońcie tę mgłę (w Warszawie od rana jak ... śmietana), bo
                nic nie zobaczymy jeżdżąc po stolicy! Dzisiaj mamy w planie krótki spacer po
                Łazienkach, Muzeum Narodowe (ciocia jest wielbicielką malarstwa i kupiła trzy
                olejne obrazy) i kościoły, potem obiad, a po obiedzie ... znowu wędrówka po
                naszej kochanej Warszawie! Bo Warszawa to najpiękniejsze miasto na świecie!!!
                • columbia ufff.... 30.11.04, 10:51
                  staliśmy na tarsie z MRK i dmuchaliśmy w strone Warszawy, w celu rozproszenia
                  mgły....udało się?...strasznie się zasapaliśmy....zwłaszcza on - ma małe
                  płucka...
                  • pinkpanther Re: ufff.... 30.11.04, 11:19
                    Warszawa jest piękna, przyznaję, ale naszemu miasteczku też niczego nie
                    brakuje...
                    Uwielbiam Łazienki. Nawet podczas mgły muszą być cudown!
                    • pra_gosia Łazienki 30.11.04, 21:26
                      Jutro rano będziemy spacerować po Łazienkach, potem znowu po Starówce,
                      na której zjemy obiad. Filemon, przyjdź do nas, pozwolę Ci skubnąć coś
                      z talerza. Po dzisiejszej uczcie jutro będę głodować, bo nie mieszczę
                      się w ubranie :) Nie zgadniecie, co się cioci bardzo podobało w Warsza-
                      wie. Pałac Kultury!!!
                      • columbia Re: Łazienki 30.11.04, 21:29
                        ...bo to duzy budynek ; )
                        dobrze go widać...
                        • sebpl Re: Łazienki 30.11.04, 21:53
                          Pamiętam jak swego czasu rzeźbiłem na Starówce Żydów z okresu międzywojennego.
                          Amerykanie przepadali za nimi, jeszcze bardziej Włosi, i rodowici Żydzi. Pełne
                          uroku przypominają nam strukturę społeczną Polski sprzed wojny.
                          Dużo z nich sprzedałem. Sobie zostawiłem dwie figurki. Co ciekawe są to
                          figurki "wedrujące". Ktokolwiek do mnie nie przyjdzie ogląda je i przestawia w
                          nowe miejsce :)

                          ---
                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                          • columbia Filemonku, 30.11.04, 22:08
                            Twój Pan jest wszechstronnie uzdolniony...
                            • sladami_kota_filemona Re: Filemonku, 30.11.04, 22:12


                              -
                              • columbia Re: Filemonku, 30.11.04, 22:21
                                cegły też "kozłował" ???
                                co to znaczy? wiesz, ja z Krowodrzy jestem...mogę nie wiedzieć..
                                • sladami_kota_filemona Re: Filemonku, 30.11.04, 22:26


                                  ---
                                  tup... tup... tup... musisz sama go zapytać, on ma jeszcze tyle zagadek przede
                                  mną, miau... tup... tup... tup...
                                  • columbia Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:29
                                    mógłbyś swojej koleżance wytłymaczyć znaczenie zwrotu, powiedzenia....
                                    >cegły "kozłował"<
                                    • sebpl Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:33
                                      A skąd wiesz, że "kozłowałem" cegły?

                                      ---
                                      Śladami kota Filemona tup.. tup... tup...
                                      • columbia Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:34
                                        Filemon powiedział to..pare postów wyzej....plotkarz.....a ja nadal nie wiem,
                                        co to znaczy....
                                        • sebpl Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:43
                                          Tiaaa... widocznie się kocisko napiło malibu z mleczkiem.

                                          Ok. Wyjaśnię Ci.
                                          Ukształtowana w prostokąt glina, zanim znajdzie się piecu musi odparować wodę.
                                          Leżakowanie przyszłych cegieł odbywa się pod wiatami.

                                          Mokre - cholernie ciężkie cegły - trzeba tam zataszczyć. Drzewiej bywało, że
                                          pracownicy robili to na "kozłach" ---> czytaj: specjalnej półeczce
                                          przytroczonej pasami do ramion robotnika. Robiotnik wykonujący ten fach miał
                                          nazwę "koźlarz", a jego praca to było "kozłowanie" ---> przenoszenie cegieł pod
                                          wiatę.

                                          Metoda t6a stosowana do dziś, ale z użyciem specjalnych taczek-platform.

                                          Cegły są uformowane w kilka rzędów murów leżakują tam kilka miesięcy. Potem są
                                          gotowe do wypalania.
                                          Jeżeli ustawi się następny rząd za blisko poprzedniego (co mi się zdarzyło :) )
                                          trzeba rozebrać mur i ustawić go troszeczkę dalej (ważne by był niezakłócony
                                          przepływ powietrza).

                                          Comprende amigo?

                                          ---
                                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                          • columbia Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:46
                                            tak jest! wszystko zrozumiałam! dziekuje....
                                            • sebpl Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:48
                                              A kto stawia 7. kolejkę?

                                              ---
                                              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                              • columbia Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:52
                                                Syrenka Smokowi Wawelskiemu? ; )
                                                • columbia Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 22:54
                                                  no chyba, że Pan napije sie ze mną stock brandy?
                                                  • sebpl Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 23:03
                                                    Nie dziekuję, za mocne jak dla mnie. Z wódek preferuję żołądkową, czyste tylko
                                                    w drinkach, tak wogóle wolę wino (białe) :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tuop... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 23:07
                                                    ja tez lubie białe wino (o czym już kiedys rozmawialismy)...żoładkowa - za
                                                    słodka...
                                                    ale na długie zimowe wieczory brandy najlepsza : )
                                                    ...i oczywiście bez zadnych dodatków! coca cola do byłaby profanacja!
                                                  • columbia czy mi się wydaje, 30.11.04, 23:08
                                                    czy cos szwankuje?....posty pojawiaja sie ...znikaja...
                                                  • sebpl Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 23:09
                                                    Ostatnio u nas bardzo modna jest wódka... krakowska - nie wiedzieć czemu taka
                                                    tania :)


                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup.. tup... tup...
                                                  • sebpl Re: Sebuniu drogi, 30.11.04, 23:06
                                                    Hmm... nie dziekuję, za mocne jak dla mnie. Z wódek preferuję żołądkową, czyste
                                                    tylko w drinkach, tak wogóle wolę wino (białe) :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tuop... tup... tup...
                                                  • pra_gosia Filemonku drogi, 01.12.04, 09:03
                                                    Czy możesz przetłumaczyć mi tekst o "kozłowaniu cegieł" na język angielski,
                                                    to może cioci z Ameryki opowiem? Powinien ją zainteresować. Może tym odwrócę
                                                    jej uwagę od naszej łysej palmy. Musiałam nakłamać, że to specjalny gatunek,
                                                    który zrzuca liście na zimę. Wyruszam zaraz na Trakt Królewski, który prowa-
                                                    dzi w takie jedno miejsce, gdzie Ty robisz tup... tup... tup... tup... tup...
                                                  • Gość: kinia Czy wiecie, że IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.12.04, 20:59
                                                    oba wątki spadły nam do połowy drugiej strony?
                                                    Postanowiłam na to coś poradzić!
                                                  • columbia Re: Czy wiecie, że 01.12.04, 21:22
                                                    bardzo słusznie.....kotek jest wprawdzie w domu...ale w kazdej chwili może
                                                    zniknąć...
                                                  • Gość: pra_gosia Czy wiecie, że ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:39
                                                    ... kotek sąsiadów (koteczka nazywała się Tina) - podobny do znajomego koteczka
                                                    nie powiem skąd - wyszedł sobie przez okno (mieszkają na parterze) i do tej
                                                    pory nie wrócił. Chłopczyk rozpaczał, ale już mu przeszło.
                                                  • columbia Re: Czy wiecie, że ... 03.12.04, 17:01
                                                    zapytaj Filemona...może go zna....
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 21:53
                                                    Ok. Tłumaczenie bęzdie toporne, ale niech będzie:

                                                    "Kozłowanie" is moving wet bricks frome one place to other place in a brick-
                                                    field.
                                                    If you want to "Kozłować" you should take the brick (about 80 kg) on your back.
                                                    You have an useful wood-shield as package-util.
                                                    "Kozłowanie" - It's moving indispensable to (weathered) steam-out water from
                                                    the bricks.
                                                    The bricks are moved to special place. In Polish the place is called "wiata".

                                                    P.S. Dziś są imieniny Natalii. Nie było hucznie, ale ilość alkoholu może
                                                    wpłynąć na mój angielski. Jeżeli ktoś wyłapie błędy i je poprawi, będę
                                                    wdzięczny :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup.. tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 22:39
                                                    Nie wiem, kto to Natalia, ale ucałuj ją ode mnie!
                                                  • columbia Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:03
                                                    Kiniu sprawdź błędy...bo Filemon ma czkawke ; )
                                                  • pinkpanther Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:20
                                                    Zrobiłam lekką korektę, żeby ciocia zrozumiała:
                                                    >
                                                    > "Kozłowanie" - moving wet bricks from one place to another
                                                    > If you want to "Kozłować" you should put a brick (weighing about 80 kg) onto
                                                    your back.
                                                    > You can use a special wooden "shelf" to help you carry the bricks
                                                    > "Kozłowanie" - movements that are essential for the water in them to
                                                    evaporate.
                                                    > The bricks are moved to a special place, which is called "wiata" in Polish.
                                                    >
                                                    >
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:39
                                                    No proszę, teraz to nawet ja zrozumiałem, dziękuję :)

                                                    No nie wiem, jak Ci się odwdzięczę ;)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup.. tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:40
                                                    napisz kolejny odcinek powieści!
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:49
                                                    Kiedy ja się świadomie uchylam.
                                                    Nie chcę być autorem, chcę by autor był zbiorowy. By wszyscy forumowicze
                                                    uczestniczyli w życiu tej pary.
                                                    Powieść jest interaktywna i kazdy może dodać coś od siebie.
                                                    Przecież nie będę pisał jak on w pocie czoła "kozłował", a ona w oparach cyny
                                                    czekała na jego kolejny sygnał :)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Fielmona tup... tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:55
                                                    słusznie...nie możesz robić wszystkiego.....ale tak ładnie piszesz...i miło się
                                                    czyta......
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:58
                                                    Dla pocieszenia odpowiem, że coś dopiszę, jak będę miał jakiś fajny motyw do
                                                    zajawienia. Cierpliwości!

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 01.12.04, 23:58
                                                    mógłbyś napisać o ktoplach potu powoli spływających po jego umięśnionym
                                                    torsie... rozmarzyłam się, co znaczy, że pora spać!
                                                  • columbia Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 00:07
                                                    ..hmmm....
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 00:12
                                                    W tej powieści nie będzie wątków erotycznych li tylko romantyczne. Na erotyczne
                                                    zapraszam na GG ;)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona trup... tup... tup...
                                                  • pinkpanther Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 07:52
                                                    dawaj numer, natychmiast!
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 07:54
                                                    O różowy skowronek :)

                                                    Wyślę Ci mailem

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                                  • columbia Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 14:50
                                                    ja też chcę!
                                                  • pinkpanther Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 17:49
                                                    czekam!!
                                                  • sebpl Re: Filemonku drogi, the "Kozlowanie" 02.12.04, 19:09
                                                    Wysłałem wam obu, sprawdźcie pocztę ;)

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:10
      ...dziwnie się dzieje z tym watkiem....wyswietla ilość postów, ale nie pokazuje
      ostatnich...tez tak macie?
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:21
        czasami tak mi się dzieje - ale coś się w ogóle z portalem dzieje, bo strony
        głównej nie otwiera
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:22
          tez tak miałam dzisiaj..przez 30 min...wpadlismy z MRK w panike...kto nas
          znajdzie!.....
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:25
        odpisałam ci parę minut temu, ale dalej sie nie wyświetliło - ale kicha!
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:31
          straszno!.....jakoś.......dziwnie jakos........rudy spi na swetrze nieświadom
          zagrozenia ; )
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:33
            czyżby znowu trzęsienie ziemi??
            • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:37
              ...warszwskie forum szwankuje...dobrze, że nam się nuda nie kitrasi....
              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.12.04, 23:43
                marzyło by mi się, żeby tam scrosspostować kaczkę i kotka... byłoby o wiele
                łatwiej!
                • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.12.04, 21:43
                  napisz do DB..
                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.12.04, 21:54
                    no ale co on ma do forum warszawa?
                    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.12.04, 21:56
                      zapytać zawsze możesz....wyslij mu linki do watków
                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.12.04, 22:17
                        teraz mi się nie chce
                        może jutro
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.12.04, 18:19
      jeszcze parę godzin i przyjdzie do nas przedwczesny Mikołaj!
      Pra_gosiu i Sebusiu, czemu nigdy nie zaglądacie na nasze forum??
      Jest bardzo miłe i przytulne!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24573
      • columbia wieczór nam się udał... : ))) 04.12.04, 21:58
        były prezenty, szaleństwo i tańce...oraz romanse....
        • pra_gosia Mnie też się wieczór udał! 04.12.04, 23:30
          Mnie też się ten dzisiejszy wieczór udał, ale nie wiem, czy ja niedowidzę
          po tej imprezie, czy Filemon coś pokręcił z numeracją. Pojawia się nr 712
          naszego serialu "Przepraszam, że zawracam Wam główkę", a potem 743. Kto tu-
          taj tak namieszał i dlaczego? Cola - napisz nam coś bliższego o tych roman-
          sach, bo to taki niezwykle interesujący temat :)))
          • columbia Re: Mnie też się wieczór udał! 04.12.04, 23:33
            nie wypada tak publicznie : )


            ale było goraco!
          • sebpl Re: Mnie też się wieczór udał! 04.12.04, 23:36
            Ja też chętnie nadstawię ucha... a może przy okazji Vaya Con Dios nastawię...

            P.S. Do wszystkich zainteresowanych ---> zaproszenie podtrzymuję ;)
            ---
            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
            • columbia Re: Mnie też się wieczór udał! 04.12.04, 23:44
              nie jestem w formie...moze jutro cos napiszę...Kinia pewnie też bedzie, więc i
              ona moze dorzuci kilka pikantnych szczegółów od siebie....
              • pra_gosia Re: Mnie też się wieczór udał! 05.12.04, 00:04
                Dziewczyny, co Wy takie tajemnicze się zrobiłyście??? Coś mi tu pachnie roman-
                sem na dłuższą metę!!! Publicznie nie chcecie się nam spowiadać? A co to za
                publika - ja, Reksio, Filemon i Seb. Nikt inny tu nie zagląda, bo od wczoraj
                obowiązują Karty Miłego Klienta, a te mamy tylko my czworo. Nie rumieńcie się!
                My z Sebolkiem nie takie rzeczy słyszeliśmy i na pewno ... Was rozgrzeszymy!
                • columbia Re: Mnie też się wieczór udał! 05.12.04, 00:10
                  jakie karty miłego klienta?

                  kłade się spać, bom zmeczona i mało spałam w nocy ; )

                  a ze tajemnicza...a co mam napisać?...romase były gorace, a co dalej to sie
                  okaże....wiecej nic nie napiszę, bo potem Kinia na mnie krzyczy, że
                  prowokuję...i nakłaniam do cyberseksu ; )))
                  • sebpl Re: Mnie też się wieczór udał! 05.12.04, 00:14
                    No masz cerbera_seksu sobie na własnym łonie wychodowaliśmy ;)

                    ---
                    Śladami kota Filemona tup...tup... tup...
                    • pra_gosia Re: Mnie też się wieczór udał! 05.12.04, 00:17
                      I zamiast tęczowego bikini (jak u Kini) będziemy zmuszeni oglądać jakieś
                      metalowe paskudztwo. A jak w takim tańczyć na Sylwestrowym Balu u Filemona?
    • columbia ...ale miło......: )))))))))))) 05.12.04, 09:44
      słońce świeci wprost do pokoju i zagląda mi przez ramię na
      monitor......pozdrawiam je zatem ...gorąco z rana....

      co do wczorajszego wieczoru....do 1 siedzieliśmy w klubie UFO na Floriańskiej,
      ale było trochę nudnawo...i nie dało sie tańczyć...potem podzieliliśmy sie na
      dwie grupy: sekcję mobilną zwiadowczą i sekcje jezyków obcych (dowódca Major
      Kinia)....
      sekcja zwiadowcza, w której byłam m.in. ja obeszła kilka lokalii w poszukiwaniu
      miejsca siedzącego, muzyki do tańca - dwóch zjawisk nie występujących z reguły
      jednocześnie,...ale udało sie! podjeliśmy ryzykowna decyzje zagladnięcia do
      dawno nie odwiedzanego miejsc, w którym narodziło się wiele wspomnień, kolega
      stracił pół jedynki...itd.- naszej ostatniej nadzieji..(sekcja była zmęczona,
      znudzona i zniechęcona...w miedzyczsie straciliśmy dwóch ludzi)......CUD!
      było luźno, grali fajnie, i było miejsce siedzące! .....czem prędzej połączyłam
      sie z bazą i sekcja języków obcych......po dłuższej chwili, kiedy dowódcy
      tamtej grupy majorowi Kinii udało sie zebrać maruderów z podupadajacym morale
      połączyliśmy siły......na dalszy ciąg opowieści poczekam na majora, odmeldowuje
      sie..
      • sebpl Re: ...ale miło......: )))))))))))) 05.12.04, 09:49
        Meldunek przyjąłem.STOP.Odbiór dobry.STOP.Spocznij.STOP.

        ---
        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
        • pinkpanther Re: ...ale miło......: )))))))))))) 06.12.04, 09:41
          w sekcji języków obcych wiele się działo - IkzP zachowywał się jak ostatni
          kretyn, a Major Cola obserwowała zza moich pleców, czy na mnie patrzy, czy nie.
          Potem IKzP zachowywał się jak jeszcze większy debil, ponieważ był zazdrosny.
          Następnie zaproponował major Coli, (która przybyla do naszej bazy, jako że jej
          oddział wymiękł i udał się do domu, a nie mogło być póżniej, niż czwarta rano,
          aby usiadła mu na kolanach, co rozsierdziło Major Kinię, która z zazdrości
          odeszła pod pretekstem pójścia do toalety. W drodze powrotnej spotkała IKzP,
          który wyruszył jej na powitanie, a kiedy wrócili do bazy około godziny później
          było już wiadomo, że wyjdą razem...
          Resztę historii pozostawiam waszej wyobraźni, powiem jeszcze tyle, że wróciłam
          doi domu o 11.30, potem poszłam na imprezę i zmusiłam IKzP, żeby do mnie
          dołączył, więc ponownie rozstaliśmy się wczoraj ok 17.
          No i w sumie tylko tyle się działo.
          • columbia Re: ...ale miło......: )))))))))))) 06.12.04, 10:57
            major Kinia dokonała obywatelskiego aresztowania żołnieża IKzP....bardzo
            słusznie, gdyż zaczął stanowić bardzo poważne zagrożenie dla misji, jak również
            dla samego siebie....ja pozostałam na posterunku....jako ostatni z naszego
            oddziału...mając na uwadze dobro misji - rozpracowywałam dwóch wrogich
            agentów ...jeden nie wytrzymał krzyzowego ognia pytań i sypnął......spisaliśmy
            go na straty...drugi okazał sie kluczowy dla naszej misji..postanowiliśmy wziąć
            go pod bliższą obserwację....obserwowaliśmy go prawie cały weekend - nie jest
            niebezpieczny......
            odmeldowuję się!
            • pinkpanther Re: ...ale miło......: )))))))))))) 06.12.04, 14:27
              jak widzicie, mieszkamy w miłym miasteczku...
    • columbia czasem zastanawiam się,... 07.12.04, 10:51
      co tek kot robi całymi dniami? i dlaczego on mi nic nie pomaga w domu? ciągle
      tylko roszczenia i żądania.....demonstracje i marudzenie.....
      • Gość: pra_gosia Czasem zastanawiam się,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 12:06
        ... czy nie warto wierzyć w krasnoludki ... Mogłyby popracować za mnie,
        zrobić przedświąteczne porządki, zająć się moim Reksiem, gdy jest
        smutny jak dzisiaj ... Krasnoludki, gdzie jesteście???
        • pinkpanther Re: Czasem zastanawiam się,... 08.12.04, 12:28
          krasnoludki ponoć zapadają w sen zimowy!
          • columbia Kiniu, 08.12.04, 21:55
            kiedys mówiłaś, że te małe dranie śpią w Twojej szufladzie ze skarpetkami...i
            robia tam bałagan....prawda to?...czy mnie nabierasz?....
            • pra_gosia Cola ... 08.12.04, 22:06
              ... to Filemon mówił, że śpią w szufladzie ze skarpetkami jego pana i przez
              to ciągle robią w nich dziury. A Kinia to chyba mówiła, że w szkole często
              wymazywały jej prace domowe i dlatego miała w zeszytach wpis "brak pracy
              domowej" :)))
              • columbia Re: Cola ... 08.12.04, 22:09
                ...u mnie za wszystko odpowiedzialny jest MRK...stara się zwalić wine na
                krasnoludki, ale i tak wiem, że to on
                • pinkpanther To prawda z tymi szufladami 09.12.04, 08:55
                  poza tym robią straszny bałaganm, rzucają mi ciuchy na podłogę i brudzą gary.
                  Podejrzewałam o to Kota, ale wyjaśnił mi, że to sprawka tych kurduplowatych
                  gnojków
                  • columbia Re: To prawda z tymi szufladami 09.12.04, 09:42
                    ..jednak......hmmmmm.....trzeba założyć monitoring.....dranie pewnie z lasu
                    przyłażą.....a może psa do ogrodu sobie sprawie?....MRK nigdy by mi tego nie
                    wybaczył...
                    • sebpl Re: To prawda z tymi szufladami 09.12.04, 17:57
                      Na krasnoludki najlepsza jest deska z gwoździami. Używa się jej jak packi.
                      Mój rekord to trzech drani za jednym pacnięciem!

                      ---
                      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                      • columbia MRK - mój kochany kotek! 09.12.04, 21:40
                        ...czyżby to kawałak czerwonej krasnalej czapeczki wypadł Ci z
                        pyszczka?....dobry kotek!
                        • pinkpanther Re: MRK - mój kochany kotek! 10.12.04, 08:32
                          ja się już z moimi pogodziłam. Obiecały, że będą mi segregować skarpetki w
                          szufladzie za pozostawianie okruszków na stole.
                          • pra_gosia Krasnoludki są na świecie ... 10.12.04, 10:31
                            Ostatnio wypiły mi dwie butelki wina. I dlatego zaraz jadę do Praktikera po
                            trzy deseczki i dwa tuziny gwoździ. Wypróbuję urządzenie Filemona.
                            Wypiły, ale gdyby pozmywały tę stertę naczyń, to może bym wybaczyła ...
    • columbia bardzo słonecznie : ) 11.12.04, 10:30
      i chyba dobry dzień sie szykuje...MRK był dzisiaj wielce łaskaw dla mnie - całą
      noc spał ze mną, a czasem na mnie....mruczał i tulił się......może chce nową
      zabawkę?
    • Gość: al Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:37
      niestety nie
    • Gość: aron Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:59
      nie szkodzi , że zawracasz. Zapytać zawsze można.
      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 12.12.04, 14:35
        ... ale czy Wasze koty więcej teraz śpią niż latem? Czy podobnie jest też
        z Wami, że więcej śpicie i mniej piszecie? :)
        • columbia tak właśnie jest... 12.12.04, 14:59
          chcemy spać długo.....i ja, i kot....
          • pra_gosia Ale do marca to ... 12.12.04, 15:29
            ... chyba Wam przejdzie. Marzec jest przecież szczególnym miesiącem dla kotów.
    • sebpl Koty rządzą nami... 12.12.04, 16:02
      Koty rządzą nami tylko przez grzeczność pozwalają nam myśleć, że my nimi
      rządzimy.

      ---
      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
      • warpath Re: Koty rządzą nami... 12.12.04, 16:20
        Mną rządzą rybki akwariowe.To też podchodzi pod miłosnika kotów?


        -------
        Przyszłem,bo miałem blisko asasasasa
        • pinkpanther Re: Koty rządzą nami... 12.12.04, 18:22
          Kochani! Srasznie mi tęskno za forum, ale komputer mi szwankuje!
          Je ostatnio mało śpię przez IKzP...
          • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę, 12.12.04, 21:14
            ... ale jako kobieta nie lubiąca plotek chciałabym wiedzieć, czy nie sły-
            szeliście przypadkiem, dlaczego Kinia nie może spać? Czy to z powodu
            zbyt intensywnego myślenia o IKzP czy też z powodu przedłużających
            się u niego wizyt? Tak naprawdę to niespecjalnie jestem ciekawa tej
            Waszej bardzo wyczerpującej odpowiedzi :)))
    • Gość: hm Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:32
    • columbia byłam w kinie 12.12.04, 23:38
      na "iniemamocni"....super!
      • pinkpanther Re: byłam w kinie 13.12.04, 08:24
        też się chyba przejdę!
        Pra_gosiu! Interpretacja zależy od twojej wyobraźni!!
        • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 13.12.04, 11:52
          ... ale przyjemnie jest iść do kina i potrzymać kogoś niezwykle miłego za rękę.
          A jeśli jeszcze ta ręka poczęstuje nas np. Rafaello (uwielbiam!!! - to tyl-
          ko informacja dla tych, którzy ewentualnie chcieliby mnie zaprosić do kina).
          Ale do kina chodzi tylko Kin(i)a :))) Napiszcie mi na co warto wybrać się
          do kina, bo ostatnio mam zaległości. A nie tak dawno chodziłam regularnie
          raz lub dwa razy w tygodniu (ale sama, niestety :((( ). Bardzo lubię oglą-
          dać filmy w kinie. Chodzenie do kina z kimś to co innego :)
          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 13.12.04, 12:25
            W styczniu warto się wybrać na "Życie jest cudem" Emira Kusturicy, jak zwykle
            spora dawka humoru, świetnej muzyki, niebanalnej narracji i zaskakujących scen
            (na swoją uwagę zwraca dobra rola kota, psa i osła - zwierzęta u Kusturicy
            zawsze były świetnie dobrane).

            "Aleksander" Olivera Stone'a - chociażby dlatego, że Stone jest reżyserem
            szczególarzem z głębokimi metaforami, więc pewnie będziemy oglądać ten film
            kilka razy, by zrozumieć go w całości.

            Dla fanów kina akcji - "Nowy York Taxi" - remake filmu Luca Bensona. Jeżeli nie
            zaprze Cię widok otwierającej sceny, która pokazuje rowerzystę (samobójcę?)
            śmigającego po Nowym Yorku, to tego wieczóru partner, który Cię zaprosił do
            kina, już niczym Cię nie zaskoczy.

            W tym tygodniu zamierzam obejrzeć "Melinda i Melinda" Woodego Allena, po
            pokazie opowiem czy warto.

            ---
            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
            • pra_gosia Proszę o regularne zawracanie mi głowy ... 13.12.04, 12:38
              ... szczególnie ciekawymi filmami. Lubię oglądać wszystko, niezależnie od ga-
              tunku. Ale nie jestem w stanie chodzić na każdy film, bo naprawdę dużo jest
              nowych filmów co tydzień. A przez ostatni miesiąc chyba nie byłam w kinie,
              co jest dla mnie wprost niepojęte. Nie lubię tylko, kiedy ktoś mi szeleści
              za uchem, albo kiedy muszę wąchać potrawy przyniesione do kina. Wkurza mnie,
              gdy ktoś bawi się swoją komórką, a tak się zdarzyło na jakimś filmie. I dob-
              rze, że ten chłopak wyszedł w połowie seansu, bo bym go ... zatupała na
              śmierć. Kultura w kinie spada na dno. Dlatego uwielbiam poranne seanse, gdy
              jest pustawo.

              Tak więc proszę ustosunkować się do mojej prośby i regularnie zdawać mi
              relacje z obejrzanych lub mających być obejrzanymi filmów, za co z góry
              serdecznie dziękuję. Kłaniam się nisko w pas, zgrabnie przytupując.
              Tup... tup... trup... (filmowy np. z "Gangów Nowego Jorku" lub "Kill Billa")
              • columbia uwielbiam .... 13.12.04, 16:02
                być zaczarowana "ruchomym obrazem"......mam duże zaległości kinowe....ale
                wczoraj zadzwonił mój serdeczny przyjaciel i zaprosił mnie do kina....było
                bardzo miło...umówiliśmy sie, że będziemy regularnie chodzić razem do
                kina.....mamy podobne upodobania - lubimy filmy animowane...wczoraj ubawiliśmy
                się do łez...
                • pra_gosia Ja też uwielbiam ... 13.12.04, 17:04
                  ... chodzić do kina, ale u nas w Warszawie nie ma już prawdziwych mężczyzn,
                  którzy by zapraszali do kina. Wyginęli razem z mamutami albo ... prze-
                  prowadzili się do Krakowa. Jak ja Ci zazdroszczę :)))
                  • columbia Re: Ja też uwielbiam ... 13.12.04, 17:28
                    ...tez odnoszę wrazenie, że prawdziwi mężczyźni gdziś zniknęli.....i nawet
                    zdziwiłam się, gdy K. rzucił nonszalancko" daj spokój, zapraszam..." ; )
                    • pra_gosia Ja też uwielbiam ... 13.12.04, 17:31
                      ... prawdziwych mężczyzn z epoki przedmamuciej :))) Zapraszali do kina,
                      potrzymali za rączkę, czekoladką poczęstowali, dali buzi, odprowa-
                      dzili do domu, znowu dali buzi ... Wspomnienia, piękna rzecz!!! :)
                      • columbia och..... 13.12.04, 18:02
                        rozmarzyłam się.....doleje sobie ginu....rozmyje skowyt duszy....
                        • pinkpanther Re: och..... 14.12.04, 07:27
                          łoj, jak ja dawno nie byłam w kinie...
                          • sebpl Re: och..... 14.12.04, 08:27
                            Podpowiem. Bolka i Lolka grali?

                            P.S. Któż jeszcze pamięta pełnometrażowego BiL (podajże BiL wokół świata)

                            ---
                            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                            • columbia Re: och..... 14.12.04, 10:29
                              mam polowanie na tygrysa! na szpuli....mam tez projektor....tylko nie umiem go
                              obsługiwać!
                            • buggi Re: och..... 15.12.04, 00:46
                              sebpl napisał:

                              > Podpowiem. Bolka i Lolka grali?
                              >
                              > P.S. Któż jeszcze pamięta pełnometrażowego BiL (podajże BiL wokół świata)


                              Ja. Byl jeszcze BiL na Dzikim Zachodzie.
                              >
                              > ---
                              > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                      • Gość: Fuzzy Re: Ja też uwielbiam ... IP: *.chello.pl 14.12.04, 13:11
                        Ej... mialo byc o rudym kotku, który zaginal, a ja rudego kotka widzialem
                        wczoraj, w ogrodzie, w naszej SMB na Moczydle, nawet chcialem go zlapac, ale
                        byl sprytniejszy od mnie i uciekl, no moze powróci jeszcze, hehehe...

                        Pozdrawiam,

                        Fuzzy
                        • columbia Re: Ja też uwielbiam ... 14.12.04, 13:52
                          ..mój juz się znalazł......ale jak znowu zaginie - dam znać
                          • Gość: Fuzzy Re: Ja też uwielbiam ... IP: *.chello.pl 14.12.04, 14:39
                            O to pewnie glód go dopadl!!!


                            Pozdrawiam,
                            Fuzzy
                            • columbia Re: Ja też uwielbiam ... 14.12.04, 14:42
                              a może zatęsknił za panią? ; )))
                          • Gość: Fuzzy Re: Ja też uwielbiam ... IP: *.chello.pl 14.12.04, 14:45
                            O, to pewnie go glod dopadl!!!

                            Pozdrawiam,

                            Fuzzy
    • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 15:13
      Będę 800 Niop!
      • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 15:38
        I w ten oto sposób doczekaliśmy się sponsora ósmej kolejki. To ja poproszę to
        co zwykle... hep...

        ---
        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 15:50
          łoj... nie mogę trafić w klawisze...
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 15:55
          ale się długo trzymamy!
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 16:06
            a teraz tylko do 2500 postów wolno..potem zamykaja wątek..
            • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 16:16
              To ja polewam walerianę i podaje kocimiętkę !
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 14.12.04, 17:21
                ..i wten właśnie sposób kot całkiem oszołomiony przystawia sie do mojego
                swetra!...pluszowy miś skrył się zawstydzony i wykorzystany ...
            • Gość: Fuzzy Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 14.12.04, 23:42
              Aby do wiosny!!! Hehehe...
              Pozdrawiam,
              Fuzzy

              PS A moze wiecie jak kotek(rudy tez fajny) sie wabi?
              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 09:10
                kotek wabi się Forumek!
                • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 09:12
                  Ślicznie!

                  ---
                  Tup... tup... tup... mrauuu... tup... tup...
                  • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 10:12
                    ... ale w okresie przedświątecznym wszystkie koty lubią imię "Mikołajek".
                    Czy podobają Wam się Mikołajki? I dlaczego one w ogóle tak się na-
                    zywają? Ciekawe ...
                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 11:53
                      Może dlatego Mikołajki, że im tak kołaczą serduszka na widok Whiskas pod
                      choinką?

                      ---
                      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 11:58
                        ... ale Filusia-Mikołajka to chyba nie dotyczy? On podobno lubi białe wino
                        sączyć siedząc w wykuszu, gdy jest pełen animuszu ...
                      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 12:03
                        ... ale Filuś-Mikołajek to podobno lubi sączyć białe wino, siedząc
                        w wykuszu, będąc pełnym animuszu ...
                        Chodziło mi o miejscowośc Mikołajki głównie.
                        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 12:20
                          MRK tez próbował zasugerować, że jakoby matula na niego Mikołajek wołała....ale
                          ja wiem , że jeno "choćturudydraniuznowumamprzezciebiekłopoty"
                          albo "znowurozbiłeśdzbanekzmlekiem"...ewentualnie "nodobrzemamaciękocha"
                          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 14:54
                            ach ach ach
                            moja żeglarska dusza tęskni za Mazurami!
                            jeszcze tylko jakieś siedem miesięcy i jadę na łódki!
                            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.12.04, 19:33
                              No to najbliżej masz Solinę. Tam właśnie pierwszy raz zrobiłem zwrot przez
                              sztag :)

                              ---
                              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                              • columbia może i ja... 15.12.04, 20:03
                                szczur lądowy wyruszę kiedyś w jakiś rejs?....marzy mi się....ale się boje...
                                • sebpl Re: może i ja... 15.12.04, 20:16
                                  Nic się nie bój. Bosman Filemon będzie przy Tobie!

                                  ---
                                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                  • columbia Re: może i ja... 15.12.04, 20:29
                                    to dobrze....zatem ja będę majtkiem?...w majtkach w granatowo-białe paski
                                    • sebpl Re: może i ja... 15.12.04, 20:33
                                      Zdjąć! Majtków wyznacza bosman. Zdobędziesz uprawnienia. To i kolor
                                      przypiszemy.

                                      ---
                                      Śladami kocura Filemona hmmm... hmmm... hmmm...
                                      • columbia Re: może i ja... 15.12.04, 20:36
                                        ...to jak to tak...bez funkcji..bez majtek? : (
                                        • sebpl Re: może i ja... 15.12.04, 20:53
                                          Za burtę nie wyrzucimy. Ale jak się nie przyznasz, jak się dostałaś na pokład,
                                          to odstawimy Cię w najbliższym porcie!

                                          ---
                                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                          • columbia Re: może i ja... 15.12.04, 20:59
                                            no wiesz! przeciez sam Filemon mnie zaprosił...powiedział "chodź no maleńka,
                                            pokażę Ci żeglarskie zycie"....nawet poufale klepnął mnie w .....pasiaste
                                            majtki ...
                                            • Gość: Sojusz Re: Papierosy IP: *.chello.pl 15.12.04, 21:20
                                              Jakie palicie papierosy? Ja lubie Elemy!!!
                                            • sebpl Re: może i ja... 15.12.04, 21:27
                                              1. Filemon nie molestuje.
                                              2. Cokolwiek Filemon molestuje muszę w trybie natychmiastowym być o tym
                                              powiadomiony, pod rygorem spania na wycieraczce.
                                              3. Wszelkie skargi na Filemona proszę kierować w trybie ZAŻALENIA do Pana
                                              Filemona.

                                              ---
                                              Tup... tup... tup... cwał...
                                              - Filemon, a Ty gdzie się chowasz?
                                              • sebpl Re: może i ja... 15.12.04, 21:28
                                                2. Cokolwiek Filemon molestuje muszę w trybie natychmiastowym być o tym
                                                powiadomiony, pod rygorem spania na wycieraczce FILEMONA.
                                              • columbia Re: może i ja... 15.12.04, 21:29
                                                ale ja się wcale nie skarżę....ech, Sebus i te Twoje małpeczki z kolega
                                                popijane... ; ))))
                  • Gość: Fuzzy Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 15.12.04, 23:39
                    Tez tak mysle!!!

                    Pozdrawiam,
                    Fuzzy
                    • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 16.12.04, 08:08
                      ... ale dlaczego nasz serial pt. "Przygody kota Chwilemona" może trwać tylko
                      chwilę, czyli te marne 2500 odcinków?
                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 16.12.04, 09:15
                        nowa świecka tradycja forum....słabe serwery czy cóś.....postanowili ograniczyć
                        wielkość wątków do takiej liczby i później sie blokują....nie można wpisać już
                        żadnego posta.....
                        zawsze możemy poprosić o przeniesienie naszych zakończonych wątków na prywatne
                        forum - żeby nam nie było szkoda i ku pmieci.....i załozymy nowy wartki wątek o
                        porywającej tematyce
                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 16.12.04, 09:31
                          w momencie nadejścia sytuacji kryzysowej poprosimy o pomoc naszego ulubionego
                          admina krakowskiego. Najważniejsze jest to, żeby nasze wątki kaczkowo-kotkowe
                          nie zaginęły w cyberprzestrzeni, tylko przeszły na emeryturę w bezpiecznym
                          miejsu, a najlepszym takim miejscem jest nasze forum "nuda" - bez przekleństw,
                          bez kłótni, bez kasowania wątków!
                          • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 16.12.04, 10:21
                            ... ale po zakończeniu naszego serialu "Przygody kota Chwilemona" zawsze
                            możemy zająć się życiem np. stułbii. Chodziłam do klasy biologiczno-
                            chemicznej. Nasza pani od biologii bardzo lubiła tematy o pantofelku,
                            o stułbii itp. I dlatego nazywaliśmy ją Stułbia. Kiedyś ktoś z rodzi-
                            ców wparował do pokoju nauczycielskiego i głośno zapytał, czy jest
                            pani Stułbia, bo chciał z nią porozmawiać. Myślał, że to nazwisko.
                            Jak nazywaliście swoich nauczycieli?
                            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 16.12.04, 18:53
                              My historyka nazywaliśmy Ziemniak!
                              • sebpl Kto mnie uczył w podstawówce 16.12.04, 19:04
                                To dziwna historia, lub dziwna podstawówka:
                                Pani od historii - Sikorska
                                Pani od geografii - Olsztyn
                                Pani od biologi - Słowik
                                Pani od polskiego - Gędek (to takie reyowskie :) )
                                Pani od rosyjskiego - hmmm... nazwiska nie pamiętam, zawsze nazywaliśmy ją
                                Maryla Marylewicz


                                ---
                                Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                • pinkpanther Re: Kto mnie uczył w podstawówce 16.12.04, 19:06
                                  A mnie w pierwszej klasie liceum niemieckiego uczyła Baba z Warkoczem
                                  • columbia Re: Kto mnie uczył w podstawówce 16.12.04, 20:32
                                    my lubiliśmy nauczycieli i kolezeństwo nazywać "odzwierzęco": Ryba, Wieloryb,
                                    Kogut
                                    • pinkpanther Re: Kto mnie uczył w podstawówce 17.12.04, 09:37
                                      nie chciałabym znów chodzić do szkoły. Wolę uczyć innych, niż siebie!
                                      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 10:16
                                        ... ale muszę Wam powiedzieć Dzień Dobry zanim wyruszę na trasę zakupu
                                        prezentów. Bardzo lubię dawać prezenty, szczególnie te nieoczekiwane.
                                        Przy nieoczekiwanych uśmiech jest milszy.
                                        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 11:08
                                          ...ja też lubie dawać prezenty....muszę sprawdzić listę - dla kogo jeszcze nie
                                          mam podarku....ale dopiero w poniedziałek wyruszę na zakupy
                                          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 11:41
                                            Pamiętaj, aby nigdy nie robić zakupów w środę!
                                            • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 11:54
                                              dlaczego?
                                              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 12:09
                                                Magdalena Środa nie pozwala na robienie zakupów w środy :)))
                                                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 12:15
                                                  chyba powinnam coś kupić dla IKzP
                                                  no ale co jeżeli on mi nic nie da? głupio mu będzie
                                                  czy obrazi się jak kupię m,u perfumy?
                                                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 12:43
                                                    na perfumy za wcześnie!....kup mu jakiś drobiazg.....
                                                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 12:57
                                                    może suszarkę do włosów, bo on nie ma i muszę wozić swoją ;)
                                                    no to chyba jakąś książkę polskiego autora w tłumaczeniu...
                                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 19:31
                                                    ... ale jak poczytałam sobie wypowiedzi niektórych forumowiczów - na szczęście
                                                    nie w naszym wątku - to wpadłam w depresję. Skąd oni mają w sobie tyle jadu,
                                                    żeby tak się ciągle obrażać. Niepojęta rzecz.
                                                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 19:44
                                                    ja tez tego zupełnie nie rozumiem.....może się nudza, a do tego są idiotami?
                                                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 19:43
                                                    jestem za suszarką - taka mała w futerale - taki gadżet
                                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 18.12.04, 22:30
                                                    Suszarka - dobra rzecz, jeśli jej nie posiada. I pamiętaj, abyś często
                                                    suszyła mu głowę !!! :)
                                                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 19.12.04, 11:07
                                                    no tak, ale to będzie trochę prezent dla mnie ;) i powie, że jestem
                                                    egocentrycznym Baranem (tak jak i on zresztą)

                                                    Pra_Gosiu - krakowskie forum też się zrobiło okropne, tylko się tam kłócą
                                                    i od kiedy nas tam nie ma, jest mało ożywione!
    • Gość: kotek Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 19.12.04, 11:27
      A jaki masz kolor włosów?
      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.12.04, 11:40
        kotek ma sirść rudą.....ja jestem ciemną sztynką.....a Kinia
        blondynką.....jakieś pytania? ; )
        • pra_gosia Kocie łapki - czy wiecie co to jest? 19.12.04, 12:02
          Wczoraj wpadła mi w ręce niecodzienna lektura: Słownik polsko-podhalański.
          Gwara góralska jest niecodzienna. Kocie łapki to po prostu szarotka.
          Gody - to Święta Bożego Narodzenia. Papara - pijak. Lewusia - gąska.
          Mrawceć - miauczeć. Prucki - zbiorowe skubanie pierza (to w sam raz
          dla nas, dziewczyny!)A czy Taki Mały Rudy jest moryngowaty (pręgowaty)?
          Filemon to na pewno lubi musyce (duże muchy), a jego pan lubi się bośkać.
          • columbia MRK najbardziej lubi nynać... 19.12.04, 12:29
            czyli drzemać ; )
            • sebpl Re: MRK najbardziej lubi nynać... 19.12.04, 12:46
              A nie dworujecie sobie za mne, aby?

              ---
              Śladami kota Filemona tup.. tup.. tup...
              • sebpl Re: MRK najbardziej lubi nynać... 19.12.04, 12:54
                hmm... a ja myślałem, że bośkać znaczy całować...

                ---
                Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • pra_gosia Świąteczne bośkanie 19.12.04, 12:58
                Bośkać - całować
                wyzwyrtać - odtańczyć z dziewczyną taniec obracany
                noremny - gwałtowny
                • columbia Re: Świąteczne bośkanie 19.12.04, 13:47
                  bośkanie pod jemiołą?
        • Gość: wawa Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 20.12.04, 08:56
          Czy wszystko macie ciemne i jasne? Czy to jest kolor zagubionego kotka?
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.12.04, 09:02
            Tak, u nas w Warszawie można kupić bardzo dobre ciemne i jasne ... piwo!
            • Gość: wawa Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 20.12.04, 09:12
              I co dalej, i co dalej;), i co dalej :)) się robi ?
    • Gość: Fuzzy Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 19.12.04, 22:01
      Hehehe... Ale kinia musi byc dumna, ze zalozyla najbardziej popularny watek na
      forum Warszawa GW!!!

      Pozdrawiam,
      Fuzzy
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.12.04, 08:09
        Fuzzy! Też możesz założyć równie ciekawy wątek :) Oby nie polityczny!!!
        • pinkpanther Kinia jest bardzo dumna! 20.12.04, 10:12
          żaden wątek nie dorówna wątkowi poszukiwawczemu kotka!
          bury kotek właśnie się kuli w kącie, bo się boi odkurzacza!
          • Gość: kinia Re: Kinia jest bardzo dumna! IP: *.chello.pl 20.12.04, 10:21
            Bury Terrorysto! Nie bój się! Ten wielki głośny potwór nie zamierza cię zjeść!
            • columbia Ruda Maruda również boi sie odkurzacza.... 20.12.04, 17:19
              dlatego sama muszę odkurzać......też mi wymówka! MRK, wstydź się!
              • sebpl Re: Ruda Maruda również boi sie odkurzacza.... 20.12.04, 18:12
                Natomiast Filemon dumnie opuszcza pomieszczenie, w którym działa odkurzacz. Im
                odkurzacz jest bliżej Filemona, tym Filemon szybciej opuszcza :)

                ---
                Śladami... wziu... wziu.... wziu...

                • columbia Re: Ruda Maruda również boi sie odkurzacza.... 20.12.04, 18:38
                  MRK chowa sie w popłochu.....w panice!
                  • pra_gosia Odkurzacze postrachem kotów! 20.12.04, 19:47
                    Przypomniał mi się mój koteczek z podstawówki Maciuś. On na widok odkurzacza
                    dostawał drgawek i podskakiwał do sufitu. Robiliśmy mu taki "teścik": na wyłą-
                    czony odkurzacz kładliśmy mu jakiś smakołyk i patrzyliśmy, czy podejdzie, czy
                    też nie podejdzie. Niezwykle rzadko podchodził. Wszystko zależało od tego, czy
                    wcześniej odkurzacz wył, czy też nie. Jeśli nie był włączony, to zabierał
                    swoją zdobycz. Myślę, że gdybyśmy w chwili podchodzenia Maciusia do odkurzacza
                    nagle włączyli tego "wyjca", to Maciuś umarłby na serce.
                    • columbia Re: Odkurzacze postrachem kotów! 20.12.04, 19:49
                      straszne eksperymenty!

                      MRK jest zdegustowany.......zasnął......
                      • sebpl Re: Odkurzacze postrachem kotów! 20.12.04, 19:53
                        Te "eksperymenty" są na stałe włączone do programu tresury/posłuszeństwa psów.
                        W chwili podjęcia "zdobyczy" mówi sie "Fe!" i włącza odkurzacz. Badania
                        udowodniły, że to działa!

                        ---
                        Śladami kota Filemona (i nie tylko jego) tup... tup... tup...
                        • columbia Re: Odkurzacze postrachem kotów! 20.12.04, 20:07
                          próbowałam wytresować Rudego...nie udało się!....wyśmiał mnie nadal miętosząc
                          moją skarpetkę....
        • Gość: Fuzzy Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 20.12.04, 23:39
          Wlasciwie masz racje. Tylko teraz w tym zabieganiu przedswiatecznym trudno
          bedzie mi znalesc czas na net, ale moze po swietach, bo w swieta to, albo ja
          gosci przyjmuje, albo sam gdzies sie wybieram.
          Aha i tutaj skladam Wam wszystkim wesolych Swiat Bozegonarodzenia i
          szczesliwego Nowego, 2005 Roku!!!
          A ciekawe ilu z nas wybiera sie na Pasterke?
          Pozdrawiam,
          Fuzzy
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.12.04, 10:26
            nigdy nie byłam na Pasterce....może w tym roku pójdę?...znowu nie będzie mi się
            chciało...
            dziękuję za życzenia - Tobie również życzę wszystkiego, co nalepsze...
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.12.04, 14:38
              a ja co roku mam około 23 kryzys, ale jakoś udaje mi się zmobilizować
              najbardziej lubie pasterki u Św. Anny (w naszym miasteczku, opczywiście)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka