Dodaj do ulubionych

Przepraszam, że zawracam wam głowę...

    • sebpl Znalazł się MRK!! 21.12.04, 21:34
      Dobra nowina. Znalazł się Mały Rudy Kotek. Niestety narobił w mojej lodówce
      dużego spustoszenia. Właściciela proszę o kontakt!

      www.libfl.ru/children/antonenkov/kot.jpg
      ---
      Śladami kota Filemona tup… tup… tup…




      • columbia Re: Znalazł się MRK!! 22.12.04, 09:48
        to napewno nie MÓJ MRK!......ale pomoge Ci szukać właściciela ; )
      • pra_gosia Re: Znalazł się MRK!! 22.12.04, 09:54
        Rudzielec to typowy kotek-huncwotek! Świecą mu się oczy ... ze szczęścia,
        że lodówka Sebusia nie była pusta. Takie kotki-huncwotki nie znoszą goto-
        wego żarcia, a uwielbiają wszelkiego rodzaju kiełbaski, rybki i mięsko.
        Czekamy na zdjęcie Filemona, aby zobaczyć, co mu z oczu patrzy!
        Mały Rudy Kotek nie jest wcale mały, to wypasione kocisko, którego mruczenie
        na pewno zabija pchły. On jest odpowiedni dla tych, którzy zawsze marzyli
        o małym tygrysku!!!
        Moja pani od biologii miała znajomą w ZOO. I kiedyś na lekcji mieliśmy niezwy-
        kłego gościa - małego tygryska. Był niezwykle energiczny, chętny do zabaw
        i psot. Miał bardzo ostre ząbki, ale nie pogryzł nikogo. Cudny był!
        • columbia bo kociak - to kociak.. 22.12.04, 10:30
          niewazne, czy tygrysi, czy nie....wszystkie kociaki są przesłodkie : )))

          • pra_gosia Re: bo kociak - to kociak.. 22.12.04, 17:34
            Tak - kociak to kociak. Ale taki tygrysek to mógłby i naszego Sebusia
            połknąć w całości, a Filemon to najwyżej zwędzi mu kotleta schabowego.
            • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 23.12.04, 20:06
              ... ale czy kupiliście Waszym kocurkom prezenty pod choinkę?
              • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 23.12.04, 20:28
                Kandyzowane myszki w polewie czekoladowej, nowy złoty łancuch i nową poduszkę z
                nadrukiem Gizeldy :)

                ---
                Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 23.12.04, 20:35
                  ... ale czy złoty łańcuch nie jest przypadkiem zbyt ciężki na wychudzonej
                  szyjce Filemona? Ostatnio nosił sygnet, to chyba wystarczy? Bo chyba
                  nie masz na myśli złotego łańcucha choinkowego? Czy Filemon planuje
                  ślub z Gizeldą? Jeśli tak, to dajcie znać wcześniej, bo kobiety muszą
                  mieć więcej czasu na kupno kreacji weselnej oraz pantofelków.
                  • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 23.12.04, 20:59
                    Poprzedni łańcuch Filemon oddał potrzebującym. Sygnetu Filemon nie nosił.
                    Próbował, ale za bardzo stukał na schodach, jak wieczorami skradał się do domu.
                    Co Filemon planuje tego nie wiem. Ale możesz go zapytać. Choć wątpię by
                    publicznie Filemon puścił parę z ust :)

                    ---
                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 23.12.04, 21:23
                      MRK napisał list do św. Mikołaja....prosił w nim o większy dom dla swojej
                      pani.....jaki on kochany : )
                      prosił tez o rower, ale uważam to juz za przesadę....dostanie wątróbkę
                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 23.12.04, 23:10
                        Bury dostał niedawno dwa prezenty na imieniny, więc już mu się więcej nie
                        należy...
    • columbia totalna abnegacja 24.12.04, 09:40
      odkurzyłam we środe....i tyle sprzątania....na zakupy nie poszłam.......choinki
      nie mam..nawet małej gałęzi......miałam sałatke śledziową zrobić - nie chce mi
      się.........wyciągne małą choinke plastikową.....za chwilkę....nie mam
      światecznego nastroju....wszystkie dotychczasowe plany życiowe posypały sie,
      wszystko musze znowu zaczynać od nowa....
      • sebpl Re: totalna abnegacja 24.12.04, 10:31
        Idź Colu do fryzjera. Zmień uczesanie, kup sobie pod choinkę wystrzałowy ciuch;
        od razu Ci się humor poprawi :)

        ---
        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
        • pra_gosia To miło, że znasz kobiecą ... 24.12.04, 11:20
          ... psychikę Seb! Ja tam sprzątam niby dokładnie, ale wtedy jak mi się chce.
          Gotuję co nieco, ale jak mi się chce. Ważniejszy jest świąteczny nastrój,
          nowy ciuch, miłe listy, dobra książka, spacer przedkolacyjny, dłuższa
          chwilka w fotelu i zaduma przy choince, "pogadanka' z kimś miłym przez
          telefon, klikanie i uśmiechanie się, a reszta ... w następnym roku!
          Mniej potraw - mniej kalorii. Najważniejsze kochane dziewczyny, aby kupić
          sobie coś miłego z okazji Gwiazdki i jeszcze ważniejsze - pomyślcie o nas
          i o Warszawie! Świąteczne całuski dla Was wszystkich!!!
          Filemonku drogi! Jutro rano przejdź się mostem na Pragę, ulice będą puste,
          nastrój błogi.
          • columbia Myślę o Was ciepło i światecznie : ) 24.12.04, 11:33
            do fryzjera nie moge iść...byłam niedawno i nie ma za bardzo z czego zrobić
            nowej fryzury ; )
            zaraz popracuje nad mięśniami brzucha i pośladków - to zawsze poprawia humor : )



            • pra_gosia Re: Myślę o Was ciepło i światecznie : ) 24.12.04, 11:37
              Pobiegaj 100 razy wokół choinki, ponoś prezenty na głowie (wciągnij mięśnie
              przy tym), zrób sobie maseczkę relaksującą, pomyśl o wiośnie - i od razu będzie
              lepiej Ci na duszy! Gorąco pozdrawiam Was kochani!
    • columbia Co roku to samo... 24.12.04, 22:34
      obiecuję sobie, że się nie objem...i się objadam.....
      • pra_gosia Re: Co roku to samo... 24.12.04, 22:39
        Dzisiaj powstrzymywałam się od przejedzenia ;), ale jutro czeka mnie prawdziwa
        uczta, a tak chciałabym się nie przejeść ;) Czy przy czytaniu traci się kalorie?
        • columbia Re: Co roku to samo... 24.12.04, 23:42
          raczej niewiele...lepsze podskakiwanie, spacer....gonienie za MRK po domu....
          • sebpl Na stratę kalorii najlepsze jest... 24.12.04, 23:48
            Wspólnie łapanie płatków śniegu, zwiedzianie zaśnieżonych parków, budzenie się
            o poranku i śmianie przy śniadanku...

            ---
            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
            • columbia Re: Na stratę kalorii najlepsze jest... 25.12.04, 00:03
              no tak.....najlepsze może być budzenie sie i zasypianie...i tak przez całe
              przedpołudnie...i wczesne popłudnie......az do sniadania o 16tej......ale tak
              nie moze byc zawsze ; )
              • sebpl Re: Na stratę kalorii najlepsze jest... 25.12.04, 00:05
                Od tego mamy święta. W dzień powszedni możemy poprzestać li tylko na trzech
                przebudzeniach ;)

                ---
                Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                • columbia Re: Na stratę kalorii najlepsze jest... 25.12.04, 00:18
                  noo doobrze..... ; )))
    • columbia Słońce!!!! 25.12.04, 09:52
      jak pieknie za oknem...słońce i czyste niebo...prawie...zaledwie kilka
      wacianych chmurek rozciągniętych w długie kosmyki.....cudownie.......spacerkiem
      udam się do mamy na śniadanie......MRK nic nie powiedział w nocy......kazał się
      tylko wypuścić z domu - ponoć złorzeczył psom sąsiadów....no cóz - trudny
      wybór - w tak krótka chwilę wypowiedzieć wszystko, co ma się do
      powiedzenia....widać ze mną rozumie się bez słów.....koci body language jasno
      wyraził ciepłe uczucia do mnie......było równiez poranne mruczenie....i kilka
      pocałunków chłodnego pyszczka....własnie przyszedł do mnie w tej chwili -
      widac, chce wymruczeć pozdrowienia dla Filemona, Reksia, Burego Terrorysty...i
      Gryzeldy?...Rudy, znasz Gryzeldę?
      • pinkpanther Re: Słońce!!!! 25.12.04, 12:11
        Colu, wstydź się tak sama dziewiątą setkę wypić
        i to w Boże Narodzenie!
        • columbia Re: Słońce!!!! 25.12.04, 20:12
          .....no to zdrowie Wszystkich!!!
    • filemon46 Re: Przepraszam, żegnamy się... 25.12.04, 21:24
      Ponieważ się znalazłem, i to niejednokrotnie niniejszym uroczyście oświadczam,
      że forum już jest zamknięte. Zaprzestajemy szukania kota-Filemona na:
      z a w s z e .

      No i w związku z tym żegnamy się też na zawsze.
      Dzięki za wasze posty.
      Pozdro

      Filemon
      • columbia Re: Przepraszam, żegnamy się... 25.12.04, 21:25
        tyle, że my nie Filemona szukamy...ot, co!
        • sebpl Re: Przepraszam, żegnamy się... 25.12.04, 22:06
          Dziękuję Ci Colu w imię Filemona i własnym, za czuność rewolucyjną. Makowiec z
          Tobą!

          ---
          Świątecznymi śladami kota Filemona tup... tup... tup...
          • columbia Objedzeni? 25.12.04, 22:26
            ja strasznie....
            • pinkpanther Re: Objedzeni? 26.12.04, 09:40
              buuuuuuu nie mogę się ruszać
              a fałszywe Filemony precz z naszego wątka!
              • pra_gosia Dziwnego kotka dzisiaj widziałam ... 26.12.04, 10:28
                Dziwnego kotka dzisiaj widziałam. Chodził po warszawskiej Starówce i tak podej-
                rzanie tarł brzuszkiem o chodnik. Przejedzony czy spuchnięty z dumy, że ma
                narzeczoną Gryzeldę? Filemon, oj Filemon, Ty to miesięczne zapasy w Wigilię
                pożarłeś!!!
                • Gość: Filemon46 Re: Dziwnego kotka dzisiaj widziałam ... IP: *.chello.pl 26.12.04, 10:45
                  Jak każdy kot, oj sorry i kotki też, staram się być..... trendy.





                  Zamykamy forum....i już. Pa, pa, pa..............
    • columbia ...dzisiaj runda trzecia.... 26.12.04, 11:20
      na szczęście ostatnia......gołąbki z mięsem i kaszą.......barszczyk.......tort
      makowy (wiecie - Galicja).....zabiore jamnika mojej mamy na dłuugi spacer......
      • pra_gosia Dłuuuuuuuuugi spacer z dłuuuuuugim psem. 26.12.04, 13:46
        Czy to prawda, że po każdym długim spacerze jamniki wydłużają się?
        Czy chodzisz z jamnikiem mamy na doroczny "zlot" jamników? Jakie ma
        imię ten wydłuuuuużony psiurek? Pozdrowienia dla wypasionych kocurków!
        Filemon46 - czy to wiek, czy to obwód w pasie, długość ogona czy ilość
        zębów?
        • sebpl Re: Dłuuuuuuuuugi spacer z dłuuuuuugim psem. 26.12.04, 13:55
          Filemon wcale nie jest objedzony ponieważ podzielił się wszystkim co ma (nawet
          super szczurem w marynacie i śledzikami na słodko) z Gizeldą.
          Gizelda w nagrodę położyła mu łapkę na karku i potarła nosem o nosek.

          Teraz Filemon chodzi po Starym Mieście i patrzy jak wszystko wraca do życia.
          Handlarze z balonikami uśmiechahją się świątecznie do dzieci i ich rodziców, a
          sprzedawcy pamiątek mruczą zachęcająco w kierunku turystów.

          ---
          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
          • pra_gosia Czy chodzisz z Filemonem na smyczy? 26.12.04, 14:21
            Podczas swojej pierwszej podróży do Szwecji (to kraj, w którym mogłam mieszkać,
            ale los chciał inaczej - nie wiem, czy żałować) zaskakujące były dla mnie koty
            wyprowadzane na smyczy. Na smyczach były też króliki. Czy Filemon chodzi po
            Starówce na smyczy? Wiem, że z Gizeldą spaceruje "luzem", ale czy z Tobą
            chodzi "uwiązany"? Jakie macie trasy spacerowe-starówkowe?
            • sebpl Re: Czy chodzisz z Filemonem na smyczy? 26.12.04, 14:27
              Filemonowi smycz nie jest potrzebna ponieważ nie gubi się na Starym Mieście. A
              na spacer wychodzi kiedy chce. Jedyną smycz jaką mu dałem to pager. Żeby
              wiedział, kiedy wracam do domu ;)

              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • pra_gosia Re: Czy chodzisz z Filemonem na smyczy? 26.12.04, 14:53
                Czyli, że to Ty się czasem gubisz? Prześlę Ci szczegółowy plan Starówki.
                I smycz, żeby Filuś mógł Cię czasem poprowadzić. Prowadź się dobrze! :)))
                • sebpl Re: Czy chodzisz z Filemonem na smyczy? 26.12.04, 15:01
                  Hmm... na Starówce, jak Filemon, znam każdą mysią dziurę.
                  Wiem gdzie są wejścia do schronów, znam magazyny z łakociami, potrafię podać
                  dokładne miejsce pochówku Książąt Mazowieckich oraz gdzie spotkać
                  najsympatyczniejsze warszawianki, by móc im pokazać najwęższe wejscie do
                  kamienicy, najmniejszą kamienicę w Warszawie, najktótrzą uliczkę czy dom, do
                  którego wprost z ulicy wchodzi się na trzecie piętro :)

                  ---
                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                  • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Ci głowę ... 26.12.04, 17:51
                    ... ale nie wiesz przypadkiem, gdzie na Starówce są najsympatyczniejsi
                    warszawiacy z szerokim horyzontem ... myślowym? :)
                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Ci głowę ... 26.12.04, 17:57
                      Wiem... ale nie powiem ;)
                      Zapytaj Syrenki. Ona obraca się w międzynarodowym towarzystwie, to może Ci coś
                      podpowie.

                      ---
                      Śladami kota filemona tup... tup... tup...
                      • pra_gosia Syrenka Warszawska jest bardzo tajemnicza ... 26.12.04, 18:00
                        ... i na pewno mi nie powie. Przekupię Filemona nalewką na szczurzych ogonkach
                        i będzie śpiewał jak z nut.
                        • sebpl Re: Syrenka Warszawska jest bardzo tajemnicza ... 26.12.04, 18:04

                          ---
                          tup... tup... mniam... tup... tup...
                          • pra_gosia Czy nalewka dla Filemonka ... 26.12.04, 18:09
                            ... ma być z walerianą czy waleriana pół na pół ze spirytusem? A co na zakąskę?
                            Uszy mysie na masełku czy pasztecik z kreciej wątróbki?

                            Wczoraj byłam na działce i oczom nie wierzyłam: zatrzęsienie "krecich
                            górek" - usiąść i płakać ;) Chyba wypożyczę Filemona latem na polowanie.
                            Szukam skutecznego sposoby na usunięcie kreciej rodzinki!!! Help!
                            • columbia jak to było? 26.12.04, 21:04
                              dwa kable...i akumulator?...to a propos krecików
                              Jamnik ma imię zeńskie, gdyz takiej jest płci....imie jednak powiem Wam
                              osobiscie....
                              nie wydłuża sie po spacerze...zagrzebuje sie w kocu...czasem chodzimy na parade
                              jamników...ale to duzy stres dla małego pieska.....tyle duzych ludzi..i
                              pomiędzy nimi tyle małych zestresowanych nerwowych piesków.....
                              • pinkpanther Specjalnie dla Filemona i MRK 27.12.04, 10:36
                                usłyszałam wczoraj o specyficznym smakołyku spożywanym w Szwecji (przed ludzi,
                                a nie koty, ale polski ludź chyba by się na nie nie odważył)
                                są to zgniłe śledzie w puszce, które wydają z siebie ponoć taki odór, że żaden
                                normalny Szwed nie odważyłby się spożywać ich w mieszkaniu, chyba, że chce to
                                mieszkanie natychmiast opuścić. Je się je zatem na balkonie, a smak mają ponoć
                                niezwykły (osoba, która mi o nich opowiadała, zjadła aż dwa)
                                no i co wy na to, kotki?
                                • columbia Re: Specjalnie dla Filemona i MRK 27.12.04, 10:59
                                  MRK śmierdzących rzeczy nie jada....choć może na taka rybke by sie skusił....
                                  • pra_gosia Specjalnie dla śledzikożerców 27.12.04, 12:42
                                    Nie jadłam wszystkich rodzajów śledzi w Szwecji, ale te, które trafiały do
                                    mojego żołądka były za ... słodkie. Nie ma to jak polski śledzik w oleju,
                                    który właśnie niedawno "wskoczył" do mojego brzuszka. Jem tylko te, które
                                    robi mój tatuś. Nie lubię śledzi w occie i w śmietanie. Kocham wędzonego
                                    łososia, węgorza i smażoną pangę. A dla amura to mam l'amour ...
                                    • columbia Re: Specjalnie dla śledzikożerców 27.12.04, 12:54
                                      ja tez lubie ryby......np. wędzonego łososia z białym winem : )
                                      • pra_gosia Specjalnie dla łososiożerców ... niewinnych ... 27.12.04, 12:58
                                        Niedługo Pan Sylwester zaprasza, więc możemy sobie zamówić łososia z białym
                                        winem, żebyśmy były bardzo niewinne ...
                                        • columbia Re: Specjalnie dla łososiożerców ... niewinnych . 27.12.04, 13:52
                                          niewinne jesteśmy nawet bez wina ; )
                                          • Gość: NiewazneKto Re: Specjalnie dla łososiożerców ... niewinnych . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 14:14
                                            Bo wszystkiemu są WINNI tylko mężczyźni ...
                                            • columbia A ja myślałam, że.... 27.12.04, 14:29
                                              wszystkiemu zawsze jest winny MRK...
                                              • sebpl Re: A ja myślałam, że.... 27.12.04, 14:39
                                                Ja tam wszystko zwalam na Filemona

                                                ---
                                                tup... tup... tup...!!!
                                                • pra_gosia Ciekawe, ciekawe ... 27.12.04, 16:07
                                                  Czy to Filemon sprawia, że w niedzielny poranek jesteś taki rozczochrany?
                                                  • columbia Re: Ciekawe, ciekawe ... 27.12.04, 16:35
                                                    a może Gryzelda? ; )
                                                  • sebpl Re: Ciekawe, ciekawe ... 29.12.04, 02:30
                                                    Rozczochrany? Hmmm... a w którym miejscu?

                                                    ---
                                                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • columbia Tym razem ja przepraszam..... 28.12.04, 21:16
      ale MRK poszedł z kolegami wczoraj..."na jednego" - tak powiedział...i wciąż go
      nie ma....dziś w samie spozywczym panie dziwnie na mnie patrzyły i szeptały...a
      jedna to nawet mnie po plecach poklepała....ponoc huligany jakieś wiatę
      przystanku PKS przewróciły i tak nastraszyły maćkowego dzieciaka, że ten jąkać
      się przestał....
      • pinkpanther Re: Tym razem ja przepraszam..... 29.12.04, 11:29
        a bury się najadł ozdób choinkowych no i wiecie, co dalej...
        • sebpl Re: Tym razem ja przepraszam..... 29.12.04, 14:59
          ... powiesiłaś go na choince???

          ---
          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
          • pinkpanther Re: Tym razem ja przepraszam..... 29.12.04, 15:34
            pudło!
            • sebpl Re: Tym razem ja przepraszam..... 29.12.04, 15:35
              Wadziłaś do pudła i powiesiłaś?!

              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • pra_gosia Re: Tym razem ja przepraszam..... 29.12.04, 15:49
                Powiesiła szprotki na choince, a kicio zjadł szprotki razem
                z igliwiem. Koniec tej opowieści łatwy do przewidzenia.
                • pinkpanther Re: Tym razem ja przepraszam..... 29.12.04, 16:07
                  wszystko się zgadza
                  czyżbyście mnie podgladali przez okno??
    • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 29.12.04, 23:44
      Całuję w pyszczek małego rudego kotka :o)
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 30.12.04, 09:24
        kotek dziękuje i w zamian mruczy ci słodko wprost do ucha!
        • columbia Czy Rudy coś planuje? 30.12.04, 12:05
          mały rudy kotek rozwlókł całą rolkę papieru toaletowego po domu....mam
          niebiesko teraz
          • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam ... 30.12.04, 12:27
            ... coś tam. Ale czy wyobrażacie sobie świat bez mruczących "przytulanek"?
            Takiego mruczusia mógłby ewentualnie zastąpić prawdziwy mężczyzna, ale
            ten ród męski już dawno wyginął!
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam ... 30.12.04, 15:45
              Yychhhmm... khe.. khe...


              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam ... 30.12.04, 16:50
                mężczyźni nie mruczą, tylko chrapią!
                • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam ... 30.12.04, 17:55
                  ..czasem mruczą! : )))))
                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam ... 30.12.04, 18:55
                    przemilczę to, bo jeszcze nie ma 22-giej!
                    • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli ... 30.12.04, 20:04
                      ... ale czy koty chrapią? Bo jeśli męźczyżni czasem mruczą, to może koty
                      czasem chrapią? Filemon mi czasem warczy w słuchawkę, może w ten spo-
                      sób pokazuje, że jest macho?
                      • columbia Rudy.... 30.12.04, 21:00
                        posapuje przez sen, ale nie chrapie...
                        • umfana Re: Rudy.... 30.12.04, 21:35
                          myszki mu się snią ;o)
                        • sebpl Re: Rudy.... 30.12.04, 21:36
                          Sapie w łóżku? Może to nie kot...

                          ---
                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
        • umfana Kocham Rudego :o) 30.12.04, 21:33
          moje Kocice też ;o)
    • pinkpanther Kot pragnie się zmienić! 30.12.04, 22:53
      www.flowgo.com/funpages/view.cfm/1084
      • columbia Re: Kot pragnie się zmienić! 31.12.04, 11:58
        Rudy podpisał sie pod wiekszościa obietnic...oprócz tych, których nie zrozumiał
        ze wzgledu na słabą znajomość angielskiego ; )
        • sebpl Re: Kot pragnie się zmienić! 31.12.04, 12:22
          Hmm... tamten kotek tylko ziewnął i zrobił tup... tup... tup...
          Za to mój Filemonek podpisał się pod: nie skakaniem po klawiaturze, kiedy
          piszę; nie wieszania się na ręku, podczas pisania oraz niebudzenia o drugiej w
          nocy własciciela mokrym noskiem by Filemonka podrapać za uszkiem.
          Filemon natomiast powiedział, że dalej będzie wskakiwał mi na brzuszek nad
          ranem i wpatrywał się jak otwierają mi się oczka.

          Ja natomiast Filemonku obiecuję, ze nie będę na Ciebie z nienacka rzucał
          ręcznika oraz uczył Cię chodzić na dwóch łapkach (przednich).

          ---
          tup... tup... tup... mrauu.. tup... tup... tup...
          • columbia To może ja tez coś obiecam Rudemu... 31.12.04, 12:48
            Mój Ukochany Rudy Marudny Kociaku - obiecuje, że nie będę Cię wyrzucać z
            łazienki, mimo że strasznie mi przeszkadzasz...pozwole Ci próbować wszystkich
            dań z mojego talerza....czasem pozwole Ci wejść do szafy poprzymierzać moje
            ubrania....będę bardziej cierpliwa, kiedy próbujesz mi cos powiedzieć....
            • pinkpanther Re: To może ja tez coś obiecam Rudemu... 31.12.04, 13:39
              kochany Burutki:
              obiecuję, że dalej będę ci kupować nowe myszy podczas każdej wizyty w sklepie
              zoologicznym
              nauczę się rozpoznawać wszystkie twoje miauki, a nie tylko: "wstawaj, już
              siódma!", "posprzątaj mi kuwetę!" i "zaraz sobie rzygnę."
              będę cie tulić o głaskać, ale ty obiecaj, że wskoczysz mi czasem na kolana!
              • columbia dlaczego? 31.12.04, 19:49
                kot musi wchodzić na moje kolana akurat, kiedy mam czarne spodnie?
                • Gość: kociara Kotek musi być pod kolor spodni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 19:56
                  Lub odwrotnie!
                  • columbia Re: Kotek musi być pod kolor spodni! 31.12.04, 20:59
                    ale jest rudy...moze go przefarbuje?
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.01.05, 12:36
      ale chce wszystkim kotkom i nie-kotkom życzyć dużo przyjaznego mruczenia w
      NOwym Roku! Nie wiem, czy uda waqm się dzisiaj wstać i trafić do monitora, ale
      dziękuję też bardzo Pra_gosi, Sebowi i Columbii za uparte i wytrwałe
      podtrzymywanie dobrych stosunkó między ludźmi a kotami i kaczkami. Pozdrawiam
      zatem z noworocznym miau miau i kwa kwa!
      • columbia wraz z Rudym... 01.01.05, 18:19
        dziekujemy Ci Kiniu, że wnosisz do naszego zycia tyle szczebiotliwej radości...
        • pinkpanther Re: wraz z Rudym... 01.01.05, 18:25
          h
        • pinkpanther Re: wraz z Rudym... 01.01.05, 18:26
          hoho miało być
          obecnie jest to raczej chrypiąca obolałość!
          • pra_gosia Witam w Nowym Roku! 01.01.05, 20:03
            Kochani! Milutko i cieplutko - jak na wielbicielkę kotów przystało - witam
            Was w Nowym Roku i życzę, by ten 2005 rok był jeszcze milszy i cieplejszy
            od poprzedniego!
            W Sylwestrowe przedpołudnie byłam w Centrum Handlowym Wola Park, wstąpiłam
            tam do empiku i odkryłam niezwykłą rzecz. A mianowicie komiks pt. "Przygody
            Mortadella i Filemona". Filemonku! Dlaczego nam nie wymiauczałeś, że jesteś
            gwiazdą - na papierze, ale jednak gwiazdą?!
            • columbia Re: Witam w Nowym Roku! 02.01.05, 11:17
              Nowy Rok przywitał nas nieładna pogodą...niebo jest szare...i strasznie jest
              smutno....kupię sobie w poniedziałek komiks z przygodami Filemonka : )))
              • pinkpanther Re: Witam w Nowym Roku! 02.01.05, 12:25
                a nie ma może przygód Kotleta Sojowego i Filemonka? Bo mi ta Mortadela bruździ!
                • columbia Re: Witam w Nowym Roku! 02.01.05, 12:31
                  może to Mortadela Sojowa, albo z tofu? ; )
                  • pinkpanther Filemonowe Top Ten 02.01.05, 12:50
                    brzmi lepiej!
                    wpiszę w googlu hasło filemon i zobaczę, co się wyświetli
                    1. www.idg.pl/news/71675/100.html
                    2. pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Filemon
                    3. www.komiks.gildia.pl/komiksy/mortadello_i_filemon/1/
                    4. www.canis.com.pl/filemon.htm
                    5. dziecionline.pl/Biblioteka/Wiktor_gomulicki/filemon.htm
                    6. strony.koty.pl/filemon/
                    7. wysylkowo.pl/product_info.php?cPath=41&products_id=64417
                    8. www.bajbus.pl/index.phtml?
                    ids=niezbednik&kat=leksykon&tmt=imieniny&idi=445&imie=Filemon
                    9. www.filemon.abc.pl/
                    10.sciaga.nauka.pl/index.php/id=index/dept=54/cath=221/sc_kat=1196/sc_id=
                    5610
                    • columbia Re: Filemonowe Top Ten 02.01.05, 13:06
                      a gdzie sa "Przygody Kota Filemona"?
                      • pinkpanther Re: Filemonowe Top Ten 02.01.05, 13:23
                        www.merlin.com.pl/frontend/towar/349741;jsessionid=EA1F4F398F97D202BA93AA9693B425D0
                        • columbia Re: Filemonowe Top Ten 02.01.05, 13:53
                          ...ufff : )))
                        • sebpl Witajcie najdrożsi... 02.01.05, 13:58
                          Filemon i moja skromna osoba serdecznie witają kochanych Froumowiczów w Nowym
                          Roku. Niech Kinia w tym roku złamie jeszcze więcej męskich serc; Cola niech
                          znajdzie w swojej łazience miejsce na męskie kosmetyki; a Pra_gosi niech Nowy
                          Rok przyniesie kolejnego cichego wielbiciela, który będzie ją adorował.
                          • columbia Re: Witajcie najdrożsi... 02.01.05, 14:56
                            ...jak Ty zawsze pięknie umiesz wszystko ująć...dziękuje
                            Sebuniu i Filemonku, ja Wam zyczę, aby kociaki zawsze Was kochały...
                            • pra_gosia Witajcie najdrożsi... 02.01.05, 15:26
                              W Nowym roku życzę Kinii i Columbii codziennie niecodziennej niespodzianki
                              i prześlicznej wieczornej mruczanki-kołysanki. A Sebusiowi i Filemonowi
                              życzę trzech cichych, lecz ciekawych wielbicielek!
                              Będzie mi brakowało tej kociej sygnaturki, musisz nam Sebusiu obiecać, że
                              nowa też będzie kocia, bo się Gryzelda obrazi.

                              • columbia ..i oczywiscie... 02.01.05, 15:56
                                ..żebyśmy sie spotkali ...
                                • pinkpanther Re: ..i oczywiscie... 02.01.05, 16:22
                                  zapraszamy do naszego miasteczka!!
                                  • columbia Re: ..i oczywiscie... 02.01.05, 16:33
                                    a 7 stycznia moja przyjaciółka zaprasza na wernisaż
    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.01.05, 21:41
      ...ale gdzie się wszyscy podziali?
      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.01.05, 07:43
        jak to gdzie - kotka szukają!
        • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.01.05, 09:59
          ... ale Seb pozazdrościł Filemonowi kotki i sam szuka kotki swojego życia.
          A ja muszę pilnować, żeby nie trafiła mu się jakaś wredna kocica z dłu-
          gimi pazurami ...
          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.01.05, 10:41
            ja na przykład mam bardzo krótkie!
            • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.01.05, 16:51
              ...ja mam długie...ale nadal jestem słodką koteczką : )))
            • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.01.05, 12:28
              ... ale ja dzisiaj dłużej szukałan naszego uroczego wątku niż Wy szukaliście
              swoich uroczych kociątek. Ten Sylwester coś nas wszystkich rozleniwił,
              trzeba go ukarać. Dlatego proponuję wieczorny toast za jego zdrowie!
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.01.05, 13:39
                ...Sebuś popadł w malancholię...nie chce mu się pisać na forum.....zostałyśmy
                zatem same : (((
                • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.01.05, 20:32
                  Sebuś melancholik? Raczej utkwił wzrok na dłużej w jakiejś pięknej szatynce
                  i ma zajęte ręce! Ale mam nadzieję, że na 1000-ny odcinek naszego uroczego
                  tematu zjawią się wszyscy w komplecie, w dodatku pięknie wystrojeni!
                  Za miesiąc z kawałkiem Walentynki, więc Kinia i Sebuś w nastrojach walentyn-
                  kowych! Tylko my biedne ... same jak ten palec!
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.01.05, 22:17
                    nie same! Z Rudym i Reksiem...tez pieknie ustrojonymi w kokardy!
                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.01.05, 22:45

                      ---
                      Tup... tup... tup... kto przygani osieroconego Filemonka? Pan na noce coraz
                      rzadziej wraca :( miau... tup... tup... tup...
                      • columbia Filuniu! 06.01.05, 23:25
                        pan sie zbiesił?...chodź do mnie - Rudy przesunie się troszke i razem na łóżku
                        sie zmieścimy....
                        • pra_gosia Filuniu drogi ... w drogę! 07.01.05, 10:50
                          Filuniu drogi! Pakuj swój węzełek, bierz Gryzeldę pod rękę i przyjedź do mnie
                          "trzynastką". Głaskanie, drapanie, wyżywienie i dobranocki "Przygody Kota
                          Filemona" masz u mnie bezpłatnie przez swoje długie, kocie lata. W zamian
                          oczekuję tylko ładnego mruczenia i wpatrywania się we mnie od czasu do czasu.
                          Dzięki Twojej obecności Reksio wyostrzy swoje zmysły.
                          • columbia Niedobry ten Seb! 07.01.05, 11:29
                            zaniedbuje nas, ale zeby koteczka!
    • columbia Uwaga! Słońce : )))) 08.01.05, 10:33
      jakże mi miło wreszcie Pana widzieć...jak Pan pięknie rozjaśnił świat!
      • pinkpanther Re: Uwaga! Słońce : )))) 08.01.05, 10:44
        może pójdziemy się poopalać?
        • pra_gosia Słońce gorące policzki piekące! 08.01.05, 10:47
          Dziwna sprawa z tym słońcem. My, piękne koteczki, pod wpływem słońca stajemy
          się piękniejsze i aktywniejsze. A kocury to stają się ociężałe i ospałe.
          Wyganiam Was, kocury, na uroczy spacerek!!!
          • pinkpanther Re: Słońce gorące policzki piekące! 08.01.05, 10:51
            a mój chce iść dzisiaj ze znajomymi (no i ze mnż, niestety) na kręgle i rzutki.
            Teoretycznie to fajny pomysł, ale nie na sobotni wieczór!
            A jutro chciałabym iść na łyżwy. Mało to wiosenne, ale fajne!
            • pra_gosia Rzutki przed porzuceniem :))) 08.01.05, 10:57
              Kochana uważaj na tego swojego kocura! Oby nie było tak, że najpierw rzutki,
              a potem porzucenie. To już lepsze są kręgle, bo po nich to miło będzie Wam
              się kręcić w życiu. A łyżwy niech przypadkiem nie roztopią się przy nadmia-
              rze uczuć, czego Wam życzę!
            • columbia Re: Słońce gorące policzki piekące! 08.01.05, 10:59
              ...ja spedzam łikend pasywnie...zaraz ide do pracy...a potem wracam i sie
              słodko nudze : )
              nalezy mi się - wczoraj udzielałam się towarzysko i barowo
              • Gość: kinia Re: Słońce gorące policzki piekące! IP: *.chello.pl 08.01.05, 11:02
                a ja bym chciała poszaleć, popić, potańczyć!
              • pra_gosia Następne tysiąclecie - będzie piękniej na świecie! 08.01.05, 11:03
                To nic, że słońce świeci i jeszcze nie ma południa. Zaraz sięgam do barku
                i wypijam za nasze następne tysiąclecie w piękniejszym świecie!!!
    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 08.01.05, 11:04
      Przychodzi facet do księdza:
      - Księże proboszczu, ja mam taką nietypową prośbę. Chciałbym ochrzcić swojego
      kotka.
      - Nie ma mowy! Bezrozumne i bezduszne stworzenie nie ma prawa do świętych
      sakramentów! Nie mogę dopuścić do takiej profanacji!
      - Ale ja bardzo kocham swojego kotka i chciałbym, by dostąpił on zbawienia. Ja
      dobrze zapłacę. Jestem bardzo bogaty.
      - Nie ma takich pieniędzy!
      - Tak? Ale ja jestem gotów zapłacić... - i tu facet wymienił sumę.
      Ksiądz zaniemówił. Pomilczał chwilę, jakby coś rozważając, wreszcie
      zrezygnowanym głosem powiedział:
      - Oczekuję Pana wraz z pańskim kotkiem i rodzicami chrzestnymi w niedzielę o
      piętnastej.
      W niedzielę o wyznaczonej porze wszystko odbyło się zgodnie z regułami. Kotek
      został ochrzczony, a czek zainkasowany. Po kilku tygodniach jednak wieść
      dotarła do biskupa. Ten, wściekły jak osa, wsiadł do mercedesa i sam, bez
      kierowcy, pognał do parafii owego księdza.
      Wpada na plebanię i już od progu wrzeszczy:
      - Co ty, na Boga, wyrabiasz?! Koty chrzcisz? Przecież to grzech śmiertelny, nie
      mówiąc już o ośmieszeniu Kościoła!
      - Ekscelencjo! Ja rozumiem. Tak, to jest grzech i ja biorę go na swoje
      sumienie. No ale... Business is business! Proszę za mną.
      Oprowadził biskupa po kościele, pokazując świeżo wyzłocony ołtarz, odnowione
      organy, marmurowe posadzki i boazerie z cennego drewna. Na plebanii z dumą
      pochwalił się najnowocześniejszym sprzętem audio-video, luksusowym mercedesem w
      garażu, świetnej jakości meblami.
      - Widzi ekscelencja? A pamięta ekscelencja może, ile przesłałem ostatnio do
      Kurii?
      - Pewnie! Sam kupiłem mercedesa za te pieniądze. Myślałem, że z rok je
      odkładałeś.
      - A czy ekscelencja wie, że pogrzeby i śluby u mnie za darmo? Mam tyle kasy, że
      nie muszę brać od ludzi.
      - Skąd?
      - WŁAŚNIE ZA TEGO KOTKA!
      - No to ile, do cholery, ten facet ci dał?
      - Dał... - i tu ksiądz wymienił sumę.
      Biskup zaniemówił. Milczał przez chwilę, jakby coś rozważając, wreszcie
      zrezygnowanym głosem powiedział:
      - Przygotuj kotka do komunii i bierzmowania!

      • Gość: kinia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.chello.pl 08.01.05, 11:06
        Brawo Sebuniu!
    • umfana Łupucupu ---- Niech nam zyje rudy kotek :o) 08.01.05, 11:14
      prezes naszego klubu
      • pra_gosia Tysiąc uśmiechów na nowe tysiąclecie! 08.01.05, 11:18
        Mój Reksio bardzo ożywił się czytając Sebusia, ale po chwili zasmucił się,
        bo on bardzo lubił czytać to tup... tup... tup... A teraz ciągle czyta
        o niestrojeniu odbiorników i przez to nie stroi już do mnie minek ...
        Ale przesyłamy Wam tysiąc uśmiechów z okazji tego naszego bardzo krótkiego
        tysiąclecia!!!
        • pinkpanther Re: Tysiąc uśmiechów na nowe tysiąclecie! 08.01.05, 11:26
          smutna myśl mnie jednak nachodzi..
          po 2500 będziemy musieli skończyć...
          • columbia Re: Tysiąc uśmiechów na nowe tysiąclecie! 08.01.05, 16:26
            założymy nowy watek...i będziemy szukać...np....małego pieska?
            • pra_gosia Tysiąc uśmiechów na nowe tysiąclecie! 09.01.05, 14:19
              A jak się piesek skończy, to możemy ostatecznie poszukać jakiegoś zombie
              albo krasnoludka.
              • sebpl Przepraszam, że zawracam głowę... 09.01.05, 16:04
                ... gdzieś mi się zapodział wieloryb :(
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 09.01.05, 16:28
                  ...ale nie widział ktoś może średniej wielkości wieloryba?
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 09.01.05, 20:23
                    ...u mnie w wannie jest wieloryb, ale taki całkiem
                    malutki...rudy...pluszowy....eee, to chyba jednak jest mały rudy kotek....
                    • pra_gosia Przepraszam, że zawracam głowę... 10.01.05, 09:49
                      ... ale czy Wasze kotki miały kiedyś przymusowe pływanie np. w wannie?
                      Bo nie sądzę, żeby tak same z miłości do pływania same do niej wskoczyły?
                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 10.01.05, 17:30
                        Rudego fascynuje wanna...ale wchodzi tylko wtedy, kiedy nie ma w niej
                        wody.....a kiedy ja wychodzę z wanny, wtedy on do niej włazi i lezy,
                        jak...wieloryb ; )))
                        • pra_gosia Przepraszam, że zawracam głowę... 10.01.05, 18:40
                          ... ale jeśli Rudy wygląda jak wieloryb, to od jutra powinien być na diecie
                          albo zacząć się uganiać za kotkami! Filemon też był gruby do czasu poz-
                          nania Gryzeldy, a teraz jest smukły jak modelka!
                          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 10.01.05, 18:57
                            Rudy jest niejadkiem, więc nadwaga mu nie grozi.....ale lezy w tej wannie, jak
                            wieloryb na plazy : )))
                            • pra_gosia Przepraszam, że zawracam głowę... 10.01.05, 19:02
                              ... ale myślałam, że tylko dzieci są niejadkami, a koty łasuchami.
                              Skoro ja wyrosłam ze swojej "niejadkości" i jestem pełna okrągłości :))),
                              to i Rudy też z tego wyrośnie.
                              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 10.01.05, 19:58
                                mam nadzieje, bo casem mam z nim kłopoty.....i długo musze go do jedzenia
                                namawiać...taki duzy kot, a taki ...no w sumie to nie chudy...ale ....mógłby
                                być bardziej ...opasły? tłuściutki? puszysty?
                                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 11.01.05, 13:26
                                  Bury ma zawzse pełne dwie miski, ale i tak sam z nich nic nie zje, jeżeli się
                                  go nad nimi nie pogłaszcze... jako że mało bywam w domu, kot należy do
                                  szczupłych.
                                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 11.01.05, 13:41
                                    i to, że Bury jest za szczupły jest winą IKzP!!!
                                    • Gość: pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:24
                                      ... ale czy Wasze kotki są zazdrosne o Waszych partnerów?
                                      I odwrotne pytanie - czy Wasi partnerzy są zazdrośni o Wasze kotki?
                                      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 11.01.05, 17:18
                                        mój kot jest strasznie zazdrosny, albo może to ciekawość: "co ten gość robi w
                                        moim łóżku, na mojej poduszce..???!!!" ; )
                                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 11.01.05, 16:27
                                      Hmm... jak Kinia przeniosła głaskanie kota na IKzP, to nawet nie chcę myśleć
                                      ile IKzP waży.
                                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 13.01.05, 08:41
                                        Buty, o dziwo, nawet daje się poglaskać IKzP, a jest z zasady kotem nieufnym.
                                        IKzP musiał pogodzić się z faktem, że number one w moim serduszku będzie zawsze
                                        mój kotek, a mężczyzna jest jedynie do niego dodatkiem.
                                        Co do głaskania, to w tygodniu więcej widuję się z kotem, więc staram się nie
                                        zaniedbywać tego obowiązku.
                                        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 13.01.05, 09:13
                                          Rudy ma swoje wymagania....i domaga sie uwagi na rózne sposoby.....
                                          • pra_gosia Przepraszam, że zawracam głowę... 13.01.05, 09:52
                                            ... ale czy Wasze kotki czują już powiew wiosny i ... marcują się?
                                            • columbia Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 13.01.05, 10:08
                                              Rudy...jest...no nie jest...już w 100% mężczyzną.....
                                              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 13.01.05, 14:41
                                                mój Bury i rodziców Rudy też raczej nie...
                                              • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam głowę... 13.01.05, 14:42
                                                w takim wypadku cała odpowiedzialmość spada na ich panie!
                                                • Gość: - Re: Przepraszam, że zawracam głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 22:13
                                                  -
                                                  • Gość: pókiel Re: Przepraszam, że zawracam głowę... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.12.05, 14:34
                                                    Czemu zawracacie sobie tym głowę?
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.01.05, 12:28
      ale gdzie są wszyscy?
      • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.01.05, 13:03
        Wszyscy Ziemianie są na szczęście na Ziemi. No może oprócz trzech w kosmosie.
        Ale mamy z nimi radiową łacznosć. Tak więc, nie ma czym się martwić :)
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.01.05, 13:07
          Cola jeszcze pewnie śpi. Kiedy wychodziłam wczoraj ok 2 nad ranem z Psa, ona
          tam jeszcze szalała (Pies to miły, uroczy lokalik w naszym miasteczku)
          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.01.05, 13:42
            już nie śpię......a szalałam prawie do rana....
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.01.05, 13:50
              a jest kac?
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 15.01.05, 14:03
                nie ma....ale troche czuję się zużyta....
    • columbia mam nowy zegar! 16.01.05, 13:24
      na podłodze lezy leń - MRK....lezy w plamie słońca i przesuwa się zgodnie z
      ruchem słońca, aby zawsze znajdowć się na środku plamy : ))))
      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam ... gitarę, ale ... 16.01.05, 13:29
        ... ktoś ostatnio na Starówce robił porządki po imprezie, wyrzucił pustą butelkę
        przez okno, ta butelka uderzyła mnie chyba w głowę, bo tak dziwnie boli mnie
        dzisiaj owa głowa. Czy nie wiecie przypadkiem, kto robił te porządki?
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam ... gitarę, ale 16.01.05, 13:50
          Filemon...szybko - zanim Pan przyjdzie do domu?
          • pra_gosia Prawda zawsze wyjdzie na jaw ... 16.01.05, 14:17
            Muszę zmienić trasę stałych spacerów po Starówce. Chyba muszę poważnie zastano-
            wić się nad przesłaniem do prezydenta petycji w sprawie zakazu urządzania imprez
            przez mieszkańców Starówki. W końcu jest to najbardziej uczęszczana trasa space-
            rowa i mieszkańcy chyba jakoś by przeboleli ten zakaz, prawda Filemonku?
            • columbia Zakaz urządzanie imprez przez koty bez dozoru!nt 16.01.05, 14:23
              • pra_gosia Filemon nie jest sprawcą - jest ofiarą!!! 16.01.05, 14:31
                Filemon wyznał mi bardzo drżącym głosem, że musiał przyznać się do winy ze
                względu na szantaż jego pana "jak się nie przyznasz do zarzucanego czynu, to
                pożegnasz się z pełną miseczką na tydzień".
                • columbia Re: Filemon nie jest sprawcą - jest ofiarą!!! 16.01.05, 15:06
                  Filemon musi zostac objęty specjalnym programem ochrony wykorzystywanych kotów!
                  • pinkpanther Re: Filemon nie jest sprawcą - jest ofiarą!!! 16.01.05, 16:25
                    zapraszam go do koszyczka Burego - jest wyściełany różowym kocykiem!
    • columbia Rudy zwariował... 17.01.05, 19:35
      biega po domu, jak szalony!
      w nocy był strasznie rozmowny i zaczepny....
      brakuje mu konstruktywnego zajęcia!
      • pinkpanther Re: Rudy zwariował... 17.01.05, 22:36
        a Bury w ogóle ze mną nie śpi
        to pewnie zemsta, za IKzP
        no i mam teraz za swoje
        • sebpl Re: Rudy zwariował... 17.01.05, 22:44
          Pewnie wprowadziłaś do waszego wspólnego spania jakieś innowacje. Koty to
          wyczuwają...
          • pinkpanther Re: Rudy zwariował... 17.01.05, 23:08
            do mojego i kota spania nie wprowadziłam żadnych innowacji!
            • sebpl Re: Rudy zwariował... 17.01.05, 23:22
              No i właśnie to wyczuł. Poczuł się obrażony...
              • columbia Re: Rudy zwariował... 18.01.05, 10:22
                to koty też potrzebują innowacji w łóżku? ; )))
                • pinkpanther Re: Rudy zwariował... 18.01.05, 14:04
                  czasami mu zmieniam poszewkę na jego poduszce (ma własną, ale i tak śpi na
                  mojej)
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.01.05, 14:03
      ... ale Bury spał mi dzisiaj na głowie!
      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.01.05, 11:20
        ... ale zimą to ja przytulałabym się w nocy do jakiegoś większego kotka,
        dajmy na to tygryska ...
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.01.05, 13:20
          to może kup sobie dużą przytulankę?
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.01.05, 14:02
            Przytulanka nie mruczy, nie bije jej serduszko i nie liże po uszku.
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.01.05, 22:27
              no to ja jednak polecam kotka! tygrysek mógłby takie ucho chcieć schrupać!
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 19.01.05, 23:04
                duży tygrysek - dużo ciepełka! : )
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.01.05, 07:46
                  tylko jak on musi głośno mruczeć! nie wiem, czy bym zdołała przy takim zasnąć...
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.01.05, 22:31
                    nie wszystkie koty mruczą! tygrysy chyba nie umieją...
                    • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.01.05, 23:14
                      Tygrysy robią kłap! i już czujesz się rozgrzeszona ;)
                      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 10:51
                        ... ale dawno temu podobało mi się takie powiedzenie: "Ciapek nie gryzie,
                        Ciapek połyka w całości". Rozumiem, że to odnosi się także do tygrys-
                        ka. A czy Wasze kotki połykają w całości myszki lub wróbelki?
                        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 12:17
                          mój kotek dostaje jedynie myszki sztuczne do zabawy.
                          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 13:04
                            mój Rudy Niejadek i Tchórz pewnie wystraszyłby się zywej myszki ...
                            • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 18:42
                              ... ale którego to już kotka macie w swoim życiu? Ja miałam tylko jednego
                              Maciusia, teraz we mnie siedzi tylko Reksio.
                              • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 19:02
                                Hmm... niech pomyślę... jedna Kicia na studiach, potem druga i trzecia... ale
                                niestety studia tak krótko trwają.... następna Kicia to już okres pracy
                                zawodowej, ale miała istny koci charakterek więc już jej nie drapię za
                                uszkiem... następnie.... hmmm... to ja już może przestanę wymieniać bo na
                                jakąś "kociarę" wyjdę ;)
                                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 19:21
                                  hihi
                                  a u mnie: Rudy - wciąż mieszka z rodzicami
                                  ze trzy przygarnięte przybłędy, którym znalazłam dom
                                  no i Bury, moja wielka miłość
                                  zawsze, jak o nim piszę, mam wielkę ochotę go wyściskać! no to lecę!
                                  • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 19:31
                                    A czytałaś Kiniu o sobie w nowej roli?

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=17709611&a=19689369
                                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 20:27
                                      nie!!!!!!!!!! już tam lecę!!
                                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.01.05, 20:33
                                        och, jaki to był bosssssski taniec!!
                                        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 22.01.05, 09:05
                                          Columbii i Kinii - dziewczynom z Krakowa,
                                          Mały Rudy Kotek ciągle się gdzieś chował.
                                          Zawzięcie go tropiły
                                          i wino przy tym piły,
                                          marząc, by ktoś je uwiódł i ... zacałował.
                                          • pinkpanther Jaki piękny wiersz! 22.01.05, 11:34
                                            wczora miałyśmy boski wieczór, jeżeli chodzi o tańce, ale gorzej było z tymi
                                            kandytami do zacałowania...
                                            • columbia Re: Jaki piękny wiersz! 22.01.05, 22:08
                                              wieczór był niezwykle udany - dawno się tak nie wytańczyłam : )
                                              • pra_gosia Wieczór był udany, a ranek? 23.01.05, 09:15
                                                Przez grzeczność nie pytam, czy poranki są równie udane jak i wieczory?
                                                • columbia Re: Wieczór był udany, a ranek? 23.01.05, 09:46
                                                  poranek był trochę ciężki...
                                                  ale szybko doszłam do siebie...
                                                  dzisiaj mamy prawdziwą zimę...
                                                  • pra_gosia Przepraszam, że odciągam Was od myślenia ... 23.01.05, 11:56
                                                    Ranek - jaki jest, każdy widzi ... w lustrze!
                                                    Przecz z wynalazcą luster! Do diabła z nim!
                                                  • sebpl Re: Przepraszam, że odciągam Was od myślenia ... 23.01.05, 12:09
                                                    Rynek - jaki jest, każdy widzi ... za oknem!
                                                    Bez postulatów.
                                                  • pra_gosia Rynek rankiem jest piękny! 23.01.05, 13:04
                                                    Wyobrażam sobie piękno Rynku o poranku. Ryyyyczę z radości!
                                                  • pinkpanther Re: Rynek rankiem jest piękny! 23.01.05, 15:05
                                                    te poranki to rzeczywiście ciężka sprawa. Mówię to zresztą z perspektywy całęgo
                                                    intensywnego weekendu. Na wszelki wypadek nie spojrzę w lustro.
                                                  • pra_gosia Kinia rankiem jest piękna! 23.01.05, 15:06
                                                    A gdzie Twój wrodzony optymizm? Kinia rankiem jest piękna!!! I za 50 lat
                                                    Kinia o poranku też będzie piękna!!!
                                                  • pinkpanther Re: Kinia rankiem jest piękna! 23.01.05, 15:09
                                                    masz rację, wygladam jak bogini i jestem świeża jak wiosenny poranek!
                                                  • pra_gosia Re: Kinia rankiem jest piękna! 23.01.05, 15:12
                                                    ... i gdyby tylko chciała, to mogłaby zostać Miss Universum!!!
                                                  • pinkpanther Re: Kinia rankiem jest piękna! 23.01.05, 18:52
                                                    już została! Jak to mogło pragosi umknąć?
                                                  • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam mądrą głowę, 24.01.05, 12:36
                                                    ale ja nic nie wiem o Kinii-Miss Universum. Poproszę o stosowne zdjęcie na
                                                    adres e-mailowy. Mój brat na pewno je rzeczowo oceni :)
                                                  • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam mądrą głowę, 24.01.05, 20:54
                                                    A Filemon to pies? Też ma oko (perskie) do kobiet.
                                                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam mądrą głowę, 25.01.05, 15:59
                                                    niestety, akurat mi się gdzieś zawieruszyło...
                                                  • Gość: pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam mądrą głowę, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 16:54
                                                    Może być to z okresu niemowlęcego. Prosimy też o zdjęcie Filusia po urodzeniu.
                                                  • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę, ale ... 26.01.05, 10:34
                                                    chyba zamarzły Wam ręce i nie macie siły pisać.
                                                    Na odmrożenie rąk najlepsza jest zimna wódka.
                                                  • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę, ale ... 26.01.05, 15:20
                                                    no ale przyznaj , Colu że jest tragicznie lodowato!!!!!!!!!!
                                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę, ale ... 27.01.05, 10:47
                                                    czy atmosfera na naszym forum tak się ochłodziła, że jest tu lodowato?
                                                    Chyba się popłaczę z żalu!
    • columbia puchowy śniegu tren... 27.01.05, 15:13
      okrył nasze miasteczko, jak zwykle zaskakując drogowców w osobie pana Miecia i
      jego łopaty...wyprawa do sklepu za rogiem nie zajmuje już zwyczajowych 10 min. -
      staje sie prawdziwą wyprawą zimową połączoną z przedzieraniem sie przez zaspy
      śnieżne...a śniegu wciąż przybywa....
      • pra_gosia Re: puchowy śniegu tren... 27.01.05, 15:35
        A mówiłam, żeby zapaść w sen zimowy razem z naszymi warszawskimi niedźwiad-
        kami, to mnie nie słuchałyście. A tak to byście nie musiały pomagać panu
        Mieciowi! :)))
        • pinkpanther Re: puchowy śniegu tren... 27.01.05, 18:08
          pan Miecio jest zajęty opieraniem się o łopatę i przyglądaniem się
          pięćdziesięciu ważnym panom którzy odwiedzili dziś miasteczko...
          • pra_gosia Re: puchowy śniegu tren... 28.01.05, 10:02
            Ci Bardzo-Ważni panowie przemrozili sobie wczoraj uszy. Poczuli, co to chłód,
            również chłód uczuć, na swojej skórze - oby jak najdłużej!
            A Pan Miecio nie marznie, bo ma trochę sadełka na sobie na gorsze, zimniejsze
            czasy! A Ty jesteś szczupła i dlatego ciągle Ci to i owo marznie! Zacznij jeść!
            Jedzenie uprzyjemnia życie, naprawdę! Ostatnio odżywiam się "Michałkami"
            z Krakowa!
            • pinkpanther Re: puchowy śniegu tren... 28.01.05, 11:00
              ależ jak najbardziej się odżywiam - wsuwam całe tony kiełków i ziaren!
              • columbia Re: puchowy śniegu tren... 29.01.05, 19:33
                ...Bardzo Ważni Panowie sparalizowali nasze miasteczko na dwa dni!
                wszędzie pełno było policji i innych waznych służb....nie jeździły środki
                miejskiej komunikacji!
                i było jeszcze gorzej niż zwykle o tej porze roku!
                następnym razem uprasza się Bardzo Waznych Panów o znalezienie sobie innego
                miasta na odiwedziny!
                • pinkpanther Re: puchowy śniegu tren... 30.01.05, 12:36
                  a jak było zimno! to pewnie na zamówienie tych panów!
                  • pra_gosia Ostatnio biały jest najmodniejszym kolorem ... 31.01.05, 09:51
                    Reksio lubi białe myszki i "Białe" mleko. A ja lubię bielutki śnieżek.
                    Ciekawa jestem, czy polubiłabym białe noce? Pewnie tak, ale na pewno
                    nie przyzwyczaiłabym się do nocy polarnej. Chyba, że jakiś biały niedź-
                    wiedź przespałby ze mną tę noc. Daj mi tę noc ...
                    • columbia Re: Ostatnio biały jest najmodniejszym kolorem .. 31.01.05, 15:48
                      ...zdecydowanie na polarną noc potrzebny jest ciepły i miły miś!
                      mogą być dwa : )))
                      • pinkpanther Re: Ostatnio biały jest najmodniejszym kolorem .. 31.01.05, 17:58
                        no a jak nie uda się z niedźwiedziem, to zaśpiewamy Smoleniową przeróbkę: "Daj
                        mi ten koc!"
    • umfana Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 31.01.05, 19:12
      Niech żyje Kinia i jej Rudy kotek :o)
      • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 31.01.05, 20:43
        Rudy kotek jest MÓJ!!!
        Kinii jest BURY!!!!!
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 31.01.05, 23:08
          przecież mam też Rudego! Zaproszę cię do moich rodziców to zobaczysz!
          a ja pozdrawiam umfanę, która nam tak wiernie kibicuje!
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.02.05, 09:34
            ... ale nasz serial trochę się "ślimaczy". Na forum warszawskim powstał
            serial konkurencyjny o piesku zastrzelonym przez policjanta. Reżyser
            chyba się pomylił - powinno być o właścicielu psa zastrzelonym przez
            policjanta. Ale widocznie zmiana tematu przyczyniła się do wzrostu
            oglądalności serialu. A poza tym ... u nas biało, a w moim sercu ko-
            lorowo i ciepło!
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 02.02.05, 15:45
              nic nie zniszczy ducha rudego kotka, nawet zastrzelony piesek!
              u mnie z kolei trochę buro i ponuro, ale to z nadmiaru spraw do załatwienia.
              Bo ubraniowo to akurat dzisiaj zielono...
              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.02.05, 08:53
                ... ale czy Wasze śliczne i tłuściutkie koteczki jedzą w Tłusty Czwartek
                chociaż odrobinkę pączusia? Ja wiem, że my k o b i e t y wolimy mieć
                przed sobą pączki kwiatów (róż lub frezji - jeśli o mnie chodzi), ale
                ja dzisiaj nie odmawiam ...
                • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.02.05, 21:34
                  Co do odmawiania - ja z zasady modlitwy i kobietom nie odmawiam ;) dzisiaj
                  pączka, również nie odmówię :)
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 03.02.05, 19:38
      .... ale nie wiem, jaki jutro ubrać szaliczek do stolicy...
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.02.05, 09:48
        Pomarańczowy możesz schować już na dno babcinego kuferka.
        Szaliczek ślicznej legionistki kupisz w sklepie obok sta-
        dionu Legii. Żółty zastąpi kawałeczek słonka, którego dzi-
        siaj nie będzie, a jutro ... kto to wie. Czerwony ja noszę,
        więc czerwonego nie zakładaj, bo nas nie odróżnią :) Już
        wiem, w jakim kolorze ma być Twój szaliczek! Zielony, bo
        to jest kolor Pani Wiosny, na którą czekam!
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.02.05, 17:03
          a więc Kinia szaleje po stolicy....a ja szykuje się do wyjścia....Rudy zlizał
          cukier puder z pączka...ostatniego, który został...
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 04.02.05, 19:22
            ... ale nie mogę pisać, bo jakieś kocisko wylizało mi ekran komputera
            i teraz mam taki blask przed oczami. A tak się starałam uzyskać na-
            turalny filtr z kurzu i moje starania diabli ... koty wzięły.
            • Gość: lokkitga Re: Przepraszam, że zasrawam wam glowe IP: *.chello.pl 05.02.05, 01:44
              Nie ma to jak zurawie nad stawem. Przyszlo mi nawet do glowy, zjesc tam raz mielonke, ale niechetnie, bo nie lubie malokomfortowych warunkow.
              • pra_gosia Przepraszam, ale ktoś O B C Y wszedł i wyszedł ... 05.02.05, 09:44
                ... bez przywitania i pożegnania. Powiedział coś o mielonce z żurawi
                nad stawem. Czy to była Świtezianka? Jeśli tak, to był to na pew-
                no duch, a ja duchów się boję i muszę wtedy chować się w ramionach
                jakiegoś opiekuńczego pana! A gdzie ja go teraz znajdę?
                • columbia Re: Przepraszam, ale ktoś O B C Y wszedł i wyszed 05.02.05, 13:09
                  ..obcy sa mile widziani...ale nie wtedy, kiedy pojawiają sie nagle i nagle
                  znikaja!
                  zwłaszcza, że mamy czyste wylizane monitory i wszystkie szczegóły widzimy
                  wyjątkowo dokładnie ...
                  • pinkpanther Re: Przepraszam, ale ktoś O B C Y wszedł i wyszed 05.02.05, 17:28
                    oglądałąm w zeszłym tygodniu Obcego 1 na komputerze. Byłam w domu sama i się
                    bardzo bałam...
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 05.02.05, 17:26
          kochana nie uwierzysz, ale był zielony! a dopiero teraz przeczytałam twój post!
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 05.02.05, 18:21
            Kto był zielony? Ten kotek, który wylizał nam monitory? Ten brunet,
            który przychodzi wieczorową porą (był zupełnie zielony ... w tych
            sprawach? Nie wierzę Danusiu!) Czy ten obcy, który pojawił się
            w Twoich snach po obejrzeniu Obcego 1 był zielony?
            Czy byłyście w kinie na "The Grudge: Klątwa"?
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 05.02.05, 18:24
              szalik był zielony!!!!
              • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.02.05, 15:03
                brunet wieczorową porą, na szczęście, nie jest zielony....
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.02.05, 16:55
                  dziwny byłby taki zielony brunet. jak już coś, to wolałabym różowego
                  • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.02.05, 17:32
                    różowy brunet też nie byłby chyba fajny....niech zostanie taki, jaki jest...
                    • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.02.05, 19:51
                      Brunet w różowych bokserkach? Nie, niech lepiej
                      je zdejmie!!! Zielony szalik miałaś na spotkaniu
                      z blondynem? Pewnie masz zielone oczy i założyłaś
                      taki szalik pod ich kolor! Czy pamiętasz chociaż
                      jakiego koloru były oczy blondyna???
                      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 09.02.05, 15:55
                        zielony szalik miałam w warszawie
                        spotkanie z blondynem nastąpiło w późnych godzinach nocnych, kiedy już mało
                        widziałam
                        plus miał okulary
                        a ja mam banalnie oczy niebieskie
                        a różowe bokserki i tak są lepsze od rozciągniętych majt od mamusi i
                        przybrudzonych kalesonów (wspomnienie IKzP)
            • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.02.05, 20:09
              > Czy byłyście w kinie na "The Grudge: Klątwa"?
              Byliście. Odradzam. Film nawet na początku mnie ze dwa razy przestraszył, ale
              potem było coraz gorzej. Uwierz pra_gosiu, że przy takim filmie na da się
              wiarygodnie wczepić w ramię siedziącego obok ciebie chłopaka, czy wskoczyć mu
              na kolana. Tak więc już lepiej wybierz się na Melinda-Melinda. Ta sama historia
              opowiedziana raz na wesoło, raz dramatycznie. Fantastyczna zabawa.

              Obowiązkowi są również Kontrolerzy. Po tym filmie, określenie "węgierskie kino"
              nabiera znaczenia równemu Miloszowi Foremanowi (że się odwółam do ubiegłego
              wieku). Świetny debiut reżyserski, niebanalne ujęcie tematu i mocne wrażenia i
              humor - gwarantowane :)


              Polecam również Niezwyciężonego, Upiora w Operze (dla skompletowania wrażeń i
              opinii o Webberze). Sam natomiast chyba wybiorę się na Dziwkę.
              • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 06.02.05, 20:12
                > nabiera znaczenia równemu Miloszowi Foremanowi
                Formanowi, oczywiście (jak można było pomylić białego z czarnym ;) )???
                • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę filmami 06.02.05, 20:34
                  Byłam już na Melindzie i bardzo mi się spodobała, bo jest po prostu
                  łatwa, lekka i przyjemna jak i sama Melinda :))) Zrelaksowałam się
                  przy tym filmie. Jutro idę na "Raya". Jeśli chodzi o "Klątwę", to sam
                  plakat filmowy już mnie odstraszył i pobudził moją wyobraźnię. Wcześ-
                  niej chciałam iść na "teksańską masakrę", ale mój siostrzeniec mi od-
                  radził. Jeśli nastolatek odradza mi pójście na film, to musiał chyba
                  być straszny. Tutaj nawet nie chodzi czasem o treść filmu. Pamiętam,
                  że na "Kręgu" dobijała mnie muzyka. Śmiertelna cisza, a tu nagle ...
                  łubudu! O to twórcom chodziło, ale w pewnym momencie i moje serce mo-
                  że nie wytrzymać. "Dziwka" też mnie zaciekawiła, chociaż wolałabym og-
                  lądać film o męskiej dziwce.
                  I znowu czeka mnie niedługo nieprzespana noc. Lubię oglądać Oscarowy
                  Show, lubię patrzeć na to "filmowe" przedstawienie i typować laureatów.
                  A poza tym mnie, jako kobietę, oczywiście interesują kreacje. Ale naj-
                  bardziej chyba oczekuję jakichś "sensacji", które przegoniłyby nudę
                  tego spektaklu.
                  • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę filmami 06.02.05, 20:40
                    Co do kreacji, dzisiaj byłem w Ikei i uszyłem u nich nowe zasłony.
                    Mieszkanie się jakby powiększyło :)
                    • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę filmami 06.02.05, 20:45
                      Jak udało Ci się powiększyć mieszkanie zasłonami?
                      A poza tym podobno je zmniejszyłeś, odkąd zabiłeś
                      je dechami na książki!!! :))) Jeśli jesteś takim
                      czarodziejem, to spraw, by koty przemówiły.
                      • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę filmami 06.02.05, 21:00
                        > A poza tym podobno je zmniejszyłeś, odkąd zabiłeś
                        > je dechami na książki!!! :)))
                        I tu się pra_gosiu mylisz. Dech jeszcze na ma, ale właśnie też będą miały za
                        zadanie powiększyć mieszkanie. Teraz mam ksiażki wzdłuż trzech ścian, ale w
                        niskich regałach. Nowe, zaprojektowane, będą pod sufit, co pozwoli mi "wyrwać"
                        kilka metrów "gołej ściany" :))
                        Co do kotów, wolę żeby Filemonek przed nową IKzI (Interesującą Koleżanką z
                        Imprezy) milczał ;)
                        • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 09:40
                          ... ale my Sebuniu, Twoje wierne koleżanki forumowe, trzymamy kciuki
                          za Wasz związek. Rozumiem, że wszystko zaczęło się na kuligu, jej
                          było zimno, Ty ją otuliłeś ramionami i ... Moja wyobraźnia w tym
                          momencie zamilkła. Mamy nadzieję, że jednak znajdziesz od czasu
                          do czasu chwilkę na pisanie do nas i na informowanie o dalszych
                          Waszych "losach". A jak Filemon radzi sobie z zazdrością?
                          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 11:07
                            >A jak Filemon radzi sobie z zazdrością?

                            Nam się podobają inne kocice ;)
                            • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 11:59
                              sebpl napisał:

                              > Nam się podobają inne kocice ;)
                              i całe szczęście....konflikt w rodzinie o kocice mógłby być destrukcyjny....
                              • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 12:49
                                Biedny Filemon! Pan zajęty urządzaniem mieszkania, zajęty IKzI nie będzie
                                już miał czasu na głaskanie koteczka, na zabawy z nim moteczkiem wełny, na
                                tak ulubioną przy komputerze zabawę w kotka i myszkę. Na domiar złego po
                                zakupie pierścionka z brylantem nie starczy mu pewnie na Whiskas i my bę-
                                dziemy musiały zrzucać się na jedzenie dla kotka. Filemonku! Nie martw się,
                                może IKzI nie będzie taka I?
                                • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 13:08
                                  skoro juz tworzymy rodzine forumową uwazam, że Seb powinien nam przedstawić
                                  IKzI! Ze względu na dobro Filemona powinnyśmy poznać tę pannę i ocenić, czy aby
                                  nadaje się na towarzyszkę życia i czy będzie Filusia dobrze traktować...
                                  omówimy to podczas rodzinnego obiadu...Kinia ugotuje coś oszałamiająco pysznego
                                  (Ona to robi doskonale i zawsze potrafi zaskoczyć), a my zadbamy o odpowiednio
                                  poważny nastrój....koty wyczesane z kokardami na szyjach bedą nam oczywiście
                                  towarzyszyć...musi być dostojnie i odpowiednio tremująco - zobaczymy, czy
                                  dziewczyna potrafi sie odnaleźć w tak trudnej sytuacji...jak da sobie radę, to
                                  potem może być już tylko lepiej : )
                                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 13:33
                                    Czarno to widzę, czarno ... Przyjdzie z jakimś
                                    paskudnym psiskiem, a potem z piskiem rzuci się
                                    na Filemonka i z nadzieją, że jej pieseczek poz-
                                    bawi Filusia głowy, powie słodziutkim głosikiem:
                                    "A ti-ti-ti koteczku!" Potem każe pozbyć się re-
                                    gałów na książki, bo jej piesio musi mieć dużo
                                    przestrzeni. A poza tym, gdzie się zmieści nowe
                                    trzyosobowe łóżko? Czarno to widzę, czarno ...
                                    • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 07.02.05, 13:55
                                      rozpanoszy się?
                                      powoli zacznie przynosić swoje rzeczy....sukienki, buty, bielizne....najpierw
                                      poprosi o szufladę...a potem dyskretnie wślizgnie się z żakietami do
                                      szafy....potem okaże się, że cała szafa jest pełna jej ciuchów napuszonych, a
                                      koszule Seba cisną się w kąciku popiskując żałośnie z braku powietrza...jej
                                      kozaczki i półbuty zaanektują przedpokój warcząc na Filemona, gdy tylko sie
                                      zbliży....
                                      w łazience kosmetyki, na szafce nocnej kosmetyki...szminki, pudry, pędzelki,
                                      puszki-okruszki, perfumy i kremy....
                                      "te Twoje książki zabieraja tyle miejsca! znieśmy kilka do piwnicy...potrzebuje
                                      jedna półkę na moje płyty i kolekcję fajansowych figurek..." ....fajansowe
                                      słonie sprowadza fajansowe zyrafki i żółwiki ...książki skazane zostaną na
                                      banicję piwniczną...
                                      nowe zasłonki Seba pewnego dnia znikną w tajemniczych okolicznościach....
                                      rozpanoszy się, kiedyś miła dziewczyna, a potem okrutna ekspansywna kobieta....
                                      • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 08.02.05, 21:26
                                        Straszne, okropne, niewiarygodne, beyond of mind, straszno i szmiszno, non
                                        pasarant, to se newrati!
                                        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 09.02.05, 17:13
                                          ... ale zakochany mężczyzna zawsze straci głowę na jakiś czas, a potem,
                                          gdy się opamięta, to pisze do babskich tygodników rozpaczliwie pro-
                                          sząc o pomoc. Pamiętaj Sebuniu - przyszła teściowa to obraz Twojej
                                          wybranki za 10 lat! A więc zacznij od ... jej mamusi. Bo przecież
                                          jej mamusia też będzie wtrącała swoje trzy grosze ... a może dzie-
                                          sięć lub więcej ... Kawalerski stan jest najzdrowszy! :)))
                                          • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę IKzI ... 09.02.05, 17:29
                                            ..a poza tym, z kim Ci będzie tak dobrze, jak z nami....
    • columbia pochmurnie... 11.02.05, 09:25
      słońce się ukryło...
      nad moja głowa też chmury się zebrały....
      smutno mi....
      • pinkpanther Re: pochmurnie... 11.02.05, 11:20
        ciesz się kochana
        ja mam gorzej
        • columbia Re: pochmurnie... 11.02.05, 12:24
          dlaczego masz gorzej?
          czy tez jesteś bigamistką, a zarazem podwójną słomianą wdową?
          • pra_gosia Chorobliwie pochmurnie ... 11.02.05, 12:36
            Nie dość, że chmury i słota-potwora,
            to w dodatku ja jestem chora ...
            I na pewno Walenty o mnie zapomni!
            Idę nad Wisłę z kamieniem! :(((
            • columbia Re: Chorobliwie pochmurnie ... 11.02.05, 17:17
              nie obchodze walentynek - komercyjne wyimaginowane imperjalistyczne święto
              • pra_gosia Re: Chorobliwie pochmurnie ... 11.02.05, 17:20
                Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Dziecka - im więcej takich "milutkich"
                dni, tym lepiej. Oczywiście, że dla nas - prawdziwych kobiet - Święto
                Miłości trwa codziennie, niezmiennie ... :)))
                Columbio! A jak Kinia podaruje Ci z okazji
                Walentynek czerwonego koteczka, to go nie
                przyjmiesz???
                • columbia Re: Chorobliwie pochmurnie ... 11.02.05, 18:12
                  czerwonego?....o poglądach rewolucyjnych? ; )))
                  zbuntuje Rudego, oflagują dom i zażądają lepszego jedzenia, tłustego mleka i
                  nieustajacego głaskania
                  • pra_gosia Głaskoterapia działa w każdym przypadku ... 12.02.05, 09:15
                    Głaskoterapia działa na wszelkie istoty, w tym też i ludzkie -
                    jak balsam. Sprawdź to na sobie i każ Walentemu, by Ciebie po-
                    głaskał. Uspokoisz się, złagodniejesz, nabierzesz kocich ruchów ...
                    Dlatego koty wiedzą, co najlepsze i ciągle nadstawiają się do
                    głaskania, czego i Wam życzę z okazji Walentynek!
                    • pinkpanther Re: Głaskoterapia działa w każdym przypadku ... 13.02.05, 19:20
                      znajome robią jutro fajną akcję walentynkową- sesja zdjęciowa, w przypadku
                      braku partnera można pozować z manekinem!!
                      niestety, nie dotrę tam ze względu na popieprzone godziny pracy...
                      ---
                      To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
                      • sebpl Re: Głaskoterapia działa w każdym przypadku ... 13.02.05, 20:15
                        Popieprzone godziny pracy? To jakaś pieprzna praca?
                        • columbia Re: Głaskoterapia działa w każdym przypadku ... 14.02.05, 11:26
                          ignoruję walentynki!...nie dam sie omamić komercji....
                          poza tym mam wojnę trojańska w komputerze....w domu nie działa mi
                          eksplorer....jestem załamana....
                          • sebpl Re: Głaskoterapia działa w każdym przypadku ... 14.02.05, 11:38
                            Zainstaluj sobie Avant Browsera
                            www.avantbrowser.com/
                            a następnie wklej sobie ten link:
                            skaner.mks.com.pl
                            I czuj się od tej pory bezpieczna :)
                            • pra_gosia "Kot" trojański 14.02.05, 12:17
                              "Kot" trojański zawładnął moim komputerem we wrześniu.
                              Ale dzięki znajomemu informatykowi poradziłam sobie.
                              Natomiast nie mogę sobie poradzić z chorobą i dlatego
                              proszę o słowa, zdjęcia lub dowcipy pocieszające.
                              A Święty Walenty - niech sobie idzie w siną dal,
                              skoro z samego rana nie przyniósł mi bukietu z czer-
                              wonych róż i zaproszenia na Walentynkową kolację ...
                              • pinkpanther Re: "Kot" trojański 15.02.05, 10:23
                                kuruj się gosiu!

                                a mi z kolei lód z kamienicy na podwórku u rodziców uszkodził samochód - mam
                                potłuczoną przednią szybę i pognieciony dach, znowu muszę jeździć autobusami a
                                tu remont dobiega końca i powinnam dokonywać finalnych zakupów... plus ktoś mi
                                zalewa świeżo zagipsowaną łazienkę!
                                wczorajszy dzień był prawdziwym horrorem, nawet nie musiałam bojkotować
                                walentynek, bo i bez tego byłam w nienajlepszym nastroju...
                                • columbia co się dzieje?!?! 15.02.05, 13:33
                                  widzę,żę fala katastrof ogarnęła nasz mini kosmos!
                                • columbia co się dzieje?!?! 15.02.05, 13:33
                                  widzę,żę fala katastrof ogarnęła nasz mini kosmos!
                                  • Gość: bassPL A ja chcę na rower IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.02.05, 00:50
                                    ...
                                    • pinkpanther Re: A ja chcę na rower 16.02.05, 10:00
                                      a masz opony zimowe?
                                      • Gość: bassPL Re: A ja chcę na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:37
                                        Mam nawet stosowne ubranko na tą porę roku, ale lubię jeździć po suchym. Co do
                                        kotka to moja sąsiadka Monika ma takiego spadochroniarza małego.
                                        Spadł niedawno z 7 piętra i nic mu się nie stało :)))
                                        • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 16.02.05, 20:02
                                          ... ale czy Wy zabieracie czasem swoje kociątka na wycieczki?
                                          Np. na majówkę? Albo gdziekolwiek? Wiem, że koty nie lubią
                                          zmiany miejsc, ale może Wasze są wyjątkowe i kochają podróże?
                                          • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 16.02.05, 20:05
                                            Filemon robi tup... tup... tup... tylko własnymi, udeptanymi ścieżkami :)
                                            • columbia Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 17.02.05, 15:29
                                              Rudy też tylko tam tupta, gdzie chce...zwykle nie tam, gdzie ja chcę....
                                              • Gość: bassPL Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:52
                                                moja suka brudzi nosem szyby z tyłu auta, o siersci nie wspomne ...
                                                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam głowę ... 17.02.05, 18:05
                                                  moje kopty nie lubią podróżować. Wyprawy ograniczają do balkonu i klatki
                                                  schodowej. Gdzie indziej czują się niepewnie.
    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.02.05, 16:02
      ... ale powoli wracam już do domu. Remont dobiegł końca, teraz tylko trzeba
      wszystko posprzątać (w 4 godziny udało mi się wypucować kuchnię, łazienkę i
      toaletę, dużo jeszcze niestety mi zostało)
      no a potem to już będę tylko leniuchować!
      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.02.05, 18:45
        Kinia! Nie używałaś chyba swojego koteczka do sprzątania?
        Nie masz przecież "Frani" z wyżymaczką, żeby go przez nią
        przepuścić, więc oszczędź koteczka, choć przypuszczam, że
        wypucowane nim kafelki lśniłyby przez pół roku albo dłużej.
        Jak sobie radzicie z sierścią koteczków? Koleżanka ma bia-
        łego kotka, a lubi czarne ubrania (jej mąż też raczej ciem-
        ne garnitury służbowe nosi), więc jest po prostu urwanie
        głowy z tymi białymi włoskami.
        • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 18.02.05, 18:53
          darowałam mu tym razem i zostawiłam go jeszcze urodziców (straszne się tam
          walki odbywają z rudym kotem)
          przywiozę go na czyste i gotowe
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 13:13
            W nowym mieszkanku też należy mu się coś nowego:
            posłanko, miseczka, zabaweczka i nowy towarzysz
            zabaw dla niego i dla jego pani!
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 15:08
              już wróciliśmy do domu
              kot jest bardzo szczęśliwy
              rudy chyba też, że się go pozbył!
              • pra_gosia Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 17:16
                ale już niedługo Pani Wiosna przyjdzie do nas. Według zapowiedzi
                Super Expressu od kwietnia do września ma być 30 stopni (hurra!).
                A jak Wasze koty znoszą upały? Leżą sobie na kostkach lodu i liżą
                lody czy też każą sobie włączać wiatraczki i podawać zimne napoje?
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 17:21
                  mój przebywa całą wiosnę i lato w koszyczku na balkonie
                  w przypadkuy dużych upałów chowa się w cieniu pod firanką i pije wodę z wazonó
                  (uwielbiam kwiaty i zawsze mam ich mnóstwo latem)
                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 17:24
                    Ale jak siadasz na balkonie w różowym balkonie,
                    to wachlujesz go różowym wachlarzykiem w kotki?
                    • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 17:34
                      oczywiście, że tak! i poijam różowego drina z różowej szklanki w kolorowe
                      groszki
                      • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 20.02.05, 17:39
                        ale czy Wam się kotki kiedyś upiły, gdy tak
                        przypadkowo liznęły z Waszej szklanki posta-
                        wionej na podłodze?
                        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.02.05, 11:12
                          Rudy nie lubi alkoholu..i dobrze - więcej zostaje dla mnie ; )
                          ale za to lovelas z niego i wszystkie moje koleżanki musi uwodzić...
                          • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 21.02.05, 11:22
                            a u mnie nigdy nie zostają pełne kieliszki ;))
    • columbia coś podobnego.. 24.02.05, 15:24
      ja rozumiem, że majac wirusy w komputerze rzadko bywam na forum...ale dlaczego
      Wy nie bywacie?
      zarzuciliście poszukiwania kotka?
      • pra_gosia Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 24.02.05, 17:56
        tak się jakoś złożyło, że szukałam Wiosny, a nie kotka.
        I nici z moich poszukiwań. W promieniu 100 kilometrów
        od Warszawy jej nie widać. Sebuś z Filemonem zapuścili
        się nawet dalej, ale zaspy przeszkadzają im w powrocie
        do domu. Ciągle użerają się z jakimiś bałwanami i czeka-
        ja na ich stopnienie. Poza tym muszą kryć się przed ogrom-
        nymi Burkami i Ciapkami. Czy Wasze kotki zostały kiedyś
        zaatakowane przez inne zwierzęta niekotkopodobne?
        • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 25.02.05, 18:58
          No tak! Wszyscy zawirusowani, a ja muszę tu robotę za czworo odwalać.
          Dostałam piękną pocztówkę e-mailową "Dla przyjaciół". Żałuję bardzo, że
          te kociaki nie miauczą. A może macie jakiegoś wirtualnego kotka, do któ-
          rego są dołączone "miauki"? Chętnie włączałabym sobie czasem takie miau-
          czonko na uspokojenie lub na poprawienie nastroju. Nas troje i nastroje!
          Ale nas jest czworo i taki tytuł nie pasuje. Czworo do brydża! Ale ja
          nie umiem grać w brydża. Jako dziecko namiętnie grałam w "tysiąca", a po-
          tem oczywiście w pokera na zapałki. Jako pra_babcia będę stawiać pasjanse.
        • sebpl Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 26.02.05, 16:42
          Filemon co wieczór jest atakowany przez jakieś kicie. Ale dzielnie walczy i
          wcześniej czy później każda z nich leży rozłożona na łopatkach.
          • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 26.02.05, 21:35
            A jego pan wiernie naśladuje kota ...
            Tylko pazurków mu brak.
            • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 27.02.05, 08:42
              mój komputer zawiesza się co chwilę, więc wizyty na forum są prawie niemożliwe.
              dzisiaj w ramach poszukiwania wiosny wybieram się po raz pierwszy na narty - na
              pewno mi się spodoba i będę chciała teraz jeździć co tydzień, a tu klops!
              wiosna!
              • Gość: pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 15:30
                Kinia, ja Cię bardzo proszę, nie próbuj jeździć jak Alberto Tomba,
                bo siniaki nie zginą do pierwszego dnia wiosny. Ty lepiej z takiej
                malutkiej górki zjeżdżaj, czyli z takiej "kociej", co to się u nas
                "oślą" nazywa. Jak wrócisz, to napisz, czy warto było tak się "mor-
                dować"! Chyba, że dla linii robisz te linie na śniegu ...
                • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 28.02.05, 10:39
                  było cudownie! górkie nie za duża i nie za stroma, więc nawet udało mi się
                  uniknąć wywrotki! mróz -10 stopni, do tego słoneczko i mięciutki śnieżek, a
                  potem obiad w Chłopskim Jedle (a propos - to nasza lokalna restauracja, którą
                  otwierają 1 marca w MDMie - jeżeli lubicie polskie jedzenie, to koniecznie
                  musicie się tam wybrać i koniecznie popijcie to wodą z konfiturą, mniam mniam!)
                  nie wiem, czy zrobiłam to dla linni. pewnie tak, ale głównie po to, żeby
                  wreszcie trochę pobyć na świeżym powietrzu i naładować akumulatory. Warto było!
                  • pra_gosia Re: Przepraszam, że zawracam Wam myśli, ale ... 28.02.05, 10:44
                    Cieszę się, że jesteś naładowana zdrowiem, humorem i siłą
                    do dalszych zmagań z zimą. U nas też jest pięknie, biało
                    i słonecznie. Nie mamy natomiast górek, ale mamy garby na
                    niektórych jezdniach, czego Wam nie życzymy. A tym bardziej
                    na plecach od noszenia siatek ze smakołykami. Ach, jak ja
                    lubię owoce!!!
                    • columbia no i gdzie ta wiosna? 28.02.05, 13:30
                      juz było lepiej, a tu znowu sypie śniegiem!
                      może wreszcie w tym tygodniu mój komputer zostanie uleczony.....
                      mój kot jest czasem odwiedzany przez jamnika mojej mamy...ale chowa się przed
                      nim i jamnik jest zawiedziony...
                      w kwestii sportów zimowych - na pierwszym miejscu nadal plasują się zapasy pod
                      kołdrą, potem zaś dzikie harce z tańcami...obie formy rekreacji maja tę zaletę,
                      że sa niezaleznie od aury....wadą jest to, że są to sporty zspołowe...a może to
                      też zaleta?
    • Gość: Automobilista Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... IP: *.devs.futuro.pl 28.02.05, 13:52
      Skończcie tą dyskusję - jakiś czas temu rozjechałem małego rudego kotka, bo mi
      wtargnął pod koła.

      • pinkpanther Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.03.05, 10:32
        no to bardzo gratuluję
        • columbia Re: Przepraszam, że zawracam wam głowę... 01.03.05, 21:16
          to napewno nie był mój...Rudy właśnie spaceruję przed monitorem i strasznie mi
          przeszkadza
          • pra_gosia Automobilisto! Witaj w gronie kocic! 01.03.05, 21:56
            Automobilisto! Ja wiem, że przeczytałeś nasz serial kilka razy od
            początku i jesteś wielkim naszym miłośnikiem. Przyłącz się do nas
            i opisz nam o swoich zwierzątkach, nawet tych uśmierconych przez
            Ciebie np. o krojonej w kosteczkę dżdżownicy lub o muszce z urwa-
            nymi skrzydełkami. A w ogóle to jakim autem jeździsz?
            • pinkpanther Re: Automobilisto! Witaj w gronie kocic! 03.03.05, 08:23
              jestem pewna, że ma tuningowaną czarną beemkę z przyciemnianymi szybami - tacy
              mężczyźni są najfajniejsi!
              • pra_gosia Re: Automobilisto! Witaj w gronie kocic! 03.03.05, 09:24
                Kiniu! Ale my jeszcze nie wiemy, czy Automobilista jest fajny, bo nie
                napisał nam o swoich zaletach. Na razie na listę fajnych wpisałyśmy
                Filemona i jego pana, jak mu tam na imię ... zapomniałam, bo i ON zapom-
                niał chyba o nas?
                • columbia Re: Automobilisto! Witaj w gronie kocic! 03.03.05, 09:38
                  to ta IKzI!!!! mówiłam Wam, że tak będzie! przejęła juz jego komputer! a
                  Filemona zamknęła w łazience! biada nam!
                  • pra_gosia Filemon - daj nam chociaż jeden znak życia!!! 03.03.05, 09:55
                    Poczekajmy, aż zrobi się cieplej. Wtedy wszystkie wypiękniejemy,
                    Sebuś wyjdzie na ulicę, popatrzy na te młode warszawskie kocice
                    i stwierdzi, że ta IKzI wygląda tak jakoś szaro przy nich i rzuci ją
                    ku uciesze Filemona! Filemonku, daj nam chociaż jeden znak życia, jedno
                    małe mru... mru... mru...!
                    • columbia Re: Filemon - daj nam chociaż jeden znak życia!!! 03.03.05, 09:59
                      Filuniu! pędzimy z odsieczą! wyzwolimy Cie z okowów łazienkowej
                      niewoli...utulimy i ukoimy Twój smutek w naszych ciepłych ramionach....
                      • pra_gosia Re: Filemon - daj nam chociaż jeden znak życia!!! 03.03.05, 10:03
                        Chyba wybiorę się dzisiaj na Starówkę (w Warszawie pięknie dzisiaj
                        świeci to moje ukochane słoneczko) i postaram się wsłuchać w mury
                        Starówki i sprawdzić, czy tam jakaś kocina nie miauczy z głodu
                        i z braku pieszczot!
                        • pinkpanther Re: Filemon - daj nam chociaż jeden znak życia!!! 03.03.05, 10:11
                          albo czy nie słychać rozpaczliwych okrzyków Seba: "To ja! Gosiu! Ratuj mnie z
                          żelaznych objęć tej szalonej kobiety! Ja chcę znów wieść spokojne życie na
                          forum!"
                          • columbia Re: Filemon - daj nam chociaż jeden znak życia!!! 03.03.05, 10:13
                            ...może znajdziesz list w butelce?
                            • pinkpanther Re: Filemon - daj nam chociaż jeden znak życia!!! 03.03.05, 10:16
                              wysłąłąm mu wiadomość na gg że ma się odezwać na forum
                              teraz trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na odzew

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka