Dodaj do ulubionych

Miejska autostrada

03.11.04, 14:35
Jak sadzicie moi mili zwolennicy rozwiazania ursynowskiego, co nalezy zrobic,
aby zmniejszyc natezenie ruchu na ulicach Warszawy?
A-nalezy w pierwszej kolejnosci wyeliminowac ruch tranzytowy poza Warszawe
przez zbudowanie obwodnicy AUTOSTRADOWEJpoza jej granicami!!!
czy tez
B-nalezy wprowadzic ruch Tranzytowy do miasta budujac obwodnice przez miasto!
MYSLCIE<MYSLCIE<MYSLCIE. Podobno myslenie ma przyszlosc!!!
Milego dnia
Obserwuj wątek
    • yasioo7 Re: Miejska autostrada 03.11.04, 15:17
      Myślimy, a jakże.

      Moim zdaniem:
      - budowa autostrady przez Piaseczno lub Górę Kalwarię usunie najwyżej 3000
      pojazdów tranzytowych dziennie, które przejeżdżają przez Warszawę,
      - autostrada poza Warszawą będzie płatna i tranzyt będzie z niej "uciekał",
      - mam niemiłą świadomość, że "ucieknie" na "drogę zbiorczą" proponowaną przez
      Ekostradę na powierzchni Ursynowa,
      - autostrada przez Górę Kalwarię zagraża Mazowieckiemu Parkowi Krajobrazowemu i
      mokradłom Całowanie na odcinku 16 km

      Zdanie specjalistów jest takie:
      - autostrada przez Piaseczno nie będzie pełnić funkcji obwodnicy Warszawy,
      - autostrada przez Górę Kalwarię będzie pusta - nie jest potrzebna przez
      najbliższe 20 - 25 lat,
      - autostrada przez Piaseczno i inne miejscowości na południe od Warszawy
      zagraża większej grupie ludzi niż droga w tunelu pod Ursynowem,
      - autostrada przez Piaseczno zagraża terenom Lasu Kabackiego, uzdrowiska
      Konstancin, rezerwatu Kępa Zawadowska i Mazowieckiemu Parkowi Krajobrazowemu,
      - droga w tunelu pod Ursynowem będzie pełnić rolę obwodnicy, pozwoli ona na
      oszczędność do 30% czasu,
      - jeżeli nie wybuduje się obwodnicy w tunelu pod Ursynowem, to kierowcy będą
      tracili każdego dnia ok. 50 tys. godzin na stanie w korkach (ciekaw jestem ile
      spalin przy tej okazji wyprodukują?)

      Teraz uruchom swoje myślenie i podziel się z nami jego efektem.
      Miłego dnia
    • vampi_r Re: Miejska autostrada 03.11.04, 16:49
      Zebonko. Bardzo nam miło, że zadajesz tak konkretne pytania.
      Ja też bym chciał się ciebie o cos spytac.
      Skąd wiesz, że ruch tranzytowy zostanie wprowadzony do Warszawy?
      Jakia jest skala tego ruchu tranzytowego - ile pojazdów na godzinę?

      Obecnie ruch TIR w kierunku wschód zachód to jest około 180 TIR na godzinę w
      obie strony. Są to wyliczenia dokonane przez ekologów, zwolenników A2 pod Góra
      Kalwarią. Obecnie cały ruch tranzytowy TIR w tym kierunku prowadzony jest po
      obwodnicy nr 50 Sochaczew - G.Kalwaria - Mińsk Mazowiecki. Jak trafi się jakiś
      tranzytowy TIR w Warszawie z Białorusi, Ukrainy, Czy Rosji, to jest to wynikiem
      pomyłki kierowcy.
      Dla tego ruchu modernizuje się obecnie trasę nr 50. Zostanie ona poszerzona
      niemal dwukrotnie, otrzyma nową nawierzchnię mogąca przenosić większe
      obciążenia, zostaną zbudowane obwodnice większych miejscowości (m.in. Góry
      Kalwarii).
      Czy 180 TIR na godzine to jest dużo? Często jeżdżę trasa numer 50 z Góry
      Kalwarii do Mińska Mazowieckiego. Obecnie, mimo że trasa jest na tym odcinku
      strasznie dziurawa i wąska, srednia prędkośc przelotowa jest około 80 km/h.
      Przy tej prędkości i przy nasileniu ruchu 90 TIR na godzinę w jedną stronę, TIR
      od TIR-a jedzie statystycznie w odległości prawie 900 metrów.
      Na takie obciążenie zmodernizowana trasa nr 50 w zupełności wystarczy na
      kilkanaście lat.
      Tym bardziej, że gdyby powstała w tym miejscu płatna autostrada, to TIR-y i tak
      wybiorą bezpłatną i wygodną trasę 50.

      Z kolei ruch osobowy na kierunku wschód zachód jest praktycznie żaden (mam na
      myśli ruch osobowy, dla którego Warszawa byłaby tranzytem). łatwo to można
      sprawdzić licząc ilość aut wjeżdżających do Warszawy z zachodu z rejestracją z
      zachodniej Polski (np. Poznań) lub z UE, a wyjeżdżających z taką rejestracją od
      wschodu. Średnio raz w tygodniu wyjeżdżam z Warszawy trasą na Mińsk Maz.,
      Terespol. Nie widziałem nigdy na tej trasie samochodu z rejestracją inną niż
      warszawska, białostocka lub lublińska.
      Po prostu ruch osobowy tranzytowy przez Warszawę nie istnieje i potwierdzają to
      wszelkie oficjalne opracowania.

      Czyli.
      Zupełnie nie wiem na jakiej podstawie sądzisz, że budując obwodnice w Warszawie
      staną się one od razu masowo wykorzystywane dla tranzytu. Tranzyt taki
      praktycznie nie istnieje i nie powstanie nagle, tylko dlatego, że Warszawa
      bedzie mieć obwodnicę.
      Dodatkowo jednak możemy zadbać o to (my - warszawiacy), by w Konotopach i
      Koniku Nowym powstały rogatki warszawskie (i tak będą tam bramki do opłat za
      autostradę) ze stałym posterunkiem policji drogowej. Takie posterunki wystarczą
      do tego, by żaden TIR jadacy tranzytem, nie wjechał do Warszawy.

      Zrozum jeszcze jedną rzecz. Jaka jest akternatywa? Warszawa potrzebuje
      bezkolizyjnych tras. Niezaleznie od tego gdzie pójdzie A2, to na Ursynowie tak
      i tak musi powstać trasa szybkiego ruchu. Innej lokalizacji nie ma.
      Tyle, że przy okazji A2 może tam powstać trasa za pieniądze z budżetu Państwa.
      Gdyby puszczono A2 pod Góra Kalwarią, to za budowę tras w stolicy musiałoby
      płacić samo miasto stołeczne. Kosztem kilku linii metra i innych inwestycji.

      Czyli pod Góra Kalwarią zbudowano by A2, która nikt nie jeździ (czyli wywalono
      by miliardy złotych w błoto) a Warszawa ginęłaby w korkach, bo budżet miasta
      jest pusty. Wtedy napewno na Ursynowie nikt by nie myślał nawet o tunelu.
      Budowano by trase szybkiego ruchu wierzchem i w dodatku w takim tempie, jak
      Trasę Toruńską - zbudowanie 1 km, rozgrzebanie na kilka lat, przerwa, znów 1
      km, znów przerwa, itp.
      Chcesz tego?
      • vampi_r Re: Miejska autostrada 03.11.04, 16:56
        Aha - jeszcze jedno.
        Jak duży ruch tranzytowy leci przez Warszawę ulicami:
        Al. Niepodległości, Puławska, Marszałkowska, Jana Pawła, Żwirki i Wigury, Al.
        Solidarności, Grójecka, Powstańców Śląskich, Towarowa, Grochowska?

        Wiesz?
        - Praktycznie żaden.

        A jak zakorkowane są te ulice?
        - ponad miare - powierzchnia samochodów jadacych tymi ulicami równa jest
        powierzchni tych ulic.

        Czyli by zmniejszyć korki w Warszawie trzeba budowac masę nowych tras.
    • zerocin Re: Miejska autostrada 05.11.04, 18:41
      CYTAT: "Jak sadzicie moi mili zwolennicy rozwiazania ursynowskiego, co nalezy
      zrobic,
      aby zmniejszyc natezenie ruchu na ulicach Warszawy?
      A-nalezy w pierwszej kolejnosci wyeliminowac ruch tranzytowy poza Warszawe
      przez zbudowanie obwodnicy AUTOSTRADOWEJpoza jej granicami!!!
      czy tez
      B-nalezy wprowadzic ruch Tranzytowy do miasta budujac obwodnice przez miasto!
      MYSLCIE<MYSLCIE<MYSLCIE. Podobno myslenie ma przyszlosc!!!"

      Myślenie już miało kolosalną przyszłość... w socjaliźmie! ;)

      W Twoim pytaniu o zmniejszenie ruchu na ulicach Warszawy zauważam pewne
      niezrozumienie sytuacji. To nie tranzyt jest w tym przypadku problemem, ale
      ponad osiemset tysięcy aut zarejestrowanych w stolicy. Do tego należy doliczyć
      jeszcze około dwieście tysięcy samochodów z rejestracjami podwarszawskimi
      codziennie dowożących ludzi do pracy.

      Co należy robić? W pierwszej kolejności tworzyc miejsca pracy poza Warszawą.
      Jak to robić? Nie mam pojęcia...

      W samym mieście koniecznie potrzebujemy obwodnicy Śródmieścia. Tu już nie
      chodzi o TIR-y, ale o sprawne przemieszczanie się przez miasto. Stolica jest
      dość specyficznym miastem, za dużym, zbyt rozległym. Wśród europejskich stolic
      wyróżnia się jednym z najniższych wskaźników zaludnienia na 1 km kw. Pod
      względem powierzchni bije na głowę dziewięciomilionowy Paryż! Skutkuje to tym,
      że w Warszawie... wszędzie jest daleko.

      Inna rzecz charakterystyczna dla Warszawy - miejsca pracy koncentrują się w
      Śródmieściu, które obrosło osiedlami mieszkaniowymi, w praktyce sypialniami.
      Codziennie setki tysięcy ludzi tracą czas na dojazdy do Centrum do miejsc pracy
      i powroty do domu. Bezwzględną koniecznościa jest tworzenie miejsc pracy
      również w tych osiedlach.

      Natomiast jeśli chodzi o rozwiązania związane z ruchem drogowym...

      CYTAT: "Czyli by zmniejszyć korki w Warszawie trzeba budowac masę nowych tras."

      To też, ale niekoniecznie inwestycje są najważniejsze. Coś niecoś można zrobić
      także w istniejącym stanie rzeczy.

      W stolicy w ostatnim półwieczu wytworzyła się niedobra sytuacja. Powojenne
      projekty odbudowy miasta przewidywały budowę mieszkań, ale nie doceniały
      znaczenia komunikacji. Także późniejszy powolny przyrost ruchu drogowego w
      czasach PRL nie skłaniał do inwestowania w rozwiązania komunikacyjne. W efekcie
      w Śródmieściu mamy kilka szerokich arterii, na których koncentruje się ruch
      uliczny. Boczne ulice są niedocenione. Podporządkowane głównym ciągom nie
      spełniają właściwej roli.

      Przydałaby się poważna dyskusja nad całościową regulacją ruchu w Centrum
      miasta. Boczne ulice powinny przejmować większy ruch. Powinny one być wyłącznie
      jednokierunkowe. Inaczej powinna być regulowana sygnalizacja świetlna na
      skrzyżowaniach. We właściwy sposób należałoby również rozwiązać kwestie
      parkowania na nich - nie na chodnikach, jak teraz to przeważnie ma miejsce, ale
      wzdłuż obu krawężników.

      Z konieczności piszę ogólnie, ale na ten temat można napisać pracę doktorską.
      Taka nowa całościowa organizacja ruchu drogowego - rzecz jasna - wszystkich
      problemów komunikacyjnych miasta nie rozwiąże, ale powinna poprawić sytuację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka