Dodaj do ulubionych

WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW

IP: *.stacje.agora.pl 03.05.02, 15:20
Przyjezdni zabierają nam pracę, obniżają wysokość pensji, powodują, że mieszkania są coraz
droższe itd. A do tego źle mówią o Warszawie (że niby brzydko) i płacą podatki w miastach z których
się wywodzą! Co o tym myślisz? Może by tak jakieś ulgi dla rdzennych?
Obserwuj wątek
    • Gość: martin Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.05.02, 15:25
      znowu jakiś debil niewiadomo skąd prowokuje, jesli Warszawa dla Warszawiakow to
      bucu wypier., Warszawa dla ludzi inteligentnych, buractwo takie jak ty won !!!
      • cubic Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku 03.05.02, 18:34
        Spokojnie Martin!!
        Masz racje, Warszawa jest dla wszystkich. Ale po co te nerwy!!
        Pzdr
        Cubic
      • Gość: pan_laga Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.02, 02:26
        Gość portalu: martin napisał(a):

        > znowu jakiś debil niewiadomo skąd prowokuje, jesli Warszawa dla Warszawiakow to
        >
        > bucu wypier., Warszawa dla ludzi inteligentnych, buractwo takie jak ty won !!!

        jasne ! racja! du hast recht ! you`r right!
        Warszawa dla inteligentnych !
        a kto ma iloraz poniżej 100 - won do slamsów w byłych PGR-ach !
        warszawiacy - a moze zażądajcie też wyrzucenia ze stolicy także starców i kaleki.
        warszawa dla młodych i sprawnych !!!!!
        amen
        pan laga

        • Gość: prof.PIM Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.stacje.agora.pl 05.05.02, 15:33
          Gość portalu: pan_laga napisał(a):

          > Gość portalu: martin napisał(a):
          > > znowu jakiś debil niewiadomo skąd prowokuje, jesli Warszawa dla Warszawiak
          > ow to bucu wypier., Warszawa dla ludzi inteligentnych, buractwo takie jak ty won

          Drogi Panie Laga!
          Sądząc z tonu to Pan jest bucem, ale nie to jest najważniejsze!n Ciekawi mnie Pana agrasja zupełnie nie
          pasującą do osoby inteligentnej. A teraz poważnie! Czy naprawdę nie denerwuje Pana (chyba, że Pan
          przyjezdny), że ludzie przyjeżdżają do Warszawy, dostają tu pracę, a potem narzekają, że brzydko, że
          drogo, że chamstwo, że to miasto nie ma charakteru. No a jak tworzyć charakter kiedy właśnie ci co
          powinni go tworzyć czują się raczej krakusami czy wrocławianami czy gdańszczanami a Warszawę
          traktują jedynie jak sypialnię i pracę. Mam tego dość i dlatego zamieszczam ten post. I jeszcze raz pytam!
          CO WY NA TO?
          • k_rzyzak Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku 05.05.02, 16:23
            Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

            > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: martin napisał(a):
            > > > znowu jakiś debil niewiadomo skąd prowokuje, jesli Warszawa dla Warsz
            > awiak
            > > ow to bucu wypier., Warszawa dla ludzi inteligentnych, buractwo takie jak
            > ty won
            >
            > Drogi Panie Laga!
            > Sądząc z tonu to Pan jest bucem, ale nie to jest najważniejsze!n Ciekawi mnie P
            > ana agrasja zupełnie nie
            > pasującą do osoby inteligentnej. A teraz poważnie! Czy naprawdę nie denerwuje
            > Pana (chyba, że Pan
            > przyjezdny), że ludzie przyjeżdżają do Warszawy, dostają tu pracę, a potem narz
            > ekają, że brzydko, że
            > drogo, że chamstwo, że to miasto nie ma charakteru. No a jak tworzyć charakter
            > kiedy właśnie ci co
            > powinni go tworzyć czują się raczej krakusami czy wrocławianami czy gdańszczana
            > mi a Warszawę
            > traktują jedynie jak sypialnię i pracę. Mam tego dość i dlatego zamieszczam ten
            > post. I jeszcze raz pytam!
            > CO WY NA TO?

            No ,więc ja na to tak:
            Jestes PALANT ,spadaj buraku!WON!
          • Gość: jak Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.de.deuba.com 06.05.02, 09:41
            Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

            > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: martin napisał(a):
            > > > znowu jakiś debil niewiadomo skąd prowokuje, jesli Warszawa dla Warsz
            > awiak
            > > ow to bucu wypier., Warszawa dla ludzi inteligentnych, buractwo takie jak
            > ty won
            >
            > Drogi Panie Laga!
            > Sądząc z tonu to Pan jest bucem, ale nie to jest najważniejsze!n Ciekawi mnie P
            > ana agrasja zupełnie nie
            > pasującą do osoby inteligentnej. A teraz poważnie! Czy naprawdę nie denerwuje
            > Pana (chyba, że Pan
            > przyjezdny), że ludzie przyjeżdżają do Warszawy, dostają tu pracę, a potem narz
            > ekają, że brzydko, że
            > drogo, że chamstwo, że to miasto nie ma charakteru. No a jak tworzyć charakter
            > kiedy właśnie ci co
            > powinni go tworzyć czują się raczej krakusami czy wrocławianami czy gdańszczana
            > mi a Warszawę
            > traktują jedynie jak sypialnię i pracę. Mam tego dość i dlatego zamieszczam ten
            > post. I jeszcze raz pytam!
            > CO WY NA TO?


            Oczywiście, ze Pan laga jest przyjezdny więc go to nie denerwuje...mnie też nie...:-)))
          • Gość: matrek Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.pw.edu.pl 06.05.02, 13:13
            Masz dużo racji, lecz w poście rozpoczynającym wątek użyleś zbyt prowokacyjnego
            tytułu, który wzbudził agresję.
          • Gość: pan_laga Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 21:51
            Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

            > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: martin napisał(a):
            > > > znowu jakiś debil niewiadomo skąd prowokuje, jesli Warszawa dla Warsz
            > awiak
            > > ow to bucu wypier., Warszawa dla ludzi inteligentnych, buractwo takie jak
            > ty won
            >
            > Drogi Panie Laga!
            > Sądząc z tonu to Pan jest bucem, ale nie to jest najważniejsze!n Ciekawi mnie P
            > ana agrasja zupełnie nie
            > pasującą do osoby inteligentnej. A teraz poważnie! Czy naprawdę nie denerwuje
            > Pana (chyba, że Pan
            > przyjezdny), że ludzie przyjeżdżają do Warszawy, dostają tu pracę, a potem narz
            > ekają, że brzydko, że
            > drogo, że chamstwo, że to miasto nie ma charakteru. No a jak tworzyć charakter
            > kiedy właśnie ci co
            > powinni go tworzyć czują się raczej krakusami czy wrocławianami czy gdańszczana
            > mi a Warszawę
            > traktują jedynie jak sypialnię i pracę. Mam tego dość i dlatego zamieszczam ten
            > post. I jeszcze raz pytam!
            > CO WY NA TO?

            kolo, nie wiem czemu sie mnie czepiasz cytując jednocześnie niejakiego martina .
            odpierdoliło ci czy co ?
            amen
            pan laga
      • eela Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku 04.05.02, 13:41
        Prowokator jest z Agory, spójrz na domenę. Komus się nudzi w pracy
        • antyeela Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku 06.05.02, 14:45
          pani eela napisała:

          > Prowokator jest z Agory, spójrz na domenę. Komus się nudzi w pracy

          bo pani eelu nie tylko pani moze sie nudzic w pracy. czy sie stoi czy sie lezy
          2.000 sie nalezy. stad mamy tylu tak przemilych forumowiczow jak pani pani eelu
      • Gość: matrek Re: spadaj prowokatorze !!! won buraku IP: *.pw.edu.pl 06.05.02, 13:11
        On ma prawo pisać co myśli, a Twój sposób "dyskusji", czy racze "wyrażania się"
        powoduje, że zastanawiam się, kto z Was dwojga jest burakiem...
    • Gość: pan_laga Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.02, 02:23
      Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

      > Przyjezdni zabierają nam pracę, obniżają wysokość pensji, powodują, że mieszkan
      > ia są coraz
      > droższe itd. A do tego źle mówią o Warszawie (że niby brzydko) i płacą podatki
      > w miastach z których
      > się wywodzą! Co o tym myślisz? Może by tak jakieś ulgi dla rdzennych?

      taaaa...
      getto zrobić dla tego gorszego gatunku mieszkańców W-wy i niech tam siedzą buraki
      - co nie ?
      amen
      pan laga
      • mmikki2 Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 04.05.02, 12:46
        Ocho, warszawianie się oburzyli. Ja też jestem zdania, że napływowy motłoch
        rozmych charakter Warszawy. No i mamy warszawian od zajebania i ciut ciut,
        tylko że, warszawiaków niewielu.
        To przekłada się ilościowo i jakościowo na kibiców Legii i Polonii.
        • eela Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 04.05.02, 13:40
          Uważam, że nie masz racji. Ludzie sa różni, nawet wśród warszawiaków. Ci,
          którzy do nas przyjechali "za chlebem" tez sa różni. Sa tacy, którzy sie szybko
          zaasymilowali i tacy, którzy pobyt u nas traktuja jak zsyłkę. Ci ostatni
          faktycznie często o Warszawie i o nas mówia nienajlepiej. Mnie to tez
          denerwuje, ale szczerze mówiąc, tak bardzo im się nie dziwię. Siedza u nas z
          konieczności w wynajmowanych pokojach, ich rodziny pozostały w swoich
          rodzinnych miastach. Oni zas kursują na trasie Warszawa - dom. Zobacz, jak w
          Piątek wczesnym popołudniem jest załadowany pociąg do Wrocławia. To
          wrocławianie po tygodniu pracy wracają do swoich rodzin. Dokad będa tak duże
          dysproporcje między Warszawą i Polską - tak będzie. Cała Polska będzie do nas
          przyjeżdzac do pracy, bo z czegoś żyć trzeba




















          • Gość: prof.Pim Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.stacje.agora.pl 05.05.02, 16:32
            Masz rację droga eelu, ale...
            Po pierwsze nie mają rację mówiąc, że Warszawa jest brzyedka i smutna, bo warszawę trzeba poznać, trzeba
            polubić, a nie można tego zrobić gdy się tu nie mieszka na stałe, gdy się nie chce jej polubić. To po pierwsze. Po
            drugie... zwróć uwagę, że My warszawiacy jesteśmy dla przyjezdnych mili, a oni... ONI !!! gdy idziesz szukać
            pracy itwój ewentualny pracodawca pochodzi z Katowic a twój konkurent też z Katowic jak myślisz kogo
            przyjmie do pracy? Ciebie czy jego? Ja myślę, że swojego ziomka. I o to chodzi! A to jest przeciez nasze miasto!!
            I CO O TYM MYSLICIE? A może by tak wygrać wybory pod hasłem WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW!!!
            • Gość: Zbigniew Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 17:12
              Gość portalu: prof.Pim napisał(a):


              > A może by tak wygrać wybory pod hasłem WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW!!!

              Ale jakie wybory? Lub na kogo?
              Czytając to co piszesz mam kilka pomysłów:)))
            • Gość: opt Prof.PIM warszawski Le Pen IP: *.dialup.tiscali.it 05.05.02, 18:37
              Tyko czy on jest na pewno warszawiakiem? Watpie, to debil prowokator z
              Poznania, Lodzi albo Krakowa.
              • Gość: Zbigniew Re: Prof.PIM warszawski Le Pen IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 21:27
                Gość portalu: opt napisał(a):

                > Tyko czy on jest na pewno warszawiakiem? Watpie, to debil prowokator z
                > Poznania, Lodzi albo Krakowa.

                Z Krakowa wypraszam sobie, niby dlaczego?
                • Gość: prof.PIM Re: Prof.PIM warszawski Le Pen IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 14:39
                  Prof. PIM jest warszawiakiem. Nie krakusem ani gdańszczaninem. Zapewniam.
            • eela Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 06.05.02, 08:39
              Gość portalu: prof.Pim napisał(a):

              > Masz rację droga eelu, ale...
              > Po pierwsze nie mają rację mówiąc, że Warszawa jest brzyedka i smutna, bo warsz
              > awę trzeba poznać, trzeba
              > polubić, a nie można tego zrobić gdy się tu nie mieszka na stałe, gdy się nie c
              > hce jej polubić.

              Jasne, że Warszawa nie jest ani brzydka ani smutna - jest ładna, wesoła i
              kolorowa, szczególnie teraz na wiosnę. Masz rację, mówiąc, że Warszawy sie nie
              polubi, gdy się tego nie chce. Ale przyjezdnymi miotaja różne uczucia, często
              bardzo irracjonalne.
              Ja na forum jestem bardzo długo. Jak pamiętam, na samym początku cała Polska na
              nas napadała. Obrywaliśmy za wszystko: za cegły wywiezione z Wrocławia, za
              przeniesienie stolicy, za Powstanie, za Piłsudskiego, za wyższe zarobki, za brud
              na ulicach, za to, że jesteśmy do Warszawy przywiązani. Wszyscy mogli chwalić
              swoje miasta, tylko my nie moglismy, bo zaraz bylismy burakami, chamami itd.
              Wszyscy odpieraliśmy ataki jak tylko sie dało :-). Potem emocje trochę opadły,
              nastał czas zrozumienia wzajemnie pewnych racji i mysle, że nie ma co rozpoczynac
              bitwy warszawsko - polskiej od nowa. Tym bardziej, że z niektórymi miastami, z
              którymi na początku prowadziliśmy bój prawie na smierc i zycie, sa całkiem
              poprawne stosunki.

              Po
              > drugie... zwróć uwagę, że My warszawiacy jesteśmy dla przyjezdnych mili, a oni.
              > .. ONI !!! gdy idziesz szukać
              > pracy itwój ewentualny pracodawca pochodzi z Katowic a twój konkurent też z Kat
              > owic jak myślisz kogo
              > przyjmie do pracy? Ciebie czy jego? Ja myślę, że swojego ziomka. I o to chodzi!

              To prawda przyjmie swojego, ale tylko wtedy, gdy kwalifikacje sa porównywalne.
              Ale ja sie temu nie dziwie. Na ogół kazdy popiera swego - to bardzo ludzkie.:-).
              Ja rozumiem niechęć części warszawiaków do przyjezdnych, bo rzeczywiście o pracę
              jest trudno, ale przyjezdni często pracuja tam, gdzie warszawiak by nie chciał,
              bo za mało płacą. I wydaje mi się, ze taka konkurencja jest zdrowa dla rynku.

              > A to jest przeciez nasze miasto!!

              Nasze, ale jako stolica należy do wszystkich :-). Nie zapominaj, ze do odbudowy
              po wojnie dokładały sie wszystkie miasta, często kosztem zatrzymania własnego
              rozwoju. W Szczecinie np. dopiero teraz powstaje cos w rodzaju przedwojennej
              Starówki. Budynki, które tam ocalały po nalotach (zabytkowe) zostały rozebrane i
              cegły przywieziono do nas.
              Oczywiście to nie nasza wina, bo tak decydowała władza, ale warszawiaków czesto
              sie z nią utozsamia

              > I CO O TYM MYSLICIE? A może by tak wygrać wybory pod hasłem WARSZAWA DLA WARSZA
              > WIAKÓW!!!

              Bzdura...
              • Gość: NITKA A ja nie z Warszawy IP: 217.153.15.* 06.05.02, 12:23

                eela napisał(a):
                > Jasne, że Warszawa nie jest ani brzydka ani smutna - jest ładna, wesoła i
                > kolorowa, szczególnie teraz na wiosnę. Masz rację, mówiąc, że Warszawy sie nie
                > polubi, gdy się tego nie chce. Ale przyjezdnymi miotaja różne uczucia, często
                > bardzo irracjonalne.

                Uwielbiam Warszawę!!! Mieszkałam w niej co prawda tylko przez rok, ale
                wystarczyło by się nią zauroczyć. Jest wiele cudownych, zielonych miejsc, gdzie
                można wybrać się na spacer. Wczoraj np. pokonałam dzielące mnie 100 km. tylko po
                to by posiedzieć sobie nad Wisłą...
                Poza tym za każdym razem stolica dodaje mi pozytywnej energii - tam zawsze tyle
                się dzieje. Wkoło jest mnóstwo uśmiechniętych, kolorowych ludzi. Lubię ten klimat.

                > > Ja rozumiem niechęć części warszawiaków do przyjezdnych, bo rzeczywiście o
                >pracę jest trudno, ale przyjezdni często pracuja tam, gdzie warszawiak by nie
                >chciał,bo za mało płacą. I wydaje mi się, ze taka konkurencja jest zdrowa dla
                >rynku.


                No właśnie. Ale z drugiej strony... rozumiem.

                Nitka
                • eela Re: A ja nie z Warszawy 06.05.02, 13:05
                  Gość portalu: NITKA napisał(a):

                  > Uwielbiam Warszawę!!! Mieszkałam w niej co prawda tylko przez rok, ale
                  > wystarczyło by się nią zauroczyć. Jest wiele cudownych, zielonych miejsc, gdzie
                  >
                  > można wybrać się na spacer. Wczoraj np. pokonałam dzielące mnie 100 km. tylko p
                  > o
                  > to by posiedzieć sobie nad Wisłą...

                  Mam kuzyna na Śląsku. On co roku przyjeżdza we wrześniu na 2 - 3 dni tylko po to,
                  żeby pójść do Łazienek :-). To jest dopiero miłość. Nie wiem, czy mnie by się tak
                  chciało....


                  > Poza tym za każdym razem stolica dodaje mi pozytywnej energii - tam zawsze tyle
                  >
                  > się dzieje. Wkoło jest mnóstwo uśmiechniętych, kolorowych ludzi. Lubię ten klim
                  > at.

                  To dobrze, że się u nas dobrze czujesz. Radom jest tak blisko, że możesz uważac
                  się prawie za warszawiankę :-))
                  >
                  > > > Ja rozumiem niechęć części warszawiaków do przyjezdnych, bo rzeczywiś
                  > cie o
                  > >pracę jest trudno, ale przyjezdni często pracuja tam, gdzie warszawiak by n
                  > ie
                  > >chciał,bo za mało płacą. I wydaje mi się, ze taka konkurencja jest zdrowa d
                  > la
                  > >rynku.
                  >
                  >
                  > No właśnie. Ale z drugiej strony... rozumiem.

                  Najważniejsze to starac się zrozumieć druga stronę. Ilu nieporozumień mozna
                  uniknąć
                  Pozdrawiam
                  >
                  > Nitka

                  • zdzicha Re: A ja nie z Warszawy 06.05.02, 13:45
                    eela napisał(a):

                    > Najważniejsze to starac się zrozumieć druga stronę. Ilu nieporozumień mozna
                    > uniknąć

                    Prawda?

                    zdrv
                    zdzicha
                    • sloggi Re: A ja nie z Warszawy 06.05.02, 13:46
                      zdzicha napisał(a):

                      > eela napisał(a):
                      >
                      > > Najważniejsze to starac się zrozumieć druga stronę. Ilu nieporozumień mozn
                      > a
                      > > uniknąć
                      >
                      > Prawda?
                      >

                      Czyżby ?

                      • zdzicha Re: A ja nie z Warszawy 06.05.02, 13:50
                        sloggi napisał(a):

                        > zdzicha napisał(a):
                        >
                        > > eela napisał(a):
                        > >
                        > > > Najważniejsze to starac się zrozumieć druga stronę. Ilu nieporozumień
                        > mozn
                        > > a
                        > > > uniknąć
                        > >
                        > > Prawda?
                        > >
                        >
                        > Czyżby ?
                        >

                        A nie?
                        • sloggi Re: A ja nie z Warszawy 06.05.02, 13:52
                          zdzicha napisał(a):

                          > sloggi napisał(a):
                          >
                          > > zdzicha napisał(a):
                          > >
                          > > > eela napisał(a):
                          > > >
                          > > > > Najważniejsze to starac się zrozumieć druga stronę. Ilu nieporoz
                          > umień
                          > > mozn
                          > > > a
                          > > > > uniknąć
                          > > >
                          > > > Prawda?
                          > > >
                          > >
                          > > Czyżby ?
                          > >
                          >
                          > A nie?

                          Sugerujesz, że jestem rozumiany ?
                          Tylko jak wygląda ten wirtualny śrubokręt ?
    • zdzicha Ziemia dla ziemniaków 05.05.02, 16:41
      Księża na Księżyc!

      itd...

      zdrv
      zdzicha
    • gosia-s Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 06.05.02, 09:09
      Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

      > Przyjezdni zabierają nam pracę,

      Większość Warszawiaków ma przyjezdnych rodziców, chyba zdajesz sobie z tego
      sprawę.

      obniżają wysokość pensji,

      To nie ma nic do rzeczy. Teraz o robotę ciężko w całej Polsce, w Warszawie też,
      po prostu taką mamy sytuację w gospodarce. Nie tylko my zresztą. Ludzie zgadzają
      się na niskie zarobki, byle tylko utrzymać pracę. Że nie wspomnę o bezrobotnych
      absolwentach wyższych uczelni; teraz bez praktyki małe szanse na dobrze płatną
      pracę.

      powodują, że mieszkan
      > ia są coraz
      > droższe

      Chodzi Ci o wynajem czy sprzedaż?

      A do tego źle mówią o Warszawie (że niby brzydko)

      Na Warszawie świat się nie kończy, ja osobiście mam nadzieję i dołożę wszelkich
      starań, żeby stąd wyjechać.

      Mimo wszystko pozdrawiam.
      • Gość: Irenka Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 09:36
        Uważam, że to dziecinada wprowadzać podziały typu Warszawa dla warszawiaków i
        tym podobne, bo czy to czyjaś wina, że urodził się tam, gdzie się urodził.
        Niech każdy żyje sobie tam, gdzie jest mu dobrze i tak, żeby innym wokół nie
        uprzykrzać życia.(bo przecież wszędzie są ludzie i ludziska, zarówno wśród
        warszawiaków jak i mieszkańców pozostałych miast)
        • Gość: matrek Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.pw.edu.pl 06.05.02, 13:19
          Gość portalu: Irenka napisał(a):

          > Uważam, że to dziecinada wprowadzać podziały typu Warszawa dla warszawiaków i
          > tym podobne, bo czy to czyjaś wina, że urodził się tam, gdzie się urodził.
          > Niech każdy żyje sobie tam, gdzie jest mu dobrze i tak, żeby innym wokół nie
          > uprzykrzać życia.(bo przecież wszędzie są ludzie i ludziska, zarówno wśród
          > warszawiaków jak i mieszkańców pozostałych miast)

          Powiedz to "krakusom" i "ślązakom"... :))
          • Gość: prof.PIM Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 14:42
            Gość portalu: matrek napisał(a):

            > Gość portalu: Irenka napisał(a):
            >
            > > Uważam, że to dziecinada wprowadzać podziały typu Warszawa dla warszawiakó
            > w i
            > > tym podobne, bo czy to czyjaś wina, że urodził się tam, gdzie się urodził.
            >
            > > Niech każdy żyje sobie tam, gdzie jest mu dobrze i tak, żeby innym wokół n
            > ie
            > > uprzykrzać życia.(bo przecież wszędzie są ludzie i ludziska, zarówno wśród
            >
            > > warszawiaków jak i mieszkańców pozostałych miast)
            >
            > Powiedz to "krakusom" i "ślązakom"... :))

            Właśnie!!!
            • Gość: Irenka Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 15:57
              Pof.PIM
              Nie lubisz ślązaków, krakusów, może wszystkich ludzi na świecie. A siebie
              akceptujesz? Jesteś arogancki czy masz depresję?
      • Gość: prof.PIM Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 14:47
        Gosiu!
        Co do pracy to prawda jest taka, ze jeszcze niedawno w Warszawie nie bylo bezrobocia. Poza tym twoja pensja
        )(jesli pracujesz) mogla by byc wieksza gdyby nie to, ze przyjezdni pracuja za kazda kase, ze im nie zalezy.
        Wreszcie wez pod uwage fakt, ze gdy bedziesz szukac pracy i twoj ewentualny szef pochodzi z Katowic to
        przyjmie raczej ziomka z Katowic niz ciebie warszawianke!
        • gosia-s Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 06.05.02, 15:23
          Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

          > Gosiu!
          > Co do pracy to prawda jest taka, ze jeszcze niedawno w Warszawie nie bylo bezro
          > bocia.

          Czyżby? Bezrobocie się zwiększyło w całej Polsce, niestety, mamy recesję.

          Poza tym twoja pensja
          > )(jesli pracujesz) mogla by byc wieksza gdyby nie to, ze przyjezdni pracuja za
          > kazda kase, ze im nie zalezy.

          Akurat w mojej pracy wysokość pensji nie zależy od pochodzenia nowoprzyjętych
          pracowników, tylko od mnożnika. Że nie wspomnę, że pojechali nam po pensjach,
          cóż, budżetówka.
          A komu nie zależy? Absolwenci biorą pracę (jeżeli mają full szczęścia i się
          gdzieś załapią) za każdą pensję, nawet najniższą, bo nie mają praktyki. Tu nie ma
          co wybrzydzać, najważniejsze to gdzieś się załapać, ewentualnie potem szukać
          czegoś lepiej płatnego.

          > Wreszcie wez pod uwage fakt, ze gdy bedziesz szukac pracy i twoj ewentualny sze
          > f pochodzi z Katowic to
          > przyjmie raczej ziomka z Katowic niz ciebie warszawianke!

          Nie jestem Warszawianką.

          Pozdrawiam!
    • sloggi Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW - nonsens 06.05.02, 13:10
      Nonsens.

      Przyjmuj gości tak, jak chciałbyś być ugoszczonym.
      • Gość: prof.PIM Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW - nonsens IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 14:45
        Sloggi co ma piernik do wiatraka. Oczywiscie nalezy byc milym, ale czy by cie nie wnerwialo gdybys przyjal milo,
        dal zjesc i wypic a potem slyszalbys jaki masz brzydki dom jak u ciebie brudno i syfnie itd. A ja caly czas slysze
        takie gadamnie i to mnie wnerwia. Jak sie komus nie podoba to niech wraca do siebie!
        Przeciez chodzi o to by warszawa byla jak inne miasta by miala tozsamosc a jak ja moze miec skoro przyjezdni ja
        rozbijaja bez przerwy!!!
        • sloggi Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW - nonsens 06.05.02, 14:46
          Może zabrzmi egoistycznie - ale ważne dla mnie jest, abym to ja był w porządku.
      • Gość: wandzia ale co to za goscie! IP: 62.181.188.* 06.05.02, 15:01
        Sęk w tym, źe ktoś, to przyjeżdża i zabiera ci pracę i
        opluwa twoje miasto to chyba nie gosc. co najwyżej gosc
        nieproszony!!!
    • Gość: misia WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW-rdzennych. IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 06.05.02, 13:32
      Ale kto jest rdzenny?Nie podano definicji,więc moga być kłopoty z ustaleniem.Ja
      myślę,że Warszawa jest dla wszystkich,którzy w niej mieszkają, czy to na
      stałe,czy to na jakiś czas.Pzdr.
      • Gość: prof.PIM Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW-rdzennych. IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 14:41
        Warszawiakiem jest po pierwsze ten, kto się tu urodził, po drugie tenm, kto może głosować w Warszawie, po
        trzecie ten kto płaci tu podatki, po czwarte ten kto lubi to miasto a nie ciągle na nie pyszczy, po piąte ten kto wie
        gdzie jest rondo Dmowskiego i ONZ, po szóste... itd.
        Pozdrawiam
      • cudny Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW-rdzennych. 07.05.02, 12:20
        Gość portalu: misia napisał(a):

        > Ale kto jest rdzenny?Nie podano definicji,więc moga być kłopoty z ustaleniem.Ja
        >
        > myślę,że Warszawa jest dla wszystkich,którzy w niej mieszkają, czy to na
        > stałe,czy to na jakiś czas.Pzdr.

        Z histori wynika, że po II WŚ, 80 % to był element napływowy (sory za element).
        Więc jedno kryterium już jest, a rdzennych mieszkańców W-wy (oczywiście tych
        którzy uniknęli wywózki, bądź marszu na zachód, rdzenni wiedzą o co chodzi)
        szukałbym w okolicach W-wy:Milanówek, Pruszków, Podkowa Leśna, a także Wrocław,
        Szczecin, Poznań.
        • Gość: misia Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW-rdzennych. IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 07.05.02, 20:46
          Jak tak spojrzeć na mapę,to wygląda,że sami przesiedleńcy.I kto tu ma kogo za
          to wszystko przepraszać?Pzdr.
    • Gość: Loyola Zrobić jak w latach 70!!!! IP: 62.181.188.* 06.05.02, 14:56
      W latach 70. za tak kochanego przez wszystkich Gierka
      Warszawa była miastem zamkniętym - tzn. nie można się tu
      mońa było meldować, a z kolei bez meldunku nie można
      było dostać pracy.
      DZIŚ NALEŹAŁOBY PRZYWRÓCIC TEN PRZEPIS - skończyłby się
      werszcie ten napływ poszukiwaczy skarbów z Polski B,C i
      D.
      W tej chwili każdy pracodawca woli imigrantów, bo mają
      mniejsze wymagania, są w stanie zasuwać 12 godzin na
      dobę bo nikogo tu nie znają a z miejskiego życia nie
      potrafią korzystać. Poza tym - jak już tu się dorwą, to
      posadki trzymają zębami, byle nie wrócić na prowincję.
      • Gość: prof.PIM Re: Zrobić jak w latach 70!!!! IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 14:59
        Gość portalu: Loyola napisał(a):

        > W latach 70. za tak kochanego przez wszystkich Gierka
        > Warszawa była miastem zamkniętym - tzn. nie można się tu
        > mońa było meldować, a z kolei bez meldunku nie można
        > było dostać pracy.
        > DZIŚ NALEŹAŁOBY PRZYWRÓCIC TEN PRZEPIS - skończyłby się
        > werszcie ten napływ poszukiwaczy skarbów z Polski B,C i
        > D.
        > W tej chwili każdy pracodawca woli imigrantów, bo mają
        > mniejsze wymagania, są w stanie zasuwać 12 godzin na
        > dobę bo nikogo tu nie znają a z miejskiego życia nie
        > potrafią korzystać. Poza tym - jak już tu się dorwą, to
        > posadki trzymają zębami, byle nie wrócić na prowincję.

        BRAWO!!!! (może można to zrobić w mniej hardcorowy sposób) jesli zostanę prezydentem obiecuję, że
        się tym zajmę!!!
        Pozdrawiam Loyolę!
        • Gość: opt PIM to debil IP: 212.141.155.* 06.05.02, 16:14
          Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

          > Gość portalu: Loyola napisał(a):
          >
          > > W latach 70. za tak kochanego przez wszystkich Gierka
          > > Warszawa była miastem zamkniętym - tzn. nie można się tu
          > > mońa było meldować, a z kolei bez meldunku nie można
          > > było dostać pracy.
          > > DZIŚ NALEŹAŁOBY PRZYWRÓCIC TEN PRZEPIS - skończyłby się
          > > werszcie ten napływ poszukiwaczy skarbów z Polski B,C i
          > > D.
          > > W tej chwili każdy pracodawca woli imigrantów, bo mają
          > > mniejsze wymagania, są w stanie zasuwać 12 godzin na
          > > dobę bo nikogo tu nie znają a z miejskiego życia nie
          > > potrafią korzystać. Poza tym - jak już tu się dorwą, to
          > > posadki trzymają zębami, byle nie wrócić na prowincję.
          >
          > BRAWO!!!! (może można to zrobić w mniej hardcorowy sposób) jesli zostanę prezyd
          > entem obiecuję, że
          > się tym zajmę!!!
          > Pozdrawiam Loyolę!


          Ten PIM, jak on sie uchowal?
          Myslalem , ze tacy jak on poszli do ziemi razem z komuna w 89 roku, bo nie mogli
          przezyc upadku najwspanialszego ustroju.
          Agora przechowalnia dla komunistycznych debili?

        • Gość: PRECZ Nie ma róży bez ognia IP: *.itpp.pl 06.05.02, 17:09
          Niech choć jeden warszawiak powie otwarcie, że uwielbia te tłumy wieśniaków
          tłoczące się po warszawskich ulicach w poszukiwaniu pracy, mieszkań i rozróby.
          Te grubo ciosane rysy! Tę małomiasteczkową elegancję! Te pytania w pracy:
          Kolego, a gdzie jest ulica Królewska? PRECZ!!!!
    • Gość: Normalny PIM to homo! IP: 62.181.188.* 06.05.02, 15:08
      Nie wiem, czy jest sens dyskutować, prof. Pim to
      holenderski pedał!!! Kto by się jego gadaniem przejmował
      • Gość: prof.PIM Re: PIM to homo! IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 17:00
        Czy was pogięło? Przecież to stek inwektyw! Jak tak można rozmawiać? Ja pytam czy warszawa dla
        warszawiaków i zostaję wyzwany od debili i homo. To pokazuje, że jednak nie jest z wami najlepiej i
        właśnie takich nie chcę w Warszawie!
        • pan_laga Re: PIM to homo! 07.05.02, 18:48
          Gość portalu: prof.PIM napisał(a):

          > Czy was pogięło? Przecież to stek inwektyw! Jak tak można rozmawiać? Ja pytam c
          > zy warszawa dla
          > warszawiaków i zostaję wyzwany od debili i homo. To pokazuje, że jednak nie jes
          > t z wami najlepiej i
          > właśnie takich nie chcę w Warszawie!

          a ja nie chcę ciebie. holender prof. pim pod którego się podszywasz i ktory dzis
          juz nie żyje, nie krył się ze swoim homoseksualizmem - zatem co to za obraza...?
          amen
          pan laga
    • Gość: Cholera Zależy od kultury osobistej IP: *.itpp.pl 06.05.02, 16:42
      Nie przeszkadza mi specjalnie, że zabierają nam pracę - niech zwycięży lepszy.
      Ale wkurza mnie zachownanie niektórych przyjezdnych, którzy nie potrafią
      uszanować "karmiącej ręki" Warszawy i bez przerwy narzekają na wszystko.
      A wystarczy się przejść majowymi ulicami by zobaczyć, że Warszawa jest super
      zielona i kwitnąca.
      • Gość: prof.PIM Re: Zależy od kultury osobistej IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 17:01
        Masz racje! Oto wlasnie chodzi.
        • Gość: Zbigniew Migracja jest na Zachodzie normalką!!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 17:34
          Wsządzie na świecie migracja zarobkowa jest normą. Nie widzę w tym nic złego.
          Stolica zawsze będzie przyciągać tzw. karierowiczów (chociaż w Polsce karierę
          coraz trudniej zrobić):(((
          Nie wiem za bardzo o co Ci chodzi. Jest kandydat na Twój stołek nie z Warszawy za
          mniejsze pieniądze i lepszy od Ciebie?
        • cudny Re: Zależy od kultury osobistej 07.05.02, 12:40
          Drobna przypowiastaka:
          Lubię Kraków, Poznań i parę innych miast i miasteczek w całej Polsce. Dziwne
          ale jakoś tam więcej życzliwości, mniej chamstwa. Jest taka dziwna ulica w
          Krakowie (Grodzka) na której znajduje się ni to bar ni to restauracja, jedzenie
          pycha, obsługa bardzo życzliwa.Od lat znany jest antagonizm dzielący nasze dwa
          miasta. I o dziwo jestem właśnie w tym miejscu przyjmowany tak jak bym był kimś
          wyjątkowym , mimo tego, że obsługa wie że jestem warszawiakiem. Ostatnio
          pojechałem do Krakowa podładować akumulatory na Wawelu, no i jak to fizjologia
          zgłodniałem. Idę do restauracji a może baru i co kicha, wesele. Jak duże było
          moje zaskoczenie gdy kelenrka nie tylko nie powiedziała: "Mamy wesele i
          niestety" co wcale nie zdziwiło by mnie w Warszawie, ze smutną miną powiedziała
          mi, że może mi zaoferować miejsce przy stoliku na zewnątrz lokalu ( a oni ze
          względów na małą ilość miejca nie mogą wystawić ogródka) i jeśli mi to nie
          przeszkadza. Poczułem się jak ktoś wyjątkowy. A w W-wie raczej na takie rzeczy
          nie liczę. Życzliwość (ktoś powie, nie to kwestia rynku i chęć zarobku), ja
          powiem guzik inne podejście, charakter ludzi i miejsca. Dla zainteresowanych
          adres dokładny możliwy do uzyskania na gg. (3638372)
      • zdzicha Re: Zależy od kultury osobistej 06.05.02, 22:28
        Gość portalu: Cholera napisał(a):

        > Nie przeszkadza mi specjalnie, że zabierają nam pracę - niech zwycięży lepszy.
        > Ale wkurza mnie zachownanie niektórych przyjezdnych, którzy nie potrafią
        > uszanować "karmiącej ręki" Warszawy i bez przerwy narzekają na wszystko.

        A policz ilu rdzennych warszawiaków narzeka na jeszce wiecej niż przyjezdni.

        zdrv
        zdzicha
    • Gość: trigger Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 12:11
      Studiowałem i mieszkałem w Warszawie przez dobrych parę lat. Jednak z ulgą i
      radością odetchnąłem, kiedy moja firma dała mi "kopa" w górę i wysłała mnie do
      mojego rodzinnego miasta organizować oddział terenowy. Na pewno Warszawa pod
      względem możliwości kulturalnych, rozrywkowych i karierowych jest na topie.
      Jednak ceny i przestępczość niwelują te przewagę. U siebie bez obawy mogę
      zostawić radio w samochodzie lub też zrobić sobie wieczorny spacer nie bojąc
      się hord dresów. Parę dni temy próbowali mnie wziąć "na stłuczkę" przed
      Piasecznem. Gdyby nie dziecko w samochodzi, to nie wiem czy by sobie odpuścili
      Mogę sobie też wybudować dom na przedmieściu za rozsądna cenę. Nie muszę też
      przedzierać się godzinę do pracy (korki też mamy ale proporcjonalnie mniejsze).
      A warszawiacy są tacy jak wszyscy. Jedni lepsi jedni gorsi, a mam wśród nich
      wielu znajomych. Moja żona (rodowita warszawianka) też sobie chwali "wygnanie"
      na prowincję. Zresztą jest stomatologiem, więc i tu jej pracy nie brakuje, a
      konkurencja jest znacznie mniejsza niż w Warszawie. Co do obniżania zarobków
      przez przyjezdnych, to chyba warszawiacy muszą popratrzeć na siebie. Nie zawsze
      ukończenie uczelni w stolicy jest dla pracodawcy atutem przy zatrudnieniu.
      Odstraszają też wygórowane wymagania warszawiaków, co przyznaje zgodnie
      większość firm HR. Kilka lat temu mieliśmy taki przypadek w mojej firmie.
      Warszawiak, świeży absolwent informatyki na PW zażądał na wejściu 5000 zł
      (normą był wtedy start od 1500-2000). Oczywiści pracy na tych warunkach nie
      dostał, a z tego co wiem po kilkunastu nieudanych podejściach znacznie
      zredukował swoje wymagania.
      • Gość: hippy Gdzie tak bezpiecznie??? IP: *.itpp.pl 07.05.02, 16:50
        Kolego, powiedz gdzie w Polsce można zostawić radio w samochodzie???
        Natychmiast się tam wyprowadzę z Warszawy!!!
        (pewnie szybko to nie nastąpi...)
        • k_rzyzak Re: Gdzie tak bezpiecznie??? 07.05.02, 20:48
          Gość portalu: hippy napisał(a):

          > Kolego, powiedz gdzie w Polsce można zostawić radio w samochodzie???
          > Natychmiast się tam wyprowadzę z Warszawy!!!
          > (pewnie szybko to nie nastąpi...)

          Hippi,ja zostawiam swoje radi w samochodzie zawsze.Uwazaj gdzie? W
          sródmieściu.Fachowcy chyba juz wyjechali na Mazury? :)
    • Gość: stefan Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.acn.pl / 212.76.37.* 07.05.02, 23:13
      Czym sie rozni warszawiak od warszawiaka ?
      Tym, ze ktos z nich byl tu pierwszy :)
      • Gość: ka Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: 5.1R2D* / 151.10.115.* 08.05.02, 11:26
        moim zdaniem ludzie przyjezdni są poprostu odważniejsi bo czy broni ktoś
        warszawiakowi wyjechać (często samemu) i szukać pracy gdzie indziej. nie
        warszawiacy uważają że praca im się należy nie dlatego że mają odpowiednie
        wykształcenie czy doświadczenie tylko dlatego że tu się urodzili.
        przyjezdni zdani są tylko na siebie. nie mają znajomości ( a przecież 90%
        stanowisk obsadza się po znajomości) mogą liczyć tylko na siebie.
        u mnie w pracy "rodowita warszawianka" drugie pokolenie bo dziadkowie z gór do
        każdego opowidadła o nowej dziewczynie przyjętej do pracy że: zatrudnili
        buraka, przyjechała do warszawy bo chyba wszystkie kury powyzdychały i nie ma
        co karmić, że musi pracować z wieśniakami a prawdziwego warszawiaka można
        poznać po kulturze. słuchając tego wszystkiego w jednej wypowiedzi mam nadzieję
        że nie każdy warszawiwk jest tak "kulturalny".
        a jeśli chodzi o mieszkania -o drogie mieszkania. to przecież na wynajmie
        zarabiają właśnie warszawiacy. a nowe mieszkania i tak byłyby drogie bo ziemia
        w warszawie jest bardzo droga a to dlatego że dużo form ma tu siedziby i
        warszawa się rozwija. pozatym napływowi kupują jednak mieszkania a to wpływa
        właśnie na rozwój miasta. i tak koło się zamyka. warszawa bez przyjezdnych
        rozwijałaby sie dużo wolniej i byłoby dużo mniej pracy i byłoby o pracę tak
        samo ciężko zabrobki byłyby też mniejsze.
        • Gość: misia Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 08.05.02, 11:44
          Warszawiacy też wyjeżdżają i to sporo,ale głównie za granicę ,a na ich miejsce
          przyjeżdża ktoś nowy z tzw.prowincji.Ruch w mieście jest więc spory.Pozdrawiam.
          • Gość: kolarz Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW IP: *.stacje.agora.pl 09.05.02, 13:32
            Pytanie dlaczego wyjezdżaja?
            • eela Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 09.05.02, 13:40
              Szukają lepszej pracy
        • wiec Re: WARSZAWA DLA WARSZAWIAKÓW 08.05.02, 14:44
          Gość portalu: ka napisał(a):
          > warszawa bez przyjezdnych rozwijałaby sie dużo wolniej i byłoby dużo mniej
          pracy i byłoby o pracę tak samo ciężko zabrobki byłyby też mniejsze.

          Troche ligiki ka. Skoro przyjezdzaja tu ludzie z calej Polski to zarobki spadaja,
          choc oczywiscie i tak jak na nasz kraj sa wysokie . Slyszales o prawie podaży i
          popytu,prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka