Gość: Aga
IP: 217.153.35.*
10.05.02, 08:35
To co się dzieje na trawnikach i chodnikach wzdłuż Wisłostrady na wysokości
Starego Miasta to prawdziwy burdel. Przyjeżdzają buraki wozami nad Wisłę, żeby
się na żłopać piwa (bezalkoholowego ?) bliżej natury i przy okazji rozjeżdzają
całe pasy zieleni. Takiego chamstwa i samowoli to nie ma chyba nigdzie na
świecie. To prawda, że nie ma tam parkingów, ale nikt przecież nie ma obowiązku
przyjechać tam samochodem, a poza tym, mały spacerek z pewnością nie zaszkodzi.
Tak właściwie to nie wiem co robi Straż Miejska - może jednak tak zebrałaby
wszystkie blokady jakimi dysponuje w Wwie i zrobiła tam nalot w trakcie kilku
popołudni - dodatkowe wpływy do budżetu murowane.