Dodaj do ulubionych

Tragiczny pożar na Szmulkach

IP: 62.111.156.* 10.01.05, 02:10
Mieszkam obok.....tak naparwde menelstwo tam mieszka i tyle..napłodza
dzieciaków i potem spala..ech szkoda dziecka choc pewnie tez go taka czeka
przyszlosc ......zero wyksztaklcenia i zycie menelika..z papierochem....to
zaprószenie od papierosa....
Obserwuj wątek
    • Gość: inny sasiad Re: Tragiczny pożar na Szmulkach IP: *.chello.pl 10.01.05, 08:52
      W pierwszej chwili odruch - co ten facet wypisuje? Potem chwila refleksji -
      niestety, ale sporo racji w tym jest. Szkoda oczywiście człowieka, jaki by nie
      był (a skąd tak naprawdę wiadomo?), ale najwyraźniej stało się to na jego
      własne życzenie. Bezmyślność, głupota, wieczne zamroczenie - dziwne, że to się
      wcześniej nie zdarzyło.
      A tak na marginesie - co z matką? Bo tak wygląda na to, że wesoło znikła. Mam
      nadzieję, że się mylę...
      • Gość: mL Szmulki ??? IP: 195.136.14.* 10.01.05, 08:59
        Od kiedy to Szmulki ruszyły sie z miejsca parę kilometrów na północ i ulokowały
        na Nowej Pradze ???
        • Gość: czytelnik Re: Szmulki ??? IP: *.pkt.pl 10.01.05, 09:05
          Strzelecka to Nowa Praga a nie Szmulki!!!
          Gazeto ja rozumię, że pracownicy z prowincji są tańsi ale błagam zatrudniajcie
          warszawiaków chociaż do działu miejskiego.
          • Gość: rytre Re: Szmulki ??? IP: *.chello.pl 10.01.05, 17:09
            Menelstwo jest dlatego, że Ty masz ciepłe łóżko i pełny brzuch, Sąsiedzie. Mam
            nadzieję, że kiedyś ktoś Ci to wydatnie uświadomi, śmieciu.
            • Gość: KubaL Re: Szmulki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 02:27
              Nie zgodzę się co do przyczyn menelstwa
      • Gość: Adam M Re: Tragiczny pożar na Szmulkach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.01.05, 11:35
        mylisz się i to grubo - matka jest motorniczą i była w pracy, a mąż po
        uratowaniu dziecka wrócił po psa... Vide; artykuł w Życiu Warszawy, które jakoś
        lepiej potrafi opisać wypadki niż GW.
        A co do wypowiedzi "Sąsiada" to żenada i dno, sam jest menelem - tyle że
        menatalnym (a nie wiem czy to lepiej)
    • jot.be Re: Tragiczny pożar na Szmulkach 10.01.05, 09:02

      Strzelecka to Szmulki???
      Coś się musiało zmienić ostatnio...

      Pozdr
      • palker Re: Tragiczny pożar na Szmulkach 10.01.05, 09:16
        w "ŻW" jest też na ten temat, ale jakby zupełnie inaczej:
        Dla ojca liczyło się tylko życie syna

        Najpierw uratował dziecko, potem zginął w płomieniach

        Czteroletni Kubuś, który wisiał na framudze okna, walczy o życie. Ojciec
        dziecka wyskoczył przez okno i zmarł. To efekt pożaru w mieszkaniu przy
        Strzeleckiej.


        Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w sobotę tuż po godz 14. Po chwili
        przed kamienicę stojącą przy ul. Strzeleckiej przyjechały pierwsze wozy.
        Kilkudziesięciu mieszkańców zostało ewakuowanych.

        Z mieszkania na czwartym piętrze wydobywały się gęste kłęby dymu i płomienie. W
        oknie stał mężczyzna. Zanim strażacy rozwinęli sprzęt, zdesperowany i mocno już
        poparzony człowiek wyskoczył. Nie był w stanie wytrzymać duszącego dymu i
        płomieni. Upadł na dach przybudówki. Lekarze pogotowia próbowali go reanimować.
        Nie udało im się jednak przywrócić mu życia.

        Synku, ratuj się

        29-letni Jacek K., zanim zginął, zrobił coś wyjątkowego. Uratował syna, którego
        przeniósł do drugiego pokoju. Kiedy przyjechali strażacy przewieszony przez
        ramę okna chłopiec wołał o pomoc. Czteroletni Kubuś był mocno poparzony. Nogi
        miał w mieszkaniu, wisiał głową w dół na zewnątrz. Strażacy wyciągnęli go z
        płomieni w ostatniej chwili.

        - Rozstawiliśmy pod oknem skokochron oraz drabinę, dzięki której udało nam się
        uratować chłopca - mówi nam Witold Łabajczyk, rzecznik warszawskiej straży
        pożarnej. Według relacji sąsiadów, to ojciec wystawił chłopca przez okno. Potem
        wrócił do drugiego pokoju, w którym wybuchł pożar. Najprawdopodobniej chciał
        jeszcze uratować psa. Niestety ogień się rozprzestrzenił i płomienie zamknęły
        Jackowi K. drogę ucieczki.

        - Zauważyliśmy dym - opowiada roztrzęsiona Anna Zwolińska, której mieszkanie
        sąsiaduje z lokalem doszczętnie zniszczonym przez ogień. - Mój mąż szybko
        pobiegł z gaśnicą i ręcznikiem na twarzy ratować sąsiadów. Niestety, jego pomoc
        niewiele dała. Ogień był silny. Tylko straż pożarna mogła coś zdziałać.

        Płacz matki

        Kiedy chłopczyk był już w karetce, do domu wróciła jego mama. - Pani Iza
        pracuje jako motornicza. Kiedy wybuchł pożar, była w pracy. Gdy pojawiła się
        przed domem i zorientowała się, że to jej mieszkanie płonie, chciała wejść do
        środka. Powstrzymaliśmy ją przed tym - opowiada sąsiadka Anna Zwolińska.

        - Uspokoiliśmy ją, że dziecko żyje i jest pod opieką lekarzy - mówią sąsiedzi. -
        Pobiegła do karetki, do Kubusia, któremu akurat opatrywano rany. Wtedy ktoś
        powiedział jej o śmierci męża. Zaczęła płakać. Dosłownie darła sobie włosy z
        głowy - opowiadają przygnębieni mieszkańcy kamienicy. Mama chłopca została
        zabrana do szpitala. Akcja dogaszania zgliszczy zakończyła się po pięciu
        godzinach.

        Nieuwaga chłopca

        W mieszkaniu spłonęło wszystko, pozostały zrujnowane ściany. Chociaż kamienica,
        w której są drewniane schody, ocalała, mieszkania sąsiadujące ze spalonym są
        zniszczone. - Moje mieszkanie jest kompletnie zalane. Czekam teraz na lokal
        zastępczy - skarży się Wanda Frankowska.

        Kubuś choć przeżył, jest w stanie ciężkim i został przewieziony na oddział
        intensywnej terapii szpitala dziecięcego przy ul. Niekłańskiej.

        - Bardzo niepokoję się o stan jego zdrowia. Ma rozległe oparzenia nóg oraz
        poparzone drogi oddechowe. Dziecko czekają operacje - mówi dr Barbara Hille,
        zastępca ordynatora oddziału intensywnej terapii szpitala przy ul.
        Niekłańskiej. Przyczyna pożaru jeszcze nie jest znana, badają to eksperci.
        Policja przypuszcza, że ogień mogło zaprószyć dziecko.

        Data: 2005-01-10

        Sebastian Sulowski ssulowski@zw.com.pl, Daniel Zyśk dzysk@zw.com.pl

        Szkoda, ze nie komentowała w Stołku Magda Opoka. Ta przynajmiej odróżnia
        Szmulki od Nowej Pragi
    • Gość: El Re: Tragiczny pożar na Szmulkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:16
      Tragedia jest tragedią i nie ma co wtrącać swoich przysłowiowych "trzech
      groszy". Natomiast poziom dziennikarki Gazety Stołecznej - pani Karoliny
      Kowalskiej jest faktycznie żenujący - Strzelecka to część tzw. Nowej Pragi a
      nie Szmulowizny. Czteropiętrowa kamienica czynszowa też nie jest z drewna, co
      widać na obrazku. Kamienice, jak sama nazwa wskazuje, nie bywały z drewna.
      Ostatnie drewniane domy w tej okolicy rozbierano w latach siedemdziesiątych.
      • Gość: terefere Re: Tragiczny pożar na Szmulkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:29
        "Szybko zajęły się ściany i drewniane stropy wypełnione trzciną."

        Kamienice sa wiec moze z kamienia??

        Do poznych lat powojennych budowano drewniane stropy (wlasciwie az do
        czasow "wielkiej plyty"),a trzcina uszczelniano wszelkie szczeliny.

        > Kamienice, jak sama nazwa wskazuje, nie bywały z drewna.
        > Ostatnie drewniane domy w tej okolicy rozbierano w latach siedemdziesiątych.

        Nie watpie, ale w artykule nie ma mowy o drewnianej kamienicy, tylko o jej
        elementach konstrukcji. Obawiam sie, ze pamietasz lata siedemdziesiąte zupelnie
        przez mgle, albo bloki z wielkiej plyty przyszlonily Ci choryzont...
        • palker czytajmy ze zrozumieniem ale bez wyrozumiałości 10.01.05, 09:36
          cytuję:
          "Dramat w DREWNIANEJ czynszówce przy Strzeleckiej 5 rozegrał się w sobotnie
          popołudnie. Pożar w mieszkaniu na czwartym piętrze wybuchł ok. godz. 14"
    • Gość: wac Re: Tragiczny pożar na Szmulkach IP: 148.81.190.* 10.01.05, 09:24
      "drewnianej czynszówce przy Strzeleckiej 5 "
      na zdjęciu widać, że dom jest z cegieł (chyba , że wyciosanych z drewna;))
      • d.z Re: Tragiczny pożar na Szmulkach 10.01.05, 09:27
        Gość portalu: wac napisał(a):

        > "drewnianej czynszówce przy Strzeleckiej 5 "
        > na zdjęciu widać, że dom jest z cegieł (chyba , że wyciosanych z drewna;))


        cóż to następny błąd.
        Kamienica ma zapewne drewniane stropy (to spotykane jest nawet w Centrum
        Warszawy bo kiedyś tak budowano).
        Czy jednak można powiedzieć, ze jest drewniania? Wątpię.

    • Gość: świadek pani Karolina = żenada IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.01.05, 12:42
      Mieszkam tuż obok. Byłem naocznym świadkiem większości tych tragicznych
      wydarzeń. Relację w dzisiejszej Stołecznej czytałem z osłupieniem. Szmulki?
      Drewniana kamienica? Nie słyszałem też, by ktokolwiek zachęcał dzieciaka do
      wyskoczenia z okna. Jeśli inne artykuły Wyborczej cechuje podobna rzetelność,
      to chyba stracą czytelnika.
      • Gość: rafal Re: pani Karolina = żenada IP: *.chello.pl 10.01.05, 15:17
        wszystko co pisze o WArszawie p. Karolina jest merytorycznie podobne do tego...
        czy p. Karolina byla kiedys w ogole w warszawie?
    • Gość: kowal Re: Tragiczny pożar na Szmulkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:31
      Czytając wasze komentarze mam wrażenie, że ważniejsze są dla was błędy jakiejś
      mamrnej dziennikarki niż ludzka tragedia.Czy choć przez chwilę zastanowiliście
      się nad sytuacją matki,która straciła prawie wszystko w jednej
      chwili...JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI!!!
      • niech Re: Tragiczny pożar na Szmulkach 10.01.05, 15:43
        Oczywiscie. Ale winna jest tez dziennikarka. Artykul powinien miec tytul: "Zgon
        ojca, rany dziecka, rozpacz matki". I takaz sama tresc. Wtedy nie byloby
        bledow - i zapewne komentarzy.
        • Gość: miro Tragiczny pożar na Szmulkach IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 19:45
          To straszne co się stało. Ale tragedia nie zwalnia z dziennikarskiej
          rzetelności. Strzelecka na Szmulkach??? (ma rację "Czytelnik" - mniej
          przyjezdnych w dziale miejskim GW). Drewniana, kilkupiętrowa czynszówka - dobre
          sobie...
          • Gość: Wars! W Stolecznej pisza ludzie, ktorzy nie czuja Warsza IP: *.aster.pl 10.01.05, 22:16
            Warszawy, nie znaja jej, baaa nawet nie chca sie z nia utozsamiac... To banda
            tzw. "spadochronow", ktorzy kupuja mieszkania w nowych osiedlach na
            Tarchominie, a ci "bogatsi" na Kabatach, rozmnazaja sie i wychowuja takich
            samych kolkow jak oni... hehhehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka