Gość: Prawnik IP: *.chello.pl 20.01.05, 01:07 Jutro zrobię kolesia w jajo. Będzie kontrola, będzie kontrola, będę sklep badał z tyłu i z przodu :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roody102 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 02:43 Smutny, prosty człowieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cap10 Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.bbtec.net 20.01.05, 06:28 Co za glupota! Co za debil! Zycze wlascicielowi sklepu szybkiego bankructwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Wlasnie, to jego sklep. Jezeli klienci nie IP: *.adsl.solnet.ch 20.01.05, 14:26 zaakceptuja -zbankrutuje. A moze byc na odwrot: bedzie przychodzilo wiecej na zakupy. Bedzie przyjemnie, bez tloku i itd. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzedawca panie i panowie ogladajacy IP: *.cable.mindspring.com 20.01.05, 16:38 napisze wam co mysla o was sprzedawcy. zupelnie zgadzam sie z tym panem i wiem co mu lezy na sercu. bo ogladajacy to nie interes to bol do dupy. pracuje w duzym salonie wystawowym znanego na rynku amerykanskim detalisty. sprzedajemy meble i mamy wiele szacunku dla kupujacych. jednak ogladacze to zupelnie inna sprawa. jak slysze "just looking" to mam ochote udusic, rzucic na podloge i inne takie agresje sie budza w mojej duszy. nie wie o czym pisze kto nigdy nic nie sprzedal. taki cymbal, ktory przychodzi do sklepu bo jest zbyt ograniczony, zeby spedzac czas z ksiazka w reku, odwiedzic muzeum, albo odwiedzic teatr, taki imbecyl kulturalnie i intelektualnie wsteczny, ktory chodzi w dni wolne po skpepach bo wyobrazni mu brakuje na rzeczy bardziej kreatywne to zmora i utrapienie. za dwa miesiace koncze swoja prace sprzedawcy detalicznego i wiem, ze mysl o ogladaczach to bedzie moje najczarniejsze wspomienie z tego okresu. a wszystkim ogladaczom dam rade "get life, ok" bo kara za takie bezmyslne paletanie sie po sklepach moze byc taka, ze bedziesz musial pracowac w sklepie i wtedy "budziet straszna". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beLLiCoSe Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:22 hehe, ciekawe kto Ciebie zatrudnil na rzeczonym stanowisku, takiego bezmózga w sferze zdobywania klienta? Niby ameryka, niby kapitalizm, a taka tępota. Wystaw sobie że dzisiaj taki klient przyjdzie tylko popatrzeć ale być może za rok przyjdzie i coś kupi gdy juz bedzie mial pieniadze. A w ww. sytuacji nie przyjdzie wogóle. A rzeczony sprzedawca? No coz, byc moze ma teraz darmową reklame i opłaty zaraz zniesie. Argumenty o srodkach czystosci sa rownie idiotyczne co śmieszne - jak chce miec klientów którzy tylko coś kupują to niech zejdzie 'do podziemia' i zaprasza tylko wtajemniczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość: Re: panie i panowie ogladajacy IP: 82.160.18.* 21.01.05, 23:41 Wystarczy zmienić nazwę ze sklepu na stałą wystawę (z możliwością zakupu) i nikt nie będzie się rzucał. A giełdy? Np. fotograficzna. Chcesz wejść - musisz zapłacić. O co tyle hałasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spongo Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 12:09 Dzialalnosc gospodarcza pt "handel" a dzialalnosc pt "gielda-wystawa" to dwie rozne sprawy. Moim zdaniem jest to PRALNIA koles pieze za****** pieniazki, tylko ciekawe skad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorsay Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 18:23 Facet, jak Ty z takim nastawieniem cokolwiek sprzedajesz?! Do klienta należy decyzja czy towar którym handlujesz spełnia jego warunki i czy w związku z tym ZDECYDUJE SIĘ ZOSTAWIĆ W TWOIM SKLEPIE SWOJE PIENIĄDZE. Meble to nie masło. Kosztują odpowiednio drożej i odpowiednio dłużej mają służyć. Na dodatek winny pasować do wystroju wnętrza. Jeśli więc słyszszysz "just looking" i reagujesz tak jak reagujesz, oznacza to, że nie masz pojęcia o projetkowaniu wnętrz i ich wystroju. FACHOWIEC pomógłby poszukującemu, nie reagował agresywnie. Zmień lepiej zawód - do tego nie nadajesz się zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deSade Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:34 doprawdy straszliwie sfustrowany subiekt detaliczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.com 20.01.05, 20:06 Moze sie kocha bez powodzenia w kims w rodzaju Izabeli Leckiej, i stad ten stres? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elf Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.chello.pl 20.01.05, 22:36 Wiadomo, stresy biora sie z kochania. Dlatego wszyscy chca byc kochana/ym i laza zestresowani. Wyjatkiem sa Ci co sie wola kochac w pieniadzach. W pieniadzach to on moze i sie Kocha, pewnie, ale bez wzajemnosci. Przez pieniadze to akurat warto byc kochanym, ha ha ha ha... Tym sie róznia pieniadze od ludzi... im przychodzi to latwiej niz pieniadzom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzedwco ty ch.! Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.impsat.com.co 20.01.05, 20:14 Massz ochote udusic? No to napisz jak sie rzucacie na klienta w samych drzwiach a latem to i przed drzwiami. Jak masz slabe nerwy i myslisz o duszeniu i rzucaniu na pdologe to moze pora zmienic zawod bo bedziesz siedzial w kryminale za pobicie. Wejsc do tych zasranych sklepow meblowych w USA nie mozna zeby taki ciaplok jeden zrugim nie rzucal sie na klienta! Ja wchodze zeby wybrac mebel jaki chce a nie kupowac taki jaki tobie kaze szef sprzedwac! Poza tym jak ja wam zadaje pytanie toi wy jako debilna i niedouczona masa sprzadawcow nie macie pojecia jak odpowiedziec na pytanie tylko potraficie szczerzyc glupkowato zeby w sztucznym usmiechu. Acha i myjcie te zeby bo smierdzi od was! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elf Re: panie i panowie sprzedawcy IP: *.chello.pl 20.01.05, 22:24 Ciesze sie ze zmieniasz prace. Ludzie sa straszni i brudza, z myslami sie bijesz jak z gównem, zamast im pomóc. Powinienes sie przed nimi chowac jak Gollum w jaskini. Szkoda mi Ciebie. To przez nie, nie zarabiasz pieniedzy. To oni sa winni. Po chodnikach pewnie chodzisz ze wzrokiem mocno wlepionym w czubki butów. My klienci naprawde umiemy byc zlosliwi kiedy tak sie nas lubi. Na niebo nie patrz, bos nie Zatoichi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kevin Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 23:28 ja tez bylem sprzedawca/handlowcem, ale jak klient wchodzil tylko popatrzec, to robilem z nim wywiad czego potrzebuje. najczesciej przychodzil sprawdzic ceny i jakosc i wracal do mnie nie dlatego, ze mialem najtaniej, tylko dlatego, ze uswiadomilem mu dlaczego ma kupic to a nie co innego. nie pisze tego, ze jestem taki wspanialy, bo zdarzaly mi sie tez niezle wpadki. napisalem to, bo standardowy sprzedawca podaje towar, a handlowiec potrafi doradzic i cieszy sie gdy klient krzata sie po sklepie. jak sie ten pan boi ze mu ktos lapke wlozy do akwarium i przez to posna jego gupiki, to niech zabezpieczy sloiki nakretkami, albo zmieni branze na ogorki kiszone. /---------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.01.05, 00:17 toś chyba przez pomylkę zostal sprzedawcą. albo akwizytorka za slabo szla bo do kontrolowania biletów zdecydowanie za duże wymogi. do sprzedawcy należy namówienie oglądacza do zakupu. uśmiech na ryj i max kultury., wyladować się można po robocie na 20 sprzedawców zdarza się czasem jeden dobry. i ten jeden potrafi sciągnąć sporo klientów. tych pozostałych 19 odstrasza nawet pasjonatów. skrzywiony ryj za ladą, jedno burknięcie i klient idzie do jednego z wielu innych sklepów. Zyczę powodzenia ale nie w handlu, może w kopalni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bld Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.aster.pl 21.01.05, 08:58 Co to za bełkot!? Jakiś wsiur z Jackowa lub Greenpoint'u przelewa swoje frustracje na portal internetowy!?? Zadzwoń człowieku pod 0-700 a tam cie wysłuchają... Odpowiedz Link Zgłoś
kiranna Re: panie i panowie ogladajacy 21.01.05, 12:40 drogi sprzedawco, a mnie sie wydaje, ze to tobie brakuje wyobrazni, skoro nie wiesz, ze klient, ktory "tylko oglada" jest potencjalnym nabywca i sponsorem twojej wyplaty. moze sam nie kupi, albo nie kupi teraz, ale moze polecic innym znajomym, ze w tym i tym sklepie jest to czego szukaja. ja sama zanim zrobie zakupy, szczegolnie te duze, oblece najpierw kilkanascie sklepow i kupie tam, gdzie 1. cena jest najatrakcyjniesza lub 2.warunki zakupy najlepsze (gratisy, raty, polaczone promocje z zakupami w innym sklepie-bony, itd) albo 3. najbardziej profesjonalny sprzedawca :) a, ja rowniez nie mieszkam w kraju i zdazylam sie przyzwyczaic, ze faktycznie klient "nasz pan" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głodny Re: panie i panowie ogladajacy IP: *.kopnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 13:20 Rozumiem cię. Argumenty typu :”sprzedawca(...) uśmiech na ryj i max kultury” to robienie z tych ludzi jakichś maszyn do wyciągania pieniędzy od innych ludzi którzy pewnie nie potrzebują towaru który się im wciska. Ja wymagam od sprzedającego kompetencji- on ma mi powiedzieć, że np. przy rybach to, a to jest mi potrzebne a tego nie musze mieć...nie potrzebuje tępo uśmiechającego go się gościa za ladą który na moje: ...to wszystko? odpowie nie, nie...potrzeba jeszcze...Nie mam pretensji do nikogo że ma gorszy dzień. Inna sprawa opłata za wstęp do sklepu...jak nie chcą mnie tu, to pójdę gdzieś indziej. Chodzę po sklepach, kiedy np. szukam czegoś i nikt nie będzie brał ode mnie opłaty za moje „poszukiwania” – mam prawo zorientować się w rynku i cenach. A jak nie chce mi tego umożliwić to: idę gdzieś indziej. Jeszcze inna sprawa :...” taki cymbal, ktory przychodzi do sklepu bo jest zbyt ograniczony, zeby spedzac czas z ksiazka w reku, odwiedzic muzeum, albo odwiedzic teatr, taki imbecyl kulturalnie i intelektualnie wsteczny, ktory chodzi w dni wolne po skpepach bo wyobrazni mu brakuje na rzeczy bardziej kreatywne to zmora i utrapienie.” – ostro powiedziane , ale masz rację. Mam nadzieję, że nigdy nie upodlę się tak aby musieć „rozrywkować” się w supermarkecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pluszaczek21 Re: Wlasnie, to jego sklep. Jezeli klienci nie IP: *.aster.pl 21.01.05, 00:41 A mówią ,że Halę wykańcza Tesko pospołem z Wola Parkiem i Fortem Wola. Jeszcze kilka takich idiotycznych numerów to już tam nawet miejscowi menele nie będą chcieli tam kupować. Założe się ,że jal Lidl wykupi Halę (tak słyszałem) to razem z bazarem (jest obok hali)* wywalą tego pana razem z tym jego egzotycznym kramikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Opłata za wejście do sklepu IP: 62.233.175.* 21.01.05, 09:49 > Smutny, prosty człowieczek. 1. Dlaczego smutny? 2. Dlaczego prosty? Jeżeli ktoś jest właścicielem sklepu, to ma pełne prawo ustanawiać takie reguły obowiązujące w sklepie, jakie uzna za stosowne. Sklep jest jego prywatną włąsnością, - nie jest to żadne "dobro wspólne", "obszar publiczny" czy "przestrzeń dospołeczna", jak niektórzy błędnie sądzą. Mi się pomysł z opłatą za "zwiedzanie" średnio podoba, ale respektuję prawo właściciela sklepu do swobodnego rozporżadzania swoją własnością. To, czy zrobi na tym kokosy, czy zbankrutuje, to już jego problem, a nie nasz. Jegoprawemjest pobierać opłaty, a prawem klienta jest omijać ten sklep. I tyle. Wszelka dyskusja jest tu jałowa i bezcelowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.crowley.pl 21.01.05, 12:35 Skoro ta dyskusja jest jałowa i bezcelowa, to po co wziąłeś w niej udział? A inne dyskusje to co mają na celu? Zbawienie świata albo jeszcze coś lepszego? Może nam uświadomisz, bo my tu chcieliśmy tak po prostu o dupie Maryny pogadać, ale Ty masz chyba jakąś inną, ważniejszą misję do spełnienia, nam maluczkim niedostępną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Opłata za wejście do sklepu IP: 62.233.175.* 21.01.05, 12:51 > Skoro ta dyskusja jest jałowa i bezcelowa, to po co wziąłeś w niej udział? Po to, aby ją krótko i zwięźle podsumować. > A inne dyskusje to co mają na celu? Zbawienie świata albo jeszcze coś > lepszego? Zależy, kto dyskutuje i o czym. > Może nam uświadomisz, bo my tu chcieliśmy tak po prostu o dupie Maryny > pogadać, Co też odpowiednio skomentowałem. Nie obrażaj się o ową jałowość, skoro sam przyznajesz,że chcesz pogadac li tylko o dupie Maryny. > ale Ty masz chyba jakąś inną, ważniejszą misję do spełnienia, nam maluczkim > niedostępną. Jaką? Co sugerujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek O co wam chodzi??? 20.01.05, 07:06 O co wam chodzi??? Jego sklep, jego małpy... odstraszy ludzi to zbankrutuje... Nie odstraszy to wyjdzie, że miał rację... Może nie rozumie, że wiele osób wchodzi do sklepów bez zamiaru zakupu a wychodzi obładowana jak wielbłądy... ale rozumie czy nie - powtarzam - to jego i tylko jego sprawa... A Longina Borówka i magister Pluskwa to może niech się do jakiejś uczciwej pracy wezmą... Kto finansuje tę ich śmieszną "federację"? Ja finansuję, pan finansuje... my finansujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esmeralda_pl Re: O co wam chodzi??? IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 20.01.05, 10:11 >Może nie rozumie, że wiele osób > wchodzi do sklepów bez zamiaru zakupu a wychodzi obładowana jak wielbłądy... Wiesz, ale to chyba się nie sprawdza w przypadku sklepów z rybami morskimi i tymi jakimiś ukwiałami... Może w przypadku księgarni czy czegoś takiego... Nie wyobrażam sobie następującej sytuacji: klient przyszedł po kilo cukru, a kupił akwarium morskie z całym folwarkiem za kilka, a może kilkanaście tysięcy złotych Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: O co wam chodzi??? 20.01.05, 10:18 Niezupełnie ten mechanizm miałem na myśli tzn. zakup ryby akwaryjnej zamiast cukru. Chodziło o taki schemat: mam akwarium (albo chomika, legwana czy innego śmierdziela) więc wchodzę do sklepu li tylko z ciekawości (bez zamiaru kupna) popatrzeć jakie tam inne żyjątka mają (z mojej kategorii)... wychodzę zaś z kolejną rybą (chomikiem, legwanem itp.)... To całkiem prawdopodobny scenariusz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GP9 Matolectwo polskie stosowane!!! IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 20.01.05, 10:42 Mechanizm zakupienia czagos przy okazji sprawdza sie nawet w sklepie z rybkami i zabami - w takim sklapie, jesli jest dobrze zaopatrzony - na pewno mozna kupic ksiazki, czasopisma, moze nawet filmy o tematyce rybek, ukwialow itp. A to moze nawet zainteresowac pana kontrolera z Urzedu Skarbowego - no i przy okazji moze kupi. A skoro mamy chyba wolnosc, to w moim sklepie mam prawo kazac zdjac klientom buty, nie sikac po obiciach foteli i nie jesc hamburgerow - moge tez pobierac oplate za ogladanie - jak ktos nie chce wchodzic OK! Domyslam sie, jak wygladaja szyby akwariow po inwazji 12 latkow w drodze do domu - i wspolczuje wlascicielowi! A skoro juz chcemy byc tacy swiatowi - w Anglii jak staniesz na parkingu przed supermarketem - musisz kupic bilet parkingowy - za 3 godziny ze 2.5 funta( okolo 15 zlotych - dla niezorientowanych). Oddadza - ale jak kupisz za ponad 10 funtow w tym supermarkecie. No i ten pan po prostu pobiera oplate za parkowanie swojego tylka w jego sklepie - jeszcze raz podkreslam - jego sklep, jego sprawa. I bardzo wspolczuje tym wszystkim Polaczkom cieszacym sie z przewidywanego bankructwa - tak , ale bedzie fajnie: na bruk sprzedawcy, podatkow do budzetu zero, na ZUS zero. Ludzie leczcie sie z tej chorobliwej zawisci i bezinteresownej podlosci!!! To mozliwe - leczcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbud Re: Matolectwo polskie stosowane!!! IP: 212.160.138.* 20.01.05, 12:44 Jak piszesz wytrzyj ręce z pomyj -a wszystkie gary już umyłeś???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Matolectwo polskie stosowane!!! IP: 83.100.128.* 20.01.05, 15:09 mieszkam w anglii od wielu lat i pierwsze slysze o biletach parkingowych przy marketach...ciekawe...moze jeszcze widziales tam daleko za morzem ryby na drzewach panie swiatowiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agg Polecam koty w takim razie IP: *.b-m.pl 20.01.05, 14:07 W takim razie polecam koty - nie trzeba wchodzić do żadnego sklepu, nie mówiąc już o opłacie za "zwiedzanie". Idzie się do najbliższej piwnicy / śmietnika, a tam cała gromadka czeka na dach przyjazny dom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kić Koty to się u hodowcy kupuje!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:53 Koty to się u hodowcy kupuje głupolu!!!! a nie bierze z piwnicy brzydkie zapchlone odpady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doodieman Re: O co wam chodzi??? (ŚMIERDZIEL) IP: 217.79.147.* 20.01.05, 20:13 Sam pewnie jesteś ŚMIERDZIELEM. Nie ubliżaj naszym Braciom Mniejszym. Sam bym Cię wystawił w klatce niewykoąpanego przez 3 tygodnie. A co gorsza sprzedawałbym bilety po 5 PLN. www.doodie.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (k)lient Re: O co wam chodzi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:52 A ja chciałem porównać ceny papug... już do tego "łaściciela" sklepu nie pójdę, bo jest konkurencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżindżer Re: O co wam chodzi??? IP: *.bakernet.com.pl 20.01.05, 14:10 No cóż, również do tego pana nie pójdę, chociaż od jakiegoś czasu (narazie bezskutecznie) szukam kuwety dla moich kotów o specjalnych parametrach. Jak tam też nie będzie to mam płacić? Za co? Za to, że nie ma wyboru towaru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: O co wam chodzi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:17 Nie umiesz czytać. Wejdziesz do sklepu i Cię spytają: "czym możemy służyć?". A Ty odpowiesz:potrzebuję kuwety o rozmiarach takich a takich. Sprawdzą czy mają czy nie. Albo Ci sprzedadzą (jak mają) albo nie. Gdzie tu widzisz problem? Odpowiedz Link Zgłoś
krotki podobny problem 20.01.05, 11:23 w Toruniu w Auli UMK robione są kiermasze kwiatow wstęp bodaj 4 zł - czyli za wejście do sklepu płaci sie!!!!!!!! i wiecie co pełno ludzi!!! Dodatkowo facet robi sobie reklamę!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewik Re: O co wam chodzi??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:05 O to nam chodzi,że oglądać zwierzątka za pieniądze ,to możemy w ZOO i to nie tylko takie,które mieszczą w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wallenrod Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.chello.pl 20.01.05, 08:21 Jeśli ta idiotka z Federacji Konsumentów jest taka praworządna to niech przychodzi po pracy i sprząta ten sklep.... oczywiście w ramach swoich obowiązków dbania o dobro konsumenta.......a przy okazji brawa dla właściciela...hołotę trzeba edukować albo przepędzać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:28 Facet to idiota. Ciekwe czy sam jak chodzi do sklepu po zakupy to nie sprawdza cen i nie wybiera towaru.Niech bankrutuje .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbic ubeka [...] IP: *.client.comcast.net 20.01.05, 08:49 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tr Pisać się buraku naucz po polsku emigrancie brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Opłata za wejście do sklepu IP: 213.134.136.* 20.01.05, 08:56 Kto dał Tobie prawo nazywać kogoś idiotą. Nie chcesz sprzątać tego sklepu to się z niego zwolnij z roboty, 19% bezrobotnych z takiego samego pipidowa, z którego i Ty pochodzisz, czeka za drzwiami i przyjdzie do roboty nawet za połowę tego co Ty zarabiasz. Co to znaczy, że "hołotę trzeba edukować"? Właśnie dlatego, ze jest wyedukowana nie kupuje w pierwszym lepszym sklepie. A ten sklep będzie omijać z daleka nie mając szans na porównanie cen. Po kolejne jaka gwarancję masz, że klient, który kupi rybkę za 4,50 zł nie naniesie gówna i sam nie włozy ręki do akwarium Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sas i co mi zrobi??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:01 Wchodze do sklepu z zamiarem kupna, ogladam towar i nic nie kupuje (nie ma np. rybki ktora mi odpowiada)to co mi gosciu zrobi??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! no to milego bankructwa!!! IP: 217.153.187.* 20.01.05, 08:55 No to zycze z usmiechem na ustach mu milego bankructwa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akwarysta Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:09 Wielce Szanowny Panie Rozmyslowski! Czy Panu sie wydaje ze w Warszawie istnieje tylko Panski sklep? Jest ich bez liku. Panskiego zatem nie odwiedze. Akwarysta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anika1983 Re: Opłata za wejście do sklepu IP: 212.160.172.* 20.01.05, 09:53 Ciekawe czy obok jest wolny lokal do wynajęcia? Założę sklep akwarystyczny, wywieszę karteczkę, że u mnie wstęp jest darmowy i zabiorę mu WSZYSTKICH klientów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: handlowiec Do genialnego "sprzedawcy" IP: *.stacje.agora.pl 20.01.05, 09:54 Czyżbyś czytał białoruski podręcznik marketingu :). Podstawą handlu jest obejżenie towaru, przekonanie się do niego, a nawet dotknięcie. Omijają Twój sklep? Super, będziesz miał mniej sprzątania ale przy okazji skutecznie wyprzątałeś własne dochody. Przy okazji omija Cię kasa. Takie pomysły są w sumie potrzebne - jest z czego sieśmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klezmerski sztych Re: Do genialnego "sprzedawcy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:27 no jak na razie antyreklamowo zapodał sobie reklame, znajac zycie takie zjawisko moze nawet zachecic tych co jeszcze nie zniechecilo Odpowiedz Link Zgłoś
nie_ma_takiego_numeru Re: Do genialnego "sprzedawcy" 20.01.05, 13:56 Gość portalu: handlowiec napisał(a): > Czyżbyś czytał białoruski podręcznik marketingu :). Super, będziesz miał >mniej sprzątania ale przy okazji skutecznie > wyprzątałeś własne dochody. Przy okazji omija Cię kasa. Genialny hadlowcu: ten facet z "białoruskim" podręczkiem mógłby cie o marketingu sporo nauczyć, koleś. jak myślisz, ile sklepów akwarystycznych ma na wejście taką BEZPŁATNĄ reklamę w ogólnopolskich mediac? w dodatku z wypowiedziami; "to nie jest zwykły sklep", "niesamowite okazy" "rafa koralowa". no, ile? ja nie słyszałem wcześniej nawet o jednym. a teraz znam ten fantastyczny. i gościu juz wygrywa. ps. nie sądzę, żeby naprawdę sprzedawał te bilety. chyba że ktoś naprawdę będzie chciał je kupić. no bo jak to wyegzekwuje?? ale co pogadano, to jego. ja osobiście składam gratulacje temu panu. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Prywatny cennik 20.01.05, 10:07 Oto mój prywatny cennik: Patrzenie mi na ręce - 10 zł Zapytanie: "W czym pomóc" - 5 zł Zmierzenie mnie wzrokiem od "stóp do głów" przy wejściu - 5 zł, przy wyjściu 2 zł. Czekanie w kolejce powyzej 5 minut - 5 złotych od minuty. Tani nie jestem, ale cóż, jak ktoś chce we mnie mieć klienta, musi zainwestować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg smutna racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:27 moim zdaniem ten pan ma niestety racje - Polacy, wymyslili sobie dosc prymitywna rozrywke ZWIEDZANIA SKLEPOW, nic nie kupujac. ups, przepraszam to nic prymitywnego przeciez to GALERIE !! Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: smutna racja 20.01.05, 10:32 Windows shopping nie jest polskim wynalazkiem :) Co jest? Frustracje narodowe masz? ;) A pan akwarysta niedlugo zmieni zdanie. No, chyba, ze ma takie marze, ze na stalych klientach wyzyje. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl PRL się skończył!!! 20.01.05, 10:51 > moim zdaniem ten pan ma niestety racje - Polacy, wymyslili sobie dosc prymitywn > a > rozrywke ZWIEDZANIA SKLEPOW, nic nie kupujac. > > ups, przepraszam to nic prymitywnego przeciez to GALERIE !! Nooo.. sorry koleś, teraz to dałeś do pieca. PRL się skończył!!! Nie ma wchodzenia do sklepu i kupowania jak leci, co popadnie - bo zaraz zabraknie. A słyszałeś może taki marketingowy termin "impulsowe podjęcie decyzji", dotyczy to właśnie klientów niezdecydowanych, którzy zapragnęli nagle coś posiadać. Są sklepy, w których sprzedaż oparta na tym mechaniźmie to 80 proc. obrotu. Akwaryście natomiasy polecam dodatkowo zamalować witrynę farbą olejną. Dla czystej konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subota Re: PRL się skończył!!! IP: *.acn.waw.pl 20.01.05, 11:00 Akwaryście natomiasy polecam dodatkowo zamalować witrynę farbą olejną. Od ulicy nic nie widać... okna zamalowali nim zaczęli w środku urządzać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agga Rybkę za 4,50 dam mojemu kotu Tygryskowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:34 ...a potem panu właścicielowi razem pogonimy kota! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sybirak Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:42 Ciekawe, ile pani Magda kłodecka dostała za napisanie tej reklamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyzio Coś się tu niektórym przedmówcom popsiargoliło ... IP: 62.233.191.* 20.01.05, 11:03 To faceta cyrk i jego małpy !!! To on zbankrutuje albo nie !!! To on wie ilu z odwiedzających jego sklep tylko "zabija" tu czas. Tylko on wie ile razy musiał wymieniać wodę i czyścić akwarium bo jakiś jednokomórkowiec chciał "złapać rypke". Cały ten dyskurs / wątek jest więc wysoce moczopędny. A już wymyślanie od ubeków jest co najmniej "ku..ozalne" zwłaszcza w kontekście, że facet "nie pracuje w usługach" (?!?) ale jest właścicielem tego kramu. Nie podoba się - nie chodzić. A, że zrobiono mu darmową reklamę to insza inszość. Taka prawda. Howgh !!! Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Coś się tu niektórym przedmówcom popsiargolił 20.01.05, 11:38 Wszystko sie zgadza, za wyjatkiem jednego "ale": > To faceta cyrk i jego małpy !!! No wlanie nie do konca. Facet wynajmuje lokal w hipermarkecie. A polityka takich targowisk jest taka, ze przede wszystkim nalezy sciagnac ludzi. Malolat z rodzicami moze i nie kupi nic u pana akwarysty, ale jak pol godziny tam zabawi, to moze zglodnieje i kupia cala rodzina obiad? Tak wiec jesli wlasciciel tego sklepu napotka na jakis opor, to w pierwszej kolejnosci bedzie to dyrekcja "Woli" :) Ale poza tym - niech robi co chce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Coś się tu niektórym przedmówcom popsiargolił IP: 62.233.175.* 21.01.05, 09:54 > No wlanie nie do konca. Facet wynajmuje lokal w hipermarkecie. A polityka > takich targowisk jest taka, ze przede wszystkim nalezy sciagnac ludzi. Zatem cała sprawa to już problem właściciela sklepu i dyrekcji Hali Wola, niech ustalą co i jak między sobą. Nam nic do tego - możemy płacić za zwieedzanie sklepu, możemy tez omijac sklep szerokim łukiem. I kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.chello.pl 20.01.05, 11:04 Brawo!!! Wlasciciel powinien dostac nagrode przedsiebiorcy roku! A jezeli nie zbankrutuje w ciagu kilku miesiecy to obowiazkowo powinna przyjrzec sie mu prokuratura - widac, ze facet pierze pieniadze i chce miec spokoj bez natretow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lozinsky Re: Opłata za wejście do sklepu IP: 217.153.47.* 20.01.05, 11:17 witam, mam najtańsze słowa w stolicy. 1 słowo 10 groszy + VAT - oczywiście wystawiam faktury. Jeśli ktoś chce ze mną porozmawiać i zapłacić za to to zapraszam. Aha możliwe rabaty za dłuższe konwersacje, oczywiście wybór tematów do rozmowy należy do klienta. Za tematy nietypowe lub intymne zwyżka 25 %, za tematy "o niczym" lub takie tam duperele zniżka 25 %. Chyba uczciwie. No nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:26 Teraz ludzie sie zlecą, żeby za 5 złotych zobaczyć tego pajaca co to wymyślił. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnm Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.chello.pl 20.01.05, 11:26 Ludzie, nie podniecajcie się tak. Facet prawie za friko zareklamował swój sklep. Teraz cała Polska wie, że na Woli jest taki sklep. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Olać dziada - nie wchodzić i nie kupować tam IP: 212.160.148.* 20.01.05, 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyspiarz Coz to za problem IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.01.05, 11:36 ta opalta 5 zl. Gdybym wszedl do tego sklepu a gosc zapytalby mnie w czym moze mi pomoc. To bym mu odpowiedzial uprzejmie ze narazie dziekuje ale w niczym. Gdyby nie zapytal stanowczo czy zamierzam cos kupic - to odpowiedzialbym ze tak. Gdyby zapytal mnie co chce kupic to powiedzialbym ze rybke. Rybke panie wybke chce kupic. A jaka. A taka co plywa w akwarium. I wydaje mi sie ze gosc po takiej glupiej gatce by odposcil. A gdyby mi mimo wszystko zaproponowal bilet wstepu - to powiedzialbym ze jestem klientem wiec nie place. I po sprawie. A to czy bym cos kupil czy nie to juz inna sprawa. A gdybym wychodzac zaproponowal mi kupno biletu - to chyba bym go wysmial. Mnie osobiscie strasznie draznia sprzedawcy ktorzy skacza do mnie zaraz przy drzwiach z wymuszonym usmiechem i z pytaniem czy moga mi pomoc. To mnie rozwala - ja chyba wiem najlepiej po co przyszedlem do sklepu i co chce kupic, a jak bede mial pytania to sam zapytam. Czasami nawet nie reaguje na ich pytanie, udaje ze gluchy jestem - ot tak dla zabawy. Moze to i nie elegancko ale tlumaczanie czego potrzebuje w kazdemu sprzedawcy w kazdym sklepie moze zmeczyc. A najgorsze jest to ze probuja wcisnac cos wcale nie pokrywa sie z moimi oczekiwaniami. Pewnie dlatego tak nie znosze kupowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Coz to za problem IP: *.crowley.pl 20.01.05, 11:58 Zgadza się, szlag człowieka trafia jak wchodzi do sklepu, nie wie nawet czy znajdzie w nim to czego szuka, a tu stado małp wyskakuje z pytaniem w czym niby pomóc mogą. A co ja, niepełnosprawny jestem, żebym pomocy potrzebował? A może niewidomy i sam nie zobaczę czy jest coś co mi pasuje, czy nie. Ostatnio mnie jedna kretynka zapytała, to jej grzecznie odmówiłem, na co po paru minutach druga idiotka podeszła (stała parę metrów obok i słyszała, że pierwszą odesłałem) i z tym samym do mnie wyskakuje. Irytacja totalna! I jeszcze jedno, sklep to jak mi się wydaje miejsce publiczne, więc w zasadzie nie mam obowiązku wchodząc do dosyć dużego salonu wydzierać się "dzień dobry". Ale zauważyłem ostatnio dziwny zwyczaj, że jak wchodzę do takiego miejsca i nic nie mówię, to sprzedawcy pierwsi mi mówią "dzień dobry". Znieść tego nie mogę, bo czuję się jakby mi uwagę zwracali. Czy ktoś może nauczyć sprzedawców kultury zamiast nachalności wciskanej jako uprzejmość. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Coz to za problem 20.01.05, 12:26 > Czy ktoś może nauczyć sprzedawców kultury Sadzilem, ze wlasnie kultura wymaga tego aby sie przywitac... No coz, widocznie nie nadazam za "duchem czasow". Ale proponuje Ci eksperyment - wejdzi do sklepu, z milym usmiechem powiedz "dzien dobry", na pytanie sprzedawcy: "w czym moge pomoc", odpowiedz z usmiechem: "dziekuje, chcialbym sie przez chwilke rozejrzec". A wychodzac powiedz rowniez z usmiechem: "Do widzenia". Zobaczysz, ze sprzedawcy beda dla Ciebie mili i lepiej Cie obsluza jesli bedziesz chcial cos kupic, a i Ty bedziesz sie lepiej czul psychicznie. Po drugiej stronie lady tez stoja ludzie, a nie hieny, wiec na uprzejmosc i zyczliwosc odpowiedza tym samym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Coz to za problem IP: *.crowley.pl 21.01.05, 10:06 A ja Ci proponuję inny eksperyment - przeczytaj ze trzy razy dokładnie to, co napisałem, to może zrozumiesz, że są na świecie ludzie, którzy nie lubią przyklejonych uśmiechów i wyuczonych przez speców od marketingu durnych zachowań. Mam chyba prawo do tego? Kiedy wchodzę do dużego sklepu, takiego, bo ja wiem 100-200m i widzę, że gdzieś na jego końcu czai się sprzedawca, to nie mam ochoty wydzierać się i witać entuzjastycznie. Czy to brak kultury? Dziękuję również za garść dobrych rad co do procedury poruszania się po sklepie, ale ja właśnie nie życzę sobie takiej - ty mówisz uprzejmości, a ja nachalności. I chyba wiem lepiej niż Ty, co wprawia mnie w lepszy samopoczucie psychiczne, Panie Mądralo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Coz to za problem IP: *.crowley.pl 21.01.05, 10:20 I tak dla przykładu, byłem wczoraj w sklepie Peek & cośtam w Arkadii. Pewnie skojarzysz, że to dość duży salon i byłoby śmiesznie, gdybym się do sprzedawcy oddalonego o kilkadziesiąt metrów wydzierał z powitaniem. I do mnie też nikt na wariata nie leciał. W trakcie przeglądania wieszaków miłe panie zaproponowały mi nawet pomoc, ale zrobiły to bez nachalności - taktownie i dysktretnie. Diabeł tkwi w szczegółach. Ale tacy jak Ty chcieliby wszystko do jednej foremki wtłoczyć i bezdusznie wyrównać, jeśli z boku wystaje. Odpowiedz Link Zgłoś
kiranna Re: Coz to za problem 21.01.05, 14:12 nie rozumiem, dlaczego to ja mam pierwsza witac ekspedientke w sklepie, a nie odwrotnie? to ONA powinna sobie zaskarbic moja przychylnosc, a nie ja jej i nie ma to nic wspolnego z kultura, a z ustaleniem na wejsciu pewnej hierarchii miedzy klientem a ekspedientka. to JA wydaje pieniadze, ktore zasila jej pensje i moge byc burakiem do kwadratu, a ona jesli jest profesjonalistka, czy tak czy tak milo mnie obsluzy. problemem jest to, ze u nas ekspedienci to mlodziez czesto z glebokiej prowincji, pracujaca za smieszna pensje, czesto bez umowy o prace. dzis jest jutro jej nie ma, wiec nie ma nic do stracenia. nie lezy w jej interesie pozyskiwanie stalych klientow czy tworzenie odpowiedniej atmosfery, gdzie klient czuje sie kims waznym i szczegolnym! za granica, zawsze jestem witana przez ekspedientow, czasem pytaja czego sobie zycze, ale nigdy nachalnie! nikt tez z ochrony nie lazi przylepiony do moich plecow. przykladem obslugi klienta na wysokim poziomie jest wlasnie wspomniany przez kogos Peak&Cloppenburg, w szczegolnosci ten z Galerii. do handlu rowniez trzeba miec predyspozycje, takie sa reguly gry w sektorze obslugowym, jesli ktos mysli inaczej, powinien zmienic prace :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zegrz Re: Coz to za problem IP: 217.17.35.* 20.01.05, 12:36 Jeśli sprzedawca mówi perwszy "dzień dobry" i nic więcej, to z pewnością nie jest nachalny. Klienta to do niczego nie zobowiązuje. To kwestia kultury, ot, po prostu jest dobrze wychowany. W końcu nie musi wiedzieć, że do sklepu wkracza "jaśnie buractwo" co to z hołotą nie rozmawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Coz to za problem IP: *.crowley.pl 21.01.05, 10:08 Lepiej jak wchodzi jaśnie pajactwo, się głupio pouśmiecha i pomizdrzy do siebie. Stado baranów bezmyślnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis uszatek Re: Coz to za problem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.05, 12:14 oj człowieku jestes typowym przedstawicielem polskiego klienta, który wchodząc zapomina o kulturalnym "dzien dobry", sprzedawca chce byc miły (bo nie każdy chce wcisnąć Tobie kit - może to właściel, który z tego sklepu żyje) a klient udaje że nie słyszy, a wychodząc ani be, ani me ani kukuryku.Więcej szacunku bez względu na wykształcenie sprzedawcy, a może sie zdarzyc ze ma wyższe niż Twoje, takie czasy. A sprawa biletów to jego sprawa.jego zysk lub strata.Wierzcie mi ludzie nie wiedzą czego chca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Coz to za problem IP: *.crowley.pl 21.01.05, 10:13 A czy ja gdzieś napisałem, że nie odpowiadam na "dzień dobry"?!!! Albo, że gardzę sprzedawcą ze względu na moje domniemanie co do jego niskiego wykształcenia. Czy mam prawo do nie akceptowania pewnych zwyczajów, czy mam obowiązek się dostosować? Ty za to jesteś typowym przedstawicielem polskiego mądrali, który czuje się powołany, by wszystkich pouczać. Na zdrowiu też się pewnie znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: Coz to za problem IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 20.01.05, 20:37 No właśnie. Zgadzam się z tobą. Dziś łaziłam po sklepach bo miałam ochotę COŚ sobie kupić. Wpadło mi trochę kasy i postanowiłam kupić jakiś drobiazg. Wchodzę do sklepu, oglądam jakąś bluzkę na manekinie a pani zaraz do mnie przyskakuje i pyta: jakiego rozmiaru pani szuka? Ja na to: żadnego, tylko oglądam. No bo rzeczywiście tylko oglądałam. Zeby coś kupic musze to obejrzeć. Jedną bluzkę, drugą, trzecią. A może po przymierzeniu wszystkich trzech zdecyduję się wydać moje kilka groszy w innym sklepie? Czy sprzedawcy nigdy nie robią zakupów i nie wiedzą, że ludzie muszą się zastanowić zanim coś kupią? Czasem jak nie mogę się zdecydoawć to chodzę kilka razy do sklepu i daną rzecz oglądam. Mam do tego święte prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.crowley.pl 20.01.05, 11:39 Najśmieszniejsze jest ostatnie zdanie "A jak ktoś się zagapi, zawsze może kupić najtańszą rybkę za 4,50 zł". A w jaki sposób Pan Właściciel zamierza wyegzekwować taki "obowiązek"? Drzwi zabarykaduje i nie wypuści? Policję wezwie? Przecież tego nie można nawet potraktować jak nie wywiązanie się z umowy zawartej w sposób dorozumiany, a tym bardziej jako wykroczenie. Gdybym tam przypadkiem trafił i Pan Właściciel kazałby mi jakieś 5 zł płacić to bym go mógł co najwyżej w dupę kopnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MPDorota Re: A jak nie zaplace.... IP: *.zcce.compaq.com 20.01.05, 11:48 ... to mi misiaczek zrobi? Naskoczy na pompke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jesiotr Rybia ryba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:52 Gdzie jest ryba, rybia ryba ..... i zawsze chodzila tam gdzie ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitazazel Re: Rybia ryba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:25 a fish a fishy, fishy, fish...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SiTY Re: Rybia ryba IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.01.05, 15:21 To ryba nadzwyczaj nieuchwytna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arca78 Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.plj.com.pl 20.01.05, 12:14 jezeli prawda jest to co powiedzial wlasciciel to uwazam ze to bardzo pomysł.sam pracowalem jako sprzedawca i uwierzcie mi ze nie ma nic gorszego niz ludzie ktorzy po mszy w kosciele przychodza na spacer do sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 12:34 Jaaasne... obraź się na ludzi, że chodzą po sklepie; na klientów, że trzeba przeliczyć pieniądze, które podają; na dostawców, że trzeba faktury podpisać. A nie myślałeś o pracy latarnika? Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 12:51 Nos dla tabaki czy tabaka dla nosa? chciałoby się spytać. Ja tam ani miłośnikem rybek nie jestem ani akwarium tym bardziej nie posiadam ale co z jakimiś hobbystami, którzy dla zrealizowania jakiejś wizji akwarystycznej przemierzają całe miasto i odwiedzają wszystkie sklepy by kupić określony okaz? Czy w tym sklepie taki człowiek musi kupować lub płacić.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:53 To jest znakomity pomysł. Ja pracuję w salonie mercedesa i czasem załuje ze nie ma tutaj biletów wstępu. Człowiek zawalony robotą a tu przychodzą całe tabuny lesnych dziadków, studentów i innych zbieraczy prospektów. Najgorsi sa studenci. Przychodza w grupkach po 2-3 i z miejsca pakuja sie do jadrozszego samochodu. Potem jest właczanie radia, reflektorów i wszystkiego co sie da uruchomic. Do tego wydaje im sie ze wszystkie rozumy pozjadali. I wyobraźcie sobie jak taki samochód kosztujacy ok 500-700 tys, z jasną tapicerka wygląda po dwóch miesiącach. Pomijam fakt że trzeba cały stać nad tą chołotą i patrzec im na łapy. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 12:58 Olo, wybacz, ale na miano Holoty, zaslugujesz tu jedynie Ty sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:01 O..znalazł sie bywalec - oglądacz.. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 12:59 Kolejny niezadowoloy ze swojej pracy. Jak tak dalej pójdzie to latarni morskich zabraknie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 13:06 Apropo salonu samochodowego i obmacywania samochodow przez studentow. Kiedys jeden dziennikarz zrobil eksperyment, przebral sie za bezdomnego i lazil w rozne miejsca m.in do salonu samochodowego bodajze SAABa. Potraktowali go tak uprzejmie, ze az sam sie zdziwil. Sprzedawca wytlumaczyl to tym: "ze bezdomy to on nie musi byc cale zycie, moze mu sie kiedys los odmienic i przyjdzie kiedys do tego salonu i kupi samochod". Polecam takie myslenie ww. sprzedawcy Mercedesow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:16 Widać sprzedawca się nudził (jak to w salonie saaba)i miał dobry humor. A co do tych studentów, to nie tyle najgorsze jest to że przychodza ale że sie zachowują w sposób delikatnie mówiąc obcesowy. Po prostu uwazają że możliwośc posiedzenia w takim aucie nalezy im sie jak psu buda. A wcale tak nie jest. Przynajmniej mogliby powiedzieć dzień dobry i zapytac czy mozna wsiąść. BTW. To nie jest tylko moja opinia. Znam mnóstwo ludzi z branzy i wszyscy mówia to samo. Na zachodzie salony zatrudniaja specjalnie szkolonych pracowników którzy mają jedno zadanie - w kulturalny i bezbolesny sposób pozbyc się takiego delikwenta. Zaznaczam że czas pracownika salonu tez kosztuje a własciciel płaci nie za zabawianie przygodnych gości a za rzeczywistą sprzedaż. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 13:30 No widzisz - jak chcesz, to umiesz wyrazic swoje mysli kulturalnie i z sensem. Moim zdaniem nalezaloby wiec poprosic wlasciciela salonu o kurs wlasnie z technik rozmowy z "klientem-ogladaczem". Podstawowa technika jest dosc prosta - od razu podejsc do klienta w sposob techniczno-profesjonalny. Z reguly speszony zwyczajnie nawieje. Gdy sie zacznie przechwalac wlasna wiedza, wykazac, ze tu i owdzie sie myli, mowiac wprosc "jest pan/pani w bledzie, gdyz.....". Tak "przetresowany" ogladacz bedzie taki salon omijal daaaaaaaaaaaaaaleko. A kiedy zdecyduje sie na zakup, to wlasnie do Ciebie przyjdzie - bo bedzie wiedzial, ze jestes FACHOWCEM. PS. Tak na marginesie - nigdy w salonie Mercedesa nie bylem. Moj poziom zamoznosci do marka Peugeot. Jezdze 206, a gdy tylko jestem na przegladzie lub kupuje cos do mojej 206stki, to zawsze mam zwyczaj pacnac sobie, tak dla przyjemnosci, w 407SW. Bo jesli "stopa zyciowa" mi wzrosnie, to bedzie to jeden z samochodow, jakie bede bral pod uwage przy wyborze :). Zawsze pytam, czy moge hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:37 Jest jeszcze jedna rzecz. To cały czas są CI SAMI LUDZIE. W sumie jakieś 20-30 osób, wszyscy ich znają choc im sie wydaje , nie wiem czemu że nie. Ich tam żadne asertywne techniki nie przestraszą. Wielu juz próbowało. Przychodzą srednio raz w tygodniu, zadają te same niezbyt mądre pytania i zagarniaja z półek te same prospekty ( 1 sztuka to od 5 do 15 zł, nie wiem skąd przekonanie że prospekty u dealera biorą się z nieba). A przede wszystkim marnują nasz czas. Często jest taka sytuacja - pracownik "obsługuje" takiego zawodnika a obok stoja klienci, którzy byli umówieni na podpisanie umowy. I muszą czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 13:52 No sorry... jak klient z gotówką w ręku musi czekać u Ciebie w salonie na podpisanie umowy, to ja już tego dalej nie będe komentował. Możesz się tłumaczyć brakami kadrowymi, albo czym jeszcze chcesz, ale klient z podjętą decyzją do świętość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:01 He, własnie. Ja nie moge powiedzieć facetowi że go zostawiam bo tamten w kącie jest dla mnie ważniejszy. Choć to prawda i wiem że on niczego tutaj nie kupi. Na przykład z tego powodu że może to byc spragniony sławy dziennikarz albo kontrola z centrali. Koło sie zamyka. Jeszcze raz powtarzam. Tacy ludzie są problemem w salonach bo oprócz tego że zabierają prospekty (rachunki to 5-7 tys miesięcznie), brudzą (to mniej bo i tak ciagle się sprząta) to przede wszystkim marnuja czas personelu a to już są wymierne straty. Skelp z rybkami to jest mały pikuś. Tutaj przy kazdym kliencie MUSI być non stop pracownik z obsługi nawet jak tamten nie ma ochoty zamienic słowa, bo ktoś musi patrzeć mu na ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 13:57 Na pewnych matolow nie ma sily, tak jak i na zlodziejaszkow w sklepach samoobslugowych. Ale to jeszcze nie powod aby sie tak wsciekac :) > Często jest taka sytuacja - pracownik "obsługuje" takiego zawodnika a > obok stoja klienci, którzy byli umówieni na podpisanie umowy. I muszą czekać. No widzisz - to jest jeden z przykladow braku techniki "zbywania". Mowi sie wowczas "Przepraszam, musze panstwa opuscic, bo jestem z tamtym panstwem umowiony na podpisanie umowy." I juz - przecinasz pytania i jednoczesnie kulturalnie pokazujesz miejsce w szeregu. Tego na prawde ucza! Warto poprosic szefa o kurs. Z calym szacunkiem dla Twojej wiedzy i umiejetnosci, ale handlowcem rodzi sie niewielu - reszta musi sie zwyczajnie tego uczyc, wiec takie kursy maja sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:11 Dzięki za rady ale to w rzeczywistości troche inaczej wygląda. I talent czy jego brak nie mają tu nic do tego. Jakbyś popracował miesiąc to optyka by ci się zmieniła. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 14:31 Znam optyke handlowca :) Pracowalem 3 miesiace na takim stanowisku. I zwyczajnie do tego sie nie nadawalem - mialem podstawowa wade - zasypywalem kazdego kileta masa szczegolowych informacji technicznych, dzieki czemu skutecznie odstraszalem spora czesc klientow, korzy nawet byli zdecydowani na kupno. Szkolenie w moim przypadku nie pomoglo - nie umialem tego odruchu opanowc ;). Natomiast przez te trzy miesiace pracowalem z kolezanka, ktora byla urodzonym handlowcem. Jej bylo wszystko jedno co sprzedawala - mogla byc to marchewka, komputery, samochody. Ba! Mogla sie na czyms z technicznego punktu widzenia nawet nie znac - to jaj przeszkadzalo w handlu w minimalnym tylko stopniu. Trzeba bylo zobaczyc ja w akcji... ehhhhhh :) Miala tylko jedna "wade". Gdy klient na "dzien dobry" mowil, ze chce rozmawiac z facetm-sprzedawca. Wowczas strzelal w nia piorun hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:46 Tez kiedyś z taką pracowałem. Kompletnie sie nie znała na samochodach. Kient pyta co to jest pokazujac na sondę lambda. O ona - panie Ryszardzie , to jest ...katalizator. Pan Ryszard był tak zauroczony, zresztą nie tylko on że wciągał wszystko jak młody rekin. Była rewelacyjna w kręceniu tyłkiem i wciskaniu kitów panom po 50 -tce. A swoją drogą. Przychodzi do ciebie koleś, wiek ok 18 lat, rozpieprzone adidaski, plecaczek i z powazną miną zasuwa tekst - jestem zainteresowany zakupem samochodu mercedes E 55 AMG (cena wyjściowa 396 tys + vat). Co mu odpowiesz i jak to załatwisz? Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 15:02 Siedze w softwarze, ktorego wartosc oscyluje na podobnym poziomie, jednak na szczescie jestem programista, wiec z takimi rozmowami sie spotykam teraz niezwykle rzadko :) Ale nie tak dawno meczyl mnie facet sprzedajacy po Polsce karnisze, ze chce miec system ERP aby wspierac siec swoich dealerow i jest zainteresowany naszym produktem. Ja mialem o tyle prosciej, ze szybko zbylem go pytaniami w stylu "jakie maja byc techniki komunikacji, replikacji danych?" itd. Jedyne co mi przychodzi do glowy, to szybkie pytanie o forme platnosci jaka by chcial zrealizowac zakupu. Przy okazji rzucasz kilka terminow finasnowych od leasingu konsumenckiego a na kredycie hipotecznym konczac :) Ewentualnie pytasz do jakich celow chce uzyc ten model auta, bo posiada on specyficzne cechy, predystynujace go do.... Oj no daj spokoj - jak sie ktos mnie prywatnie pyta czym sie zajmuje, to przy polskiej kulturze informatycznej musze i tak czasem tracic pol godziny na tlumaczenie, ktorego i tak wiekszosc nie zrozumie ;) Takie zycie ;) Ale przeciez nie bede nikogo z tego powodu wyzywal od holoty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 15:05 Sorry. Akurat miałem tu taka wizytę i byłem trochę..no wiesz. bez urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Opłata za wejście do sklepu 20.01.05, 15:13 Hehe, spoko :) Dalsza wymiana pogladow byla przyjemna :) EOD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swerd Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:36 dlaczego klient w dresie pytający o E55 amg jest na dzień dobry skreślany? hm, to musi przyjść w gangolu? w usa ze znajomym weszliśmy do salonu ferrari, tak żeby zobaczyć jak te auta wyglądają i pomimo koszulek polo i dzinsów obsługa z zainteresowaniem zaczęłą nam wymieniacwalory samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:15 Panie Olo nie wiem gdzie u jakiego dilera Pan pracuje ,ale wykazuje Pan takie same zachowanie jak inni przedstawiciele w/w marki.Roznie sie ubieram czasami zdazylo sie ze wpadalem z plecakiem i sportowych butach do dilera i to byl blad , czasami bylem traktowany jak nieporzadany klient mimo ze rodzina moja (czyli tez ja ,obsluguje samochody) kupila 2 sztuki i byla w trakcie zakupu 3 ... moze nie takich jak e 55 amg - przyklad czekalem w serwisie i ogaldalem samochody na wystawie wychodzi jakis gosc i krzyczy ze nie stac mnie na niego nie kupuje a oni pozniej musze sprzatac .. rece opadajaj zwazywszy na to ze kupujemy coraz to "ciekawsze modele" wole nie myslec jak traktujecie osoby ktore wchodza od tak do Panstwa i probuja wybrac samochod .. nie mowie niektorzy sa mili i wporzadku ale na niektorych brak slow .. nie ocenialbym po wygaldadzie kilentow bo mozna latwo sie przejechac .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a carmaker insider Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.fastres.net 04.05.05, 17:03 dobre :) i nawet koreluje z niedawna epopeja na pewnym polskim portalu, o perypetiach klientki z Lublina z lokalnym sprzedawca merecedesow, natepnie firma DCAP i sama centrala Daimler-Chrysler. jakosc im leci napysk, a wraz z nia podejscie do klienta, jak sie okazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wienczyslaw sprzedawca (bylo: Opłata za wejście do sklepu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 23:35 hmmm... zycze Ci abys trafil na takiego co wyglada jak student w polaczeniu z lesnym dziadkiem co to naswini, pomarudzi i bedziesz juz go wywalal ze sklepu... a on wtedy stwierdzi, ze wlasciwie to przyszedl zamowic 5 takich - ale niestety ze wzgledu na prymitywna obsluge pojdzie gdzie indziej :-). I zostaniesz na bruku z "wilczym biletem" na prace w jakimkolwiek porzadnym sklepie. A historia jest wlasnie z pewnego salonu merca (i podobna acz troche inna z Harleya) - obie mialy co prawda bezkonfliktowe dla sprzedawcy zakonczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.05, 22:33 To dlaczego na ekspozycję wybieracie samochód z jasną tapicerką? Nie można takiego z tapicerką ze zmywalnego tworzywa? W końcu kto tu ma być fachowcem? Odpowiedz Link Zgłoś
lokis1791 Opłata za wejście do sklepu... 20.01.05, 13:08 "Jego zdaniem to zupełnie rozsądny pomysł, bo zwykle w godzinach szczytu w sklepie kręci się mnóstwo ludzi, a większość nic nie kupuje, tylko brudzi." Mentalność PANA KIEROWNIKA GMINNEGO SKLEPU SAMOPOMOCY CHŁOPSKIEJ (za PRL) Trudno uwierzyć w słowa właściciela! Jest klinicznie stwierdzonym przypadkiem DEBILIZMU, lub posiada ogrome środki finansowe, umożliwiające dokapitalizowanie biznesu. Może są to nowe techniki marketingowe? Nazywa poniekąt klientów BRUDASAMI! Rynek zweryfikuje poczynanie tego palanta! Mam nadzieję, że Klienci szerokim łukiem ominą ten sklep ("galerię")! Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Opłata za wejście do sklepu... 20.01.05, 13:32 "Widać sprzedawca się nudził (jak to w salonie saaba)i miał dobry humor" Zapytany przez dziennikarza powiedzial, ze tak ich szkola, kazdy kto wchodzi do sklepu jest potencjalnym klientem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeti Re: Opłata za wejście do sklepu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:41 Oczywiscie. Tego uczą na wszystkich szkoleniach. Jak widać był równiez prawdomówny a to u sprzedawcy samochodów jest wadą. Jednakże zycie a szkolenia to są dwie różne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka_jedna Re: Opłata za wejście do sklepu... 20.01.05, 13:46 większość nic nie kupuje, tylko brudzi. może powinien wprowadzić automat z ochraniaczami na buty , taki jak w szpitalach. koszt takich kapci 1 zł, jeśli ktoś kupi towar dostaje zwrot pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand a czy po kupieniu biletu... 20.01.05, 13:52 bedzie juz mozna brudzic? I czy napszyklad posiadacz owego paragonu na zwiedzanie i brudzenie bedzie mogl zesrac sie na srodku lokalu? albo lepiej nasrac wlascicielowi do kieszeni (UWAGA: SRANIE DO AKWARIUM ZABRONIONE) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Opłata za wejście do sklepu IP: *.kbcfp.net 20.01.05, 13:53 Troche z Ciebie sadysta - ale daj znac jak poszlo:))) Odpowiedz Link Zgłoś