Gość: polonus IP: 141.154.157.* 25.01.05, 05:38 A gdzie byla policja i ten caly aparat "sprawiedliwosci" kiedy oni byli szantazowani? A gdzie sa dzisiaj kiedy takie rzeczy i haracze w Pomrocznej sa na porzadku dziennym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xxx Domena www.dlug.pl... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:23 ...jest na sprzedaz. Kolejna niedzwiedzia przysluga. Tym razem dokonana rekami dziennikarzy Gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Znowu morderca na wolnosc... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 10:48 Czyzby kolejna kleska wymiaru sprawiedliwosci ? Kolejna bo pierwsza bylo skazanie tego mordercy na 25 lat zamiast dozywocia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He. Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 20:34 zastanow sie matole co piszesz, jestem ciekawy jak dlugo ty bys wytrzymal na ich miejscu, a moze oddalbys bandziorom wszystko co masz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 14:09 Napewno nie odcioł bym nikomu głowy i ciała nie wzycił do Wisły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.onlink.net 26.01.05, 17:08 a skad zenus wiesz co bys zrobil? Strach to porazajaca sila , ktora moze popchnac czlowieka do najgorszego. Jedno jest pewne , ze te przrazajace bydlaki juz nikomu nie zniszcza zycia. Nie moglam, nie potrafilam w sobie wskrzesic ani odrobiny litosci ani krzty wspolczucia dla szantarzystow. I wiesz co? Uwazam ze to co ich spotkalo nalezalo im sie jak psu kosc. Sorry ale to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 18:09 Ja nie wiem co buym zrobił, wiem czego bym nie zrobił.A ty wyobrazenie o całej sprawie czerpisz z filmu. To jest podstawowy błąd. Film nie pokazuje prawdy, pokazuje wizje rezysera. A strach nie jest zadnym wytłumaczeniem. Nie dopuszczalne jest zabicie 2 osób z premedytacją a nastepnie odciecie im głów i utopienei ciał. Nawet jesli te dwie osoby to Hitler i syn diabła. Nikt normalny czegos takiego nie zrobi, tak zabic moze tylko osoba bardzo bezwzgledna (zeby nie powiedziec zwyrodnialec). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ama Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.01.05, 21:40 Zenus masz szczescie ,ze nigdy sie nie bales i nie wiesz co moze zrobic z czlowieka strach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agat Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:50 Popieram. Za zabójstwo bandziora należy się nagroda, a nie więzienie. Gdy nie można liczyć na wymiar sprawiedliwości, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miop Re: niestety nie mozna uniknac pytania co robi sad IP: *.broker.com.pl 26.01.05, 21:59 jesli w uzasadnieniu decyzji podaje nieprawde wychodzi na to ze nie mozna rowniez miec zaufania do calego procesu ale kogo w polskim wymiarze nieprawosci obchodzi co sie stalo jakie byly przyczyny i gdzie lezy wina i jaka kara bedzie sprawiedliwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.aaanet.ru 26.01.05, 18:58 bo u ciebie kiszka za cienka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.uni.wroc.pl 26.01.05, 10:39 Czyżby zabity bandzior to krewniak? A może sam jesteś bandziorem i nie podoba ci się, że ktoś mógłby chcieć się bronić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemo Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.01.05, 11:48 Nie ma sensu odpowiadac na taka durna prowokacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rudolf Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.01.05, 12:50 Czyżby kolejna klęska ewolucji, kolejny dureń z fałszywym obrazem świata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.tkchopin.pl 26.01.05, 13:50 no wlasnie ciewciu malinowy nalezyysz do tych prowincjuszy co tylko potrafia wiele mowic o czyms ale w gruncie rzeczy nie jest to nic sensownego... dobija mnie swiadomosc ze tacy pusci ludzie jak ty sa na tym swiecie..;/ moze lepiej jak bys poznal cala sprawe lepiej .,. ggrrr z wyrazmi odrazy do ciebie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatola Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.hipernet.ras.pl 26.01.05, 14:48 ty cholerny egoisto bez serca, zabila nie dla przyjemnosci chyba nie znasz genezy tej zbrodni, ciekawe madralo co bys zrobił w jego sytuacj, zastanów sie nad soba i nad tym co mówisz bo dla mnie jestes ...........brak słow kim? nikim Prosze zastanów sie albo pojdz do lekarza moze leki zrobią z Ciebie człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Znowu morderca na wolnosc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 15:04 To ty sie zastanów. Obejzałas film (bardzo zresztą dobry) i teraz juz wiesz wszystko? Nie wiem co bym zrobił w jego sytuacji. (prawdopodobnie nigdy sie w takiej sytucji nie znajde, nie zadaje sie z bandytami, nie porzyczqam od nich pieniedzy). Wiem napewno ze nigdy, przenigdy nie zabił bym dwóch osób. Ktoś kto jest w stanie zabic 2 osoby (z pełną premedytacją), odciąc im głowy, ciała utopić nie jest zadna ofiara, tylko najgorzszym rodzajem mordercy. Odpowiedz Link Zgłoś
zszywaczem Re: Znowu morderca na wolnosc... 29.03.05, 14:10 no to prawdopodobnie sam byś skończył w Wiśle, bez głowy... człowiek który mówi że nigdy by nie zabił nie wie co mówi - są sytuacje w których każdy normalny człowiek jest do tego zdolny - gdy zagrożone jest życie jesgo lub jego rodziny itp. - jeśli nie jest zdolny to wtedy ginie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Stowarzysze Re: Domena www.dlug.pl.../powinno byc www.dlug.org IP: *.oceanic.domain / *.crowley.pl 25.01.05, 12:04 Pragnę poinformować, iż do artykułu wkradł sie błąd, adres strony internetowej to www.dlug.org.pl Nalezy tu sprostowac,iz nie jest to niedzwiedzia przyusluga ze strony dziennkarzy, tylko blad, ktory nieopatrznie wkradl sie w tekst.Ponadto wyszukiwarki reaguja juz na haslo Slawomir Sikora. Dziekujemy w imieniu Slawka i swoim wszystkim, ktorzy zdecydowali sie odwiedzic strone www.dlug.org.pl, a takze tym ktorzy zdecydowali sie poprzec starania Slawka. Pozdrawiam Prezes Stowarzyszenia DŁUG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dor Re: Domena www.dlug.pl... IP: *.chello.pl 25.01.05, 12:08 www.dlug.org.pl i dla artura www.dlug.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maggie To przecież jest: dlug.org.pl! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:20 Czytaj gościu wyraźnie, co jest wyżej napisane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalenqa Nie www.dlug.pl, tylko www.dlug.ORG.pl IP: *.ks.se 26.01.05, 12:39 W tekście nie ma mowy o domenie www.dlug.pl, tylko www.dlug.ORG.pl - proszę na drugi raz sprawdzić, zanim się poda nieprawdziwą informację! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łoma www.dlug.org.pl IP: 193.110.99.* 26.01.05, 17:01 czytaj uwaznie a nie sie pieklisz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaja Re: Domena www.dlug.pl... IP: 217.17.35.* 26.01.05, 17:55 W tekscie mowa o adresie www.dlug.org.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barwa11 Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 25.01.05, 10:48 Przez kilka lat byłam społecznym kuratorem i mogę stwierdzić, że sędziowie w conajmniej w kilku sprawach, które prowadziłam nie korzystali z opinii kuratora. Pamiętam mój szok, kiedy odczytałam orzeczenie sądu w sprawie odwieszenia wykonania wyroku mojemu podopiecznemu, z której wynikało, że wystawiłam mu pozytywna opinię!!?? Inny sędzia rozpatrując prośbę chorego psychicznie młodego chłopca o umorzenie kosztów sądowych stwierdził, że w życiu podsądnego nic się nie zmieniło na gorsze, może pracować i płacić. Pomijam bardzo istotny fakt nieadekwatnego do czynu wyroku (oczywiście to moja ocena! To temat na inną wypowiedź)oraz to, że sytuacja, w której się znalazł pogłebiła jego chorobę, ale trudno mi zaakceptować fakt, że przedstawiam sądowi swoje sprawozdania z dozoru nad podsądnym, poświęcam swój czas, angażuję swoją wiedzę (studia resocjalizacyjne), a potem okazuje się, że tego nikt nie czyta, nikomu moja praca nie służy: ani sądowi ani podsądnemu. Nie dziwi mnie zatem brak rozwagi w sądzeniu w tak niejednoznacznej sprawie jak sprawa Artura i Sławka. Jestem przekonana, że wielu sędziom brakuje wiedzy PSYCHOLOGICZNEJ do sensownego wydania wyroku, brakuje im rzetelności i zwykłej uczciwości, która nakazuje poznać wszystkie możliwe fakty, by podjąć decyzję w sprawie innego człowieka. Również te zawarte w opiniach kuratorów społecznych, psycgologów sądowych itp.. Zapominają też często o społecznym oddźwięku wymiarzanych kar. Kary powinny być sprawiedliwe, dolegliwe i wymierzane w jak najkrótszym czasie od popełnienia przestępstwa. Nie ulega wątpliwości, że nikt nie powienien zabijać, więc Artur i Sławek muszą ponieść karę. Ale czy jej sprawiedliwość ma polegać na bezsensownym trzymaniu ich w więzieniu mimo jednak pozytywnych prognoz. Tu moje przekonanie o nierzetelności sędziów utwierdza się, bo z tekstu wynika, że odmawia się skazanemu skrócenia kary nawet na podstawie dokumentów potwierdzających jego pozytywną postawę. Zachodzi pytanie czy sędziowie potrafią anlizować akta, bo jeśli doczytują się czegoś czego nie ma w aktach, to chyba tu jest coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosia Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.devs.futuro.pl 25.01.05, 12:48 całkowicie się z Tobą zgadzam. i powiem więcej - sędziowe zajmując niekorzystne dla oskarżonego stanowisko w oparciu o pozytywne wyniki opinii kuratora, biegłego itd. - po prostu dopuszczają się oszustwa. i to jest najbardziej bulwersujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: 212.160.172.* 25.01.05, 15:11 Sędzia dostał papier na którym widnieje ocena pozytywna skazanego. Na podstawie tego papieru pisze odmowę ułaskawienia uzasadniając, że na papierze nie było opinii pozytywnej, to moim zdaniem po prostu nie czytał tego papieru i powinien zostać ukarany dyscypliarnie. Mialem nauczyciela ktory w przyplywie lenistwa nasze klasówki podrzucał do góry i tym które wylądowały na biurko zaliczał przedmiot a tych których spadły na podłogę oblewał. Podejrzewam sędziego o stosowanie podobnej metody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miop Re:szczescie ze jescze sa ludzie ktorzy mysla - IP: *.broker.com.pl 26.01.05, 22:05 szkoda ze nie w sadach no ale widzimy jak wladza absolutna deprawuje absolutnie pytanie do dziennikarza co pan zrobil z pytaniem na ten temat do prezesa sadu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dura lex sed lex Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 13:43 > A gdzie byla policja i ten caly aparat "sprawiedliwosci" kiedy oni byli > szantazowani? A gdzie sa dzisiaj kiedy takie rzeczy i haracze w Pomrocznej > sa na porzadku dziennym? Pan Sikora i jego kolega popełnili potworną zbrodnię, brutalne podwójne morderstwo z zimną krwią, w dodatku z pełną premedytacją starannym zaplanowaniem i zacieraniem śladów. Zrobili coś, do czego ogromna większość ludzi nie byłaby zdolna - a nie oni jedni padli ofiarami szantażu. To, że Pan Sikora jest człowiekiem inteligentnym, wykształconym i elokwentnym, wcale go nie rozgrzesza, a raczej - dodatkowo obciąża, ponieważ potwierdza, że w pełni zdawał sobie sprawę z powagi swojego czynu. Jego czyn jest wysoce szkodliwy społecznie, ponieważ mógłby zachęcać innych do brutalnych samosądów. Nie może stanowić "okoliczności łagodzącej" żaden nakręcony na ich temat film fabularny, choćby nawet stawiał morderców w jak najlepszym świetle. Wymiar sprawiedliwości musi się kierować faktami i dobrem społeczeństwa, a nie scenariuszem jakiegokolwiek filmu fabularnego (nawiasem mówiąc, wybitnie tendencyjnego i emocjonalnego na korzyść morderców, czego sam reżyser wcale nie ukrywał). Lektura skierowanego przez pana Sikorę "listu do internautów" jest wielce symptomatyczna. Nie ma tam słowa żalu za swój czyn. Jest tylko użalanie się nad samym sobą. Pan Sikora prezentuje się jako ofiara niesprawiedliwości, a innych swoich współwięźniów określa jako "kloakę społeczną". Ma się rozumieć, że samego siebie on uważa za kogoś znacznie lepszego. Jego wypowiedzi zieją lekko tylko zawoalowaną nienawiścią do społeczeństwa za to, że "pozwoliło" zamknąć go w więzieniu, choć tak naprawdę - on sam uważa się za niewinnego. W tej sytuacji nie można mówić o jego resocjalizacji, skoro Sikora żadnej winy w sobie nie widzi. Mało tego, powstaje pytanie, czy po wcześniejszym wyjściu na wolność nie byłby on zdolny do podobnego czynu wobec kogoś, kto by mu "podpadł" w jakiejś sprawie. To pytanie jest zasadne, gdy się ujrzy całe natężenie goryczy, nienawiści i poczucia wielkiej niezawinionej krzywdy, jakie wprost biją z publicznych wypowiedzi tego człowieka. Jednym z głównych "argumentów" na swoje usprawiedliwienie, jakie serwuje publice pan Sikora, są zaciekłe, agresywne inwektywy pod adresem tych, których zamordował, i którzy w żaden sposób nie mogą odpowiedzieć. Jest to zachowanie charakterystyczne dla morderców-recydywistów, którymi pan Sikora tak ponoć pogardza, i z którymi nie ma nic psychicznie wspólnego, jak sam twierdzi. Wobec powyższego, wypuszczenie go na wolność przed terminem mogłoby stanowić zagrożenie dla społeczeństwa. Pan Sikora najpierw musi zrozumieć, że postąpił źle. Bo jak na razie jedyne co zrozumiał, to że na swojej "krzywdzie" może nieźle zarobić (poprzez napisanie książki, udzielanie wywiadów, itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cc Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:24 > > A gdzie byla policja i ten caly aparat "sprawiedliwosci" kiedy oni byli > > szantazowani? A gdzie sa dzisiaj kiedy takie rzeczy i haracze w Pomroczne > j sa na porzadku dziennym? Państwo odebrało nam wszystkim prawo do skutecznej obrony, jednocześnie zapewniając nam "ochronę" ze strony policji. Rzeczywistość jednak jest dalece inna, niż teoria. Przestępca może nas napaść i zamordować a ma przewagę, bo jest przygotowany (np. ma broń). I tutaj policja nam nie pomoże: jej tam nie ma w chwili napadu! Dopiero po fakcie ociężały aparat "sprawiedliwości" podejmuje śledztwo (o znanej nam skuteczności)... Dla zamordowanego obywatela nawet bardzo skuteczne wykrycie sprawcy jest na nic. Zakaz posiadania broni dotyczy nas, statecznych i praworządnych. Bandzior się tym nie przejmuje. Efekt jest taki, że to on posiada broń i wie, że jego ofiara jest bezbronna. Prawo działa wyraźnie na korzyść bandziora, prawda? Zwracam też uwagę, że zbyt skuteczne obronienie się jest w naszym kraju karane surowo. Kiedy bandzior cię leje nadstaw drugi policzek, bo jak oddasz za mocno, pójdziesz siedzieć. Nie usprawiedliwiam tamtej zbrodni, jednak sygnalizuję mniej czarno-biały ogląd sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remek Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 12:37 To był ten rodzaj zbrodni z którym nasz kodeks karny sobie nie radzi. Na pewno była to zbrodnia z premedytacją. Brutalna ale nie przesadzał bym z tym szczególnym okrócieństwem. W końcu głowy odcieli trupom a nie żywm. To że próbowali zatrzeć ślady tego bym nie ocenił obciążająco, wszak działali w stresie. W końcu się przyznali a to bardzo okoliczność brardzo łagodząca, wręcz świadcząca o skrusze.A gdyby nie przyznanie się, przy sprawnosci naszej Policji zwłaszcza w tamtych czasach albo by nikt ciał nie znalazł, albo poszło by na gangsterskie porachunki i nikt by nie został osądzony. Porównując ten wyrok do wydawanych w tamtych czasach wyroków gdzy za zabójstwo jako pierwsze przestepstwo sądy dawały 8 lat ten wyrok był wręcz okrutny. > Zrobili coś, do czego ogromna większość > ludzi nie byłaby zdolna - a nie oni jedni padli ofiarami szantażu Myślę że spokojnie większość ludzi doprowadzona do takiego stanu zrobiła by to samo i to w gorszy sposób. > że Pan Sikora jest człowiekiem inteligentnym, wykształconym i elokwentnym, > wcale go nie rozgrzesza, a raczej - dodatkowo obciąża, ponieważ potwierdza, > że w pełni zdawał sobie sprawę z powagi swojego czynu. To można zakwestionować skoro nawet sędzia stwierdził że działali w długotrwałym stresie. > Jego czyn jest wysoce szkodliwy społecznie, ponieważ mógłby zachęcać innych > do brutalnych samosądów. Zgordzę się z że był szkodliwy społecznie ale przyznanie się do winy powinno się opłacać bo inaczej taki wyrok jest szkodliwy społecznie. Teraz nauczeni doświadczeniem wszyscy myślą że frajerzy się przyznali i co z tego mają? Myślę że gdyby dostali po 15 lat kara była by sprawiedliwsza. Powinni ją odsiedzieć a nie wychodzić na przepustki. Gdyby naprawdę zasłużyli można by im ostatnie 5 lat zamienić na wyrok w zawieszeniu. Myślę że nie są groźni dla społczeństwa. Oni czują się właśnie przez społeczeństwo czy państwo skrzywdzeni - bo raz nie potrafili znaleźć w tym społeczeństwie sposobu na inne wyjście z sytuacji a po drugie przyzali się do winy, okazali skruchę i nikt tego nie wziął pod uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 26.01.05, 13:32 To jeszcze raz obejrzyjcie sobie strony pana Sikory... Ponoć bandyci tak stranie gnębili go, nie mógł się ruszyć z Wawy... a zdjęcia z wakacji we Francji? Jak mnie moja dyrekcja będzie gnębić i będę w stresie to też zabiję i powiem, że to ich wina, bo mnie gnębili... A stowarzysznie załozyła zakochana w p. Sikorze małolata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dura lex sed lex Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 14:06 > była to zbrodnia z premedytacją. Brutalna ale nie przesadzał bym z tym > szczególnym okrócieństwem. W końcu głowy odcieli trupom a nie żywm. Ty byś bez problemu zamordował kłopotliwych dla siebie ludzi, obcinał im potem głowy i inne części ciała, pakował do worków i wrzucał do rzeki? "Twardy" z ciebie gość, Remek. Chyba nie do końca rozumiesz, co piszesz. > To że próbowali zatrzeć ślady tego bym nie ocenił obciążająco, wszak działali w > stresie. Staranne zacieranie śladów nie świadczy o stresie, tylko o działaniu z rozmysłem, pod pełną kontrolą. > W końcu się przyznali a to bardzo okoliczność brardzo łagodząca, wręcz > świadcząca o skrusze Przyznanie się Sikory można oceniać różnie. Osobiście sądzę, że robiąc to, liczył właśnie na złagodzenie dzięki temu swojej kary. Nie rozumiem za to zupełnie, dlaczego przyznanie się ma niby samo z siebie świadczyć o skrusze? Skruchą jest - skrucha. Wielu sprawców przyznaje się nie z powodu skruchy, tylko licząc na łagodniejszą karę i zyskanie sympatii, albo uzyskanie jakichś przywilejów (np. świadkowie koronni). Co jak widać, Sikorze się w znacznym stopniu udało. > Myślę że spokojnie większość ludzi doprowadzona do takiego stanu zrobiła by to > samo i to w gorszy sposób. To jest - delikatnie mówiąc - bardzo ryzykowne stwierdzenie, do którego nie masz żadnych podstaw. Ilu ludzi w podobbnej sytuacji postąpiło w Polsce podobnie w ostatnich latach? A może myślisz, że tylko Sikora i jego kolega byli szantażowani? > To można zakwestionować skoro nawet sędzia stwierdził że działali w > długotrwałym stresie. Tysiące ludzi w Polsce przeżywa długotrwałe stresy. Mobbing, molestowanie sexualne, szantaże, złamane kariery i życia rodzinne... Ilu z tych ludzi morduje z premedytacją tych, co ich gnębią, kroi ich potem na kawałki i wrzuca do Wisły czy gdzie indziej? No ilu? > Teraz nauczeni > doświadczeniem wszyscy myślą że frajerzy się przyznali i co z tego mają? W ten oto sposób niechcący przyznałeś, że motywem przyznania się Sikory i jego kolegi nie była żadna "skrucha", tylko wykalkulowane liczenie na łagodniejszą karę i sympatię publiczności. > Oni czują się właśnie przez społeczeństwo czy państwo > skrzywdzeni - bo raz nie potrafili znaleźć w tym społeczeństwie sposobu na inne > wyjście z sytuacji a po drugie przyzali się do winy, okazali skruchę i nikt > tego nie wziął pod uwagę Nie powinni czuć się skrzywdzeni. Popełnili okrutne, podwójne morderstwo z premedytacją, za które jeszcze do niedawna (a np. w USA do dziś dnia) poszliby nie do paki, tylko na szafot. Skoro czują się skrzywdzeni, to powinni siedzieć dalej, aż zrozumieją, że popełnili zbrodnię i ponoszą zasłużoną karę. Wtedy można by pomyśleć o jej warunkowym zawieszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remek Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 16:10 > Ty byś bez problemu zamordował kłopotliwych dla siebie ludzi, obcinał im >potem głowy i inne części ciała, pakował do worków i wrzucał do rzeki? Ja tego zabójstwa nie uważam raczej za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Gdyby gości torturowali obcinali im coś żywcem to rozumiem. Obcięcie głowy to najwyzej profanacja zwłok. > Staranne zacieranie śladów nie świadczy o stresie, tylko o działaniu z > rozmysłem, pod pełną kontrolą. To było zrobione z premedytacją - wiadomo i za to jest kara. Stąd to zacieranie śladów. To normalne że człowiek stara sie zatrzeć ślady. Refleksja przychodzi później. > Skruchą jest - skrucha. Z tego co pamiętam w sądzie wszyscy złożyli odpowiednie oświadczenia. Czy pamięć mnie myli? W ogóle nie utrudniali śledztwa, w procesie nie starali sie wybielić poza okolicznościami jakie doprowadziły ich do tego morderstwa. > To jest - delikatnie mówiąc - bardzo ryzykowne stwierdzenie, A pamiętasz początek lat 90-tych? przecież dziś i 10 lat wcześniej to państwo mimo wszystko inaczej funkcjonaowało. Grupy przestępcze nic sobie z policji nie robiły. Pod moim domem gosćiowi który nic chciał płacić coraz wyższych haraczy wysadzili lokal. Facet zrobił inaczej - wziął rodzinę i zmienił kraj. Też nie wierzył że ktokolwiek tu mu pomoże. >... Ilu z tych ludzi > morduje z premedytacją tych, co ich gnębią, kroi ich potem na kawałki i > wrzuca do Wisły czy gdzie indziej? No ilu? Mam wrazenie że Tobie nie tyle to morderstwo przeszkadza tylko te odcięte głowy. Bo o ile pamiętam to nie tyle ich poćwiartowali tylko głowy odcieli. A ludzie broniąc się robią rózne rzeczy. Pamiętasz kobietę która zastrzeliła złodzieja który kradł nie jej drut, nie na jej dizałce? Została osądzona ale kary nie wymierzono. Albo gościa który zabił wsadzają złodziejowi nóż w pośladek? Takie zabójstwa się zdarzają. I będą się zdarzać tak długo jak to państwo bedzie dzialać tak jak działa >Mobbing, molestowanie > sexualne, szantaże, złamane kariery i życia rodzinne... Mobbing - zawsze można pójść na zasiłek molestowanie - o ile nie dotyczy dzieci też można uwolnić się zmieniająć pracę/ środowisko Złamanie kariery - zawsze można zacząć inną karierę w innym miejscu życie rodzinne - to też jakby inne zagrozenie A oni zostali doprowadzeni do stanu gdzy wydawało im się ż ezagrożone jest ich życie oraz życie ich najbliższych. Myślę że wielu rodziców gdy zagrozone jest życie ich dzieci też nie mając pomocy zabiło by prześladowców. Sąd w uzasadnieniu przyznał że działali w takim koszmarze a nie w zagrozeniu kariery >W ten oto sposób niechcący przyznałeś, że motywem przyznania się Sikory i jego >kolegi nie była żadna "skrucha", tylko wykalkulowane liczenie na łagodniejszą >karę i sympatię publiczności. Tu się nie zgodzę. Nikt z nas nie był w ich głowach. Dwaj główni sprawcy przyznali się osobno. Myślę że nie kalkulowali bo i tak i tak co najmnie 8 lat by dostali. Osiem lat z punktu widzienia człowieka który nie był karany to i tak bardzo dużo. A mniej dostać nie mogli. Myślę że gdyby kalkulowali to poszli by razem. A po cholerę im sympatia publiczności? >Skoro czują się skrzywdzeni, to powinni siedzieć > dalej, aż zrozumieją, że popełnili zbrodnię i ponoszą zasłużoną karę. Wtedy > można by pomyśleć o jej warunkowym zawieszeniu. Myślę że oni doskonale wiedzą co zrobili. Myślę też że nieszczęściem dla nich jest ten cyrk który się wokół sprawy odbywa. Zostali gwiazdami. Natomiast odsiedzieli już 10 lat. Wielu morderców wym kraju wychodziło po 4-6 latach. I to takich morderców którzy zabili bo się napili i coś im się nie spodobało. A wcześniej byli karani za inne przestępstwa. I do tego nie zawsze rokowoli poprawę bo wracali do kryminogenego środowiska, do alkoholu itp. A za drugie morderstwo też sądy skazywały na mniejsze wyroki np 15lat. Oni popełnili pierwsze przestępstwo oczywiście ogromnego, strasznego kalibru ale trzeba mieć proporcje. Dlatego uważam że kara 25lat jest wyjątkowo surowa. I skoro nie widać przesłanek że wrócą do przestępstwa jest już czas na zawieszenie wykonywania kary? Natomiast tak jak napisałem - jako obywatel wolałbym żeby przestępca siedział a nie wychodził sobie na przepustki po odsiedzeniu 25% wyroku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dura lex sed lex Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 17:19 > Ja tego zabójstwa nie uważam raczej za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. > Gdyby gości torturowali obcinali im coś żywcem to rozumiem. Obcięcie głowy to > najwyzej profanacja zwłok. Nie podzielam twojej wyrozumiałości wobec ich zachowania po dokonaniu morderstwa. Świadczy ono o bezwględności, lodowatym wyrachowaniu i okrucieństwie sprawców. Zadanie komuś w rozpaczy jakiegoś ciosu to jedna sprawa, a spokojne odcięcie mu później głowy - to jeszcze druga. Ja nie przeczę, że sprawcy przeżywali stres. Tyle tylko, że ten stres nie uruchomił u nich spontanicznej reakcji obronnej. Uruchomił bardzo zły - morderczy - instynkt. Uważam, że nad strachem dominowała u nich - NIENAWIŚĆ do dawnego znajomego, który przestraszył, ale przede wszystkim ROZWŚCIECZYŁ Sikorę i jego kolegę. Zastanów się nad tą ważną psychologiczną różnicą. > To było zrobione z premedytacją - wiadomo i za to jest kara. Stąd to zacieranie > śladów. To normalne że człowiek stara sie zatrzeć ślady. Refleksja przychodzi > później. > Nie, to nie jest normalne, gdy zabójstwo popełni ktoś kto jest zwykłym człowiekiem w autentycznej rozpaczy i desperacji, czyli w tzw. afekcie. Wielu takich zabójców natychmiast zgłaszało swój czyn policji. Np. matki broniące dzieci przed gwałtem ze strony pijanego ojca-degenerata. Albo synowie, którzy rzucili się w obronie katowanej matki. A nawet jeśli zabójca w afekcie próbuje cos zatrzeć, to robi to spontanicznie i nieudolnie, a nie wg starannie z góry przygotowanego planu. > > Z tego co pamiętam w sądzie wszyscy złożyli odpowiednie oświadczenia. Czy > pamięć mnie myli? W ogóle nie utrudniali śledztwa, w procesie nie starali sie > wybielić poza okolicznościami jakie doprowadziły ich do tego morderstwa. Nie przeczę, że otwartość sprawców w wyjaśnianiu okoliczności i nieutrudnianie postępowania, gdy już zostali schwytani, to jest jakaś tam okoliczność łagodząca, choć nie nadaję jej aż takiego znaczenia, jak Ty. M.in. dlatego nie wzywam ani do powieszenia sprawców, ani do skazania ich na dożywocie. Moim zdaniem, kara jest adekwatna. Natomiast co do ich wybielania się, to jest już bardziej kontrowersyjna sprawa. Moim zdaniem, robią to. Oczywiście mają do tego prawo, ale trzeba pamiętać, że ci dwaj zabici nie mają głosu. Znamy tylko jedną wersje wydarzeń - tą, którą przedstawiają mordercy. > A pamiętasz początek lat 90-tych? przecież dziś i 10 lat wcześniej to państwo > mimo wszystko inaczej funkcjonaowało. Grupy przestępcze nic sobie z policji nie > robiły. Pod moim domem gosćiowi który nic chciał płacić coraz wyższych haraczy > wysadzili lokal. Facet zrobił inaczej - wziął rodzinę i zmienił kraj. Też nie > wierzył że ktokolwiek tu mu pomoże. Ten człowiek o którym piszesz postąpił tym samym o wiele lepiej, niż gdyby zwabił swoich prześladowców w pułapkę, wymordował ich i obciął im głowy. > Bo o ile pamiętam to nie tyle ich poćwiartowali tylko głowy odcieli. > A ludzie broniąc się robią rózne rzeczy. Pamiętasz kobietę która zastrzeliła > złodzieja który kradł nie jej drut, nie na jej dizałce? Została osądzona ale > kary nie wymierzono. Albo gościa który zabił wsadzają złodziejowi nóż w > pośladek? Takie zabójstwa się zdarzają. I będą się zdarzać tak długo jak to > państwo bedzie dzialać tak jak działa To szokujące, że porównujesz te sytuacje do tego, co zrobił Sikora i jego kolega. Powinieneś rozróżniać między zaplanowanym morderstwem z premedytacją, a bezpośrednią samoobroną lub odparciem zamachu na innego człowieka lub mienie. To jest FUNDAMENTALNA RÓŻNICA, zawarta jako zasada podstawowa we wszystkich kodeksach karnych cywilizowanych krajów! Już nie mówiąc o takim "drobiazgu", o którym zapominasz, a mianowicie, że żadna z osób o których wspominasz, NIE MIAŁA ZAMIARU i NIE PLANOWAŁA nikogo zabić! Nie widzisz różnicy między zabójstwem NIEUMYŚLNYM a MORDEM Z PREMEDYTACJĄ? Czyn Sikory i Artura wyglądałby inaczej, gdyby zabili tamtych dwóch broniąc się fizycznie przed atakiem, albo gdyby pod wpływem ich gróźb impulsywnie rzucili się na nich i np. wypchnęli obu gości za okno, po czym od razu zgłosili się na policję i opowiedzieli o wszystkim. Wtedy sam stanąłbym w ich obronie i może nawet domagał się ich uniewinnienia! Ale - niestety - zabójstwo tamtych dwóch mężczyzn wyglądało ZUPEŁNIE INACZEJ, pod każdym względem. Była to starannie zaplanowana EGZEKUCJA! > A oni zostali doprowadzeni do stanu gdzy wydawało im się ż ezagrożone jest ich > życie oraz życie ich najbliższych. No właśnie - WYDAWAŁO IM SIĘ... Może im się wydawało słusznie, a może - nie. Żadne cywilizowane państwo nie może pozwalać, aby jakikolwiek obywatel, nie będąc jednoznacznie zagrożonym fizycznie, mógł oceniać samodzielnie POTENCJALNE zagrożenie i na tej podstawie zawyrokował, że ma prawo ZAMORDOWAĆ z premedytacją kogoś, kto BYĆ MOŻE stanowi zagrożenie dla jego własnego życia czy jego rodzin! Wiesz, do czego by doprowadziła tolerancja państwa wobec takich postaw? Do ogólnej, krwawej masakry w społeczeństwie. Dlatego właśnie to, co Sikora i ten drugi zrobili, jest BARDZO SZKODLIWE SPOŁECZNIE. > A po cholerę im sympatia publiczności? Jak to - po co? Po to, aby wytworzyć presję na wymiar sprawiedliwości, i uzyskać złagodzenie kary. Niestety, nasz wymiar sprawiedliwości jest bardzo podatny na presję społeczno-medialną, na co mamy multum przykładów (także w ostatnich dniach). Już im się prawie udało: sądzę, że niedługo obaj zostaną wypuszczeni. > Myślę że oni doskonale wiedzą co zrobili. Myślę też że nieszczęściem dla nich > jest ten cyrk który się wokół sprawy odbywa. Zostali gwiazdami. Tak cierpią z powodu rozgłosu?? Nie żartuj. Jeśli nie chcieli zostać gwiazdami, to po co te strony netowe, książki, wywiady, czaty? Bądźmy poważni... > jest ten cyrk który się wokół sprawy odbywa. Zostali gwiazdami. Natomiast > odsiedzieli już 10 lat. Wielu morderców wym kraju wychodziło po 4-6 latach. I > to takich morderców którzy zabili bo się napili i coś im się nie spodobało. A > wcześniej byli karani za inne przestępstwa. I do tego nie zawsze rokowoli > poprawę bo wracali do kryminogenego środowiska, do alkoholu itp. > A za drugie morderstwo też sądy skazywały na mniejsze wyroki np 15lat. To wszystko prawda. Nasz wymiar sprawiedliwości wielokrotnie traktował różnych zbrodniarzy zbyt łagodnie. Tylko co to ma wspólnego z tą konkretnie sprawą? Nie przeczę, że wyrok jest w sumie wysoki. Ale powtarzam jeszcze raz: czy wg Ciebie, ktoś kto nie wywodził się ze środowiska przestępczego, nie chlał, nie ćpał, jest inteligentny, elokwentny, myśli trzeźwo i reprezentuje wysoki poziom kulturowego obycia, powinien z tych właśnie powodów być oceniony łagodniej za zaplanowanie i wykonanie z zimną krwią podwójnego mordu w sytuacji, której absolutnie nie można nazwać obroną konieczną w sensie prawnym? Moim zdaniem, taka zbrodnia popełniona przez właśnie takiego człowieka, wygląda jeszcze bardziej przerażająco. Nawet określenie "zabójstwo" nie do końca ją oddaje. Bardziej pasuje słowo "egzekucja". Stąd stosunkowo wysoki wyrok, tak uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miop Re:podziwiam twoj belkot tak jak belkot sadu IP: *.broker.com.pl 26.01.05, 22:24 nie rozpatrujacego przedstawionych materialow i piszacych na kolanie uzasadnienia widac twoj poddanczy stosunek do formalnych autorytetow i to najbardziej tych poslugujacych sie przemoca panstwa wypchniecie oknem byloby normalne hehehe to znakomicie opisuje ciebie i tobie podobnych ja mam mniej zaufania do baby ktora zastrzelila zlodzieja w lesie i tego samorzadowca ktory zastrzelil napastnikow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remek Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 15:11 > Nie podzielam twojej wyrozumiałości wobec ich zachowania po A ja nie rozumiem Twojego egzaltowania się odcięta głową. I tym się właśnie różnimy i tak pewnie pozostanie. Człowiek w stresie robi różne rzeczy to nie znaczy że działa z pełną świadomością mimo technicznej sprawności działań. I nie potrafię czy ocenić znając sprawę czy to była NIENAWIŚĆ czy przekroczono w nim barierę strachu. Jakoś nie widzę tu nienawiści a strach. > A nawet jeśli zabójca w afekcie próbuje > cos zatrzeć, to robi to spontanicznie i nieudolnie, a nie wg starannie z góry > przygotowanego planu. Nie koniecznie. Moim zdaniem można było próbować na procesie dowodzić że zastraszani (co przed sądem dowiedziono) przez wiele tygodni stracili umiejętnośc oceny dobra i zła. Jeżeli stracisz możliwość takiej oceny wykonasz najbardizej skomplikowany i poworny plan i wykonasz go dobrze. Refleksja przyjdzie później, gdy emocje opadną. > > Ten człowiek o którym piszesz postąpił tym samym o wiele lepiej, niż gdyby > zwabił swoich prześladowców w pułapkę, wymordował ich i obciął im głowy. > Ale czy uważasz że wszystko jest w porządku? O ile wiem sprawców wysadzenia lokalu którzy narazili na niebezpieczeństwo spiących ludzi nie złapano. Ten proces był jednym z wielu gdzie racje państwa stoją w konflikcie z racjami społeczeństwa (popatrz na to forum - dla wielu oni po prostu wyrwali chwasta) Sąd wymierzył karę "propaństwową". Pisałeś o Stanach gdzie za takie zabójstwo była by czapa. Otóż nie jestem pewien. Tam o winie orzeka ława przysięgłych. I może się okazać że kilku osobom z ławy ktoś kiedyś ukradł rower obrobił dzieciaka czy nawet jakiś "kark" czy "murzaj" za bardzo się po okolicy rozbijał. I wtedy wyrok mógł by być zupełnie inny, zwłaszcza gdyby prokuratura zaryzykowała proces o zabójstwo najgorszego stopnia. Pamiętasz proces O.J.Simpsona? > To szokujące, że porównujesz te sytuacje do tego, co zrobił Sikora i jego > kolega. Powinieneś rozróżniać między zaplanowanym morderstwem z premedytacją, Nie, to nie szokujace - bo oni byli świadomi że śmierć grozi im i ich najbliższym (udowodnione). Duzo większa wina jest tej kobiety. Bo baba wzieła broń i zaczeła strzelać w ciemność tylko dlatego że ktoś miesiąc wcześneij włamywał się do niej. Złodzieje byli dość daleko. Lecz jak ktoś strzela to musi się liczyć z tym że zabije. Dla mnie te sytuacje różnią się tylko tym że tu była jedna kobieta - która też myślała że państwo jej nie obroni - a tu było 3 a nawet 3 młodych facetów. >sądzę, że niedługo obaj zostaną wypuszczeni. Myślę że to jeszcze trochę potrwa - patrz opina sądu. Dlatego nacisk opini jest bardzo nie w smak sędziom Myślę że powinno być równe dla sprawców podobnych czynów. Ich kara jest jak na owe czasy bardzo surowa. Jakby sąd nie uwzględnił żadnych okoliczności łagodzących. > Moim zdaniem, taka zbrodnia popełniona przez właśnie takiego człowieka, >wygląda jeszcze bardziej przerażająco. Kara ma kilak celów: raz odbycie kary za czyn, po drugie zabezpieczenie przed sprawcą społeczeństwa, po trzecie resocjalizacja. W odczuciu społecznym pierwsze zadanie 10 lat za kratami wydaje się spełniać społeczne oczekiwania. Zwłaszcza za zabicie gangstera (to nie moje zdanie ale zdanie wielu ludzi z tego społeczeństwa). Drugie zadanie kara ta chyba też spełniła, z resztą sąd wypuścił go na przepustkę już 2 lata temu. Trzecie - dla Ciebie na pewno jeszcze się nie dokonało, ja nie wiem na pewno ale myślę że przy wypuszczaniu innych zabójców a zwłaszcza gwałcicieli wiecej sie ryzykuje ukłony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert podac do sadu prezydenta za popieranie bandytow IP: *.ichtj.waw.pl 08.07.05, 10:39 skoro ktos ulaskawia badytow, to z nimi trzyma. tlumaczy to nierozwiazywalne sadowo sprawy ludzi z Biedronek. Klifow, szantazowanych przez firmy odzyskujace dlugi dla bankow, pokrzywdzonych za opor stawiany przeciw zlodziejom drutu, szyn kolejowych, wlascicielom agresywnych psow........... jesli ktos nie potrafi zrobic porzadku we wlasnym panstwie, to znim trzeba zrobic porzadek pomyslmy o tym, bo stopniowo zaczynamy bac sie wychodzic z domu i reagowac na agresywnych sasiadow, bo prawo jest po ich stronie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 26.01.05, 14:06 Prawdziwą zbrodnię przeciwko ludzkości popełnili twoi rodzice nie używając gumki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dura lex sed lex Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 15:14 > Prawdziwą zbrodnię przeciwko ludzkości popełnili twoi rodzice nie używając gumki. No, ładnych Sikora ma zwolenników. Jeśli wszyscy tak "argumentują", jak ty... Znasz to powiedzenie? "Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci, kim jesteś". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie sedzia Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.onlink.net 26.01.05, 17:27 bo jest on pokrzywdzony , bo jest on niewinny. Skorumpowana i bezwolna policja nie jest w stanie nikogo obronic.. Czlowieku bron sie sam , wiec broni sie. Kazdy z nas ma inna odpornosc psychiczna. Jego widocznie wyczerpala sie wczesniej. Nie zal mi sku..eli z poobcinanymi glowkami. Zero wspolczucia dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Morderca uważa się za pokrzywdzonego... IP: *.ichtj.waw.pl 08.07.05, 10:31 ciekawe cwaniaczki, co byscie sami zrobili w takiej sytuacji - gdzie sady - jesli chodzi o pieniadze wydaja wyroki ulaskawiajace lichwiarzy, pijakow, gwalcicieli i bandytow a co z katolickim podejsciem do swiata - sprawami dobra i zla - czy w Bibli nie jest napisane, zeby karac zlo, czy Papiez (niezyjacy juz) potepil pozyczanie pieniedzy na procent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martinique To nie było tak jak w filmie... IP: *.pbr.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 15:17 moja znajoma pracowała jako ławniczka w ich procesie i powiedziała mi że z akt jasno wynikało, że oni zaplanowali to morderstwo i wcale nie był to rozpaczliwy krzyk rozpaczy i bezsilności-wplątali się w nieciekawe interesy z nieciekawymi ludźmi(a nie jak w filmie:że nagle nie wiadomo skąd pojawił się ktoś i ich szantażuje)-i doskonale wiedzieli kim są Ci ludzie i że mogą być niebezpieczni. ja nie oceniam -ale być może to jest tak, że Krauze i media nagłośniły tę sprawę bardzo jednostronnie i nieobiektywnie- a co gorsza nie zgodnie z prawdą (w sensie faktów przedstawianych w sądzie) zalecam więc jedynie dużo dystansu i bez euforycznych emocji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: To nie było tak jak w filmie... IP: *.globalintech.pl 25.01.05, 15:57 A moja znajoma pracowała jako sprzątaczka w tym sądzie gdzie pracowała znajoma martinique jako ławniczka na ich procesie i powiedziała, że ów ławniczka miała zostać oskarżona o poświadczenie nieprawdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: To nie było tak jak w filmie... IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 25.01.05, 16:01 A ilu z was nie planując morderstwa wozi w bagażniku łopaty do obcięcia głowy, rękawice co by sobie rączek nie pobrudzić. liny do skrępowania i tego typu gadżety... I radzę obejrzeć te strony - bankiety, wykłady, wystawy - przecież ten gość nie siedzi w ogóle w więzieniu... A skoro już się zbrodnie popełniło, to niestety... Trzeba odpokutować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: To nie było tak jak w filmie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:18 Ja woze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: To nie było tak jak w filmie... IP: *.future-net.pl 25.01.05, 18:36 to jeszcze po instruktaż się zwróć do kogo trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remek ja też ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.01.05, 11:50 > A ilu z was nie planując morderstwa wozi w bagażniku łopaty do obcięcia >głowy, ja mam saperkę i siekierkę. Już mi się nie raz przydały. Ale ta saperka jest tak tępa że gdybym tym obciął komuś głowę to by była zbrodnia ze szczególnym okrócieństwem i nawet "teksańska masakra piłą mechaniczną" by przy tym wysiadła > rękawice co by sobie rączek nie pobrudzić. Ja ma 2 pary rękawic roboczych w tym jedną ocieplaną żeby zakładać łańcuchy na koła !!! A w apteczce mam rękawiczki lateksowe tak jak bandaże i maskę do sztucznego oddychania >liny do skrępowania i tego typu > gadżety... Stale mam tylko linę holowniczą i trochę linki wspinaczkowej do mocowania rzeczy na bagażniku i linki elestyczne. W zimie mam łańcuch na koła - przynajmniej tak bym mógł utopić ciała zeby nie wypłyneli. Czy z tego wynika że już nalezy mnie wsadzić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: ja też ;-) IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 26.01.05, 12:06 Jak kogoś zabijesz i obetniesz głowę to tak... Przecież oni zaplanowali nawet jak zatrzeć ślady, żeby ich nie capnęli... A tu zonk - trzeba siedzieć... A przecież to dobry chłopak był i mało pił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo A może na fundację wystarczy wpłacić????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:37 A może na fundację wystarczy wpłacić????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Starzy Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:31 Starzy chcą bezwzględnej śmierci dla mordercow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja [...] IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 11:45 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga ZABILI GANGSTERÓW WYRECZAJAC PANSTWO!!! IP: *.crowley.pl 26.01.05, 12:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Trafili cwaniacy na większego cwaniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:42 Nie należy mylić historii filmowej z prawdą. Na ścieżkę zła wkroczyli na samym poczatku, godząc sie na lewą pozyczkę od szemranych ludzi. Wiedzieli czym ryzykują. Zabili złego człowieka, ale też chłopaka który był szantażowany tak jak oni. Trafili cwaniacy na większego cwaniaka i tyle. Nie oceniajcie tego postępku na podstawie filmu. To był majstersztyk w którym widz był zmuszony do utożsamienia sie z bochaterami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rudolf Re: Trafili cwaniacy na większego cwaniaka IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.01.05, 12:53 Być może jest w tym troche racji. Do mnie przemawia to że się zgłosił sam. 25 lat to bardzo dużo, było w polsce wiele wyroków za zabójstwo na 7 , 10 lat. Porównaj jego sytuację z mordercami księdza Popiełuszki, i ch wyroki. Wszyscy są już na wolności... Bandziory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Zwolnić biedaczków - są tacy pokrzywdzeni!!!!! IP: 195.187.99.* 26.01.05, 13:08 I jeszcze im dać odszkodowanie. Tyle biedaki wycierpieli. A w ogóle to zwolnić wszystkich bandziorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Szkoda że nikt nie zbiera IP: *.espol.com.pl 26.01.05, 13:38 Szkoda że nikt nie zbiera podpisow pod petycją o nie ułaskawianie mordercy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Kolejna okazja do założenia stowarzyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:21 Kolejna okazja do założenia stowarzyszenia. Do zrobienia jakiegos ineresu. Wszystko dzieki reklamie jaką zrobił film dług. Moze zajelibyscie sie osobami które są niewinnie osadzone w wiezieniach o których nie jest głosno, nie są kiełbasą reklamową poruszaną przed kazdymi wyborami. Wypowiedzi obronne politków różnej masci, naciski na Prezydenta, przecież to juz wszystko było przed ostatnimi wyborami. Ciekaw jestem który kandydat na prezydenta podejmie tę sprawę? Napewno nie zagłosuje na niego. A teraz jeszcze to stowarzyszenie. Wypchajcie sie. Obejrzyjcie którys z filmów krażących po internecie z obcinaniem głowy w roli głównej. Zróbcie film o tych biednych terrorystach, o ich gnębionych rodzinach i kraju z którego jest wysysana ogromna ropna kasa. Moze widzom zkreci sie łza w oku. Nie dosć że nie mieli innego wyjscia broniac swój kraj to jacy oni niewinni zostali zmuszeni do zrobienia takiej brzydkiej rzeczy jak obciacie głowy. Och jacy dobrzy znich ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.espol.com.pl 26.01.05, 13:35 Filmie fakty były przeinaczone. Sąd znał je lepiej jak wydawał wyrok. Nie powinni wypuszczać mordercy z więzienia z powodu filmu, w którym reżyser zrobił z niego ofiarę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.wroclaw.mm.pl 26.01.05, 13:42 W tym kraju jest czesto tak ,ze jak potrzbujesz pomocy w walce z bandytami to cie oleja i wysmieja.Jak wezmiesz sprawy w swoje rece - idziesz do mamra.Jesli chcesz byc uczciwy- musisz dac sie zabic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kregiel Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 16:31 Są tysiące innych wyjść. Wyjechać za granice i nie wracac, zabrac rodzine ze soba, od razu pojsc na policje po pierwszej probie zastraszenia, wynajac kumpli i spuscic im manto (manto a nie morderstwo...polamac nogi i rece np), odmowic jesli nie skutkuje isc na policje!!! starac sie o pozwolenie na bron do ochrony, jakby policja o tym wiedziala wczesniej to byliby kryci, ze zglosili sie na posterunek i informowali kogo trzeba, ludzie to sie w glowie nie miesci zeby dac sie zgnoic palantom i ze strachu nic nie zrobic...dla mnie ta sprawa ma zbyt duzo znakow zapytania na to by popierac ulaskawienie. Z drugiej strony jesli oni byli uczciwi jak film pokazal ( w co watpie ) to z mafia nie ma zartow...jak oni sami siebie zabijaja to im wszystko jedno kogo kropna jeszcze...ucieczka jest skutecznym sposobem na zagrozenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimikra Przecież on powinien dostać nagrodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:54 za uwolnienie społeczeństwa od dwóch bandziorów. Wielu zawodowych przestępców jest traktowanych z większą wyrozumiałoścą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Przecież on powinien dostać nagrodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 14:20 Niewielu zawodowych przestepców popełniło podwujne zabójstwo. Niewielu bandytów potrafi działac tak okrutnie. Osoba która popełnie dwa okrutne zabójstwa sama jest najgorszym rodzajem przestępcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimikra Re: Przecież on powinien dostać nagrodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 16:20 Z tego co wiem w tym wypadku można by mówić o zabójstwie w obronie własnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Przecież on powinien dostać nagrodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 09:48 Odrąbanie głowy tez było w obronie własnej? I utopienie ciał w Wiśle ? O obronie własnej mozesz mówić kiedy ktoś cie atakuje a nie kiedy zwabiasz go w jakies miejsce i tam zabijasz zgodnie z wczesniej przygotowanym planem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdumiony Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: 195.205.223.* 26.01.05, 13:59 Gdy byli szantażowani, bici,gdy bandyci zabierali im wszystko, zwracali się kilkakrotnie o pomoc do policji i prokuratury. Organy te nie wypełniły swoich podstawowych obowiązków i są głównymi winowajcami tego co się potem stało.Wyrok w swietle tych faktów był rażąco za wysoki.A swoją drogą jak łatwo skorzystał z ułaskawienia prawdziwy gangster Pershing. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Artur IP: *.gepc.ge.com / *.unknown.uunet.be 26.01.05, 14:06 www.dlug.com.pl/ www.dlug.com.pl/ www.dlug.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: 213.18.121.* 26.01.05, 14:10 Jeśli to było tak jak przedstawił to film to ten kraj i jego system prawny sa chore. Za obrone rodziny, własności dostaje sie 25 lat. W USA za wejście na posesje bez pozwolenia można dostać w łeb. Moze to dobre rozwiązanie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 26.01.05, 14:48 tylko, że to nie było tak jak w filmie - dałeś się zmanipulować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Profesor CHORA POLSKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 15:35 W Polsce od zawsze jest tak,że jak się wyrwie CHWASTA, to dostaje się wyrok jak za człowieka, a jak prawdziwy bandyta morduje ludzi z niskich pobudek ,to się go bada i uniewinnia!!!Fakty mówią same za siebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 15:57 25 lat dostaje sie za zabójstwo (podwójne). A film to film, nie piokazuje prawdy tylko historie która chciał opowiedziec reżyser. W USA za takie zabójstwo dostaje najczęsciej "czape". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika <a href="http://www.dlug.com.pl/" target="_blank">www.dlug.com IP: *.gepc.ge.com / *.unknown.uunet.be 26.01.05, 14:13 www.dlug.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
zerocin Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn 26.01.05, 14:19 Śmiać mi się chce, kiedy czytam Poncyliusza, członka PiS, które wciąż chce przywrócenia kary śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wqrzony Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.umk / 193.193.85.* 26.01.05, 14:52 UWOLNIĆ SŁAWKA! Na jego miejscu tez bym tak zrobił. no może bez odcinania głowy, ale pozabijałbym skur...nów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 26.01.05, 14:56 sam sobie odpowiedziałeś - normalny człowiek nie obcina nikomu głowy, żeby uniknąć sprawiedliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kregiel Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 16:36 Ales ty odwazny kolego. Jestem pewien, ze nie masz pojecia o czym mowisz. Pewnie masz 14 lat? Nie myle sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Rapido Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 17:12 I dlatego powinien siedzieć. Żeby inni na jego miejscu tak nie robili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gustaw Jestem za kara smierci IP: 217.153.133.* 26.01.05, 15:34 Po przeczytaniu większości komentarzy, coraz bardziej jestem za kara smierci. Wypływa prawda o Polsce i na klawiaturach moich rodaków powstaje obraz, ktory przeraza mnie bardziej niz głupota saczaca sie z telewizyjnych nowel. Relatywizacja zla siega chyba zenitu. Kara sprawiedliwa? za morderstwo chyba jest jedna. Inne powodują tylko strach i wala lad spoleczny. Ale coz rzeczywistosc jest inna. Prawa sa dla silnych. A bezsilni probuja nabyc je przemoca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Facet byl zrozpaczony... IP: 217.153.113.* 26.01.05, 15:42 ...i wcale mu sie nie dziwie wzial sprawe we wlasne rece, bo policja nie kiwnela palcem. Za to jego dalsza historia to nauczka dla innych zeby wyrzucic wyrzuty sumienia i sie samemu na policje nie zglaszac.... Bo to przeciez niewiarygodne zeby go policja sama namierzyla... P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.05, 15:56 O ile dobrze pamiętam to im planowany interes nie wypalił i nie chcieli spłacić wspólnika. Typowe morderstwo dla forsy. Policja była na miejscu tylko że nikt jej nie zawiadomił o szantażu. Film nie oddaje rzeczywistości. Żałosne są dzisiejsze interpretacje tej zbrodni. Zdziwiłbym się jeśli prezydent by ich ułaskawił - w końcu Polska ma być państwem prawa a nie bezprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.onlink.net 26.01.05, 17:03 no wlasnie. zgadzam sie z polonusem. Czlowiek na krawedzi wytrzymalosci psychicznej zdolny jest do strasznej rzeczy poniewaz nie czuje za soba prawa. Nie wiem jak bysmy sie sami zachowali w takiej sytuacji.Ja napewno wspolczuje szntazowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladyliberty Re: Czy po 10 latach więzienia skazany za podwójn IP: *.jersyc01.nj.comcast.net 26.01.05, 18:11 Nic wiecej dodac nie mozna: Warszawa 09.08.2002 r. Stowarzyszenie Przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej, jak sama nazwa wskazuje i praktyka statutowa naszej organizacji, stoi zawsze po stronie osób dotkniętych przemocą. Zatem rodzi się pytanie dlaczego nasze Stowarzyszenie w sposób wyraźny i jednoznaczny opowiada się po stronie osób, które w rozumieniu prawa dokonały zbrodni? "Spaliśmy, gdy do naszego domu wtargnęło kilku mężczyzn. Rzucili się na moją żonę i córkę. Zaczęli wrzeszczeć, że chcą pieniędzy. Rozbudzeni ze snu byliśmy w szoku, nie mogliśmy wydobyć głosu. Wtedy zaczęło się najgorsze. Jeden z bandytów wyciągnął pięcioletnią córeczkę z łóżka i uderzył nią o ścianę, w tym czasie drugi zerwał koszulę z mojej żony. Wtedy coś we mnie pękło, uruchomiło nieznane mi mechanizmy. Zerwałem się i jednym susem doskoczyłem do sieni, w której stała siekiera. Nie wiem ile to trwało....."- to zdarzenie miało miejsce kilka lat temu w podkieleckiej wsi. Mąż i ojciec broniący swojej rodziny zabił siekierą trzech napastników. Został oskarżony o zbrodnią zabójstwa. Powyższy przykład mówi wyraźnie, że była to nie zbrodnia zabójstwa, jak chce prawo, lecz zwyczajnie obrona konieczna zgodna z poczuciem społecznej sprawiedliwości. Młodzi ludzie, którzy wyeliminowali zagrożenie dla siebie i dla swoich rodzin, działali również, w naszym przekonaniu, w obronie koniecznej. Czy można wyobrazić sobie, co czuje człowiek każdego kolejnego dnia lżony, bity, zastraszany? Co czuje człowiek zapędzony w ślepy zaułek? Co czuje człowiek, który jest odpowiedzialny, który kocha, dla którego nie jego własne dobro, lecz najbliżsi, są najwyższą wartością? Prawo nie mówi o uczuciach, emocjach, łzach, bólu. Prawo szufladkuje i często przez to ze zbrodniarza czyni ofiarę, a z ofiary zbrodniarza. Oczywiście można było dokonać innego wyboru, na przykład popełnić samobójstwo, tego polskie prawo nie zabrania. Z takiego rozwiązania w jakiś sposób zadowolone byłyby ich "ofiary". Można było zaszyć się w Bieszczadach... Można było równie dobrze przebiec nago Marszałkowską, by zwrócić na siebie uwagę i na swój dramat. Oni zrobili inaczej. Zdeterminowani, zastraszeni, pozostawieni sami sobie rozwiązali swój problem w sposób taki, jaki im został narzucony. A kim były "ofiary"? Napakowani, bezwzględni, nie mający żadnych skrupułów, znani policji i wymiarowi sprawiedliwości bandyci. Nawet po swojej śmierci dręczyli swe ofiary. Jak? Nigdy by nie ustalono ich tożsamości, gdyby nie mieli licznych bandyckich tatuaży. Bezimienne zwłoki niewinnych ludzi przez wiele lat leżą niezidentyfikowane w Zakładach Medycyny Sądowej. Nie jest tak, że Stowarzyszenie wskazuje takie rozwiązanie jako właściwe dla rozwiązywania tak dramatycznych problemów. Jednak absolutnie rozumiemy, co czuje człowiek, który jest w stanie absolutnej destrukcji emocjonalnej. Wyrok, na który skazano tych biednych mężczyzn, uważamy za absolutnie niewspółmierny do popełnionego przez nich czynu. Niedawno Sąd warszawski skazał również na 25 i 15 lat pozbawienia wolności matkę, jej przyjaciela i kolegę za przeokrutne zabójstwo jej 6-letniego synka. Chłopczyka żywcem rzucono zima do lodowatej Wisły. Motywem tej zbrodni był fakt, że kobieta chciała sobie ułożyć życie, a dziecko przeszkadzało jej przyjacielowi. Jeśli porównamy ofiary obydwu zdarzeń, osoby sprawców i motywacje to aż chce się krzyczeć: "Temida jest nie tylko ślepa, ale i..." Sądy w Polsce wielokrotnie skazywały zabójców, zwyrodniałych gwałcicieli na kary 15-25 lat pozbawienia wolności. Ich ofiarami były czyjeś matki, żony, córki, ciężko pracujący troskliwi mężowi i ojcowie. Jednym słowem ofiarami zazwyczaj bywają dobrzy, niewinni ludzie. Na przykład kilkuletni Olek Ruminkiewicz uprowadzony dla okupu i zamordowany przez sędziego z Konina - wyrok 25 lat, młoda kobieta napadnięta przez kilku zwyrodnialców, wielokrotnie zgwałcona i zamordowana - wyrok 25 lat. Takich przykładów można by mnożyć w nieskończoność. Tu ofiary nie sprowokowały sprawcy, nie zrobiły nic złego, nie prosiły o śmierć, a jednak ich oprawy zostali potraktowani dość łagodnie. Stąd budzi się nasz sprzeciw, że w sytuacji gdzie "ofiarami" są bezwzględni i okrutni bandyci, śmierć im zadana przez rzeczywiste OFIARY zostaje wyceniona również na 25 lat. Nie jest prawdą populistyczne stwierdzenie, że każdy człowiek i każde życie ma tę samą wartość. To demagogia. Jak można porównać życie sześcioletniego, utopionego żywcem Michałka z życiem dorosłych, nie mających szacunku do życia innych, bandytów. Nie każde życie jest wartością najwyższą, jak chcą tego niektórzy teoretycy. Skazując na tak wysoką karę Sławka Sikorę i Artura Brylińskiego Sąd nie zastanowił się nad tym, że to właśnie oni byli zaszczutymi ofiarami. Zostali ukarani za to, że nie potrafili poradzić sobie w inny sposób z oprawcami. To nawet można nazwać wtórną wiktymizacją, najpierw przez bandytów, a potem przez wymiar sprawiedliwości. To, co zrobił Wymiar Sprawiedliwości oskarżonym w tej sprawie, jest głęboko niesprawiedliwe, niezgodne z przekonaniami ogółu społeczeństwa, a co gorsza wpływa deprawująco na świat przestępczy. Jest wskazówką dla innych bandytów: "Jeśli jakaś wasza ofiara zrobi wam krzywdę, to dla nas sędziów traktujący na równi wasze życie z życiem Matki Teresy z Kalkuty, surowo pomścimy waszą śmierć". Stowarzyszenie Przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej współczuje i w pełni solidaryzuje się ze skazanymi w tej sprawie, popiera jednocześnie ich starania o akt łaski. Za Zarząd Stowarzyszenia Prezes Krzysztof Országh Odpowiedz Link Zgłoś