Gość: a
IP: *.acn.waw.pl
07.03.05, 08:16
"Może wówczas, gdy właściciele konstancińskich rezydencji wyjrzą za ogrodzenia
swych domów, by wraz z miastem zrobić coś nie tylko dla siebie!"
Po co? Żeby dresy ze wschodniej części Konstancina miały co demolować? A może
ci co zniszczyli Konstancin kilkadziesiąt lat temu sprowadzając to tatałajstwo
do pracy w pegieerze, budując im bloki i rozpalcelowując piękne, stare wille,
straszące teraz oknami zabitymi dyktą i majtasami suszącymi się na podwórzu,
bekną wreszcie za to, że zrujnowali nie tylko Konstancin, ale i cały kraj?
"Zapyziałe ulice to także wstyd i hańba dla nich."
A redahtór Majewski gdzie mieszka? Czy brud i połamane chodniki w jego
kwartale nie są jego osobistą hańbą?