jhbsk 20.06.02, 11:55 Czy ktoś z forumowiczów był może w którymś z ogródków piwnych nad Wisłą? Jakie są ceny, czy jest coś oprócz piwa i czy warto tam się wybrać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
laelia Re: Piwo nad Wisłą 20.06.02, 12:45 zależy czego szukasz, małe piwo z beczki od 5zł, widok na Wisłę wspaniały, zawsze gdzieś jest miejsce, bo ogródek przy ogródku. Nic tam nie jadłam, więc nie mam pojęcia czy jest co. Wadą jak dla mnie jest głośna muzyka i fatalny stan toalet. Ja bym się nie odważyła do nich wejść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rembik Re: Piwo nad Wisłą IP: 217.153.20.* 20.06.02, 13:00 Ja lubię wpaść na piwko do kultowej piwiarni "pod Rurą" - Królewskie kosztuje 4 blachy, Toaleta dla Pań 50 groszy. Pozatym chadzam do ogródka Zywca - wystawia go lokal "U Pana Michała" ponieważ jestem "stałym bywalcem" tam podoba mi się najbardziej. Browarek kosztuje 5 blach za 0.4 litra. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
qubacz Re: Piwo nad Wisłą 20.06.02, 16:01 A ja chodze do jakiegokolwiek ogrodka, piwo kosztuje wszedzie tyle samo a jak chcesz cos zjes to wiekszos daje kielbase i inne miecha z grilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Piwo nad Wisłą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 23:06 Piwo po 5 zl. Jedzenie daja nielegalnie, wiec jak sie zatrujesz to powiedza, ze kanapke przyniosles ze soba. Ogrodki sasiaduja ze soba, glosna muzyka tez. Sikasz do plastikowych kibli, ktore bija rekord Guinessa w kategorii ile jeszcze mozna wlac do szklanki. Generalnie zapros znajomych do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pumex Re: Piwo nad Wisłą IP: *.man.lodz.pl / *.telenergo.pl 21.06.02, 15:15 Jest bardzo, bardzo wakacyjnie. Jeśli lubisz takie klimaty - polecam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otto Re: Piwo nad Wisłą IP: *.acn.pl / 10.132.129.* 22.06.02, 14:31 Jeszcze rok temu lubiłem tam chodzić. W tym roku - syf, dzikie tłumy jak na Marszałkowskiej, hałas - kapele przekrzykują się wzajemnie. O kiblach nie wspomnę. Jeżeli w ogóle warto tam pójść, to chyba tylko w dzień, a nie wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y2k Re: Piwo nad Wisłą IP: *.citicorp.com 27.06.02, 08:36 Gość portalu: Otto napisał(a): > Jeszcze rok temu lubiłem tam chodzić. W tym roku - syf, dzikie tłumy jak na > Marszałkowskiej, hałas - kapele przekrzykują się wzajemnie. O kiblach nie > wspomnę. Jeżeli w ogóle warto tam pójść, to chyba tylko w dzień, a nie > wieczorem. dokladnie tak! teraz tylko naprani kolesie szukajacy awantur, lanujace sie siksy i tlumy takie, ze nie da sie przejsc. w sobote nie dzialaly nawet telefony, to daje obraz ile tam bylo ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeko Re: Piwo nad Wisłą IP: *.chello.pl 27.06.02, 20:56 Zgodzę sie z przedmówcą. Nie byłam w toaletach (ale dokładnie czułam, gdzie są) ale towarzycho zobaczyłam i muzykę usłyszałam. Jak nad Wisłe to kupic piwo w spożywczaku i zalogować się na dziko, gdzies obok panów rybaków nad mostem kolejowym. A jak nie to sprawdzone, stare puby, z których nad Wisłe wybył już "element". pozdr. czeko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi Re: Piwo nad Wisłą IP: *.abplanalp.com.pl 28.06.02, 11:10 a mi ogrodki bardzo sie podobaja. Cos jestescie niezle wysferzeni... Kazdy ogrodek to inny klimat, w jednym mozna pospiewac szanty (np. Gniazdo Piratow), w innym podrzec sie do Karaoke, w innych znowu pobujac sie, czy to w rytmie Rolling Stones czy jak kto woli dance. Mi to przyopmina klimaty z hiszpanskich Casco Viejo. Tam tez ludzie szwendaja sie od baru do baru, spaceruja po ulicy, czesto pija aklohol na ulicach (to sie zwie botellas), niektorzy panowie oddaja mocz pod scianami. To jest klimat calonocnej zabawy. A juz zachecam do odwiedzenia Pamplony w Nawarrze podczas San Fermines. Imprezka jak z naszych ogrodkow przez caly tydzien. Oczywiscie jak jestescie wysferzeni mozecie pojsc do jakiegos pubu, gdzie w oczy nie wejda wam ludzie nie pasujacy do waszego wyobrazenia swiata i bedziecie w swoim nudnym towarzystwie raczyc sie piwkiem sluchajac przez cala noc jednego bandu i widzac te same twarze. A moze przydalaby sie wam wizyta na rynku w Poznaniu lub w krakowie??? Tam tez plebs miesza sie ze studentami i yuppies i jakos nikomu to nie wadzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otto Re: Piwo nad Wisłą IP: *.acn.pl / 10.132.129.* 29.06.02, 16:44 Gość portalu: toudi napisał(a): > a mi ogrodki bardzo sie podobaja. Cos jestescie niezle wysferzeni... Ciekawe słowo... Kazdy > ogrodek to inny klimat, w jednym mozna pospiewac szanty (np. Gniazdo Piratow), > w innym podrzec sie do Karaoke, w innych znowu pobujac sie, czy to w rytmie > Rolling Stones czy jak kto woli dance. Mi to przyopmina klimaty z hiszpanskich > Casco Viejo. Tam tez ludzie szwendaja sie od baru do baru, spaceruja po ulicy, > czesto pija aklohol na ulicach (to sie zwie botellas), niektorzy panowie oddaja > > mocz pod scianami. To jest klimat calonocnej zabawy. A juz zachecam do > odwiedzenia Pamplony w Nawarrze podczas San Fermines. Imprezka jak z naszych > ogrodkow przez caly tydzien. Oczywiscie jak jestescie wysferzeni mozecie pojsc > do jakiegos pubu, gdzie w oczy nie wejda wam ludzie nie pasujacy do waszego > wyobrazenia swiata i bedziecie w swoim nudnym towarzystwie raczyc sie piwkiem > sluchajac przez cala noc jednego bandu i widzac te same twarze. A moze > przydalaby sie wam wizyta na rynku w Poznaniu lub w krakowie??? Tam tez plebs > miesza sie ze studentami i yuppies i jakos nikomu to nie wadzi. Pozdrawiam. Mnie też wiele rzeczy nie wadzi. Kwestia skali. Dużo ludzi - Ok, tylko bez przesady, tam sie trzeba było rozpychac łokciami, żeby się przemieścić z ogródka do ogródka. Kapele - w porządku, tylko czemu słyszę 4 jednocześnie ? Kible - jak poczekam 5 minut, to korona mi z głowy nie spadnie, ale 15 ? Nie przeszkadza mi plebs, tylko łysi bandyci. A w Krakowie spotyka się znacznie przyjemniejszych ludzi. Widocznie Warszawa ma takie klimaty, na jakie zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi Re: Piwo nad Wisłą IP: *.abplanalp.com.pl 01.07.02, 08:18 he, he, w Krakowie na Rynek Huta tez jezdzi, wiec ogolonych kulturystow tez tam spotkasz (im bardziej w noc, tym wiecej). A rozpychanie lokciami samo z siebie nie jest zle (taki klimat karnawalowy, no nie?). Jak zabieram na ogrodki znajomych w pierwszym odruchu sie obrzydzaja (bo nie byli w Hiszpanii :-)))), ale im wiecej piw tym jest przyjemniej, a wrazenie bezstroskiej zabawy niezapomniane. Aczkoliwek na pierwsza randke z dziewczyna jest tam zbyt tlumnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeko Re: Piwo nad Wisłą IP: *.chello.pl 02.07.02, 19:53 Nie, ja nie jestem "wysferzona" :). Samej mi się najlepiej pije piwo nad Wisła, jak napisałam wyżej, tylko nie w ogródkach a w dziczy za wiaduktem. Nie jestem żadnym snobem, który bawi się tylko w klubach z kartami (nie tylko dlatego bo nie chcą mnie tam wpuszczać :) Po prostu niektórzy panowie tam...brrr... No i jak przechodziłyśmy z koleżanką dołem zobaczyłyśmy na drózce ogromna mokra "plamę", a z ogródka kilka metrów wyżej usłyszałyśmy "No Mały, teraz możesz lać !!!". Ja dziękuje i wybieram dzicz pół kilometra dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilk24 Re: Piwo nad Wisłą IP: *.chello.pl 06.07.02, 16:10 A w Krakowie spotyka się znacznie przyjemniejszych > ludzi. Widocznie Warszawa ma takie klimaty, na jakie zasługuje. > Ciężko nie zgodzic sie Twoją opinia, tylko po co mieszać to besensowny konflikt pomiedzy Krakowem a Warszawą. To, że Kraków jest ładniejszym i ciekawszym miastem- na pewno jeśli chodzi o ilość i jakość knajp, nie powoduje, że ludzie są tam lepsi i tworzą lepsze klimaty. Wielokrotnie byłem w Krakowie-jest tam cudownie, ale tam tez jest pełno niemiłych typów-jak w Warszawie. Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
kami.kadze Re: Piwo nad Wisłą 30.06.02, 21:23 jhbsk napisał(a): > Czy ktoś z forumowiczów był może w którymś z ogródków piwnych nad Wisłą? Jakie > są ceny, czy jest coś > oprócz piwa i czy warto tam się wybrać? Byłem niedawno nad Wisłą po dłuższej przerwie i muszę powiedzieć, że nawet dobrze się bawiłem. Było względnie luźno. Pewnie dlatego, że byłem w tygodniu, bo w weekend to tam pewnie są dzikie tłumy. Wydaje mi się, że im dalej Kolumny Zygmunta tym lepiej. Mniej ludzi, jakoś tak przyjemniej. Duże znaczenie ma też to, w jakim charakterze tam jedziemy. Ja byłem z grupą znajomych, złączyliśmy stoły w jednym z ogródków, tak że włąściwie cały zablokowaliśmy. :)) Ale chyba z dziewczyną bym tam nie poszedł, no chyba że na spacer, za widna. Na takie okoliczniści lepsza jest sama starówka. Toalety, żeczywiście nie są zbyt czyste, właściwie to są usyfione i się przelewają, ale po paru piwach nie ma to znaczenia. Podsumowujac, jak chcesz tam iść z grupką znajomych, napić się swobodnie piwa, pośpiewać, potańczyć to jest to miejsce dla ciebie. Co do bezpeczeństwa to nie jest tak źle. Jest tam pełno przerośnietych panów, ale jak się ich nie prowokuje, to są w porządku. Właściwie czółem się tam bezpieczniej, niż podczas przejście kawałka osiedla od metra do domu. No, to chyba wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś