Kobieta dresiarza

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 22:37
Oczywiście słowo dresiarz trochę straciło na celności, bo goście, których mam
na myśli ostatnio coraz częściej lansują skórę, dżins, koszulki z rozpiętymi na
górze trzema guziczkami itd.. Ach, i ten wystający zza tych guziczków "ryszard"
(dla niewtajemniczonych - tłumaczę, że ryszard oznacza włos męski na klacie też
męskiej kręcony, ciemny). Ale ja nie o tym..

Równie wielkie emocje budzą we mnie jednak kobiety opisanych wyżej osobników.
Stwórzmy ich portret pamięciowo – osobowościowy.

Po pierwsze – solar (nieustający heban na twarzy i ciele).

Po drugie – spodnie typu biodrówki (to ostatnio), do tego goły brzuch –
standard. Kolory – biel, róż, błękit. Włos - blond, czerń lub połączenia tych
obu (patrz: Barbie z Big Brothera). Figura – filigranowa, szczuplutka, niska.
Wiek – 16 – 17 lat. Fajka w pyszczku. Łapka w łapkę z takim jednym czy drugim
osiłkiem. Idą. Ona ze wszystkiego co jej Łysek powie się śmieje. On robi
poważną minę. Mówi do niej „mała”. Mała się cały czas pręży. Łysy cały czas na
wdechu, coby mięsień klatkowy widoczniejszy był.

Ach, te kobiety dresiarzy... Takie ładne, a tak się marnują...
    • d.z Re: Kobieta dresiarza 23.06.02, 22:42
      Mnie tam kiedyś nauczono, iż:
      Każdy ma to na co zasługuje, a żale to do żalni.
      Tak więc zrówno kobitki dresów jak i same dresy widocznie są siebie warci skoro
      żalów nie ma...
      • Gość: Olgierd Re: Kobieta dresiarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 22:50
        A nie szkoda Ci ich trochę..?
        • d.z Re: Kobieta dresiarza 23.06.02, 22:53
          Gość portalu: Olgierd napisał(a):

          > A nie szkoda Ci ich trochę..?

          Mnie akurat nie!!! ;))) Ale zapewne będą i tacy co i krokodylą łezkę uronią ;)))
          • Gość: she Re: Kobieta dresiarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 22:57
            A mnie się wydaje, że w tym opisie zabrakło najważniejszego elementu - kasa!!!
            Chyba nie muszę tłumaczyć, o co chodzi...
            • d.z Re: Kobieta dresiarza 23.06.02, 23:17
              Gość portalu: she napisał(a):

              > A mnie się wydaje, że w tym opisie zabrakło najważniejszego elementu - kasa!!!
              > Chyba nie muszę tłumaczyć, o co chodzi...

              Dlategoż ja już napisałem, nikogo mi nie żal bo każdy ma to na co zasługuje...
              • tassman Olgierd i dresiara 24.06.02, 07:50
                W tym całym watku najbardziej zal mi Olgierda. On sie marnuje. Takby chciał a nie
                może......biedaczysko

                tassman:)


    • Gość: Sindi Dresiarz i dresiarz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 10:35
      Tak sobie czasami myślę, że z tymi dresami to jakaś podpucha. Są dresy i dresy.
      A mianowicie. Jeden z tych panów (ok.26 lat)mieszka obok mnie. Nie przyjaźnimy
      się jakoś specjalnie ale pewne cywilizowane zachowania istnieją. "Dzień dobry"
      i "proszę"' "dziękuje" a nawet czasami torbę z zakupami pomoże nieść. I on i
      jego kobieta nikomu nie wadzą nawet kiedy słuchają swojej rąbanki (zawsze w
      dozwolonych godzinach). Typ dresa nr2 to gnojki ok 17 lat wiecznie zapluwający
      chodnik przed blokiem, leżący pod swoimi zabytkowymi wozami marki BMW tylko po
      to żeby wieczorem przewieźć jedną z piszących małolat z gołym brzuchem po
      osiedlowych uliczkach. Wydaje mi się, że nie można uogólniać. A co do "Ryszrda"
      spod koszulki to jak sie komuś nie podoba to goli sobie klatę ale innych do
      tego zmuszac nie musi :-)

      Pozdr
    • Gość: Pndzelek Re: Kobieta dresiarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 11:07
      Gość portalu: Olgierd napisał(a):
      > Po pierwsze – solar (nieustający heban na twarzy i ciele).

      >>> To już nie heban, to kolor zdrowej kupy...

      > Po drugie – spodnie typu biodrówki (to ostatnio), do tego goły brzuch 
      > 211;
      > standard. Kolory – biel, róż, błękit. Włos - blond, czerń lub połączenia
      > tych
      > obu (patrz: Barbie z Big Brothera). Figura – filigranowa, szczuplutka, ni
      > ska.
      > Wiek – 16 – 17 lat. Fajka w pyszczku. Łapka w łapkę z takim jednym
      > czy drugim
      > osiłkiem.

      >>>Biodrówki tak, ale dresiarki noszą taką wiejską odmianę moich ukochanych
      biodrówek: dżynksowe lub takie białe obcisłe. Jeszcze ten make up intensywny
      niczym na secesyjnej kamienicy.

      >>>---
      • ann.k Re: Kobieta dresiarza 24.06.02, 11:37
        No wlasnie, ale powiedzcie jak to jest, ze to rzeczywiscie stalo sie
        standardem :dresiarz i "typowa panna dresiarza"? znaczy, czy trzeba tak
        wygladac aby miec takiego chlopaka, czy aby miec takiego chlopaka, trzeba tak
        wygladac?
        • Gość: zet Re: Kobieta dresiarza IP: 195.187.84.* 24.06.02, 12:10
          Widać dresiarzom odpowiada taki lalkowaty typ urody, w niektórych przypadkach
          robiony na siłę, a pannom imponują kolesie, pozujący na gangsterów z grubo
          wypchanymi portfelami. Mafioso musi się pokazać z laską, a za przeproszeniem
          szara mysz w spódnicy do ziemi i z nieufarbowanymi na blond włosami laską nie
          jest, co najwyżej "pasztetem" w ich mniemaniu.
          Ja tam wolę być szarą myszą. I dobrze mi z tym.
          • Gość: brasetka Re: Kobieta dresiarza IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.06.02, 14:27
            Siedziałam koło jednej takiej na ławce w parku, znała tylko jedno słowo, chyba
            nie muszę podpowiadać jakie.
            • ann.k Re: Kobieta dresiarza 24.06.02, 14:34
              niemozliwe :) zeby to na k, bo one znaja tylko slowo "ŁAŁ":)))
            • pacio Re: Kobietą dresiarza...być ! 24.06.02, 14:35
              Co to znaczy przekonałem się w sobotnią noc.
              Sponiewierana słownie do dziesiątego pokolenia wstecz,
              ręcznie zaznaczona na twarzy obecność swojego faceta,
              nożnie przypieczętowana miłość.
              Za co ?
              Bynajmniej nie za jajco.
              Za szluga danego temu pie.... frajerowi, bo poprosił.

              Ech,........
              • jhbsk Re: Kobietą dresiarza...być ! 24.06.02, 14:39
                No cóż, sama takiego sobie wybrała.
              • ann.k Re: Kobietą dresiarza...być ! 24.06.02, 16:28
                scena na podworku; idzie chlopak, z naprzeciwka biegnie do niego dziewczyna;
                jego dziewczyna; z radoscia skacze na niego i wiesza mu sie na szyi; chlopak
                zrzuca ja i wrzeszczy:
                -no i co, ku**o, spodnie mi upier*******!!!
                -przepraszam - dziewcze ewidentnie zestrachane
                -co, kur**, przepraszam?! no co?!? i tak sa upier******!

                a swoja droga to skad sie bierze ten brak poszanowania, w sumie, dla siebie
                samej? mnie sie raz trafil taki kawaler, bynamniej nie dresiarz, wygladal
                calkiem przyzwoicie, niestety rzucal bluzgami na prawo i lewo jak tylko sie
                troche napil, a glowe mial slabiutka... kiedy pierwszy raz bedac pod wplywem
                alkoholu wydarl sie na mnie uzywajac slowka "kur**", nastepnego dnia juz nie
                bylismy razem...
                • Gość: Olgierd Re: Kobietą dresiarza...być ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 18:42
                  tassman napisał(a):

                  > W tym całym watku najbardziej zal mi Olgierda. On sie marnuje. Takby chciał a
                  n
                  > ie
                  > może......biedaczysko
                  >
                  > tassman:)
                  >
                  Widzę, że sobie kpisz ze mnie! Ech.. życie, życie...

                  A tak serio to dziś spotkałem taką jedną. No żesz naprawdę piękna była. Figura
                  idealna. Szkoda, ze nadawała się tylko do jednego. No i trochę strach z taką
                  nawet pogadać... bo to wiadomo kto z odsieczą przybędzie.

                  A kolegom to się takie nastoletnie niezniszczone dresiareczki nie podobają?
                  • pan_laga Re: Kobietą dresiarza...być ! 25.06.02, 00:58
                    Gość portalu: Olgierd napisał(a):

                    Szkoda, ze nadawała się tylko do jednego. No i trochę strach z taką
                    > nawet pogadać... bo to wiadomo kto z odsieczą przybędzie.

                    do czego się nadawała i dlaczego do tego tylko oraz - skąd to wiesz ?
                    na podstawie wyglądu dziewuni tak oceniłeś ?

                    > A kolegom to się takie nastoletnie niezniszczone dresiareczki nie podobają?

                    co to znaczy niezniszczone ?
                    amen
                    pan laga
                  • tassman dresy Olgierda ! 25.06.02, 08:26
                    Olgierd,

                    Powiedz szczerze co cie tak ciagnie do tych dresiar? To jest jakies dziwne....
                    Nosisz dresy?

                    tassman:)
                • Gość: greg Re: Kobietą dresiarza...być ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 21:39
                  > a swoja droga to skad sie bierze ten brak poszanowania, w sumie, dla siebie
                  > samej? mnie sie raz trafil taki kawaler, bynamniej nie dresiarz, wygladal
                  > calkiem przyzwoicie, niestety rzucal bluzgami na prawo i lewo jak tylko sie
                  > troche napil, a glowe mial slabiutka... kiedy pierwszy raz bedac pod wplywem
                  > alkoholu wydarl sie na mnie uzywajac slowka "kur**", nastepnego dnia juz nie
                  > bylismy razem...


                  Moje gratulacje dla Ciebie:-) Ile czasu faceta znałaś zanim zaczęliście być
                  razem?;-) Chyba krótko, jeśli zostałaś jego Panią i nie zorientowałaś się, że
                  taki z niego chujek. Nie lepiej było się zastanowić wcześniej bądź potrzymać go
                  na dystans przez jakiś czas? Teraz nie robiłabyś z siebie wielkiej pokrzydzonej...
                  • Gość: Olgierd Re: Kobietą dresiarza...być ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 21:42
                    No to ostro pojechaleś po koleżance... niedoszłej dresiarce...
                    • Gość: greg Re: Kobietą dresiarza...być ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 08:55
                      Gość portalu: Olgierd napisał(a):

                      > No to ostro pojechaleś po koleżance... niedoszłej dresiarce...

                      Bo irytuje mnie takie narzekanie...Co? Oczu nie miała? Nagle po wódeczce zaczął
                      przeklinać i zrobił się "be", tak?
                • tassman Re: Kobietą dresiarza...być ! 25.06.02, 08:29
                  ann.k napisał(a):

                  > scena na podworku; idzie chlopak, z naprzeciwka biegnie do niego dziewczyna;
                  > jego dziewczyna; z radoscia skacze na niego i wiesza mu sie na szyi; chlopak
                  > zrzuca ja i wrzeszczy:
                  > -no i co, ku**o, spodnie mi upier*******!!!
                  > -przepraszam - dziewcze ewidentnie zestrachane
                  > -co, kur**, przepraszam?! no co?!? i tak sa upier******!
                  >
                  > a swoja droga to skad sie bierze ten brak poszanowania, w sumie, dla siebie
                  > samej? mnie sie raz trafil taki kawaler, bynamniej nie dresiarz, wygladal
                  > calkiem przyzwoicie, niestety rzucal bluzgami na prawo i lewo jak tylko sie
                  > troche napil, a glowe mial slabiutka... kiedy pierwszy raz bedac pod wplywem
                  > alkoholu wydarl sie na mnie uzywajac slowka "kur**", nastepnego dnia juz nie
                  > bylismy razem...

                  ***************
                  Ann.k,

                  I tak trzymać....motyla noga ;))

                  tassman:)

            • tassman słowo na K?? 25.06.02, 08:27
              Gość portalu: brasetka napisał(a):

              > Siedziałam koło jednej takiej na ławce w parku, znała tylko jedno słowo, chyba
              > nie muszę podpowiadać jakie.

              ***************************
              To k**** musiał byc niezła gadka :))

              tassman:)

              • Gość: brasetka Re: słowo na K?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 09:43
                Ciekawa może ale za to jakże monotematyczna:)))
                tassman napisał(a):

                > Gość portalu: brasetka napisał(a):
                >
                > > Siedziałam koło jednej takiej na ławce w parku, znała tylko jedno słowo, c
                > hyba
                > > nie muszę podpowiadać jakie.
                >
                > ***************************
                > To k**** musiał byc niezła gadka :))
                >
                > tassman:)
                >

    • Gość: olala Re: Kobieta dresiarza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 13:45
      Stoję w sklepie i słyszę za sobą rozmowę:(dd-dziewczyna dresiarza, d-dresiarz)
      d-mówiłem ku*** że miało być na 5
      dd- oj nie marudź odrosną
      d- jak ku*** odrosną jak są na 3
      dd- myslałam, ze to było na 5
      d- to ku*** na przyszłośc nie myśl bo wyglądam jak wygolony kutas

      No i odwróciłam się, tak po babsku, z ciekawości:-) I tu miał rację- wygladał
      jak wygolony kutas ;-)))

      Panienka się rozryczała ;-) Cmoknął ja w czółko i powiedział:

      d- kupuj ku*** te bułki i spadamy

      Szkoda mi się tej panny zrobiło, że taka głupia :-)))

      No i ku*** kupili te bułki i poszli sobie, wygolony kutas i jego głupia cipa ;-)


      Bez komentarza ;-)

      • sloggi Re: Kobieta dresiarza 25.06.02, 13:53
        Gość portalu: olala napisał(a):

        > Stoję w sklepie i słyszę za sobą rozmowę:(dd-dziewczyna dresiarza, d-dresiarz)
        > d-mówiłem ku*** że miało być na 5
        > dd- oj nie marudź odrosną
        > d- jak ku*** odrosną jak są na 3
        > dd- myslałam, ze to było na 5
        > d- to ku*** na przyszłośc nie myśl bo wyglądam jak wygolony kutas
        >
        > No i odwróciłam się, tak po babsku, z ciekawości:-) I tu miał rację- wygladał
        > jak wygolony kutas ;-)))
        >
        > Panienka się rozryczała ;-) Cmoknął ja w czółko i powiedział:
        >
        > d- kupuj ku*** te bułki i spadamy
        >
        > Szkoda mi się tej panny zrobiło, że taka głupia :-)))
        >
        > No i ku*** kupili te bułki i poszli sobie, wygolony kutas i jego głupia cipa ;-
        > )
        >
        >
        > Bez komentarza ;-)
        >

        No super, lepsze od baśni braci Grimm.
      • mariusz_21 Re: Kobieta dresiarza 25.06.02, 14:12
        Gość portalu: olala napisał(a):

        > Stoję w sklepie i słyszę za sobą rozmowę:(dd-dziewczyna dresiarza, d-dresiarz)
        > d-mówiłem ku*** że miało być na 5
        [cut]

        Jak juz mowilem w innych watku - dresy to bydlo i powinno sie je tepic. A te
        panienki - mialem kiedys z jedna taka stycznosc - to mozecie mi wierzyc ze 80% z
        nich nadaje sie tylko do burdelu! One sa glupsze niz ustawa przewiduje a do tego
        nie potrafia sie wyslowic i mysla tylko o tym, zeby ktos je przelecial. Blondynki
        przy nich to okaz madrosci.

        Pozdrawiam, /me
        • ann.k Re: Kobieta dresiarza 25.06.02, 14:15
          przeciez one sa blondynkami... przynajmniej w znacznej wiekszosci
        • Gość: iwo Re: Kobieta dresiarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 14:29
          mariusz_21 napisał(a):

          > Gość portalu: olala napisał(a):
          >
          > > Stoję w sklepie i słyszę za sobą rozmowę:(dd-dziewczyna dresiarza, d-dresi
          > arz)
          > > d-mówiłem ku*** że miało być na 5
          > [cut]
          >
          > Jak juz mowilem w innych watku - dresy to bydlo i powinno sie je tepic. A te
          > panienki - mialem kiedys z jedna taka stycznosc - to mozecie mi wierzyc ze 80%
          > z
          > nich nadaje sie tylko do burdelu! One sa glupsze niz ustawa przewiduje a do teg
          > o
          > nie potrafia sie wyslowic i mysla tylko o tym, zeby ktos je przelecial. Blondyn
          > ki
          > przy nich to okaz madrosci.
          >
          > Pozdrawiam, /me

          Ja bym taką najwyżej przejechał... samochodem - oczywiście
          • Gość: Ojoj! Re: Kobieta dresiarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 11:53
            Ojoj! Ale ciekawy wątek - kobieta dresiarza... Jest jeszcze bardziej typowa niz
            sam dresiarz, ale zgadzam się, że część z nich (te, którą stoją u boku
            największych mięśniaków i mają najwięcej kasy) są niezłe: zadbane (nie mają nic
            innego do robienia), czasami nienajgorzej ubrane (spędzają w sklepach pół
            życia) tylko strasznie się cały czas prężą, tzn wypinają brzuchy i nie tylko, a
            to jest strasznie irytujące...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja