Dodaj do ulubionych

Sprawa dla reportera...

14.04.05, 22:15
Bielecki - najlepiej chyba ujął to co trzeba. Pani J. nie wszystkich
dopuściła do głosu - w końcu dużo czasu schodzi na jej autoprezentację.
A jak było w kuluarach?
Obserwuj wątek
    • jaa_ga Re: Sprawa dla reportera... 14.04.05, 22:59
      Program powstał z inspiracji "ekologów" i przeciwników, więc kiedy w pewnym
      momencie, po kolejnych wypowiedziach, obalających ich argumenty, zorientowali
      się, że rzecz idzie "w złym" kierunku, wyparowali zza kamer (byli w studio) i
      zacząli krzyczeć, że to nie tak miało być :))
      Pani Jaworowicz próbowała się przepraszająco tłumaczyć, a kiedy zrobiło się już
      barzdo gorąco od krzyków i wymachiwania rękami, wyszedł z reżyserki realizator i
      ostrzegł, że jeśli się nie uspokoją, to wyprosi ich ze studia.
      Ja mówiłam, że korytarze zarezerwowane na trasy SĄ, że należy budować w
      rezerwach właśnie, że jako Siskom, staramy się dotrzeć do dokumentów, map i
      informować ludzi o realiach, ale widać pokrywało się to generalnie z opiniami
      ekspertów w studiu...a może był inny powód?...he he
      Pozdrawiam:)
      • vampi_r Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 01:27
        Mnie najbardziej się podobało, jak Hołek zgasił Lipkę.
        Musimy wyciąć ten fragment i puszczać go za kazdym razem (dawać link do tego fragmentu programu), jak Lipka znów zacznie prawić swoje dyrdymały na jakimkolwiek forum.
        Wszystkie wypowiedzi Jaa_gi wycięli.
        Niemal wszystkie wypowiedzi Eko-Blizne-Groty na Bemowie też.

        Szkoda, że nie puścili więcej Lipki. Każdy by się przekonał naocznie, że to oszołom do kwadratu.

        Szulc jak zwykle swoje głupoty prawiła. Wpierw optowała za przesunieciem trasy w Załuskach, a teraz niezadowolona, że przesunęli. Ale ona kłamczucha jest jakich mało.

        W sumie program na naszą korzyść. Z tamtej strony znów wydumane frazesy, a z naszej racjonalne argumenty.
        • piotr1271 Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 11:00
          Vampi_r, nie każdy mógł oglądać. Nie bądź taki, co powiedział Hołek. Krążą już
          o tym legendy, ale nikt z kim rozmawiałem nie zna szczegółów. Pozdrawiam
          • jaa_ga Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 11:14
            Pozwól, że ja pomogę, Piotrze:)
            Ponieważ nie chcę cytować z pamięci, może załapiesz się na powtórkę programu
            we wtorek, w TVPolonia o godz.18.25 i o 00.20. ( 19 kwietnia)

            ww4.tvp.pl/sprawa/?index=ostatni
            Pozdrawiam:)
            • vampi_r Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 12:02
              Ja też nie chcę cytować z pamieci, tym bardziej, że ważne w tym wszystkim są i intonacja głosu i mimika Hołka i całokształt.

              Ale mamy cały program nagrany w wersji elektronicznej.
              Tylko kiedy my to obrobimy, by mozna było zaprezentowac....?

              Tarantulo!!!! Trzeba kuć żelazo, póki gorące.
              Wytnij przynajmniej ten fragment co Hołek gada i jak odniósł się do Lipki.
              • jaa_ga Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 12:29
                No i koniecznie wypowiedź Lipki:))
                • piotr1271 Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 12:39
                  Byłoby super!
              • tarantula01 Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 17:51
                Będzie, będzie wszystko. ale najmniej to filmik ok. 10 MB
            • cleofass Habemus Papa!!! 20.04.05, 18:33
              i nie obejrzałem o 18.25...a po północy to dla mnie trochę za późno ze względu
              na poranne wstawanie...czy będzie to gdzieś jeszcze emitowane????
              • vampi_r Re: Habemus Papa!!! 20.04.05, 20:12
                cleofass napisał:

                > i nie obejrzałem o 18.25...a po północy to dla mnie trochę za późno ze względu
                > na poranne wstawanie...czy będzie to gdzieś jeszcze emitowane????

                Wszystko jest na naszej stronie internetowej w dziale "Audycje telewizyjne".
                Wejdź w "Aktualności" albo przez "Informacje" -> "Audycje telewizyjne".
                • cleofass Re: Habemus Papa!!! 20.04.05, 22:44
                  dzięki...
              • lodzkie.autostrady Re: Habemus Papa!!! 21.04.05, 15:02
                Trzeba było oglądać powtórkę na TVPolonia, to byś po wysłuchaniu tych piskliwych
                bab, na długo nie usnął.

                PS Czy ktoś z Warszwiaków, może pokazać "tę ruderę" z ul Powstańców Śląskich, o
                której była mowa w programie?
        • freebemowo Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 14:11
          Witam!

          vampi_r napisał:

          > [...] W sumie program na naszą korzyść. [...]

          Na poczatku chcialbym zaznaczyc, ze istnieje pewne prawdopodobienstwo, ze nie
          zamieszkam jednak w okolicy planowanej S7 (o tym napisze pozniej dluzszy post,
          acz chyba na forum "Developerzy"). Chcialbym wiec przedstawic swoj komentarz, z
          perspektywy czlowieka patrzacego "z boku". Aczkolwiek - ciagle uwazam, ze
          ekspresowka puszczona przez srodek miasta to nieporozumienie...

          Wydaje mi sie, ze program wcale nie wypadl "na korzysc" zwolennikow tras
          szybkiego ruchu przez miasto. A dlaczego:

          - "Holek", w polemice z p. Lipka, bardzo efektownie przedstawil w sumie cos
          bardzo oczywistego: nie wolno tolerowac oszustwa i kradziezy; jezeli
          popatrzyliscie do konca, to przy wyciszonym juz dzwieku, panowie wznowili
          rozmowe - odbiorca mogl wiec zauwazyc, ze wcale nie sa skloceni; poza tym
          panowie zostali posadzeni obok siebie - co - w konwencji tej akurat audycji
          sugerowalo, ze sa po tej samej stronie; natomiast p. dyrektor Dabrowski,
          lacznie chyba z p. Calka - zostali posadzeni po przeciwnej stronie - ludzi "za"
          budowa tras ekspresowych; :O

          - sprawa Wloch zostala przedstawiona bardzo klarownie: w 2004 ludzie dostali
          pozwolenia na budowe, w 2005 dostana nakaz odsprzedania nieruchomosci;
          niezaleznie od tego, ktory wariant zostanie wybrany, minimum 50 domow poleci
          pod maszyne burzaca; podczas gdy kawaleczek dalej jest doskonaly, nie
          kolidujacy z niczym, pas ziemi; bardzo jasny byl tez przekaz, ze warianty
          powstaly po to, zeby sklocic mieszkancow, a z niewyjasnionych powodow trasy nie
          chce sie poprowadzic w pustym miejscu...

          - Kaczynski obiecal, ze autostrad nie bedzie; to, ze teoretycznie dotrzymal
          obietnicy pojawilo sie w programie; moim jednak zdaniem - wcale nie wypadlo to
          na korzysc prezydenta stolicy...

          - reportarz z Bemowa zawieral dwa bardzo widoczne elementy: dziewczynke, ktora
          bedzie musiala sie uczyc w warunkach, w ktorych nie bedzie to mozliwe, oraz
          bardzo rozsadnie mowiaca mieszkanke, ktora w dosyc klarowny sposob przedstawila
          skutki poprowadzenia trasy przez miasto...

          - kwintesencja tego programu bylo dobrze juz nam znane zachowanie pana
          dyrektora Dabrowskiego; czy ktokolwiek uczyl go prezentacji w mediach? Podstaw
          PR? Podstaw marketingu? Chyba tak - skoro sprawuje funkcje dyrektora GDDKiA.
          Tyle, ze chyba nie uwazal na lekcjach... Na konkretne zarzuty (postawione przez
          pania Julie Pitere z TI) facet powiedzial "nie" i zaczal wywracac oczami;
          spodobalo mi sie!!! W ten sposob pokazal swoj stosunek do calej sprawy, swoja
          beszczelnosc; ciesze sie, ze telewizja pokazala to bardzo wyraznie...

          - mysle, ze jasno zostala przekazana jeszcze jedna informacja: nie wazne jak to
          bedzie robione, trasa przez srodek Warszawy bedzie kosztowala bardzo drogo; i
          najprawdopodobniej czesc z tej kasy przepadnie w kieszeniach urzednikow; taniej
          (i z mniejszym prawdopodobienstwem szwindla) bedzie zbudowac trase poza
          miastem...

          ***

          Powyzsze uwagi przedstawilem, zeby zwrocic uwage, jak cala audycja bedzie
          postrzegana przez mieszkancow Warszawy, nie zaangazowanych bezposrednio "w
          walke" (i np. nie wiedzacych np. o obietnicy tunelu na Bemowie). I wydaje mi
          sie jednak, ze wcale takimi optymistami byc nie powinniscie... Bo to, czy ktos
          klamal, czy nie, ma juz drugoplanowe znaczenie. Przekaz, w takiej a nie innej
          formie zostal juz wyslany. A jedyna reakcja p. dyrektora byly wspomniane
          powyzej latajace oczy. Takie jakby chyba - malo przekonujace... :)

          Zreszta... Juz niedlugo wybory... Wladza przejdzie "na druga strone". Zgodnie z
          doswiadczeniem, nowa wladza zacznie negowac kompletnie wszystkie poczynania
          starej. Niezbyt swietlana przyszlosc wroze wiec np. "specustawie" czy p.
          dyrektorowi Dabrowskiemu...

          Tak jeszcze sobie pomyslalem o pieniadzach... Z oczywistych powodow referendum
          na Bemowie daloby bardzo oczywisty obraz niecheci mieszkancow dzielnicy do
          budowy tras ekspresowych. Referendum w calej Warszawie mogloby pokazac, ze jako
          cale miasto, ludzie chca tych drog. Aczkolwiek - idac dalej - referendum
          ogolnokrajowe pokazaloby chyba znowu, ze ludzie wcale nie chca, zeby fundusze
          na budowe drog krajowych byly przeznaczane na budowe abstrakcyjnie kosztownych
          tras przez srodek duzych miast w Polsce...

          Pozdrawiam... M.
          Mariusz J.
          • vampi_r Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 15:23
            freebemowo napisał:


            > - "Holek", w polemice z p. Lipka, bardzo efektownie przedstawil w sumie cos
            > bardzo oczywistego: nie wolno tolerowac oszustwa i kradziezy; jezeli
            > popatrzyliscie do konca, to przy wyciszonym juz dzwieku, panowie wznowili
            > rozmowe - odbiorca mogl wiec zauwazyc, ze wcale nie sa skloceni;

            Akurat przedstawicielka SISKOM siedziala obok Hołka, więc doskonale znamy jego
            opinię na temat Lipki.

            >poza tym
            > panowie zostali posadzeni obok siebie - co - w konwencji tej akurat audycji
            > sugerowalo, ze sa po tej samej stronie; natomiast p. dyrektor Dabrowski,
            > lacznie chyba z p. Calka - zostali posadzeni po przeciwnej stronie -
            ludzi "za"

            Ludzie siedzieli wymieszani.

            > - sprawa Wloch zostala przedstawiona bardzo klarownie: w 2004 ludzie dostali
            > pozwolenia na budowe, w 2005 dostana nakaz odsprzedania nieruchomosci;
            > niezaleznie od tego, ktory wariant zostanie wybrany, minimum 50 domow poleci
            > pod maszyne burzaca; podczas gdy kawaleczek dalej jest doskonaly, nie
            > kolidujacy z niczym, pas ziemi;

            To nie całkiem prawda.
            Ludzi skłóciła Szulc. Poza tym nie ma tam niekolidującego z niczym pasa ziemi.
            Dlaczego wariant, który obecnie chce realizować GDDKiA jest drozszy o
            kilkadziesiąt milionów? - bo trzeba wykupić wiele nowych domów i biur. W tym
            stacje Shella. Przesunięcie trasy dalej na południe skutkowałoby koniecznością
            wyburzenia biurowca Peaugot'a. Podrożyłoby to znów wartość inwestycji o kolejne
            kilkadziesiąt milionów.
            W starym wariancie były domy, które od lat znajdowały się w rezerwie. Dlatego
            jesteśmy zdecydowanie przeciw przesuwaniu tras. To zwykłe
            podsuwanie "śmierdziucha" komuś innemu.

            > - reportarz z Bemowa zawieral dwa bardzo widoczne elementy: dziewczynke,
            ktora
            > bedzie musiala sie uczyc w warunkach, w ktorych nie bedzie to mozliwe,

            No nie przesadzajmy. Dziewczynka mówiła wyraźnie wyuczony wczesniej tekst.
            Dla mnie wykorzystywanie dzieci i wplątywanie ich w problemy dorosłych to
            zwykła niegodziwosć, ale skoro brak argumentów, to sięga się po dzieci.
            Poza tym trasa przy tej szkole będzie w tunelu, więc mówienie o warunkach, że
            nie możliwa będzie nauka, to znów kolejne oszukiwanie ludzi.

            oraz
            > bardzo rozsadnie mowiaca mieszkanke, ktora w dosyc klarowny sposob
            przedstawila
            > skutki poprowadzenia trasy przez miasto...

            Szkoda, że nikt nie zastanowi się nad skutkami, gdy tras takich nie zbuduje się
            w Warszawie.

            > - mysle, ze jasno zostala przekazana jeszcze jedna informacja: nie wazne jak
            to
            > bedzie robione, trasa przez srodek Warszawy bedzie kosztowala bardzo drogo; i
            > najprawdopodobniej czesc z tej kasy przepadnie w kieszeniach urzednikow;
            taniej
            > (i z mniejszym prawdopodobienstwem szwindla) bedzie zbudowac trase poza
            > miastem...

            Owszem, jeśli potem poza to miasto przeniesie się też Warszawę.
            Ileż to razy mamy powtarzać, że trasy właśnie potrzebne są Warszawie, bo w
            Warszawie jest duzy ruch samochodów i korki?

            > Tak jeszcze sobie pomyslalem o pieniadzach... Z oczywistych powodow
            referendum
            > na Bemowie daloby bardzo oczywisty obraz niecheci mieszkancow dzielnicy do
            > budowy tras ekspresowych.

            Nie jestem taki pewien.
            Problem nie jest tylko taki, czy budować trasy w Warszawie, ale sięga głębiej.
            Nikt z przeciwników nie potrafi niestety odpowiedzieć na pytanie, co bedzie,
            gdy jednak tras się nie zbuduje.
            Wy szaracie jedynie sloganami : "obwodnice buduje się poza miastem, bo taniej".
            Wielokrotnie wykazywaliśmy wam, że to kompletna bzdura - owszem jest taniej,
            ale trasa jest wtedy dla nikogo, wiec w efekcie wywalone pieniądze w błoto.

            Referendum? - TAK.
            Ale po zaprezentowaniu wszystkich mozliwych wariantów rozwiazań.
            Warszawie potrzebne są nowe drogi i trasy.
            Każdy się z tym zgodzi. Niech więc w referendum warszawiacy, czy bemowiacy
            wybiorą wariant najlepszy ic zdaniem.

            Zaręczam ci, ze po zaprezentowaniu wszystkich mozliwych rozwiązań, wygrałby ten
            z trasą ekspresową w tunelu.
            Trzeba tylko ludziom to uzmysłowic.
            Każda inna alternatywa bedzie gorsza i bardziej uciązliwa dla mieszkańców
            Bemowa i Bielan i całej, całej Warszawy.


            >Referendum w calej Warszawie mogloby pokazac, ze jako
            >
            > cale miasto, ludzie chca tych drog. Aczkolwiek - idac dalej - referendum
            > ogolnokrajowe pokazaloby chyba znowu, ze ludzie wcale nie chca, zeby fundusze
            > na budowe drog krajowych byly przeznaczane na budowe abstrakcyjnie
            kosztownych
            > tras przez srodek duzych miast w Polsce...

            Tia...
            No bo oczywiście w dużych miastach nikt samochodami nie jeździ, nie ma ruchu,
            nie ma korków, i nie będzie przez najbliższe kilkadziesiat lat. po co wiec
            budowac nowe trasy w Warszawie?
            • freebemowo Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 19:42
              Hejka...

              Ja nie napisalem tego po to, zeby znowu zaczac polemike. Chcialem tylko zwrocic
              uwage na to, jak ten program moze byc postrzegany, odebrany...

              vampi_r napisał:

              > Ludzie siedzieli wymieszani.

              Ja to wiem, Ty tez. Ale przeciez nie wszyscy odbiorcy. Natomiast wyraznie
              klotnia przebiegala miedzy "lewa" strona a "prawa" (tylko "Holek" sie w
              widoczny sposob wyrwal ;).

              > Ludzi skłóciła Szulc. Poza tym nie ma tam niekolidującego z niczym
              > pasa ziemi.

              Ale akurat taka wypowiedz w programie nie padla...

              > No nie przesadzajmy. Dziewczynka mówiła wyraźnie wyuczony wczesniej tekst.
              > Dla mnie wykorzystywanie dzieci i wplątywanie ich w problemy dorosłych to
              > zwykła niegodziwosć, ale skoro brak argumentów, to sięga się po dzieci.

              Pamietaj, ze odbiorca slyszy tylko to, co chce uslyszec. Ty zauwazyles, ze ta
              wypowiedz byla sztuczna, ja uwazam, ze calkiem niezle sobie poradzila. Prawda
              lezy gdzies pomiedzy... Faktem natomiast jest to, ze to wystapienie pojawilo
              sie w programie.

              A swoja droga - dzieciak, ktory ma osiem lat, moze juz przeciez wiedziec, co to
              znaczy droga szesciopasmowa za oknem! Wiec wcale to nie bylo takie "wplątywanie
              ich w problemy dorosłych"!

              > Ileż to razy mamy powtarzać, że trasy właśnie potrzebne są Warszawie, bo w
              > Warszawie jest duzy ruch samochodów i korki?

              Ale po co to powtarzasz? Ja pisze tutaj o tym, co pojawilo sie w programie, a
              nie o tym, co wg Ciebie pojawic sie w nim powinno.

              > Zaręczam ci, ze po zaprezentowaniu wszystkich mozliwych rozwiązań,
              > wygrałby ten z trasą ekspresową w tunelu.

              Tylko o tunelu nie bylo slowa w tym programie. Ciekawe dlaczego? Moze dlatego,
              ze ta "obietnica" zostala puszczona przez GDDKiA zbyt pochopnie i wcale nie
              planuja takiego tunelu wybudowac?

              Pzdr... M.
              Mariusz J.

              • vampi_r Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 23:38
                freebemowo napisał:


                > Ja nie napisalem tego po to, zeby znowu zaczac polemike. Chcialem tylko zwrocic
                >
                > uwage na to, jak ten program moze byc postrzegany, odebrany...

                No w sumie masz racje.
                W programie brakło wielu kwestii. Ale nie można zmieścić wszystkiego w tak krótkim czasie.
                Normalny człowiek, mieszkanic Warszawy, który nie ma bezpośredniej styczności z problemem budowy tras w stolicy, nie zna tematu i niewiele wie na ten temat. Wiem jednak, że wśród mieszkańców Warszawy zdecydowana większość, to ludzie, którzy chcetnie widzieliby wszelakie inwestycje drogowe.
                Protestują tylko ci, co mieszkają blisko lub ci, co chcą przy okazji zbić kapitał polityczny.

                Ten jeden program nic nie zmienił w nastawieniu ludzi. Nic nie zmienił w nastawieniu pseudoekologów, ani nas - wielkich entuzjastów inwestycji drogowych.

                Jednak fakt pozostaje faktem - ci którzy załatwiali sobie program u Jaworowicz wyszli jak Zabłocki na mydle. Nie widziałem u nich nigdzie peanów pochwalnych, a nawet wręcz przeciwnie - wypowiedzi, że "Sprawa dla reportera" powinna ich czegoś nauczyć (z złym słowa tego rozumieniu).
                Samo to świadzy, że program nie poszedł po ich myśli.

                Bemowo i Chomiczówka myśleli, że jak zgromadzą 500 osób z transparentami, to sprawe se załatwią. A guzik. Raczej było to żenujące.
                Raz jeszcze okazało się, że rzecz nie w argumencie siły, ale w sile argumentów. A te są po naszej stronie.
                I niewielka grupka, ale z wiedzą merytoryczną, potrafi pokonać 500 osobowy tłum, który za broń ma jedynie hasła i demagogie.

                Mnie z samego programu najbardziej zapadło w pamięc słowa Hołka do Lipki.
                Wkrótce zapewne większe fragmenty programu będa dostępne na naszej stronie internetowej. Nie ukrywam, że sceną z Hołowczycem będę się rozkoszował wielokrotnie.

                Hej.
          • koszatek Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 16:00
            Ja jeszcze dodam coś od siebie [wcześniej pisałem jako mb] o moim odbiorze:
            - protest Bemowa został pokazany jako chaotyczne krzyki, Chomiczówki - w ogóle
            - ta dziewczynka wypadła b. nienaturalnie, jak recytująca wyuczony wierszyk, co
            innego, gdyby mówiła z zapałem np. o ulubionym miejscu zabaw
            - gesty p. Dąbrowskiego rozumiałem jako tzw. załamkę bzdurnością wypowiedzi
            drugiej strony (ale zatrzegam że sprawy nie znam i nie wypowiadam się czy są
            nieprawidlowości czy nie)
            - Bielecki zrobił na mnie spore wrażenie, tak właśnie powinna mówić władza która
            reprezentuje mieszkańców - to GDDKiA czy Dąbrowski czy urzędnicy chcą tych tras.
            Chce i potrzebuje ich WARSZAWA.
            • freebemowo Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 19:47
              Hejka...

              koszatek napisał:

              > [...]
              > - ta dziewczynka wypadła b. nienaturalnie, jak recytująca wyuczony wierszyk,
              > co innego, gdyby mówiła z zapałem np. o ulubionym miejscu zabaw

              Przed chwila o tym napisalem; ta dziewczynka miala wstarczajaco duzo lat, zeby
              wiedziec, o czym mowi. Mysle, ze mogl to byc wyuczony wierszyk - aczkolwiek
              nawet doroslym trudno przeciez pierwszy raz wystapic przed kamera, bez
              przygotowanego tekstu...

              > - gesty p. Dąbrowskiego rozumiałem jako tzw. załamkę bzdurnością wypowiedzi
              > drugiej strony (ale zatrzegam że sprawy nie znam i nie wypowiadam się czy są
              > nieprawidlowości czy nie)

              W moim mniemaniu, nie ma znaczenia, kto mial racje. Dyrektor takiego tworu jak
              GDDKiA, nie powinien sie w ten sposob publicznie zachowywac.

              Pozdrowka... M.
              Mariusz J.
              • koszatek Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 21:26
                Ta pani go zaatakowała, postawiła ostre zarzuty i nie dała mu dojść do głosu.
                Jego zachowanie odebrałem jako reakcję na takie metody. Jeśli uważała (jak
                twierdzi na podstawie skarg ludzi), że łamane jest prawo, powinna wnieść skargę
                do prokuratora od razu jak do takiego wniosku doszła, a nie robić zadymę w
                studio. Być może taki sposób okazywania emocji nie jest najlepszy, ale
                zachowanie tej pani było poniżej krytyki.
                Tak to odebrałem ja i 2 osoby z którymi ten program oglądałem.
                • vampi_r Re: Sprawa dla reportera... 17.04.05, 22:42
                  Masz rację Koszatek.
                  Jeśli ktos ma dowody na coś, to idzie do prokuratury lub działa jakoś w tym kierunku, a nie mówi tylko o tym, że ma. Pitera powinna może przynieść do studia jakieś papiery i je pokazać. Nie miała nic.

                  Jak widzę, to odbiór programu był zależny od tego, kto jakie ma zdanie na temat tras w Warszawie i z kim sympatyzuje.

                  Ja czekam wciąż na rzeczową polemikę z SEU i Cesarską.
                  Tej jednak ona unika i boi się jak ognia.
    • nie_przez_miasto1 Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 14:50
      Pan Bielecki powiedział również ,że ma wiele zastrzeżeń co do szczegółowego
      przebiegu tych tras,że są dalekie od ideału. A diabeł zawsze tkwi w szczegółach!
      Trasy tak, ale może nie koniecznie tam gdzie chce GDDKiA i może nie koniecznie
      takie jak chce GDDKiA.
      • piotr1271 Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 15:39
        Wow, pewnie to jakiś skrót myślowy. Nie widziałem nie słyszał. Ale jeśli jest
        to wierne podsumowanie wypowiedzi tego pana, to można ją uznać za godną miana
        wujka Stefana - mistrza ciętej riposty.
    • lodzkie.autostrady Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 15:52
      Chwała Bogu, że w Łodzi nie mamy takich oszołomów!!
      Brawa dla Hołowczyca, piękna wypowiedź!
      • vampi_r Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 17:10
        lodzkie.autostrady napisał:

        > Chwała Bogu, że w Łodzi nie mamy takich oszołomów!!
        > Brawa dla Hołowczyca, piękna wypowiedź!

        Ty lepiej nie kuś.
        Bo zaraz założą Wam Ekologiczny Widzew.
        • eko.bg Re: Sprawa dla reportera... 15.04.05, 23:54
          Hołek był doskonały - od razu widać refleks rajdowca (też kiedyś startowałem).
          Ogólnie kontekst programu był pozytywny (dość b..delu i sobiepaństwa).
          Cieszę się, że jedyna pokazana dłuższa wypowiedż o deweloperach była od naszego
          człowieka. Powinniśmy się cieszyć, że adwesarzem jest taki ktoś jak Lipka bo
          porafi samodzielnie się wkopać:))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka