Gość: Ewa
IP: *.Astral.Lodz.pl / 212.191.134.*
08.07.02, 22:15
W dzisiejszej Wyborczej - zeznania majątkowe posłów - ciekawa informacja. Pani
Pęczak jako tłumacz przysięgły miała przychód ok. 160.000 zł.... Plus cały etat
w kasie chorych (myślę że co najmniej 8 godzin dziennie?) plus odpowiedzialna
praca w 2 radach nadzorczych z dochodem ok. 90.000 rocznie...plus funkcja
wychowawcza bo otrzymuje zasiłek wychowawczy... Jestem też tłumaczem
przysięgłym z wieloletnim stażem i tylko chciałam zapytać pana Pęczaka i panią
Pęczak jak to się robi... Maksymalna stawka urzędowa za stronę tłumaczenia
przysięgłego, którą tłumacz jest zobowiązany pobrać i nie może jej przekroczyć,
co skrupulatnie sprawdza Sąd Administracyjny - wynosi obecnie 27,26 zł. Jeśli
pobiera więcej może zostać odwołany z funkcji. No więc wychodzi mi, że bardzo
zapracowana Pani Pęczak tłumaczy jeszcze po godzinach ok. 130 stron dziennie...
Wpisuje to wszystko do repertorium, przyjmuje osobiście zlecenia i wydaje prace
prosząc o pokwitowania w tymże repertorium (tłumacze przysięgli nie mogą
pracować w żadnych zespołach, stowarzyszeniach, itp.)
Wszyscy tłumacze przysięgli są więc nieudolni. Pańswo Pęczakowie, bardzo proszę
o podpowiedź - JAK TO SIĘ ROBI??
A Sąd Administracyjny - jak to się trzyma kupy w czasie Waszej kontroli?
Pozdrawiam
Ewa