Dodaj do ulubionych

Fałszerstwo wyborów Płocku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 21:19
Fałszerstwo wyborcze - wśród podejrzanych jest były prezydent

aa 08-06-2005, ostatnia aktualizacja 08-06-2005 20:30

Trzem kolejnym osobom: byłemu prezydentowi Płocka Wojciechowi H., Grażynie O.
i Grażynie T. prokuratura stawia zarzuty fałszowania wyborów samorządowych w
2002 r.

Przypomnijmy: w sprawie próby sfałszowania pierwszych bezpośrednich wyborów
na prezydenta Płocka już teraz odpowiadają przed sądem trzy osoby, w tym byli
działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Chodzi o wiceprzewodniczącą i
członka komisji wyborczej nr 8 na tzw. słodkich ulicach oraz byłego radnego
(co ciekawe, nie przyznając się do udziału w fałszerstwie, domaga się badania
na wykrywaczu kłamstw).

Na początku mogło się wydawać, że na tym się skończy. Nie wszyscy jednak
chcieli w to wierzyć. - Tomasz G. [przyłapany w wyborczą noc na próbie
podłożenia nieprawdziwego protokołu - red.] sam powiedział nam po
zatrzymaniu, że był tylko pionkiem i że został wykorzystany - zeznawał
podczas majowej rozprawy jeden ze świadków.

Jednocześnie okazało się, że oprócz toczącego się przed sądem rejonowym
procesu, prokuratura rejonowa prowadzi jeszcze jedno śledztwo. Jego akta
liczą już ok. 20 tomów. W środę w sądzie Monika Strawczyńska, zastępca
prokuratora rejonowego, oświadczyła, że zarzuty będą postawione kolejnym
osobom.

- To zarzuty z art. 248 pkt 3 kodeksu karnego. Różne dla poszczególnych osób -
informuje Monika Strawczyńska. Dwie z nich: Grażyna O. (radna) i Wojciech H.
(starający się wówczas o reelekcję były prezydent, na korzyść którego miały
być fałszowane podpisy) zyskały status podejrzanych w związku z wydarzeniami
w komisji wyborczej nr 8. Natomiast trzecia, Grażyna T. - w komisji nr 2 na
Podolszycach.

Nic więcej prokurator Strawczyńska nie chce jednak powiedzieć. - Dla dobra
śledztwa - wyjaśnia. Dodaje jedynie, że postępowanie zbliża się do końca. -
Akt oskarżenia w tej sprawie trafi do sądu rejonowego w najbliższym czasie -
twierdzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: płockier Re: Fałszerstwo wyborów Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 21:50
      A wobec obecnego prezydenta z PiS w Płocku wpłynął do sądu rejonowego w Płocku
      akt oskarżenia za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Płock
      stracił blisko 2 miliony złotych. Tak rządzi PiS. A jak rządzi w Warszawie?
      • Gość: free Re: Fałszerstwo wyborów Płocku IP: 80.51.180.* 08.06.05, 21:58
        Tak samo w Warszawie,Płocku i Przemyślu
        • Gość: płockier Re: Fałszerstwo wyborów Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:06
          A co w Przemyślu?. Znowu Pisowe fałszerstwo?
          • Gość: rycho Re: Fałszerstwo wyborów Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 23:15
            ty nie jesteś płockier bo masz widełki w dowodzie
    • Gość: ghj Re: Fałszerstwo wyborów Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:00
      Były prezydent Płocka z SLD-UP, obecnie prezes spółki Orlen Asfalt, Wojciech H.
      powiedział w czwartek, iż nie wydawał polecenia fałszowania samorządowych
      wyborów prezydenckich w 2002 roku - co zarzuca mu prokuratura - i w związku z
      tym czuje się w całej sprawie niewinny.

      - Postawiono mi zarzut wydania czterem osobom polecenia fałszowania wyborów. Ja
      zupełnie nie czuję się winny, nie uczestniczyłem w tym tak naiwnym i tak
      prymitywnie przeprowadzanym przedsięwzięciu - oświadczył PAP Wojciech H. Dodał,
      iż jest zdumiony, że jedynymi dowodami w jego sprawie są zeznania osób, które -
      jak ocenił - "mają uzasadnione powody", aby być z nim w bardzo złych
      stosunkach.

      Wojciech H. podkreślił, iż dwóch z czterech osób, którym miał - według
      prokuratury - polecić dokonanie wyborczego fałszerstwa, w ogóle nie zna
      osobiście.

      Zarzuty, dotyczące fałszowania wyborów Prokuratura Rejonowa w Płocku poza b.
      prezydentem miasta, postawiła jeszcze dwóm osobom - płockiej radnej SLD
      Grażynie O. oraz członkini obwodowej komisji wyborczej nr 2 Grażynie T. Zarzuty
      przedstawiono w ramach trwającego śledztwa, badającego czy podczas wyborów
      samorządowych na prezydenta Płocka w listopadzie 2002 roku doszło do
      nieprawidłowości w więcej niż jednej z tamtejszych obwodowych komisji
      wyborczych.

      To drugie postępowanie w sprawie wyborczego fałszerstwa - w pierwszym oskarżono
      trzy osoby: Jacka K., byłego płockiego radnego SLD, męża zaufania w obwodowej
      komisji wyborczej nr 8, który odpowiada za namawianie do popełnienia
      przestępstwa oraz Tomasza G. i Janinę M. - dwoje członków tej komisji, którym
      postawiono zarzut sfałszowania kart do głosowania i protokołu wyborczego.
      Wszyscy stanęli ostatecznie przed sądem. Proces w tej sprawie trwa od sierpnia
      ubiegłego roku.

      Radna Grażyna O., która według prokuratury miała dopuścić się fałszowania
      wyborów, nie chciała w czwartek komentować sprawy.

      Wojciech H. był prezydentem Płocka w ramach koalicji SLD-UP od grudnia 2001
      roku. W listopadzie 2002 roku ubiegał się ponownie o to stanowisko, rywalizując
      w drugiej turze wyborów z kandydatem PiS Mirosławem Milewskim. To właśnie na
      korzyść Wojciecha H. członkowie obwodowej komisji wyborczej nr 8 mieli dopuścić
      się próby fałszerstwa.

      Jak ustaliło pierwsze śledztwo, fałszowanie dokumentów wyborczych odbywało się
      w płockiej siedzibie SLD. Wątek ten potwierdza także drugie śledztwo, w którym
      dodatkowo oprócz nieprawidłowości w obwodowej komisji nr 8, objęto także
      nieprawidłowości w obwodowej komisji wyborczej nr 2 - wynika z nieoficjalnych
      informacji ze źródeł zbliżonych do śledztwa.

      Fakt fałszowania głosowania podczas wyborów prezydenta Płocka wykryła w nocy z
      10 na 11 listopada 2002 roku Miejska Komisja Wyborcza podczas sprawdzania
      dokumentów z obwodowej komisji wyborczej nr 8, w tym liczby kart do głosowania
      wyjętych z urny.

      W śledztwie ustalono, że w obwodowej komisji sporządzono m.in. dwa protokoły, w
      których podano różną liczbę kart do głosowania wyjętych z urny. Różnica
      wynosiła kilkaset głosów oddanych rzekomo na korzyść Wojciecha H. Protokoły te,
      a także zapasowe i niewypełnione druki, zostały podpisane przez wszystkich
      członków komisji in blanco, o co miał wcześniej poprosić ich jeden z
      oskarżonych - Tomasz G.

      To on po zakończeniu głosowania zamiast do Miejskiej Komisji Wyborczej miał
      zawieźć dokumenty do płockiej siedziby SLD, gdzie - według oskarżonego Jacka
      K. - fałszowano m.in. karty do głosowania i podpisy na spisach uprawnionych do
      głosowania; ten sam Jacek K. już przed sądem oskarżył o fałszowanie dokumentów
      wyborczych płocką radną SLD Grażynę O.

      Ostatecznie Miejska Komisja Wyborcza na podstawie relacji części członków
      obwodowej komisji nr 8 i ich zapisków z przebiegu głosowania uznała, że
      faktycznie z urny wyjęto ponad 500, a nie ponad 800 kart do głosowania -
      różnica 300 głosów decydowała w skali wyników z całego miasta o tym, kto
      ostatecznie wygra wybory i zostanie prezydentem Płocka. Po skorygowaniu
      nieprawidłowości okazało się, że wybory wygrał kandydat PiS Mirosław Milewski,
      który zdobył 208 głosów więcej od swego rywala z SLD-UP.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka