asfalt 22.07.02, 06:53 Czy domy na Muranowie stoja na gruzach domow z bylego getta warszawskiego? Czy te gruzy zostaly gdzies wywiezione? Czy palac Mostowskich byl na terenie getta i ocalal? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ryszard.maczewski Re: Muranow 22.07.02, 18:22 asfalt napisała: > Czy domy na Muranowie stoja na gruzach domow z bylego getta warszawskiego? O ile się orientuję, to gruzy po gettcie nie były wywożone i nowe osiedle stoi na gruzach getta. > Czy palac Mostowskich byl na terenie getta i ocalal? Trochę był a trochę nie. Widać to na mapce jewish.sites.warszawa.um.gov.pl/plan_a2.htm Pałac został prawie całkowicie zniszczony w czasie powstania Warszawskiego 1944, ocalała tylko elewacja południowa. Ona też została wiernie zrekonstruowana - reszta fasad to wariacje na temat Corazziego autorstwa Zygmunta Stępińskiego i M. Kuzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Muranow 22.07.02, 22:33 Ja słyszałam, ze nie tylko na gruzach, ale i na ciałach, których nikt nie odgrzebywał. Odpowiedz Link Zgłoś
fima Re: Muranow 23.07.02, 00:23 eela napisała: > Ja słyszałam, ze nie tylko na gruzach, ale i na ciałach, których nikt nie > odgrzebywał. Oj Eelu, Eelu... Mało Ci wiadomości o polskich antysemitach? Musisz i Ty zaczynać przy byle okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Muranow 23.07.02, 00:50 Ja nie zaczynam :-). Pisałam to bez głębszych podtekstów. Po prostu przekazałam to, co słyszałam. Informacja jest bardzo prawdopodobna. Odpowiedz Link Zgłoś
erazm1 Re: Muranow 23.07.02, 09:40 Nie rozumiem co fima ma na myśli. Oczywiście, że Muranów i dzis jest cmentarzuyskiem zydów i co do tego nie mam wątpliowści i nie widzę w tym żadnych podtekstów. Podobne przekonnaie zywią w ŻIH-u, budując cokolwiek na terenie dawnego getta nikt nie robił żadnych badań archeologicznych, a przeciez Niemcy splantowali teren zasypując piwnice i sądze, że nie bawili się w ekshumacje. Nie jest wykluczone, że przy okazji budowy Muzeum Historii Polskich żydów vis a vis pomnika bohaterów Getta zostana przeprowadzone na szerszą niz do tej pory skale wykopaliksa w piwnicach domów wzdłuz dawnego przebiegu dzielnej i Gęsiej. Co wiecej jestem prawie pewien, że przy szykującej się budowie biurowców przy ul. Zielnej podczas wykopów znajdzie się nie tylko niewybuchy pociskó z okresu powstania warszawskiego ale i szczątki ludzkie. Tak to już niestety jest w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
fima Re: Muranow 23.07.02, 13:13 erazm1 napisał: > Nie rozumiem co fima ma na myśli. Oczywiście, że Muranów i dzis jest > cmentarzuyskiem zydów i co do tego nie mam wątpliowści i nie widzę w tym > żadnych podtekstów. ... Co wiecej jestem prawie pewien, że przy szykującej się > budowie biurowców przy ul. Zielnej podczas wykopów znajdzie się nie tylko > niewybuchy pociskó z okresu powstania warszawskiego ale i szczątki ludzkie. > Tak to już niestety jest w Warszawie. Oczywiście, cała historyczna Warszawa jest zbudowana na gruzach przemieszanych ze szczątkami ludzkimi... Muranów też, nawet domy są podniesione na widocznej gdzieniegdzie górce, powstałej po wyburzeniu przez Niemców dzielnicy i później splantowanej. Oczywiście że Niemcy nikogo z tego morza gruzów nie ekshumowali ani dopuszczali kogokolwiek do takich czynności. Chodzi mi wyłącznie o to, że po tym co dowiadujemy się raz po raz o naszym wrodzonym antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki i nieopanowanej łapczywości na żydowskie mienie, wzmiankę Eeli w tonie konspiracyjnego szeptu ("słyszałam, że...") już widzę w wersji: "Nie dość że polskie domy bez najmniejszych skrupułów postawiono na terenach zburzonej w Polsce dzielnicy żydowskiej, to jeszcze i na kościach bezbronnych ofiar holocaustu - ot narodek!" Nie znacie tej melodii? Nie chcę, żebyśmy to dalej omawiali, nie od tego jest to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Muranow 23.07.02, 23:16 Uważam, że przesadzasz. Nie mówiłam niczego konspiracyjnym szeptem. Uzyłam słowa "słyszałam", bo faktycznie słyszałam. Swiadkiem wydarzen przeciez nie byłam. Sam stwarzasz problem. Uwazasz, że jeśli się o czyms nie mówi, to tego nie ma? Sprawa jest powszechnie znana. Odpowiedz Link Zgłoś
asfalt Re: Muranow 24.07.02, 06:05 Dziekuje za odpowiedzi. Ogladajac zdjecia Warszawy z 1945, widac tylko morze gruzow i kosciol, ten z czerwonej cegly, na Nowolipkach. Ciekawe jak to sie stalo ze ten kosciol ocalal? Podobno Niemcy po Powstaniu Warszawskim szli od budynku do budynku i wysadzali. Czy oznacza to ze Niemcy go nie wysadzili??? Dlaczego? To ze gruzow nie wywieziono wyjasnia mi teraz topografie Muranowa: niektore domy sa na wzniesieniach, najwidoczniej uformowanych. (np ten nad kinem 'Muranow') A poza tym inne pytania: Czy w budowie domow na Muranowie i generalnie w Warszawie po wojnie uzywano cegiel z gruzow? Czy obszar pod osiedle Muranow byl jakos specjalnie czyszczony i dezynfekowany??? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
erazm1 Re: Muranow 24.07.02, 09:45 asfalt napisała: > Dziekuje za odpowiedzi. > > > Ogladajac zdjecia Warszawy z 1945, widac tylko morze gruzow i kosciol, ten z > czerwonej cegly, na Nowolipkach. > Ciekawe jak to sie stalo ze ten kosciol ocalal? Podobno Niemcy po Powstaniu > Warszawskim szli od budynku do budynku i wysadzali. Czy oznacza to ze Niemcy > go nie wysadzili??? Dlaczego? > To ze gruzow nie wywieziono wyjasnia mi teraz topografie Muranowa: niektore > domy sa na wzniesieniach, najwidoczniej uformowanych. (np ten nad > kinem 'Muranow') > A poza tym inne pytania: > Czy w budowie domow na Muranowie i generalnie w Warszawie po wojnie uzywano > cegiel z gruzow? > Czy obszar pod osiedle Muranow byl jakos specjalnie czyszczony i > dezynfekowany??? > > Pozdrowienia Ocałały kośicól na Nowolipkach to oczywiście "gest" Niemców wobec aryjksiej ludności Warszawy, oczywiście perfidny, bo przeciez juz w ponad rok po likwidacji getta zburzyli nam niemało kościołów. Oczywiście, ze w odbudowie Muranowa jak i na innych budowach uzywano cegły rozbiórkowej i to nie tylko miejscowej, ale także z Wrocławia, Elbląga, szczecina, Świnoujścia itd., tam nawet rozbierano zdrowe niezniszczone domy, była cała akcja propagandowa. Co do dezynfekcji, to raczej wątpie, zapewne gdy natknięto sie na w miare świże mogiły, to albo je ekshumowano, albo pewnie zasypano wapnem. Oczywiście zastrzeżenia fimy sa przesadzone, po splantowaniu przez Niemców terenu dawnej dzielnicy zydowskiej, wysupłanie szczątek ludzkich było praca syzyfową, stąd umieszczony centralnie pomnik na Muranowie pełni role także symbolicznego grobowca, obecnie, gdy podczas budowy natkna się ekipy budowlane na szczatki ludzkie dokonuje się ekshumacji zgodnie z obrządkiem zydowskim, tak było w latach 90. na Gibalskiego przy Okopowej, więc tu myślę Warszawa jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejzm Re: Muranow 24.08.02, 00:34 W początkowej fazie budowy Muranowa nie wywożono gruzów, częściowo wykorzystano go do produkcji pustaków gruzobetonowych, z których stawiano budynki np. północna strona obecnej Solidarności od PL. Bankowego do Żelaznej w pasie aż do Dzielnej. Z tego terenu później wywożono gruz kilkoma wąśkotorówkami m.in. nad Wisłę. Mam zdjęcie zrobione z okna Zamenhofa 8 w kierunku Karmelickiej, gdzie pierwszym budynkiem jest Szkoła 210, a teren jest już oczyszczony z gruzu. Zresztą moi rodzice "społecznie" odgruzowywali też ten teren. Projekt osiedla arch. B. Laschert Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.urzykowski Re: Muranow 08.09.02, 18:38 Kościół św. Augustyna przy ul. Nowolipki ocalał nie z powodu jakiegoś szczególnego niemieckiego gestu, ale z przyczyn prozaicznych. Niemcy urządzili w nim magazyn przedmiotów zrabowanych Żydom. A co do gruzów getta - częściowo zostały po wojnie wywiezione (np. na Czerniaków, gdzie usypano z nich Kopiec Czerniakowski), częściowo posłużyły jako materiał do budowy nowych domów (z pokruszonej cegły robiono tzw. gruzobeton). To czego nie wywieziono i nie wykorzystano, pozostało. Proszę zwrócić uwagę ile na Muranowie rozmaitych pagórków, wzniesień. Niektóre domy stoją wyżej, inne niżej. Odpowiedz Link Zgłoś
fima Muranow - gruzologia 10.09.02, 11:34 Gruzów na Muranowie (tj w obrębie Okopowa, Nowolipki, Dzika, dzisiejsza Andersa) było w 45 r. 2.300.000 metrów sześciennych. O wielkości zgruzowanej kubatury daje pojęcie fakt że projektowano tam ok. 3.000.000 m3 nowej zabudowy. W przeliczeniu na gruz byłaby to najwyżej jedna dziesiąta juz lezacego gruzu. Gdyby 2,3 mln gruzu uformować w prostopadłościan o podstawie 100x100 m to miałby on wysokość 230 m i byłby chyba na zawsze najwyższą budowlą Warszawy. Gdyby pokryc tym gruzem cały teren Pałacu Kultury to Marszałkowską, Ś- tokrzyską, Emilii i Jerozolimskimi chodzilibyśmy dookoła bloku o wysokości ponad 5 metrów. Muranowski gruz był największą częścią gruzu całej Warszawy, czyli ok. 20 mln.m3. Taka ilosc gruzu, rzadko spotykana w dziejach architektury, była wielkim wyzwaniem dla nauki i praktyki. Przy BOSie ukonstytuowała się Komisja Gruzowa, w skład której weszli wybitni naukowcy różnych dyscyplin i inżynierowie. Liczba utytułowanych członków Komisji Gruzowej wskazywała na zjawisko powstania nowej gałezi nauki na poziomie akademickim: gruzologii. Obok żelbetu - gruzobeton, nasz wynalazek opisywany w literaturze fachowej i prezentowany na specjalistycznych konferencjach - wszedł do historii sztuki budowlanej. Można o nim dopisać 11 księgę Witruwiusza. Gruzem zajmowali się handlowcy - gruz bowiem sprzedawano prywatnym odbiorcom. Specjaliści od transportu - ze względu na skalę przedsięwzięcia. Epidemiolodzy - zakazali wysypywania go blisko ujęć wody bo byl zanieczyszczony gnijącymi szczątkami... Architekci - używali gruzu do poprawiania przebiegu skarpy warszawskiej przez zrzucanie go w okolicach Dolnej, Bartoszewicza i Starego Miasta. Mechanicy stosowani - opracowywali technologie ubijania gruzu dla stabilizacji go jako podłoża. Hydrolodzy - regulowali nim linię brzegową Wisły na odcinku w-wskim, z licznymi wszakże zastrzeżeniami Gruz gruzowi był nierówny, groziło mu niebezpieczeństwo lasowania się i stąd utraty cennych zalet jako tworzywu budowlanemu. Gruzu wciąż jednak było za dużo. Taka jest w skrócie historia gruzu muranowskiego. Gruzologii wciąż brakuje naukowej systematyzacji, fachowej periodyzacji i nowoczesnego ujęcia w optyce komparatystyki porównawczej. Daje się odczuć dotkliwy brak skryptów, bez których chcący studiować na kierunku gruzologicznym skazani są korzystanie z ustnych przekazów, sprowadzających tę naukę do poziomu mądrości ludowych. Niemożliwe jest także uzyskanie magisterium z gruzologii dopóki Ministerstwo Edukacji nie uzna jej za dziedzinę akademicką. Odpowiedz Link Zgłoś