Dodaj do ulubionych

Ale historia na SGH

09.07.05, 05:20
to ja pociesze Pana Rektora
jesli zmienicie zasady,takze czeka was fala protestow i odwolan
takie sa skutki podporzadkowania uczelni bezmyslnym urzedasom pracujacym w
ministerstwach dzialajacych wg socjalistycznych zasad
Obserwuj wątek
    • Gość: Zainteresowany Re: Ale historia na SGH IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 09.07.05, 08:50
      Jezeli zmieni sie w trakcie naboru zasady to 1200 osób, które zdawaly geografie
      powinno od razu zasakrzyc te decyzje. nie mozna zmieniac w osatniej chwili
      zasad naboru, nawet jesli zanajomi pana rektora by sie tam nie dostali i
      znajomi innych. A co by bylo gdyby to historia uzyskala wyzsze wyniki, a
      geografia nizsze, to tez byscie tak zareagowali. Ja swoim uczniom juz dawno
      mowilem ze porownywanie wynikow roznych przedmiotow jest zle bo wyniki do
      sredniej np z historii 50% to wynik swietny a z geografii to wynik slaby np z
      jezyka angielskiego 50% to wynik slaby ale z rosyjskiego juz o wiele lepszy i
      tak jest ze wszystkiego. Rozwiazaniem na nastepne lata byloby porównywanie do
      sredniego wyniku w Polsce, ale takiego jeszcze CKE nie opublikowala. Mam
      pytanie co robi CKE. Moze jest juz na wakacjach? Pozdrawiam!!
      • Gość: geograf Re: Ale historia na SGH IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.07.05, 10:04
        Wtedy geografowie zaskarżą SGH.Zasady rekrutacji znali wszyscy dlugo przed jej
        rozpoczeciem, wiec na jakiej podstawie chca skarzyc uczelnie?
        Niech skarza MENiS ktore ukladalo arkusze.Czemu za ich niekompetencje maja
        cierpiec ci co zdawali gegre
        • Gość: madzia Re: Ale historia na SGH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:36
          czy to wazne, i tak ta uczelnia wychowa kolejny 1000 snobów.
          A czy oni zdawali geografie czy historie to jakie to ma znaczenie?
      • Gość: rivo Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 23:00
        jak dla mnie to cala ta nowa matura to poroniony pomysl!!! przy egzaminach
        wiadomo bylo kto sie dostal a kto nie, znal swoje predyspozycje co do
        uczelni... a teraz?? wielki balagan!!! ja sam nawet sie nie dostane na glupi
        wydzial technologii drewna(SGGW) bo za slabo poszla mi matma:/ nienawidze byc
        krolikiem doswiadczalnym grrrrrrrrr
        • Gość: ja Re: Ale historia na SGH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.05, 12:52
          jesli sie na technologie drewna nie dostaniesz to znaczy ze poszlo Ci BARDZO
          kiepsko!! a to oznacza ze jestes kiepski i to Twoja wina ze nie umiesz ocenic
          swoich mozliwosci! mnie tez nie poszlo jakos super ale wiem ze sa ludzie ktorzy
          mieli maksa z obu czesci. jesli poszlo Ci slabo to Twoja wina a nie systemu
          edukacji!!!
      • nowamat matura ustna 11.07.05, 14:34
        Według przepisów maturzysta nie może poprawić ustnej matury,czyli nie moze
        podnieść sobie wyniku.Dla wielu uczniów oznacza to KONIEC marzeń o
        studiach.Niefortunny wynik ustnego,przykładowo 17 punktów na 20 może NA ZAWSZE
        przekreślić szanse na studia.Uczelnie (wiele z nich) liczą do rekrutacji wynik
        ustnego i pisemnego rozszerzonego.Przy czym na maturze ustnej jest do zdobycia
        tylko 20 punktów a na maturze pisemnej aż 100.A wynik procentowy nie
        sprawiedliwy.Przykład:
        Kandydat 1
        anglistyka ustny 90% (18 punktów) pisemny 100 % (100 punktów)= ma tylko 190%,
        nie dostanie się

        Kandydat 2
        anglistyka ustny 100% (20 punktów) pisemny 91 % (91 punktów)= ma aż 191%,
        dostanie się

        Na niektórych studiach są stosowane przeliczniki, wynik matury x 5.Słabszy
        wynik ustnego oznacza kres marzeń.

        Im wcześniej zgłosicie ten problem do Rzecznika Praw Obywatelskich, tym lepiej
        dla Was.Należy zmienić przepis i dać możliwość poprawy części ustnej.
    • Gość: regulgator Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 10:27
      proste rozwiazanie przyjac proporcjonalnie. 300 z historii 700 z geografii i juz.
      • Gość: gru Re: Ale historia na SGH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 23:30
        dokładnie... najprostrze rozwiazanie i tez wyloni najlepszych i nie bedzie sie do czego przyczepic... tez tak wykombiowalem :D
        • Gość: o nie! Re: Ale historia na SGH IP: *.elsat.net.pl 10.07.05, 18:19
          a jak ten 701 kandydat zdający geografię będzie miał wyniki lepsze niz ten 300
          zdający historię to też ma odpaść?!
          o niee!
          mówi się trudno, ale żale należy kierować do CKE
    • surtoipek Re: Ale historia na SGH 09.07.05, 10:33
      No ciekawe jak jest na innych uczelniach Czy tez slaby wynik jest powodem do zmiany sposobu rekrutacji Wszystko bylo jasne juz duzo wczesniej wiec kazdy mial wolny wybor i mogl wybrac geografie Uwazam ze szanse powinny byc rowne i to tylko wtedy gdy porownamy to co aktualnie maja uczniowie a nie to co by dostali gdyby ... Nie po to sie uczylem tyle lat zeby teraz ktos mogl zmienic aktualne zasady na krzywdzace dla tych ktorzy zdawali geografie To byla swoistego rodzaju loteria I ten kto mial szczescie wygral ...
      • Gość: Piotrek Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 14:19
        powinni brac pod uwage srednia dlatego ze to jest nowa matura . Skoro
        ministerstwo moglo zmieniac zasady odnosnie kalkulatorow 2 dni przed egzaminem
        to niby czemu teraz sgh chcac pozyskac najlepszych studentow nie ma prawa
        zmienic zasad rekrutacji ? Uczelnia chce zachowac prestiż a wie ze jesli
        przyjda do nie jsami slabeusze po geografi to napewno za 2 , 3 lata strumien
        kasy pojdzie do innej uczelni .
    • Gość: mak Bzdura! IP: *.aster.pl 09.07.05, 11:35
      Bzdurą jest twierdzić, że osoba zdająca historię na maturze nie ma szans dostać
      się na SGH. Historia wypadła słabiej, ale w skali całego kraju i wszystkich
      maturzystów. I jeżeli nawet większość osób ma mniej procentowo punktów od
      zdających geografię to przecież są i tacy co mają blisko 100% punktów i
      przebijają "geografów". Tak więc pewnie wielu "hitoryków" odpadnie, ale nie
      oznacza to że przyjęci będą sami "geografowie".
      • Gość: gru Re: Bzdura! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 23:27
        :-) tak... ale historycy beda mieli mniejsze szanse :-)
    • Gość: poiuy Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. łatwa IP: *.chello.pl 09.07.05, 11:53
      Sądząc po wynikach:
      www.oke.waw.pl/html/matura/wyniki_maturalne_2005.html
      średnia ocena z historii jest na poziomie tej z fizyki, polskiego i matematyki.
      Nad nimi wszystkimi góruje ocena z geografii - ponad 50%!

      Teraz można lać krokodyle łzy, ale nic się nie da zrobić. Słowo się rzekło,
      kobyłka u płota. Jak się zmieni zasady naboru na korzyść zdających historię, to
      protestować - słusznie - będą zdający geografię. To nie ich wina, że wygrali
      los na loterii. Najsprawiedliwiej by było przyjąć na więcej kandydatów na
      studia i zrobić ostrzejszy odsiew po pierwszym semestrze.
      A na przyszłość liczyć albo punkty z tych samych przedmiotów, albo stosować
      współczynniki wagi tych punktów w stosunku do średniej krajowej z matur.
      To samo będzie też na UW - tam też jest dowolność przedmiotów zgłaszanych do
      liczenia punktów. To jest trochę gra, ale zawsze tak było, nawet jak się
      zdawało coś do wyboru, to jeden egzamin był łatwiejszy a drugi trudniejszy.
      • Gość: zmk Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 13:29
        Na SGH nigdy nie bylo problemu zroznicowanego poziomu trudnosci. Srednie z
        egzaminow z geografii i historii organizowanych przez uczelnie w ramach
        rekrutacji roznily sie o ok. 1,5%. Nie mozna mowic ze wszystko bylo wiadomo
        przed maturami, gdyz nikt nie wiedzial ze poziom turdnosci bedzie tak zroznicowany.
        • danuta49 Wszystko było do przewidzenia!!!CKE winna!!! 09.07.05, 13:53
          >Nie mozna mowic ze wszystko bylo wiadomo przed maturami, gdyz nikt nie
          wiedzial ze poziom turdnosci bedzie tak zroznicowany.<
          To nieprawda!Wiem, że w innych krajach gdzie taka matura jest od lat(więc są
          doświadczenia!)punktację przelicza się na oceny w zależności od średniego wyniku
          (dokładniej - robi się to w sposób jeszcze bardziej wyrafinowany, ale nie chcę
          wchodzić w szczegóły).Robi się to właśnie dlatego, że trudno precyzyjnie (!)
          ustalić stopień trudności egzaminów przed ich odbyciem, a chodzi o to żeby
          coceny z różnych przemiotów były porównywalne.Podobnie jest od lat w wielu
          naszych olimpiadach, gdzie np.wszystkie kryteria(laureat, finalista itd) ustala
          się w oparciu np.o wyniki trzech najlepszych.
          Rzecz była więc do przewidzenia(zwłaszcza, że egzamin przeprowadzano po raz
          pierwszy!!!), a tą wpadkę zawdzięczamy zadufaniu i niekompetencji CKE/OKE!!!To
          grono wyrotowanych niekompetentnych urzędników, z którymi nie wiedziano co
          zrobić w kuratoriach i samorządach, oraz ich znajomych.Skutki widać, słychać i
          czuć!



        • Gość: Ka Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: *.aster.pl 10.07.05, 14:05
          i dobre niech sie procesuja to nie jest fer....niech osobna gografie wezma a osobno historie...zreszta wiadomoze ci co zdawali geografie nie beda chcieli zmian.
      • Gość: gta Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: 212.75.100.* 09.07.05, 18:02
        Popieram pomysł przyjęcia większej liczby kandydatów i zrobić "odsiew" po I
        roku. W ten sposób szkoła nie zmieni zasad przyjęć, nie będzie więc pozwów do
        sądu. Tylko pytanie czy szkoła może zmienić przepisy wewnętrzne, dotyczące
        przyjęcia większej liczby studentów i później usunięcia ze studiów tych
        najsłabszych?
        • Gość: zmk Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 19:53
          Takie myslenie wynika z niezrozumienia zasad, na ktorych dziala ta uczelnia. Tam
          jest sie relatywnie trudno dostac (ilosc egzaminow), ale pozniej jest rownie
          trudno stracic indeks (studenci sa istotnie dobrzy). Zreszta SGH prawdopodobnie
          mialoby problemy z pomieszczeniem dodatkowej liczby studentow.
          • Gość: poiuy Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: *.chello.pl 09.07.05, 20:52
            Nie ma rady, sytuacja jest wyjątkowa, więc raz musi zmienić swoje zasady.
            A co do pomieszczeń, to myślę że nie będzie w W-wie kłopotów z wynajęciem
            dodatkowych sal. To jest już rocznik niżu demograficznego, a następne jeszcze
            bardziej. Można wynająć sale np. w szkołach średnich, gdzie jest mniej
            młodzieży, chociaż sobie dorobią. Albo zrobią to za darmo - ostatecznie jest to
            to samo Ministerstwo ENiS.
            • Gość: zmk Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 13:06
              Kazda z tych placowek nie odnajmie sowich pomieszczen za darmo. A z tego co wiem
              SGH jest i tak zadluzone w tym momencie w zwiazku z budowa nowego budynku.
              Pomijajac fakt ze ta szkola jest powaznie niedofinasowana.
              • Gość: poiuy Re: Nie historia r. była ciężka, tylko geogr. r. IP: *.chello.pl 10.07.05, 13:18
                Gość portalu: zmk napisał(a):

                > Kazda z tych placowek nie odnajmie sowich pomieszczen za darmo.

                Sądzę, że jest sporo szkół średnich w których będzie mniej klas niż w ub. roku.
                To byłoby dobre wykorzystanie powierzchni i uzasadnienie dla utrzymania
                personelu pomocniczego.
                A co do zadłużenia, to poza SGGW, które robi grandę z terenami - sprzedając
                stare i żadając za darmo nowych - i może UW który dzięki sprytnemu fortelowi
                podpowiedzianemu przez historyków przejął cegiełki na budowę KC - pewnie
                większość ma kłopoty.
        • Gość: sdgfsdf Na Sgh nie wejdzie wiecej ludzi na dzienne niz1000 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.05, 10:43
          i tyle
    • vigla Re: Ale historia na SGH 09.07.05, 12:40
      No z historią to u nas nie jest najlepiej. Wystarczy poczytac co wypisuja
      autorytety historyczne, więc jesli uczeń się od nich nauczy to co bedzie
      umiał ?
    • gdabski Re: Ale historia na SGH 09.07.05, 15:02
      Ten artykuł odkrywa coś, co było wiadome od dawna. Na podstawie informatorów
      można było łatwo ocenić, że matura z geografii jest prostsza od matury z
      historii. Kandydaci na SGH w większości zauważyli to, wśród nich jest dwa razy
      więcej zdających geografię niż historię, podczas gdy globalnie historię zdawało
      więcej osób niż geografię. Szczególnie dziwi zatem postawa SGH, która ten fakt
      najwyraźniej przeoczyła. Owszem, nie ona jedna, ale można także znaleźć
      przykłady (MISMaP UW), jak uczciwie porównać wyniki kandydatów zdających różne
      przedmioty.
      Uważam, że zmienianie zasad bieżącej rekrutacji byłoby wyraźnym naruszeniem
      przepisów, przymknąłbym natomiast oko na poprawienie zasad przyszłorocznej
      rekrutacji, które także powinny były zostać już ogłoszone.

      /Gdabski
    • nowamat To wina CKE 09.07.05, 15:28
      Po prostu jedna wspólna ogólnopolska matura dla wszystkich załatwiająca sprawę
      egzaminów wstępnych to UTOPIA.
      W CKE powinna powstać komisja,która porówna po ułożeniu matury z
      wszystkich !!!! przedmiotów.Język angielski był najłatwiejszy,ponadto na
      językach łatwo jest odpisać dobre odpowiedzi-po rozłożeniu arkusza widać
      zaznaczenia kolegów z tyłu i lewej strony.

      Angielski był łatwiejszy niż inne języki-zdający na japonistykę i wybierający
      angielski też się dostaną.A wybierający na maturze francuski, hiszpański,
      szwedzki lub niemiecki nie dostaną się.To powielenie tej samej sytuacji, co na
      sgh z obydwoma przedmiotami.
      Albo: ci,którzy zdawali na shg poszerzony francuski a podstawowy angielski
      przepadną na rzecz tych, którzy zdawali poszerzony angielski a podstawowy
      francuski. Wystarczy porónac średnie maturalne z poszczególnych języków obcych.

      Za rok zrobia trudniejszą geografię a łatwiejszą historię i po rybach.
      • Gość: gru Re: To wina CKE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 23:36
        CKE podkreslalo ze owszem mozna bedzie porownywac wyniki, ale z tych samych przedmiotow... nigdy nie bylo tutaj mozliwosci zeby porownac dwa rozne egzaminy... co jest z reszta i logiczne i oczywiste...
        • nowamat Re: To wina CKE 10.07.05, 12:18
          Nie można porównać trudności czterech egzaminów z języków obcych? Musisz się
          jeszcze dużo nauczyć.
          Nie mozna porównać skali trudności biologii i historii? To potrafi zrobić każdy
          INTELIGENTNY,WSZECHSTRONNIE wykształcony człowiek.Podkreślam słowo
          wszechstronnie.W CKE są same warszawskie odpady kuratoryjne.Ludzie, którzy
          dostali jak zwykle kopa w górę, bo się do niczego innego nie nadawali.I pozbyto
          się ich z ulgą.Takie Anioły z Altenatywy 4.

          Warunkiem uzdrowienia matury jest dopuszczenie do układania matur
          inteligentnych ludzi z innych oków.

          Jeśli czytają nas rektorzy uczelni:
          Dobra rada. Ustalcie w rekrutacji na KAŻDY kieunek taką mozliwość. Absolwenci ,
          którzy na nowej maturze nie zdawali przedmiotu ....... mogą zdać ten
          przedmiot ....... na egzaminie wstepnym.Proste,jasne,zgodne z przepisami i
          wpływają pieniązki za egzamin wstępny + korepetycje dla wykładowców.Na kierunku
          historia-maturzyści nie zdają historii na maturze, po co się stresować i mieć
          47% z roszerzonego. Niech sobie zda taki matematykę a historię pokaże dopiero
          na egzaminie wstępnym.
    • Gość: maturzystka Re: Ale historia na SGH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.05, 16:02
      A nie można przyjąć połowy osób z geografią i drugie tyle z historią? Wtedy
      porównywałoby się te same przedmioty.
      • Gość: maturzysta Re: Ale historia na SGH IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.07.05, 19:10
        Oto fragment czatu z rektorem SGH z 28 czerwca:
        licealistka: Średnia z matury rozszerzonej z historii wyniosła ok.35%, a z
        rozszerzonej geografii 53%.To duża rozbieżność. Czy uczelnia ma w
        planach ,,sprawiedliwe" rozdzielenie miejsc dla ludzi z historią i geografią??
        rektor:Nie, bo to wymagałoby zmiany uchwały Senatu, a to jest niemożliwe, bo
        zasady rekrutacji ustala się do końca maja roku poprzedzającego rekrutacje.

        Skąd teraz zmiana decyzji??
    • Gość: Crush Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 19:32
      Nie ma chyba co sie zastanawiac jak zmienc zasady rekrutacyjne w tym roku, bo
      to rzeczywiscie byloby nie fair wobec zdajacych geografie. Ja sam zdawalem
      historie i dostalem 28% z roz. My, historycy, juz zostalismy skrzywdzeni i nie
      ma co krzywdzic kolejnych. Pracownicy SGH, skad inad madre glowy, powinni
      wymyslic odpowiedni system rekrucaji, ktory bedzie odporny na takie 'wyskoki'
      ministerstwa. Proponowalbym np. umozliwienie wszystkim tegorocznym maturzystom
      podejscie w przyszlym roku do egzaminu z historii lub geografii na SGH. Ja
      prawdopodobnie sie nie dostane i chcialbym sprobowac za rok, ale jezeli bede
      mogl jedynie poprawiac mature w szkole to dziekuje serdecznie za kolejne takie
      jaja... Ale co tam, ktorzy mieli szczescie z wyborem historia/geografia zycze
      dalszych takich trafnych decyzji, a reszcie (w tym sobie) zycze udanych
      wakacji... :)
    • Gość: poiuy Jedyne sprawiedliwe rozwiązanie IP: *.chello.pl 09.07.05, 20:48
      Ja generalnie nie mam pretensji do władz SGH, że nie przewidziały, że egzaminy
      z różnych przedmiotów mogą aż tak się różnić stopniem trudności. To jest wina
      MENIS, że do tego doszło. Na MISMAP UW przyjęto sposób przeliczania punktów z
      różnych przedmiotów, który jest godny polecenia na przyszłość:

      " Liczba punktów cząstkowych uzyskana przez kandydata z egzaminu z danego
      przedmiotu jest określona jako iloraz liczby punktów L otrzymanej przez
      kandydata z danego egzaminu (na maturze lub CEW) przez odpowiednią wartość
      średnią arytmetyczną liczby punktów otrzymanych ze wszystkich egzaminów z tego
      przedmiotu zdawanych przez kandydatów do K MISMaP. Wartość średnia dla każdego
      przedmiotu egzaminacyjnego jest liczona oddzielnie dla egzaminu maturalnego i
      dla CEW. Liczba punktów uzyskana przez kandydata z danego egzaminu na maturze
      lub CEW jest określona jako L=wp·p+wr·r, gdzie p jest procentową liczbą punktów
      uzyskaną z arkusza poziomu podstawowego, r jest procentową liczbą punktów
      uzyskaną z arkusza poziomu rozszerzonego, wp i wr są wagami przyjętymi dla
      każdego przedmiotu "

      W tym roku, żeby nikogo nie skrzywdzić należy do osób które normalnie by
      przyjęto według obowiązującego algorytmu dokooptować te które zdawały historię
      by i byłyby przyjęte według algorytmu uwzględniającego średni wynik.
      I zapowiedzieć, że zrobi się nieco większy odsiew po pierwszym roku.
      Za to wszystko powinno zapłacić Ministerstwo ENiS bo to ono spowodowało
      zamieszanie.

      Każde inne rozwiązanie będzie niesprawiedliwe i krzywdzące dla kandydatów albo
      niezgodne z prawem, jeśli się teraz nagle zmieni zasady przeliczania punktów. W
      państwie prawa jest to NIEDOPUSZCZALNE.
      • Gość: poiuy Adres informatora o naborze na MISMAP UW IP: *.chello.pl 09.07.05, 20:54
        www.mismap.uw.edu.pl/static/archiwum/2005-03/Informator_dla_kandydatow_MISMaP_2005_06.pdf
    • Gość: gru Re: Ale historia na SGH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 23:41
      SGH na pewno cos zrobi, bo jako uczelnia z renomą nie pozwoli sobie na obnizenie poziomu (bo tak niewątpliwie się stanie jak pozostanie bez zmian). To jest w ich interesie zeby zmienic w zaistnialej sytulacji zasady rekrutacji... nie jakos radykalnie ale tak zeby to poprawilo sytulacje.
      wg mnie najlepiej jest podzielic miejsca tj 300 na historie i 700 na geografie (na przyklad)... wtedy nikt nie powinien sie przyczepic bo nie bedzie specjalnie o co, a SGH przyjmie tych najlepszych, tak historykow jak i geografow...
      • Gość: hahaha Nauczka dla "madrego' Pana rektora IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.05, 01:58
        ktory od lat trzyma sie takiego samego idiotycznego pakietu przedmiotow. Konia z
        rzedem temu, kto powie po co ekonomiscie nauka geografii. O ile jeszcze historia
        moze uczyc sposobu myslaenia o procesach i funkcjonowaniu panstwa, co moez sie
        przyada makroekonomiscie, o tyle geografia to nieporozuminie. Juz dawno trzeba
        bylo wagi z historii i geograii dac matematyce, moze wtedy nie opuszczalo by tej
        szkoly tak wielu niedouczonych absolwentow, przekonananych o swej doskonalosci,
        lub pojsc wzorem dlugiej i zorbic test kompentencyjny.
        • Gość: adad dawno nie czytalem czegos glupszgo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.05, 10:45
          Na SGH zdaje sie geografie GOSPODARCZA! Jest tam mowa o warunkach rozwoju
          gospodarczych, mozliwosciach rozwoju, handlu itd. TO geografia uczy rozwoju
          przestrzennego, kierunkow rozwoju, rodzaów przemysłu, handlu itd. Danych
          statystycznych ne temat GOSPODARKI. Nie ma bardziej ekonomicznego przedmiotu z
          tych których uczy się kazdy
          • Gość: zrzendnik Re: dawno nie czytalem ... Wracajmy do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 11:18
            Nie wiem, co zrobi Senat i Rektor SGH w tym roku. Cokolwiek jednak postanowią,
            ktoś może zostać skrzywdzony lub sądzić, że został skrzywdzony. Skrzywdzony
            przez wielkiego, złego Rektora SGH. Ja jednak nie uważam, że rektor chce żle,
            próbując znależć jakiś konsensus (którego pewnie jednak nie uda mu się
            osiągnąć). Sytuacja, która się wydarzyła przy okazji tegorocznej matury i
            naboru na studia pokazała ogromną niekompetencję pracowników Menis-u. Nie
            przewidzieli bowiem, ze poziom trudności egzaminów z poszczególnych przedmiotów
            powinien być porównywalny. Ale o czym tu mówić, jezeli oni tam w ministerstwie
            nie mają pojęcia o tym, czego uczą w szkolach w ramach danego przedmiotu.
            Dopuscili już dawno możliwość realizowania tzw. programów autorskich, co
            powoduje, że w każdej szkole (o tym samym profilu) uczniowie uczą się czegoś
            innego. Tego, co pani nauczycielce przyjdzie do glowy i co znajdzie akceptację
            metodyka. A trzeba wiedzieć, że w celu uzyskiwania kolejnych stopni zawodowych
            nauczyciela należy wykazać się prowadzeniem nauczania wg autorskich programów.
            Więc nauczyciele to robią, metodyk - który to rozumie, bo sam jedzie na tym
            samym wózku - akceptuje, i tworzy się galimatias. A trzeba jeszcze dodać, że w
            Menisie brak jest chętnych do pracy w charakterze wizytatora - robota ciężka,
            wymagająca ruszenia się spoza biurka - nikt więc nie sprawdza jaki program (i
            jak) jest realizowany. Nie chcę przez to powiedzieć, że uczniowie sa do matury
            nieprzygotowani czy niedouczeni. Nie, absolutnie nie. Uczeń uczy się tego, co
            objął programem jego nauczyciel. A to, ze program ten "rozjeżdza się" z
            programem egzaminów, układanych przez urzędnika w ministerstwie - to inna
            sprawa. Reasumując - uczniowie płacą za niekompetencję urzędników (bo nie
            zawsze istnieje tu też wina nauczycieli - też nie wiedzą, ustalając program, co
            za kilka lat zawrze w wymogach egzaminacyjnych menis).

            Menis dla szkół, szkoły dla uczniów czy uczniowie dla szkół i Menis?
        • Gość: student(ka) Re: Nauczka dla "madrego' Pana rektora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 18:19
          Bzdura. Szczerze mowiac wiecej daje ekonomiscie geografia (GOSPODARCZA, nie
          fizyczna), niz historia.

          A poziom absolwentow? Jak wszedzie - zroznicowany.
    • Gość: jacek b. wspolczuje wam roczniku 86 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 11:32
      przez bajzel spowodowany nowa matura dostana sie na SGH jakies leszcze, poniewaz:

      - jak wyzej wspomniano trudnosci roznych przedmiotow nie byly rowne
      - bije zaklad ze byly szkoly w ktorych kontrola na maturze nie byla tak
      rygorystyczna jak w dobrych liceach dbajacych o swoja marke. Powoduje to, ze juz
      same wyniki matury w roznych liceach niekoniecznie daja sie porowmywac miedzy soba.


      ergo

      SGH jako najlepsza szkola w kraju powinna pozostac przy swoich egzaminach i w
      ogole nie zwazac na wyniki nowej matury.

      pozdrawiam


      • Gość: leszczu 86 Re: wspolczuje wam roczniku 86 IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.07.05, 13:33
        Co mialo znaczyc "leszcze"??
      • Gość: 85 Re: wspolczuje wam roczniku 86 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 14:19
        no, biedni są, ale nie tylko oni niestety...
        starsze roczniki (i nie zawsze są to spadochroniarze, czasem ludzie idący na
        drugi kierunek) muszą zdawać egzaminy oparte na standardach nowej matury
        (cokolwiek to znaczy - bo wbrew pozorom nie zobowiązuje to nawet do zrobienia
        egzaminu o dokładnie tej samej formie), do której, jak się można domyślić nie są
        przygotowani zbyt dobrze, bo się przez całe liceum uczyli inaczej (teraz książka
        do historii jest pisana pismem piktograficznym niemalże...). no ale powiedzmy,
        że to jest do zaakceptowania... tia...
        większym problemem moim zdaniem jest fakt, że tak jak "nowym" porównują np
        historię z geografią, czy języki, tak "starym" porównują każdy egzamin do nowej
        matury, a jak się można domyślić, egzaminy układane na uczelni, rzadko kiedy
        bywają łatwiejsze... zresztą, czy będą łatwiejsze czy trudniejsze to nie ważne,
        grunt, że będą na różnym poziomie... (prawie nie do uniknięcia...)
        głupio trochę... :(
      • Gość: Kasia Re: wspolczuje wam roczniku 86 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.05, 23:35
        jestem z rocznika 85 i zdawalam rok temu stara mature i w tym roku probuje
        swoich sil na SGH dziennie, gdyz studiuje tam zaocznie i wedlug mne to jest
        pokrzywdzenie wszystkich ludzi przede wszystkim "starych" maturzystow.. powinny
        byc egzaminy tak jak w zeszlym roku, rowne dla kazde wtedy wszyscy by pokazali
        ile naprawde umieja...
    • wojciech_psv Re: Ale historia na SGH 10.07.05, 13:42
      Wszyscy, którzy obserwują sytuację z boku powielają nieprawdę, że historia była
      trudniejsza. Nie, ona nie była trudniejsza, ona była porąbana. Jak inaczej
      można nazwać sytuację, w której im mniej umiesz tym lepszy masz wynik.
      • Gość: poiuy Re: Ale historia na SGH IP: *.chello.pl 10.07.05, 14:26
        Nie wiem na jakiej podstawie oceniasz że im mniej umiesz tym dostajesz lepszy
        wynik. Sądzę że to krzywdzące dla tych którzy się dobrze przygotowali, wiedząc
        że egzamin będzie inny niż dotychczasowe na maturze z historii.
        Jedynie na tej podstawie, że średnia na poziomie rozszerzonym wynosi 35% nie
        można mówić że egzamin był porąbany. Podobna jest średnia z matematyki i fizyki:
        www.oke.waw.pl/html/matura/wyniki_maturalne_2005.html
        Tegoroczna matura nie da się porównać z wcześniejszymi, ona była naprawdę
        trudna. Jakby nie była, to by tak nie zróżnicowała uczniów.
        • wojciech_psv Re: Ale historia na SGH 10.07.05, 14:37
          Skąd mam takie info ? Bo sam ta maturę zdawałem, zdawało większość osób z mojej
          klasy ( przez trzy lata poznałem ich na tyle by wiedzieć mnije więcej co kto
          umie ) zdawali ludzie z innych klas... Rozmawiałem z dziesiątkami osób i
          porównywałem różne wyniki. Niestety wnioski skłaniają do takiej tezy...
          Oczywiście powiedziecie, że to moje zdanie i nie mam prawa głosić takich opinii
          bo nie jestem specjalistą z CKE tylko niekompetentnym maturzystą. Tylko by nie
          było artykułów w Wyborczej i Rzeczpospolitej jak by problemu nie było. Skoro
          wszystko się zgadza, a kompetencje CKE są tak wysokie to czemu np. nie mam
          prawa do ksera mojej pracy z historii. Czemu nie wolno mi wynieść tekstu
          wypracowania poza mury OKE w Krakowie by móc ją pokazać innym historykom ?
          • Gość: poiuy A może mieliście złego nauczyciela? IP: *.chello.pl 10.07.05, 15:10
            Nie przestawił się na nowy program i nowe wymagania. I jeszcze polecił zły
            podręcznik. Dlatego oceny na świadectwie nie przełożyły się na wyniki nowej
            matury.
            • wojciech_psv Re: A może mieliście złego nauczyciela? 10.07.05, 15:18
              Nie, mieliśmy dobrego nauczyciela.
      • Gość: natka Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 14:31
        no właśnie, to kolejny problem z nową maturą. Pierwszy to ten, o którym pisała
        zrzendnik, a drugi to fakt, ze sposób sprawdzania wiedzy na nowej maturze jest
        delikatnie niedoskonały. Osoby sprawdzające prace maturalne mają bowiem
        ścisłe "matryce" odpowiedzi, gdzie są dokładnie wyszczególnione odpowiedzi,
        jakie im wolno zaakceptować. Wszystkie inne - chćby były poprawne w świetle
        danej nauki - poprawne wg tych "matryc" nie są. W związku z tym ktoś, kto nie
        udzielił odpowiedzi "jedynie słusznych" wg kryteriów Menis - udzielił
        odpowiedzi błędnych.
        • Gość: Zoidberg Ufff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 15:18
          Phew, szczescie mialem, ze rok temu zdawalem =) Imo powinni zgarnac polowe z
          ludzi ktorzy zdawali historie i polowe ktorzy zdawali geografie, bo tez takie
          byly proporcje wsrod przyjetych w poprzednich latach. Co do sugestii przyjecia
          wiekszej liczby studentow - niewykonalne i debilne, przeciez nasze kochane
          lektorki z jezykow nie wyrobia ;)

          Rocki ma szczescie, niezaleznie co zrobi i tak to bedzie miec z glowy, bo 31
          sierpnia konczy kadencje (niestety) i obejmie stolek rektorski czarny kon
          elekcji rektorskiej - prof. Budnikowski <
          • Gość: poiuy Re: Ufff IP: *.chello.pl 10.07.05, 15:26
            Debilne i nieodpowiedzialne to są zmiany zasad w trakcie rekrutacji. Dlaczego
            niby ma być fifty-fify, a nie w proporcji kandydatów zdających geografię i
            historię, albo z wagami uwzględniającymi średni wynik? Albo dowolnego innego
            wskaźnika wziętego z sufitu żeby czyjeś dziecko się dostało?
            Jeśli zmienią zasady i przyjmą tylu kandydatów co planowali to zbankrutują
            wypłacając odszkodowania. Bo po czyjej stronie jest prawo to nie ma
            wątpliwości.
            Chyba że żyjemy w burdelu...
            • Gość: Zoidberg Re: Ufff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 15:43
              O, wlasnie, zyjemy w burdelu =D

              A na powaznie, najlepiej i najsprawiedliwiej byloby zastosowac system wedlug
              ktorego obliczane sa stypendia na SGH, porownanie kandydata na tle grupy (w tym
              przypadku zdajacych geografie lub historie), sprawiedliwe, ale nie do
              wprowadzenia... Dlaczego?? akson.sgh.waw.pl/rektor/odpowiedzi.phtml
              • Gość: poiuy Re: Ufff IP: *.chello.pl 10.07.05, 16:06
                Może i pod niektóymi względami sytuacja w naszym kraju przypomina wyżej
                wspomniany przybytek, ale nie chcemy przecież żeby tak było. Chcemy się
                upodobnić do państw wyżej cywilizowanych. Dlatego m.in. wprowadzono reformę
                edukacyjną i nowe matury. To był pierwszy przebieg, jak ja rozumiem, cała uwaga
                MENiS była skupiona na samej logistyce, procedurach związanych z maturą, czyli
                liceach. Kwestie przejścia na uczelnie potraktowano trochę po macoszemu. A
                uczelnie, bo tak najwygodniej, wprowadziły minimalne zmiany w swoich
                procedurach. Większości zabrakło wyobraźni, że mogą być różnice w poziomach
                poszczególnych przedmiotów, tzn. zaufały MENiS że wszystko pod tym względem
                zagra jak należy. Ale profesorowie np. na MISMAP UW byli większymi realistami i
                opracowali bardziej odporny na takie zakłócenia wzór uwzględniający średni
                wynik z danego przedmiotu.
                W przyszłości MENiS lepiej się przyłoży do zadań (już od 2006), SGH (od 2007
                roku) poprawi wzór wyliczania punktów tak żeby uwzględnić trudność egzaminu
                przy i będzie OK.
                Można oczywiście się wypiąć na tegorocznych kandydatów zdających historię, ale
                to byłoby nie fair. MENiS powinien podjąć jakąś decyzję, żeby ich nie
                krzywdzić, dofinansować uczelnie typu SGH i zapowiedzieć że zrobi to tylko w
                tym i w przyszłym roku. I zalecić uczelniom zmianę regulaminów rekrutacji od
                2007 roku tak by uwzględnić możliwość różnicy w poziomie trudności egzaminów z
                poszczególnych przedmiotów.
    • redcandle Re: Ale historia na SGH - a MISMAP? 10.07.05, 19:35
      Problem, który jest tu opisany nie jest właściwy tylko dla uczelnii SGH,
      poniewać chociażby na MISMAPIE na UW przy kwalifikacji pod uwagę brana jest
      jeszcze większa ilość różnych przedmiotów takich jak np. chemia, geopgrafia,
      matematyka, biologia - a więc rozbieżność możę być jeszcze większa. Nie wiadomo
      jak długo przyjdzie nam jeszcze czekać na obiektywność przy naborze na studiach.
      • Gość: poiuy MISMAP jest OK IP: *.chello.pl 10.07.05, 20:00
        Szkoda, że nie przeczytałaś wcześniejszych postów. W nich jest wszystko
        wyjaśnione - na MISMAPie nie będzie takich problemów jak na SGH, bo
        uwzględniają średnią z danego przedmiotu (wśród zdających).
    • Gość: lukas Re: Ale historia na SGH IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 10.07.05, 22:09
      Ja na maturze zdawałem historię i chyab dobrze mi psozła bo za część
      rozszerzona dostałem 64% wiec chyab jednak szanse mam dostać siena SGH bo jesli
      nie to po co ja jutro jadę na pierwszy egzamin wstepny??
    • charlie_pp Re: Ale historia na SGH 10.07.05, 22:55
      Czesto wyobrazacie sobie studenta SGH jako cwaniaka. Ci cwaniacy, ktorych
      przeszlo tysiac (na dziennych) co roku opuszcza mury uczelni, ma pewna przydatna
      umiejetnosc kombinowania. Szkola obchodzi niebawem stulecie swojego istnienia.
      Nie bedzie zadnego zmieniania zasad - udane obchody zapewni sprawny PR,
      bazujacy na sprytnym zalozeniu:)
      "Przyjelismy tych kandydatow, ktorzy wykazali sie trafnoscia podejmowanych
      decyzji, w pore orientujac sie, ze egzaminy maturalne z poszczegolnych
      przedmiotow od zawsze maja rozna trudnosc. Wybor egzaminu maturalnego jest
      pierwszym testem, jakim student zostanie poddany w latach nastepnych, wybierajac
      np. odpowiednich wykladowcow, odpowiednich ludzi do współpracy itp."
      Przynajmniej mam nadzieje, ze tak sie stanie;)
      • Gość: poiuy Nic dziwnego że się wszystko w Polsce wali IP: *.chello.pl 11.07.05, 00:43
        Jeżeli podstawowym założeniem na czołowej kuźni kadr III RP jest cwaniactwo i
        PR, a nie uczciwość i praca, to wszystko jest jasne. Zostało tylko wierzyć, że
        nowi maturzyści, którzy swoją pozycję zawdzięczają umiejętnościom ocenianym
        obiektywnie (pisemne egzaminy zewnętrzne), a nie układom (zostaje jednakowoż
        egzamin z przedsiębiorczości i - jakżeby inaczej - słynny Hufiec Pracy) zmienią
        oblicze tej uczelni.
        • charlie_pp Re: Nic dziwnego że się wszystko w Polsce wali 11.07.05, 01:12
          Gość portalu: poiuy napisał(a):

          >Jeżeli podstawowym założeniem na czołowej kuźni kadr III RP jest cwaniactwo i
          PR, a nie uczciwość i praca, to wszystko jest jasne.

          A wiesz ze wszystkie te cztery cechy w sumie razem tez moga funkcjonowac? Np.
          jesli dostane sie na SGH, bo wybieram przedmiot latwiejszy to jest to cwaniactwo
          czy bystrosc? A moze powinienem to zglosic? Lecz spojrz na problem szerzej i
          zobacz cudowna nauke o niemarnowaniu czasu (bo tym była heroiczna proba nuaki
          historii) a stwierdzisz, ze kazdy jest jednak troche kowalem swojego losu i nie
          mozna wszystkiego zrzucac na organizacje, uważane przez nas od lat za stado
          niekompetetnych urzednikow. SGH od dawna jest uczelnia, ktora nad
          encyklopedyczna wiedze (co nie znaczy ze studenci nic nie umieja - pamietaj o
          "pomiedzy") stawia raczej umiejetnosc i mozliwosc decydowania o wlasnym losie.
          To wazne - przekraczajac mury uczelni mozesz dowolnie i wysoce prawdopodobnie
          wplywac na swoja przyszlosc, jesli starczy Ci zapalu. Choc oczywiscie zawinila i
          CKW i SGH i Ci studenci, ktorzy beda miec pretensje. Ale zadna ze stron tego nie
          zauwazyla wczesniej i to mnie smuci najbardziej;(
          • Gość: poiuy Re: Nic dziwnego że się wszystko w Polsce wali IP: *.chello.pl 11.07.05, 09:46
            charlie_pp napisał:

            > Choc oczywiscie zawinila i CKW i SGH i Ci studenci, ktorzy beda miec
            > pretensje. Ale zadna ze stron tego nie
            > zauwazyla wczesniej i to mnie smuci najbardziej;(

            A czymże zawinili Ci studenci a raczej kandydaci? Od kiedy wiara w uczciwość
            ludzi i rzetelność organów państwowych jest winą?
            • charlie_pp Re: Nic dziwnego że się wszystko w Polsce wali 11.07.05, 19:21

              > A czymże zawinili Ci studenci a raczej kandydaci? Od kiedy wiara w uczciwość
              > ludzi i rzetelność organów państwowych jest winą?

              To nie jest wina w rozumieniu odpowiedzialnosci prawnej za to co sie wydarzylo.
              Ale jesli nie zauwaza sie powtarzajcych sie przypadkow niekompetencji urzednikow
              w Polsce od ostatnich 15 lat, to jest to ignorancja, ktorej mozna uniknac - co
              oznacza, ze taki niedoszly student powinien, oprocz dalszej walki o dochodzenie
              swoich praw, uczciwie przyznac przed samym soba, ze zawinil wobec wlasnej
              szansy kreowania wydarzen - gdyż teraz to już sędziowie będą decydowac.

              Swoja droga, dlaczego wszyscy upieraja sie przy szukaniu winnEGO, miast po
              prostu uszeregowac i dobrze zwazyc wszystkich winnych;)

              Mam tez dobra wiadomosc - w SGHu beda pracowac nad kryzysem dwie ciekawe glowy
              bo i odchodzacy Rocki i nadchodzacy Budnikowski beda chcieli sie jeszcze/juz
              wykazac;)
      • Gość: student(ka) Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 18:22
        Taka mała prosbe mam - bez obrazania. Kombinatorow na SGH nie ma wiecej, niz
        gdzie indziej.
        I jak rozumiem, nalezy isc 'pod prad' - i aby nie wyjsc na cwaniaka, w tej
        sytuacji, jaka ma teraz miejsce, zdawac historie, chociaz z geografii jest sie
        lepszym?
    • tripper Re: Ale historia na SGH 11.07.05, 12:36
      nie rozumiem o co chodzi, SGH zmienia kryteria naboru dlatego, ze maturzysci
      kiepsko zdali mature z historii?
      • Gość: hmm Re: Ale historia na SGH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.07.05, 15:52
        a tak w ogole to jak poszedl wam test z przedsiebiorczosci??
      • Gość: myslak Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 22:24
        Wpadli w pułapkę punktową. bo był ŹLE UŁOZONY MODEL ODPOWIEDZI DO HISTORII
        (NIEWŁAŚCIWE KRYTERIA OCENIANIA).
        Dlatego wyniki sa niskie, choć uczniowie dobrze pisali.
        • Gość: wiarus Re: Ale historia na SGH IP: *.net.autocom.pl 11.07.05, 23:07
          Komentarz z innego forum:
          "Pod względem merytorycznym matura z historii była przeciętnie łatwa.Na obu
          poziomach.

          Przyczyn kiepskich wyników z poziomu podstawowego nie znam - chyba trochę
          ogólnej orientacji zabrakło.

          Na poziomoe rozszerzonym zdarzył sie zaś powazny błąd na szczeblu CKE - w
          jedynym chyba przedmiocie zastosowano tu model odpowiedzi będący "tfurczą"
          adaptacją teorii pomiaru dydaktycznego w wersji sprzed lat około 10. W
          uproszczeniu: należało mieć odpowiedni wynik z jednej sprawności, żeby uzyskać
          konkretną ocenę i aby inna sprawność, mogąca decydować o wyższej ocenie była w
          ogóle oceniana (w ub. roku chyba KO Gdańsk taki model do starej matury
          stosowało) -

          No i okazało sie, że chyba na faktach (nie sprawdzałem, nie uczę, słyszałem z
          grubsza od naszych egzaminatorów) się dzieciaki wyłozyły, bo klucz odpowiedzi
          był rygorystyczny, a historycy z elastycznym mysleniem to tak sobie mają.
          "
          • zyawisko Re: Ale historia na SGH 11.07.05, 23:33
            Kazdy mogl wybrac czy zdaje historie, czy geografie. Jego decyzja, jego wynik.
            Widac wiekszosc jednak wybrala geografie i zapewne jakies przeslanki ku temu
            juz wczesniej byly.
            Cala rekrutacja jest na dobra sprawe jedna wielka loteria. Przeciez kazdy mogl
            zadecydowac, czy zdaje dane przedmioty na maturze czy na SGH. Wyniki matur i
            egzaminow pewnie tez nie beda do konca porownywalne, ale nikt nie mysli o
            odwolaniach od tego. Takie zycie - jest ryzyko, jest zabawa. Pozdrawiam!
            • Gość: jątrzyciel Re: Ale historia na SGH IP: *.chello.pl 12.07.05, 01:41
              Osoby inteligentne wybrały geografię. Jeśli ktoś wybrał historię, to sam sobie
              jest winien. Na SGH, a potem w rządzie, nie potrzeba nam nieudaczników, któzy
              nei wiedzą co wybierać.
              • Gość: jątrzyciel Re: Ale historia na SGH IP: *.chello.pl 12.07.05, 01:43
                Żeby uprzedzić ewentualną krytykę: którzy pisze się przez "rz". Mój błąd wynikł
                z nieuwagi.
    • Gość: Dude Dlaczego Geografia jest lepsza od historii... IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 13.07.05, 13:00
      Bo po świecie można podróżować, a w czasie nie:>
    • nowamat dla maturzystów z OKE Wrocław 15.07.05, 00:15
      www.oke.wroc.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=215&Itemid=64
    • Gość: Rodzic Re: Ale historia na SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 11:50
      Jestem zbulwersowana odpowiedzią Pani dyrektor CKE / że niby nie przewidzieli
      takiej sytuacji z porównywaniem dwóch przedmiotów/Ktoś w końcu wziął za to
      ciężkie pieniądze! Przecież uczelnie ekonomiczne zawsze dawały do wyboru
      historię lub geografię. Ludzie zróbcie coś z tym , nie można tak krzywdzić
      młodych ludzi, to w nich zabija wiarę w uczciwość i sprawiedliwość na tym
      świecie Nie można nad tym przejść obojętnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka