jurek1987
18.07.05, 22:25
Chcialem poruszyć kwestię która mnie od pewnego czasu nurtuje.Chodzi o
śródmiejskie kamienice.Ale do rzeczy:
Zasadniczo podzieliłem sobie powyższą zabudowę na dwa okresy:ok.1880-1910 i
1910-1914.W przypadku tego drugiego okresu sprawa jest prosta,większa część
kamienic ocalała,domy te wyglądają (z małymi wyjątkami)tak jak przed wojną.
(nie licząc zwieńczeń i szczytów często usuniętych.)Kamienice te są przy tym
solidniejsze i bardziej luksusowe niż ich poprzedniczki z uwagi na m.in.
mocniejszą konstrukcję.
Niestety problem zaczyna się z kamienicami sprzed 1910.Jest ich więcej,nawet
całkiem sporo lecz w znacznym procencie są to domy pozbawione większej
wartości architektonicznej często nawet bardzo tandetnie wykańczane,niezbyt
solidne,z gipsowymi ornamentami(w większości usuniętymi) i niezwykle
monotonne.Jest oczywiście "elita":Wedel,Jasna 10,Bracka 18,Nowogrodzka
12,42,44,Al.Ujazdowskie 16,22,24,Jerozolimskie 47,51,53,Marszałkowska 72 i
kilkanaście innych w najczęściej dobrym stanie technicznym.
Są też domy cenne architektonicznie lecz ze zniszczonymi za komuny
elewacjami:Marszałkowska 66,Ujazdowskie 18 i parę innych.
Reszta to nieciekawe,szare,trzypiętrowe(99%),w ogromnej części zdewastowane
domy:Na Hożej,Wilczej,Wspólnej i ogóolnie w większości Śródmieścia Płd.
Nie da się ich przecież wszystkich zrewaloryzować,trwałoby to dekadami.
Co z nimi robić,Jaki byłby najlepszy plan wobec nich?
Takie kamienice szpecą miasto a nie da się przecież przywrócić wszystkim
przedwojennych gipsowych fasad.
Uff...Ale mi wyszedł elaborat:-)
pozdrawiam!