Dodaj do ulubionych

Kamienice,kamienice...

18.07.05, 22:25
Chcialem poruszyć kwestię która mnie od pewnego czasu nurtuje.Chodzi o
śródmiejskie kamienice.Ale do rzeczy:
Zasadniczo podzieliłem sobie powyższą zabudowę na dwa okresy:ok.1880-1910 i
1910-1914.W przypadku tego drugiego okresu sprawa jest prosta,większa część
kamienic ocalała,domy te wyglądają (z małymi wyjątkami)tak jak przed wojną.
(nie licząc zwieńczeń i szczytów często usuniętych.)Kamienice te są przy tym
solidniejsze i bardziej luksusowe niż ich poprzedniczki z uwagi na m.in.
mocniejszą konstrukcję.
Niestety problem zaczyna się z kamienicami sprzed 1910.Jest ich więcej,nawet
całkiem sporo lecz w znacznym procencie są to domy pozbawione większej
wartości architektonicznej często nawet bardzo tandetnie wykańczane,niezbyt
solidne,z gipsowymi ornamentami(w większości usuniętymi) i niezwykle
monotonne.Jest oczywiście "elita":Wedel,Jasna 10,Bracka 18,Nowogrodzka
12,42,44,Al.Ujazdowskie 16,22,24,Jerozolimskie 47,51,53,Marszałkowska 72 i
kilkanaście innych w najczęściej dobrym stanie technicznym.
Są też domy cenne architektonicznie lecz ze zniszczonymi za komuny
elewacjami:Marszałkowska 66,Ujazdowskie 18 i parę innych.
Reszta to nieciekawe,szare,trzypiętrowe(99%),w ogromnej części zdewastowane
domy:Na Hożej,Wilczej,Wspólnej i ogóolnie w większości Śródmieścia Płd.
Nie da się ich przecież wszystkich zrewaloryzować,trwałoby to dekadami.
Co z nimi robić,Jaki byłby najlepszy plan wobec nich?
Takie kamienice szpecą miasto a nie da się przecież przywrócić wszystkim
przedwojennych gipsowych fasad.
Uff...Ale mi wyszedł elaborat:-)
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • de125 Re: Kamienice,kamienice... 19.07.05, 20:21
      faktycznie problem jest, ale rozsądnego wyjscia nie widac...
      sam się czsami zastanawiam jak wygladałaby Warszawa gdyby nie powstanie, czy
      przez przypadek nie tak jak duża część starej Pragi albo np. tak jak kamienica
      na Koszykowej 30...
      z drugiej strony są przecież miasta w Europie, którym się udało wyremontować
      znaczną część kamienic i nie mówię to o Paryżu ale np. o Rydze...
      nie wiem jak przedstawia się struktra własnościowa tych budynków, jeżeli
      właścicielem są mieszkańcy to może być ciężko z jakimkolwiek większym
      remontem...
      z drugiej strony to nie pojedyncze piekne budynki tworza klimat miasta ale
      przede wszystkim wlasnie całe zabytkowe ciągłe pierzeje. kościół Narodzenia NMP
      na Solidarności jest ładny ale w otoczeniu socjlistycznych biurowców i bloków
      dużo traci...
      co robić zatem? dobre pytanie... przede wszystkim należałoby zrobić wszystko
      aby odnowić kamienice będące "na widoku" tak jak wspomniana przez Ciebie
      kamienica Rotberga na Marszałkowksiej.
      pozdr!!
      • jurek1987 Re: Kamienice,kamienice... 19.07.05, 21:02
        Masz absolutną rację.
        Odnowienie kamienic na Marszałkowskiej,w Alejach Jerozolimskich i Ujazdowskich
        to priorytet.Z Marszałkowską nie ma większego problemu-jest tych kamienic
        niewiele z tego kilka już wyremontowanych.Totalna rozpacz to oprócz kamienicy
        Rotberga także domy 41(ten z oknami balkonowymi zabitymi dechami)i secesyjna
        kamienica nr.4(już wykwaterowana).
        Dobrze że przypomniałeś o Koszykowej 30- przed wojną jedna z ładniejszych
        elewacji w okolicy...(właściwie jeszcze przed 1960r.)
        Pozdrawiam!
        • de125 Re: Kamienice,kamienice... 19.07.05, 23:11
          Kamienica Domańskich na placu Zbawiciela wygląda koszmarnie i troche straszy w
          tym całkiem klimatycznym zakątku stolicy. Mam nadzieje, że doczeka się remontu
          zanim się zawali i że w końcu powstanie deptak na tym odcinku Marszałkowskiej a
          wtedy plac Zbawiciela będzie naprawde super miejscem!! Ciekawe też czy
          ewentualny remont przewidywałby odtworzenie bogatego zdobnictwa elewacji
          skutego pod koniec lat 30-tych...
          Co do al. Jerozolimskich to denerwują mnie tam 2 rzeczy (oprócz remontów
          których nie ma). Otóż po pierwsze wkurza mnie blok na rogu Matejki (nie wiem
          czy to jest jakiś hotel, czy blok mieszkalny, w każdym razie na parterze jest
          coś o nazwie bodajże Albatros). Nie pasuje on tam wogóle ani architekturą ani
          wysokością... i druga rzecz, bardziej kontrowersyjna, denerwuje mnie brak
          przepięknej kamienicy Taubenhausa, stojącej po drugiej stronie Matejki, dziś
          jest tam skwer. Nie jestem fanem rekonstrukcji wszystkiego ale w tym wypadku
          chętnie bym widział odbudowę tego domu... eeech marzenia...
          Pozdr!!
          • jurek1987 Re: Kamienice,kamienice... 20.07.05, 01:14
            To na rogu Matejki to chyba restauracja "Ambasador".
            Blok rzeczywiście fatalny.A kamienicę Taubenhausa możnaby odbudować tak jak
            pobliską kamienicę Spokornego na rogu Szopena.Aleje odzyskałyby dwa piękne
            budynki rozebrane pochopnie po wojnie.
            Ten narożnik Szopena z bezkształtnym biurowcem z lat chyba 50 i parkingiem
            to jedno z najsmutniejszych miejsc w okolicy,podobnie jak pobliskia ulica
            Służewska(zwłaszcza jak się pomyśli co tam kiedyś stało-kamienica Tołwińskiego,
            "pałac" Lessera,kilka solidnych kamienic z początku 20 wieku.)
            Obecnie-architektoniczny ściek.(podobnie jak pobliska Natolińska).
            Co do remontów w Alejach Ujazdowskich to jeszcze pałacyk Śleszyńskich jakiś
            taki opuszczony i zaniedbany.
            pozdrawiam!

            • korowiow86 Marszałkowska 4 20.07.05, 10:28
              Co do Marszałkowskiej 4 - czy jesteście pewni, że ten budynek jest
              wykwaterowany? Faktycznie wygląda na trochę opustoszały, ale niektóre
              mieszkania wyglądają na zamieszkałe, np. widać anteny satelitarne, itd.
              • de125 Re: Marszałkowska 4 20.07.05, 14:12
                ja nie jestem pewny i szczerze to dowiedziałem się właśnie teraz od Jurka :)
                pozdr!!
            • de125 Re: Kamienice,kamienice... 20.07.05, 14:10
              > To na rogu Matejki to chyba restauracja "Ambasador".

              tak dokładnie to miałem na myśli!! moja niewiedza wynika z faktu, że zawsze w
              tym miejscu odwracam głowę w drugą stronę... podobne uczucia mam na placu
              Teatralnym, gdzie nie można patrzeć za wysoko bo zza ratusza widać obskurne
              bloki... i tu mam takie pytanie, czy w PRLu przestano kształcić architektów??
              czy obowiązywała zasada: byle gdzie, byle z wielkiej płyty, byle upchnąć jak
              najwięcej ludzi...
              co do Teatralnego, nie orientujesz się czasem jak wygląda sprawa odbudowy
              kamienicy Mikulskiego?? tzn. może nie odbudowy ale "twórczej interpretacji",
              tak czy siak lepszej niż dzisiejszy pawilon... czy to już jest nie aktualne??

              kamienicy Tołwińskiego szkoda mi szczególnie podobnie jak kamienicy Gebethnera
              i Wolffa. Poprostu bardzo lubię secesje. Dziś na miejscu Geb. i Wolffa stoi
              zwykły blok i oczywiście parking...

              wydaje mie się że jeżeli wogóle można marzyć o jakiś rekonstrukcjach to tylko
              takich jak na Teatralnym. Bogaty inwestor chce mieć siedzibę w prestiżowym
              miejscu i prestiżowym budynku, więc rekonstuuje jakiś ładny zabytek (chociażby
              fasadę). innego wyjścia chyba nie ma...
              Pozdr!!
              • jurek1987 Re: Kamienice,kamienice... 20.07.05, 19:45
                Tak szczerze to nie jestem pewny na 100% czy kamienica na Marszałkowskiej 4 to
                pustostan ale może korowiow ma rację że mieszkają tam jacyś lokatorzy.
                W każdym razie stan budynku nie jest chyba dobry-jeszcze jakiś czas i będziemy
                mieli drugie Foksal...
                Ten blok w miejscu Gebethnera to straszna paskuda dodatkowo zniekształcająca
                przebieg Zgody-zresztą urbaniści za komuny to lubili sobie troszke te stare
                ulice pociąć i powyginać żeby broń Boże obrzeżnej zabudowy nie było bo stąd to
                już tylko o krok od "wstrętnych czynszówek"...
                Najlepiej to było postawić dom bokiem albo tyłem do ulicy(vide:Żelazna Brama).
                A pomiędzy szkaradami upchnąć kawałek wypsiałego trawniczka i już mieliśmy
                przestrzeń i zieleń!
                Kamiienicę Mikulskiego powinno się odbudować a blok na Moliera wyburzyć.
                Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka