Gość: Jarek
IP: WAWZZ* / *.siemens.pl
12.08.02, 14:14
Pozwole sobie rozpoczac watek - poradnik dla wszystkich, ktorzy chcieliby od
czasu do czasu isc gdzies zjesc cos dobrego, ladnie podanego i niekoniecznie
przy tym zostawic rownowartosc tygodniowych zarobkow na tacy. Prosze o typy
na + i na -
Sam zaczynam:
"+" - "Tam Tam", ul Foksal. Cena za danie glowne w granicach 30zl co prawda
ciut wysoka, ale godne polecenia sa tam przekaski, zwlaszcza gorace: to
bardzo smaczne i oryginalne, calkiem spore porcje. Ja w kazdym razie po
takiej przekasce juz na ogol nie jestem glodny.
"+" "Samson" - ul. Freta - ciekawe potrawy, znosne ceny i tylko wolne miejsce
trudno znalezc na ogol.
"-" Restauracja Tailandzka, starowka, ulicy nie jestem pewien, albo Rycerska,
albo Szeroki Dunaj. Potrawy drogie, jakoscia nie wybijaja sie nawet ponad
dania z przydworcowych barow wietnamskich za 8,50, tylko tyle ze je sie to z
ceramicznej miseczki i metalowymi sztuccami. Tlusto, wodniscie i niesmacznie -
a nie jestem pewien, czy tak wlasnie powinna wygladac kuchnia tajlandzka.
Dodatkowo kelnerka, ktora z rozbrajajaca szczeroscia pomaga w studiowaniu
menu uwagami w stylu: "to odradzam, bo tu jest bardzo malo miesa, klienci sa
czesto niezadowoleni", "ta cala grupe radze pominac, nie cieszy sie uznaniem"
i tak dalej. W sumie chwala jej za ta szczerosc, ale gdyby poszla na calosc i
szczerze nam przy wejsciu powiedziala "lepiej idzcie gdzie indziej" bylbym
jej jeszcze bardziej wdzieczny
"+" Turecka restauracja ul. Nowogrodzka, niestety nazwa mi wyleciala z
pamieci, bardzo smacznie i ciekawie, polecam.