compor 23.07.05, 22:40 "A Łucką Chamie widziałeś?!" powtarzam po staropolsku, z serdecznoscią: "A Łucką Chamie widziałeś?!" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pyk Re: Inne wpadki J.W. Construction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 01:40 Dąbrówka Szlachecka/Białołęka - budynki pękają tak mocno, że ponoć mają je słupami wzmacniać! dachy ciekną... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Taka jest wartość certyfikatów Unii Europejskiej.. 26.07.05, 08:41 Taka jest wartość certyfikatów Unii Europejskiej... JWC chwalą się, że jako pierwszy developer uzyskali certyfikat jakości ISO 9000ileś... no cóż, jaka europka takie i normy jakości... a sam ten pożal się Boże "certyfikat" wymyślono tylko po to, by dać zatrudnienie kolejnej armii pierdzistołków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: Inne wpadki J.W. Construction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 09:53 compor napisał: > "A Łucką Chamie widziałeś?!" > > powtarzam po staropolsku, z serdecznoscią: > "A Łucką Chamie widziałeś?!" a rozmawiales kiedys z mieszkancem Luckiej? zadowoleni raczej nie sa :) zreszta wyglada ona strasznie rowniez z zewnatrz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ross Re: Inne wpadki J.W. Construction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 10:39 Co w tym dziwnego? Nie od dziś wiadomo, że bloki wybudowane przez JW Construction zaczynają się sypać miesiąc po oddaniu ich do użytkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popiołek To widać gołym okiem co to za firma.... IP: *.acn.waw.pl 24.07.05, 11:27 Skoro lokatorzy większości budynków nazywają ich JW DESTRUCTION Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronko Re: Inne wpadki J.W. Construction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 11:28 Porzekadło mówi:jaka cena taka jakość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lara jak J.W.Construction buduje mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 12:02 miasta.gazeta.pl/warszawa/72,34862,2835806.html?a=26826972&v=3#opinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: jak J.W.Construction buduje mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 12:28 Pytanie brzmi- czemu ludzie dają się tak łatwo nabierać? Drugie pytanie- dlaczego budując takie szkaradztwa, urzędnicy im na to pozwalają. Codziennie przejeżdzam obok ul. Żelaznej przy której stoi blok J.W. Destruction i chce mi się wyć, takie szkaradztwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Lena, jesteś GŁUPIA! IP: *.skorosze.2a.pl 24.07.05, 13:32 > Drugie pytanie- dlaczego budując takie szkaradztwa, urzędnicy im na to pozwalają. Urzędnik nie jest od POZWALANIA tylko OD NIEPRZESZKADZANIA. Skoro ludzie są TAKIMI IDIOTAMI, że nie tylko są gotowi płacić za NIEWYBUDOWANY BUDYNEK, ale nawet nie che im się OBEJRZEĆ PLANÓW, to znaczy, że są kompletnymi debilami. Urzędas natomiast niech się nie WPIEPRZA i NIE PRZESZKADZA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar WINNI SĄ WYŁĄCZNIE MIESZKAŃCY I KLIENCI IP: *.skorosze.2a.pl 24.07.05, 13:29 No może nie wyłącznie, bo J.W. okazała się nieuczciwa i niesłowna. Ale ZA GŁUPOTĘ TRZEBA PŁACIĆ. Jakiś pierdołowaty wiejski menedżerek, który opowiada, że "ZACZAŁ PŁACIĆ JAK BYŁA GOŁA ZIEMIA"... pewnie sprzedał parę hektarów w siedleckiem, a resztę dali rodzice żonki (właściciel szklarni spod Sokołowa). Myśleli, że będą mieswzkać w MIASTOWYM APARTAMENCIE. I dobrze im tak. KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY PŁACIĆ ZA COŚ, CZEGO JESZCZE NIE MA????? Kupuje się mieszkanie, które JEST JUŻ WYBUDOWANE, a nie dopiero BĘDZIE BUDOWANE. Ludzie sami są sobie winni i daja się robić w konia. Tyle różnych afer było z oszustwami mieszkaniowymi, a ludzie wciąż dają się robić w wała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pietrek Do Mar IP: *.acn.waw.pl 24.07.05, 18:45 Nie wiem kim Pan/i jest, panie mądralo co wszystkie rozumy pozjadał, ale ton Pańskich wypowiedzi nie wystawia Ci waszmość dobrej opnii. Kiedy kupowałeś mieszkanie? Bo nie masz pojęcia o czym piszesz. To bardzo mądre stwierdzenie, kupić mieszkanie, które już stoi. Problem w tym, że takie mieszkania praktycznie nie istnieją. W nowowybudowanym budynku, w atrakcyjnej okolicy to masz szczęście, jeżeli zostanie ci jakaś zupełnie nieustawna resztka na paterze z oknami na północ! Dlatego ludzie decydują się na zakup na na początku procesu inwestycyjnego, wtedy mają wybór. Koninktura na rynku mieszkaniowym w Warszawie jest taka, że nowe atrakcyjne i dobrze skomunikowane z resztą miasta inwestycje schodzą na pniu. Za głupotę trzeba płacić! - Tak, to też racja co piszesz. Trzeba założyć, że z definicji każdy developer to oszust i naciągacz. Tylko od kogo przy tym założeniu kupić mieszkanie? Umowa jest dla sprzedającego i kupującego. Obie strony mają obowiązek się z zapisów umów wywiązać. Generalizujesz i sprowadzasz wszystkich do poziomu "pierdołowatych wiejskich menadżerków". I piszesz jeszcze, że "I dobrze im tak". Łatwo oceniasz wszystkich oszukanych, przeczytaj swoje posty powyżej i zastanów się nad sobą, ty alfo i omego rynku mieszkaniowego w Warszawie :-P PS. Faktem jest, że normą ze strony klienta powinno być solidne rozpoznanie rynku i zapoznanie się z dokonaniami developera. Dla własnej psychicznej zdrowotności, niezbędne jest wysądowanie i uważne wsłuchiwanie się w opinie o sprzedającym. O gruntownym zapoznaniu się z umową i skonsultowaniem jej zapisów z prawnikiem, nie wspomnę ;-), bo to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: Do Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 19:11 A hektary w siedleckiem są za tanie. Gdybym sprzedał moje to bym nawet kawalerki nie kupił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Do Mar IP: *.skorosze.2a.pl 24.07.05, 19:12 > Kiedy kupowałeś mieszkanie? Bo nie masz pojęcia o czym piszesz. To bardzo mądre > stwierdzenie, kupić mieszkanie, które już stoi. Problem w tym, że takie > mieszkania praktycznie nie istnieją. Istnieją. Wystarczy otworzyć gazetę i poszukać ogłoszeń. A jeżeli nawet nie istnieją, to nie jest powód, żeby płaić za te, KTÓRE NIE ISTNIEJĄ. Poszukaj. Nawet w internecie można znaleźć ofety gotowych mieszkań. Powpisuj w wyszuykiwarkę nazwy firm: edbud, ebejot.... Kupowałem mieszkanie w 2000 roku na wynajem. Miałem do wyboru kilka gotowych propozycji. W budynku, w którym kupiłem mieszkanie PRZEZ CAŁY ROK stało 100 metrowe mieszkanie niesprzedane - dopiero potem firma budowlana zdecydowała się podzielić je na dwa mniejsze. Uważam, że ludzie dają się robić w wała. Dopóki motłoch daje się robić w wała, to firmy budowlane nie mają motywacji, żeby budować ZA SWOJE, a potem szukać klienta. Nikt nikogo nie zmusza, żeby kupowac dziurę w ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Do Mar 25.07.05, 14:16 Ale ty wałkiem jesteś. Skoro przez rok stało puste 100 m mieszkanie to musiał to być "wyjatkowy" budynek w "wyjątkowej" okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar do pietreka IP: *.skorosze.2a.pl 24.07.05, 19:13 a opinię na mój temat to ja mam mocno w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd PANIE MAR "MILCZENIE ZŁOTEM" 25.07.05, 14:14 a mowa czasami nawet i brązem nie jest tylko zardzewiałym kawałkiem blachy. Czasami lepeij milczć i udawać mądrego niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości tak jak to pan własnie zrobił. 1. To nie głupota powoduje że ludzie chcą mieć własne mieszkania. 2. To nie głupota tych ludzi spowodowała, że zostali oszukani ale brak rozeznania na rynku nieruchomosci (pan też wykazał braki w znajomosci tego rynku) oraz cwaniactwo (tak u nas w narodzie cenione) i złodziejstwo (również cenione) JWC. 3. Jesli chce się mieć dobre mieszkanie w Warszawie w równie dobrej lokalizacji a do tego nowe to niestety ale trzeba kupować plac bo jest zbyt wielu chetnych. 4. I na koniec. Gdzie sie pan tej kultury nauczył? Ojciec furmanem a matka praczką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar "panie" parobasie PKB! IP: *.skorosze.2a.pl 25.07.05, 20:56 > a mowa czasami nawet i brązem nie jest tylko zardzewiałym kawałkiem blachy. > > Czasami lepeij milczć i udawać mądrego niż się odezwać i rozwiać wszelkie > wątpliwości tak jak to pan własnie zrobił. Nie udała się panu stylistycznie ta wyszukana figura retoryczna. > 1. To nie głupota powoduje że ludzie chcą mieć własne mieszkania. Nichego takiego nie napisałem > 2. To nie głupota tych ludzi spowodowała, że zostali oszukani ale brak > rozeznania na rynku nieruchomosci (pan też wykazał braki w znajomosci tego > rynku) oraz cwaniactwo (tak u nas w narodzie cenione) i złodziejstwo (również > cenione) JWC. "Brak rozeznania" czy "głupota" to zgrubsza to samo. Głupotą jest jednak płacić obcemu człwoiekowi kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy złotych za obietnicę, że coś tam kiedyś nam zbuduje. > 3. Jesli chce się mieć dobre mieszkanie w Warszawie w równie dobrej lokalizacji > a do tego nowe to niestety ale trzeba kupować plac bo jest zbyt wielu chetnych. Lepiej se kupić w odrobinę gorszej lokalizacji i odrobinę mniej dobre mieszkanie, ale za to mieć pewność, że się nie zostanie WYRU..YM. > 4. I na koniec. Gdzie sie pan tej kultury nauczył? Ojciec furmanem a matka > praczką? Ja nie musze kulturalnego udawać. Wogóle nie musże być kulturalny. Prawdę powiedziwszy ja wogóle mało rzeczy w życiu MUSZĘ. Poza tym cham, żeby nie wiem jak się ukulturniał, i tak bedzie zawsze chamem. A pan, żeby niewiem jak się zchamniał i tak będzie panem. A co do rodziców - to rodowód mam bardzo dobry i znam go kilka pokoleń wstecz. Niemniej jednak niewykluczone, że któraś z moich temperamentnych przodkiń dała się posunąć jakiemuś stangretowi, więc niewykluczone, że w genach coś z furmana mogę mieć - bo faktycznie bardzo lubię pojazdy wszelkiego rodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
business_woman Re: WINNI SĄ WYŁĄCZNIE MIESZKAŃCY I KLIENCI 28.07.05, 00:42 Sam sie nie zrobiłes w wała,bo pewnie mieszkasz z mamuską. Nie wiesz,że od paru lat,żeby kupić jakies ludzkie mieskanie w ludzkiej cenie trzeba je finansowac od początku budowy?.A jak nie,to możesz sobie zawsze zafundować jakiś apartamencik przy Bukowińskiej za 6000 zł/m.kw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar daliście sobie zrobić wodę z mózgu IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 00:53 > Nie wiesz,że od paru lat,żeby kupić jakies ludzkie mieskanie w ludzkiej cenie > trzeba je finansowac od początku budowy?.A jak nie,to możesz sobie zawsze > zafundować jakiś apartamencik przy Bukowińskiej za 6000 zł/m.kw. To jest nieprawda. To wmawiają wam firmy budowlane, dzienikarze i agencje nieruchomości. Tak samo, jak to, że dobrze jest płacić wysokie podatki, że potrzebne są obowiązkowe ubezpieczenia społeczne.... i masę innych bredni. Nie pojmuję DLACZEGO to firma budowlana nie może wziąć kredytu albo zainwestować własne środki i zbudować budynku mieszkalnego? Dlaczego to ludzie mają kredytować firmę budowlaną? Odpowiedz Link Zgłoś
cegiel Re: daliście sobie zrobić wodę z mózgu 28.07.05, 11:27 Moze, ale nie musi i nie chce. Nie musi, bo prawo nie zabrania brac "z gory" od klientow a nawet nie nakazuje trzymac tych pobranych "z gory" pieniedzy na rachunkach powierniczych. Nie chce, bo taki kredyt od klienta jest tanszy niz kredyt z banku - ktory bank daje kredyt na 0% i bez zadnych oplat manipulacyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar 10% (albo i 5) ludzi to liderzy, reszta to stado IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 11:47 baranów.... Domyśl się, do której grupy należysz... Odpowiedz Link Zgłoś
cegiel Re: 10% (albo i 5) ludzi to liderzy, reszta to st 28.07.05, 15:43 Ojojoj, ale trafilem na spryciarza z gornej polki! To podaj konkretny przyklad dewelopera oferujacego w Warszawie gotowe mieszkania w cenie ponizej 6000 zl/m.kw. Ostatnio mozna bylo na cos takiego trafic w latach 2002-2003, ale oczywiscie byly to mieszkania z istotnymi wadami - parter, nad wjazdem do garazu itp. Wydaje mi sie, ze ty nalezysz do grupy, ktora zadnego mieszkania na tzw. rynku pierwotnym nie kupi, chyba ze z odsprzedazy od kogos, kto rezygnuje z finalizacji swojej ryzykownej inwestycji - wtedy jednak trzeba zaplacic jeszcze drozej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaśko Re: chyba nie znasz sytuacji na rynku IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 11:30 Dlaczego piszesz o podatkach, ubezpieczeniach społecznych?? Przecież to rynek dyktuje warunki i ceny, a nie dziennikarze czy firmy budowlane. To nie podatek czy składka na zus nakładana ustawą. Co mają zrobić ludzie, jakąś pikietę przed siedzibami developerów, albo na znak protestu mieszkać w wynajętych za 1000 zł miesięcznie kawalerkach? Spróbuj znaleźć nowe, gotowe małe (45 m.) mieszkanie na Ochocie, Mokotowie, Żoliborzu, Saskiej Kępie. Wiem co mówię nie na podstawie opinii dziennikarzy i developerów tylko sam szukałem 3 miesiące. W efekcie też kupiłem mieszkanie na placu budowy (odbiór w czerwcu 2006). Oczywiście sprawdziłem wiarygodność dewelopera (informacje od mieszkańców zrealizowanych inwestycji, pozwolenie na budowę, księgę wieczystą i inne dokumenty, plany zagospodarowania przestrzeni) zbierałem informację o wykonawcy, wynegocjowałem zmianę kilku punktów umowy i to wszystko. To nie wylansowanie nowej knajpy, marki ciuchów, czy kampania wyborcza, zwyczajnie brakuje nowych mieszkań i dopóki popyt znacznie będzie przewyższał podaż, będzie tak jak jest. Ps. Miłośnicy domków jednorodzinnych, nie piszcie proszę kawalerowi o zaletach domku pod Warszawą. Może za kilka lat będę rozważał ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: chyba nie znasz sytuacji na rynku IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 11:45 > Ps. Miłośnicy domków jednorodzinnych, nie piszcie proszę kawalerowi o zaletach > domku pod Warszawą. Może za kilka lat będę rozważał ten temat. A co ma twój stan cywilny do zalet/wad domku pod Warszawą??? Myślę, że za cenę 45 metrów na Żoliborzu wybudowałbyś 120 metrów w odlgłości do 30 km od centrum. A poza tym, na podstawie twoich doświadczeń można stwierdzić jedynie, że GOTOWYCH mieszkań nie ma tylko na Zoliborzu, Saskiej Kempie i Ochocie - ale już np. na Grochowie i we Włochach by się znalazły.... No ale jak chcesz mieć pół (tora) roku nieprzespanych nocy (wyciurlają mnie czy nie?) to towja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaśko Re: chyba nie znasz sytuacji na rynku IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:01 Chodzi mi o to, że jako kawaler mam inne rozrywki i potrzeby niż rodzina z dwójką małych dzieci. Nie bawi mnie sadzenie krzewów, koszenie trawy czy odśnieżanie posesji zimą, a do tego dojazdy w korkach i problemy z parkowaniem (pracuję w centrum i obecnie docieram do pracy meterm w max. 20 min.). Lubię wyskoczyć ze znajomymi na piwko, do klubu i wrócić taksówką za 15 zł., mieć pod ręką basen, pralnię czynną do 21 i nie czuję dyskonfortu z powodu mieszkania w pojedynkę na 45 m. (właśnie takie mieszkanie aktualnie wynjamuję). Pewnie, że nie wyobrażam sobie mieszkania z żoną i dwójką dzieci na 45 metrach nawet najbardziej luksusowego apartamentowca, ale gdybym był krezusem mającym wolne 1,5 mln to pewnie zamiast rezydencji 30 km. od Warszawy kupiłbym 200 m penthouse. A poropo's pieniędzy. Do kosztu umeblowania i utrzymania 120 m. domku dodaj koszt dojazdów i parkowania. Póki co zamiast przechadzać się po 120 metrach wolę te pieniądze wydać na wakacje. Co do lokalizacji to faktycznie, jak mam dojeżdżać w korkach z Włoch lub Tarchomina to wolę chyba jednak domek parę kilometrów dalej. To prawda kwestia wyboru, czy zaryzykować żeby mieć to co się chce, czy kupić gotowe mało atrakcyjne mieszkanie w kiepskiej lokalizacji, na które nie ma chętnych. Tylko, że ten wybór nie wynika z propagandy dziennikarzy i deweloperów tylko jak już pisałem z sytuacji na rynku (brakuje niedużych mieszkań w dobrej lokalizacji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar a kto ci każe meblować od razu całe 120 metrów??? IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 13:09 to raz. utrzymanie małego domu jest tańsze niż małego mieszkania - to dwa. Ja jako starzejęcy się kawaler zapewniam cię, że na brak rozrywek nie narzekam. Piwko zdecydowanie lepiej smakuje pod własnym parasolem niż w tzw. klubie. Ale to oczywiście kwestia wyboru i upodobań. Niemniej jednak nawet za cenę dodatkowych 30 minut w korku dziennie nie wyłożyłbym "na krzywy ryj" (albo na tyle samo wartą umowę) stuiluś tysięcy za obietnice wybudowania mi mieszkania przez nieznajomego mi osobnika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: a kto ci każe meblować od razu całe 120 metró IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:28 30 minut w jedna stronę. Bo w druga musisz liczyć drugie trzydzieści minut, co razem daje godzinę. A ta godzinę to wole spędzić w innym miejsce niz mój samochód. Dla mnie nie ma jak mieszkanie na zielonym Mokotowie w pobliżu metra. Od momentu zamieszkania w tej dzielnicy ponownie zaczałem jeździć miejskimi środkami komunikacji (metrem jest i taniej i szybciej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar ja nie muszę ani taniej ani szybciej IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 13:34 > Od momentu zamieszkania w tej dzielnicy ponownie zaczałem jeździć miejskimi > środkami komunikacji (metrem jest i taniej i szybciej). Miszkałem na Mokotowie przez jakieś 5 lat. W dwurodzinnej kamienicy. Do stacji metra (jak je wreszczi wybudowali) miałem może ze 200 metrów. Jechałem metrem RAZ - żeby zobaczyć jak wygląda.... Odpowiedz Link Zgłoś
cegiel Re: ja nie muszę ani taniej ani szybciej 28.07.05, 15:52 Tak! Juz wiem! Nalezysz do wyrozniajacej sie 5% populacji, ale nie liderow, tylko slabych intelektualnie demagogow. Dyskusja jest warunkach nabywania nowych mieszkan, a ty ludziom wmawiasz budowe domu. Ja bym zaproponowal jeszcze lepsza alternatywe - wyhodowac sobie przy pomocy inzynierii genetycznej skorupe podobna do zolwiowej - problem miejsca do spania z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar przeczytałeś pół zdania i się wpieprzasz IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 15:56 Przyczepiłeś się do jednego zdania o domu, które wyrwane z kontekstu nijak się ma do moich opinii i mnie obrażasz. C h u j ci w d u p ę. Chamstwem i pyskowaniem ze m,ną nie wygrasz, bo ja to robię lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar wróćmy ad rem, czyli do JW Constr... IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 13:38 uction: A któreż to ich osiedla są w tej PRESIŻOWEJ i ATRAKCYJNEJ lokalizacji? Dąbrówka Szlachecka czy może Tarchomin? A może to osiedle przy placu manewrowym Selgrosa na Białołęce??? Nie wiem czyje są budynki koło parku Skaryszewskiegio i Wedla - chyba właśnie JWC. Miejsce ładne, ale jak się ma zapach czekolady 24h/7d to można och..eć. Zwłaszcza jak zaczyna tym śmierdzieć pościel, firanki i mleko w lodówce.... Łucka - no może miejsce atrakcyjne i mieszjkania od 8 piętra wzwyż mają ładny widok.... Ale jak tam się pozapychają zsypy to szczury będą wielkości bulterierów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaśko Re: wróćmy ad rem, czyli do JW Constr... IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 14:45 Podstawowym problemem JW nie jest architektura, czy lokalizacja bo to każdy klient widzi chociażby na folderze przed podpisaniem umowy. Problemem jest niedotrzymywanie umów (brak dróg dojazdowych, niezagospodarowany teren itp.) i partackie wykonanie. Naiwny jest ten kto liczy, że będzie miał na klatce schodowej marmury jeśli nie ma tego w umowie, a za metr mieszkania płaci 3.200 zł. Ten któremu pękają ściany, garaż porasta pleśń i nie ma chodnika jest poprostu oszukany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubię jelenie Re: wróćmy ad rem, czyli do JW Constr... IP: 212.180.161.* 28.07.05, 15:33 No ale "mar" uważa, że oszukani sa sami sobie winni, a nie że developer złodziejem, który nie tylko nie dotrzymuje umów z klientami ale nie płaci wykonawcom. Taki to już starokawalerski nawyk czyli wieczne krytykanctwo. Jego postawa przypomina mi trochę zachowanie dwóch starców z loży w "Muppet Show". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar oczywiście, że uważam... IP: *.skorosze.2a.pl 28.07.05, 15:45 że ludzie są sami sobie winni. Finansowali budowę w Markach, Białołęce i Ząbkach, nie mając pewności CO i JAK tam będzie zbudowane. JWC ich wykorzystał (co jest opczywiście naganne), ale ciekawe kto tu jest jeleniem a kto myśliwym.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaśko Re: a kto ci każe meblować od razu całe 120 metrów IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 14:31 Do domku mnie nie przekonasz, ale nie do tego zmierzam. Z tego co widzę nie przeczysz, że brakuje mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach. Twierdzisz jedynie, że nie warto podejmować ryzyka finansując ich budowę, a to już inna kwestia. Dla kogoś, kto chce takie mieszkanie z uwagi na setki czynników obiektywnych i subiektywnych, nie jest argumentem, że może sobie postawić domek pod Warszawą, albo kupić gotowe mieszkanie w Zielonce. Jedyną alternatywą dla takiej osoby jest rynek wtórny, na którym też nie ma atrakcyjnych ofert. Ja analizuję jedynie przyczynę takiego, a nie innego sposobu budowania mieszkań w Polsce i stwierdzam, że obecna chora sytuacja to nie efekt prania mózgu klientom deweloperów, choć przyznam że wielu klientów nie zastanawia się co z kim podpisuje. Nie jest tak, że mając na rynku mieszkania do wyboru do koloru ludzie pod wpływem propagandy i tak wolą finansować jeszcze niezrealizowane inwestycje i czekać następnie półtora roku na swój kąt. Moim zdaniem sytuacja zmieni się diametralnie, w momencie nasycenia rynku (tak jak w przypadku wynajmu powierzchni biurowych), a wtedy to developer będzie całował po piętach klienta i zachęcał go do kupna nie kolorowym folderm, ale zdjęciami stojących już budynków i pokazowymi mieszkaniami. Póki co, jest tak że kupno niewybudowanego jeszcze mieszkania to duże ryzyko, ale i duży zysk. W miarę realizacji inwestycji rośnie znacznie wartość rynkowa jednego metra, bo zawsze znajdą się tacy ostrożni jak Ty, którzy zamiast czekać w stresie są gotowi więcej zapłacić za mieszkanie gotowe. Prawda jest taka, że poza paroma wyjątkami, deweloperzy z każdą inwestycją robią ogromne postępy zarówno w zakresie organizacji jak i wykonastwa. Problemem nie jest sam sposób finansowania inwestycji, ale naciągacze, którzy nie dotrzymują umów. Nie można winić klienta za to, że nie ma środków prawnych na skuteczne wyegzekwowanie swoich praw. To wina wymiaru sprawiedliwości. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubię jelenie mar jestes jeleniem i "kawalerskim mądralą" IP: 212.180.161.* 28.07.05, 15:28 1. "jeleniem" dlatego, że na takich jak ty zarabia się gruby szmal. Ci co "czekają i nie kupuja placu budowy", później płacą za ten sam metr mieszkania znacznie drożej. Dobrze świat składa się głównie z jeleni. 2. Nie musiałeś pisać, że jesteś starym kawalerem - to widać po twoich postach. Uparty osioł, który "wszystko robi najlepiej" to główna cecha kawalerów w okolicach czterdzistki. Odpowiedz Link Zgłoś
dgr Re: mar jestes jeleniem i "kawalerskim mądralą" 28.07.05, 16:05 Powiadasz że na mar'ze (mar'u) zarabiają gruby szmal. A ja myślę że on kupuje wszystko po aktualnej cenie rynkowej i w ogólnym rozrachunku na pewno na tym nie straci. Mój kolega zaufał takiemu developerowi, który bardzo tanio miał wybudować mieszkania. Więc sprzedał swoje małe mieszkanie, pozbierał swoje oszczędności, pożyczył pieniądze od rodziców swoich i swojej żony, a następnie przeprowadził się na okres budowy do teściowej. I tu nastapił niestety kres jego przeprowadzek, gdyż developer złożył wniosek o upadłość, a koledze pozostała wizja większego mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FutureInThePast J.W. Destruction to prawdziwa nazwa IP: 81.210.17.* 25.07.05, 10:08 tej beznadziejnej firmy.. Pracowałem tam rok czasu, paranoja - nie dało się porządnie projektować. wszędzie kazali oszczędzać i zastępować materiały na tańsze. Porządne tam są trylko wizualizacje obiektów. a potem na budowie to samo - firmy krzaki, najtańsze, brak kompetencji i doświadczenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp Re: J.W. Destruction to prawdziwa nazwa IP: *.centertel.pl 25.07.05, 12:10 Ciekawe kiedy pierwsze bloki z JW. D. zaczną się WALIć :-) . W 1980 roku mówiono że budowane wówczas bloki z wielkiej płyty za 20 lat zaczną się rozpadać . Dziś wielka płyta ma się dobrze ( mieszkam w czymś takim ) ale to co buduje JW. D to poprostu PEKINY i SLUMSY z suporeksów które nie wytrzymają 15 lat. Pozdrawiam mieszkańców najtańszego szajsu w Warszawie PS: Trzeba było kupić sobie używane mieszkanko np na Ursynowie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BLOCZEK jeden JAK GÓWNO PŁACISZ TO GÓWNO MASZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 12:43 tak jest prawda. Mnie zastanawia jeszcze jedno. Jak można decydować się na kupno mieszkania w JW skoro powszechnie wiadomo i to juz od kilku lat, że jakość w JW nie trzyma zadnych norm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: larus Re: JAK GÓWNO PŁACISZ TO GÓWNO MASZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 15:12 Nie takie gó..ane te ceny. Klienci płacili po 5000 PLN/metr. Przejedźcie się lepiej nad Zalew Zegrzyński zobaczyć jak mieszka pan prezes J.W. DESTRUCTION. Oko Wam zbieleje. I to za Wasze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
tripper Re: JAK GÓWNO PŁACISZ TO GÓWNO MASZ 25.07.05, 15:35 dokladnie - to nie sa tanie mieszkania. najlepsze lokalizacje (ciekawi mnie ich sposob na zdobywanie gruntow), a w rezultacie g......e wykonanie 4 lata temu mowilo sie o JWConstruction, ze to aferzysci, ze zla firma, ze najwiecej skarg do urzedu ochrony konsumkenta to wlasnie na nich przychodzi, jestem ciekawy jak w takim razie utrzymuja sie na rynku i dlaczego firma ma jeszcze uprawnienia budowlane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: larus Re: JAK GÓWNO PŁACISZ TO GÓWNO MASZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 16:12 Panowie przesi mają dobre umocowanie polityczne. Wywodzą się wszak z warszawskiej nomenklatury partyjnej. A kto trzyma z SLD, ten nigdy nie zginie! Odpowiedz Link Zgłoś
business_woman Re: JAK GÓWNO PŁACISZ TO GÓWNO MASZ 28.07.05, 00:50 No właśnie,to bardzo ciekawe? Szczególnie ich inspektorzy nadzoru.Tym to trzeba byłoby dobrać sie do d.... A to,że przy całej swojej arogancji i postkomunistycznej organizacji pracy jeszcze sprzedają mieszkania,to oczywiście to,że mają dojścia w "lokalizacjach". Szokuje mnie tylko postawa Zarządu.Jak można kierować firmą o takim wizerunku? Jak można tak traktować klientów?.Przecież to KOMPLETNE DNO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chamulec DRZWI DO GARAZU NIE SPEŁNIAJĄ NORM PRZECIWPOŻAROWY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:31 przeciwpożarowych - czyli nie domykaja się. Zjestem ciekaw jak to się stało, że nikt z nadzoru tego "nie zauważył" Odpowiedz Link Zgłoś