Dodaj do ulubionych

KIEROWCY W WARSZAWIE

04.08.05, 08:06
Czy naprawde tak fatalnie jeździ sie aytkiem po Warszawie turystą? musze
przyjechać do Warszawy niestety wszyscy odradzaja mi podruży autkiem włąsnym
i doradzaja podroż pociagiem jednak nie pasuje mi rozkład pociagów. Co
radzicie jako rodowici Warszawiacy?
Obserwuj wątek
    • yavorius Cóż 04.08.05, 08:08
      Co radzimy? Radzimy nie jeżdzić 40 km/h lewym pasem:)
      • citri i to wystarczy? ;-)))))) nie nie a tak poważnie? 04.08.05, 08:10
        • yavorius hehe 04.08.05, 08:37
          Więc: to co napisałem, to pierwsza rzecz. Warszawscy kierowcy do
          najuprzejmiejszych nie należą:) Dwa, przygotuj się na to, że w Warszawie
          zupełnie inaczej się jeździ - jeśli będziesz pierwszy raz poruszał się po
          Warszawie, uznasz, że kierowcy to wariaci: nie używają kierunkowskazów,
          wpychają się itd. itp. Natomiast ja ze swojego doświadczenia już wiem, że to
          jest nie tyle wariactwo, tylko dynamika jazdy (wykorzystywanie błędu kogoś, kto
          jedzie przed Tobą itp.), w Warszawie się jeździ też szybciej, więc czasami
          naprawdę nie ma jak włączyć kierunkowskazu, gdy się wykonuje jakiś poważniejszy
          (aczkolwiek w żaden sposób nie zagrażający bezpieczeństwu) manewr, więc bądź
          czujny i gotowy :) Będzie dobrze :)
          • esmeralda_pl Re: hehe 04.08.05, 09:01
            nie należą, bo jak ktoś nie umie po mieście jeżdzić, to jest to wkurzające...
            a tak prywatnie zauważyłam, że najgorzej jeżdżą ci z rejestracją WN, bo tam
            większość przyjezdnych
            • Gość: Mr X Re: hehe IP: *.itpp.pl 05.08.05, 02:38
              esmeralda_pl napisała:

              > nie należą, bo jak ktoś nie umie po mieście jeżdzić, to jest to wkurzające...
              > a tak prywatnie zauważyłam, że najgorzej jeżdżą ci z rejestracją WN, bo tam
              > większość przyjezdnych

              hehe najgozej jeżdżą ci z numerami z Bielan (WD) oraz Ursusa (WK)
              kierunkowskazów nagminnie nie uzywają kierowcy BMW, Mercedesów, w miarę nowych
              samochodów terenowych oraz tzw tuningowcy - im więcej spojlerów, im glośniejszy
              wydech tym większy nieudacznik za kierownicą. Dalej są "baby" (40 i więcej
              lat), cierpiarze oraz emeryci-renciści obojga płci.
              • wanda43 Ja ci dam baby 40 i więcej :-))) 05.08.05, 07:48
                Jeżdzę cos ok 25 lat i nigdy nie mialam nawet przytarcia.Więc starych bab sie
                nie czepiaj.Kobitki na ogol mniej są dopuszczane do samochodow, wiec maja mniej
                wprawy.Warszawiacy faktycznie jezdza bardzo dynamicznie,ale jest to spowodowane
                wielkim ruchem,pospiechem.Mnie osobiście najbardziej wkurzają kierowcy,ktorzy
                najezdzają i poganiaja jadącego z przodu w sytuacji,gdy jedzie sie w kolumnie i
                nie ma mozliwosci zmiany pasa.Wkurzają mnie kierowcy przylepieni do lewego
                pasa.Blokują i powodują korki.Z moich obserwacji wynika, ze blokowanie lewego
                pasa to specjalnosc kierowcow z rejestracją od Radomia na poludnie i
                skodowcow.No,ale skodowcy, to specyficzny gatunek.
                • esmeralda_pl Re: Ja ci dam baby 40 i więcej :-))) 05.08.05, 08:11
                  specjalistami w tej dziedzinie sa Siedlce, Radom, Ciechanów, Ostrołęka...
                  • Gość: magda Re: Ja ci dam baby 40 i więcej :-))) IP: 193.178.143.* 05.08.05, 10:50
                    akurat tak się dzieje, że "od Radomia na południe" ludzie nie mają zbyt dobrego zdania o kierowcach z
                    Warszawy, którzy chorobliwie sprawdzają rejestracje. Liczy się kultura kierowcy, niezależnie od 2, czy
                    więcej literek na tablicy.
          • znawca Re: hehe 04.08.05, 09:02
            To że ty masz problemy z używaniem kierunkowskazów, nie oznacza, że to norma.

            Po Warszawie jeździ się normalnie, tylko trzeba uważać na liczne grono
            pseudorajdowców.
            • yavorius Re: hehe 04.08.05, 09:04
              To że ty masz problemy z uważnym czytaniem, to widzę.

              Napisałem: "w Warszawie się jeździ też szybciej, więc czasami naprawdę nie ma
              jak włączyć kierunkowskazu, gdy się wykonuje jaki poważniejszy (aczkolwiek w
              żaden sposób nie zagrażający bezpieczeństwu) manewr"
              • znawca Re: hehe 04.08.05, 12:05
                "nie ma jak włączyć kierunkowskazu" - to oznacza nie mniej ni więcej, tylko
                tyle, że masz problemy z używaniem kierunkowskazu. Ewentualnie, że masz na
                myśli jazdę rowerem lub furmanką i nie nadążasz z wymachami rąk.
                • Gość: Mr X Re: hehe IP: *.itpp.pl 05.08.05, 02:28
                  > "nie ma jak włączyć kierunkowskazu" - to oznacza nie mniej ni więcej, tylko
                  > tyle, że masz problemy z używaniem kierunkowskazu. Ewentualnie, że masz na
                  > myśli jazdę rowerem lub furmanką i nie nadążasz z wymachami rąk.

                  Dokładnie tak :D
                  Ja jezdżę dynamicznie ale na sygnalizowanie manewrów kierunkowskazem nie
                  brakuje mi czasu.
      • Gość: Roberto Re: Cóż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:06
        Nie opowiadaj bzdur bo po miescie jak najbardziej jezdzi sie 40 -stka lewy
        pasem zwlaszcza jak chce sie wykonac manewr skretu w lewo.

        A w ogole jak chcesz te predkosc osiagnac jak wszedzie sa korki?
        • yavorius rotfl 04.08.05, 09:16
          Gość portalu: Roberto napisał(a):

          > Nie opowiadaj bzdur bo po miescie jak najbardziej jezdzi sie 40 -stka lewy
          > pasem zwlaszcza jak chce sie wykonac manewr skretu w lewo.

          Nie pisałem nic o skręcaniu w lewo, pisałem o jeździe lewym pasem. Naprawdę
          wszystko Ci trzeba tłumaczyć łopatologicznie?

          ##
          > A w ogole jak chcesz te predkosc osiagnac jak wszedzie sa korki?

          Buhahahahahahahahah, roootfl. Wystarczy jechać ciągiem Puławska - Rzymowskiego.
          Wczoraj o 18 jechałem tamtędy trzy razy szybciej niż 40 km/h...
          • Gość: Roberto Re: rotfl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:42
            yavorius napisał:
            > Wczoraj o 18 jechałem tamtędy trzy razy szybciej niż 40 km/h...

            I masz sie czym chwalic. Przeciez to jawne lamanie prawa i stwarzanie
            zagrozenia dla innych uzytkownikow ruchu.

            Jestem ciekaw czy ty w pracy tez tak samo postepujesz tzn:
            - chwalisz , ze sie spozniles 2 godziny
            - siedziles na internecie przez 4 godz
            - zawaliles w 5 sprawach
            - i okradles pracodwace na 10 000 pln?
            • yavorius Re: rotfl 04.08.05, 09:58
              Gość portalu: Roberto napisał(a):

              > I masz sie czym chwalic. Przeciez to jawne lamanie prawa i stwarzanie
              > zagrozenia dla innych uzytkownikow ruchu.~

              Nie, nie mam się czym chwalić, udowodniłem Ci, że nie miałeś racji pisząc
              banialuki o korkach w Warszawie powodujących, że nawet 40 km/h nie można
              jeździć.

              Stwarzanie zagrożenia dla innych użytkowników ruchu? O tak, dla dwóch
              samochodów jadących na prawym pasie, WIELKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO, AAAA!!!! Od
              dzisiaj będę jeździł 40 km/h. Przepraszam!

              ##
              > Jestem ciekaw czy ty w pracy tez tak samo postepujesz tzn:
              > - chwalisz , ze sie spozniles 2 godziny
              > - siedziles na internecie przez 4 godz
              > - zawaliles w 5 sprawach
              > - i okradles pracodwace na 10 000 pln?

              Nie porównuj, bo to nie to samo. Akurat ja się mogę spóźniać do pracy i
              siedzieć na necie, ile chcę, byle moja praca była wykonana i była wykonana
              rzetelnie.
            • pan_pndzelek Do rowerta - to jest dopiero rotfl!!! 04.08.05, 10:16
              Gość portalu: Roberto napisał(a):
              > I masz sie czym chwalic. Przeciez to jawne lamanie prawa

              Jakiego PRAWA?! A któż to "prawo" ustanowił??? Prawo służy do tego by regulować
              tzw. zasady współżycia społecznego - wiadomo, że nie wolno kraść, napadać,
              gwałcić, mordować... tego NIKT nie neguje... jednakże to z jaką prędkością
              porusza się pojazd NIE MA KOMPLETNIE NIC WSPÓLNEGO z normami społecznymi... i
              jeśli można to w ogóle nazwać prawem to jest to GŁUPIE PRAWO i jako takie NIE
              MUSI BYĆ PRZESTRZEGANE... ba, nawet nie powinno, bo tylko łamanie głupich praw
              może ich TFUrcom unaocznić co spłodzili...

              Przestrzegajmy PRAWO a głupie przepisy olewajmy...
              • Gość: Roberto Re: Do rowerta - to jest dopiero rotfl!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:22
                Pendzel, ty sie nie odzywaj bo ci glosu nie udzielilem!
                Prawo drogowe to takie samo prawo jak kazde inne. Uchwala je Sejm czyli radni a
                przeciez radni to nikt inny jak tylko ludzie, ktorzy mowia w naszym imieniu ( w
                koncu smi ich wybieralismy, nieprawdaz?)
                Zatem skoro Sejm uchwalil 50 siatke w miescie to znaczy dokladnie tak, ze to
                wiekszosc obywateli domagala sie aby z taka predkoscia jezdzic po miescie.

                Pedzel, czy jak jutro sejm zniesie zakaz kradziezy, mordow i rozbojow czy
                bedziesz z tego powodu szczesliwy?
                • Gość: kixx Re: Do rowerta - to jest dopiero rotfl!!! IP: *.acn.waw.pl 04.08.05, 10:28
                  a ty gdy sejm wiekszoscia glosow uchwali eutanazje rowerzystow bedziesz
                  przestrzegal tego prawa??
                  sam piszesz,ze czasem lamiesz prawo,poniewaz wymuszaja to na tobie okolicznosci-
                  teraz nagle stajesz sie obronca wszystkich przepisow
                • yavorius Re: Do rowerta - to jest dopiero rotfl!!! 04.08.05, 10:29
                  Gość portalu: Roberto napisał(a):

                  > Pendzel, ty sie nie odzywaj bo ci glosu nie udzielilem!

                  No tak, Roberto udziela głosów na forum, zapomniałem. Kurde, chociaż dobrze, że
                  ja mogę się odzywać...

                  ##
                  > Zatem skoro Sejm uchwalil 50 siatke w miescie to znaczy dokladnie tak, ze to
                  > wiekszosc obywateli domagala sie aby z taka predkoscia jezdzic po miescie.

                  Aha, a ile osób jest za przywróceniem kary śmierci i co na to rząd??? Rząd ma
                  to gdzieś, więc nie używaj tak mętnych argumentów.
                • pan_pndzelek Jak zwykle stek bzdur z ust rowerta 04.08.05, 10:32
                  Gość portalu: Roberto napisał(a):
                  > Pendzel, ty sie nie odzywaj bo ci glosu nie udzielilem!

                  Żonie swojej możesz kocmołuchu coś udzielać o ile ci ta żona pozwoli, a wątpię
                  w to...

                  > Prawo drogowe to takie samo prawo jak kazde inne. Uchwala je Sejm czyli radni
                  a
                  > przeciez radni to nikt inny jak tylko ludzie, ktorzy mowia w naszym imieniu (
                  w koncu smi ich wybieralismy, nieprawdaz?)

                  Radni z sejmu? No niech będzie, ale na pewno nie mówią w moim imieniu. Ty ich
                  może wybierałeś dlatego ten sejmik taki durny...

                  > Zatem skoro Sejm uchwalil 50 siatke w miescie to znaczy dokladnie tak, ze to
                  > wiekszosc obywateli domagala sie aby z taka predkoscia jezdzic po miescie.

                  Ha, ha!!! Pokaż mi tę "większość" co się domagała. Nie łżyj kocmołuchu! Dobrze
                  wiesz, że NIKT się tego nie domagał... jeśli idiota coś uchwala to znaczy tylko
                  tyle, że idiota coś uchwalił... a na pewno nie znaczy to, że myślący człowiek
                  to ma wykonywać... proste? ale nie dla ciebie matołku...

                  > Pedzel, czy jak jutro sejm zniesie zakaz kradziezy, mordow i rozbojow czy
                  > bedziesz z tego powodu szczesliwy?

                  Pisałem ci wcześniej o naturalnych normach rządzących życiem społeczeństwa,
                  naturalnych norm nikt nie zmieni, one są same z siebie po prostu - ochrona
                  Życia i Świętego Prawa Własności... nie patrz tak ciągle w lewo bo się w końcu
                  na słup wpie*rdolisz...
                  • Gość: Roberto Re: Jak zwykle stek bzdur z ust rowerta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:08
                    pan_pndzelek napisał:

                    > Żonie swojej możesz kocmołuchu coś udzielać o ile ci ta żona pozwoli, a
                    wątpię
                    > w to...

                    Ja przynajmniej mam zone a ty pedzel musisz sie posilkowac rumunkami tudziez
                    ukrainkami,
                • warzaw_bike_killerz To jeszcze ja, jeszcze ja! 04.08.05, 10:40
                  Wiem, czemu pomylili Ci sie radni z sejmem.
                  Sejm zatwierdzil 50-tke w miescie, ale dopuscil aby radni w niektorych miejscach
                  mogli podniesc ta predkosc.
                  Jak rozumiem, brak 100-tki na Trasie Lazienkowskiej i Trasie Siekierkowskiej
                  jest razacym uchybieniem radnych i ich braku kompetencji w analizie ruchu
                  drogowego. Dlatego jezdze tam wg tych znakow, ktore pamietam - a staly tam
                  piekne koleczka z 80-tka jeszcze z jakies 15 lat temu. Potem chyba ukradli, bo
                  ich juz nie ma, a na odcinkach robot drogowych sa 50-tki, wiec musi tam byc 80-tka.
              • Gość: uuuu Re: Do rowerta - to jest dopiero rotfl!!! IP: 80.252.4.* 05.08.05, 10:27
                pan_pndzelek napisał:
                >
                > Przestrzegajmy PRAWO a głupie przepisy olewajmy...
                >

                Człowieku!! Przestrzegajmy PRAWA!!!!!!
                Przestrzegajmy też zasad gramatyki :-)
    • pan_pndzelek >>>To może ja kompetentnie odpowiem... 04.08.05, 09:34
      To może ja kompetentnie odpowiem, tylko kilka zdań wstępu.

      Ponieważ jestem na celowniku zorganizowanej grupy przestępczej o dźwięcznej
      nazwie "III RP" wymuszającej ode mnie haracze, nasyłającej na mnie
      swoich "żołnierzy" (skarbowych urzędasów) i wysyłającej mi listy z pogróżkami
      od dawna zmuszony jestem chronić swój majątek... Wszystko co mam to NIE MAM, i
      dzięki temu zupełnie zgodnie z rzeczywistością mogę pisać oświadczenia dla
      urzędów skarbowych, iż cały majątek przepijam na bieżąco (do tego nie mają
      prawa się przyczepić)... pieniądze mam na "nie swoich" kontach, inne składniki
      majątku są także "własnością" osób trzecich. Stan ten zamierzam utrzymywać do
      śmierci... mojej lub zorganizowanej bandy "III RP"...

      W związku z tym co napisałem wyżej samochód, który posiadam zarejestrowany jest
      w mieście X. odległym od Warszawy o jakieś 500 kilometrów a jego "właściciela"
      nie widziałem na oczy (w mieście X. także byłem tylko raz mając 10 lat)...

      Samochód jeździ TU I TERAZ na tych obcych numerach i muszę ci powiedzieć, że
      nie zetknąłem się z żadnym ale to najmniejszym nawet przejawem agresji ze
      strony warszawskich kierowców... czasem wręcz przeciwnie tzn. dość chętnie
      jestem np. wpuszczany na jakiś tam pas (nie wiem czy to dobre określenie ale
      nie mam prawa jazdy, więc się nie znam)... generalnie jest życzliwie... nie
      masz się czego obawiać...
      • Gość: franki Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi IP: *.aster.pl 05.08.05, 22:36
        A jakie są Twoje kompetencje, panie pndzlu (czy jak tam) żeby wypowiadać się w
        sprawach ruchu drogowego? Rozumiem, że jesteś jednym z tych kierowców
        którzy "upłynniają" ruch - czyli jadą prosto z pasa do skrętu, nie zatrzymują
        się przed przejściami skręcając w prawo itd.? A jeśli chodzi o prędkość -
        możesz jechać i 200 km/h, byleby nikogo poza tobą nie było na ulicy - wtedy
        zabijesz się sam. Mam wrażenie, że jeździsz Fordem Focusem (fakasem) lub Toyotą
        Corollą - z kratką oczywiście! I chyba naprawdę nie masz prawa jazdy...
        • pan_pndzelek Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi 06.08.05, 09:56
          Moje kompetencje polegają na tym, że jestem Warszawiakiem a jeżdżę na obcych
          numerach, ergo: mogę powiedzieć jak Warszawiacy traktują przyjezdnych... czytaj
          uważniej to nie boli...

          PS. Pierwsze słyszę, żeby kratka miała coś do jeżdżenia, do spraw skarbowych to
          się zgodzę ale do jeżdżenia?

          PS2. Nie mam focusa ani corolli, choć też nie wiem co posiadanie tych dwóch
          konkretnych modeli ma do jeżdżenia...

          Ogólnie: wygłupiłeś się...
          • pan_pndzelek Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi 06.08.05, 09:57
            PS3. Prawa jazdy nie mam naprawdę... i nigdy nie miałem...
            • Gość: zxcvbnm Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi IP: *.aster.pl 06.08.05, 11:43
              Czytając ciebie tu i gdzie indziej chyba sprzedam samochód- przecież ty jesteś
              miebezpieczny dla otoczenia i siebie samego.
            • Gość: franki Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi IP: *.aster.pl 06.08.05, 12:17
              O ile zdążyłem poznać Twoją "twórczość" zapewne uznasz, że jestem
              kolejnym "kocmołuchem". Co ma kratka do jeżdżenia - otóż auta z kratką to
              generalnie samochody służbowe, a więc ich kierowcy: 1/ generalnie ich nie
              szanują bo nie są one (te samochody) ich własnością; 2/ przepisy - tak jak Ty -
              mają za nic, bo przecież się spieszą; 3/ ich umiejętności jeździeckie nie
              wyszły nigdy poza to, czego nauczono ich na kursie - czyli przy odrobinie
              dobrej woli można uznać, że umieją parkować. A Focus lub Corolla dlatego, że są
              to najczęściej sprzedawane samochody "flotowe". Zwróć kiedyś uwagę na
              zachowanie ich kierowców, będziesz wiedział o co mi chodzi.
              Jeśli zaś chodzi o brak prawa jazdy, to jest to oczywiście Twoja sprawa -
              dopóki ktoś na Ciebie nie doniesie!
              A generalnie - moją receptą na jazdę po Warszawie jest cierpliwość. Po 24
              latach jeżdżenia po naszym mieście trudno mnie zdenerwować, być może dzięki
              temu żyję. Po Trasie Toruńskiej jeżdżę przepisowe 80 i jakoś nadal jestem
              uważany za punktualnego. Na TVN Turbo jest taki program, pokazują co się dzieje
              na ulicach Warszawy, czasem jak patrzę na głupotę ludzi którzy doprowadzili do
              wypadku to nie wiem - śmiać się czy płakać. Dlatego sądzę, że tylko spokój może
              nas uratować!!!
              P.S. Pewnie jeździsz bez pasów bezpieczeństwa, rozmawiasz w czasie jazdy przez
              komórkę i nie wozisz dzieci w fotelikach - bo przecież to też są idiotyczne
              przepisy?
              • pan_pndzelek Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi 06.08.05, 13:20
                Gość portalu: franki napisał(a):
                > O ile zdążyłem poznać Twoją "twórczość" zapewne uznasz, że jestem
                > kolejnym "kocmołuchem".

                Pominę ten fragment milczeniem...

                > Co ma kratka do jeżdżenia - otóż auta z kratką to
                > generalnie samochody służbowe,

                Ci nieco przybliżyłeś swój tok rozumowania, choć nie wiem czy on jest do końca
                prawidłowy... całe mnóstwo firm-osób (czyli firm faktycznie jednoosobowych)
                korzysta z kratek z przyczyn j.w.... i oni stanowią chyba jednak większość
                kratkowych...

                > Jeśli zaś chodzi o brak prawa jazdy, to jest to oczywiście Twoja sprawa -
                > dopóki ktoś na Ciebie nie doniesie!

                Ależ ja nie popełniam żadnego przestępstwa, więc o czymże miałby być ten donos?

                > P.S. Pewnie jeździsz bez pasów bezpieczeństwa, rozmawiasz w czasie jazdy
                > przez komórkę

                Pasy są idiotycznym wynalazkiem, bo przede wszystkim uciskają mnie w brzuch i
                do tego gniotą niemiłosiernie garnitur... dlatego ich nie używam... jeżdżąc
                samochodem zawsze rozmawiam przez telefon, to dobre miejsce do załatwiania
                rozlicznych spraw... nie widzę powodu by z tego rezygnować...
                • Gość: franki Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi IP: *.aster.pl 06.08.05, 13:30
                  Oczywiście, prowadzenie samochodu bez uprawnień nie jest przestępstwem, a tylko
                  wykroczeniem. Kwestia pasów bezpieczeństwa teoretycznie jest tylko Twoim
                  problemem. A jeśli masz samochód wyposażony w poduszkę powietrzną - no cóż, nie
                  życzę Ci, żebyś kiedykolwiek musiał spotykać się z poduszką nie mając zapiętych
                  pasów - face lifting murowany. Ciekawi mnie tylko co powiesz, jeśli zdarzy Ci
                  się spowodować wypadek, a nie będziesz miał prawa jazdy, Ty i Twoi pasażerowie
                  nie będą mieli zapiętych pasów i tak dalej? Wybacz, ale między prowokacyjnym
                  anarchizmem a zwykłą bezmyślnością jest jednak pewna różnica...
                  • pan_pndzelek Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi 06.08.05, 13:36
                    To może dla ułatwienia dodam jeszcze jeden szczegół, którego nie udało ci się
                    wywnioskować z moich postów: ja NIE prowadzę samochodu, ja JEŻDŻĘ samochodem...
                    samochód jest mój, pasów nie zapinam nigdy, przez telefon rozmawiam, mam nie
                    tylko poduszkę z przodu ale też te boczne takie (kurtyna?)... ale zatrudniam
                    kierowcę... i mam nadzieję, że tak już zostanie... bo ja przede wszystkim NIE
                    LUBIĘ samochodów...
                    • Gość: franki Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi IP: *.aster.pl 06.08.05, 13:55
                      W takim razie jeśli chodzi o brak prawa jazdy i rozmawianie przez telefon
                      jesteś OK. Natomiast pasy warto zapinać nawet siedząc z tyłu - bo jak rozumiem
                      to jest Twoje miejsce w limuzynie. Natomiast złośliwości dotyczące
                      interpretacji Twoich wynurzeń - no cóż, topic dotyczy KIEROWCÓW, jak sam tytuł
                      wskazuje. W związku z tym pojęcie "jeździć" dla - jak sądzę - 99,9% dyskutantów
                      jest równoznaczne z pojęciem "prowadzić". Ale - Twoje akurat wypowiedzi nie
                      wniosły niczego, nazwałbym je wręcz pozamerytorycznymi. Notabene ciekaw jestem,
                      jak reagujesz, gdy wykroczenia drogowe popełnia Twój szofer - strofujesz go czy
                      chwalisz?
                      • pan_pndzelek Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi 06.08.05, 14:06
                        Kilka spraw: moja wypowiedź była merytoryczna, już to wcześnie tłumaczyłem
                        zresztą, bo jeżdżąc na obcych numerach widzę jak są traktowane pojazdy
                        niewarszawskie (czy też za takie uchodzące). A WŁAŚNIE O TO chodziło
                        pytającej...

                        Jeżdżę istotnie z tyłu a pasów nie zamierzam zapinać z powodów które podawałem
                        wcześniej... czasem z rzadka (jadąc czyimś innym samochodem) jadę z przodu i
                        też się nie zapinam...

                        Co do wykroczeń mojego kierowcy: nie znam przepisów przepisów (bo mnie nie
                        interesują) do tego stopnia, że jestem w stanie nazwać tylko jeden znak - zakaz
                        wjazdu (czy jakoś tak - to czerwone kółko), jak więc miałbym go strofować?
                        Jednego nie toleruję: jazdy pow. 100 km/h (a w zasadzie do 80-90 km/h) i ten
                        mój przepis jest przestrzegany... w mieście i poza nim...
                        • Gość: franki Re: >>>To może ja kompetentnie odpowi IP: *.aster.pl 06.08.05, 14:21
                          W takim razie jesteś biernym uczestnikiem ruchu! No ale załóżmy, że mimo
                          deklarowanej nieznajomości przepisów Twoje kompetencje uznamy za
                          wystarczające... Co do jeżdżenia po Warszawie samochodem z obcymi numerami -
                          także i mnie to się zdarza (jeżdżę wieloma samochodami, praktycznie co tydzień
                          innym). Ponieważ miasto znam dobrze, jeżdżę od punktu A do punktu B w sposób
                          pewny - nie szukając drogi, nie zastanawiając się, czy skręcić w tę ulicę, czy
                          dopiero w następną. Być może dlatego nie zauważam, aby współuczestnicy ruchu
                          traktowali mnie inaczej. Ale przyznaję, że wobec przyjezdnych wyraźnie
                          czujących się niepewnie rzadko zauważa się odruchy życzliwości. Tyle tylko, że
                          nie jest to specjalność warszawska - równie trudno poruszać się na obcych
                          numerach w każdym innym dużym mieście, co doskonale znam z własnego
                          doświadczenia.
    • warzaw_bike_killerz Re: KIEROWCY W WARSZAWIE 04.08.05, 10:10
      Kierowcy w Warszawie inaczej jezdza niz np w takim Grojcu. Przyczyny sa takie:

      Grojec ma dlugosci z 8 km.
      Warszawa ma dlugosci z 35 km.

      Grojec ma zwarte i male centrum.
      Warszawa ma mnostwo centrow na obrzezach, ale zeby cos zalatwic trzeba sie pchac
      do srodka miasta, nazwanego "Srodmiesciem". Wszystko oprocz zakupow - wtedy sie
      jedzie do sasiedniego "obrzeznego centrum". Czasami tez pracuje sie na
      Ursynowie, a mieszka na Tarchominie.

      Gdyby w Grojcu byl korek - ludzie mieliby do przejechania tylko 8 km, w
      Warszawie musza przejezdzac 35 km (od jednego konca do drugiego)

      W Grojcu mozesz jechac 40 km/h 50 km/h bo na 8 kilometrach nie skrocisz znaczaco
      czasu przejazdu a i swiatel masz niewiele do pokonania.

      W Warszawie wykorzystujesz kazda wolne miejsce, zeby wyprzedzic i ustawic sie na
      "pole position" bo inaczej nie zalapiesz sie w gestym ruchu na pierwsza zmiane
      swiatel.
      Jesli juz masz luz na drodze, to tempo przejazdowe trzeba odpowiednio
      zwiekszyc, bo na 35 km trasy widac roznice pomiedzy predkoscia 90 km/h a 40 km/h
      - szczegolnie z uwzglednieniem "pole position" przed kazdymi swiatlami.

      Niech Cie nie dziwi, ze po dwupasmowkach lewym pasem jada samochody 140, 150
      km/h i zachowuja 1 metr od pojazdu poprzedzajacego. To nie jest bezpieczne-
      dlatego lepiej jechac prawym pasem.


      PS. Przyklad Grojca byl przypadkowy.
    • citri nie jeżdżę jak BABA raczej KONKRETNIE ale ostrożni 04.08.05, 11:00
      lubie dynamiczną jazdę ale Warszawiacy powinni być troszkę wyrozumiali wkońcu W-
      wa nie jest tylko ich i samo to że stolica to zobowiazuje do tego że będzie tu
      przyjeżdżać wiele obcych ludzi, no niestety taki już "ból" stolicy. A to
      normalne że jak kotś niezna miasta to jedzie wolniej i pewnie bardziej
      chaotycznie...

      Bądźcie wyrozumiali!
      • yavorius Re: nie jeżdżę jak BABA raczej KONKRETNIE ale ost 04.08.05, 11:01
        citri napisała:
        > lubie dynamiczną jazdę ale Warszawiacy powinni być troszkę wyrozumiali

        To nie jest kwestia Warszawiak czy nie-Warszawiak, tylko tego, czy ktoś jest
        normalnym człowiekiem, czy burakiem, który potrafi się zapluć tylko dlatego, że
        ktoś go wyprzedził z prawej strony na trzypasmowej drodze...
        • citri Ok sprostowanie DO: osób poruszających się... 04.08.05, 11:04
          ....drogami W-wy ;-)
          • yavorius :D 04.08.05, 11:06
            Będzie dobrze, przyjeżdżaj samochodem:D
            • citri mówisz? hmmmm w końcu to bezie też sobota... 04.08.05, 11:11
              chyba sie zdecyduje jednak ;-) pozdrawiam wszystkich i bądźcie wyrozumiali dla
              przyjezdnych !
              • Gość: andy Re: mówisz? hmmmm w końcu to bezie też sobota... IP: *.ien.com.pl / *.ien.com.pl 04.08.05, 11:16
                w sobotę są takie pustki na ulicach że trzeba uważać na przeciągi, nie przejmuj
                się, jak masz obcą rejetrację to większość zrozumie ostrożniejszy styl
                jazdy,chyba że ewidentnie coś spieprzysz...
      • esmeralda_pl Re: nie jeżdżę jak BABA raczej KONKRETNIE ale ost 04.08.05, 11:29
        Problem w tym, że jak ktoś z Siedlec przyjeżdża to nawet po rondzie nie umie
        przejechać, bo tam jedno rondo... I wjeżdża taki na rondo na świetle i zamaist
        jak njszybciej je opuścić, to hamuje - ot tak, na wszelki wypadek...
        Poza tym jak się patrzy na znaki, to narmalnie jeździ... a tu? wczoraj jakiś
        Ciechanów pod prąd jeździł... Najlepsze akcje są w okolicach Promenady...
        • warzaw_bike_killerz Re: nie jeżdżę jak BABA raczej KONKRETNIE ale ost 04.08.05, 11:56
          esmeralda_pl napisała:

          > Najlepsze akcje są w okolicach Promenady...

          O nie, akcje w okolicach Promenady, to efekt lapowkarskiej organizacji ruchu.
          Tam stane w obronie kazdego gamonia, ktory nie wie jak jezdzic. Czasami sobie
          tamtedy skracam przejazd. Tylu roznych zachowan kierowcow w jednym miejscu
          trudno zauwazyc. Oznakowanie wszystkiego jest tak kretynskie, ze mafjne centrum
          handlu generalnie nie chce by do nich przyjezdzali samochodem.
          Dzisiejszy przyklad - phiuty z mafijnego centrum handlowego porobili lezace
          policjanty na tym parkingu z ktorego sciagaja haracz (wzdluz Ostrobramskiej).
          Skracajac sobie droge na Most Siekierkowski (nie wiem jak sie nazywa ta kolejna
          ulica z 6-cioma lezacymi policjantami - Rechniewskiego??) - oczywiscie wszyscy
          rano omijaja wielkim lukiem, nie spelniajace zadnych norm niebezpieczne
          przeszkody drogowe. Ale jeden dzieciol (chyba na zlosc) zdecydowal sobie na
          pustym parkingu zaparkowac wlasnie tam, aby przeszkodzic "objezdanie lezacych
          policjantow". Wlaczyl prawy kierunkowskaz i chyba czekal na zbawienie, bo
          wszyscy olali jego kierunkowskaz i omijali i jego i lezacego policjanta z prawej
          strony. Mogl zaparkowac po lewo ale gupek nie chcial.
          No wiec mafijne centrum zadecydowalo, ze uliczka parkingowa ma byc rownorzedna z
          dojazdem przeciwpozarowym (przy Polsacie) i regula prewej reki powoduje korki we
          wszystkie strony. A mozna bylo zostawic tak jak bylo kiedys.
          Przy wyjezdzie na tego Rechniewskiego jest znak poziomy na drodze - droga
          podporzadkowana i pionowy "Koniec drogi wewnetrznej" ale na samej ulicy
          Rechniewskiego Jest znak "Zmiana organizacji ruchu" i ludzie ustepuja
          pierwszenstwo tym wyjezdzajacym z podporzadkowanej - a niby dlaczego, skoro znak
          zostal po dawnym remoncie?
          Wyjazd z parkingu ze szlabanami czasami powoduje, ze spanikowane panienki
          mafiozow bojac sie ze szlaban walnie w jej Tico, wpychaja sie na droge
          wymuszajac pierwszenstwo i twierdzac, ze byly z prawej.

          Promenada - NIE DLA KIEROWCOW. Codzienny sajgon drogowy. Nie dosc ze parking
          (przy centrum handlowym!) platny, organizacja ruchu beznadziejna, to sklepy te
          same, co w innych "przyjaznych kierowcom" centrach. No i przeszlosc kazde ma
          lepsza niz Promenada.

          Generalnie cala tamta okolica jest opuszczona przez Boga kierowcow.
          Rechniewskiego z 6-cioma garbami (kazdy innej wielkosci i nie pozwalajacy jechac
          dopuszczalna predkoscia) jest przyjemnoscia, gdy widze jak mieszkaniec chce sie
          wlaczyc do ruchu - nigdy takiego nie wpuszczam, tylko powoli przejezdzam prze
          kolejny garb i patrze na tracacego cierpliwosc mieszkanca. Chiales garby
          spowalniajace - znaczy sie masz czas. Mozesz poczekac!
          • u-boot_88 He, he.. jeżdżę tą samą trasą.. 04.08.05, 12:23
            .. i rzeczywiście potrafi byc tam niezły Sajgon. Ale w dwóch rzeczach się
            mylisz - haracz z parkingu wzdłuż Osrobramskiej, od wyjazdu (tego, z którego
            wyjeżdżaja auta Plusa)jest ściągany przez PCO. A nowy parking przy nowej czesci
            Promenady jest płatny, ale dopiero od trzeciej godz. parkowania. Ja tam się
            zawsze wyrabiam w czasie, korzystam głównie z Empiku. No, chyba że jesteś
            entuzjastą spędzania wolnego casu w mafijnych centrach handlowych ;)
        • citri spoko w Poznaniu troszke rond mamy ;-)))) 04.08.05, 12:58
          • Gość: efka Re: spoko w Poznaniu troszke rond mamy ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:46
            Broń cie Panie Boże jechać zgodnie z obowiazującą prędkością, wtedy gdy wszyscy
            inni jadą szybciej. Nie bądź samobójcą i nie zwalniaj do prędkości wymalowanej
            na znaku. We własnym interesie dostosuj się raczej do ogólnej prędkości innych
            użytkowników drogi. Na wielu Warszawskich trasach, znaki ograniczenia prędkości
            postawiono uwzględniając raczej dobre samopoczucie urzędników niż rzeczywiste
            możliwości i potrzeby. Ale UWAGA! Czasami ograniczenia mają sens. Przygotuj się
            również na kiepską nawierzchnię stołecznych dróg.
            • u-boot_88 Przygotuj sie tez na to.. 04.08.05, 15:49
              .. że gliniarze warszawscy "polują" na kierowców aut o niewarszawskich numerach.
              • esmeralda_pl Re: Przygotuj sie tez na to.. 04.08.05, 15:52
                i dobrze, bo ci nie potrafią jeździć,,, np. po rondach
                • u-boot_88 Re: Przygotuj sie tez na to.. 04.08.05, 15:54
                  esmeralda_pl napisała:

                  > i dobrze, bo ci nie potrafią jeździć,,, np. po rondach

                  =====================
                  I właśnie głównie tam ich łapią: De Gaulle'a, Dmowskiego, pod wiaduktem koło
                  Centralnego.
                  • esmeralda_pl Re: Przygotuj sie tez na to.. 04.08.05, 15:57
                    no jakmają wyrażnie zakaz wjazdu na Nowy Swiat, a jadą, no to sorry... niech
                    płacą, to się może znaków nauczą... wiem wiem, jak się ma 5 ulić, to trudno się
                    nauczyć znaków i zasad korzystania z dróg
                    • u-boot_88 Nie rozumiem tego zakazu - 04.08.05, 16:03
                      - jadę Alejami od strony Ochoty, chcę wtąpić do Empiku przy NŚ - dlaczego nie
                      moge skręcić w lewo a potem w prawo, w Smolną i tam zaparkować?
                      • esmeralda_pl Re: Nie rozumiem tego zakazu - 04.08.05, 16:06
                        możesz - zakaz jest od apteki
                        • u-boot_88 Re: Nie rozumiem tego zakazu - 04.08.05, 16:17
                          Oj, chyba nie. Tzn. jest, ale zakaz wjazdu. A na rondzie, na światłach jest
                          zakaz skrętu w lewo i to tego zakazu nie rozumiem.
                          • warzaw_bike_killerz Re: Nie rozumiem tego zakazu - 04.08.05, 16:24
                            przyznam sie, ze pare razy zdarzylo mi sie zlamac ten zakaz. Bo ja panie waadzo
                            chcem zawracac na tym rondzie! Wczesniej w lewo w Krucza z Alei chyba tez nie
                            mozna skrecac - ale tego nie jestem pewien.
                            • u-boot_88 Re: Nie rozumiem tego zakazu - 04.08.05, 16:27
                              Ja jestem - nie wolno, jest zakaz.
            • esmeralda_pl Re: spoko w Poznaniu troszke rond mamy ;-)))) 04.08.05, 15:50
              drogi złej jakości... w porównaniu z Poznaniem to mamy super organizację ruchu,
              super nawierzchnie...
              • citri ....że niby w Poznaniu jest zła i mamy mało ulic? 04.08.05, 20:37
                to chyab dawno tu nie byliście....
                • Gość: esmeralda_pl Re: ....że niby w Poznaniu jest zła i mamy mało u IP: *.future-net.pl 05.08.05, 07:01
                  ej, no sorry, ale rondo przy Grunwaldzkiej? toż to organizacja ruchu rodem ze
                  średnioweicza... a wielokilometrowe korki z powodu remontu torowiska (sic!) na
                  Śródce... A ulica św. Wawrzyńca? Podzielona w poprzek rurą, co uniemożliwa
                  przez nią przejazd? A organizacja ruchu na Grunwaldzie? wybacz, ale znam dobrze
                  Poznań, więc tu mnie nie zagniesz...
                  • citri Wszędzie są remonty i tego 05.08.05, 09:10
                    nie należy łączyć z codzienoscią.
              • citri cd. i organizacja też nie ma żadnych zaastrzezeń 04.08.05, 20:40
                ale cóż jesli ktoś żyje że jego jest najlepsze to sorry ale zacofany jest i
                duzo nie widział!
        • Gość: marillo Re: nie jeżdżę jak BABA raczej KONKRETNIE ale ost IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 01:06
          Problem jest w tym, że uważasz się za kierowcę idealnego, a każdego innego spoza Warszawy traktujesz podrzędnie. A nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo warszawscy kierowcy potrafią denerwować tych spoza stolicy. 150 na godzinę, slalom na trzypasmówce od lewego do prawego pasa bez kierunkowskazów, no i najgorsze jest wwalanie się na chama z jednego pasa na drugi. Jest trzypasmówka ze zwężeniem do dwupasmówki, ale najlepiej jechać pasem trzecim i za wszelką cenę próbować się wcisnąć na drugi. Chyba to jest bardziej korkotwórcze niż zatrzymanie się na rondzie. A przepisy są jakie są, ale skoro są, to należy ich przestrzegać.
          I nie dziw się osobom spoza stolicy, bo uwierz mi, że wcale nie mają one najmniejszej ochoty tutaj przyjeżdżać, lecz po prostu muszą. A rzeczywiście w Ciechanowie czy Ostrołęce jest po jednym rondzie, ulica rzadko osiąga dwa pasy, a i wiaduktów na trasach tranzytowych nie ma, więc nie oczekuj, że czasem osoby spoza Warszawy popełniają więcej błędów. I pamiętaj, że Warszawa to nie tylko powiat, ale również stolica województwa i kraju i drogi nie są przeznaczone wyłącznie dla Was. Wyrozumiałości, otwartości i życzliwości na drogach życzę.
    • Gość: zxcvbnm Re: KIEROWCY W WARSZAWIE IP: *.aster.pl 06.08.05, 12:04
      Nie jest tak tragicznie, ale fakt że warszwscy kierowcy jeżdżą szybciej a i z
      kulturą różnie bywa. Proponuję zainteresować się informacjami gdzie lubi stać
      drogówka i straż miejska- są informacje w internecie, lubią stawać na trasach
      wlotowych i trasach typu AK lub Siekierkowska. Teraz jest okres wakacyjny i
      daje się zauważyć mniejsze natężenie ruchu, więc jazda dla Ciebie będzie mniej
      stresująca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka