Dodaj do ulubionych

Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie

09.08.05, 07:57
A po co dodawać opinię do tego badania opinii warszawiaków, którzy w
odpowiedziach kierowali się stereotypami?
Może lepiej zwyczajnie popatrzeć na to co dziś w Stołecznej napisano:
Atak w bramie na tyłach Nowego
Światumiasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2860882.html

"Policja! Pokaż, co masz w kieszeniach!" - usłyszał od dwóch mężczyzn
przechodzień spacerujący ul. Radiową. Fłaszywi policjanci zabrali mu saszetkę
i kartę telefoniczną.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2860905.html
Powstały bez pozwoleń na budowę. Sprzedawały alkohol bez koncesji. Teraz
hałasują bez umów najmu. Piwne ogródki przy Polu Mokotowskim to przykład
całkowitej pogardy dla prawa i dobrych obyczajów.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2860872.html
Wandale obrzucili kamieniami tramwaj, awantura pod Dworcem Centralnym
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2860907.html
To tylko tytuły z dzisiejszego wydania. Śródmieście, Mokotów, Bemowo...

Można więc odnieść wrażenie, że ludzie chcą mieszkać w rejonach gdzie napadną
na nich fałszywi policjanci, żuleria obrzuca tramwaje kamieniami, nożownicy w
bramach atakują, a wieczorem hałas pijackich klubów spać nie daje...

Gusta nie podlegają dyskusji:)
Obserwuj wątek
    • dskowronski Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 08:13
      Stereotypy na temat praskiej części Warszawy są przeważnie rozpowszechniane
      przez osoby, których warszawskie korzenie rozpoczynają się po 1945 roku (a
      jeszcze częściej - po 1989 roku) i nie należy się nimi specjalnie przejmować.
      • www.pkb.nrd Mylisz się. 09.08.05, 11:04
        Te "stereotypy" nie narodziły się po 1945 roku ale znacznie wcześniej. Jest
        kilka przyczyn tego stanu rzeczy:
        1. Praga stosunkowo późno została przyłączona do Warszawy.
        2. W XIX wieku była to przede wszystkim dzielnica robotnicza, czyli dzielnica
        gorzej postrzegana przez ludzi zamoznych i wykształconych.
        3. Po lewej stronie Wisły od połowy XIX do wybuchu II wojny światowej,
        powstawały tzw lepsze dzielnice np w rejonie Al. Ujazdowskich, Mokotowa,
        Żoliborza, Ochoty.
        4. To równiez po lewej stronie stolicy lokowały sie instytucje, które podnosiły
        prestiż tej części miasta np. Uniwersytet warszawski, Politechnika, siedziby
        władz centralnych, Teatr Narodowy, Muzea itp, przedstawicielstwa firm
        zachodnich.
        5. To również i po tej stronie masz główne węzły kounikacyjne: lotnisko,
        Dworzec Główny a nastepnie Centralny, Dworzec Zachodni dla PKS-u.
        6. Oczywiscie nie bez znaczenia pozostaje tez fakt, że przez dziesiątki lat
        mieszkańcy starej Pragi czuli się przede wszystkim mieszkancami Pragi a nie
        Warszawy. Do dzisiaj pamietam jak mój dziadek mawiał, ze jedzie na Parge czyli
        do innego miasta. A jak był na Pradze i miał juz sie zbierać do domu to mówił,
        ze wraca do Warszawy. I nie było w tym żadnego szowinizmu. Tak sie poprostu
        mówiło w przedwojennej Warszawie. Zreszta o tym samym problemie w jednej ze
        swoich powiesci ("Rodzina Muszkatów") pisze Singer. Nawet wsród Żydów
        warszawskich panowało przekonanie, że Ci mieszkajacy na prawym brzegu Wisły nie
        są prawdziwymi warszawiakami. A Singer jak wiadomo w Polsce po 1935 roku nie
        był ani razu.
      • Gość: figo Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawi IP: *.chello.pl 29.08.05, 22:26
      • Gość: figo GDZIE ROBIĄ SITODRUK NA PRADZE PD...? IP: *.chello.pl 29.08.05, 22:27
        jAKIŚ KONTAKT.. kTO WIE?
      • take_your_life_back Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 06.09.05, 16:28
        to moze Grochów? koło Kinowej?
        • bck2 Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 06.09.05, 20:09
          A co powiecie na Olszynkę Grochowską? Ja mieszkałam tam przez parę lat i czułam
          się całkowicie bezpieczna.
    • Gość: Akacja ;) TYLKO Białołęka IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.08.05, 08:40
      WARSZAWIAKU - czy kiedykolwiek byłeś wpółnocnej Białołęce, chociażby
      Nowodworach? i cóż, że daleko... jak się mówi "coś za coś"... przecież to jak
      zupełnie inne miastezko -cisza, spokój, praktycznie brak żulików, duuużżżoooo
      bezpieczniej, a przede wszystki ZIELONO, NATURA, niedaleko Wisełka sobie
      płynie... itd... po co mi weekendowe wyjazdy poza miasto jak tutaj
      wypoczywam!!!!
      • Gość: Olek Białołęka to mokradla i mnowsto przyjezdnych IP: *.centertel.pl 09.08.05, 09:13
        burakow (im z mniejszej wiochy tym wiekszy bufon) mozna sie jedynie tam
        reumatyzmu nabawic - preferuje Jozefow, Swider, Konstancin
        • Gość: anty-debil Re: Białołęka to mokradla i mnowsto przyjezdnych IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.08.05, 09:42
          do olka - ty to musisz mieć dopiero kompleksy... eehhhhh szkoda gadać...
        • Gość: Leff Re: Białołęka to mokradla i mnowsto przyjezdnych IP: *.ssmb.com 09.08.05, 12:34
          ...Konstancin...to dopiero jest miejsce dla bufonow, szpanerow i snobow...Olek -
          ktorym z nich jestes???
      • loquin.phd Bialoleka? Po co przenosic sie na granice ruska? 10.08.05, 08:38
    • toja3003 ja mogie i na Pragie siem przenieść, byle 09.08.05, 08:55
      na osiedlu strzeżonym i za murem,
      wtedy da sie bezpiecznie żyć nie?
    • Gość: boberus Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.08.05, 09:18
      Niezmiennie (z 3-letnią przerwą na Bemowo) mieszkam na Bródnie, czyli obecnie
      Targówku i chwalę sobie. 3 lata na Bemowie przekonały mnie do tego że należy
      znowu kupić mieszkanie na Bródnie i tak zrobiłem. Patrząc na to zestawienie i
      ceny jakie trzeba zapłacić za mieszkania na targówku dziwię sie troszkę, kto je
      kupuje - od 4000zł/m2



      • machy Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 10:49
        a ja jako przyjezdny:
        od 3 lat studiuje w Wawie: p1 rok mieszakelm na bielanach - wtedy metro bylo
        tylko do ratusza, wiec teraz w sumie bielany sa blizej centrum , i arkadia tam
        powstala... wtedy bylo to dlakeo troche
        potem rok na ursynowie - dojazd meterem bardzo dobry, ale jednak takie
        blokowisko - owszem bezpiecznie, ale malo carakteru miejskiego to ma jak dla
        mnie... choc ma wiele plusow
        teraz, ostatni rok, i tak zostanie juz, mieszkam na mokotowie - blisko centrum,
        wszedzie blisko, ma klimacik, szczegolnie te boczne ulice willowe... tak.
        bardzo zadowolony jestem. no i rzut kamieniem na uczelni e:)
        pzdr!
        m.
        • Gość: Wars Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 13:10
          Machy rzeczywiście widać ,że nie jesteś z Warszawy.Z tego co wiem na Bielanach
          nie ma metra do tej pory.Arkadia na Bielanach chyba na głowę upadłeś!A PKIN na
          Bemowie ,co?A Ursynów mało charakteru miejskiego.A KEN to co?Wzorcowa ulica
          miejska jakich teraz w Warszawie tak mało.
          • tapeta Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 29.08.05, 14:12
            No to jak dla ciebie Ursynów i Aleja Ken mają miejski charakter.... to parę
            nowych ulic na Tarchominie pwenie też?? Dajmy sobie spokój. Rozumiem że można
            mieć sentyment ale nie należy przesadzać.
      • Gość: Robal Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.chello.pl 09.08.05, 11:07
        Temat wałkowany do znudzenia
        np. tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=271&w=21053911&v=2&s=0

        widać, że w wakacje redaktorzy nie mają o czym pisać. D.z. trafnie podsumował
        nieracjonalność założeń całego artykułu.
        • Gość: eva Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: 62.233.167.* 09.08.05, 15:03
          bo to sezon ogórkowy jest
      • Gość: HOQS Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: 212.160.172.* 09.08.05, 11:18
        Opinie o Pradze (północ) to jakieś brednie osób które nie postawiły w tej
        dzielnicy swojej nogi! Słyszą tylko jaka ona jest zła, bo..... no właście "bo
        co"? Ba, boją się nawet pomyśleć że może być to fajna dzielnica. Praga
        rzeczywiście jest inna niż pozostałe dzielnice, bo to dzielnica z klimatem.
        A "klimat" nie powstaje przez 10 czy 15 lat :-)
        • Gość: www.pkb.nrd Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 11:40
          I dlatego wolę Żoliborz, Górny Mokotów czy Kolonię Staszica. Bo mają klimat,
          który kształtował się przez dziesięcioliecia.
      • Gość: ann Ochota bez wad... IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 11.08.05, 12:56
        samoloty wyją, Pola Mokotowskie spać nie dają, Żwirki też ciche nie są.
    • warszawianka_jedna Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 11:12
      tylko Muranów, zielony, spokojny, cichy, jednocześnie blisko Starówki, kin,
      restauracji, Arkadii, metra i innych atrakcji potrzebnych mieszczuchowi.
      • Gość: www.pkb.nrd Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 11:42
        Każdy ma swoje ulubione miejsca w stolicy i są to zazwyczaj te rejony, w
        których się urodziliśmy lub w których zamieszkalismy zaraz po przeprowadzce.
        • Gość: Ida Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:08
          ...dokładnie!

          Ja od dzieciństwa mieszkałam na Ochocie, najpierw na Rakowcu, potem na
          SZczęśliwicach... Pierwsze mieszkanie kupiłam na SZczęśliwicach... a te3raz
          znowu wróciłam na Rakowiec!

          I z obu stron mam w zasięgu wzroku wszystkie swoje miejsca zamieszkania... NO
          poza 10letnim okresem gdy podróżowałam po całym świecie i mieskzałam za
          granicą - daleką dodam!

          Nie jestem więc kotem kanapowym... ale rzeczywiście ciągnie na stare śmiecie...

          Chociaż przyznam, że jak jeżdżę do znajomych, to wiele przyjemnych miejsc w
          Warszawie widzę...
          TEż oglądałam mieszkania na Ursynowie, Woli... a jednak wybrałam Ochotę...

          Dlaczego? Sentyment?

          Nie... Po prostu nie stać mnie na willę na MOkotowie!~LOL
        • Gość: ~Toja Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:12
          Zgadzam się z Tobą całkowicie!

          Ja od dzieciństwa mieszkałam na Ochocie, najpierw na Rakowcu, potem na
          SZczęśliwicach... Pierwsze mieszkanie kupiłam na SZczęśliwicach... a te3raz
          znowu wróciłam na Rakowiec!

          I z obu stron mam w zasięgu wzroku wszystkie swoje miejsca zamieszkania... NO
          poza 10letnim okresem gdy podróżowałam po całym świecie i mieskzałam za
          granicą - daleką dodam!

          Nie jestem więc kotem kanapowym... ale rzeczywiście ciągnie na stare śmiecie...

          Chociaż przyznam, że jak jeżdżę do znajomych, to wiele przyjemnych miejsc w
          Warszawie widzę...
          TEż oglądałam mieszkania na Ursynowie, Woli... a jednak wybrałam Ochotę...

          Dlaczego? Sentyment?

          Nie... Po prostu nie stać mnie na willę na MOkotowie! ~LOL
    • Gość: wiosenka Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.tele2.pl 09.08.05, 12:44
      GW od jakiegos czasu lansuje pewne poglądy i powtarza je do znudzenia - że
      lewobrzezna Warszawa jest droższa, ale sztywna, a praga - tańsza, wprowadzają
      się tam artyści. Stwierdzenia te są tak nahalne, że zaczynam wątpić, że autorzy
      sami w nie wierzą. Każdemu sie podoba coś innego.. Mieszkałam na Starym
      Żoliborzu - cudne, stare, niekiedy sypiące się wille i kanałek. Blisko do
      pracy. Mieszkałam w centrum - cudny park centralny i ujazdowski, plus huk placu
      trzech krzyży. do pracy 18 minut spacerkiem. pracuję na przepięknym,
      klimatycznym powiślu - most świętokrzyski za oknem, stateczne sklepiki, blisko
      do Nowego światu. A mieszkam od 2 lat na Tarchominie - mam piekne, jasne,
      trzypokojowe mieszkanie, 2 tarasy, 7 minut spacerkiem nad wisłe, las i łąki.
      śpię tam jak dziecko - cisza początkowo dzwoniła mi w uszach. to mój wybór i
      nie mam zamiaru nikogo przekonywac, ze bialoleka jest najlepsza, a inne
      dzielnice niech sie gonią. poprostu mi sie podoba. i owszem, podoba mi sie, ze
      osiedle jest ogrodzone - to tez jakas moda, zeby sie temu dziwic. przez jakis
      czas mieszkałam w londynie - w zamoznej dzielnicy willowej, gdzie kazda
      posiadlosc byla ogrodzona dwumetrowym murem. to dopiero matrix - ulice jak w
      labiryncie, mury, i skrzyzownaia. mieszkalam tez w rzymie - podobie, cale
      osiedle bylo zamkniete. osiedle w warszawie, na kroym mieszkam, jest ogrodzone
      płotem, porasta go bluszcz... co to komu przeszkadza? w GW od czasu do czasu
      wypowiadają sie mądrale - oj, przepraszam, eksperci od przestrzeni publicznej -
      biją na alarm,z e sie ludzie zamykaja, i td. niestety - jestesmy krajem, gdzie
      wszystko bylo wspolne przez cholerne 50 lat, mieszkalo sie we wspolnym
      bloczyskach z wielkiej plyty, ze wspolnymi korytarzami, wspolnymi scianami,
      wspolnymi rozmowami sąsiadów słyszanych przez sciane.. mysle sobie, ze to
      naturalne, ze ludzie chca poczuc, ze sa u siebie. tak - jestesmy na dorobku. ja
      jestemna dorobku. ciesze sie jak dziecko, ze mieszkam w czystej okolicy, gdzie
      nie boje sie pojsc na spacer o 2 w nocy, kiedy przyjdzie mi taka ochota. w
      artykulach wielokrotnie wypowiadaja sie rozne osoby, ktore twierdza, ze
      mieszkancy takich osiedli pilnuja, zeby wewnatrz bylo czysto, a na zewnatrz
      nie. a nieprawda - mam wrazenie, ze okolica jest bardzo czysta, ze tam poprostu
      nikt nie smieci.
      ******
      urodziłam sie w warszawie i bardzo lubie to miasto, choc jest tu wiele jeszcze
      do zrobienia. chocby wlasnie zagospodarowanie rzeczonej przestrzeni publicznej.
      czasem mi sie wydaje, ze odwiedzajacym mnei znajomym chce pokazac jedna rzecz-
      budynek BUWu. bo co innego? 50-letnia atrape starówki? plastikową palmę?
      ******
      A jednak lubię warszawę.. drazni mnie to, ze niektorzy probują deprecjonowac
      przyjezdnych. niby dlaczego? to i mieszkancy, mieszkajacy tu przed wojna, i ci,
      co naplyneli potem, i ci, co przyjechali wczoraj i na weekendy jezdza do
      bydgoszczy, kielc czy lubina, to oni tworza koloryt tego miasta. moze jedna z
      niewielu oznak wielkomiejskosci waraszawy? londyn jest bardzo muultikulturowy
      (poewnie ostatnio niektorzy tego zaluja), rzym - podobnie, tak samo paryż,
      berno, bruksela, moskwa...
      ******
      ok, chcialam tylko napisac, ze denerwuje mnie nahalnosc pewnych pogladow
      lansowanych przez GW. pozdrawiam warszawiaków
      • Gość: xtc Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.spi.pl 09.08.05, 12:59
        nie ma jak wiosenka! :) powiedziała wszystko! pozdrowienia :)
    • jaa_ga Re: A na moim Ursynowie - pięknie:)) 09.08.05, 13:34
      Eh..jak ja kocham życie na Ursynowie :)
    • Gość: gosc Fajnie, a gdzie Konstancin i Piaseczno? IP: *.molgen.mpg.de 09.08.05, 15:16
      Przeciez to tez sypialnie Warszawy.
    • druhroman Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 16:09
      Tylko MURANÓW!!!
      żadne tam Białołęki ( gdzie to w ogóle jest ?)
      Praga ma klimacik ale tylko na niektórych ulicach ( ząbkowska dajmy na to )
      wychodzę z założenia że albo mieszka się w mieśćie i przyjmuje się wszytsko z
      dobrodziejstwem inwentarza
      albo na wsi i podporządkowuje się tamtejszemu trybowi życia
      ale jak mi ktoś pisze o Białołęce enklawie ciszy etc. to to jest
      co najmniej śmieszne


      • Gość: kixx Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 09.08.05, 16:59
        teren posesji,calkiem zreszta pokaznej,polozonej w Bialolece przy ulicy
        Ciupagi 1 jest wlasnie taka enklawa ciszy
        zwlaszcza w godzinach nocnych
        • d.z Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 21:34
          Gość portalu: kixx napisał(a):

          > teren posesji,calkiem zreszta pokaznej,polozonej w Bialolece przy ulicy
          > Ciupagi 1 jest wlasnie taka enklawa ciszy
          > zwlaszcza w godzinach nocnych

          no i to ogrodzenie. Nie jedno osiedle chcialoby podobnego:>
          • jaa_ga Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 21:37
            Co tam jest na Ciupagi? Góralska karczma. czy co?
            • d.z Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 21:54
              jaa_ga napisała:

              > Co tam jest na Ciupagi? Góralska karczma. czy co?


              więzienie
              • jaa_ga Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 21:56
                Przepraszam za niewiedzę, ale tych adresów akurat nie znam :)
                Dziękuję:)
      • Gość: Akacja ;) Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.08.05, 21:28
        posłuchaj druhroman - przyjedź zobacz jak można fajnie mieszkać w wawie -
        dzisiaj z okien /IV Piętro więc i można trochę pooglądać ;)obserwowałam
        prawdziwe żniwa - kombajn, traktory itd... na co dzień obok śpiew ptaków, o
        poranku pianie kogutów... i powtórze po Tobie - "przyjmuję wszystko z
        dobrodziejstwem inwentarza" :)
        • Gość: - Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:18
          -
      • Gość: wiosneka ale dlaczego jest to smieszne? IP: *.tele2.pl 10.08.05, 10:09
        Dalczego uwazasz, ze mowienie o ciszy na Białołęce jest śmieszne? Ta cisza tam
        poprostu jest. Większość ludzi, których znam, a tam mieszkają, jest zadowolona.
        Szczerze mówiąc, rozsczulają mnie teksty o tym, że w innych dzielnicach to jest
        źle albo śmiesznie.. Szczególnie, jesli ktos sam przyznaje, ze nie wie, gdzie
        to jest. Takie przekrzykiwania dzieci z piaskownicy - moje grabki są
        fajniejsze.. A mi sie, kurcze, podobają moje grabki - w czym Ci to przeszakdza?

        • druhroman Re: ale dlaczego jest to smieszne? 10.08.05, 16:06
          jeżeli jedynym plusem jest ta cisza to to jest w dalszym ciągu dla mnie śmieszne
          ma prawo Ci sie Białołeka podobać a ja mam prawo powiedzieć że to jest śmieszne

          16 lat mieszkałem na Yelonkach, dojeżdżałem do liceum do śródmieścia z 50 minut
          codziennie; też na Yelonkach była cisza, potem dzieci tych spokojnych cichych
          mieszkańców podorastały i się zacżeło
          wąchanie kleju na klatkach, dewastacje klatek i w ogóle wszystkiego
          nie twierdzę, że na Białołęce będzie tak samo ale lepiej mieć to na
          uwadze; poza tym gdzie sie koncentruje życie w CENTRUM miasta;
          jak ktoś chce ciszy to po co w ogóle mieszka w mieście?
          • felszl Re: ale dlaczego jest to smieszne? 10.08.05, 21:42
            Oj kolego, pomieszkal bys jak ja w przepieknym skadinad mieszkaniu z oknami na
            al.Niepodleglosci (niedaleko Madalinskiego)! Zyc by ci sie odechcialo. Dziesiec
            lat temu je sprzedalem i kupilem wieksze mieszkanie na Dolnym Mokotowie przy
            Lazienkach (Sielce). Cisza, spokoj, Lazienki w zasiegu wzroku. Bajka w
            porownaniu z horrorem al.Niepodleglosci.
    • Gość: zniesmaczona Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.infoplus.com.pl 09.08.05, 22:52
      Co tu duzo mówić, przeszłam się ulicą Grochowską ... takiego syfu to w zadnym
      mieście nie widziałam. Odrapane kamienice, pozostałości po fabrykach, chodniki
      wyszczerbione. Kto za to odpowiada? Czyjeś to jest, chyba są sposoby wymuszenia
      na włascicielach zadbania o to. Czegoś takiego nie ma nawet w Rosji. Wstyd, jak
      można w takim otoczeniu mieszkać. Jakie dajemy o sobie świdectwo? Teatr
      Powszechny, Wedel - tam tez przydałby się remont. Najwyższy czas aby władze
      stolicy, dzielnicy zajęły się tym problemem. Kamienice jeszcze przedwojenne,
      albo rewitalizować albo...
      • omar1 Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 09.08.05, 23:15
        Gość portalu: zniesmaczona napisał(a):

        > Co tu duzo mówić, przeszłam się ulicą Grochowską ... takiego syfu to w zadnym
        > mieście nie widziałam. Odrapane kamienice, pozostałości po fabrykach,
        chodniki
        > wyszczerbione. Kto za to odpowiada? Czyjeś to jest, chyba są sposoby
        wymuszenia
        >
        > na włascicielach zadbania o to. Czegoś takiego nie ma nawet w Rosji. Wstyd,
        jak
        >
        > można w takim otoczeniu mieszkać. Jakie dajemy o sobie świdectwo? Teatr
        > Powszechny, Wedel - tam tez przydałby się remont. Najwyższy czas aby władze
        > stolicy, dzielnicy zajęły się tym problemem. Kamienice jeszcze przedwojenne,
        > albo rewitalizować albo...

        daj spokój przeciez to praga
        • Gość: www.pkb.nrd PRAGA CZYLI "WSPANIAŁA DZIELNICA" IP: 212.180.161.* 10.08.05, 22:15
          Praktycznie niczym nie różniąca się od "przereklamowanego" Mokotowa czy
          Żoliborza. To tylko "stereotypy".
      • Gość: anonim Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.aster.pl 10.08.05, 22:59
        Trudno o bardziej zakompleksioną społeczność od Warszawki.... czego dowodem są
        te dyskusje...
        Jest podobne miasto w Polsce? Raczej nie – nigdzie nie ma tylu dorobkiewiczów,
        którzy z braku własnego smaku, charakteru, zdania – kierują się stereotypami.
        Szczerze mówiąc do dziś nie mogę pojąć moich (bezbarwnych) znajomych, którzy
        kupili mieszkanie na Kabatach. Co za bezduszne blokowisko (kolejne...). Jedyną
        atrakcją osiedli są supermarkety, wszechobecny MC oraz multiplex z g... kinem
        dla popcorno-żerców... Ostatnio byłem w odwiedziny na Bemowie – bez komentarzy...
        A propos Pragi północ – zobaczcie sobie kilka uliczek.... polecam Floriańską...
        Ostatnio moi znajomi przenieśli się tam z KABAT (co za skandal!!!).
        Ale prawdziwym skandalem jest, że „władze” miasta doprowadziły do urbanistycznej
        katastrofy w części byłej gminy centrum... To właśnie zaściankowość i
        prymitywizm decydentów doprowadził do stworzenia podziałów, którym efektem są
        prymitywne przekonania światłych mieszkańcó W-wy....


    • loquin.phd Czyli Warszawa jak Berlin: West i Ost 10.08.05, 08:36
    • tripper Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 10.08.05, 16:54
      najbardziej zdziwilo mnie to, ze ktos chce mieszkac na Bialolece i Bielanach
      • omar1 Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 10.08.05, 17:20
        jednoczesnie?
        • tripper Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 11.08.05, 12:15
          nie wiem, czy jednoczesnie. jak jade z wizyta do znajomych na Bialoleke, biore
          na wszelki wypadek paszport, bo ciagle nie pamietam, czy to pod bialoruska
          granica, czy tez juz za nia
      • jaa_ga Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 10.08.05, 17:46
        A ja się dziwię, że można lubić matematykę.
        A dlaczego się dziwie? A dlatego, że jej nie znam ...
        Myslę, że w taki sposób kształtujemy swoje opinie i miejscach
        do zamieszkania w Warzsawie :)
        Mnie osobiście ogromnie cieszy, że ludzie utożsamiają ze swoim miejscem,
        że odzywa się w Nich mały, lokalny patriotyzm.:)
        PS. A wiecie, że nawet w środowiskach młodzieżowych
        pojęcie patriotyzm nie jest już obciachem?
        To mnie, osobę już daaawno po wojsku,
        szczególnie cieszy :)
        • omar1 Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 10.08.05, 23:04
          jak dawno słuzyłaś w wojsku?
          • jaa_ga Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie 10.08.05, 23:34
            He he...nie będę Cię straszyć wieczorową porą:)))
            • pra_gosia Muzyczne osiedle Sonata 29.08.05, 21:49
              Tak sobie pomyślałam, że mogłabym zamieszkać na osiedlu Sonata nad Jeziorkiem
              Kamionkowskim. Miałabym blisko do mojego ukochanego Parku Skaryszewskiego.
              A może ktoś z Was tam mieszka? Nie musiałabym wydawać wtedy marnego pół miliona
              na mieszkanie, tylko wprowadziłabym się z jedną walizeczką :)))
              PS. Gdyby nie te wieczne medytacje Filemona, to mogłabym w soboty mieszkać
              na Starówce.
    • Gość: Jerry Re: Gdzie chcemy mieszkać w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 07:20
      A ja urodziłem się na Pradze, mieszkam na Pradze Południe i będę mieszkał na
      Pradze. Kilka lat mieszkałem na Mokotowie, przy ul. Wołoskiej i co... tak samo
      codziennie rano przed sklepem stało kilku pijaczków z chlebem i tanim winem,
      tak samo okradli mi samochód jak na Pradze. Stereotypy mówiące o tym, że Praga
      jest gorsza są niesprawiedliwe, ale żeby się ich pozbyć Pragę trzeba poznać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka