Dodaj do ulubionych

WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpieczniej

13.08.05, 10:04
Było takie powsiedzenie o radzajach kłamstwa, wśród których poczesne miejsce
zajmowała statystyka. A miejmy na względzie, że tu chodzi o statystyki
policyjne. Poczucia bezpieczeństwa nie mierzy się statystykami przecież, bo z
jakich to policyjnych dokumentów wynika kto się bardziej boi chodzić po swojej
okolicy. Ja w każdym razie idąc Marszałkwoską czy Chmielną czuję się,
delikatnie mówiąc, nieco inaczej niż idąc Inżynierską czy Wileńską. I żadne
statystyki mi tego odczucia nie zmienią - co najwyżej drab z pałą :)
Obserwuj wątek
    • Gość: szalkowski Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.08.05, 10:54
      Ad lead:
      Stereotyp to uproszczenie, generalizacja, a wiec z zalozenia mowimy o
      nieprawdzie - w kazdym razie nie pelnej prawdzie. Stad NIEPRAWDZIWY STEREOTYP
      brzmi dosc zabawnie.

      <lol>
    • Gość: filut z Pragi Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 11:52
      > Ja w każdym razie idąc Marszałkwoską czy Chmielną czuję się,
      > delikatnie mówiąc, nieco inaczej niż idąc Inżynierską czy Wileńską.

      A Ja w każdym razie idąc Francuska czy Biskupia czuję się,
      delikatnie mówiąc, nieco inaczej niż idąc Karabeli czy Bryly.

      I tyle do ciebie frajerze. Nie wiem czy mi odpowiesz, czy pojechales sadzic
      zboza jare do swojej rodzinnej miejscowosci.

      A do publiki : w Warszawie nie ma bardziej lub mniej bezpiecznych i ladniejszych
      dzielnic. Sa, najwyzej kwartaly domow, a moze raczej tylko ulice, a najczesciej
      tylko fragmenty ulic czy wrecz pojedyncze domy.

      Warszawa jest tak przemieszana pod tym wzgledem ze wielu jeszcze lat, czy
      dziesiecioleci potrwa az bedzie mozna mowic o prestizowych dzielnicach, czy
      wrecz przewadze jednej strony Wisly nad druga.
      • Gość: Z Amsterdamu DO FILUTA Z PRAGI IP: *.static.tiscali.nl 15.08.05, 16:00
        > I tyle do ciebie frajerze. Nie wiem czy mi odpowiesz, czy pojechales sadzic
        > zboza jare do swojej rodzinnej miejscowosci.


        PRASKA KULTURA.
        • Gość: filut z Pragi Re: DO FILUTA Z PRAGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 16:03
          Nie bedzie nam tu jakas lachudra podskakiwac i dzielic ludzi na lepszych i gorszych.

          Dla ciebie do przemyslenia specjalnie z Warsiawy :

          Alejami wycackany szedł se jakiś gość
          Facjata niby owszem, może być,
          Nagle potknął się o kamień rycząc "O psiakość !
          Jak oni mogą w tej Warszawie żyć !"
          I ciut nie zalała mnie zła krew,
          Więc go na perłowo w tenże śpiew:

          Nie bądź za cwany w Unrę odziany,
          To może mieć dla ciebie skutek opłakany.
          Nie masz cwaniaka nad warszawiaka,
          Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic.

          Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać
          Lecz od stolicy wont, bo krew się będzie lać,.
          Wiec znakiem tego, nie bądź lebiegą
          Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic.

          Jeden był specjalnie na Warszawę straszny pies,
          Już mówił nawet : "Warschau ist kaput!";
          Lecz pomylił się łachudra, rozczarował fest
          I próżny był majchrowy jego trud.
          Mówić nawet nie potrafię ach
          I dzisiaj mu śpiewamy tak:

          Chciałeś być cwany, w ząbek czesany,
          To teraz gnijesz, draniu, w błocie pochowany,
          My, warszawiacy, jesteśmy tacy,
          Kto nam na odcisk - to już pisz pan: zimny trup.

          I niechaj każdy wie: kto na nas szarpnie się,
          To mu to zaraz bokiem wyjdzie - może nie ?
          Nie masz cwaniaka nad warszawiaka -
          chcesz z nami zacząć to se przedtem trumnę kup.
          • Gość: Z Amsterdamu Re: DO FILUTA Z PRAGI IP: *.static.tiscali.nl 15.08.05, 16:32
            Ja znam Warszawe doskonale - studiowalem tam przez piec a dodatkowo pracowalem
            jeszcze przez osiem lat i mowiac szczerze, to po praskiej stronie spotykalem
            nocne sklepy, w ktorych towar byl podawany przez kraty.
            Owszem sa rejony, w ktorych czulem sie bezpiecznie jak np na Saskiej Kepie, ale
            sa tez rejony, jak na wspomnianej przez kogos Inzynierskiej, gdzie w okolicach
            dawnego kina jest podejrzana knajpa. Stalowa tez za bezpieczna nie jest nie
            wspominajac slumsu przy Dworcu Wschodnim oraz w okolicy Kijowskiej.
            Zreszta podobne okolice sa rowniez po lewej stronie stronie Warszawy jak np. na
            Wrzecionie, gdzie normalny czlowiek raczej nie powinien sie pojawiac po
            dwudziestej wieczorem.
            • Gość: filut z Pragi Re: DO FILUTA Z PRAGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 17:05
              No wiec o co szanownemu Panu sie rozchodzi ?
            • autochton Re: DO FILUTA Z PRAGI 15.08.05, 18:28
              Nie mogę powiedzieć, że znam Amsterdam doskonale, ale spędziłem tam trochę
              czasu. I również są tam miejsca, gdzie nie można zapuszczać się po 22.00. Mimo
              to uważam, że to wspaniałe miasto i chętnie tam wrócę...
              A w okolicy Kijowskiej i Wschodniego nie ma żadnych slumsów - jest za to sporo
              banków, a Brzeska i Ząbkowska wyglądają po remoncie imponująco!
          • autochton Re: DO FILUTA Z PRAGI 15.08.05, 18:38
            No brawo, brawo :)
            Przyznam szczerze - walę poprawność polityczną i tak właśnie czuję - w kaszę
            napluć sobie nie dam. I wcale się tego nie wstydzę!
            BTW - Mieszkam po prawej stronie Wisły od zawsze, podobnie jak moi rodzice i
            dziadkowie. I NIGDY nie zamykam w ciągu dnia drzwi zewnętrznych na klucz...
            Latem, gdy jest gorąco, mam w nocy otwarte okna na oścież. Tu się wszyscy
            znają - bo to Praga właśnie...
    • Gość: mfs Tak bym rozumial "infografike" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.08.05, 18:05
      Na lewym brzegu jest co krasc, na prawym nie, to sie chociaz w ryj da.

      Statystycznie roznica niewielka
    • Gość: Stokrotka Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie IP: *.aster.pl 14.08.05, 20:40
      A dlaczego liczycie statystyke na 1 mieszkańca, a nie na 1 m2?
      A teraz co wyjdzie?
    • wiksadyba1 Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie 14.08.05, 22:43
      Co do moich wrażeń - znam lepiej lewy brzeg od prawego, tzn. z prawego znam
      głównie Saską Kępę, Starą Pragę i Grochów, nie znam z częstszych wizyt np.
      Tarchomina, Bródna, Targówka, słabo Gocław - po prostu tak się złożyło, że w
      zasadzie nie mam tam znajomych. Nie mam więc pełnej skali porównania, ale mogę
      się zgodzić z kimś przede mną, że w niektórych miejscach na lewym brzegu (np.
      właśnie "Bryłowo" czy część Jelonek) miewałem wrażenie wręcz większej
      koncentracji potencjalnie niebezpiecznego dresiarstwa niż na Szmulkach, chociaż
      z kolei np. na Sadybie, Wilanowie czy Starym Żoliborzu wydaje sie mimo wszystko
      być spokojniej niż gdziekolwiek na Pradze...

      Co do statystyk, to nie muszą one kłamać, oczywiście nie obejmują tzn. "ciemnej
      liczby przestępstw" ale dlaczego miałaby być akurat większa po jednej stronie
      Wisły? Z tym że na lewym brzegu, zwłaszcza w Śródmieściu, przebywa regularnie
      dużo więcej osób niż wynika to z liczby mieszkańców- dojeżdżający do pracy
      spoza Warszawy, przyjeżdżający w interesach, turyści. Na Pradze aż takiej
      różnicy chyba nie ma. Tak więc licząc skalę przestępczości, trzeba by dzielić
      liczbę przestępstw nie przez ilość zameldowanych ale przez srednią liczbę
      faktycznie przemieszczajacych sie w ciągu dnia po danej dzielnicy, co jest
      pewnie nie do skalkulowania. A tak wychodzi np., że zdecydowanie najbardziej
      niebezpieczne w całej Warszawie jest Śródmieście, co jest chyba przesadą.
    • Gość: rut Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie IP: *.chello.pl 15.08.05, 04:09

      - dzień dobry. ktoś z Państwa ma może telefon do d;lera?

      HWDP
    • Gość: uvw Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie IP: *.aster.pl 15.08.05, 15:50
      2 razy piszą o Szmulkach - i ci z prawej (Bródno) - bo Otwocka to na Szmulkach
      i ci z lewej. jestesmy slawni :) a tak na prawde to tu jest tylko brzydko a nie
      niebezpiecznie :(
    • Gość: Jareek Re: WARSZAWA - DWA MIASTA. Gdzie jest bezpiecznie IP: 213.134.132.* 16.08.05, 11:45
      A ja mieszkam na rogu Zabkowskiej i Brzeskiej i jest tutaj O.K. Z wyboru przeprowadzilem sie na Prage
      z Woli, ktorej od dziecinstwa nie lubilem. Stara Praga to prawdziwe miasto, pelne substancji miejskiej,
      sklepow, uslug, bankow... Nie trzeba nigdzie jezdzic zeby zalatwic wszystko co potrzebne do zycia. A i
      ludzie sa inni. Bardziej zyczliwi i zwracajacy uwage na innych. Powstaja tu nowe miejsca (Lysy Pingwin,
      Fabryka Trzciny etc), ktorych prozno szukac po "lepszej" stronie. Tylko wkur... mnie brud, odlewanie
      sie w bramach i brak Policji i Strazy Miejskiej (maja obok swoja praska siedzibe). Czasami warto
      pogadac ze starszym "kiwajacym sie" spod sklepu, bo duzo mozna sie ciekawego dowiedziec o historii
      ludzi i miejsc okolicznych. I ciezko jest tutaj dostac lomot, trzeba sobie na niego zasluzyc.

      Najgorzej czuje sie w Centrum Warszawy, bo miejsce to jest przez komune pozbawionego tego co do
      miasta przywiazuje : zycia wieczornego i towarzyskiego, pelno tutaj mentow i narkomanow, a lomot
      mozna zebrac za krzywe spojrzenie.

      Pozdrawiam i zycze wszystkim by znalezli sobie wlasne miejsce w Warszawie i bylo im tam dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka