Dodaj do ulubionych

Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architekta

17.08.05, 20:54
który przez ignoranctwo kolejnego dyletanta (dla niedomyślnych inicjały: L.K.)
zaczął dewastować pewne miasto, choć wydawało się że jest to niemożliwe i może
być juz tylko lepiej...


źródło: Życie Warszawy

Ratusz bada decyzje wydawane przez Michała Borowskiego

Naczelny architekt miasta sprzedał kamienicę przy ul. Foksal developerowi. Nie
byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że firma ta dostaje od niego zgody na
kontrowersyjne inwestycje.

Zabytkową kamienicę przy ul. Foksal 15 Michał Borowski kupił w 2002 roku,
jeszcze zanim został powołany na stanowisko naczelnego architekta miasta przez
prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Kontrola u architekta

Po blisko trzech latach, sprawując już wysokie stanowisko w stołecznym
Ratuszu, Borowski postanowił ją sprzedać. Kupiła go polsko-belgijska firma
Ghelamco. Ta sama, która jest aktualnie jedną z prężniej rozwijających się
firm developerskich w Warszawie.

Sprawą prywatnej transakcji Michała Borowskiego zajęło się biuro kontroli
wewnętrznej i audytu Ratusza. Urzędnicy wszczęli procedury wyjaśniające po
donosie, jaki wpłynął na działalność Borowskiego do prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Kontrolerzy sprawdzają, czy kupno kamienicy przez Ghelamco mogło mieć
charakter korupcyjny. Badają, czy kwota za jaką Borowski odsprzedał
developerowi nieruchomość przy ul. Foksal nie została celowo zawyżona.

Sam Borowski ujawnił nam, że sprzedał developerowi kamienicę za wyższą cenę,
niż ją oszacował w swoim ubiegłorocznym zeznaniu majątkowym – wówczas wycenił
dom na 6 mln zł. Architekt nie chce jednak powiedzieć ile zarobił na transakcji.

Aktywny developer

Kontrolerzy badają przede wszystkim słuszność wydania pozwoleń na budowę
firmie Ghelamco. A tych jest sporo i na dodatek jedna z nich budzi
kontrowersyje. Chodzi o zabudową skweru u zbiegu ulic Mokotowskiej, Pięknej i
Kruczej. Tu Ghelamco za zgodą Biura Naczelnego Architekta wzniosło biurowiec
Zaułek Piękna. Firma nadal buduje w stolicy. Obecnie kończy realizację centrum
logistycznego Krakowska Distribution Park i już zaczęło prace przy kompleksach
biurowych Trinity Park na Mokotowie oraz Prosta Office Center na Woli.

Na tym jej apetyt się nie kończy. Przy parku Szczęśliwickim Ghelamco chce
wybudować nowoczesne apartamenty Villa Pan Tadeusz. Wystartowała też w
przetargu na odbudowę Pałacu Saskiego.

Znajomi architekci

Urzędnicy z biura kontroli wewnętrznej sprawdzają, czy również w innych
przypadkach zachodzi podejrzenie, że Michał Borowski wiązał decyzje
administracyjne z prywatnymi interesami. Chodzi o wydanie pozwolenia na budowę
apartamentowca firmie Bouygues Immobiler przy ul. Dobrej 54. Inwestycję tę
zaprojektowali architekci z biura Dom Architektury. Współwłaścicielem właśnie
tej pracowni był Michał Borowski, zanim został naczelnym architektem miasta.

Kupił mieszkanie

Michał Borowski nabył również apartament na Mokotowie od jednego z
developerów, który aktywnie działa na rynku nieuchomości i występuje do
Ratusza o pozwolenia na budowę. Urzędnicy sprawdzą, na jakich zasadach nabył
ten lokal i czy nie wiązało się to z wydaniem jakiejkolwiek decyzji
administracyjnej.

Oprócz oskarżeń o wykorzystywanie prywatnych kontaktów przy wydawaniu pozwoleń
na budowę Borowskiemu zarzuca się również zatrudnianie znajomych. W swoim
biurze naczelny architekt zatrudnił dr inż. Ewę Grochowską, z którą
współpracował w swoim biurze architektonicznym Dom Architektury.

Będą apartamenty

Prezydent decyzję o przyszłości jednego z najwyższych urzędników w mieście
uzależnia od wyników kontroli w tej sprawie. Tymczasem kamienica przy ul.
Foksal 15 wymaga remontu. Nowy inwestor chce stworzyć w niej apartamenty.

– Pracujemy nad projektem rewitalizacji i renowacji obiektu i dostosowania do
funkcji wysokiej klasy mieszkań – informuje nas Bożena Krawczyk z Ghelamco Poland.

Obserwuj wątek
    • Gość: no wreszcie Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 09:40
      Może przyczyną jest nieznajomość polskich przepisów budowlanych? W Polsce - żeby
      projektować - trzeba odbyć dwuletnią praktykę w biurze projektów i roczną - na
      budowie a następnie zdać egzamin państwowy. W Szwecji może projektować nawet
      szewc, bez obrazy. Uprawnienia budowlane są niepotrzebne. Uczynienie osoby bez
      uprawnień decydentem stolicznym było dużym błędem. Ciekawe czyim? :)
      • Gość: J NARESZCIE!!!! BOROWSKI WON!!! IP: *.pl 18.08.05, 09:48
    • Gość: As Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek IP: *.pl 18.08.05, 09:50
      Rzeczpospolita 18.08.2005

      Architekt biznesowy

      Decyzje jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Warszawy od dawna
      budzą podejrzenia. "Rz" sprawę powiązań biznesowych naczelnego architekta
      miasta Michała Borowskiego badała od kilku miesięcy. Dopiero po rozmowie z nami
      ratusz 4 sierpnia zlecił kontrolę w jego biurze.


      Borowski kupił kamienicę przy ul. Foksal 15 od prywatnej właścicielki. Ta
      nabyła ją od dzielnicy Śródmieście. Urząd nakazał jej, aby sama zapewniła
      lokatorom mieszkania zastępcze. Borowskiemu udało się to zmienić. Zarząd
      dzielnicy zdecydował, że lokatorów wykwateruje na swój koszt. Po przejęciu
      władzy przez Lecha Kaczyńskiego ustalenia zostały zmienione, ale dzielnica
      nadal miała oddać dla lokatorów osiem mieszkań do remontu na koszt Borowskiego
      (c) JAKUB OSTAŁOWSKI

      Najwięcej wątpliwości wzbudza sprawa powiązań z belgijską firmą Ghelamco.
      Michał Borowski, jako naczelny architekt stolicy, wydał jej pozwolenie na
      budowę biurowca w centrum Warszawy, które było niezgodne z prawem. Niewiele
      później spółka córka Ghelamco kupiła od Borowskiego kamienicę przy ulicy Foksal
      15. Zapłaciła za nią sumę dwa razy większą, niż ta, na którą wycenił budynek
      rok wcześniej sam Borowski.

      Żonglowanie decyzjami

      Kamienicę nabyła od Borowskiego firma Creative Invest, spółka córka belgijskiej
      Ghelamco. Obydwiema kierują ci sami ludzie - Paul Gheysens i Philippe Pannier.
      Właśnie spółce Ghelamco Borowski wydał wcześniej pozwolenie na budowę biurowca
      Zaułek Piękna.

      - To pozwolenie było sprzeczne z prawem - twierdzi Grzegorz Buczek, sekretarz
      Rady Architektoniczno-Urbanistycznej przy prezydencie Warszawy. - Według planu
      zagospodarowania Śródmieścia na działce, na której stanął biurowiec Ghelamco,
      mógł powstać najwyżej skwerek albo parking.

      Tego samego zdania jest Jan Rutkiewicz, współtwórca planu Śródmieścia. Michał
      Borowski podzielał ich opinię. Nagle zmienił zdanie. Dlaczego?

      - Pozwolenie na budowę biurowca wydałem w oparciu o tzw. decyzję o warunkach
      zabudowy, której autorem był mój poprzednik - tłumaczy Borowski. - Ta decyzja
      dopuszczała budowę biurowca w tym miejscu. Metalexport, który na terenie
      przyszłej inwestycji Ghelamco miał parking, odwołał się wtedy do Samorządowego
      Kolegium Odwoławczego. Orzekło ono, że nie ma podstaw do uchylenia pozwolenia.
      Miałem związane ręce.

      - SKO podtrzymało decyzję, bo nie wiedziało, że jest sprzeczna z planem
      Śródmieścia - mówi Magdalena Oksańska, prezes Metalexport Development. - My
      dowiedzieliśmy się o tym dopiero później. W skardze do SKO użyliśmy innych
      argumentów, kolegium je odrzuciło i na takiej podstawie podtrzymało decyzję
      wydaną Belgom.

      Eksperci: to niemożliwe

      Creative Invest kupiła kamienicę na Foksal za niemal 12 mln zł. Rok wcześniej
      Borowski oficjalnie wycenił ją na 6 mln zł. Specjaliści od rynku nieruchomości
      łapią się za głowę, gdy słyszą o tej transakcji.

      - Prawie nie zdarza się, aby wartość nieruchomości wzrosła w ciągu roku o ponad
      90 procent - mówi Jerzy Dobrowolski, ekspert polskiego oddziału Cushman &
      Wakefield Healey & Baker, jednej z największych na świecie firm doradczych w
      tej branży. - W przypadku kamienicy na Foksal - to niemożliwe.

      Innego zdania jest Michał Borowski. - W ostatnim roku sytuacja prawna tej
      kamienicy zmieniła się, co miało wpływ na cenę - tłumaczy. Ma na myśli to, że
      wykwaterował z budynku lokatorów. Z informacji "Rz" wynika jednak, że była to
      tylko jedna osoba.

      Naczelny architekt ma jeszcze dwa argumenty. Po pierwsze wartość budynku
      wzrosła, kiedy uzyskał pozwolenie na jego przebudowę. Po drugie w zeszłym roku
      ceny nieruchomości w ogóle poszły w górę.

      - Ceny wzrosły w Warszawie o 10 procent - komentuje Jerzy Dobrowolski. - A
      pozwolenie na przebudowę kamienicy mogło podbić cenę najwyżej o 20 - 30 procent.

      Na dodatek okazuje się, że pozwolenie na przebudowę, które uzyskał Michał
      Borowski, nie miało dla nabywcy żadnej wartości, ponieważ inwestor będzie
      musiał jeszcze raz wystąpić o zgodę na modernizację budynku. Podpisał już
      bowiem umowę kupna sąsiedniej kamienicy (Foksal 13) i chce z obydwu budynków
      zrobić jeden obiekt. Do tego potrzebne mu będzie nowe pozwolenie. Będzie się o
      nie starał pełnomocnik Creative Invest Jan Grochowski - wieloletni przyjaciel i
      partner w interesach Borowskiego. A pozwolenia wydaje Biuro Naczelnego
      Architekta Miasta kierowane przez Michała Borowskiego.

      Cudownie pomnożony majątek

      Skąd znamy wartość transakcji? Obliczyliśmy na podstawie oświadczeń majątkowych
      naczelnego architekta. W oświadczeniu za 2003 r. Borowski napisał, że jego
      majątek to: 526 tys. zł oraz 7,5 tys. euro oszczędności i kamienica przy ul.
      Foksal 15 warta 6 mln zł. Zaznaczył też, że do spłaty ma pół miliona dolarów
      kredytu zaciągniętego na zakup tej kamienicy.

      Z oświadczenia za 2004 r. wynika, że jego majątek zwiększył się o ponad 6 mln
      zł. Składały się nań: 9,9 mln zł, 7,6 tys. euro oraz 7,8 tys. USD oszczędności,
      110-metrowe mieszkanie o wartości 750 tys. zł i luksusowy samochód BMW X5 z
      2004 r. (jego najtańsza wersja kosztuje w salonie 430 tys. zł. Spłacił też
      pół miliona dolarów kredytu. Oficjalnie zarobił w tym czasie 118 tys. 854 zł.
      Więcej nie mógł, bo urzędnikowi nie wolno dorabiać działalnością gospodarczą.

      Borowski tłumaczy, że mieszkanie dostał od jednej z należących do niego spółek.
      Ale w jaki sposób zdobył tyle pieniędzy i luksusowe BMW?

      - Sprzedałem moją kamienicę przy ulicy Foksal - wyjaśnia.
      - Za ile? - pytamy.
      - Jak pan obliczy, o ile - poza mieszkaniem - wzrosła wartość mojego majątku,
      będzie miał pan odpowiedź.

      Liczymy. Wychodzi, że Borowski sprzedał kamienicę, którą rok wcześniej wycenił
      na 6 mln zł, za prawie drugie tyle.

      Nie wiedzieli?

      O zagadkowych interesach naczelnego architekta chcieliśmy porozmawiać z
      prezydentem Kaczyńskim już pod koniec lipca. Nie znalazł jednak dla nas czasu
      (patrz:ramka). Udało się nam pomówić z nim dopiero wczoraj.

      - Nie dostawałem żadnych sygnałów, że w Biurze Naczelnego Architekta Miasta
      dzieje się coś złego - twierdzi Kaczyński. - O tym, że pan Borowski ma coś na
      sumieniu, dowiaduję się dopiero od panów.
      - Od miesięcy docierają do mnie sygnały, że Borowski dopuszcza się korupcji -
      mówi Julia Pitera, warszawska radna prawicowa. - Mówiłam o tym prezydentowi
      Kaczyńskiemu dwa razy, za pierwszym razem przy jego urzędnikach. Prezydent
      odpowiedział mi: wiem, że Borowski jest w różnych układach, ale nic nie mogę
      zrobić. Wersji Lecha Kaczyńskiego nie potwierdzają też nasi informatorzy. Jeden
      z urzędników miejskich powiedział w rozmowie z "Rz", że prezydent Warszawy wie
      o sprawie przynajmniej od pół roku i już wtedy miał zamiar zlecić kontrolę w
      Biurze Naczelnego Architekta Miasta.

      JACEK KRZEMIŃSKI, MACIEJ SZCZEPANIUK, Ze Sztokholmu Anna Nowacka-Isaksson

      --------------------------------------------------------------------------------

      Jak władze miasta wykryły" nieprawidłowości

      26 lipca
      - Pierwszy raz dzwonimy do Biura Prasowego Urzędu Miasta z prośbą o rozmowę z
      prezydentem Kaczyńskim o decyzjach Michała Borowskiego

      28 lipca
      - Dzwoni do nas rzecznik Urzędu Miasta Marcin Roszkowski i obiecuje, że
      spotkamy się z prezydentem najpóźniej za 2 - 3 dni

      29 lipca
      - Roszkowski tłumaczy, że są obchody rocznicy powstania warszawskiego i z
      Kaczyńskim spotkamy się we wtorek, 2 sierpnia. - Prezydent będzie już na
      urlopie, ale wyborczym, więc na pewno znajdzie dla panów czas - uspokaja
      rzecznik.

      1 sierpnia
      - Chce z nami rozmawiać zastępca prezydenta Andrzej Urbański. Obiecuje, że
      umówi nas na rozmowę z Kaczyńskim.

      3 sierpnia
      - Andrzej Urbański spotyka się z nami. Informuje, że Lech Kaczyński wyjechał na
      urlop wypoczynkowy. - Nie wiem, gdzie, nie wiem, pod jakim jest telefonem -
      zarzeka się Urbański. - Ale powiedzcie mi, co wiecie. Ja mu to przekażę.

      4 sierpnia
      - Urbański mówi
      • warzaw_bike_killerz Byla juz tzw. "ksiegowosc kreatywna", teraz mamy 18.08.05, 10:16
        "Creative Invest"

        No i jak? My pospolstwo sie nakarmimy sensacjami, ktorymi zamiast prokuratura,
        zajmuja sie dziennikarze. Myslicie, ze ktos za cos odpowie? Klopoty byly z
        kreatywna ksiegowoscia w USA, a wybaczcie, nie wierze w nasze sady (zapchane
        alimenciarzami) przy kreatywnych inwestycjach. Poza tym majac 12 milionow w
        kieszeni, to nawet ja poszedlbym przesiedziec ten dwuletni wyrok. Oczywiscie w
        zawieszeniu. Male ryzyko, duzo kasy - recepta na sukces jest prosta. Czemu
        jeszcze siedzicie przed komputerem? Przyzwoitosc, czy brak koneksji przeszkadza?
        Koneksje mozna nabyc przy najblizszych wyborach! Przyzwoitosc przy parunastu
        milionach w kieszeni, mozna spokojnie kupic.
      • Gość: rosa Co mówi Urbański? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:39
        Co mówi Urbański? To może być ciekawe, bo wygląda jakby i on miał tu jakies
        interesy.
        • Gość: As Re: Co mówi Urbański? IP: *.pl 18.08.05, 13:03
          4 sierpnia
          - Urbański mówi, że po rozmowie z nami zlecił kontrolę w Biurze Naczelnego
          Architekta Miasta. Prosi o nasze zarzuty na piśmie. Prezydent Kaczyński ciągle
          jest nieuchwytny.

          12 sierpnia
          - Lech Kaczyński mówi "Rz", że wraca do Warszawy za tydzień i wtedy się z nami
          spotka.


          W Szwecji już by stracił stanowisko

          Carl Cederschiőld
          , do 2002 r. burmistrz Sztokholmu: - Gdyby Michał Borowski zachowywał się
          podobnie, pełniąc urząd w Szwecji, już dawno straciłby stanowisko. U nas
          naczelny architekt miasta ma obowiązek być bezstronnym i obiektywnym. Nie ma
          prawa zabiegać o własne interesy, piastując swój urząd.

          Margareta Sandebo-Eriksson
          , dyrektor sztokholmskiego Urzędu Wojewódzkiego: - Szwedzki urzędnik nie ma
          prawa uprawiać działalności, która może zachwiać jego bezstronnością w
          sprawowaniu funkcji.

          Anne Sandqvist
          , sekretarz Rady Miejskiej Sztokholmu: - Mamy zwyczaj dokonywać indywidualnej
          oceny zajęć pobocznych urzędników. Jeśli prywatne interesy któregoś z nich
          wchodzą w konflikt z interesem miasta, wówczas nie może on podejmować decyzji
          dotyczących, na przykład, przetargów. Na stanowisko nie nadaje się też osoba,
          która więcej czasu poświęca zajęciom pobocznym niż piastowaniu urzędu. Za
          dobrego pracownika nie może również uchodzić urzędnik osiągający z zajęć
          dodatkowych dochody wyższe od pensji. Zasadne jest bowiem podejrzenie, że
          angażuje się bardziej w zajęcia poboczne niż w wykonywanie swych urzędniczych
          obowiązków.


          Piąty wiceprezydent

          (c) BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI
          Michał Borowski przez 25 lat pracował jako architekt w Szwecji. Na początku lat
          90. wrócił do Polski. Dalej projektował budynki, ale inwestował też w
          nieruchomości (należy do niego m.in. gmach, w którym mieści się ambasada
          Kuwejtu). Zakładał coraz to nowe spółki, nie tylko w Polsce, ale także w
          Szwecji, Portugalii i w Niemczech. Sam przyznaje, że zasiadał w zarządach
          kilkudziesięciu firm, w tym w Szwajcarii. Robił interesy m.in. z Ukraińcem
          Wiaczesławem Smołokowskim, współwłaścicielem firmy J&S, zamieszanej w aferę
          Orlenu.

          Naczelnym architektem Warszawy został latem 2003 roku. Miał wtedy jeszcze
          cztery spółki. Jedna z nich Dom Architektury projektuje budynki dla
          deweloperów, którym naczelny architekt wydaje pozwolenia na budowę. Odkąd
          Borowski zasiadł na tym urzędzie, zyski Domu Architektury wzrosły czterokrotnie.

          Dziś Michał Borowski ma tak silną pozycję w magistracie, że nieoficjalnie
          nazywa się go piątym wiceprezydentem. Lech Kaczyński wyznacza go do
          organizowania najważniejszych przedsięwzięć miasta: budowy Stadionu Narodowego,
          mostu Północnego, Centrum Nauki czy rekonstrukcji Pałacu Saskiego.
    • Gość: kostia Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:22
      A co z Osią Stanisławowską i z osławionym Stadionem Narodowym i zupełnie
      przypadkowo zaprojektowanym tuż obok biurowcem? Przez zupełny przypadek w firmie
      developperskiej pracuje narzeczona Naczelnego. Co za zbieg okoliczności! A może
      to tylko stugębna plotka...
      • Gość: el_matador9 Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.05, 21:46
        tak to się szybko skończyła gigantyczną wpadką i kompromitacją szybka kariera
        tego rusko-izraelskiego demiurga i szpiona warszawskieggo.precz szkodniku
        gospodarczy z Warszawy razem z tym Twoim przerażającym swoją brzydotą mecenasem-
        pieniaczem,solidarnościowym międzynarodowym awanturnikiem i kieszonkowym
        dyktatorkiem Kaczyńskim!
        • habitus Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek 18.08.05, 22:02
          Gość portalu: el_matador9 napisał(a):

          > tak to się szybko skończyła gigantyczną wpadką i kompromitacją szybka kariera
          > tego rusko-izraelskiego demiurga i szpiona warszawskieggo.precz szkodniku
          > gospodarczy z Warszawy razem z tym Twoim przerażającym swoją brzydotą mecenasem
          > -
          > pieniaczem,solidarnościowym międzynarodowym awanturnikiem i kieszonkowym
          > dyktatorkiem Kaczyńskim!

          :))) Dobre. Kieszonkowy dyktatorek ROTFL
          • Gość: /// Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek IP: *.pl 19.08.05, 11:37
            Zdecydują o losie Michała Borowskiego

            W poniedziałek zostaną ujawnione wyniki wewnętrznej kontroli przeprowadzonej w
            Ratuszu. Zależy od nich los naczelnego architekta miasta.

            W poniedziałek z urlopu wraca Lech Kaczyński. Prezydent zapozna się wtedy z
            wynikami prowadzonej kontroli – miejscy urzędnicy sprawdzają właśnie decyzje
            wydawane przez biuro naczelnego architekta Michała Borowskiego.
            Przypominamy. W środę napisaliśmy, że Michał Borowski sprzedał kamienicę przy
            ulicy Foksal 15 deweloperowi – firmie Ghelmaco. Ta sama firma otrzymuje z biura
            naczelnego architekta pozwolenia na budowy w różnych dzielnicach stolicy. Dzień
            po naszej publikacji dziennikarze „Rzeczpospolitej” napisali, że Borowski miał
            na sprzedaży kamienicy zarobić 6 mln złotych. Sam architekt jest teraz na
            urlopie i nie chce potwierdzić tej informacji. Czeka na wyniki kontroli.

            Tymczasem zastrzeżenia dotyczące działalności Michała Borowskiego od kilku
            miesięcy zgłaszali inni architekci, członkowie komisji urbanistyczno-
            architektonicznej przy prezydencie miasta. Jedna z uwag dotyczy dr inż. Ewy
            Grochowskiej. Jej nazwisko pojawiło się pod projektem miejscowego planu
            zagospodarowania placu Defilad.

            Grochowska została zatrudniona w urzędzie przez Borowskiego. Wcześniej
            pracowała z nim w pracowni architektonicznej, której był współwłaścicielem.
            Architekci z komisji stwierdzili, że Grochowska nie ma uprawnień do sygnowania
            takich dokumentów jak miejscowy plan. Uchwalenie planu z jej podpisem groziło
            unieważnieniem tego dokumentu. Po uwagach komisji ostatecznie zmieniono autora
            planu miejscowego pl. Defilad. Ewa Grochowska została jego konsultantem.

            Poza tym do Stowarzyszenia Architektów Polskich docierały sygnały, że od kiedy
            naczelnym architektem stolicy został Michał Borowski, inwestorzy zaczęli
            zamawiać projekty swoich inwestycji w pracowni Dom Architektury. Borowski był
            jej współwłaścicielem, zanim podjął pracę w urzędzie. Miało to gwarantować
            szybkie określenie warunków zabudowy i dostanie pozwolenia na budowę. Decyzje w
            tych sprawach bada teraz biuro kontroli wewnętrznej urzędu miasta.

            2005-08-19

    • Gość: Archie Re: Kłopoty Miszy Borowskiego a Gazeta IP: *.aster.pl 18.08.05, 23:47
      Jak wiadomo, przynajmniej niektórym, Borowski został zaprotegowany Kaczyńskiemu
      na stanowisko NAMiasta przez Urbańskiego ale przede wszystkim - Michnika. Teraz
      Gazeta (nie od dzisiaj zresztą !) trzyma nad Miszą B. swoisty parasol ochronny.
      O aferze Borowskiego daja obszerna, cytowane w tym wątku materiały, Życie Wwy i
      Rzepa a Stołek - ani jednaj marnej wzmianki ! jedyny "Gazetowy" materiał na ten
      temat, to ten wątek 1 Czy trzeba lepszego dowodu na układ Borowskiego z
      Michnikiem ?
      Archie
      PS: Misza Borowski i jego partner Grochowski są projektantami "trwałej ruiny"
      na terenie d. Banku Polskiego przy ul. Bielańskiej. Zaprojektowali tam
      tzw. "stan surowy" czegoś, co miało byc siedzibą Muzeum Powstania
      Warszawskiego, że nikt tego nie chciał uzyc na to muzeum, nawet ówczesny prez.
      Kozak nie wykupił tego od własciciela tej ruiny, niejakiego Feldona "polskiego
      przedsiębiorcy ze Szwecji" (wygląda zresztą bardziej na hiszpańskiego albo
      egipskiego przedsiębiorcę, ale może sie mylę ...)
      Archie
      • Gość: el_matador9 Re: Kłopoty Miszy Borowskiego a Gazeta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.05, 23:53
        zwyklą sterowana z Nowego Jorku "bolszewicka sitwa" kryptositwa szpiegowska
        działaczy skompromitovanej do cna wrażej Polsce międzynarodówki
        Solidarności.Zobaczcie kto jest teraz na uroczystościach Solidarności.tam nie
        ma ani jednego ROBOTNIKA!tam są ci awanturnicy i prowokatorzy polityczni którzy
        doprowadzili Polske do skrajnej nędzy!do nich zalicza si też prowokator i wróg
        Polski Kaczyński!I weteran walk z socjalizmem niejaki Borowski.
    • Gość: Q C.D............ IP: *.pl 19.08.05, 11:33
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050819/warszawa_a_1.html
      • nnina13 Re: C.D............ 19.08.05, 12:42
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050819/warszawa_a_1.html?k=on;t=2005081920050819

        Nareszcie gazety przejrzały na oczy!
        Teraz Kaczyński, odegra pokazówkę i wywali zapewne człowieka, którego sam
        powołał, faworyzował i o którym wiedział wszystko. Teraz ma okazję
        na "udowodnienie, że walczy z korupcją". Zobaczymy jak potraktuje przyjaciela.
    • Gość: Ello "SPIEPRZAJ DZIADU" Z MIASTA!!! IP: *.pl 19.08.05, 12:26
      • Gość: Wert Re: "SPIEPRZAJ DZIADU" Z MIASTA!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.05, 22:05
        Borowski na NAMa w Ułan Bator!
    • Gość: godot memento dla Borowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2876483.html
      • Gość: el_matador9 Re: memento dla Borowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.05, 12:37
        to jest też polityczne memento dla prowokatora,awanturnika i pieniacza
        politycznego,obrzydliwego w swej obleśnej reptoidalnej formie
        Kaczyńskiego.Precz z nim i z jego potworkowatym obrzydliwym braciszkiem.I tak
        doprowadził w fatalny sposób nasze ukochane miasto do gospodarczej,twórczej i
        kulturalnej ruiny!Bracia Kaczyńscy to emisariusze doprawdy piekieł!
    • Gość: Archie Kłopoty Miszy Borowskiego już skonczone IP: *.aster.pl 23.08.05, 02:35
      Kaczyński nie zwolnił Borowskiego - Życie Warszawy 230805

      Prezydent Lech Kaczyński twierdzi, że na razie nie ma podstaw do
      zdymisjonowania naczelnego architekta miasta Michała Borowskiego.

      Wczoraj na biurko prezydenta trafił wstępny raport biura kontroli wewnętrznej
      Ratusza dotyczący decyzji wydawanych przez biuro naczelnego architekta miasta.
      Ostateczna wersja dokumentu ma być znana jeszcze w tym tygodniu. – Jednak
      wstępne wyniki kontroli nie potwierdzają zarzutów, jakie pojawiły się w prasie –
      stwierdza prezydent Warszawy Lech Kaczyński.
      Urzędnicy miejscy zajęli się sprawą po sygnałach, jakie od kilku miesięcy
      napływały do prezydenta od warszawiaków. Kaczyńskiemu doniesiono, że Michał
      Borowski sprzedał swoją kamienicę przy ul. Foksal 15 developerowi, który
      jednocześnie uzyskuje od niego pozwolenia na budowę.

      Kontrowersje wzbudziła cena, jaką architekt uzyskał za kamienicę. Została ona
      sprzedana za znacznie wyższą kwotę, niż pierwotnie wycenił ją sam Borowski.
      Naczelnemu architektowi zarzucono również preferowanie tych inwestycji, które
      zaprojektowała jego dawna pracownia architektoniczna Dom Architektury. – W
      marcu jedną z tych spraw sam zgłosiłem policji. Ale uznano, że nie zostało
      złamane prawo – twierdzi prezydent Lech Kaczyński. Dlatego dziwi się, że
      podobne doniesienia znowu wracają.

      Zdaniem prezydenta, sprawa kontrowersji wokół działalności architekta
      Borowskiego jest celowym działaniem osób, którym naraził się swoimi decyzjami.

      – Naczelny architekt ma ogromną władzę. Jednak doniesienia o jego działalności
      mogę porównać do zachowania firm drogowych, które przegrywając w przetargach,
      również oskarżały moich urzędników – mówi Kaczyński. Ale jednocześnie
      przyznaje: – Sprzedaż przez pana Borowskiego kamienicy akurat w momencie, kiedy
      jest naczelnym architektem, była niefortunna.

      Jego zdaniem jednak kwotę, za jaką sprzedał nieruchomość (ok. 12 mln zł) można
      uznać za rynkową.

      2005-08-23

      DANIEL ZYŚK

      • habitus Re: Kłopoty Miszy Borowskiego już skonczone 23.08.05, 17:57
        Coś mi się wydaje, że Kaczyński strzelił sobie w kolano...
        • Gość: Archie Re: Kłopoty a strzelanie w kolano IP: *.aster.pl 24.08.05, 01:44
          ... strzelił nie strzlił ... Borowski w kazdym razie dementuje (a propos; jak
          sie nazywa ten, ktory demantuje ? może "dement" ? ...no nie, dement to taki,
          który niczego nie pamięta ...)

          Borowski dementuje - Życie Warszawy 240805

          Naczelny architekt miasta Michał Borowski wydał wczoraj oświadczenie, w którym
          zaprzeczył doniesieniom prasowym, jakoby przy wydawaniu decyzji faworyzował
          swoją dawną pracownię.

          „Pracownia ta jest traktowana w taki sam sposób, jak inni wnioskodawcy, a
          ilustracją tezy autorów publikacji o »zasypywaniu zleceniami« jest fakt, iż
          wśród około 40 tys. wydanych w ostatnich dwóch latach decyzji, jedynie cztery
          są autorstwa moich byłych współpracowników” – pisze Michał Borowski w
          oświadczeniu dla mediów.
          Twierdzi on, że jednym z przykładów nieprawdy były stwierdzenia, jakoby
          pozwolenie na budowę biurowca Zaułek Piękna zostało wydane niezgodnie z prawem.

          „To świadome oszczerstwo nie znajduje żadnego potwierdzenia w faktach. Równie
          fałszywy jest zarzut nierynkowego zawyżenia ceny przy transakcji sprzedaży
          nieruchomości przy ul. Foksal. Brak jest jakichkolwiek podstaw do takiej
          oceny” – podkreśla Borowski.

          Kontrola miasta nie potwierdziła zarzutów wobec Michała Borowskiego.

          2005-08-24

          DAZ


          • nnina13 To dlaczego inne firmy czekają kilka miesięcy na 25.08.05, 17:39
            decyzje?

            Kaczyński nie zwolni Borowskiego, bo ten za dużo wie o nieruchomościach
            Kaczyńskich!
    • Gość: werena Re: Kłopoty Miszy Borowskiego-wiejskiego architek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.05, 19:56
      Cofnijmy się dwa lata wstecz. Z lektury tekstu wynika, że wtedy prezyd.
      Kaczyński wiedział co to za dziwna figura to zacz ..... Namyślił się i
      wybrał.... a miało być tak pieknie.... przełom, błyskawiczne wydawanie
      decyzji... A jest syf i korupcja.


      fus 31-07-2003, ostatnia aktualizacja 30-07-2003 23:13

      Michał Borowski, nowy naczelny architekt Warszawy, został w środę oficjalnie
      wprowadzony do gabinetu przez prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.

      Stanowisko naczelnego architekta miasta wakowało od miesięcy. Inwestorzy
      skarżyli się, że nie mają z kim rozmawiać, warszawiacy długi czas czekali na
      uzyskanie informacji o planach zagospodarowania. - To kluczowy urząd. Decyzja o
      jego obsadzie wymagała namysłu - mówił Lech Kaczyński po oficjalnym wprowadzeniu
      Michała Borowskiego do gabinetu naczelnego architekta na 13. piętrze PKiN.
      Prezydent zapowiedział przełom - urzędy przeszły reorganizację, teraz decyzje w
      sprawach ładu przestrzennego mają zapadać szybko, według koncepcji wspólnej dla
      miasta. Lech Kaczyński zastrzegł, że na architekturze się nie zna, ale
      przeprowadził wiele rozmów z Michałem Borowskim. Zapowiedział, że zapadną długo
      oczekiwane decyzje dotyczące zagospodarowania pl. Defilad (pierwsze prace
      budowlane mają tu ruszyć w 2005 r.) i pl. Piłsudskiego (nowy przetarg na
      odbudowę pałaców Saskiego i Brühla ma być ogłoszony już we wrześniu).

      Komentarz:
      tak napisane, jakby wrócił po 1989 r., a prawdą jest, że
      dopiero od 2 lat jest w Polsce. O co tu chodzi?\
      Ciekawa byłaby opinia znanych architektów na temat tej
      nominacji. W końcu Michał Borowski od przynajmniej 10 lat jest w
      Warszawie znany, prowadził w Warszawie różne interesy, blisko
      współpracował z byłym dyrektorem Wydziału Zagospodarowania
      Przestrzennego Wojciechem Matusikiem. Dlaczego wywiad z Michałem
      Borowskim pomija te kwestie? W końcu p.Borowski miał w ciągu
      ostatnich kilku lat wpływ na to co się działo.

      Michał Borowski był blisko związany z p.Feldonem, który ma na
      swoim koncie niezrealizowaną umowę dotyczącą budowy Muzeum
      Powstania Warszawskiego na ul.Bielańskiej. Dlaczego żaden z
      dziennikarzy nie zapytał o to Muzeum? Akurat w przeddzień
      rocznicy to aktualny temat.

      To tak dla przypomnienia, z marcowej "Stołecznej":

      "Budowa ruszyła we wrześniu 1999 r. W grudniu Reduta urządziła wiechę na
      nieukończonym gmachu. Zaproszeni na nią kombatanci i pracownicy muzeum byli
      zaskoczeni wyglądem budynku.

      - Na rysunkach przedstawiał się dobrze, a w rzeczywistości inaczej. Elewacja
      miała być u góry przeszklona, wewnątrz pomieszczenia wyższe - mówi Stanisław
      Maliszewski.

      - Pan Feldon używał pięknych słów, obiecywał wspaniały budynek. Daliśmy się
      oczarować - przyznaje Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców
      Warszawskich.

      Michał Borowski twierdzi, że dokonane zmiany były w gruncie rzeczy mało
      istotne. - Na taki układ pięter zgodziło się kierownictwo muzeum - zaznacza.

      W kwietniu 2000 r. dyrektor Muzeum Historycznego powołał Społeczną Komisję ds.
      Muzeum Powstania Warszawskiego. Znalazł się w niej architekt Jacek Cydzik,
      akowiec po wojnie zaangażowany w odbudowę warszawskich zabytków. Przedstawił
      listę zastrzeżeń do budynku: granica działki biegnie po obrysie gmachu, co nie
      zapewnia dostępu do obiektu; wysokość pomieszczeń górnych kondygnacji sztucznie
      zmniejszona do 2,8-3 m nie odpowiada wymogom ekspozycji i zaplecza muzealnego;
      węzły sanitarne tylko w podziemiu i na ostatniej kondygnacji; przewidziana w
      projekcie jedna winda to zdecydowanie za mało.

      Michał Borowski broni swego projektu: - Do budynku jest dostęp przez teren
      publiczny od ulicy i od podwórza. Wyższe kondygnacje mają wysokości standardowe
      dla pomieszczeń biurowych i strychu technicznego. Co do węzłów sanitarnych, kto
      widział muzeum z toaletami na każdym piętrze. A jedna winda dla
      niepełnosprawnych w zupełności wystarczy.

      Architekci Kucza-Kuczyński i Miklaszewski wycofali się ze współpracy z Feldonem
      i Borowskim. - Dla nas ten budynek to po prostu przekręt. Postawiono go bez
      żadnej analizy potrzeb przyszłego muzeum. Zrobiono niskie pomieszczenia, by
      uzyskać jak największą powierzchnię - mówi prof. Kucza-Kuczyński.

      - Mój projekt jest niesłychanie przemyślany, nie ma w nim rzeczy przypadkowych -
      przekonuje Michał Borowski i wylicza, co miałoby się znaleźć na każdej
      kondygnacji: - Na parterze wielka hala o wysokości 6 m 40 cm. Można tu bez
      problemu urządzać pokazy audiowizualne. Pierwsze i drugie piętro mają po 3 m 30
      cm i one wystarczą na ekspozycję. Dwie następne kondygnacje są niższe, ale tu
      będą tylko biura i pomieszczenia techniczne. Czego więcej potrzeba?"

      • Gość: Archie Brawo WERENA ! IP: *.aster.pl 25.08.05, 23:42
        Te sprawy ktore poruszasz, to strał w dziesiątkę ! Mlczenie o tych sprawch
        świadczy co najmniej o b. krótkiej i wybiórczej pamięci oraz o
        nieprofesjonaliżmie dziennikarzy, którzy nie potrafią, albo nie chcą sięgnąć do
        archiwów własnych gazet ! A tp rzeciez MBorowski jest odpowiedzialny za projekt
        tej trwałej ruiny na Bielańskiej (na nieruchomości zadłuzonej przez Feldona
        powyżej jej wartości !wszystko wpisane w LW - widziałem !), oraz nieudana próbę
        wycisnięcia za to co miało tam być tzw. "stanem surowym" Muzeum Powastania
        Warszawskiego od Skarbu Państwa pelnej wlasności zamiast uzytkowania
        wieczystego. Wiem z całą pewnością, że Kaczyński i Skrzypek byli poinformowani
        o udziale Borowskiego w tej aferze przed jego nominacją ... byc może m. in.
        stąd ten pośoiech z wyprowadzeniem Muzeum na Wolę i jego tak szybka
        realizacja ? Bez niej sprawa przekrętów przy reducie Bielańskiej oraz roli w
        nim Borowskiego z pewnością by wypłynęła ...
        Wieloletnie powiązania Borowskiego z Matusikiem też nie były tajemnicą ...
        Matusik wyleciał z roboty, a Borowski ...
        Archie
        Archie
        • Gość: el_matador9 Re: Brawo WERENA ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.05, 09:39
          a tak na marginesie,kiedy władze Warszawy dogadają się w końcu co do szybkiej
          budowy parkingu postojovego na 200 miejsc postojowych koło stacji metra PLAC
          WILSONA na Żoliborzu i kiedy w końcu otwarta zostanie do ruchu ulicznego i
          tramwayovego ulica Słowackiego zamknięta przez
          nieudolnych miejskich kryminalistów od ponad 3 lat.Kiedy gwoli zadość
          uczynienia dotychczasowym niesłychanym wręcz szkodom Hydrobudowa- 6(8)
          wraz z nieudolnym Zarządem Metra Warszaawskiego i ZDM-em zostanie postawiona
          przed sądem administracyjnym za sabotaż gospodarczy związany z budową stacji i
          szybką budową parkingu.Hydrobudowa 6(8)jest rządzona przez nieudolnego Niemca
          Dyrektora i jest ponadto uwikłana dodatkowo od wewnątrz, w konflikt
          robotniczy,spór zbiorowy, z działającą w Niej komórką "Solidarności"
          robotniczej za przekręty i nadużycia oraz jawne przypadki polegające na łamaniu
          kodeksu pracy!Czyli nie tylko nie wydający zgód budowlanych,
          głupkowaty,pchający Warszawę do tyłu NAM Borowski ale i inne wielkie nie
          kończące się bagno na innych strategicznych odcinkach i w
          innych "warsiawskich" inwestycjach nieudolnie realizowanych przez otumanionego
          manią wielkości rumuńskiego "kieszonkowego" operetkovego dyktatorka Kaczinescu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka