chlodniak
30.09.05, 08:35
A jeszcze ciekawiej jest na ul. Chłodnej. Tam, w pawilonach, prowadzi
działalność kilkanaście firm. Często są to małe firmy rodzinne, których
właściciele włożyli dosłownie wszystko, aby te firmy zadziałały. A teraz
miasto nie chce przedłużyć dzierżawy, od 15 lat właściciele próbują się
dogadać z miastem - bezskutecznie. Miasto najwyraźniej ma zamiar wyrzucić na
bruk wszystkie te rodziny. Bo zazwyczaj nie stać ich na likwidację firmy
(paranoidalne koszty), a z takiej działalności niejednokrotnie utrzymuje się
nie jedna rodzina, ale znacznie więcej osób. Nie uśmiecha mi się wylecieć na
bruk, zostać bez dochodów z wielodzietną rodziną, bo ktoś sobie wymyślił, że
Chłodna to będzie drugi Nowy Świat, po którym jeźdżą tramwaje konne.
Wystarczy, że Browary Warszawskie zostały przechandlowane na lewo: miała tu
być kontynuacja produkcji, a tymczasem Browary rozbierają, a Królewskie robi
się w Warce... I w ten sposób ktoś kupił "zgodnie z prawem" super teren w
centrum miasta za marne grosze. Produkcja przecież została utrzymana, co z
tego, że przez 2 miesiące?... I tak się w Warszawie załatwia sprawy - kradnie
się zgodnie z prawem a ludzi ciężko pracujących wyrzuca się na bruk, żeby
Żydy mogły przejechać się po Chłodnej tramwajem konnym. Super.