Dodaj do ulubionych

co mysle o SGH

IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 23:48
O SGH i jej studentach/absolwentach mozna powiedziec duzo rzeczy: ze bogaci,
nadeci, maja wygorowane mniemanie o sobie, przesadnie ambitni, nierealne
wymagania po studiach. Niewatpliwie tak. Ale dlaczego sa oni mimo wszystko
najlepsi w polsce (oczywiscie z wyjatkami ale te sa zawsze)? Poniewaz:
1. Jest to chyba jedyna uczelnia PANSTWOWA w polsce gdzie ucza dwoch jezykow
obcych, do tego na poziomie.
2. STYCZNOSC Z LUDZMI KTORZY KREUJA POLSKA GOSPODARKE , Z PRAWDZIWYMI
PRAKTYKAMI EKONOMII naprawde inspiruje i mobilizuje.
3. jest to uczelnia bardzo elastyczna (jak na polskie warunki) i potrafi sie
szybko dostosowac do nowych wymagan rynku.
4. Wykladowcy przedewszystkim wymagaja od siebie i to oni sa dla studenta a
nie on dla wykladowcy (taki system).
Co do wiedzy i umiejetnosci studentow, to w gruncie rzeczy nie zalezy od
szkoly ale od podejscia samych zainteresowanych. Na sgh mozna sie duzo
nauczyc, (ale trzeba chciec). Przede wszystkim rozumienia dzisiejszej
ekonomii. Nie tylko podrecznikowych modeli i pochwal na temat poprzedniej
epoki jak to bywa na iinych uczelniach (wiem to z autopsji).
Odpowiadajac na zarzuty ze esgiehowcy nie posiadaja praktycznych
umiejetnosci. A ktory absolwent studiow w polsce je posiada. Przeciez to
kpina. Wiele lat pracy i dodatkowych szkolen, kursow nie czyni czlowieka
specjalista. Tym bardziej 5 lat studiow z czego pierwsze 2 lata to czysta
teoria, majaca na celu przygotowac nas do zdobywania w przyszlosci tych
praktycznych umiejetnosci, typu : matma, statystyka, historia, ekonomia
(typowo podrecznikowa). To co najlepsze na SGH pojawia sie na 3 roku i tez
mozna zrobic te studia roznie. mozna skonczyc jako student dosc dobrze
orientujacy np w bankowosci albo jako magister zarzadzania do wszystkiego i
do niczego. Sprawa indiwidualna.
Wszedzie sa kretyni i zgadzam sie ze na sgh tez. Nawet mnostwo. Ale sa tez
oni na UW czy Polibudzie.
Wszyscy ci krytykujacy te szkole opieraja sie na konkretnych przypadkach,
pewnie bardzo kiepskich nie zauwazajac calosci. sprobujcie wejsc kilka pieter
wyzej i przyjrzyjcie sie co robia absolwenci tej szkoly sprzed 30, 20, 10 , 5
lat. I pokazcie mi takich ludzi wsrod absolwentow AE Poznan, AE Krakow, AE
Katowice, AE Wroclaw czy tez Wydzialu Nauk ekonomicznych UW? Gdzie sa ci
ludzie, co robia i dlaczego nic o nich nie slysze skoro sa tacy genialni?
Sgh jest jedyna uczelnia ekonom. w polsce ktora moze konkurowac z
uczelniami na zachodzie. to chyba koniec.
PS Pozdrawiam wszystkich niesgiehowcow i przestancie tak po nas jezdzic, bo
to wyglada na obsesje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar do ogarnietych obsesją... IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 15.09.02, 16:14
      Gość portalu: k napisał(a):


      > PS Pozdrawiam wszystkich niesgiehowcow i przestancie tak po nas jezdzic, bo
      > to wyglada na obsesje.


      Za każdym razem gdy ktoś pyskuje na SGH i jej abslowentów przypomina mi się
      pewien obrazek, który widziałem parę ładnych lat temu przed głównym wejćiem:

      Stał tam pan z parodniowym zarostem, malinowym nosem i flachą "Chateau de
      Tarczyn" lub czegoś podobnego w ręce i wydzierał się:

      - wy p.....ne zodzieje!
      - wy p....ne "balcerowicze"!

      itp....

    • Gość: Rafis Re: co mysle o SGH IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 20:35
      Gość portalu: k napisał(a):

      > 2. STYCZNOSC Z LUDZMI KTORZY KREUJA POLSKA GOSPODARKE
      to chyba nie jest dobra rekomendacja ;-)


      I pokazcie mi takich ludzi wsrod absolwentow AE Poznan, AE Krakow, AE
      > Katowice, AE Wroclaw czy tez Wydzialu Nauk ekonomicznych UW? Gdzie sa ci
      > ludzie, co robia i dlaczego nic o nich nie slysze skoro sa tacy genialni?
      uważasz,że ktos majacy własny biznes np. we Wrocławiu jest do niczego w
      porównaniu z absolwentem SGH który nosi teczke za Balcerowiczem?

      > PS Pozdrawiam wszystkich niesgiehowcow i przestancie tak po nas jezdzic, bo
      > to wyglada na obsesje.

      nie wiem kto po was jezdzi
      pozdrawiam i życze sukcesów!!!
    • Gość: Zbigniew Re: co mysle o SGH IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 21:14
      Gość portalu: k napisał(a):

      > O SGH i jej studentach/absolwentach mozna powiedziec duzo rzeczy: ze bogaci,
      > nadeci, maja wygorowane mniemanie o sobie, przesadnie ambitni, nierealne
      > wymagania po studiach. Niewatpliwie tak.

      Przesadzasz, żona kończyła SGH i ani bogata, ani nie ma wygórowanego mniemania
      o sobie ani przesadnie ambitna itd.. Tacy sami są jej koledzy i koleżanki.

      >Ale dlaczego sa oni mimo wszystko
      > najlepsi w polsce (oczywiscie z wyjatkami ale te sa zawsze)? Poniewaz:
      > 1. Jest to chyba jedyna uczelnia PANSTWOWA w polsce gdzie ucza dwoch jezykow
      > obcych, do tego na poziomie.

      Zgoda to duży plus zwłaszcza w Polsce.

      > 2. STYCZNOSC Z LUDZMI KTORZY KREUJA POLSKA GOSPODARKE , Z PRAWDZIWYMI
      > PRAKTYKAMI EKONOMII naprawde inspiruje i mobilizuje.

      Nie zgadzam się co to znaczy kreują gospodarkę pewnie Ci chodzi o Balcerowicza
      i Kołodkę. Masz jakieś inne przykłady?

      > 3. jest to uczelnia bardzo elastyczna (jak na polskie warunki) i potrafi sie
      > szybko dostosowac do nowych wymagan rynku.
      > 4. Wykladowcy przedewszystkim wymagaja od siebie i to oni sa dla studenta a
      > nie on dla wykladowcy (taki system).

      Są bardzo różni jak na każdej uczelni tutaj SGH nie wyróżnia się ani na plus
      ani na minus.

      > Wszyscy ci krytykujacy te szkole opieraja sie na konkretnych przypadkach,
      > pewnie bardzo kiepskich nie zauwazajac calosci. sprobujcie wejsc kilka pieter
      > wyzej i przyjrzyjcie sie co robia absolwenci tej szkoly sprzed 30, 20, 10 , 5
      > lat. I pokazcie mi takich ludzi wsrod absolwentow AE Poznan, AE Krakow, AE
      > Katowice, AE Wroclaw czy tez Wydzialu Nauk ekonomicznych UW? Gdzie sa ci
      > ludzie, co robia i dlaczego nic o nich nie slysze skoro sa tacy genialni?

      Nie wiem dokładnie o co Ci chodzi (nie podałeś żadnych przykładów ych geniuszy
      z SGH.
      Ale ostatni wielką karierę zrobili ekonomiści z Łodzi. I kto twierdzi że na
      innych uczelniach są geniusze.


      > Sgh jest jedyna uczelnia ekonom. w polsce ktora moze konkurowac z
      > uczelniami na zachodzie. to chyba koniec.

      Pewnie tak pod warunkiem że absolwenic będą pisać Polska z dużej litery (Sorry
      za tą uwagę, ale jak można Polska pisać inaczej.

      > PS Pozdrawiam wszystkich niesgiehowcow i przestancie tak po nas jezdzic, bo
      > to wyglada na obsesje.

      A kto po Was jeździ i gdzie to można znaleźć na forum?
      • Gość: Absolwent Re: Zawrot glowy od sukcesow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 22:46
        Cos sie biednemu K pomylilo. Nie wiem jak w innych uczelniach ekonomicznych,
        ale na wroclawskiej AE wszyscy studenci maja 2 jezyki (takze zaoczni i
        wieczorowi). Ktos tu napisal, ze jakos trudno wskazac laureatow nagrody Nobla z
        dziedziny ekonomii z SGH. Nie nalezy takze mylic "telewizyjnej" popularnosci,
        czy pelnienia jakichs funkcji panstwowych z rzeczywistym dorobkiem naukowym.
        Nie wiem skad przekonanie, ze ktos atakuje SGH - tak bowiem nie jest. Nie jest
        jednak dobrym sposobem dowartosciowania siebie poprzez deprecjonowanie innych.
        • mist3 Re: Zawrot glowy od sukcesow 17.09.02, 19:14
          Co do językow, to "donosze", że Ae w Krakowie też ma tę opcję (tzn. 2 języki
          obce)
    • Gość: Mike Re: co mysle o SGH IP: 2.4.STABLE* / 10.1.9.* 16.09.02, 11:03
      Gość portalu: k napisał(a):

      > O SGH i jej studentach/absolwentach mozna powiedziec duzo rzeczy: ze bogaci,
      > nadeci, maja wygorowane mniemanie o sobie, przesadnie ambitni, nierealne
      > wymagania po studiach.

      Co ty CHRZANISZ????? Znam trochę ludzi z SGH (studentów i absolwentów) i nie ma
      wśród nich ani jednego bogatego człowieka!! Nadętego tym bardziej. A że mają
      ambicję?? Myślę że dużo ludzi ją ma.


      > Niewatpliwie tak. Ale dlaczego sa oni mimo wszystko
      > najlepsi w polsce (oczywiscie z wyjatkami ale te sa zawsze)? Poniewaz:
      > 1. Jest to chyba jedyna uczelnia PANSTWOWA w polsce gdzie ucza dwoch jezykow
      > obcych, do tego na poziomie...

      Co do tego poziomu to bym nie przesadzał. wszystko zależy od lektora!! U
      niektórych nic się nie nauczysz.


      > ... Co do wiedzy i umiejetnosci studentow, to w gruncie rzeczy nie zalezy od
      > szkoly ale od podejscia samych zainteresowanych. Na sgh mozna sie duzo
      > nauczyc, (ale trzeba chciec)...
      >... mozna skonczyc jako student dosc dobrze
      > orientujacy np w bankowosci albo jako magister zarzadzania do wszystkiego i
      > do niczego. Sprawa indiwidualna.

      Z tym się zgodzę. Ta uczelnie daje b. duzo możliwości dlatego że sam
      indywidualnie wybierasz przedmioty jakich chcesz się uczyć (poza obowiązkowymi)
      oraz jest mnóstwo specjalizacji, tzw. ścieżek.
      • Gość: hans Re: co mysle o SGH IP: *.sgh.waw.pl 16.09.02, 17:07

        A ja mysle ze szkola schodzi na psy.
        Zmienia sie w zawodówke ekonomiczna. Tnie studenta po kieszeni jak moze!!!

        Przyklad :

        Tradycyjnie jak co roku wielu absolwentow postanowilo spedzic minione wakacje
        na praktykach czy to wyjazdach zarobkowych za granice.
        Jako ze wiaze sie to z przesunieciem obrony pracy magisterskiej na jesien,
        wszyscy oni uwierzyli dziekanatowi ze bedzie to kosztowalo 300 zl. Wracaja we
        wrzesniu i widza wywieszki w dziekanacie ze w zwiazku z decyzja prorektora
        Golachowskiego kosztuje to 1200 zl a informacje udzialane w czerwcu sa juz
        nieaktualne.
        Czy to nie jest zmiana zasad gry w jej trakcie?

        I to w jak chamski sposob?

        W ta strone zmierza teraz caly plan rektora Rockiego reformowania uczelni:
        zbieramy kase gdzie sie da, zero szacunku dla studentow



        • iwa.ja Re: co mysle o SGH 16.09.02, 17:36
          Gość portalu: hans napisał(a):
          >
          > A ja mysle ze szkola schodzi na psy.
          > Zmienia sie w zawodówke ekonomiczna. Tnie studenta po kieszeni jak moze!!!

          i pracowników naukowych też.

          > W tę strone zmierza teraz caly plan rektora Rockiego reformowania uczelni:
          > zbieramy kase gdzie sie da, zero szacunku dla studentow

          i dla pracowników naukowych też...
        • Gość: Mike Re: co mysle o SGH IP: 2.4.STABLE* / 10.1.9.* 17.09.02, 10:56
          Gość portalu: hans napisał(a):

          >
          > A ja mysle ze szkola schodzi na psy.
          > Zmienia sie w zawodówke ekonomiczna. Tnie studenta po kieszeni jak moze!!!

          Słuchaj, nie dotrzymujesz terminów to płacisz (nie jest to chyba coś
          nienormalnego??)

          > W ta strone zmierza teraz caly plan rektora Rockiego reformowania uczelni:
          > zbieramy kase gdzie sie da, zero szacunku dla studentow

          Nie oszukujmy się, wszyscy chcą wyciągnąć jak najwięcej kasy. Jeśli chodzi o
          SGH to już za Rockiego nie pierwsza taka zmiana, więc nie ma co się dziwić.
          Skończyły się czasy kiedy można było za free zdawać 5 razy ten sam egzamin.
          • Gość: hans Re: co mysle o SGH IP: *.sgh.waw.pl 17.09.02, 11:00
            glupi jestes koles.

            chodzi mi o zmiane oplat w trakcie semestru. bez wczesniejszej informacji
            • Gość: Mike Re: co mysle o SGH IP: 2.4.STABLE* / 10.1.9.* 17.09.02, 14:47
              Gość portalu: hans napisał(a):

              > glupi jestes koles.
              > chodzi mi o zmiane oplat w trakcie semestru. bez wczesniejszej informacji

              WOW. No i okazało się że jestem głupi!! A można wiedzieć co za „mądry” człowiek
              mnie tak nazywa??
              Może taki co myślał, że oleje magisterkę i napisze za jakiś czas a a tu okazało
              się że tak łatwo nie ma i trzeba bulić??????
              Te zmiany w czasie semestru dotyczą tego co trzeba zrobić (lub ile trzeba
              bulić) w trakcie sesji i po niej jak się nie wyrobisz? To takie straszne?? Ktoś
              planuje przed semestrem że nie zda tego przedmiotu bo i tak nie będzie to dużo
              kosztować?? Reguła została wprowadzona na długo przed ostatecznym terminem
              złożenia pracy. A tak zostało Ci chyba tylko podanie do dziekana:)
              • Gość: hans Re: co mysle o SGH IP: *.sgh.waw.pl 17.09.02, 15:24
                Dobra dobra.

                Regula zostala wprowadzona pod koniec sierpnia z moca wsteczna.

                A ta ktora miala obowiazywac do konca wrzesnia zostala uchylona. i co ty na to?
                • iwa.ja Re: co mysle o SGH 17.09.02, 15:45
                  Gość portalu: hans napisał(a):

                  > Regula zostala wprowadzona pod koniec sierpnia z moca wsteczna.
                  Potwierdzam. Studenci wrócili z wakacji i mają rękę w nocniku. Teraz tyrają jak
                  dzicy. A w uzupełnieniu dodam, że władze szkoły zatrudniają pracowników, dla
                  których to jest drugie miejsce pracy, na czas określony (tj. od 1 października
                  do lipca). Jeżeli więc teraz sprawdzam prace moich magistrantów (patrz wyżej:
                  to najbardziej gorący okres), to robię to z czystej sympatii do nich a nie za
                  pieniądze, bo nie jestem zatrudniona. Przecież powinnam im powiedzieć:
                  spadajcie i zgłoście się w październiku, prawda?
                  • Gość: Mike Re: co mysle o SGH IP: 2.4.STABLE* / 10.1.9.* 17.09.02, 20:09
                    Widzę, że na SGh jest też trochę sfrutrowanych pracowników:))))) Zresztą to dla
                    mnie żadna nowość:) hehe. Natomiast co do tego sprawdzania magisterek, jesliby
                    któryś promotor powiedział, że proszę wrócić w październiku to za rok miałby o
                    95% mniej magistrantów:)))
                    • iwa.ja Re: co mysle o SGH 17.09.02, 20:28
                      Gość portalu: Mike napisał(a):

                      > Widzę, że na SGh jest też trochę sfrutrowanych pracowników:))))) Zresztą to
                      dla
                      >
                      > mnie żadna nowość:) hehe. Natomiast co do tego sprawdzania magisterek,
                      jesliby
                      > któryś promotor powiedział, że proszę wrócić w październiku to za rok miałby
                      o
                      > 95% mniej magistrantów:)))

                      ja wcale nie jestem sfrustrowana, kurcze (chociaż znam takowych)! Bardzo lubię
                      moich studentów i magistrantów mam baaardzo dużo. Zwracam jednak uwagę,
                      podobnie jak Ty, że to jest robienie ludzi w jajo. I nie chodzi mi o pieniądze
                      (są śmieszne, zresztą nie dla pieniędzy tam pracuję), chodzi o zasadę... Cóż,
                      mogłabym wymieniać jeszcze wiele przykładów oszczędności (np. dla takich jak
                      ja, a jest ich mnóstwo nie przysługuje zniżka na bilet kolejowy), ale po co?
                      A, jeszcze w kwestii języków obcych. Widziałam to i owo, ale jednak na SGH
                      przygotowanie do rozbierania tekstów fachowych w języku obcym jest chyba
                      najlepsze (no, ewentualnie UG)...
                      A, jeszcze coś mi się przypomniało. Nie wiem, czy to tylko bolączka SGH, czy
                      też i innych uczelni ekonomicznych, ale z wielu instytutów studenci wychodzą
                      nafaszerowani wiedzą teoretyczną, często niepotrzebną (bo w razie potrzeby mogą
                      sobie poszukać w encyklopediach). Jakieś egzotyczne egzaminy nikomu do
                      szczęścia niepotrzebne. Za mało matematyki. Za mało statystyki itp. (nie
                      jestem matematykiem ani statystykiem!!!!)
                      • Gość: Mike Re: co mysle o SGH IP: 2.4.STABLE* / 10.1.9.* 18.09.02, 10:21
                        Jeszcze raz co do języków obcych: owszem program jest dobry, ale też zależy
                        wszystko od lektora. Znam takich ludzi co nic prawie nie zrobili z angielskiego
                        w przeciagu 4 lat, znam również takich, którzy musieli nieźle kuć aby zdawać
                        kolejne semestry co im na koniec dobrze wyszło bo nieźle znają tzw business
                        english. Ale niestety tylko business:) (Spotyka student SGH anglika który pyta:
                        excuse me, how can I get to the nearest hospital?? Na to student SGH: sorry, ja
                        tylko business english!).
                        Z tą matma i statystyką się po części zgodzę, ponieważ moim zdaniem nie ma
                        czegoś takiego w programie jak praktyczne zastosowanie tego o czym się studenci
                        uczą przez rok kucia matmy i statystyki (oczywiście nie mówię tutaj o
                        kierunkach związanych z tą zdiedziną jak MISI).
                • Gość: Mike Re: co mysle o SGH IP: 2.4.STABLE* / 10.1.9.* 17.09.02, 20:09
                  Jeżeli tak to zostało zrobione to fakt jest to małe ch....:) Swoją drogą
                  wszystko SGH zaostrza po to żeby kosić kasę. I terminy i opłaty. Ale nie ma się
                  co dziwić. Natomiast sposób przeprowadzania tego jest deczko nieuczciwy.
    • jagna_jagna Re: co mysle o SGH 16.09.02, 17:30
      Gość portalu: k napisał(a):

      > O SGH i jej studentach/absolwentach mozna powiedziec duzo rzeczy: ze bogaci,
      > nadeci, maja wygorowane mniemanie o sobie, przesadnie ambitni, nierealne
      > wymagania po studiach.

      Znasz ty ludzi po SGH czy tylko tak sobie chodzisz i opowiadzasz?
      Bo ja znam i żadnej z tych cech jakoś nie zaobserwowałam.
    • matt23 Re: co mysle o SGH 17.09.02, 20:28
      Zbigniew napisal:
      [...] Nie zgadzam się co to znaczy kreują gospodarkę pewnie Ci chodzi o
      Balcerowicza i Kołodkę. Masz jakieś inne przykłady?

      Odpowiedz:
      ...Rosati, Oleksy, Huebner, Borowski itd. Wielu wykladowcow z SGH jest obecnie
      zatrudnionych przez polski rzad (gospodarka, Unia Europejska...)

      Pozdrawiam.
      Student SGH.
      • vanin Re: co mysle o SGH 18.09.02, 19:52
        A ktory z nich jest czynym pracownikiem uczelni? Chyba
        tylko Rosati. Ani Oleksy, ani Huebner ani Borowski nie
        wykladaja na uczelnie i nie robili tego od wielu lat, a
        pojawiaja sie tutaj jedynie przy okazji uroczystosci typu
        inauguracja roku akademickiego czy swieto szkoly.
    • vanin Re: co mysle o SGH 18.09.02, 20:07
      Gość portalu: k napisał(a):

      > O SGH i jej studentach/absolwentach mozna powiedziec
      duzo rzeczy: ze bogaci,
      > nadeci, maja wygorowane mniemanie o sobie, przesadnie
      ambitni, nierealne
      > wymagania po studiach. Niewatpliwie tak.


      Ale dlaczego sa oni mimo wszystko
      > najlepsi w polsce (oczywiscie z wyjatkami ale te sa
      zawsze)? Poniewaz:
      > 1. Jest to chyba jedyna uczelnia PANSTWOWA w polsce
      gdzie ucza dwoch jezykow
      > obcych, do tego na poziomie.

      Fakt, kazdy ma dwa lektoraty z jezykow obcych, ale nie
      moge sie zgodzic ze na poziomie. Mialem to szczescie, ze
      bylem w grupach tworzonych przez "najlepszych" na
      egzaminie wstepnym. Z przykroscia musze stweierdzic, ze
      poziom grup, mimo teoretycznie identycznego dorobku
      punktowego na egzaminach byl strasznie nierowny. Dosc
      powiedziec, ze na niemieckim - jezyk B (bylem w drugiej
      najlpszej grupie) mialem osoby ktorym po trzech latach
      nauki z trudem przychodzilo sklecenie prostego i
      poprawnego zdania, czy to ustnie czy pisemnie. Na
      szczescie mialem dobrych lektorow, wiec ja osobiscie
      skorzystalem bardzo wiele, ale podejscie moich kolegow
      skutecznie uniemozliwialo im wyniesienie jakiejkolwiek
      wiedzy.
      Ja mialem szczescie do lektorow, ale obserwujac innych
      nauczycieli stwierdzam ze wiele osob znalazlo sie tam
      przypadkiem (mowa oczywiscie o lektorach) - nie tylko
      brakowalo im wiedzy o gospodarce a przeciez mieli
      wykladac tzw jezyki biznesowe ale takze umiejetnosci
      pedagogicznych.

      > 2. STYCZNOSC Z LUDZMI KTORZY KREUJA POLSKA GOSPODARKE ,
      Z PRAWDZIWYMI
      > PRAKTYKAMI EKONOMII naprawde inspiruje i mobilizuje.

      HAHAHAHAHAHAHAHA!!!! To ze ktos jest profesorem SGH jak
      Borowski czy Kolodko nie znaczy ze wyklada i pracuje na
      uczelni. Ci ktorzy zajeli sie polityka od wielu juz lat
      sa na urlopach.

      > 3. jest to uczelnia bardzo elastyczna (jak na polskie
      warunki) i potrafi sie
      > szybko dostosowac do nowych wymagan rynku.

      Czyzby? Podaj mi jakis przyklad, bo jakos sam nie
      potrafie znalezc zadnego.

      > 4. Wykladowcy przedewszystkim wymagaja od siebie i to
      oni sa dla studenta a
      > nie on dla wykladowcy (taki system).
      > Co do wiedzy i umiejetnosci studentow, to w gruncie
      rzeczy nie zalezy od
      > szkoly ale od podejscia samych zainteresowanych. Na sgh
      mozna sie duzo
      > nauczyc, (ale trzeba chciec). Przede wszystkim
      rozumienia dzisiejszej
      > ekonomii. Nie tylko podrecznikowych modeli i pochwal na
      temat poprzedniej
      > epoki jak to bywa na iinych uczelniach (wiem to z
      autopsji).

      W ciagu pieciu lat studiow na tej uczelni nie slyszalem
      podobnych bzdur! Ktory nauczyciel jest dotepny dla
      studentow? Np. profesor Nowakowski? Powszechnie znany ze
      swojego braku szacunku do studentow? Albo do samego
      siebie? Bo czyz szanuje sie ktos kto rok w rok, semestr w
      semestr, daje te same zadania na zaliczenia na takich
      przedmiotach jak Matematyka w Bankowosci i Bizesie czy
      Portfel Kredytowy Banku? Nie wiem na jakim kierunku
      studiujesz, ale wedlug mnie to jest szczyt arogancji. 90%
      z jego studentow nie potrafiloby dobrac wzoru do zadan na
      zaliczenie nie mowiac juz o wyliczeniu.

      Podejscia praktycznego mozesz sie nauczyc TYLKO i
      WYLACZNIE jezeli dzialasz w jakims Kole Naukowym,
      oczywiscie powaznym bo ulatwienia w ich zakladaniu
      doprowadzily do wielu wypaczen.

      > Sgh jest jedyna uczelnia ekonom. w polsce ktora moze
      konkurowac z
      > uczelniami na zachodzie. to chyba koniec.

      Owszem moze. Ale nie dlatego ze jest wysoki poziom na
      wykladach, ale dlatego ze studenci sa aktywni i poszukuja
      dla siebie roznych mozliwosci. Niestety, ale kadra
      akademicka (SZCZEGOLNIE ta starsza) pozostawia bardzo
      wiele do zyczenia). Na szczescie jest wielu mlodych tzw
      asystentow studenckick, ktorzy juz wkrotce beda
      prezentowali bardzo wysoki poziom, o ile oczywiscie
      pozostana na uczelni. Mam nadzieje ze tak bedzie bo mam
      wsrod nich wielu przyjaciol i zycze im jak najlepiej. Na
      pewno maja ogromny potencjal.
    • Gość: Owsik Re: co mysle o SGH IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 20:25
      NIE nic nie myślę.Najlepsze jest Seminarium Duchowne księży Kapucynów,jeśli
      wiecie o co mi chodzi.
    • Gość: Ktosia Re: co mysle o SGH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 21:27
      Kiedys bylam na SGH-u na panelu dyskusyjnym poswieconym sciaganiu, wzial w nim
      udzial prof. Kloc, ktory wkrotce mial zostac prodziekanem ds. studenckich. I
      sie nam Kloc rozwinal, ze bedzi tepil sciaganie i takie tam. Ze kary finansowe.
      Wszyscy sghowcy jak murem wstawali i dziekowali za cyt. niezwykle potrzebna
      dyskusje, i takie tam kadzenie.
      I wtedy ktos zapytal, czy on sciagal.
      A Kloc sie przyznal chi chi, powiedzial tez, ze dawal spisaywac zadania (dla
      niego to takie samo przestepstwo). Ale nie chcial powiedziec, dlaczego zamierza
      gnebic za cos, co sam robil - opisali to nawet w stolecznej, choc z tego, co
      wiem, dziennikakarka dostala za to niezly opierdziel. A ci z Sghu zbaranieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka