Gość: BKR
IP: *.cntk.pl
17.04.01, 08:08
Jestem w stanie rozgrzeszyć człowieka o słabych nerwach, który odpłacił pięknym
za nadobne oblewającemu go wodą nastolatkowi. Uważam, że oblanie kogoś wodą,
zwłaszcza przy takiej temperaturze powietrza tym rożni się od pchnięcia nożem
ile kradzież portfela z jednym tysiącem złotych od kradzieży portfela z ośmioma
tysiącami. Od lat lany poniedziałek wiąże się dla mnie z olbrzymim stresem,
wiele razy zostałam oblana kilkoma wiadrami wody (chociaż jedno zupełnie
wystarczy aby przemoczyć człowieka do suchej nitki), chociaż niczego złego nie
mogłam wyrządzić zupełnie obcym mi osobom. Policja powinna surowo karać za tego
rodzaju terror - we własnym mieście boję się iść do kościoła w poniedziałek
wielkanocny, nawet nie myślę o spacerze, zwłaszcza odkąd mam małe dziecko dla
którego taka kąpiel mogłaby mieć fatalne skutki.
Może ten wypadek ostudzi nieco bezkarnych młodych bandytów. Nikt nie rodzi się
od razu złodziejem ani mordercą, ale jeśli można bez przeszkód wyrządzać
krzywdę ludziom zasłaniając się tradycją, to ...