Dodaj do ulubionych

Natępny...?

01.11.05, 09:25
biznes.onet.pl/0,1187892,wiadomosci.html

Polaczek: Najważniejszy jest program budowy dróg ekspresowych i autostrad
(PAP, pb/31.10.2005, godz. 15:47)


Nowy minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek (PiS) jako najważniejszy
cel ministerstwa wymienił w poniedziałek uruchomienie programu budowy dróg
ekspresowych i autostrad.

"Nie może być tak, że Polska, państwo europejskie, w XXI wieku ma drogi jak w
Azji" - powiedział dziennikarzom w poniedziałek, gdy przybył po zaprzysiężeniu
do siedziby dotychczasowego Ministerstwa Infrastruktury, aby przejąć obowiązki.

Pytany przez dziennikarzy o to, czy dział łączności pozostanie w resorcie,
powiedział, że "jest to dla resortu istotny dział, który na razie pozostaje w
strukturze ministerstwa, jednak na popołudniowym posiedzeniu rządu mogą zapaść
inne decyzje w sprawie przekazywania działów".

Zapytany, czy zrezygnuje z partnerstwa publiczno-prywatnego na rzecz
finansowania budowy autostrad z budżetu państwa, odpowiedział, że "konkretne
rozwiązania zostaną wkrótce przedstawione".

Podkreślił także, że w Polsce są potrzebne 3 mln mieszkań.

Dodał, że ma świadomość ogromu zadań, jakie przed nim stoją.
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: Natępny...? 01.11.05, 13:11
      Pan Minister nie wie chyba jakie drogi są w Azji....
      Ambasadorzy Japonii, Chin, Tajlandii, i innych krajów, powinni wnieść oficjalny protest.

      Możemy porównywac się już tylko z Afryką, Panie mi ministrze
      Miejmy nadzieję, że następny minister, następnego rządu, nie będzie musiał porównywać nas z Antarktydą.
      • vampi_r Re: Natępny...? 01.11.05, 14:06

        Obecny rząd chce zbudować 3 mln mieszkań. Budują developerzy, jeśli jest popyt.
        Popyt jest wtedy, gdy ludzi stać na kupno mieszkania.

        3 mln mieszkań.
        PiS będzie rządził 4 lata.
        Liczmy, że jeden rok ma 300 dni roboczych (w niedziele i święta PiS nie pozwoli pracować budowlańcom)
        4 X 300 = 1200 dni.

        3 000 000 / 1200 = 2500

        Czyli by zbudować 3 mln mieszkań w 4 lata trzeba budowac ich 2 i pół tysiąca dziennie.

        I to wszystko:
        - Przy wyskokim VAT na materiały budowlane i samą procedurę sprzedaży mieszkania, przy wysokim VAT na ziemię. Wynegocjpowane okresy przejściowe z UE niedługo się skończą (jeszcza za tych rządów). VAT na wszystko ma być 22%.
        - Przy braku jakichkolwiek ulg podatkowych (mówi się, ze jedyna pozostała ulga odsetkowa będzie likwidowana, a ulgę VAT-ową chce się szybko ukrócić).
        - Przy braku jasnej i długofalowej polityki mieszkaniowej.
        - Przy braku planów zagospodarowania.
        - Przy niejasnych przepisach i biurokracji w urzędach.
        - Przy nieuregulowanych prawach własnosci gruntów.
        • polsmol Re: Natępny...? 01.11.05, 16:58

          Nie doczytałeś tekstu małym drukiem he he ;-)

          Te 3 mln mieszkań to plan na 8 lat i nie ma ich budować państwo tylko
          deweloperzy jak dotychczas. Cały plan polega na zapewnieniu długoterminowych
          kredytów o rozsądnym oprocentowaniu poprzez stworzenie, jakiegoś tam funduszu
          (podniesienie popytu).
          Nie wiem ile mieszkań buduje się obecnie, ale pewnie sporo. Jak do tego doliczyć
          te dodatkowe na kredycie rządowym to rzeczywiście może z tego wyjść w sumie 3
          mln przez 8 lat.
          Sprytne, nie? ;-)
          • vampi_r Re: Natępny...? 02.11.05, 01:03
            No to wychodzi 1250 dziennie.
            Jakby byo 50, to byłoby realne.
            "Tanie" kredyty wprowadził już Pol i niewiele osób się skusiło.
            Tym rządzą banki.
            Kredyty na 25 lat, to też wielkie ryzyko. Przy takim rynku pracy, niewiele osób może powiedzieć, że napewno nic złego nie przytrafi się jego firmie.
            Ja też brałem kredyt na mieszkanie i dla 32 tys. zażądano ode mnie hipoteki jako zabezpieczenia. Tyle, że by mieć hipotekę, trzeba mieć już jakies mieszkanie lub dom....
            W Polsce wciąż rynek pierwotny mieszkań, to prawo buszu.
            Ryzyko wielkie, bo płaci się developerowi, a mieszkanie staje się twoje dopiero jak budowa jest skończona. Ileż to ludzi potraciło majątki bo prezes wydał na jacht i wycieczki zagraniczne, zamiast na budowę domu.
            • corgan1 tylko kto to zbuduje? jak teraz brakuje ludzi 03.11.05, 21:49
              do pracy przy budowie - murarzy, tynkarzy, cieśli, hydraulików, spawaczy.

              Podobno nie ma fachowców którzy mieliby budować tych 3 mln mieszkań, bo Ci
              pracują za Zachodzie.
          • piotr.lutynski Re: Natępny...? 04.11.05, 11:30
            I co z tego ... ja mam kredyt na 3% więc bardzo mały ... i co z tego skoro
            musze przez 24 lata co miesiąc placić wiecej niż zarabia 90% polaków?

            Pozdrawiam
        • piotr.lutynski Re: Natępny...? 04.11.05, 11:28
          I ulgi nie pomogą jak 90% ludzi zarabia w naszym pieknym Kraju poniżej
          10.000pln.....

          Pozdrawiam
    • tarantula01 Re: Następny...? 02.11.05, 08:29
      W dzisiejszym Żw jest tak oto notka:

      JERZY POLACZEK transport i budownictwo

      Oczekiwania ekspertów: przyspieszenie budowy autostrad, dróg, lotnisk itp.;
      uproszczenie procesów inwestycyjnych.

      Oczekiwania PiS: przejście na budżetowe finansowanie budowy autostrad,
      realizacja programu „3 miliony mieszkań w 8 lat”, obniżenie stawki VAT na
      budownictwo.

      Na początek przyjrzy się jak i za ile prywatne firmy budują autostrady.

      Cytat: „Nie może być tak, że Polska, państwo europejskie, w XXI wieku ma drogi
      jak w Azji”.

      Sylwetka: 44 lata, polityk PiS, współautor programu PiS (infrastruktura,
      mieszkania), prawnik z wykształcenia. Pochodzi z Piekar Śląskich, był
      wiceprezydentem miasta. Od 1997 r. jest posłem, aktywnie działał w komisji
      infrastruktury, a także na rzecz rozwoju Śląska.
      ----------------------------------------------------------
      Ten pan powinien znać od podszewki problemy z budową autostrad i dróg
      ekspresowych, a ponadto PiS ma w programie budowę dróg bez "pomocy"
      koncesjonariuszy. Być może szybko doczekamy się posunięć, które doprowadzą do
      budowy A-2 do Konotopy w terminie.
      • vampi_r Re: Następny...? 02.11.05, 12:01
        Pożyjemy, zobaczymy.
        Mnie jednak zapadł w pamięć tekst posła Poncyljusza, który znalazł się na
        oficjalnej stronie internetowej PiS tuż pod zdjęciem Kaczyńskiego.
        Nowa władza będzie zapewne chciała wymienić i dyrekcję w GDDKiA.
        Miejmy nadzieję, że nie trafią tam ludzie pokroju Poncyljusza.
        • elvispresley Re: Następny...? 02.11.05, 12:49
          nadzieja...

          siostra pokrzywdzonych
          :(
    • cleofass Będą zmiany w systemie budowy autostrad i mieszkań 02.11.05, 14:10
      biznes.onet.pl/0,1188427,wiadomosci.html
      (PAP, aj/02.11.2005, godz. 11:09)

      Odejście od dotychczasowego systemu finansowania i przyspieszenie tempa budowy
      autostrad, a także realne wsparcie państwa dla rozwoju budownictwa
      mieszkaniowego zapowiedział w środę nowy minister transportu i budownictwa,
      Jerzy Polaczek.

      "W perspektywie najbliższego półrocza chcemy dokonać głębokich zmian rozwiązań
      w instytucjach związanych z utrzymaniem, inwestowaniem i budową dróg w Polsce w
      części administracji rządowej, tak aby nadać tam zdecydowanie bardziej
      radykalne tempo budowy" - powiedział w środę minister w porannym wywiadzie dla
      Polskiego Radia Katowice.

      Dodał, że wprowadzeniu nowych rozwiązań musi towarzyszyć m.in. zmiana ustawy o
      zamówieniach publicznych oraz ustawy o ochronie środowiska. Jego zdaniem,
      strategiczne inwestycje infrastrukturalne w Polsce wymagają wyjątkowych
      rozwiązań legislacyjnych. Wyraził nadzieję, że również opozycja poprze takie
      rozwiązania.

      Polaczek zapowiedział odejście od dotychczasowego sposobu finansowania budowy
      autostrad w systemie koncesyjnym, tj. przy udziale prywatnych firm. Jego
      zdaniem, w tym systemie budowa autostrad potrwałaby bardzo długo, a
      korzystający w przyszłości z tych dróg kierowcy byliby narażeni na bardzo
      wysokie opłaty. "Chcemy to zmienić" - podkreślił minister.

      Pytany o pomysł na rozwój budownictwa mieszkaniowego, Polaczek zaznaczył, że
      administracja publiczna - zarówno państwowa, jak i samorządowa - nie może
      uciekać od odpowiedzialności w tym zakresie. Opowiedział się za mechanizmami,
      które zapewnią osobom starającym się o mieszkanie realną pomoc państwa.

      "My nie oferujemy takiego modelu, w którym państwo poręcza budowę mieszkań, a
      ludzie zasobniejsi kupują je po prostu na rynku. To byłoby absurdalne i ze
      szkodą dla finansów publicznych. Mówimy o partycypacji państwa w ryzyku decyzji
      indywidualnych ludzi, w zakresie poręczeń kredytów na budowę mieszkań o
      określonym standardzie" - powiedział minister.

      Dodał, że chodzi o lokale o średnim standardzie; nie mieszkania socjalne, ale
      też nie luksusowe apartamentowce. Przypomniał, że zaspokajanie potrzeb
      mieszkaniowych to również obowiązek samorządów gminnych. "Gminy nie mogą
      prowadzić polityki ucieczkowej od tych zagadnień i sprowadzać ich do dyskusji,
      w jaki sposób i ile budować nowych mieszkań socjalnych" - ocenił.

      Zdaniem Polaczka, "po czterech latach rządów SLD w obszarze budownictwa mamy
      tylko i wyłącznie złe decyzje, mniejszy budżet, likwidację ustaw i rozwiązań
      podatkowych, brak nowych sposobów finansowania inwestycji mieszkaniowych oraz
      ucieczkę państwa od tych zagadnień".

    • cleofass Z dzisiejszego "Życia Warszawy" 03.11.05, 09:57
      Kolejna koncepcja budowy autostrad w Polsce...hmmm która to już?

      Autostrady Państwowe

      Rząd sfinansuje budowę dróg – zapowiada nowy minister transportu. Nowy szef
      resortu transportu Jerzy Polaczek złożył pierwszą deklarację. Państwo odchodzi
      od systemu koncesyjnego na autostradach. To korzystna decyzja. I dla rządu, i
      dla kierowców.

      Jerzy Polaczek, poprzednio poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji
      infrastruktury, a od poniedziałku szef resortu transportu i budownictwa,
      zapowiedział w Katowicach, że nie będzie więcej w Polsce budowania autostrad w
      systemie koncesyjnym, czyli przez prywatne firmy z potężnymi gwarancjami
      rządowymi.

      Tempo, tempo

      Budowie autostrad w Polsce trzeba nadać zdecydowanie bardziej radykalny rozpęd –
      uważa minister Jerzy Polaczek.

      Jego zdaniem, budowa autostrad w systemie koncesyjnym potrwałaby bardzo długo,
      a korzystający w przyszłości z tych dróg kierowcy byliby narażeni na bardzo
      wysokie opłaty. – Tak być nie powinno i nie będzie – dodaje szef resortu
      transportu. Receptą ma być finansowanie nowych odcinków autostrad z budżetu.

      Istnieje też możliwość przejęcia przez państwo już wybudowanych przez
      koncesjonariuszy autostrad. Eksperci twierdzą, że lepiej, aby w całym kraju
      funkcjonował jednolity system. Przyznają jednak, że ze względów prawnych, i –
      przede wszystkim – finansowych jest to problematyczne rozwiązanie.
      Koncesjonariuszom trzeba by było wypłacić sowite odszkodowanie.

      Dlatego nowy rząd na razie zamierza budować nowe autostrady za środki z
      budżetu. O ewentualności przejęcia już istniejących może pomyśłeć później.

      Koncesja oznacza drożej

      W tej chwili mamy w Polsce 570 km autostrad, w tym tylko 150 km autostrad
      zbudowanych przez prywatne firmy. A dokładnie jedną firmę – Autostradę
      Wielkopolską na odcinku Konin – Nowy Tomyśl (to właśnie te wspomniane 150 km).
      Przejazd tą trasą samochodem osobowym kosztuje 33 zł. Tymczasem za przejazd
      płatnym fragmentem autostrady A4 od Krakowa do Katowic, który był zbudowany w
      systemie państwowym, trzeba zapłacić tylko nieco ponad 10 zł.

      To wprawdzie odcinek krótszy, ale nawet jeśli miałby długość porównywalną z
      płatną trasą przez Wielkopolskę, to i tak płacilibyśmy za niego mniej niż 20
      zł. Większe koszty na A2 biorą się z tego, że koncesjonariusz musi na
      autostradzie zarabiać.

      Złe doświadczenia

      Do zmiany polityki budowy autostrad rząd PiS skłonił się głównie w związku z
      fatalnym koncesyjnym kontraktem autostradowym, jaki w tym roku podpisał rząd
      Marka Belki.

      Chodzi o budowę odcinka autostrady A1 z Gdańska do Grudziądza. Rząd zgodził
      się, że będzie ona kosztowała 5,6 mln euro za kilometr, co stanowi europejski
      rekord drożyzny. Do tego rząd zobowiązał się, że jeśli na trasie będzie na tyle
      małe natężenie ruchu, że nie pozwoli koncesjonariuszowi GTC zarabiać, to
      państwo będzie dopłacać GTC ponad 300 mln zł rocznie.

      Problemy są również z budową odcinka autostrady Nowy Tomyśl – Świecko. Od ponad
      roku rząd nie może dogadać się z koncesjonariuszem – Autostradą Wielkopolską na
      temat szczegółów realizacji tego odcinka. I nie wiadomo wciąż, kiedy ruszy jego
      budowa. Takiego problemu nie byłoby, gdyby to państwo budowało tę trasę.

      • yoss2 Re: Z dzisiejszego "Życia Warszawy" 03.11.05, 11:53
        no i mądre Polaczeka ma pomysły. tylko, żeby je zrealizowali
        • vampi_r Re: Z dzisiejszego "Życia Warszawy" 03.11.05, 12:13
          Chwilami mamy do czynienia z nowomową, czyli sformułowanaimi, jakie wypowiada
          tylko polityk, który nie chce nic powiedzieć konkretnego.
          Ja nie bardzo rozumiem deklaracje o "partycypacji państwa w ryzyku decyzji
          indywidualnych ludzi, w zakresie poręczeń kredytów na budowę mieszkań ".
          Ciekaw jestem szczegółów. Czy to oznacza, że osoba fizyczna zaciągnie dajmy na
          to 100 tys. kredyt, za który poręczy Państwo, a potem ta osoba świadomie nie
          będzie spłacac kredytu i spadnie to na budżet centralny, czyli na nas
          wszystkich?

          My jesteśmy jak najbardziej ZA budową autostrad finansowaną przez budżet
          centralny. Tyle, ze na przyszły rok obcięto fundusze drogowe o połowę.
          Ciekaw jestem skąd minister Polaczek znajdzie pieniądze na budowę autostrad.
          Czekam tu na konkrety, a nie jedynie na deklaracje.

          Na konkrety oczywiście może zbyt wcześnie. Choć PiS idąc po władze powinien
          mieć gotowy program też w tej materii (a w zasadzie ZWŁASZCZA w tej materii),
          gdyż rozwój wszelakiej infrastruktury, to motor napędowy całej gospodarki.
          Nie od dzis wiadomo, że każda złotówka włożona w budownictwo zwraca się w
          trójnasób.
          Tyle, że na efekty takiego gospodarowania trzeba czekac dłużej, niż kadencja
          Sejmu i Rządu. Każdy więc do tej pory patrzył krótkofalowo - od wyborów do
          wyborów i liczył dziurę budżetową w najbliższym roku, a nie patrzył, że takie
          działania dadzą olbrzymie wpływy za 4-5 lat.

          Budowa autostrad i tras szybkiego ruchu z budżetu da wymierno korzyści naszemu
          Państywu za kilka ładnych lat. Kto inny wiec będzie spijał śmietankę z obecnych
          decyzji. Jeśli Minister Polaczek i PiS rzeczywiście zrealizują wszystkie te
          piękne założenia, to obiecuję za 4 lata głosowac właśnie na tą partię.
    • cleofass Z trochę innej beczki...Koleiny wielkie jak rowy 04.11.05, 11:01
      Koleiny wielkie jak rowy

      Rekordowe koleiny wyżłobiły tiry w Al. Jerozolimskich i w al. Krakowskiej w
      Warszawie. Przez doły i garby w asfalcie nietrudno o wypadek. Po interwencji
      reporterów "Gazety" mają zniknąć przynajmniej w jednym miejscu.

      To skandal! Tu właściwie nie da się zmienić pasa ruchu. Z tygodnia na tydzień
      koleiny są coraz głębsze - obserwuje Zbigniew Zawiejski, kierowca peugeota,
      który niemal codziennie skręca z Al. Jerozolimskich w Łopuszańską. Jezdnia jest
      w katastrofalnym stanie. Tiry skręcające w kierunku Okęcia wyżłobiły koleiny
      głębokie na kilkanaście centymetrów. Podobnie jest w al. Krakowskiej. Na ok. 10-
      centymetrowe koleiny i dziury natykają się zwłaszcza kierowcy wyjeżdżający
      miasta. Najbardziej asfalt jest wygnieciony na wysokości lotniska.

      Zarząd Dróg Miejskich w tym roku skupił się jednak na remoncie mniejszych ulic
      w Śródmieściu czy na Mokotowie. Spośród wylotówek udało się jedynie wyrównać
      asfalt na krótkich odcinkach Puławskiej, Modlińskiej i Radzymińskiej. A co
      będzie z najgorszymi fragmentami al. Krakowskiej i Al. Jerozolimskich? Na
      remont pierwszej ulicy urzędnicy każą nam czekać aż do przyszłego roku. -
      Chcemy wtedy wyrównać nawierzchnię al. Krakowskiej od Łopuszańskiej do granic
      miasta. Te kilka miesięcy można jeszcze się pomęczyć - uważa Urszula Nelken,
      rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. Dodaje, że Instytut Badawczy Dróg i Mostów
      opracowuje taką metodę prac, która nie byłaby zbyt uciążliwa dla kierowców.
      Chodzi o to, by nie zamykać całkowicie jezdni na kilka tygodni, bo to
      oznaczałoby paraliż komunikacyjny tej części miasta.

      A co z ogromnymi koleinami w Alejach Jerozolimskich? - Sprawdzimy, jak to
      wygląda. Być może da się interwencyjnie zlecić zerwanie górnej warstwy asfaltu
      Zakładowi Remontów i Konserwacji Dróg - mówiła nam w południe Urszula Nelken.
      Po godzinie obwieściła zaś, że największe koleiny i garby w Alejach
      Jerozolimskich zostaną natychmiast wyrównane. Robotnicy mieli frezować asfalt w
      nocy z czwartku na piątek.

      Przed zimą być może uda się też wyrównać fragment innej zniszczonej arterii
      wylotowej. Chodzi o ul. Bronisława Czecha, czyli trasę w kierunku Siedlec i
      Lublina. Na remont czeka jezdnia w kierunku centrum.

      W najbliższy weekend zaczynają się za to wreszcie jesienne remonty ulic, które
      Zarząd Dróg Miejskich zapowiadał już we wrześniu. W sobotę i niedzielę mają być
      wyrównane ulice: Żeromskiego, Jagiellońska i ks. Kłopotowskiego (szczegóły i
      proponowane objazdy obok w ramce). Także na sobotę zaplanowano początek
      rozbiórki dwóch zniszczonych estakad przy Trasie Łazienkowskiej po stronie
      praskiej. Z Wału Miedzeszyńskiego trudniej będzie się dostać na most. Odbudowa -
      o ile nie będzie srogiej zimy - ma się skończyć po pół roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka