nrg67
02.11.05, 14:28
Hej, poszukuje kogos miedzy "bona" a "nauczycielka angielskiego" czyli osoby,
ktora spotka sie kilka razy w tygodniu z 6 letnim chlopcem zeby sie pobawic,
a przy tym sprobowac z nim pogadac po angielsku. Nie oczekuje klasycznej
nauki angielskiego, "bona" nie musi mowic dobrze po polsku i tlumaczyc
zawilosci gramatycznych. Chodzi mi o niezobowiazujaca zabawe w trakcie ktorej
maly bedzie musial sie starac mowic po angielsku.
Cena - to nietypowa usluga, wiec nie wiem, ile placi za to rynek, ale
spodziewam sie, ze bede musial zaplacic wiecej niz za "au pair" oraz wiecej
niz za "lekcje angielskiego".
pozdrawiam
T ;-)