Gość: johann
IP: 212.106.16.*
03.11.05, 00:37
Jaka oszczędność? Przecież akumulatory trzeba naładować, czyli tramwaj pobiera znacznie więcej prądu z sieci, zanim wjedzie na pozbawiony jej odcinek. Do tego dochodzą straty przy ładowaniu akumulatorów, poza tym tramwaj jest cięższy i... droższy. Nie widzę przyszłości, przynajmniej z punktu widzenia ekonomicznego, dla "wynalazku". Jedyny zysk to jeżeli przyjmiemy, że sieć trakcyjna szpeci ulicę, chociaż mnie osobiście to nie przeszkadza.