Dodaj do ulubionych

z domu Lagi - 2

16.10.02, 21:28
strasznie długo otwierał się wątek zasadniczy.
Może to byłoby kontynuacją ?
Mam nadzieję, że przyjaciele Pana_Lagi tu trafią.
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: z domu Lagi - 2 16.10.02, 21:40
      Od razu podnoszę, żeby był widoczny ale i stary wątek trzeba podtrzymywać skoro
      wieści stąd są drukowane i pozytywnie wpływają na Pana_Lagę!!!
      • atob No dobra czas sie odezwac .... 16.10.02, 21:48
        Czytam o Panu Ladze watek i sie zastanawiam czym roznia sie moje mysli zyczace
        mu zdrowia wyslane poprzez fluidy od tych powtarzanych po 10 razy ...na forum .
        Ale skoro Pan Laga to czytuje .... Chyba Pan przegapil derby Warszawy ... Jak
        Pan Panie Lago wydobrzejesz to sluze wiedza sportowa ... A tuz przed zesmy
        rozmawiali o sporcie ,nic to ....

        Ps Legia odpadla z Radomskiem w PP ... w koncu podobno Pan to czyta:)
    • eela Re: z domu Lagi - 2 16.10.02, 22:54
      Na pewno trafią. Trzeba go tylko podnosić
    • aankaa Re: z domu Lagi - 2 16.10.02, 23:03
      czekajmy więc na wieści od Joanny i Marka
    • Gość: lupus Ale co z nim? IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.10.02, 01:17
      Czy ktos ma wiarygodne wiadomości????
    • spinkaa Mam pytanie: 17.10.02, 09:12
      Wszyscy ciepło myślą o Panu Ladze, życza mu zdrowia, ale mam takie wrażenie, że
      bardziej przejmują sie stanem psychicznym kota, niz jego właściciela oraz
      najblizszej rodziny (dzieci, zona, rodzice).
      Pozdrawiam
      s.
      • eela Re: Mam pytanie: 17.10.02, 09:16
        Masz rację, zasadniczy temat zjechał w bok
      • iwa_ja Re: Mam pytanie: 17.10.02, 10:28
        spinkaa napisała:

        > Wszyscy ciepło myślą o Panu Ladze, życza mu zdrowia, ale mam takie wrażenie,
        że
        >
        > bardziej przejmują sie stanem psychicznym kota, niz jego właściciela oraz
        > najblizszej rodziny (dzieci, zona, rodzice).

        Ejże, Zapinka! Którzy "wszyscy"?!!!!!!!!!! Strasznie nie lubię uogólnień.
        Wrażenie odniosłaś (eś) błędne! A jak doczytasz Panalagowy wątek dokładnie, to
        zauwazysz, jak to wygląda z Jego najbliższą rodziną. Dla mnie "Julka" jest
        częściowo, jeżeli tak mozna powiedzieć, przykrywką... Na forum raczej sie nie
        wchodzi z kaloszami w prywatne zycie, prawda?
        A o Panu Ladze myślę bardzo ciepło.
        Pozdrawiam Cię serdecznie, Zapinko...
        • spinkaa Re: Mam pytanie: 17.10.02, 11:06

          Nie znam tych wątków, więc w istocie nie wiem nic o domowych i rodzinnych
          warunkach Pana Lagi. I wcale mi nie chodziło nawet w najmniejszym stopniu
          o "wchodzenie z kaloszami w prywatne zycie". Interesuje mnie jedynie to, co
          forumowicze o sobie chca sami powiedziec. Upomniałam sie zas o uczucia bliskich
          Pana Lagi jedynie dlatego, że - jeśli tacy by byli - z pewnością cierpieliby
          nie mniej niż wrazliwa i tęskniąca kocica.
          Pozdrawiam :)))
          • iwa_ja Re: Mam pytanie: 17.10.02, 11:30
            spinkaa napisała:

            >
            > Nie znam tych wątków, więc w istocie nie wiem nic o domowych i rodzinnych
            > warunkach Pana Lagi. I wcale mi nie chodziło nawet w najmniejszym stopniu
            > o "wchodzenie z kaloszami w prywatne zycie". Interesuje mnie jedynie to, co
            > forumowicze o sobie chca sami powiedziec. Upomniałam sie zas o uczucia
            bliskich Pana Lagi jedynie dlatego, że - jeśli tacy by byli - z pewnością
            cierpieliby
            > nie mniej niż wrazliwa i tęskniąca kocica.
            Ja tam sobie myślę, że, poza ewidentnymi przypadkami egzaltacji, pytania o
            Julkę nalezy właśnie odczytać jako troskę o PANA Julki. Wirtualni przyjaciele
            Pana Lagi tylko tyle mogą zrobić. I aż tyle.
            Kiedyś miałam bardzo powazny problem, cholernie realny problem. I bardzo do
            pionu postawiły mnie słowa otuchy stukane przez rózne osoby ma forum. Czasami w
            realu trudno znaleźć kogoś. A czasami realne wsparcie to za mało. Ale to juz
            temat na inne opowiadanie...
            pozdrawiam serdecznie.
    • _sindi_ Re: z domu Lagi - 2 17.10.02, 10:07
      Qrcze, jestem w szoku, dopiero teraz przeczytałam. Trzymaj sie Kubuś będzie
      dobrze, trzymamy kciuki :-))

      Pozdr
      Sindi z Kacperkiem u cyca :-))
    • chaladia Dom osób mających kontakt z Panem_Lagą 17.10.02, 10:59
      Czy Pan_Laga mógłby podyktować parę słów dla Forum, żeby je wklepać na
      komputerze? Albo może jest na Forum ktoś, kto ma znajomych w Poznaniu, którzy
      mają palmtopa, żeby wpadli (z kwiatami od nas - jakoś wymyślimy sposób zebrania
      pieniędzy na nie) do szpitala, On to na palmtopie wystuka, a potem się wyśle na
      Forum?
      • mouchi Re: Dom osób mających kontakt z Panem_Lagą 17.10.02, 11:13
        coś mnie ta cisza martwi.
        mam nadzieje, że Marek i Kicia są bardzo zajęci, a pan laga ma się lepiej.
        ciągle wysyłam ciepłe myśli do Poznania.
        i cierpliwie czekam
        m
        • Gość: lupus Trzymaj się panie_lago IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.10.02, 13:07
          Zdrowiej i wracaj!
          • kropka. Re: Trzymaj się panie_lago 17.10.02, 17:59
            hooooop do góry! Może są już jakieś nowe wieści?
            serdeczności dla Pana Lagi i miauuuu dla Julki.
            • Gość: kluba1 Re: Trzymaj się panie_lago IP: *.we.client2.attbi.com 17.10.02, 19:31

              Hej, wszyscy wiemy, ze Julcia to tak jakby rodzina. I tez byla w wypadku.
              Wszyscy sie martwia o obydwoje. Do Marka i zony : dziekujemy za wiesci, nie
              chcemy Pana Laga zadusic nasza miloscia ale bardziej systematycznie podawane
              dane byly by raczej wskazane ( obawiam sie ze w braku takich poznaniacy moga
              rozpoczac oblezenie okolicznych szpitali - zart oczywisie :-))). Rozumiem, ze
              juz jest ok 2 1/2 - 3 tygodnie po wypadku. Co nowego ?
              • Gość: Joanna od lagi Re: Trzymaj się panie_lago IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 08:56
                Przyznam, że mnie całe to forum zafascynowało. Macie tyle serca..
                Jestem na razie tu bez Marka z Lidką i pomagam jej oporządzić dom.
                Nie mogę aż uwierzyć, że Kuba ma tylu przyjaciół. Jesteście kochani. Wszystko
                mu przez mojego Marka przekażę. A co do kotki, to nie wiem czy to wina
                nieobecności Kubusia czy co innego, była chora, on jej na dwór nie wypuszczał,
                ja tak.Stąd, między innymi w tym domu się znalazłam,bo Lidka mnie
                wezwała.Troche się poczułam winna zaziębienia. No i jak wymagacie, to zeznaję,
                że dostała antobiotyk i juz dzis rozrabia. Chyba wszystko dobrze. Mój pies i
                kot przez nia odłogiem zostały, ale czułam się taka winna..
                Dzis ma jeszcze drugi zastrzyk. Jesteście tak wspaniali. Chętnie się z Wami
                spotkam i tę Julke pokażę całą i zdrową.
                • aankaa Re: Trzymaj się panie_lago 18.10.02, 09:03
                  Joanno, jesteś wspaniała. Teraz podaj kilka (uspokajających, oby) wieści o
                  Kubie. Martwimy się
                • sloggi Re: Trzymaj się panie_lago 18.10.02, 09:04
                  Kot, kotem.
                  A co z Lażką - jak On się czuje ? Czy rekonwalescencja postępuje ?
                • mouchi Re: Trzymaj się panie_lago 18.10.02, 09:25
                  a co z panem lagą, jaki jest jego stan? czy mu lepiej? kiedy go wypuszczą ze
                  szpitala i wróci do domu?
                  m
                  • lucy_z Re: Trzymaj się panie_lago 18.10.02, 09:53
                    Joanno, proszę, koniecznie napisz o Kubie!!!!!
                    Pozdrawiam:))
                • beata_ KIĆKO - JOANNO... 18.10.02, 14:14
                  Załóżże wreszcie tę skrzynke pocztową, żebyś mogła bez oporów listy do Kuby
                  odbierać - czekamy.
                  Napisz koniecznie o jego rekonwalescencji - jak się czuje. No i pozdrów
                  koniecznie, jak zwykle.
                  Trzymajcie się wszyscy!
                  • zarlaczka Joasiu! 18.10.02, 19:30
                    Przyłączam się do pozostałych przyjaciół Kuby i jeszcze raz apeluję, napisz jak
                    się czuje i kiedy do nas wraca, bo tęsknimy okrutnie.
                    Proszę, przekaż Kubie mocne uściski i życzenia jak najszybszego powrotu do
                    zdrowia.
                    Ty i Marek jesteście wspaniałymi ludźmi, Pan Laga ma szczęście, że ma takich
                    przyjaciół.
                    Ucałowania Żarłaczka
                  • sloggi Re: KIĆKO - JOANNO... - A PROPOS 21.10.02, 11:01
                    beata_ napisała:

                    > Załóżże wreszcie tę skrzynke pocztową, żebyś mogła bez oporów listy do Kuby
                    > odbierać - czekamy.
                    > Napisz koniecznie o jego rekonwalescencji - jak się czuje. No i pozdrów
                    > koniecznie, jak zwykle.
                    > Trzymajcie się wszyscy!

                    Tyle, że informacji udzielaj na forum, a nie mailem.
                    Wszyscy są ciekawi wiadomości, a te - rozsyłane mailem trafią tylko do
                    niektórych.
                    Chociaż ostatnio na maila wysłanego do osoby X odpowiedziała mi osoba Y.
                • aankaa Joanno 18.10.02, 21:47
                  cierpliwość jest cnotą ale niewielu z nas nosi auerolę ;-)
                  Napisz co się dzieje z Kubą.
                  • kropka. Re: Joanno 18.10.02, 22:00
                    dziękujemy za wieści o Julce. Życzę jej zdrowia i dzielnego zniesienia
                    zastrzyku. Trzymaj ją mocno za łepek, wtedy zdecydowanie mniej boli.
                    Jasne, że Julka jest najważniejsza na świecie, ale jakbyś mogła, tak przy
                    okazji, szepnąć słówko o Panu Ladze, bylibysmy wdzięczni :)))
                    nieustające serdeczności dla kotki i jej pana
                • Gość: Zaczarowana Re: Trzymaj się panie_lago IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 19.10.02, 00:11
                  Joanno, droga moja, ani słowa o Panu Ladze ? Nie bądż taka , przecież naprawde
                  ciągle się o niego niepokoimy , kot kotem -też ma swoje miejsce w tej smutnej
                  historii ale nie przesadzajmy- Tęsknimy za Panem Kubą nawet gdyby nie miał
                  kota.Pozdrów serdecznie po raz tysięczny naszego przyjaciela.Oczarowana przez
                  Pana Kubę.
                • Gość: kluba1 Re: Trzymaj się panie_lago IP: *.we.client2.attbi.com 19.10.02, 20:49
                  Gość portalu: Joanna od lagi napisał(a):

                  > Przyznam, że mnie całe to forum zafascynowało. Macie tyle serca..
                  > Jestem na razie tu bez Marka z Lidką i pomagam jej oporządzić dom.
                  > Nie mogę aż uwierzyć, że Kuba ma tylu przyjaciół. Jesteście kochani.
                  Wszystko
                  > mu przez mojego Marka przekażę. A co do kotki, to nie wiem czy to wina
                  > nieobecności Kubusia czy co innego, była chora, on jej na dwór nie
                  wypuszczał,
                  >
                  > ja tak.Stąd, między innymi w tym domu się znalazłam,bo Lidka mnie
                  > wezwała.Troche się poczułam winna zaziębienia. No i jak wymagacie, to
                  zeznaję,
                  > że dostała antobiotyk i juz dzis rozrabia. Chyba wszystko dobrze. Mój pies i
                  > kot przez nia odłogiem zostały, ale czułam się taka winna..
                  > Dzis ma jeszcze drugi zastrzyk. Jesteście tak wspaniali. Chętnie się z Wami
                  > spotkam i tę Julke pokażę całą i zdrową.

                  Joanno, skoro Julcia nie byla poprzednio wypuszczana na dwor przez jej
                  wlasciciela i wiesz, ze jest zdenerwowana to po co TY ja wypuszczasz? Pan Laga
                  pewnie by chcial ja w mieszkaniu cala i zdrowa po powrocie zobaczyc. Bardzo
                  chcesz ta Julke cala i zdrowa pokazac ale kto ja rozpozna ? Dziwne to wszystko !
                  • Gość: kluba1 Re: Trzymaj się panie_lago IP: *.we.client2.attbi.com 20.10.02, 04:23
                    No i widze, ze zadne dalsze info nie nadeszlo. Smutne !!! To tak jak bawienie
                    sie z myszka kawalkiem sera. Lubilam pana Lage i Julcie ale ta cala nastepna
                    sprawa sprowadza sie do BLAGAN prawie z naszej strony o informacje po podaniu
                    bardzo ogolnych. Trudno! Zal mi pana Lagi ale nie widze powodu aby tu ciagle
                    zagladac tylko po to aby przeczytac blagania o info swoje lub innych. Moze ktos
                    w koncu podejdzie do sprawy powaznie, bez sadyzmu!!To naprawde nie tak trudno
                    wystukac krotki komunikat jak sie juz zaczelo.
                    Panie Lago , trzymaj sie, moze kiedys w koncu sam wkroczysz na to forum i
                    podasz wiecej info ale narazie mysle ze odwiedzanie tego miejsca to po prostu
                    strata czasu!! Do tych wszystkich , ktorzy beda chcieli " na mnie wskoczyc"
                    podaje : jak sie powiedzialo "A" to wypada kontynuowac z "B"! Kultura i
                    polityka tego wymaga !! Ciao !!
                    • iwa_ja Re: Trzymaj się panie_lago 20.10.02, 09:25
                      ciao...
                      • lucy_z Re: Trzymaj się panie_lago 20.10.02, 17:40
                        Będę tu zaglądać, będę pytać...dopóki Pan_laga sam, osobiście się nie pokaże...
                        Jeżeli ma to Mu psychicznie pomagać, to ja chcę tak pomagać! Inaczej nie mogę...
    • Gość: ninka Re: z domu Lagi - 2 IP: *.n.club-internet.fr 21.10.02, 10:50
      Joanno, podciagam watek w gore, zebys nie musiala go
      szukac po stronach, ktorych nie widac na pierwszy rzut oka
      Serdecznie
      Ninka
      • Gość: jo-kicka Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 19:45
        Witam Kochani
        Zgodnie z życzeniem i naszą z Maćkiem obietnicą konto załozone. Nie wiem tylko
        czy muszę coś pogrzebać tu u Kuby w poczcie w komputerach czy wystarczy, gdy
        będziemy z Maćkiem pocztę z gazety odebierać.Ja jakoś szczególnie się na tym
        nie znam, a Maciej wróci dopiero jutro lub w środę.
        Do rzeczy: bo trochę żalu macie o brak wiadomości? Jesli chodzi o Jakuba, to
        wszystko jak najlepiej.(No, jeśli można tak powiedzieć) Maciuś mówi tylko, że
        Kubie leżenie w łóżku doskwiera, a ponoć taki uraz głowy wymaga jednak spokoju
        i małej ruchliwości.Jedzenie mu tam donoszą z Poznania przyjaciele.Zresztą tam
        na odzdziale też ponoc dobrze karmią. Ważne, że z głową jest ok. i tylko jakieś
        zawroty, mdłości, ale to wszystko ma ustapić. Najgorsze, jak Kuba twierdzi,
        jest strzaskanie łokcia prawej ręki,bo ona może nie odzyskac pełnej sprawności.
        Podobno łokcie to trudna sprawa może zostać jakaś sztwyność czy coś w tym
        stylu, ale to tylko może "korytarzowo-szpitalne" spekulacje pacjentów.
        Wiem też od Maćka, że lekarze i sam Kuba planują rekonwalescencję w
        Konstancinie czy Polanicy najpierw, a potem wyjazd gdzieś, gdzie ciepło. Kubie
        się to od dawna należało. W mojej ocenie juz dawno przesadził z pracą i może to
        dobry impuls, by to pojął.
        Cały czas, pisząc to myślę,że jednak nie jest tak, iż internet jako anonimowy,
        stał sie miejscem bezkarnych bluzgów. Nie znacie pana_lagi, jego kota a jednak
        tyle życzliwości z Waszej strony. Chyba będzie bardzo wdzięczny. Jako kobieta,
        całkiem przeciętna, jestem zachwycona, tym, co tu piszecie. Obiecuję wyszytko,
        wszyściutko, co napisaliście wydrukować i przesłać Kubie. Tylko jutro albo
        pojutrze dopiero, gdy Marek wróci, bo nie chciałabym niewprawnie popsuć
        drukarki Kuby. W domu nie mam. Mam tylko psa i kota do kórych zaraz muszę
        wracać zabierając Julkę.
        A co do tej ostaniej_to to jest tak przemiły kot. Zaraz znalazł miejsce u mnie
        w domu. Drugiej mej kotce wcale się nie stawiał. Całkiem podporządkował. A za
        to z psem robi, co chce, bo pies od zawsze do kotów przyzwyczajony i to, ze go
        Julka tarmoli jako moze, to toleruje z godnością. Ona w ogóle jest tak żywa, że
        jeszcze takiej nie spotkałam, a przy okazji bardzo wymagajaca czułości i
        czysciutka. Okropnie mnie rozczula tym swoim dobrym wychowaniem. Może i koty
        nie tęsknią. Mój pies bardzo tęskni, gdy nas nie ma, ale ta Julka, trzeba jej
        przyznać chyba jest bardzo przywiązana. Jak pisaliśmy, dwa razy była u Kuby w
        szpitalu (po zanajomości bezczelnie) ale i tak wydaje mi się biedna. na
        przykład nie je tego, co on nam mówił , ze jada. No bardzo malutko je.
        Co moge zrobic Kochani. Tyle życzliwości bezinteresownej okazaliscie Jakubowi..
        Może spotkajmy się. Osobiście Julke poznacie..Przyznam, w tym wszytkim smutno mi
        Czy ktoś zasługuje na taką samotną, bezinteresowną miłość?
        Do mnie za chwilę wróci Marek. A do Juli ? A do Kuby ?
        z bardzo Wielkimi dla Was Wyrazami Szacunku
        Joanna
        I raz jeszcze przepraszam za ckliwość i kiepską stylistycznie jakość tej
        wypowiedzi. Gdyby był juz Maciej, byłoby inaczej...
        (Ojej i jak bardzo, bardzo pozdrawia Was Lidia...)
        • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 21.10.02, 19:53
          Ojej, jesteś kochana, że nam o tym wszystkim napisałaś!!!! Fajnie, a właściwie
          fantastycznie, że Laga już z tego wychodzi. Co z tym kontem pocztowym? Podaj
          adres? Pewnie, ze chciałabym sie z Wami spotkać, ale proponuję szczegóły
          ustalać w prywatnej poczcie. Internet to internet, różnie bywa....
          Jeszcze raz dziekuję!!!
          Ucałuj Lagę!!
          • mir-elka Re: z domu Lagi - 2 21.10.02, 21:21
            iwa_ja napisała:

            Co z tym kontem pocztowym? Podaj
            > adres?

            Wątek "Przepraszam" założony przez autora jo_kicka (zalogowanego).
            Czy to adres Joanny od Pana Lagi?

            • beata_ Re: z domu Lagi - 2 21.10.02, 21:43
              mir-elka napisała:

              > iwa_ja napisała:
              >
              > Co z tym kontem pocztowym? Podaj
              > > adres?
              >
              > Wątek "Przepraszam" założony przez autora jo_kicka (zalogowanego).
              > Czy to adres Joanny od Pana Lagi?
              >
              Na to wygląda
        • Gość: Zaczarowana Re: z domu Lagi - 2 IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 21.10.02, 23:06
          Joanno- ucałowania za list.Uściski nieustające dla Pana Lagi - to nieprawda ,
          że nikt nie czeka. My tu czekamy a jesteśmy z krwi i kości a nie z literek.
          A Ty i Marek jesteście wspaniałymi przyjaciółmi-troszczycie się o Pana Jakuba
          i rozumiecie nas z forum . Wielkie dzięki za to posrednictwo.Serdeczności moc.
          Będę wkrótce mieszkać w Konstancinie.Może będę mogła jakoś pomóc?
        • mouchi Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 10:08
          dzięki wielkie Joanno za wieści i zaangażowanie w pomoc Kubie. oboje z Markiem
          jesteście wspaniali.
          od razu lżej na duszy mi się zrobiło, że Kuba dobrzeje. myślę, że mając tyle
          życzliwości wokół siebie wydobrzeje całkowicie i ślad po wypadku nie zostanie.
          serdecznie pozdrawiam wszystkich pomagających Kubie, no i oczywiście samego
          pana_lagę i czekam na dalsze wiadomości.
          chętnie się spotkam z Wami, ale to lepiej ustalać mailowo.
          m
        • olalaa Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 10:24
          Joanno jesteś wielka!!! :-))
          Wielkie dzięki za info, pozdrów Kubę i resztę towarzystwa :))
        • trueblue Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 11:47
          Marek i Maciek to ta sama osoba?
          Myślę ludzi, że jesteście nieco naiwni.
          • mir-elka Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 12:06
            trueblue napisał:

            > Marek i Maciek to ta sama osoba?
            > Myślę ludzi, że jesteście nieco naiwni.

            Nie wiem dlaczego, ale mam takie samo wrażenie. Coś mi się wydaje, że tego nie
            pisała ta sama Joanna. Wolałabym jednak się mylić :)

            Mirelka
          • Gość: MAREK Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 09:55
            • Re: z domu lagi/do przyjaciel adres: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
            Gość: MAREK 11-10-2002 09:15 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            Nie przeczytałem wszystkiego.Tylkom częsc. Mam kłopoty z intr.
            Powiem co mi kazano : Julka wyszła bez szwanku. NIc się jej nie stało. BYła już
            dwa razy w szpitalu u Kuby. Teraz jest z Lidią i Markiem czyli ze m,ną.

            MACIEJ

    • aankaa Joanno 21.10.02, 18:38
      czekamy na jakieś (dobre) wieści
      • Gość: warszawianko ! Re: Joanno IP: *.we.client2.attbi.com 22.10.02, 03:59
        U drzwi twich stoje Panie LAgo ! ( u dzwi komputerowych !!)
        Czekam na twe zmilowanie - Joanno !!

        Amen!!
      • Gość: michos Re: Joanno IP: *.dynamic.ziplink.net 22.10.02, 04:20
        Opowiadałem wszystkim, którzy chcieli słuchać, a mało jest takich niestety, o
        ślicznym warszawskim wąkotku i Panu Ladze, który nie tylko przez
        niespodziewanie rozbudzoną miłość do kotki Julki, ale i przez nie-do-ukrycia
        talent pisarski, Mistrza Hrabala z pamięci mojej wygrzebuje. Przecież tyle
        pięknych uczuć dzięki temu jego wąkotkowi zostało wyartykułownych i to nie
        tylko przez wszystkie ciocie kocie, które z czułością i wrażliwością na świat
        zostały przywołane i niech im tak zostanie, ale także z nienawykłych do łkań
        krtani hardych jakieś przyjaźniejsze pomruki dało się usłyszeć - choćby z mojej
        własnej. A tak trudno przecież o takie pomruki właśnie, że aż z coraz to
        większą opieszałością człowiek jakieś forum otwiera. A gdy otwiera w końcu, to
        co?! Pan Laga w szpitalu?! Dlaczego?! Wypadek?! Na szczęście wygląda, że
        wszystko będzie dobrze. Ale proszę takich numerów więcej nie odstawiać, Panie
        Lago, a jak tylko łokieć wydobrzeje, to do pisania natychmiast zasiadać i tę
        wyrwę bezbrzeżną z naszej współczesnej litertury ziejącą jakoś próbować
        wypełniać. Potrzeba nam chyba takich, którzy nie tylko myślą pisząc, ale i
        czują. Może ktoś litościwy przekaże Panu moje pozdrowienia.m.
        • Gość: ninka dzieki, michos(i)u IP: *.n.club-internet.fr 22.10.02, 07:30
          boc i my tutaj tez literacko zauroczeni sledzili watek z
          czuloscia i nieklamana rozkosza pisanego slowa w e-ter
          rzucanego dla wszystkich

          i rozdzial po rozdziale na kazde nowe kociolapkowe
          gangsterskie przygody czekajac z niecierpliwoscia

          z daleka otaczajac mysla serdeczna i wytchnieniem po
          codziennej lataninie pospiechu

          dzieki wiec za podziekowania dziekujace ladze-panu

          a Kosmatej lapke serdecznie sciskajac
          *z szacunkiem
          • lucy_z Re: Joanno:) 22.10.02, 10:07
            Serdecznie Ci dziekuję za wiadomości o Kubie i Julce. Czy ten nick, który
            podałaś to jest do poczty gazety??? Serdeczności dla Pana_lagi, wspieramy go
            myslami:)))
            Pozdrowienia dla Ciebie, Marka i P. Lidii:))
    • trueblue Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 13:30
      Znam Pana Lagę, z jego postów. Bardzo interesujący i ciekawy człowiek.
      Zastanawiam się jednak nad tym co tutaj czytam.
      Nie za dużo tej ślepej, niczym nie uzasadnionej wiary?
      Mam nadzieję, że się mylę.
      Ale dziwne jest to wszystko: kobieta Joanna pisze więcej o kocie niż o swoim
      przyjacielu, jej meźczyzna raz jest Markiem a raz Maćkiem. Raz Pan Laga jest
      samotną osobą, bez bliskich osób, a potem nagle ma masę przyjaciół i to akurat
      w Poznaniu, gdzie nieszczęśliwie przebywa.
      Raz Marek i Joanna sa laikami jeśli chodzi o komputer(literówki itp.), a innym
      razem piszą bez zarzutu.
      Jeśli ja wejde jako np.Miśka, bliska kuzynka Pana Lagi to też będziecie mi w to
      wierzyć? Wystarczy mieć adres IP z W-wy?
      Założenie maila naprawdę nie jest trudne. Joanna dąży do spotkania, może
      powinniście się z nią naprawdę spotkać?
      Nieważne to wszystko.
      Ale dziwi mnie to, że wszyscy nazywacie sie przyjaciółmi Pana Lagi, krew
      chcieliście mu oddawać, siedzicie bezczynnie i czekacie na jakies wieści "nie
      wiadomo od kogo i skąd".
      Nikt nie zna numeru telefonu, adresu? Jak ludzie się to siebie zbliżają to
      wymieniają pewne informacje między soba, to naturalne.
      Ponadto chyba da się uzyskane informacje zweryfikować w Poznaniu?
      Nie uważam by odebrał to ktoś później jako pogoń za jakąś tanią sensacją. Po
      prostu troska o PRZYJACIELA!!
      Z góry przepraszam, jeśli ktos poczuł się urażony.
      Z szacunkiem - trueblue
      • Gość: michos Re: z domu Lagi - 2 IP: *.dynamic.ziplink.net 22.10.02, 14:59
        Ot i kłopot prawdziwy z troubluem pojawił się. Niby wąkotkiem zainteresowany i
        wszystkie te kotkowe misteria trafnie odczytujący - a kocio nieufny jakiś. Do
        otrzeźwienia i nabrania dystansu nawołujący, na potrzebę konstruktywnego
        działania wskazując, ale po co? - żeby z obowiązków przyjacielskich wywiązać
        się należycie. A przyjaźń nasza z Panem Lagą i miłość nasza do Julki
        spirytualna wszak i chyba lepiej jeśli taka zostanie, bo łatwiej z nią oceany
        przeskakiwać. I nie wiem co o Panu Ladze i nas samych pomyśleliby ludzie z
        poznańskiego szpitala gdybyśmy takim tłumem posadzki zaczęli im zadeptywać, ale
        i chorego męczyć i w rehabilitacji przeszkadzać. A kłopot z troublem taki jest
        mianowicie, że takiego jaki on reprezentuje sposobu myślenia trzeba nam jak
        najwięcej, ino może jednak nie na wąkotku. Pozdrawiam Cię kłopokotku
        życzliwie.m.
        • Gość: gosc Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 16:11
          Droga pani Joanno

          1.Skad pomysl, aby nieprzytomnemu czlowiekowi po wypadku przynoscic kota do
          szpitala? Nawet przepelniony miloscia do zwierzat pacjent w ciezkim stanie nie
          mysli o tym w takiej chwili. Powiedzmy, ze wiem to z autopsji.

          2.To, ze kot Pana Lagi, przyniesiony do Pani domu "wcale się nie stawiał" Pani
          kotce jest naturalne. Dziwi mnie tylko, ze to Pani kotka " sie nie stawiala".
          Gratuluje! To pierwszy znany mi przypadek, gdy kot od razu akceptuje "nowego"
          na swoim terytorium.

          3.Pani Joanno, aby wydrukowac cos z komputera wystarczy wlaczyc drukarke i
          nacisnac przycisk "drukuj" umieszczony na gorze, na pasku. Wyobrazam sobie
          osobe, ktora kompter widzi pierwszy raz w zyciu i zastanawiam sie i wydaje mi
          sie, ze drukowanie jest prostsza czynnoscia niz uruchomienie internetu,
          odnalezienie forum i odpowiadanie na posty.

          4.Prosze sie zastanowic jak ma na imie Pani maz/narzeczony. Pewnie to nielatwe,
          bo i Marek i Maciek to ładne imiona. Ale troche tez Pania rozmumiem. Mnie te
          imiona meskie na M. tez sie czasem myla.

          Pozdrawiam Pania i Pana Lage, Macka i Marka


          • Gość: kluba1 Re: z domu Lagi - 2 IP: *.we.client2.attbi.com 22.10.02, 17:59
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Droga pani Joanno
            >
            > 1.Skad pomysl, aby nieprzytomnemu czlowiekowi po wypadku przynoscic kota do
            > szpitala? Nawet przepelniony miloscia do zwierzat pacjent w ciezkim stanie
            nie
            > mysli o tym w takiej chwili. Powiedzmy, ze wiem to z autopsji.
            >
            > 2.To, ze kot Pana Lagi, przyniesiony do Pani domu "wcale się nie stawiał"
            Pani
            > kotce jest naturalne. Dziwi mnie tylko, ze to Pani kotka " sie nie stawiala".
            > Gratuluje! To pierwszy znany mi przypadek, gdy kot od razu akceptuje "nowego"
            > na swoim terytorium.
            >
            > 3.Pani Joanno, aby wydrukowac cos z komputera wystarczy wlaczyc drukarke i
            > nacisnac przycisk "drukuj" umieszczony na gorze, na pasku. Wyobrazam sobie
            > osobe, ktora kompter widzi pierwszy raz w zyciu i zastanawiam sie i wydaje mi
            > sie, ze drukowanie jest prostsza czynnoscia niz uruchomienie internetu,
            > odnalezienie forum i odpowiadanie na posty.
            >
            > 4.Prosze sie zastanowic jak ma na imie Pani maz/narzeczony. Pewnie to
            nielatwe,
            >
            > bo i Marek i Maciek to ładne imiona. Ale troche tez Pania rozmumiem. Mnie te
            > imiona meskie na M. tez sie czasem myla.
            >
            > Pozdrawiam Pania i Pana Lage, Macka i Marka
            >
            > Hi,hi,hi zgadzam sie!! To sie wszystko kupy nie trzyma !! Gorsze, niz soap
            opera!! Ale numer !!!
            • Gość: jo-kićka Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 19:02
              Wszystkiego dobrego
              Na zdrowy rozsądek chyba nie powinnam na wiele sugestii czy insynuacji
              odpowiadać.
              Ale zbyt duzo było tu życliwości dla naszego przyjaciela, a nawet dla nas, mnie
              i Marasa, którzy nic  nie zrobili, ale jednak wiem, ze powinnam odpowiedziec.
              Czekam właśnie ma przyjazd mojego partnera, nie męża, jak ktoś z Was Marka
              nazwał. Przywiezie z pewnością najświeższe wieści o Kubie. Ja powtarzam, że
              wiem, iż z nim dobrze, niemniej wiadomości miałam od Marka sprzed południa, a
              od tej pory nic. Sama więc o Marka się niepokoję _ powinien byc już już w domu.
              Pytacie o imię mojego partnera. Nie wiem gdzie i kiedy nazwałam go Maciejem.
              Jesli tak było, to nie umiem wytłumaczyc tego, jak to sie stało, za to gdy on
              to przeczyta będzie chyba chciał tłumaczeń, a mnie będzie przykro. Póki co,
              jesli faktycznie pomyliłam te imiona, to nie wiem czemu i spiskowa teoria
              dziejów nie bardzo chyba jest tu na miejscu. Nie wiem. Nie wiem. Naprawdę
              jestem zdenerwowana, może jakies skojarzenie stare przyszło mi do głowy.
              Przyznam, ze przykro tłumaczyc mi sie z tego, co jest bez znaczenia.
              • Gość: warszawianko! Re: z domu Lagi - 2 IP: *.we.client2.attbi.com 23.10.02, 21:34
                Gość portalu: jo-kićka napisał(a):

                >
                > .... Nie wiem gdzie i kiedy nazwałam go Maciejem.
                >
                Prosze, podpowiadam :
                22-10-2001
                Do mnie za chwilę wróci Marek. ....Joanna .....
                ..... Gdyby był juz Maciej, byłoby inaczej...
            • Gość: jo_kicka Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 19:14
              Gość portalu: kluba1 napisał(a):

              > Gość portalu: gosc napisał(a):
              >
              > > Droga pani Joanno
              > >
              > > 1.Skad pomysl, aby nieprzytomnemu czlowiekowi po wypadku przynoscic kota d
              > o
              > > szpitala? Nawet przepelniony miloscia do zwierzat pacjent w ciezkim stanie
              >
              > nie
              > > mysli o tym w takiej chwili. Powiedzmy, ze wiem to z autopsji.

              My tego z autopsji nie znalismy. Czekalismy z tym kotem po pierwsze po
              znajomosci po drugie, za pieniądze. To takie spontanicne byłe. bardzo cos
              chcieliśmy zrobic. To było dwie czy trzy godziny pod wypadku no i kot był na
              miejscu. Siedział z tyłu. Nic mu sie nie stało. Emocje. To takie dziwne. I
              czemu mamy sie tłumaczyc ?!


              > >
              > > 2.To, ze kot Pana Lagi, przyniesiony do Pani domu "wcale się nie stawiał"
              > Pani
              > > kotce jest naturalne. Dziwi mnie tylko, ze to Pani kotka " sie nie stawial
              > a".
              > > Gratuluje! To pierwszy znany mi przypadek, gdy kot od razu akceptuje "nowe
              > go"
              > > na swoim terytorium.

              To dziwne, ze starsza kotka we własnym domu prychnie raz i młoda kociczka od
              razu czuje respekt i obchodzo ją z daleka ? Na , panie kolego ! O tym tu ma byc
              romzowa ? Bo jak tak, to ja dziekuję.

              > >
              > > 3.Pani Joanno, aby wydrukowac cos z komputera wystarczy wlaczyc drukarke i
              >
              > > nacisnac przycisk "drukuj" umieszczony na gorze, na pasku. Wyobrazam sobie
              >
              > > osobe, ktora kompter widzi pierwszy raz w zyciu i zastanawiam sie i wydaje
              > mi
              > > sie, ze drukowanie jest prostsza czynnoscia niz uruchomienie internetu,
              > > odnalezienie forum i odpowiadanie na posty.
              > >

              Sa rózne rodzaje drukarek. Wie Pan? Wie pan też, iz bedąc w cudzym domu, nawet
              domu przyjaciela jest w dobrym tonie ostrożnie obchodzic sie z jego sprzętem ?
              daj pan spokój . Aż nie wypada.

              > > 4.Prosze sie zastanowic jak ma na imie Pani maz/narzeczony. Pewnie to
              > nielatwe,
              > >
              > > bo i Marek i Maciek to ładne imiona. Ale troche tez Pania rozmumiem. Mnie
              > te
              > > imiona meskie na M. tez sie czasem myla.
              > >
              > > Pozdrawiam Pania i Pana Lage, Macka i Marka

              Świństwo.
              > ap
              > >
              > > Hi,hi,hi zgadzam sie!! To sie wszystko kupy nie trzyma !! Gorsze, niz so

              > opera!! Ale numer !!!

              Świństwo.

              Czekam teraz na Marka. Dawno wienien dojechać. I jest mi źle, bo wciąż go nie
              ma.
              A panu lepiej ?
              Jo
              • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 19:24
                Hmmm, nic nie rozumiem. Dwa razy z tego samego adresu, ale:
                jo-kićka
                jo_kicka
                Wszystko jedno, Marek czy Maciej. To nie nasza sprawa. Ale...
                Pozdrawiam serdecznie Pana Lagę, czy to jest przyjacielem Kićki, czy Kicki... A
                co do reszty, dajmy sobie spokój, Forumowicze. Nie piszemy tutaj powieści
                kryminalnej. Był wypadek, to akurat sprawdzone. I tyle. Zostawmy Lagę w
                spokoju.
                • beata_ Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 19:29
                  iwa_ja napisała:

                  > Hmmm, nic nie rozumiem. Dwa razy z tego samego adresu, ale:
                  > jo-kićka
                  > jo_kicka
                  > Wszystko jedno, Marek czy Maciej. To nie nasza sprawa. Ale...
                  > Pozdrawiam serdecznie Pana Lagę, czy to jest przyjacielem Kićki, czy Kicki...
                  A
                  >
                  > co do reszty, dajmy sobie spokój, Forumowicze. Nie piszemy tutaj powieści
                  > kryminalnej. Był wypadek, to akurat sprawdzone. I tyle. Zostawmy Lagę w
                  > spokoju.

                  Jako gość może pisać o sobie jak zechce - 'kicka' powstała na użytek adresu
                  pocztowego, 'kićka', to przezwisko - to tak na marginesie...
                  • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 19:34
                    No toż to właśnie miałam na rozumie! Wszystko jedno, jak się podpisuje ktoś,
                    kto jest być może w stresie i być może przynosi na forum wiadomości od Lagi. I
                    nie ma się co histerycznie angażować w wytykanie jakichś niejasności. Byla
                    tragedia. Kogoś dotknęła osobiście. Nas, Forumowiczów, nie. Bo my jesteśmy
                    tylko
                    • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 19:36
                      Nie skończyłam
                      ... jesteśmy tylko WIRTUALNYMI przyjaciółmi Lagi. Tylko. Realni przyjaciele są
                      gdzie indziej. I nie róbmy z tego problemu, bo to nikomu nie służy, a najmniej
                      Ladze...
              • Gość: jo-kicka Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 19:35
                Przegapiłam jeszcze jedno pytanie : o rodzinę Jakuba.Dość bezczelne pytanie.
                Ale niech będzie. Jest jedynakiem. Nie ma rodziców i nietaktem jest pytac co i
                jak. A że ma się nim kto zająć w Poznaniu ? Także gdzie indziej w Polsce też ?
                Ma. Tak.Jak ma i tu w Warszawie, gdyby mu się cos stało. Mną i Markiem też się
                zajął , więc się nie ma co głupio, z przeproszeniem , dziwić.
                Nigdy o tym mówić nie chciał i mówić za niego nie będziemy. Ale ponieważ
                zarzuca się kłamstwo mnie i Markowi dotyczące spraw uczciwych i na prosbę wielu
                szczerze Kubą zainteresowanych Forumowiczów, to odpowiedziałam.
                jo
                • Gość: jo_kićkA Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 19:44
                  Ludzie. Odechciało mi się.Jestem strzepem nerwów. Nie dość, że z Kubą jest, to
                  co jest, to nie ma mojego faceta. A Wy mi tu sugerujecie, ze jakieś przekręty ?
                  Kicka czy kicka ? Kurcze, co mnie to obchodzi ? Naciskam tak i tak, jakie to
                  mao wazne. Czekam na wieści od narzeczonego i wieści o przyjacielu. A ja Was
                  miałam za zyczl;iwych !
                  Joanna
                  • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 22.10.02, 19:55
                    Ojej, Joanno, źle mnie zrozumiałaś!! To nie było do Ciebie.
                    Trzmam kciuki za szybki i zdrwoy powrót Marka do domu. Pozdrawiam.
                    • k`k Jo-nie denerwuj się,jesteś Wielka:) 22.10.02, 20:04

                  • sloggi Do Joanny od Lagi 22.10.02, 20:35
                    Ty wiesz sdwoje, więc po co się jakimiś cyber-głupotami przejmujesz.
                    Laga Ci nie powiedział, że tu większość to internetowi frustraci.
                    Pozdrawiam Cię i Marka.
                    Przekaż koniecznie Lażce, że sloggi i jego świta życzą mu dużo, dużo zdrowia -
                    on się ucieszy.
                    Joanno - jak myślisz, ile czasu upłynie zanim Laga wróci do zdrowia ?
                    • Gość: jo_kicia Re: Do Joanny od Lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 22:53
                      Sloggi, wydadając mi się normalnym , to proszę Cię - jestem umęczona :boje się
                      o mojego pana (deszcz pada a on nie wraca i o wieści o ladze nic) ja ide spać
                      z dwoma kotami z których jeden jest mi nieznany, i z jednym psem, obok w pokoju
                      spoczywa obca pani: Naprawdę jest mi źle. Mam nadzieję, it tu choćjedna osoba
                      mnie zroumie.
                      Sloggi, dzięki.
                      jo
                      • aankaa Joanno 22.10.02, 23:08
                        trzymaj się,
                        nie zwracaj uwagi na "wariatów" - zaczynają rzeczywiście (może z braku wieści)
                        wracać do forumowych zwyczajów :-(
                        Nie wszyscy śledzimy adresy piszących...
                        Ważne jest co innego
                        • miltonia Re: Joanno 22.10.02, 23:39
                          Joanno nie przejmuj się sceptycyzmem i podejrzliwoscią niektórych forumowiczów.
                          Sama się wkurzyłam czytając te wypociny. Tak naprawdę nie wiem o co im
                          chodziło. Niestety często się zdarza, że miły wątek zamienia się w niemiły,
                          znajdzie się ktoś nadgorliwy i skwasi atmosferę.
                          Mam nadzieję, że Twój Marek dojechał cały i zdrowy. Mimo wszystko informuj nas
                          o zdrowiu Pana Lagi i proszę raz jeszcze nie przejmuj się.
                          Ucałowania dla Was wszystkich.
                          Miltonia
                          • aankaa Re: Joanno 22.10.02, 23:46
                            zasiałaś ziarno niepokoju... co (tym razem) z Markiem ?
                            • Gość: ninka Re: Joanno IP: *.n.club-internet.fr 23.10.02, 00:31
                              biorac wirtualna rzeczywistosc za realna (mam taka w domu)
                              serdecznie
                              NIE PRZEJMUJ SIE

                              A Ukochany Mezczyzna na pewno dojedzie pelen skruchy za
                              niemoznosc odblokowania komorki w czasie koniecznym

                              Czego serdecznie zycze
                              *podejrzliwosc nie w moim tonie, inaczej nie
                              przezywalabym wirtualnej milosci zmaterializowanej w jak
                              najbardziej materialnej postaci z odleglosci 22 000
                              kilometrow. I to na dobre...

                              Wirtualnie wiec i rzeczywiscie zarazem
                              NAJLEPSZEGO
                      • zarlaczka Re: Do Joanny od Lagi 23.10.02, 08:00
                        Joanno!
                        Grupimi postami się nie przejmuj. Zawsze znajdzie się osoba, która zechce
                        namieszać. Mam nadzieję, że Twój Marek już wrócił i przywiózdł dobre wieści o
                        Panu Ladze, i że nie zraziłaś się, i będziesz nas informować o stanie zdrowia
                        Kuby.
                        Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i Marka i oczywiście życzenia jak
                        najszybszego powrotu do zdrowia, i do nas, dla Kuby, i uściski dla Julki
                        • Gość: Sherlock Holmes pojedyńcza pomyłka-zgoda,ale.... IP: 209.234.157.* 23.10.02, 21:52
                          ale tu połowa postu jest o Maćku,a połowa o Marku.
                          Nie wiesz jak się nazywa Twój Partner?!

                          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3292363&a=3340889
                          • aankaa Re: pojedyńcza pomyłka-zgoda,ale.... 23.10.02, 22:08
                            a może pisze o dwóch różnych osobach ?
                            Dajcie Jej spokój
                          • miltonia Re: pojedyńcza pomyłka-zgoda,ale.... 23.10.02, 22:56
                            Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                            > ale tu połowa postu jest o Maćku,a połowa o Marku.
                            > Nie wiesz jak się nazywa Twój Partner?!
                            >
                            > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                            f=51&w=3292363&a=
                            > 3340889"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                            f=51&w=32
                            > 92363&a=3340889</a>

                            To nie wiesz Sherlocku, że jak kobieta ma duże powodzenie to czasami jej się
                            trochę faceci mylą?
                            Doświadczona Miltonia
                            • iwa_ja Re: pojedyncza pomyłka - zgoda,ale.... 23.10.02, 23:00
                              Oj, tak, tak... Święte słowa, Miltonia...
                              • Gość: ??? Re: pojedyncza pomyłka - zgoda,ale.... IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 24.10.02, 07:13
                                Jakbyś był prawdziwym Holmsem to odkryłbyś że to pisze Laga robiąc sobie mały
                                eksperyment socjo na tym forum...
                                • Gość: em Cytat (OkO) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 11:17
                                  Autor: 0k0@NOSPAM.gazeta.pl
                                  Data: 04-10-2002 13:52 + odpowiedz na list

                                  + odpowiedz cytując


                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                  Gość portalu: cichy_wielbiciel napisał(a):

                                  >" podbijam wątek. GDZIE JEST PAN LAGA?!!!"

                                  "Na moje oko, schował się przed uciążliwymi dowodami uwielbienia"

                                  A ja bym dodał jeszcze, że jest życzliwe zainteresowanie. Bywa też niegroźna,
                                  ludzka ciekawość.I to uważam za normalne i ok. Ale jest też pospolite, namolne
                                  molestowanie i zwykłe wścibstwo, prawie szpiegostwo. Przed tym faktycznie można
                                  schować się bardzo daleko.


                                • Gość: Sherlock Holmes Re: pojedyncza pomyłka - zgoda,ale.... IP: 209.234.157.* 24.10.02, 14:10
                                  Gość portalu: ??? napisał(a):

                                  > Jakbyś był prawdziwym Holmsem to odkryłbyś że to pisze
                                  Laga robiąc sobie mały
                                  > eksperyment socjo na tym forum...

                                  Coś w tym jest ?!
                                  • Gość: kluba1 Re: pojedyncza pomyłka - zgoda,ale.... IP: *.we.client2.attbi.com 24.10.02, 23:31
                                    Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                                    > Gość portalu: ??? napisał(a):
                                    >
                                    > > Jakbyś był prawdziwym Holmsem to odkryłbyś że to pisze
                                    > Laga robiąc sobie mały
                                    > > eksperyment socjo na tym forum...
                                    >
                                    > Coś w tym jest ?!
                                    A czy ktos ma w ogole jakiekolwiek potwierdzenie, ze KTOREKOLWIEK wymienione w
                                    tej calej sprawie fakty sa zgodne z prawda? Juz slysze wypowiedzi pewnych
                                    osob,ze to nie ladnie , ze nie powinnam i fuj itd. ale fakty pozostaja
                                    faktami!! Czy jest tu ktos z Poznania ?
                                • Gość: confused Re pan Laga wyczerpany?-TAK, ale nie chory!.... IP: *.oc.oc.cox.net 25.10.02, 05:54
                                  Wstyd mi, bo brzmi to malo taktownie, ale jestem podobnego zdania co ???.

                                  Popatrzcie chociazby na sympatyczna jo-kicke.
                                  Zaraz po tym, jak ktos sie zdziwil jej biegloscia w poslugiwaniu sie
                                  komputerem, klawiatura itd. (wbrew jej wczesniejszym oswiadczeniom, ze jest
                                  nowicjuszka), zaczela walic literowy w zastanawiajacej ilosci.

                                  Poza tym sam jezyk, dbalosc o forme i podobienstwo stylu wskazuje na raczke
                                  (calkiem zdrowa, bogu dzieki) ukochanego przez tlumy pana lagi.
                                  Tez go kocham razem z kotem, i w sumie nie chce psuc mu zabawy, ale czy to
                                  ladnie tak nas martwic?....

                                  • Gość: mouchi Re: Re pan Laga wyczerpany?-TAK, ale nie chory!.. IP: 195.136.95.* 25.10.02, 09:44
                                    Gość portalu: confused napisał(a):

                                    > Wstyd mi, bo brzmi to malo taktownie, ale jestem podobnego zdania co ???.
                                    >
                                    > Popatrzcie chociazby na sympatyczna jo-kicke.
                                    > Zaraz po tym, jak ktos sie zdziwil jej biegloscia w poslugiwaniu sie
                                    > komputerem, klawiatura itd. (wbrew jej wczesniejszym oswiadczeniom, ze jest
                                    > nowicjuszka), zaczela walic literowy w zastanawiajacej ilosci.
                                    >
                                    > Poza tym sam jezyk, dbalosc o forme i podobienstwo stylu wskazuje na raczke
                                    > (calkiem zdrowa, bogu dzieki) ukochanego przez tlumy pana lagi.
                                    > Tez go kocham razem z kotem, i w sumie nie chce psuc mu zabawy, ale czy to
                                    > ladnie tak nas martwic?....
                                    >

                                    jeśli to rzeczywiście pan laga tak się zabawia, to chyba powinnien się liczyć z
                                    tym, że staci wielu zwolenników i osób mu życzliwych. nie można sobie w ten
                                    sposób kpić.
                                  • zarlaczka Owczy pęd! 25.10.02, 22:24
                                    Czytam sobie wszystkie wypowiedzi i własnym oczom nie wierzę.
                                    Najpierw, gdy chłopak z Konina pisał o wypadku Pana Lagi, odezwały się głosy,
                                    że to głupi żart, że Kuba jest zdrowy i tylko ciężko pracuje. Potem, gdy
                                    odezwał się Marek i potwierdził, że był wypadek, wszyscy rzucili się do
                                    składania życzeń zdrowia, chcieli oddawać krew, oferowali swoją pomoc, prosili
                                    o informacje o Ladze i Julci, ale wystarczyło, że znalazła się jedna osoba,
                                    która poddała w wątpliwość prawdziwość wypowiedzi Joanny, by głosy te zamilkły,
                                    by pojawiło się coraz więcej wątpliwości. A, Pan Laga na pewno zdrowy, zakpił
                                    sobie z nas, to eksperyment socjologiczny. Ukrył się przed nami.
                                    Eksperyment socjologiczny? A jaki byłby jego cel? Zrobienie przykrości kilku
                                    osobom, które lubią Pana Lagę. I myślicie, że Kuba taki jest, że zrobił
                                    mistyfikację? - Tylko po co? A może to Marek/Maciek, czy Joanna, chcieli sobie
                                    z nas zakpić, ale znowu nasuwa mi się pytanie - Po co?
                                    A teraz pomyślcie. Jeżeli Pan Laga jest chory i poprosił przyjaciół, żeby nas o
                                    tym zawiadomili, jak się musi czuć, czy jak się poczuje, gdy przeczyta wasze
                                    wypowiedzi. I jakie będzie musiał przeżyć rozczarowanie, gdy po, naprawdę
                                    miłych życzeniach zdrowia i troski o niego, okazało się, że jest postrzegany,
                                    jako człowiek, który kpi sobie z czyichś uczuć. I jak się musieli poczuć jego
                                    przyjaciele, gdy zarzucono im oszustwo. Uważam, że nie można nikomu zarzucać
                                    kłamstwa i manipulacji, gdy nie ma się na to dowodów.
                                    Ja nie wierzę, że Pan Laga mógłby coś takiego zrobić.
                                    Dlatego w dalszym ciągu życzę, i życzyć mu będę, aż do jego powrotu, bardzo
                                    dużo zdrowia. I bardzo chciałabym wiedzieć jak się Kuba czuje. Dlatego
                                    prośbę do Joanny i Marka - dajcie znać co z Panem Lagą. Jeżeli nie chcecie tego
                                    robić na forum bardzo proszę o wieści na prv.
                                    Pozdrowienia Żarłaczka
                                    • zdzicha Re: Owczy pęd! 25.10.02, 23:40
                                      Nie wierzę, ze to Lażka się zabawia i eksperymentuje socjologicznie na forum.
                                      Nie wierzę. Nie wytrzymałby bez pisania w różnych innych wątkach. Zresztą, po
                                      co byłby mu potrzebny taki eksperyment? Mam wrażenie, ze faktycznie szanuje to,
                                      ze ktoś go tu polubił i pewne osoby nawet może uwazac za przyjaciół. Gdyby to
                                      był tylko wygłup, to chyba straciłby szacunek i zaufanie w oczach tych osób, u
                                      których je zyskał. A to raczej nie leży w jego interesie.
                                      Tak myślę ja, Zdzicha. Myślę sobie cos jeszcze, ale tego nie napiszę.
                                      • zarlaczka Re: Owczy pęd! 26.10.02, 00:09
                                        No to myślisz Zdzicha podobnie do mnie.
                                        Pozdrowienia Żarłaczka
                                        • sloggi Re: Owczy pęd! 28.10.02, 08:23
                                          Tak szpetnie nie zakpiłby z nas, to czuję.
                                          Mimo wszystko to nie jest zły człowiek, tylko duszę ma chyba zranioną.
                                    • Gość: kluba1 Re: Owczy pęd! IP: *.we.client2.attbi.com 25.10.02, 23:43
                                      A czy nie uwazasz, ze tym wlasnie owczym pedem moglo byc ofiarowanie krwi,
                                      pierogow itd? JEDNA osoba ma watpliwosci ? Wszyscy lubimy historie opisana
                                      przez Pana Lage i wszyscy lubia Julke ale nie tylko JEDNA osoba ma
                                      watpliwosci , pytania. Nikt po prostu nie chce byc wzietym za durnia.
                                      Przeczytaj jeszcze raz watpliwosci, podsumuj i odpowiedz, dlaczego takie dziwne
                                      omylki zaistnialy i dlaczego az tyle osob zwrocilo na nie uwage ? Dane o
                                      zachowaniu Julki i postepowaniu z nia sa co najmniej dziwne. Nic nie wiem o
                                      P_Laga , o jego stanie zdrowia ale znam koty i imiona. Co sie dzieje, o co
                                      chodzi - nie wiem!! Mysle, ze mozna odpowiedziec na czytelnikow watpliwosci
                                      szybko, bezposrednio i bez lkan i lamentow. Pozdrawiam i zycze wszystkim
                                      wszystkiego najlepszego.

                                      *******************************************************************************
                                      The truth will set you free!
                                      • zarlaczka Re: Owczy pęd! 26.10.02, 00:08
                                        Gość portalu: kluba1 napisał(a):

                                        > A czy nie uwazasz, ze tym wlasnie owczym pedem moglo byc ofiarowanie krwi,
                                        > pierogow itd?
                                        Ja właśnie o tym piszę. Najpierw wszyscy ofiarowali pomoc itp., a potem, po
                                        jednym poście, część z tych osób zaczęła mieć wątpliwości, podejrzenia itp.

                                        JEDNA osoba ma watpliwosci ? Wszyscy lubimy historie opisana
                                        > przez Pana Lage i wszyscy lubia Julke ale nie tylko JEDNA osoba ma
                                        > watpliwosci , pytania.
                                        Nikt po prostu nie chce byc wzietym za durnia.
                                        > Przeczytaj jeszcze raz watpliwosci, podsumuj i odpowiedz, dlaczego takie
                                        dziwne
                                        >
                                        > omylki zaistnialy i dlaczego az tyle osob zwrocilo na nie uwage ? Dane o
                                        > zachowaniu Julki i postepowaniu z nia sa co najmniej dziwne.

                                        Największe podejrzenie wzbudziło pomylenie przez Joannę Marka z Maćkiem. A może
                                        Marek to nick, a jego prawdziwe imię to Maciek. Albo po prostu dziewczyna
                                        pisząc to była zdenerwowana. Nie wiem jeszcze jakie były pomyłki.
                                        Ja, szczerze mówiąc, wolę wyjść na durnia czy idiotkę, niż bez żadnych dowodów,
                                        na podstawie jedynie podejrzeń, oskarżać kogoś o kłamstwa czy manipulację. A
                                        już szczególnie oskarżanie o to Pana Lagi wydaje mi się bardzo niestosowne.

                                        > P_Laga , o jego stanie zdrowia ale znam koty i imiona. Co sie dzieje, o co
                                        > chodzi - nie wiem!! Mysle, ze mozna odpowiedziec na czytelnikow watpliwosci
                                        > szybko, bezposrednio i bez lkan i lamentow. Pozdrawiam i zycze wszystkim
                                        > wszystkiego najlepszego.

                                        Pewnie, można, ale każdy z nas ma inny styl i pisze jak potrafi.
                                        Również pozdrawiam
                                        Żarłaczka
                                        • Gość: kluba1 Re: Owczy pęd!/do zarlaczki IP: *.we.client2.attbi.com 26.10.02, 03:44
                                          zarlaczka napisała:

                                          > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
                                          >
                                          > > A czy nie uwazasz, ze tym wlasnie owczym pedem moglo byc ofiarowanie krwi,
                                          >
                                          > > pierogow itd?
                                          > Ja właśnie o tym piszę. Najpierw wszyscy ofiarowali pomoc itp., a potem, po
                                          > jednym poście, część z tych osób zaczęła mieć wątpliwości, podejrzenia itp.
                                          >
                                          > JEDNA osoba ma watpliwosci ? Wszyscy lubimy historie opisana
                                          > > przez Pana Lage i wszyscy lubia Julke ale nie tylko JEDNA osoba ma
                                          > > watpliwosci , pytania.
                                          > Nikt po prostu nie chce byc wzietym za durnia.
                                          > > Przeczytaj jeszcze raz watpliwosci, podsumuj i odpowiedz, dlaczego takie
                                          > dziwne
                                          > >
                                          > > omylki zaistnialy i dlaczego az tyle osob zwrocilo na nie uwage ? Dane o
                                          > > zachowaniu Julki i postepowaniu z nia sa co najmniej dziwne.
                                          >
                                          > Największe podejrzenie wzbudziło pomylenie przez Joannę Marka z Maćkiem. A
                                          może
                                          >
                                          > Marek to nick, a jego prawdziwe imię to Maciek. Albo po prostu dziewczyna
                                          > pisząc to była zdenerwowana. Nie wiem jeszcze jakie były pomyłki.
                                          > Ja, szczerze mówiąc, wolę wyjść na durnia czy idiotkę, niż bez żadnych
                                          dowodów,
                                          >
                                          > na podstawie jedynie podejrzeń, oskarżać kogoś o kłamstwa czy manipulację. A
                                          > już szczególnie oskarżanie o to Pana Lagi wydaje mi się bardzo niestosowne.
                                          >
                                          > > P_Laga , o jego stanie zdrowia ale znam koty i imiona. Co sie dzieje, o c
                                          > o
                                          > > chodzi - nie wiem!! Mysle, ze mozna odpowiedziec na czytelnikow watpliwosc
                                          > i
                                          > > szybko, bezposrednio i bez lkan i lamentow. Pozdrawiam i zycze wszystkim
                                          > > wszystkiego najlepszego.
                                          >
                                          > Pewnie, można, ale każdy z nas ma inny styl i pisze jak potrafi.
                                          > Również pozdrawiam
                                          > Żarłaczka
                                          Zarlaczko, zarlaczko!! Masz dobre checi i ja tez lubie czytac pana _Lage!! Na
                                          powaznie jednak : imionapomylone jako nick ? A pozniej : o Boze, a kiedy ja na
                                          marka Maciej mowilam ? UUU AAA !! Poza tym tu nie chodzi o zucanie podejrzen
                                          ale o dochodzenie zachwianej prawdy a .. Prawdziwa cnota ... itd :-)))
                                          Prawdda? :-)))Jest roznica miedzy lojalnoscia a wlasnie owczym pedem !!!!
                                          • zarlaczka Re: Owczy pęd!/do zarlaczki 26.10.02, 09:17

                                            > > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
                                            > Zarlaczko, zarlaczko!! Masz dobre checi i ja tez lubie czytac pana _Lage!!
                                            Na
                                            >
                                            > powaznie jednak : imionapomylone jako nick ? A pozniej : o Boze, a kiedy ja
                                            na
                                            >
                                            > marka Maciej mowilam ? UUU AAA !! Poza tym tu nie chodzi o zucanie podejrzen
                                            > ale o dochodzenie zachwianej prawdy a .. Prawdziwa cnota ... itd :-)))
                                            > Prawdda? :-)))Jest roznica miedzy lojalnoscia a wlasnie owczym pedem !!!!

                                            Oczywiście, że nie wiem dlaczego Joanna się pomyliła, i to są tylko moje
                                            domysły. Ale nie wierzę by Pan Laga mógł zrobić taką mistyfikację, bo po
                                            pierwsze, jest człowiekiem zbyt inteligentnym, by właśnie się pomylić. Gdyby
                                            chciał z nas zakpić dopracował by wszystkie szczegóły. Po drugie, osoba, która
                                            z taką miłością pisze o zwierzaku, moim zdaniem, nie jest w stanie w taki
                                            sposób zabawiać się z życzliwymi mu ludźmi. Po trzecie, tak jak napisała
                                            Zdzicha, nie wytrzymałby bez pisania postów.
                                            Każdy ma prawo do podejrzeń, ale uważam, że dopóki nie ma się pewności,
                                            podejrzenia należy zatrzymać dla siebie, bo czasami można kogoś skrzywdzić.
                                            Ja Pana Lagę bardzo lubię i dopóki nie będę miała 100% pewności ze za tym
                                            wszystkim stoi, to, bez względu na to jakie głosy się tu pojawią, będę w
                                            stosunku do niego lojalna.
                                            Pozdrowienia Żarłaczka
                                            • chaladia No to macie, coście narobili!! 26.10.02, 09:32
                                              No to popatrzcie, co się stało:
                                              Joanna nie jest internautką i nie wie, że podobne awantury bez dana racji i w
                                              obliczu spraw naprawdę poważnych i smutnych to na tym Forum "normalka". Ona po
                                              prostu zobaczyła to biezobrazje i uciekła z Forum. Teraz przyjdzie nam czekać
                                              na odezwanie się Pana_Lagi, dopóki on sam nie wydobrzeje na tyle, by zasiąść do
                                              klawiatury.
                                              Oby to nastąpiło jak najszybciej, bo bardzo Go nam brakuje, ale obawiam się, że
                                              z urazem kręgosłupa i rozwalonym stawem łokciowym to On się jeszcze długo
                                              będzie kurował.
                                              Życzmy Mu zdrowia i wiary w rychły powrót na Forum, bo to (między innymi) może
                                              pomóc Mu do tego zdrowia powrócić.
                                              Panie_Lago, jeżeli a wiadomość ma jeszcze jakąś szansę do Pana dotrzeć -
                                              TRZYMAJ SIE PAN!
                                            • Gość: małgosia Re: Owczy pęd!/do zarlaczki IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.10.02, 17:39
                                              Dawno, bardzo dawno nie zaglądałam na forum... wieści o wypadku zaskoczyły mnie
                                              ogromnie!. Ale wczytując się w to co wypisywanym jest - nie mogę po prostu
                                              uwierzyć.

                                              Nie zabrałabym głosu w tej jałowej i jakże nic nie wnoszącej dyskusji, ale po
                                              prostu ponoszą mnie nerwy. Popieram Żarłaczkę w całej rozciągłości. Pan_Laga
                                              nie jest człowiekiem, który zniżyłby się do takiego chwytu. Nie wiem czy
                                              dokładnie śledziliście wątki o Julce, od początku. Zauważcie, że On ZAWSZE
                                              odpowiadał na wszystkie nasze posty - do każdego z osobna pisał, nie
                                              pozostawiał pytania bez odpowiedzi. Również to, że leżąc w szpitalu, pamiętał o
                                              nas, o tym żeby poinformować o wypadku - świadczy tylko o jego wysokiej
                                              kulturze. Czego niestety nie można powiedzieć o niektórych tu zaglądających
                                              teraz. Bo co robicie? Pyskówki? Wątpliwości co do intencji? Zaszczuwanie
                                              przyjaciół waszego ulubionego (jak twierdzicie) formumowicza? Wcale nie będę
                                              zdziwiona, jeśli Joanna i jej Marek czy Maciek się nie odezwą. Bo do kogo?
                                              Wstyd po prostu... wstyd. A jeszcze mi się przypomniało, że człowiek jest
                                              niewinny, dopóki się mu winy nie udowodni.

                                              Ach... kończę bo zamiast się uspokajać to się coraz bardziej napędzam. I
                                              mogłabym powiedzieć jeszcze parę rzeczy przykrych, a nie chciałabym - wolę
                                              pozostawić je dla siebie. I Wam wszystkim - z tymi waszymi wątpliwościami -
                                              radzę to samo. A jeśli się nie możecie powstrzymać - to załóżcie sobie nowy
                                              wątek - na przykład "w poszukiwaniu prawdy o Ladze" - na pewno tam nie wejdę.

                                              Żarłaczka - pozdrowienia.

    • aankaa Re: z domu Lagi - 2 26.10.02, 10:53
      dlaczego uparliście się na pomylenie imion przez Joannę, równie dobrze mogą to
      być zupełnie inne osoby !
      Zamiast zarzucać Jej kłamstwa (czy jak to nazwać) lepiej wstrzymajcie się z
      osądami na to co Ona nam powie (i wcale nie chodzi o tłumaczenie się z tego
      faktu !).
      Przecież czekamy na dobre wieści o Ladze a nie powrót do forumowych pyskówek.
      • Gość: Zaczarowana Re: z domu Lagi - 2 IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 26.10.02, 20:55
        Joanno,weż sobie do serca tylko smutek przyjaciół Pana Lagi i odezwij
        się,proszę,bardzo proszę. Zaczarowana.
        • Gość: ~--- Re: z domu Lagi - 2 IP: *.acn.waw.pl 27.10.02, 23:15
          do góry
          • Gość: MAREK Re: z domu Lagi - 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 16:14
            Cześć Wiara
            Pan_laga, Jakub, ma już możliwość czytania tekstów. Czyta dużo zaległości, bo
            mu się nudzi.Pisać nie może. Prosi, by podziękować, cytuję : "absolutnie
            wszystkim, ale chyba moi przyjaciele czy fajni znajomi wirtualni, nie będę ich
            wymieniać, bo bałbym sie kogoś pominąć,zrozumieją,że zaistniała taka sytuacja w
            której szczególne dzięki i wyrazy sympatii przekażę sloggiemu i zdzisze,
            największym moim, jak dotąd, antagonistom. Nie spodziewałem się ujrzeć takie
            słowa napisane przez nich. Do zdzichy dodatkowo powiem : sądzę, że wiem o czym
            myślałaś i cieszę się,iż swych myśli tu nie ubrałaś w słowa. To było taktowne.
            Drodzy Kotofani, z Julką jest wszystko bardzo dobrze. Na szczęście nie brakuje
            kociarzy, którzy chwilową moją sierotkę karmią i zabawiają. Jest wesoła,
            zdrowa, ślicznie wygląda, bardzo rozrabia. Prosiłem dobrych ludzi, by zgodnie
            ze wskazówkami forumowiczów nakupić pełno jej ulubionych do zabawy myszek i ona
            gubi podobno pod meblami myszkę dziennie. Wszystkich ściskam, u mnie coraz
            lepiej, trzymajcie się i nie dawajcie zimnu i podłym nastrojom".

            To tyle. Od siebie dodam : zdarza mi się zwrócić do Sławka, mojego kolegi, per
            Wojtek czyli nazwać go imeniem drugiego mojego bardzo dobrego kolegi. Rzadko,
            ale bywa. Zdarza mi się raz wpisać tu swoje imię małymi, a raz duzymi literami.
            Mnie nie dziwi, że moja Kićka (Joannna) napisała raz "c" a innym razem "ć". Nie
            mnam jej też za złe napisanie "Maciek". Nawet nie podejrzewam, że myli mnie z
            jakimś swym tajemniczym adoratorem. Jej brat ma tak na imię. Mogła stukać tu i
            być rozkojarzona, zdenerowana. Oj ludzie, ludziska.
            cześć, pozdrawiam
            Maras
            • mouchi Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 16:29
              ZŁOTY CZŁOWIEK JESTEŚ,MARKU.
              ktoś tu trochę zamęcił i niektórzy się przestraszyli, że ktoś sobie żarty robi.
              jednak większość (choć mówię za siebie) wie, że wymiana myśli, poglądów i
              informacji na tym forum opiera się na zaufaniu. w znacznej więkoszści nie znamy
              się osobiście i pozostaje nam jedynie wierzyć w prawdziwość wypowiedzi innych.
              cudne wieści o panu_ladze, niech szybko wraca do zdrowia, ciesze się, że mu
              lepiej.
              serdecznie pozdrawiam,
              mouchi


              Gość portalu: MAREK napisał(a):

              > Cześć Wiara
              > Pan_laga, Jakub, ma już możliwość czytania tekstów. Czyta dużo zaległości, bo
              > mu się nudzi.Pisać nie może. Prosi, by podziękować, cytuję : "absolutnie
              > wszystkim, ale chyba moi przyjaciele czy fajni znajomi wirtualni, nie będę
              ich
              > wymieniać, bo bałbym sie kogoś pominąć,zrozumieją,że zaistniała taka sytuacja
              w
              >
              > której szczególne dzięki i wyrazy sympatii przekażę sloggiemu i zdzisze,
              > największym moim, jak dotąd, antagonistom. Nie spodziewałem się ujrzeć takie
              > słowa napisane przez nich. Do zdzichy dodatkowo powiem : sądzę, że wiem o
              czym
              > myślałaś i cieszę się,iż swych myśli tu nie ubrałaś w słowa. To było
              taktowne.
              > Drodzy Kotofani, z Julką jest wszystko bardzo dobrze. Na szczęście nie
              brakuje
              > kociarzy, którzy chwilową moją sierotkę karmią i zabawiają. Jest wesoła,
              > zdrowa, ślicznie wygląda, bardzo rozrabia. Prosiłem dobrych ludzi, by zgodnie
              > ze wskazówkami forumowiczów nakupić pełno jej ulubionych do zabawy myszek i
              ona
              >
              > gubi podobno pod meblami myszkę dziennie. Wszystkich ściskam, u mnie coraz
              > lepiej, trzymajcie się i nie dawajcie zimnu i podłym nastrojom".
              >
              > To tyle. Od siebie dodam : zdarza mi się zwrócić do Sławka, mojego kolegi,
              per
              > Wojtek czyli nazwać go imeniem drugiego mojego bardzo dobrego kolegi. Rzadko,
              > ale bywa. Zdarza mi się raz wpisać tu swoje imię małymi, a raz duzymi
              literami.
              >
              > Mnie nie dziwi, że moja Kićka (Joannna) napisała raz "c" a innym razem "ć".
              Nie
              >
              > mnam jej też za złe napisanie "Maciek". Nawet nie podejrzewam, że myli mnie z
              > jakimś swym tajemniczym adoratorem. Jej brat ma tak na imię. Mogła stukać tu
              i
              > być rozkojarzona, zdenerowana. Oj ludzie, ludziska.
              > cześć, pozdrawiam
              > Maras
              • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 17:40
                Pozdrawiam Cię, Marku, jeszcze bardziej serdecznie niż Mouchi. Mnie sie czasem
                zdarza wołać mojego psa imieniem mojego syna i odwrotnie, nawiaskiem. A poza
                tym, jak później wracasz do domu, to się opowiadaj Kićce, bo ona szaleje z
                niepokoju. I my też.
                Lago, Lago, Lago, zdrowiej w MIG! (przypisek: to nie kryptoreklama sprzętu
                latającego...)
            • sloggi Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 17:43
              Po prostu cieszę się, że stan zdrowia Lażki się poprawia (odwrotnie niż mój).
            • aankaa Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 17:46
              pozdrowienia i życzenia coraz szybszego powrotu (do zdrowia przede wszystkim)
              • Gość: Zaczarowana Re: z domu Lagi - 2 IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 28.10.02, 19:21
                Bardzo się cieszę ,że zdrowia Panu przybywa i wkrótce zapewne opuści Pan
                szpital.Kotka stęskniona ale my nie mniej .Serdeczności i specjalne
                podziękowanie dla Joanny i Marka ,którzy pośredniczą w naszych kontaktach.
                Zdrowiej nam Panie Lago bo to forum bez Pana bardzo smutne.
            • eela Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 18:32
              Ciesze się, ze Kuba powolutku dochodzi do zdrowia
              uściski
              • kropka. Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 18:38
                Pan Laga takie miłe słowa wypowiada? Niemożliwe. Widać, że jeszcze nie doszedł
                do siebie :)
                Trzymaj się, panie Lago cieplutko :)))
            • chaladia Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 20:34
              Jeszcze raz życzenia zdrowia dla Pana_Lagi i wyrazy radości, że ma się lepiej.
              Panie_Lago, zdrowiej Pan żwawo, masz Pan na to pół jesieni i zimę, bo na wiosnę
              zabieramy Pana na pierogi! A do pierogów piwko. Mam nadzieję, że taki pomysł
              Panu_Ladze będzie odpowiadał.
              BTW - trzebaż było aż takiego nieszczęscia, żeby towarzystwo na Forum się
              zintegrowało...
              • aankaa Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 20:45
                po wiosennych pierogach i piwku przyjdzie lato i wszystko wróci do "normy" ;-)
                • iwa_ja Re: z domu Lagi - 2 28.10.02, 22:38
                  Nie wróci. Bo ja po prostu robie dobre pierogi, Dżamila...
      • Gość: agga7775 Re: z domu Lagi - 2 IP: *.unknown.uunet.be 29.10.02, 12:23
        up-up-and-away!!!!
        Serdeczne pozdrowienia dla Pana_Lagi - niech szybko wraca do zdrowka, Julki i
        oczywiscie do forumowiczow.
        Zawsze wdzieczna za nowe wiadomosci,

        agga
        • baha42 Re: z domu Lagi - 2 30.10.02, 07:54
          Hop!!!!!!!!!
          Żeby wątek był widoczny.To najbardiej sympatyczny wątek na świecie,
          niech trwa :)) Basia
          • aankaa Re: z domu Lagi - 2 30.10.02, 10:26
            no, chyba trochę przesadziłaś
            sympatyczny to był wątek o Julce
            ten powinien się jak najszybciej skończyć - Pan_Laga wraca do zdrowia i na
            forum, i wszystko jest jak dawniej
          • aankaa Re: z domu Lagi - 2 30.10.02, 10:28
            no, chyba trochę przesadziłaś
            sympatyczny to był wątek o Julce
            ten powinien się jak najszybciej skończyć - Pan_Laga wraca do zdrowia i na
            forum, i wszystko jest jak dawniej
            • baha42 Re: z domu Lagi - 2 31.10.02, 13:55
              aankaa napisała:

              > no, chyba trochę przesadziłaś
              > sympatyczny to był wątek o Julce
              > ten powinien się jak najszybciej skończyć - Pan_Laga wraca do zdrowia i na
              > forum, i wszystko jest jak dawniej

              Jasne,chodzi o wątek Pan_Laga i Julka sory:)
              • Gość: kluba1 Re: z domu Lagi - 2 IP: *.we.client2.attbi.com 05.11.02, 06:06
                no i co dalej ?
                • aankaa Re: z domu Lagi - 2 05.11.02, 08:36
                  jakiś kretyn przesunął wątek na oślą
                  • Gość: agga7775 Re: z domu Lagi - 2 IP: *.unknown.uunet.be 12.11.02, 16:33
                    a dlaczego nic nie slychac o P_Ladze????
                    • aankaa Re: z domu Lagi - 2 12.11.02, 18:06
                      szukaj wątku na rzecz uzdrowienia Pana_Lagi
                      poza tym, OK
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka