Dodaj do ulubionych

I etap walki o Jeziorko Czerniakowskie wygrany

17.12.05, 02:02
Konkurs na dzierzawę terenu 3,6 ha (teren KS."Delta")odwołany i przełożony na
styczeń 2006r.
Sukces będzie miał dużo ojców, ale to dobrze, bo zbiorowy wysiłek przynosi
pożądane owoce. Ojcami sukcesu bylo m.in.
1.Zebrane przez członków TSK MOS 131 popisów mieszkańców Sadyby i złożenie w
Urzędzie Dzielnicy Mokotów. Wszystkim, którzy się podpisali po listem i
pomogli zbierać podpisy dziękujemy. Kto ma jeszcze listy z podpisami prosimy
o kontakt.
2. Protesty prawników, działaczy i sympatyków klubu KS „Delta”
3. Interwencje wpływowych osób,
4. Liczne zainteresowanie mieszkańców, organizacji i stowarzyszeń
Mam nadzieję, że wszyscy uzyskali w ten sposób odpowiedź na pytanie na ile
jesteśmy skuteczni w reprezentowaniu interesów mieszkańców „Miasta Ogrodu
Sadyba” i czy społeczność lokalna może być skuteczna w zmaganiach z urzędami,
procedurami i kapitałem inwestorów (o ile oczywiście chce się sprawnie
zorganizować).

Z nieoficjalnych informacji wynika, że :
1. Kryteria i zasady konkursu w styczniu mają być dopracowane
i uszczegółowione.
2. W następnym konkursie decydującym kryterium ma być nie cena, ale sposób
zagospodarowania terenu.
3. Skład komisji konkursowej ma być zmieniony uwzględniając w większym
stopniu pracowników biura turystyki i sportu (miejmy nadzieję, że nie
będzie w nim osób osobiście zainteresowanych wyborem oferty).
Mieszkańcy „Miasta Ogrodu Sadyba” mają miesiąc na wypracowanie wspólnego
stanowiska jak ma być zagospodarowany teren 3,6 ha nad Jeziorkiem
Czerniakowskim. Stanowisko sporządzone na piśmie i poparte podpisami
mieszkańców Sadyby trzeba złożyć na początku stycznia w Urzędzie Dzielnicy
Mokotów. Nowe zasady będzie przygotowywało Biuro Obrotu Nieruchomościami.
Warto umówić się na rozmowę w imieniu mieszkańców Sadyby i przedstawić na
piśmie swoje uwagi i propozycje.
Spotkanie z mieszkańcami i zainteresowanymi inwestorami w szkole 103 na ulicy
Jodłowej z soboty 17 grudnia 2006 r. automatycznie przenosimy na początek
stycznia 2006 r. (lepszy termin – po świętach i sylwestrze, więcej opinii od
mieszkańców i informacji z urzędów).

Obserwuj wątek
    • lagier Re: I etap walki o Jeziorko Czerniakowskie wygran 18.12.05, 18:30
      No powiedzmy, ze sie udalo:)
      A teraz pora zrobic porzadek z tymi, ktorzy mowiac: Delta Warszawa mysla o
      terenach pod inwestycje mieszkaniowe lub rekreacyjne typu Sinnet...
      Mowie o pseudo sponsorze klubu, czyli niejakim p. Fijalkowskim i jego prawej
      albo raczej lewej rece p. Trzeciakowskim. IV lige, czyli wizytowke Delty
      wypchneli na Agrykole i od pol roku seniorzy tam rozgrywaja mecze, a z rocznikow
      juniorskich zostaly nad jeziorkiem tylko 2. Wcale nie wyglada to tak pieknie...
      Przykro, ze musze wykladac karty na stol, ale po tym jak wielu ludzi
      bezinteresownie ratowalo tereny przy ul. Jeziornej dla sadybiakow i Delty trzeba
      zaczac nazywac rzeczy po imieniu.
      Nie zgadzam sie, zeby ci ludzie, ktorzy powoli niszcza klub, ktory istnieje na
      Sadybie od 35 lat wykorzystali dla siebie nasz wspolny wysilek z ostatnich dni!
    • zwierz.alpuhary prasa napisała 21.12.05, 09:49
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3077609.html
      Pole do golfa zamiast boisk piłkarskich na Sadybie?

      Michał Wojtczuk 20-12-2005 , ostatnia aktualizacja 20-12-2005 23:09

      Ekskluzywna enklawa dla nielicznych zamiast boiska piłki nożnej dla wszystkich?
      Mieszkańcy Sadyby stanęli w obronie klubu Delta w sąsiedztwie Jeziorka
      Czerniakowskiego. Czy ratusz utrzyma w tym miejscu ogólnodostępny teren sportowy?

      Piłkarski Klub Sportowy "Delta" zajmuje przedostatnie miejsce w czwartej lidze,
      ale na Sadybie ma oddanych kibiców. Nie zraża ich nawet to, że drużyna
      "Czerwonych Diabłów znad Jeziorka" podejmuje przeciwników nie na swoim boisku
      przy Jeziornej, ale aż na Agrykoli.

      - Musimy tam grać, bo nasze boisko nie spełnia wymogów, które ciągle podnosi
      Mazowiecki Związek Piłki Nożnej - żałuje Dariusz Bodzan, prezes klubu. - Nie
      mamy np. fotelików na trybunach. A nie możemy ich zainstalować bez wieloletniej
      dzierżawy terenu.

      Klub wystąpił do miasta o podpisanie takiej umowy. Jednak ratusz nie zgodził się
      na to, choć klub działa na Sadybie od ponad 30 lat.

      - Bo wpłynął wniosek innej osoby o wydzierżawienie terenu boiska - mówi nam
      Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. - Zgodnie z
      regulaminem miasto zobowiązane jest do zorganizowania konkursu ofert, jeżeli tym
      samym terenem zainteresowana jest więcej niż jedna osoba.

      Oprócz piłkarzy liczącym 3,6 ha terenem tuż przy Jeziorku Czerniakowskim
      zainteresowali się biznesmeni, którzy chcieli tam zbudować "rodzinną szkołę
      golfa". Informacja ta zbulwersowała okolicznych mieszkańców. Obawiali się, że na
      Sadybie wyrośnie superekskluzywna enklawa, z której nie będą mogli korzystać
      (boisko treningowe Delty jest ogólnodostępne).

      W konkursie, który miał być rozstrzygnięty w środę, powinna decydować przede
      wszystkim cena (80 proc. punktów). Jednak konkurs unieważniono, bo nie wpłynęła
      żadna oferta. - Klub zapowiedział, że swojego terenu nie odda. Nie ma do tego
      prawa, ale grunt musielibyśmy odzyskiwać długą i żmudną drogą sądową - przyznaje
      dyrektor Bajko. Twierdzi, że ma już pomysł, jak nakłonić władze klubu do wydania
      gruntu. Zapowiada, że w styczniu konkurs zostanie powtórzony. - Na trochę
      zmienionych warunkach: po konsultacjach z biurem sportu doszliśmy do wniosku, że
      większą rolę powinien odgrywać sposób zagospodarowania terenu. Ma być zapewniona
      jego dostępność dla mieszkańców. Mniejszą wagę będą odgrywać pieniądze - obiecuje.
      • lagier Re: prasa napisała 21.12.05, 14:28
        Z forum Mokotow, Wilanow:
        --------------------------------------------------------------------------------
        Niestety artykuł jest b.ogólnikowy i mało wiarygodny.Obecny zarząd
        Delty,"sprzedał" IV ligową Deltę do Agrykoli , oraz stworzył taki
        statut ,który wyklucza jakąkolwiek współpracę z lokalną społecznością i
        dlatego nie jest wiarygodny-im po prostu chodzi o tereny, a nie o dobro
        klubu.Mamy informacje , że obaj oferanci dogadali się i dlatego nie składali
        wniosków o dzierżawę licząc na mniejszą cenę w drugim podejściu.W zaistniałej
        sytuacji mieszkańcy za pośrednictwem Towarzystwa Miasto-Ogród Sadyba
        występują z wnioskiem o oddalenie obu ofert i pozostawienie terenu w gestii
        Urzędu Miasta do czasu stworzenia perspektywicznego planu dla terenów
        rezerwatu jez.Czerniakowskiego.Trzeba dodać , że obecny zarząd Delty musi
        wyjaśnić swoje wewnętrzne sprawy np.mocno wątpliwe prawnie i moralnie
        niejasności wokół licznych w tym roku "walnych zebrań" , w których przy
        pomocy "martwych dusz" wykluczono lokalnych członków klubu Delta.Obecny
        Zarzad mimo naszych monitów nie chce współdziałać z władzami miasta ,które
        przecież oferują klubom wiele atrakcyjnych propozycji mających na celu
        upowszechnienie kultury fizycznej i turystyki m.in ("Start") , są inne formy
        dotacji, które można wykorzystać na dofinansowanie uboższej młodzieży w
        wyjazdach na obóz sportowy, w zakupie sprzętu i.t.p.-obecnie za wszystko
        płacą rodzice i to sporo.P.prezesie , to było powodem "pozbycia" się
        niewygodnych członków klubu ,którzy próbowali zmienić chore pomysły na
        wyczynowy sport kosztem dostępu lokalnej młodzieży do zabawy w sport
        rekreacyjny w Delcie ,w klubie ,który przez lata wypracował sobie dobrą
        współpracę z lokalną społecznością i do zaniechania wszelkich działań
        mogących zaszkodzić terenowi rezerwatu jez.Czerniakowskiego.Ścisła współpraca
        z władzami Gminy i ew.prośba o dotacje finansowe nie była na rękę obecnym
        władzom klubu z prostego powodu...Gmina miałaby możność kontroli tego co się
        dzieje w klubie , a tego boją się "władze" klubu najbardziej , wystarczy
        zainteresować się statutem klubu , by wiedzieć po co i dla kogo został
        stworzony.Moim zdaniem w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby
        stworzenie przez Miasto Gminnego Ośrodka Sporu i Rekreacji, który działałby
        na obecnym terenie Delty i np.był pod patronatem Towarzystwa Miasto Ogród
        Sadyba.Biznesowych cwaniaczków mających gdzieś dobro Sadyby i jej mieszkańców
        byśmy się pozbyli ,a młodzież miałaby możliwość rekreacji i zabawy sport pod
        opieką fachowców , bo tych akurat mamy na poziomie -ale w innych klubach ,bo
        widząc co się dzieje z Delty woleli odejść, teraz w Delcie są mierni ,ale
        wierni.Sadybiak
        • sadybianka07 Re: prasa napisała 30.12.05, 17:46
          Zgadzam sie ze Delta w tym miejscu to kiepski pomysl.Gorszy od szkolki golfa.
          nie mniej na obie te rzeczy teren jest za maly, a w obecnej rzeczywistosci ay
          klub pilkarski sie utrzymal, to musi organizowac mecze 200-400 osob, ustawic
          swiatla i trybuny. NIE MA miejsca na rekreacyjne dzialania i "luzen, nie
          sportowe zabawy z udizalem mlodziezy ktora nie wiaze przyszlosci z pilka. Co do
          golfa to jest on wiele bardziej rekreacyjny i z czasem ceny spadna. Ucze sie
          grac wiec wiem ze to mozliwe, i ze tak bedzie, ALE nie bardzo wiem jak inwestor
          wyobraza sobie kwestie latajacych pilek, osoba ktora sie uczy przecietnie
          uderza pilke na 50-100 metrow, w wypadku zaawansowanej osoby mowimy o 200-
          250metrach. Nie bardzo wiem z doswiadczenia jak to mialoby wygladac.

          IDEALNIE - to by bylo zeby rezewat zostal zwiekszony, na tym terenie powstala
          centrum nauki o przyrodzie i ekeologiczne, z zajeciami dla dzieci i mlodziezy i
          doroslych, z sekcja wodna i ornitologiczna. Z prawdziwa ochrona rezerwatu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka