Dodaj do ulubionych

::: Jaka kuchnia? :::

06.02.06, 21:49
Mam pytanie do forumowiczów o wybór kuchni. Własnie jestem na etapie zmiany
wyposażenia i pomyślałem np. o tej (taka podobna do mojej wieży ;)):

www.wrozamet.com.pl/produkty_szczegoly.php?productID=1526
Jakie są wasze doświadczenia z kuchniami, na co zwracać uwagę, co w praktyce
się nie przydaje? To są moje pytania do was.

P.S. Do adminów. Post umieściłem na FW, ponieważ właśnie do tutejszych
Forumowiczów mam zaufanie.
Obserwuj wątek
    • habitus Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 06.02.06, 22:01
      Ładna. Bardzo przydatny termoobieg w piekarniku (można piec w niższej
      temperaturze). Mieszane zasilanie (gazowo-elektryczne) chyba praktyczniejsze od
      płyty ceramicznej elektrycznej. Płyta ceramiczna ma dużą bezwładność grzania.
      Wolno się rozgrzewa i wolno stygnie. To czasami przeszkadza. A jaki okap chcesz
      kupić?
      • sebpl Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 06.02.06, 22:30
        Tak, design przypadł mi do gustu :) jednak priorytetem dla mnie jest
        elektroniczny programator (lubię mieć ciepłe danie zaraz po przyjściu do domu).
        Szklane, łatwoczyszczące się powierzchnie i wszystkie funkcje wymienione w
        piekarniku. Najmniej zależy mi na rożnie. Podejrzewam, że jak dwa razy w roku
        użyję, to będzie święto :)
        Co do okapu, to myślę o podszafkowym, z dobrym oświetleniem o dobrej
        rzeczywistej mocy, ściągający zapachy 60 cm nad kuchnią. Jak ktoś ma jakiś
        wypróbowany typ, to chętnie się zapoznam z opinią.
        • tom_aszek ::: Jaki okap? ::: 07.02.06, 12:07
          sebpl napisał:

          > Co do okapu, to myślę o podszafkowym, z dobrym oświetleniem o dobrej
          > rzeczywistej mocy, ściągający zapachy 60 cm nad kuchnią. Jak ktoś ma jakiś
          > wypróbowany typ, to chętnie się zapoznam z opinią.

          Typu nie mam, za to wypróbowaną wysokość okapu nad kuchnią: min. 75 - 80 cm!
          Przy 60 cm nabijesz sobie guza o niego już przy pierwszym pitraszeniu, natomiast
          taki "cofnięty" od linii sprzętu nie będzie dobrze wyciągał zapachów.

          P.S. Konsultowałeś z Filemonem, czy aprobuje takie zmiany? Może wolałby płytę
          ceramiczną lekko, podkreślam, lekko podgrzewaną, żeby się na niej wylegiwać w
          zimne dni?
          • sebpl Re: ::: Jaki okap? ::: 07.02.06, 13:35
            Filemon jak uslyszal, ze drzwi od piekarnika sa zdejmowane i jest nagrzewanie z
            gory i z dolu to powiedzial, ze wprowadza sie tam razem ze swa poduszka.
            Preferowana temp. +22 st.
        • buggi Re: ::: Uwaga, wielbicielki Sebcia 07.02.06, 15:43
          sebpl napisał:

          > Tak, design przypadł mi do gustu :) jednak priorytetem dla mnie jest
          > elektroniczny programator (lubię mieć ciepłe danie zaraz po przyjściu do domu).

          ►Szczególna uwage skierujcie na przeslanie, jakie Sebcio zawarl w nawiasie.
          Odkodowuje: lubie, jak po przyjsciu na stól wjezdza goraca micha.

          Jezeli nie uda mu sie kupic wymarzonej kuchni z elektronicznym programatorem,
          jego funkcje przejmiecie Wy kochane.


          • sebpl Re: ::: Uwaga, wielbicielki Sebcia 07.02.06, 18:36
            Translatorzy znają takie powiedzienie "fałszywi przyjaciele" - słowa, które coś
            znaczą w naszym jezyku nie do końca znaczą to samo w innym.
            Właśnie takiemu tokowi rozumowania padła nasza kochana Buggi, ktora uwypukla
            znaczenie PODANIA dania, miast skupić się na meritum.
            Uwaga, odkodowuję: Danie powinno być ciepłe. W innym przypadku odgrzać, podać
            sobie, mogę sam.
            Ale z drugiej strony masz rację Buggi. Taką kuchnię kupuję właśnie po to, by
            wyręczyć siebie i kochaną kobietę od tej prozaicznej czynności.
            • Gość: kixx Re: ::: Uwaga, wielbicielki Sebcia IP: *.acn.waw.pl 07.02.06, 18:40
              Filemon jest kobieta?
              popatrz,popatrz
              to tak jak Kopernik
            • buggi Re: ::: Uwaga, wielbicielki Sebcia 07.02.06, 23:08
              sebpl napisał:

              > Translatorzy znają takie powiedzienie "fałszywi przyjaciele" - słowa, które coś
              >
              > znaczą w naszym jezyku nie do końca znaczą to samo w innym.
              > Właśnie takiemu tokowi rozumowania padła nasza kochana Buggi, ktora uwypukla
              > znaczenie PODANIA dania, miast skupić się na meritum.

              No juz sie tak kochany nie zzymaj. Od meritum odbieglam, bom slownik
              polsko-meski czytala. Okazuje sie, ze meskie'podac' zostalo przetlumaczone na
              'wjechac na stól' Nie wiem, co z tym wszystkim maja wspólnego falszywi
              przyjaciele...chociaz zaraz... tak, slownik podaje, ze w jezyku polskim chodzi
              tu najprawdopodobniej o przyjaciólki ukochanej kobiety, które jadowicie szepcza
              jej do ucha, ze za piwem z kumplami kryje sie pewnie jakas "nowa", ze nocne
              kluby sa dla zboczenców, ze pilka nozna oglupia, a skoro tak, to obiadki niech
              sobie Pan sam pichci. Wszak tyle kasy na nowa kuchnie z okapem, termoobiegiem i
              elektrycznym "czyms tam" wywalil.

              > Uwaga, odkodowuję: Danie powinno być ciepłe. W innym przypadku odgrzać, podać
              > sobie, mogę sam.
              > Ale z drugiej strony masz rację Buggi. Taką kuchnię kupuję właśnie po to, by
              > wyręczyć siebie i kochaną kobietę od tej prozaicznej czynności.
              >
            • buggi Re: aha 07.02.06, 23:16
              sebpl napisał:

              > Ale z drugiej strony masz rację Buggi. Taką kuchnię kupuję właśnie po to, by
              > wyręczyć siebie i kochaną kobietę od tej prozaicznej czynności.


              Gotowanie nie bywa prozaiczne. Wiedza o tym Ci, którzy bywaja od czasu do czasu
              w dobrych restauracjach.
              >
    • sceptyk Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 07.02.06, 01:14
      sadze, ze najlepszym zakupem jest nabycie kuchni razem z babą. Oczywiscie cichą
      i dyskretną. Najlepiej na przychodne.

      Natomiast jesli Cie na babe nie stac, to osobiscie uwazam, ze plyta ceramiczna
      (czyli rowna powierzchnia na gorze) bardzo ulatwia zycie.

      Z tym programatorem to chyba zartujesz. Bedziesz wybiegal ze spotkan, seansow,
      bral taksowki itp. bo Ci sie zupa gotuje?
      • Gość: Zyzio Re: ::: Jaka kuchnia? ::: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:48
        sceptyk napisała:

        > sadze, ze najlepszym zakupem jest nabycie kuchni razem z babą. Oczywiscie
        cichą i dyskretną. Najlepiej na przychodne.

        Do takiej kuchni baby same się zlecą.

        --
        Mów mi Zyzio, mała
    • mary_elx jakakolwiek! 07.02.06, 07:18
      Kuchnia to jest najmniej reprezentacyjne pomieszczenie w domu i do głowy by mi
      nie przysżło, żeby ją "URZĄDZAĆ". Kuchnia jest po to, żeby pomoc domowa coś tam
      na niej upitrasiła, a ja najchętnie wogóle nie muszę tego procesu oglądać.
      Wystarczy, kiedy przyniesie mi swoje dzieło do jadalni.
      • habitus Re: jakakolwiek! 07.02.06, 09:09
        Tak, gotowanie nie dla ciebie.... :) Wielkie panie nie gotują, bo nie umieją i
        mają obie rączki lewe.
        Z tym, że gotowanie jest obecnie bardzo trendy z uwagi na sposób spędzania czasu
        wolnego. Clubbing to już przeszłość a w niej pozostały obuleworęczne japiszony.
        Obecnie króluje homeing, czyli wspólne gotowanie dla przyjaciół w domu.
        • j_karolak Re: jakakolwiek! 07.02.06, 09:16
          Homing też nie jest jazzy. Teraz króluje dustbeeting.
          • tom_aszek Re: jakakolwiek! 07.02.06, 12:08
            j_karolak napisał:

            > Teraz króluje dustbeeting.

            Przebóg, a co to???
        • mary_elx Re: jakakolwiek! 07.02.06, 12:40
          habitus napisał:

          > Tak, gotowanie nie dla ciebie.... :) Wielkie panie nie gotują, bo nie umieją i
          > mają obie rączki lewe.
          > Z tym, że gotowanie jest obecnie bardzo trendy z uwagi na sposób spędzania
          czas
          > u
          > wolnego. Clubbing to już przeszłość a w niej pozostały obuleworęczne
          japiszony.

          Ja wolny czas spedzam na Majorce albo na Wyspach Owczych.

          > Obecnie króluje homeing, czyli wspólne gotowanie dla przyjaciół w domu.

          nie mam przyjaciół, ktrzy lubiliby gotować. Uważam, że lubienie gotowania to
          głupota. Jak można "lubić" gotować - to tak jakby ktoś "lubił prać majtki"
          albo "lubił odśnieżać podjazd do garażu".
    • Gość: bera Re: ::: Jaka kuchnia? ::: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 12:56
      Kupując swoją kuchnię zwracałam bardzo uwagę na umieszczenie w piekarniku górnej
      grzałki elektrycznej. W niektórych typach kuchenek jest dobrze schowana, co nie
      grozi ewentualnym poparzeniem podczas manipulowania formami wewnątrz piekarnika.
      Niestety sporo kuchenek zdyskwalifikowałam, za zbyt wystające z górnej części
      piekarnika grzałki.
    • pam_pa_ram_pam Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 07.02.06, 13:13
      Kuchnia powinna być produkcji krajowej. Czy to Wrozamet, czy Mastercook, to już
      sprawa estetyki. Ważne, żeby można było stosunkowo łatwo dokupić elementy
      zużywające się po paru latach - palniki, ruszt (zakładam, że to ma być kuchenka
      gazowa z elektrycznym piekarnikiem).
    • umfana Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 07.02.06, 13:32
      Chyba poszukam sobie partenra... bo w obecnym stanie to mnie to wali jaką mam
      kuchnię :o)
      • Gość: stasi Re: ::: Jaka kuchnia? ::: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 13:43
        Ale do trzeba pupcię z fotelika podnieść i na chwilę od sieci się odłączyć...
    • warszawianka_jedna Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 07.02.06, 14:44
      sebpl napisał:

      > Mam pytanie do forumowiczów o wybór kuchni. Własnie jestem na etapie zmiany
      > wyposażenia i pomyślałem np. o tej (taka podobna do mojej wieży ;)):
      >

      czy ta wieża ma stać w kuchni, czy kuchenka w pokoju?
      • warzaw_bike_killerz :)) Nie smiej sie! 07.02.06, 14:51
        Ja kiedys kupowalem glazure do lazienki, bo pasowala mi do koloru samochodu :)))

        Co do tematu:

        Stal nierdzewna zwana czasami INOX'em jest fatalna w utrzymaniu czystosci. Kazdy
        palec mojego dziecka jest zarowno na lodowce jak i na kuchence (obie mam z
        Elektroluxa). Ladnie wygladaja - przez pol dnia po czyszczeniu. Okap mam
        szklano-inoxowy. Czlowiek dopiero posiadajac te "nowoczesne" wzornictwo jest w
        stanie dostrzec w jaki dziwny sposob i w ilu miejscach dotyka sie takie urzadzenia.
        • Gość: kixx Re: :)) Nie smiej sie! IP: *.acn.waw.pl 07.02.06, 16:14
          jest na to sposob
          przywroc dziecku dziecinstwo i nie kaz mu gotowac
        • sebpl Re: :)) Nie smiej sie! 07.02.06, 18:43
          warszawianka_jedna 07.02.06, 14:44 + odpowiedz

          czy ta wieża ma stać w kuchni, czy kuchenka w pokoju?

          warzaw_bike_killerz napisał:

          > Ja kiedys kupowalem glazure do lazienki, bo pasowala mi do koloru
          samochodu :))

          Moi drodzy już odpowiadam:
          Ad 1. Wieża w pokoju, kuchnia w kuchni;
          Ad 2. Jesteś konsekwentny.

          Włąśnie do konsekwentności chciałem tutaj nawiązać. Skoro coś mi się podoba na
          tyle, że kupiłem sobie to do pokoju, to naturalną rzeczą jest, że podobną rzecz
          funkcjonalną w kuchni też wybiorę - to kwestia konsekwencji i całościowej
          koncepcji wystroju mieszkania.


          Co do Inoxu, sprzedawcy uprzedzili mnie, ze to zależy od wykończenia i doboru
          materiału. Na jednych widać wszystko, na innych nie jest to problemem.
          • warzaw_bike_killerz Nie ufaj sprzedawcom! 07.02.06, 23:19
            Mnie tez tak mowili. Najlepiej sprawdz osobiscie - ja zaczalem dotykac
            wszystkie kuchenki i lodowki (niestety po fakcie). Teraz juz sie boje - gdyby w
            sklepie jakis klient przedziurawil roznem sprzedawce, to moje odciski moga byc
            na sporej czesci ekspozycji.
          • warszawianka_jedna Re: :)) Nie smiej sie! 07.02.06, 23:52
            sebpl napisał:

            > Skoro coś mi się podoba na
            > tyle, że kupiłem sobie to do pokoju, to naturalną rzeczą jest, że podobną rzecz
            >
            > funkcjonalną w kuchni też wybiorę - to kwestia konsekwencji i całościowej
            > koncepcji wystroju mieszkania.

            tylko nie gotuj pomidorowej na wieży, a palników nie pomyl ze zmieniarką ;-)
            • sebpl Re: :)) Nie smiej sie! 08.02.06, 01:37
              warszawianka_jedna napisała:

              > tylko nie gotuj pomidorowej na wieży, a palników nie pomyl ze zmieniarką ;-)

              Wezmę sobie do serca twe rady. Już wiem po co założyłem ten wątek :)
              • warszawianka_jedna Re: :)) Nie smiej sie! 08.02.06, 10:50
                sebpl napisał:

                > warszawianka_jedna napisała:
                >
                > > tylko nie gotuj pomidorowej na wieży, a palników nie pomyl ze zmieniarką
                > ;-)
                >
                > Wezmę sobie do serca twe rady. Już wiem po co założyłem ten wątek :)

                wiesz jedna kuchenka, kuchni nie czyni, pokaż nam całe wnętrze, to zobaczymy
                czy wybór jest trafny. A poza tym, na mnie możesz liczyć ;-)
    • krwawymsciciel Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 07.02.06, 16:05
      mam lekki dystans do kuchni WROZAMETU, wybralem Whirlpool, podobna klasa cenowa to.
      • sebpl Re: ::: Jaka kuchnia? ::: 07.02.06, 16:24
        A co to znaczy, ze nabrales lekkiego dystansu? Przytylo Ci sie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka