Gość: alabama
IP: 81.210.38.*
06.03.06, 15:55
Po popisie felietonowym w Gazecie Świątecznej z 4-5.03.2006, gdzie Andrzej
Osęka zaatakował jednego z najbardziej aktywnych w Warszawie obrońców
zabytków i jego organizację łapię sie nie po raz pierwszy na tym, że skąds mi
znajoma jest ta forma publicystyki i metoda... tak, prosże zajrzec
do "Trybuny Ludu" z lat 50., te same metody ataku, bardzo podobny jezyk i
triki. brawo panie Osęka! Żeby tak na emeryturze iść w ślady stalinowskich
szmatławców...A fe!