07.12.02, 22:23
Wlasnie wrocilismy z pierwszej i ostatniej imprezy w Chimerze.

Zrobiona zostala rezerwacja. Kiedy 11-osobowa zaloga pojawila sie i zlozyla
pierwsze zamowienie, obsluga byla sympatyczna. Przy drugim zamowieniu
dowiedzielismy sie, ze mamy obowiazek zaplacic... dodatkowo 10 % za
rezerwacje. Na nasze dictum, iz nie bylo tego w ofercie, tzn. nikt nam tego
nie powiedzial przy rezerwacji, nie napisano tego rowniez w karcie, mila
kelnerka przyznala, ze zaistnialo z winy knajpy nieporozumienie i
zasugerowala praktyczne rozwiazanie - abysmy opuscili lokal.

Kelnera poprosilem o wizytowke z imieniem i nazwiskiem wlasciciela. Na prosbe
kelnera wyjasnilem, ze dane te sa mi potrzebne do pisma, ktore skieruje do
Federacji Konsumentow i Inspekcji Handlowej, tudziez Gazety Stolecznej.
Otrzymalem mikro-wizytowke bez personaliow wlasciciela. Natomiast rachunek,
ktory wreczyla nam kelnerka zawieral ww. narzut, my zas zostalismy
poinformowani, ze jesli sobie nie zyczymy, mozemy za "obsluge" nie placic.

Krotko mowiac, sobotnie wieczorne wyjscie do knajpy mamy moze nie spieprzone
ale zniesmaczone, to pewne. Do Chimery wiecej nie pojde, to tez pewne. Nie
chodzi mi o glupie 10 % bo w zwyczaju mam dawac za DOBRA obsluge 15, w
porywach do 20 procent rachunku, to przeciez sa kwoty symboliczne. Chodzi mi
o zasade, o robienie kmiotkow w konia, o atmosfere, ktora robi sie kwasowa w
takich sytuacjach. Dziekuje, postoje.

A moze Ty zetknelas/zetknales sie z podobna sytuacja?
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Chimera 08.12.02, 17:16

      Ja zetknęłam się kilkakrotnie z "Chimerą" w Krakowie i wspominam jak najlepiej.
      Współczuję Ci.
      ~~~~~~~~~~
      ...tak czy owak, zawsze Nowak.
      • damona Re: Chimera 08.12.02, 18:53
        a moze oni specjalnie tak zrobili, bo Wasze towarzystwo nie przypadlo im do
        gustu? (ale to i tak jest niezle chamstwo ze strony knajpy).
        • gale Re: Chimera 08.12.02, 21:52
          damona napisała:

          > a moze oni specjalnie tak zrobili, bo Wasze towarzystwo nie przypadlo im do
          > gustu?

          Niech pomysle: dresikow nie mielismy na sobie, sportowych butow tez, mordy nie
          darlismy, dziwek nie przyprowadzilismy, wydaje sie nawet, ze jestesmy dla
          nich "rynkiem docelowym" - ludzie kolo trzydziestki, wyzsze (w wiekszosci
          przypadkow) wyksztalcenie, "biale kolnierzyki". Chyba nie o to poszlo. Poza
          tym, halo, jest oferta, trzymamy sie oferty. Po prostu balagan maja i problem z
          kompetencja. Ot co.
      • gale Re: Chimera 08.12.02, 21:49
        Och, na zadna z krakowskich knajp nie smialbym powiedziec zlego slowa :)
        • Gość: Niech Re: Chimera IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 22:20
          Nie wiem jak jest w Krakowie, ale w w-skiej Chimerze mi sie podoba. Jak mnie
          wywalili z Jazzgotu, tu dali prace bez patrzenia na referencje, szef jest OK,
          nie czepia sie, z napiwkami nie ma problemu bo kasujemy gosci na rachunkach. A
          ze czegos tam nie bylo na wizytowce? Na tych co wam w tym czasie wsadzili za
          wycieraczki macie wiecej adresow. I fajnych imion.
          • gale Re: Chimera 09.12.02, 07:37
            Hehe, akurat nie o takie imiona chodzi. Bardzo ciesze sie, ze dobrze sie tam
            pracuje, natomiast chcialbym rowniez byc dobrze obslugiwany. :)
            • Gość: Niech Re: Chimera IP: 217.197.165.* 09.12.02, 12:20
              Zawsze jestem mily wobec osob, ktore sa mile wobec mnie. A w przypadku kelnera
              wiadomo chyba, o co chodzi.
              • gale Re: Chimera 09.12.02, 18:29
                Poczekaj, sekundke - to jak mam rozumiec kelnerke, ktora zamiast przywitac
                gosci rozpoczyna rozmowe od: "nazwisko! na ktora! ile osob!" - to jest po
                prostu niegrzeczne. Jak mozna po takim powitaniu plus przyznaniu sie do bledu
                oczekiwac napiwku?!

                Wiesz, jest u nas na Natolinie taka nowa knajpka. Zupelnie nieduza, calkiem
                gustownie urzadzona, ceny takie sobie - ani wysokie ani niskie. Kiedy
                przychodze tam na kawe, kelner czestuje mnie pierniczkami, kiedy przychodze na
                obiad, kelner, kucharz lub wlasciciel zagaduje, pyta czy smakowalo, czasem
                czyms malutkim poczestuje na deser. I to wcale nie dlatego, ze zostawiam
                gargantuiczne napiwki (bo "napiwkuje" standardowo), tylko po to aby okazac
                minimum zainteresowania kazdym klientem. Dlaczego to dziala na calym swiecie,
                tylko nie w Polsce?!
                • Gość: Niech Re: Chimera IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 22:13
                  Ta kelnerka to zawsze nerwowa jest, ona ma jakies klopoty z chlopakiem, nie
                  wiem o co chodzi, bo ona nie jest w moim guscie. Ja tez jestem za full
                  kooltura, ale wiesz u nas taki mlyn jest, wlasciciel troche przyoszczedzil na
                  obsludze, czasami jest nerwowo. Moja rada jest taka - chcesz miec kelnera OK,
                  postaw mu ukradkiem piecdziesiatke, usmiechaj sie do niego szeroko, glosno
                  chwal, tak zeby przelozony uslyszal itd. Wtedy bedzie sztama.
                  • gale Re: Chimera 10.12.02, 09:02
                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                    > Moja rada jest taka - chcesz miec kelnera OK,
                    > postaw mu ukradkiem piecdziesiatke, usmiechaj sie do niego szeroko, glosno
                    > chwal, tak zeby przelozony uslyszal itd. Wtedy bedzie sztama.

                    Jest to jakas koncepcja. Co prawda ja oczekuje, ze to obsluga da sie za cos
                    pochwalic, a nie oczekuje chwalenia "na kredyt" - i w ten sposob rowniez
                    funkcjonuje jako uslugujacy moim Klientom.
                    • Gość: Niech Re: Chimera IP: 217.197.165.* 10.12.02, 10:35
                      Chcialbym miec wiecej takich klientow.
                      • Gość: Nina1 Re: Chimera IP: 213.76.128.* 10.12.02, 17:10
                        Niech jak idziesz do lekarza to go chwal od progu i na boku wręcz mu jakąś
                        butelczynę. Kasjerce w okienku na dworcu też z 10 złociszy na boku, bo ci bilet
                        żle wypisze. Taksiarzowi może nowe wycieraczki bo jak nie dasz to cię dowiezie
                        nie tam gdzie trzeba... Idąc do knajpy oczekuję najpierw dobrej (to znaczy
                        przynajmniej na jakimś przyzwoitym poziomie) obsługi, nie za jakieś
                        podlizywanie się, napiwek jest potem w uznaniu dla czyjejś pracy. CZasy
                        podlizywania się kelnerom, sprzedawczyniom etc minęły - usługa jak kazda inna,
                        oczekuję że będzie wykonana. A jak nie to nie będę nikomu na zachętę do dobrej
                        pracy stawiać pięćdziesiątek ... tylko pójdę do innej knajpy. I jeszcze tylko
                        dodam że zawsze zostawiam napiwki - ale to może dlatego że nie spotkałam się
                        jeszcze z takim chamstwem jak opisujecie. A 50 moge postawić jak mi się kelner
                        wyda sympatyczny.
                        • Gość: Niech Re: Chimera IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 18:29
                          Nina, nie rozumiesz mnie. Ja jestem sympatyczny. Ale najczesciej trafiam na
                          niesympatycznych klientow. Ta relacja jest zwrotna. A skoro sa niesympatyczni
                          kelnerzy, to moga byc i niesympatyczni klienci - mam nadzieje, ze ty tez sie z
                          tym zgodzisz. A ja mam pecha. Bo im milszy staram sie byc, tym w gorsze
                          historie wpadam. W Jazzgocie bylem zbyt mily dla pewnych Pan i wyladowalem w
                          Chimerze. Ot, zycie kelnera.
                          • gale Re: Chimera 11.12.02, 11:55
                            Nie jestem specjalista bo z Klientami koresponduje, nie stykam sie z nimi
                            osobiscie ale moze po prostu wystarczy sie do nich usmiechnac i poswiecic nieco
                            uwagi?...+
                            • Gość: Niech Re: Chimera IP: 217.197.165.* 11.12.02, 13:19
                              To wlasnie moja specjalnosc. I poklepywanie po pleckach.
                            • Gość: Anna UWAGA NA KRETYNA NIECHA!!!! IP: *.met.pl 11.12.02, 14:24
                              NIe jest żadnym kelnerem, lubi podgrzewać idiotyczne dyskusje na ten temat. Ma
                              jakąś niezrealizowaną chętkę zostania kelnerem, więc stworzył sobie mitologię
                              i denerwuje tych, co to sobie narzekają na obsługę. Nie ma co z debilem
                              rozmawiać, bo sobie jaja robi na każdy temat jaki dotknie.
                              • Gość: Niech Re: UWAGA NA KRETYNA NIECHA!!!! IP: 217.197.165.* 11.12.02, 16:50
                                Dzieki Anno za troske o moj mozg. Czy chcesz sprawdzic, czy jestem kelnerem czy
                                nie? Mozesz przeciez przyjsc do knajpy w godzinach mojej pracy i spotkac sie ze
                                mna. Albo inaczej - ja bede mial jakis uzgodniony znak - a ty tylko popatrzysz
                                czy go mam. Co ty na to?
                                PS. "Bo sobie jaja robi na kazdy temat jaki dotknie". Ja moze jestem tylko
                                kelnerem, ale to jest tak niegramatyczne, ze zupelnie nie zrozumialem. Ja
                                dotykam jaj? Dotykam temat? Dotykam temat jaj? Jesli sugerujesz, ze jak jestem
                                kelnerem, to od razu musze dotykac genitalia cudzych mezczyzn, to jestes w
                                bledzie. Pomylilas mnie ze swoim fryzjerem.
                                • Gość: ucho Re: UWAGA NA KRETYNA NIECHA!!!! IP: 217.153.61.* 10.01.03, 15:40
                                  a ja sobie bardzo chwale ta knajpe i piekna blondynke o cudownym zniewalajacym
                                  glosie (ta niby niesymapatyczna). Wiesz chyba naprawde musieliscie zle wygladac
                                  ze was tam tak potraktowano. Zawsze pija tam zla kawe popijam zoladkowa a jak
                                  przesadze z alko nikt nie ma o to do mnie pretensji. Nawet latem jak nie bylo
                                  miejsc w ogrodku zrobili wszystko, aby to zmienic i udalo sie.
                                  pozdro
                                  • Gość: Niech Re: UWAGA NA KRETYNA NIECHA!!!! IP: 217.197.165.* 10.01.03, 15:48
                                    Wszystko by bylo OK, gdyby nie ten kretyn Niech.
                                  • gale Re: Chimera (Wwa) 16.01.03, 11:07
                                    Dziwnym trafem dokladnie ta sama zaloga, z ktora bylem w Chimerze co najmniej
                                    raz w tygodniu bawi w roznych knajpach w miescie i wszedzie jestesmy
                                    obslugiwani profesjonalnie i sympatycznie (ok, sa wyjatki jak np. nieslawny
                                    Lolek), wiec nadal nie jestem przekonany co do naszej winy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka