Dodaj do ulubionych

Wojsko bierze warszawianki w kamasze

    • psycholozka2 kompletna BZDURA 30.03.06, 13:51
      To prawda, że psychologowie są potrzebni w wojsku, ale tylko specjaliści w
      zakresie psychologii wojskowej lub psychologowie kliniczni zajmujący się stresem
      pourazowym, a nie wybrani LOSOWO studenci!!!

      Jestem po studiach psychologicznych, pracuję naukowo jedno wiem napewno nie
      poradzilabym NIC na problemy związane ze stresem na polu walki i innymi
      problemami żolnierzy, podobnie jak ta nieszczęsna studentka zajmująca się
      badaniami marketingowymi.

      Wojsko powinno zatrudnić specjalistów na etatach, a nie liczyć na pomoc ludzi
      nie mających żadnych potrzebnych kompetencji, tylko dlatego że można ich do tego
      musić za darmochę. Na kapelanów to ich stać, a na psychologów nie!

      Po wtóre zgodnie z ustawą o zawodzie psychologa, która weszla w życie w tym roku
      absolwent psychologii aby zyskać uprawnienia do wykonywania zawodu musi
      spelnić określone warunki, m.in. odbyć staż. Studenci i absolwenci brani z
      lapanki takich uprawnień nie mają, de facto nie są psychologami, nie mają prawa
      do wykonywania żadnych czynności zawowodych (pomoc psychologiczna, diagnoza)
      gdyby próbowali to robić zlamaliby prawo.

      Nie wiem jaki jest cel tej kolosalnej bzdury z powolywaniem
      studentek/absolwentem psychologii do woja ze względu na zawód, którego przecież
      nawet nie mają, ale jedno jest pewne: TEN PROCEDER NIE MA ABSOLUTNIE ZADNYCH
      UWARUNKOWAN MERYTORYCZNYCH.

      TYLKO SPECJALISTA MOZE PRZYDAC SIE WOJSKU.
      LOSOWO WYBRANY ABSOLWENT PSYCHOLOGII BEDZIE TAK SAMO PRZYDATNY JAK JAKIKOLWIEK
      INNY WYLOSOWANY OBYWATEL.
      • pufflet Re: kompletna BZDURA 30.03.06, 13:57
        Bardzo mądra wypowiedż - całkowicie się zgadzam. Oczywiście, ze jesli
        ktokolwiekk tam powinien trafic, to na stały etat psycholog kliniczny, a na
        pewno nie społeczny, do tego dziewuszka po studiach, dla mnie to farsa!
      • Gość: Jonek Re: kompletna BZDURA IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 13:59
        A w jaki sposób nabiera się doświadczenia? Ja sądziłem że najlepiej nabrać
        doświadczenia pracując w danym zawodzie pod okiem fachowców tak długo aż samemu
        stanie sie fachowcem. Kto powiedział że te studetki zaraz po studiach trafia na
        samodzielne stanowiska w jednostkach? W wojskowych szpitalach mozna tak samo
        odbywac praktyki jak w prywatnych klinikach.
        • pufflet Re: kompletna BZDURA 30.03.06, 14:05
          Wyjaśnij mi , jakim cudem psycholog społeczny, jakim jest ta dziewczyna ma
          nagle zmienić specjalizację na psychologa klinicznego, zwłaszcza, ze tego nie
          chce, co wynika z jej wypowiedz? Chyba musi sie cofnąć o dwa lata studiów.
          • Gość: Jonek Re: kompletna BZDURA IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 14:54
            A kogo w wojsku obchodzi co kto chce a czego nie chce. Ja byłemw wojsku chociaz
            nie chciałem. Nie miałem znajomych którzy załatwili by mi kategorię D więc nikt
            mnie nie pytał czy chce iść do wojska. Żołnierze tak samo jak cywile potrzebuja
            opieki medycznej.
            • Gość: Delf Re: kompletna BZDURA IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 30.03.06, 15:44
              Nie porównuj służby wojskowej, która może odbyć każdy do odpowiedzialnej pracy
              psychologa - są różne specjalizacje i oczywiście można ludzi zmusić do
              wykonywania czegoś, o czym nie mają pojęcia, tylko że ucierpi na tym nie kto
              inny jak żołnierze. To tak jakby dentysta leczył choroby nerwowe a chirurg
              zajmował się chorobami skóry, bo komuś tak strzeliło do głowy. Już minęły
              czasy, gdy ludzie ślepo podporządkowywali się wymysłom władzy - jesteśmy w UE a
              ludzie nie są głupi i widzą, co im się tu kroi. Kto sprytny, wyjedzie
              • Gość: Jonek Re: kompletna BZDURA IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:01
                Dlaczego dermatolog ma leczyc żeby? Czy jak to tam napisałeś. Ta dziewczyna jest
                świerzo po studiach a w wojsku może sobie wyrobic specjalizacje w konkretnym
                kierunku. Nie podniecaj się, krzywda jej sę nie stanie. Mało kto wie ale w
                wojsku specjaliści nieźle zarabiają a ona po kilku latach praktyki zostanie
                specjalistą i nie będzie sie musiała martwić o to że nowy szef kliniki prywatnej
                wywali ją z pracy a na jej miejsce przyjmie jakąś znajomą. Wojsko tak łatwo nie
                rezygnuje z ludzi których przeszkoliło. W artykule jest napisane że ona
                chciałaby pracować w marketingu a nie że juz pracuje. Może by pracowała tam a
                może nie. W armii praca jest pewna i wcześniesza emerytura i rózne dodatki.
            • critto PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:04
              a nie pomyslales, ze dziewczyna zwyczajnie sie NIE NADAJE na psychologa
              klinicznego? jest wiele osob, ktore ida na psychologie, bo chca SOBIE pomoc,
              maja wlasne problemy. Takie osoby przewaznie sie nie nadaja, aby pomagac innym.
              Chcialbys, aby w wojsku pomagala Ci pani psycholog, ktora bedzie gadac androny i
              duby smalone, bo sie zwyczajnie NIE ZNA na psychologii klinicznej tylko jej
              KAZALI? Myslisz, ze skorzystasz na takiej pomocy?? Do tego trzeba miec
              powolanie, a NIE przymus
              • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:14
                A owszem pomyślałem o tym. Tak jak nie każdy mężczyzna nadaje się na żołnierza
                tak samo ona tez może się do tego nie nadwać. Ale od tego sa komisje lekarskie
                aby stwierdzic kto sie nadaje a kto nie. Wyolbrzymiasz sprawy. To że dostała
                wezwanie do komisji nie oznacza jeszcze że wcisną ją w mundur. Po to wymyślono
                komisje lekarskie aby do wojska nie trafiali do wojska nieudacznicy. Choc fakt
                że te komisje się czasem mylą. Nie użalaj się nad całym państwem. Zajmij sie
                sobą bo chyba nie potrafisz odcedzić istotnych rzeczy z dziennikarskiego bełkotu
                nastawionego na sensacje.
                • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:19
                  Gość portalu: Jonek napisał(a):

                  > A owszem pomyślałem o tym. Tak jak nie każdy mężczyzna nadaje się na żołnierza
                  > tak samo ona tez może się do tego nie nadwać. Ale od tego sa komisje lekarskie
                  > aby stwierdzic kto sie nadaje a kto nie. Wyolbrzymiasz sprawy. To że dostała
                  > wezwanie do komisji nie oznacza jeszcze że wcisną ją w mundur. Po to wymyślono
                  > komisje lekarskie aby do wojska nie trafiali do wojska nieudacznicy. Choc fakt
                  > że te komisje się czasem mylą. Nie użalaj się nad całym państwem. Zajmij sie
                  > sobą bo chyba nie potrafisz odcedzić istotnych rzeczy z dziennikarskiego bełkot
                  > u
                  > nastawionego na sensacje.

                  ja sie nie uzalam nad panstwem - ja go NIENAWIDZE za to, co robi z obywatelami.
                  I mam nadzieje, ze kiedys to panstwo upadnie - bedzie to najszczesliwszy dzien w
                  moim zyciu...
                  • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:29
                    Nienawidzisz tego państwa bo nie potrafisz tutaj znaleźć swojego miejsca. To
                    jest kraj wielkich mozliwości tylko trzeba mieć w głowie cos co sie nazywa mózg
                    i potrafić go wykorzystać aby poprawic sobie byt. Dlaczego nie wyjedziesz?
                    Pewnie w innych krajach tez byś sobie nie poradził.
                    • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:33
                      Gość portalu: Jonek napisał(a):

                      > Nienawidzisz tego państwa bo nie potrafisz tutaj znaleźć swojego miejsca. To
                      > jest kraj wielkich mozliwości tylko trzeba mieć w głowie cos co sie nazywa mózg
                      > i potrafić go wykorzystać aby poprawic sobie byt. Dlaczego nie wyjedziesz?
                      > Pewnie w innych krajach tez byś sobie nie poradził.

                      glupoty gadasz, mam dobry zawod i dobrze sobie radze. po prostu jestem
                      ANARCHISTA w sensie nieuznawania PRZYMUSOWYCH struktur. Jestem przeciwnikiem
                      panstwowosci w ogole i co na to powiesz??
                      • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:40
                        Masz samochód? jeździsz? Chodzisz lub chodziłeś do szkoły? Dlaczego? Skoro drogi
                        i szkoły budowane sa z podatków a podatki mozna zbierać tylko w zorganizowanym
                        państwie.
                        • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:48
                          nie mam samochodu bo nie lubie motoryzacji, do szkoly chodzilem - PRYWATNEJ i
                          wiem, ze wszystko, co funduje panstwo, da sie tez sfinansowac prywatnie i to
                          LEPIEJ, bo urzedy sa znacznie mniej wydajne od firm prywatnych w inwestowaniu i
                          zarabianiu.
                          Zreszta nie twierdze, ze powinno sie panstwo zlikwidowac juz jutro, glowny
                          nacisk klade na sprzeciw wobec przymusowego poboru do wojska.
                          • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:56
                            Nie masz samochodu to pewnie jeździsz autobusem a autobus jeździ po drodze
                            zbudowanej z podatków. Wszystko mozna zbudowac prywatnie? To zbuduj sobie droge
                            z domu do pracy. Pańtwo ma tez jeszcze jedną rolę: uporządkowanie życia
                            ludzi.Jakby każdy budował sobie swoja prywatna droge to by powstał chaos i
                            dlatego potrzebni są urzędnicy państwowi którzy postanowia gdzie co ma być. Np.
                            we Wrocławiu mieszka ok 700 tys. mieszkańców. Wyobraższa sobie to miasto jakby
                            było budowane według 700 tys. róznych koncepcji. Nie łódź się że ludzie potrafia
                            się dogadać. Czasem trzeba cos postanowic odgórnie. A kto to ma postanowić?
                            Ludzie wybrani do zarządzania i to juz jest państwo.
                            • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:09
                              jest jeszcze cos takiego, jak niewidzialna reka rynku, ktora SAMA porzadkuje
                              swiat. Ludzie robia to, co sie bardziej oplaca a nie to, czym moga utrudnic
                              zycie innym osobom. Podejrzewam, ze powstalyby znacznie lepsze drogi, niz teraz
                              (panstwo polskie w ogole o nie nie dba).

                              A poza tym... Moglboby byc i tak, ze nie byloby panstwa polskiego, tylko jakies
                              inne panstwo. Np. zjednoczona Unia Europejska z wlasna konstytucja. Albo
                              zaborcy, ktorzy rzadziliby dotychczas, bo nie byloby ani Pierwszej, ani Drugiej
                              Wojny Swiatowej. Myslisz, ze ono nie dbaloby o drogi? Brak panstwa polskiego nie
                              oznacza braku edukacji publicznej, drog, itd
                              • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:14
                                Ależ Europa własnie zdąża do pełnego zjednoczenia. Jak by przebiegały drogi w
                                mieście skoro rynek by powodował że każdej firmie inaczej by pasowało je budować?
                                • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 18:27
                                  Gość portalu: Jonek napisał(a):

                                  > Ależ Europa własnie zdąża do pełnego zjednoczenia. Jak by przebiegały drogi w
                                  > mieście skoro rynek by powodował że każdej firmie inaczej by pasowało je budowa
                                  > ć?

                                  a jak obecnie wspolpracuja PRYWATNE firmy telefoniczne czy internetowe z roznych
                                  krajow? Jak wspolpracuja firmy KURIERSKIE i PRZEWOZOWE (np. zrzeszone w TIR)??
                                  Tak samo daloby sie dogadac w sprawie budowy drog
                                  • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 23:01
                                    No własnie jak współpracują firmy telekomunikacyjne np. w sprawie przenoszenia
                                    numeru? jak współpracuja w kwestii roamingu? (naliczają nieuzasadnione opłaty)
                                    Naiwniaku. Gdyby nie państwowo nadzorujące np. przestrzegania prawa to ludzie i
                                    firmy pokradali by sie nawzajem. Dlaczego tak wiele jest spraw w sadach pomiędzy
                                    nieuczciwymi kontahentami skoro według Ciebie prywatny rynek sam sie ureguluje i
                                    będzie ze soba współpracował.
                                    • critto Państwo to przeżytek 31.03.06, 00:23
                                      Gość portalu: Jonek napisał(a):

                                      > No własnie jak współpracują firmy telekomunikacyjne np. w sprawie przenoszenia
                                      > numeru? jak współpracuja w kwestii roamingu? (naliczają nieuzasadnione opłaty)

                                      nieuzasadnione? jak najbardziej uzasadnione, skoro sobie tak ustalily. I tak
                                      lepsze to niz PAŃSTWOWE CŁA, które hamują handel i utrudniają rozwój przyjaznych
                                      stosunków między krajami. Na każdy 'grzech' firm prywatnych znajdą się DWA-TRZY
                                      grzechy państw. TO RZĄDY wymordowały 170 milionów ludzi w XX wieku, NIE firmy
                                      (choc niektore z nimi wspolpracowaly, np. koncerny niemieckie).

                                      > Naiwniaku. Gdyby nie państwowo nadzorujące np. przestrzegania prawa to ludzie i
                                      > firmy pokradali by sie nawzajem.

                                      bzdura, utworzyliby swoje prywatne formy ochrony. Prywatne, dajace sie wybrac na
                                      zasadzie wolnej konkurencji. Panstwo to PRZEZYTEK i ANACHRONIZM. Rozumie tylko
                                      przymus, nie rozumie ducha ludzkiego, nie rozumie WYBORU.
                                      Naiwniaku... :)

                                      > Dlaczego tak wiele jest spraw w sadach pomiędz
                                      > y
                                      > nieuczciwymi kontahentami skoro według Ciebie prywatny rynek sam sie ureguluje
                                      > i
                                      > będzie ze soba współpracował.

                                      dlatego, ze panstwowe sady sa malo wydajne. Prywatne sady sa znacznie bardziej
                                      wydajne, co widac chocby w handlu miedzynarodowym, gdzie PRYWATNY ARBITRAZ jest
                                      standardem... Ale co ty mozesz o tym wiedziec...
                    • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:36
                      Gość portalu: Jonek napisał(a):

                      > Nienawidzisz tego państwa bo nie potrafisz tutaj znaleźć swojego miejsca. To
                      > jest kraj wielkich mozliwości tylko trzeba mieć w głowie cos co sie nazywa mózg
                      > i potrafić go wykorzystać aby poprawic sobie byt. Dlaczego nie wyjedziesz?
                      > Pewnie w innych krajach tez byś sobie nie poradził.

                      poza tym jestem przeciwnikiem zabijania w jakiekolwiek imie, mam takie poglady.
                      Rowniez w imie OBRONY panstwa przed wrogami. To Ty jestes nieudacznikiem, ktory
                      nie rozumie zlozonosci i roznorodnosci ludzkich postaw. Mozna sobie swietnie
                      radzic i uwazac, ze panstwo to przeszkoda na drodze do szczescia, taka
                      zawalidroga. Niektorzy sposrod amerykanskich geniuszy biznesu czy znanych
                      profesorow ekonomii (np. s.p. Murray Rothbard czy zyjacy obecnie David Friedman
                      lub Bryan Caplan; czy XIX-wieczny swietny prawnik amerykanski Lysander Spooner)
                      sa anarchistami czy libertarianami, bo takie maja poglady. W zyciu osiagneli
                      bardzo wiele. Rozumiem, ze takie poglady nie mialy okazji do Ciebie dotrzec,
                      wiec wybaczam. Ale na moich stronach znajdziesz sporo linkow, wiec mozesz sie
                      doksztalcic w tej dziedzinie:)

                      Pozdrawiam wolnosciowo,
                      Critto, liberter.webpark.pl
                      • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:43
                        Ja tez jestem przeciwnikiem zabijania ale sądzę że nasi ewentualni wrogowie mogą
                        sie tym nie przejmować. To że teraz żyjemy w stabilnym regionie nie oznacza że
                        powinnismy zaniedbać obronność. Myślisz że np. Hitler pytał Polaków czy lubia
                        zabijać i walczyć? Wojsko zasadniczo tworzy sie do obrony a niekoniecznie do
                        atakau. A bronic trzeba sie przed tymi kturzy nie uznaja tej zasady.
                        • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:46
                          ja nie chcialbym walczyc NAWET przeciw Hitlerowi.
                          Wolalbym wyjechac i to daleko, np. do Ameryki Poludniowej, gdzie nie bylo wojny.
                          • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:50
                            We wrześniu 1939 roku niewielu miało okazje wyjechac daleko. A niemieccy
                            żołnierze nie pytali sie kto chce walczyc a kto nie. Nie uczyłeś się w szkole
                            ilu Polaków wtedy zgineło? Niestety wojsko jest potrzebne. A co do wyjazdu to
                            jedź, żyjemy w wolnym kraju. Jedź.
                            • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:53
                              Gość portalu: Jonek napisał(a):

                              > We wrześniu 1939 roku niewielu miało okazje wyjechac daleko. A niemieccy
                              > żołnierze nie pytali sie kto chce walczyc a kto nie. Nie uczyłeś się w szkole
                              > ilu Polaków wtedy zgineło? Niestety wojsko jest potrzebne. A co do wyjazdu to
                              > jedź, żyjemy w wolnym kraju. Jedź.

                              pozwolisz, ze sam zadecyduje o tym, CZY i KIEDY zechce wyjechac? Nie wykluczam
                              takiego zamiaru, jest wiele miejsc, w ktorych mozna sobie poradzic znacznie
                              lepiej. To, ze tu mieszkam, NIE zobowiazuje mnie do jakiejs cholernej gotowosci
                              do cholernej wojny. Niech walcza ci, co chca, jak wszedzie
                              • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:00
                                Dobrze gadasz. Życie jest najważniejsze, między innymi zycie naszych bliskich,
                                których powinniśmy bronić w razie potrzeby. Jeśli Twoja żonę czy matke ktoś
                                napadnie na ulicy to co zrobisz? Uciekniesz bo jestes pacyfistą? A jesli na nasz
                                kraj (oby nigdy sie to stało) napadnie inny kraj z zorganizowana armią to co?
                                • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:05
                                  nie obchodzi mnie, czy na Polske ktos napadnie, bo jak mowilem, nie zycze
                                  panstwu polskiemu najlepiej. Prawde mowiac zaluje ,ze skonczyly sie rozbiory, bo
                                  przynajmniej zylo sie spokojnie (az do cholernej I wojny swiatowej).
                                  Przynajmniej wladcy nie byli tacy glupi. Fakt, byl wtedy przymus wojskowy, ale
                                  nie jest powiedziane, ze przetrwalby do dzis ... Niewolnictwo (np. panszczyzna)
                                  tez byla.
                                  Nie porownuj obrony bytu abstrakcyjnego, jakim jest panstwo, z ktorym nie musze
                                  sie utozsamiac (i wszystko mi jedno, czy rzadza w nim Polacy czy inna nacja) z
                                  obrona osob najblizszych... Panstwo NIE jest dla mnie osoba najblizsza, wiec nie
                                  zamierzam sie nim przejmowac.
                                  • Gość: Jonek O Jezu. IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:12
                                    Ta prywatna szkoła o której pisałeś to co to była za szkoła? Ciekawi mnie to.
                                    Pod zaborami zyło sie spokojnie? Niemcom i Austriakom może tak ale Polacy
                                    pracowali niewolniczo w fabrykach i w polu. Nie uczyłes sie o tym? A nie
                                    słyszłaę ilu Polaków zgineło w Rosji i w Niemczech podczas II wojny? Naprawde
                                    sądzisz pod obcym panowaniem będzie sie Tobie zyło lepiej? Nie odpowiedziałes mi
                                    na pytanie co byś zrobił jakby ktos z Twoich bliskich został napadnięty.
                                    • critto Re: O Jezu. 30.03.06, 17:20
                                      niewolniczo pracowali? bzdura, wyzysk robotnikow i chlopow byl w tamtych czasach
                                      kazdym kraju, nawet w USA, ale to nie znaczy, ze Polacy byli jakos gorzej
                                      traktowani. Ci, ktorzy chcieli, mogli zakladac wlasne sklepy, firmy, szkoly,
                                      grupy religijne i wszystko to, co mozesz miec i robic teraz. Mogli zarabiac
                                      pieniadze i jezdzic po swiecie, jak ktos nie podskakiwal wladzy zaborczej, to
                                      zyl calkiem normalnie.

                                      Co bym zrobil, gdyby?? Nie wiem, pewnie bym wezwal Policje... Albo prywatna
                                      agencje ochrony, gdybym mial ten drugi wybor. Nie pamietam w kazdym razie, abym
                                      sie z kimkolwiek bil w moim zyciu, wiec pewnie tego nie potrafie. Mimo to, w
                                      zyciu radze sobie dobrze, jestem pracownikiem UMYSLOWYM.
                                      • Gość: Jonek Re: O Jezu. IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:27
                                        Zanim przyjechali by ochraniarze to mógłbyś juz dzwonij po pogotowie dla żony
                                        albo nawet po karawan. Ja tez jeszcze nie miałem takiej sytuacji ale wiem że
                                        byłbym gotów do obrony bliskiej mi osoby.
                                        Idź do biblioteki i wyporzysz sobie ksiązki na temat zaboró albi wojen.
                                        Odpowiedz sobie na pytanie: ilu przymusowych robotników z Polaski zginęło w
                                        fabrykach niemieckich a ilu Niemców. I czy Polacy dostawali za to jakąś zapłate
                                        oprócz miski zupy. A następnie nie wygaduj głupot o tym że 'obcy' robotnicy sa
                                        traktowani na równi ze 'swoimi'. Popatrz zresztą na to co sie dzieje teraz,
                                        Polacy np. w Anglii zarabiaja znacznie mniej niz Anglicy na takich samych
                                        stanowiskach. A przeciez teraz nie ma wojny ani zaborów.
                                        • critto Re: O Jezu. 30.03.06, 17:32
                                          Gość portalu: Jonek napisał(a):

                                          > Zanim przyjechali by ochraniarze to mógłbyś juz dzwonij po pogotowie dla żony
                                          > albo nawet po karawan. Ja tez jeszcze nie miałem takiej sytuacji ale wiem że
                                          > byłbym gotów do obrony bliskiej mi osoby.
                                          > Idź do biblioteki i wyporzysz sobie ksiązki na temat zaboró albi wojen.
                                          > Odpowiedz sobie na pytanie: ilu przymusowych robotników z Polaski zginęło w
                                          > fabrykach niemieckich a ilu Niemców. I czy Polacy dostawali za to jakąś zapłate
                                          > oprócz miski zupy.

                                          mylisz czasy II wojny swiatowej, gdy w Niemczech rzadzil zbrodniczy rezim
                                          nazistowski, z czasami zaborow, gdy rzadzili calkiem rozsadni jak na swoje czasy
                                          wladcy. I szkoda, ze sie to skonczylo.

                                          > A następnie nie wygaduj głupot o tym że 'obcy' robotnicy sa
                                          > traktowani na równi ze 'swoimi'. Popatrz zresztą na to co sie dzieje teraz,
                                          > Polacy np. w Anglii zarabiaja znacznie mniej niz Anglicy na takich samych
                                          > stanowiskach. A przeciez teraz nie ma wojny ani zaborów.

                                          Nie widze w tym nic zdroznego
                                          • Gość: Jonek Re: O Jezu. IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:45
                                            No, rozsądni i tacy przyjacielscy dla Polaków. Szczególnie dla polskich
                                            właścicieli ziemskich takich jak Drzymała, których wywalili a następnie
                                            obsadzili swoimi osadnikami. Ależ to były piekne czasy. Jak Austro-Węgry
                                            prowadziły wojne to na pierwszy ogień szli Polacy, Czesi iSłowacy. Jak już
                                            wygineli i zdobili trochę terenu to dopiero wtedy szli Austryjacy prawie na
                                            gotowe. Ale pieknie było, tak bardzo zaborcy nas kochali. W fabrykach Polacy
                                            stali przy maszynachi nawet nie marzyli o BHP a niemcy siedzieli na fotelach i
                                            liczyli zyski. No przecudne czasy dla Polaków.
                                            • critto Re: O Jezu. 30.03.06, 18:30
                                              winny znowu byl przymus wojskowy.
                                              Bo gdyby go nie bylo, szliby ochotnicy, to zwyciestwa bylyby wieksze a ofiar
                                              mniej. Glupoty wtedy bylo duzo niezaleznie od tego, czy jakies panstwo bylo pod
                                              zaborami, czy nie. Anglia nie byla pod zaborami, a rowniez traktowala swoich
                                              zolnierzy w czasie I wojny swiatowej jak mieso armatnie, chociazby pod Galipoli.
                                              Nie mowiac o pressingu, czyli przymusie sluzby w marynarce handlowej
                                              • Gość: Jonek Re: O Jezu. IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 23:05
                                                A narody podbite, które nie potrafiły się obronic nigdy nie cierpią. Taką
                                                postawę Ty reprezentujesz mówiąc że walczyłbyś w obronie kraju. Przypomniej
                                                sobie co sie działo z murzynami z krajów podbitych przez Hiszpanów, Anglików,
                                                Niemców, Portugalczyków itd. Przypomnij sobie co sie działo z Indianami
                                                podbitymi przez Amerykanów. Przypomnij sobie co sie działo niedawno w Ruandzie
                                                kiedy plemie Hutu podbiło drugie plemię(nie pamietam nazwy). Nadal uważasz że
                                                narody podbite mają klawe zycie?
                                                • critto Re: O Jezu. 30.03.06, 23:29
                                                  Gość portalu: Jonek napisał(a):

                                                  > A narody podbite, które nie potrafiły się obronic nigdy nie cierpią. Taką
                                                  > postawę Ty reprezentujesz mówiąc że walczyłbyś w obronie kraju. Przypomniej
                                                  > sobie co sie działo z murzynami z krajów podbitych przez Hiszpanów, Anglików,
                                                  > Niemców, Portugalczyków itd. Przypomnij sobie co sie działo z Indianami
                                                  > podbitymi przez Amerykanów. Przypomnij sobie co sie działo niedawno w Ruandzie
                                                  > kiedy plemie Hutu podbiło drugie plemię(nie pamietam nazwy). Nadal uważasz że
                                                  > narody podbite mają klawe zycie?

                                                  niektore maja bardzo klawe, np. Japonczycy i Niemcy, ktorzy dali sie podbic
                                                  Amerykanom. Za komuny krazyl po Polsce dowcip, ze nalezy wypowiedziec wojne USA
                                                  i sie poddac. A ja mialem kiedys sen, jak USA zaatakowaly Polske, w ktorej (w
                                                  tym snie) byla Bron Masowego Razenia, a Polacy witali ich z kwiatami i hymnem
                                                  USA na ustach... Ech, marzenia...
                                                  Nie mowiac juz o Szkotach, ktorzy pod rzadami Anglikow maja bardzo dobrze i
                                                  wylaczajac BARDZO DAWNE czasy (William Wallace etc) nie byli gnebieni,
                                                  przeciwnie - zajeli znaczace pozycje. Facet, ja mam umysl CYWILA, ktory patrzy,
                                                  jak najlepiej sie urzadzic (siebie samego, uwazam, ze trzeba byc racjonalnym
                                                  egoista a'la Ayn Rand), a nie wojaka, ktory mysli, jak i o co z kims walczyc.
                                                  Chocby dlatego nie nadaje sie do armii (zaraz przeszedlbym na druga strone
                                                  paktowac:)). Nie mowiac o Wegrach, ktorzy w imperium Habsburgow zajmowali
                                                  znaczace miejsce.
                                                  Krotko mowiac: NIECH NAM ZYJE DOBRY CESARZ FRANCISZEK JOZEF!!!

                                                  Pozdrawiam,
                                                  Critto
                                                  liberter.webpark.pl
                • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:20
                  Gość portalu: Jonek napisał(a):

                  > A owszem pomyślałem o tym. Tak jak nie każdy mężczyzna nadaje się na żołnierza
                  > tak samo ona tez może się do tego nie nadwać. Ale od tego sa komisje lekarskie
                  > aby stwierdzic kto sie nadaje a kto nie. Wyolbrzymiasz sprawy. To że dostała
                  > wezwanie do komisji nie oznacza jeszcze że wcisną ją w mundur. Po to wymyślono
                  > komisje lekarskie aby do wojska nie trafiali do wojska nieudacznicy. Choc fakt
                  > że te komisje się czasem mylą. Nie użalaj się nad całym państwem. Zajmij sie
                  > sobą bo chyba nie potrafisz odcedzić istotnych rzeczy z dziennikarskiego bełkot
                  > u
                  > nastawionego na sensacje.

                  w dodatku, jakbys nie wiedzial, to jestem LIBERTARIANINEM, ktory ceni wolnosc
                  jednostki wyzej niz jakies tam panstwo. A przy okazji, mysle ze jakies 95%
                  kobiet po psychologii nie nadawaloby sie do wojska, bo WIEKSZOSC to sa ludzie z
                  problemami - nie 'nieudacznicy', a np. osoby cierpiace na nerwice czy depresje.
                  Nabijasz sie z ich chorob??
                  • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:27
                    Wiem że nie każdy nadaje sie na psychologa bo wiele osób idzie na studia dla
                    papierka z napisem mgr. Ale moze by tak brać odpowiedzialność za swoje czyny.
                    Kto ma sie zajmować żołnierzami? Informatyk? Z pewnościa ta panienka bardziej
                    się do tego nadaje (po praktyce pod okiem fachowców) niz kierowca autobusu.
                    • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:29
                      Gość portalu: Jonek napisał(a):

                      > Wiem że nie każdy nadaje sie na psychologa bo wiele osób idzie na studia dla
                      > papierka z napisem mgr. Ale moze by tak brać odpowiedzialność za swoje czyny.
                      > Kto ma sie zajmować żołnierzami? Informatyk? Z pewnościa ta panienka bardziej
                      > się do tego nadaje (po praktyce pod okiem fachowców) niz kierowca autobusu.

                      a dlaczego nie moze robic tego ten, kto chce, a nie ten, kogo zmuszaja?
                      ja uwazam, ze NIEWOLNICTWO powinno byc zniesione, a Ty nie??
                      • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 16:44
                        Idąc na studia na taki kierunek wyraziła opinie że chce się tym zajmować więc
                        teraz odczuwa konsekwencje.
                        • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:50
                          nie wyrazila jednak zgody na pojscie do wojska, a wiec bedzie NIEWOLNICĄ. Tak
                          samo jak Murzynka na plantacji na Poludniu USA przed 1861.
                          • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:02
                            Murzynka nie dostawała zapłaty a pani psycholog w naszej armii dostanie zapłatę
                            i to niemałą. Mało kto o tym wie że w armii teraz mozna niexle zarobić. Więc z
                            pewnością nie będzie niewolnicą.
                            • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:25
                              bedzie niewolnicą w tym sensie, że będzie ZMUSZONA podjąć taką a nie inną
                              funkcję. Niewolnictwo polega na PRZYMUSIE, a nie na braku zaplaty. Niektorzy
                              niewolnicy w starozytnym Egipcie czy Grecji byli calkiem bogaci. Niektorzy
                              niewolnicy murzynscy w USA rowniez byli dobrze traktowani, karmieni, dostawali
                              porzadne ubrania... Nie zmienialo to jednak faktu, ze byli tam Z PRZYMUSU, a nie
                              z woli. Wiec byli NIEWOLNIKAMI.

                              "Lepszy na wolnosci kąsek bylejaki, niż w klatce przysmaki" - kto to napisal???
                              • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:29
                                Skąd Ty bierzesz takie 'mądrości'? Sam to wymyślasz czy ktoś Ci podpowiada?
                                • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:50
                                  po prostu myślę LOGICZNIE. stosuje wobec panstwa te same miary, jak wobec innych
                                  ludzi. Jezli Kowalski, Heinz czy Wolkow nie ma prawa mnie zmuszac do tego, abym
                                  sluzyl na jego polu czy w jego armii, to tak samo nie ma do tego prawa III RP,
                                  RFN czy Rosja. A jesli chodzi o inne osoby o takich samych pogladach
                                  • feuerfest Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 22:26
                                    popieram. ja swoja ksiazeczke wojskowa sfajczylem tego dnia, ktorego ja dostalem, wyprowadzilem sie z miasta i napisalem do zeilonych urzdasow ze odmawiam sluzby.
                                    • critto mlodzi Niemcy z lat 40x przeciwko Hitlerowi 30.03.06, 23:25
                                      gratuluje odwagi!! trzeba jej miec wiele w sobie, zeby sie sprzeciwic Machinie
                                      Wojny. Wiesz co, podziwiam tez mlodych Niemcow, ktorzy w czasie II wojny
                                      swiatowej nie dawali sie wciagnac do Wehrmachtu albo z niego dezerterowali,
                                      przekazywali wiadomosci Aliantom i od Aliantow, walczyli z bezpieka i
                                      Hitlerjugend... Jezdzili w gory i zyli tam jak WOLNI LUDZIE, grajac na gitarach
                                      i spiewajac antyhitlerowskie piosenki, marzac o upadku III Rzeszy i powrocie do
                                      starych, normalnych, pokojowych porzadkow. Nazywali sie Edelweisspiraten (Piraci
                                      spod znaku szarotki), wiecej informacji znajdziesz np. tutaj:
                                      en.wikipedia.org/wiki/Edelweisspiraten
                                      Gdybym kiedys mial walczyc, to tak jak Edelweisspiraten: PRZECIW machinie
                                      panstwa i wojny, przeciw tyranskiemu porzadkowi, ktory pcha na wojny. NIECH ZYJE
                                      WOLNOSC, PRECZ Z TYRANIA!!! (to jest tez czesciowa odpowiedz dla Jonka w
                                      sprawie, CZY walczylbym w obronie swoich bliskich
                      • psycholozka2 Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:44

                        > Gość portalu: Jonek napisał(a):
                        >
                        > > Wiem że nie każdy nadaje sie na psychologa bo wiele osób idzie na studia
                        > dla
                        > > papierka z napisem mgr.

                        napisalam ci juz o specjalizacjach na psychologii, nie umiesz czytac trudno.

                        Ale moze by tak brać odpowiedzialność za swoje cz
                        > yny.
                        > > Kto ma sie zajmować żołnierzami? Informatyk? Z pewnościa ta panienka bard
                        > ziej
                        > > się do tego nadaje (po praktyce pod okiem fachowców)

                        jakiej praktyce?
                        jakich fachowców?
                        jakim okiem?

                        co ty bredzisz?

                        mowa jest o SZKOLENIU WOJSKOWYM a nie szkoleniu w zakesie interwencji kryzysowej
                        na wojnie

                        o żadnym oku fachowców nie ma jak na razie mowy

                        swoją drogą ciekawe jakie to 3 miesieczne szkolenie mialoby zrobic z kogos
                        specjaliste którym nie jest.

                        niz kierowca autobus
                        > u.

                        nie.
                        nadają się dokladnie tak samo, czyli WCALE. jako ignorant nie możesz miec zdania
                        na ten temat.
                        • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:51
                          psycholozka2 napisała:

                          >
                          > > Gość portalu: Jonek napisał(a):
                          > >
                          > > > Wiem że nie każdy nadaje sie na psychologa bo wiele osób idzie na s
                          > tudia
                          > > dla
                          > > > papierka z napisem mgr.
                          >
                          > napisalam ci juz o specjalizacjach na psychologii, nie umiesz czytac trudno.

                          daj spokoj, nie warto z nim dyskutowac, bo on w ogole pomija rzucane argumenty i
                          bredzi cos nie na temat. Lepiej pomyslec, JAK zorganizowac wiekszy ruch
                          pacyfistyczny, niz przejmowac sie takimi Jonkami:) W razie czego moge Ci podac
                          moje namiary... Zreszta znajdziesz je na liberter.webpark.pl (tu nie podaje
                          adresu, bo nie chce, aby przechwycil go robot spamerski). poza tym mozesz pisac
                          na moj adres 'gazetowy' (taki sam login tylko ze malpa gazeta.pl)

                          Pozdrawiam Goraco,
                          Critto
                          • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:07
                            Niech żyją pacyfiści? Szczególnie jak Cię napadną skini na ulicy: krzyknij wtedy
                            że jesteś pacyfistą. Ciekaw jestem czy sie tym przejmą. A wojna to taka dużo
                            wieksza zadyma gdzie nikt nikogo nie pyta o przekonania.
                            • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:10
                              Gość portalu: Jonek napisał(a):

                              > Niech żyją pacyfiści? Szczególnie jak Cię napadną skini na ulicy: krzyknij wted
                              > y
                              > że jesteś pacyfistą. Ciekaw jestem czy sie tym przejmą. A wojna to taka dużo
                              > wieksza zadyma gdzie nikt nikogo nie pyta o przekonania.

                              dlatego potrzebne sa dobrowolne sluzby porzadkowe, do ktorych ida ci, ktorzy
                              CHCA i ktorym sie za to PLACI (np. prywatnej agencji ochrony). nie jest do tego
                              potrzebny ani przymus wojskowy (w zadnym wypadku) ani nawet panstwo.
                              • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:19
                                Oczywiście agencja ochraniarska będzie nas broniła za darmo.
                                • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:23
                                  a kto mowi, ze ZA DARMO?
                                  Teraz masz cos 'za darmo'? Przeciez placisz podatki na policje, wojsko,
                                  sadownictwo, itd. W warunkach bezpanstwowych placilibys prywatnym agencjom
                                  ochrony. Ja nie jestem przeciwnikiem placenia, jestem przeciwnikiem przymusu
                                  placenia na instytucje, ktorej uslugi moga mi sie nie podobac. Dlaczego nie moze
                                  mnie chronic w Polsce np. policja szwedzka (porzadna, nieprzekupna, odwazna)??
                                  Dlaczego nie moge sobie jej wybrac mieszkajac w Polsce?? W warunkach
                                  wolnosciowych moglbys sobie wybrac dowolna agencje, ktora chcialaby swiadczyc
                                  uslugi na tym terenie.

                                  Ale za bardzo odeszlismy od tematu: to, ze JA jestem anarchista nie znaczy, ze
                                  kazdy, kto jest przeciw przymusowi wojskowemu, musi takowym byc. Mozna byc nawet
                                  zwolennikiem silnego panstwa i silnej armii, ale ZAWODOWEJ. Sprzeciw wobec
                                  przymusu wojskowego laczy ludzi roznych opcji politycznych.
                                  • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:37
                                    Bo Szwedzi mieli by za daleko do interwencji. Małe firmy ochraniarskie z
                                    pewnością by nas obroniły przed atakiem obcej armii. Tylko jedna wielka
                                    organizacja jest wstanie przeciwstawić sie innej wielkiej organizacji a taką
                                    organizacją jest armia i my płacimy utrzymanie na ta organizację. A takie
                                    organizacje potrzebuja odpowiednich ludzi do funkckonowania, jesli nikt sie nie
                                    zgłasza ochotniczo potrzebny jest pobór. Dobro ogółu zawsze było wazniejsze od
                                    jednośtki. Oczywiście nalezy stworzyć jak najlepsze warunki pracy dla takich
                                    osób i godziwie wynagrodzić. zawodowa armia będzie jak nas będzie stac na
                                    odpowiednie wysokie żołdy zachęcające do słuzby wojskowej. Kończę juz dyskusję z
                                    Tobą bo widzę że nalezysz do tych którzy woleli by rozdrobnic państwo na
                                    malutkie'dobrowolne' społeczności, ktre natychmiast zostały by podbite przez
                                    sąsiednie państwa i pracowały za miske zupy na dobrobyt innych.
                                    • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:48
                                      Gość portalu: Jonek napisał(a):

                                      > Bo Szwedzi mieli by za daleko do interwencji. Małe firmy ochraniarskie z
                                      > pewnością by nas obroniły przed atakiem obcej armii. Tylko jedna wielka
                                      > organizacja jest wstanie przeciwstawić sie innej wielkiej organizacji a taką
                                      > organizacją jest armia i my płacimy utrzymanie na ta organizację.

                                      ale mowilem o policji szwedzkiej, NIE armii. To samo dotyczy agencji ochrony -
                                      maja bronic np. przed agresja na ulicy. Gdyby byl dowolny wybor sil policyjnych
                                      i byloby zainteresowanie uslugami szwedzkich policjantow, to mysle ,ze nie tylko
                                      by tu dotarli, ale zalozyli np. swoje komisariaty (tak samo, jak teraz obce
                                      panstwa zakladaja swoje ambasady, tyle ze w wiekszej liczbie).

                                      Zreszta z armia mogloby byc podobnie... w koncu niedlugo bedziemy mieli JEDNĄ
                                      WIELKĄ Unie Europejska... A np. dyrektywa o wspolnej ochronie granic UE przez
                                      wojska wszystkich panstw czlonkowskich albo weszla, albo ma wejsc. Wiec
                                      zolnierze ze Szwecji BĘDĄ bronic polskiej granicy wschodniej.

                                      > A takie
                                      > organizacje potrzebuja odpowiednich ludzi do funkckonowania, jesli nikt sie nie
                                      > zgłasza ochotniczo potrzebny jest pobór.

                                      a po co bronic panstwa, jezeli obywatele nie sa tym zainteresowani?? Dla kogo??

                                      > Dobro ogółu zawsze było wazniejsze od
                                      > jednośtki.

                                      No i tu sie przede wszystkim roznimy!! Dla mnie, jako libertarianina, DOBRO
                                      JEDNOSTKI jest najwazniejsze i uwazam, ze nikt nie ma prawa jej zmuszac do
                                      troszczenia sie o 'ogol', jezeli ona sie z nim nie identyfikuje. Dlaczego bowiem
                                      'ogol' ma byc okreslony granicami panstwowymi? Dlaczego wiecej ma mnie laczyhc z
                                      drugim Polakiem niz np. Hiszpanem, nawet jesli ten drugi Polak ma wyksztalcenie
                                      podstawowe, a Hiszpan jest specjalista komputerowym jak ja?? Mozna sie
                                      solidaryzowac z ludzmi z calego swiata, ja np. jestem wrogiem panstw narodowych
                                      i przekonanym internacjonalista.

                                      Oczywiście nalezy stworzyć jak najlepsze warunki pracy dla takich
                                      > osób i godziwie wynagrodzić. zawodowa armia będzie jak nas będzie stac na
                                      > odpowiednie wysokie żołdy zachęcające do słuzby wojskowej. Kończę juz dyskusję
                                      > z
                                      > Tobą bo widzę że nalezysz do tych którzy woleli by rozdrobnic państwo na
                                      > malutkie'dobrowolne' społeczności, ktre natychmiast zostały by podbite przez
                                      > sąsiednie państwa i pracowały za miske zupy na dobrobyt innych.
                                      • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 18:13
                                        Miałem Ci już nie odpisywac ale widze kolejną like w Twojej edukacji. A całym
                                        świecie zwierząt (a ludzie to też fana) dobro ogółu jest ważniejsze od
                                        jednostki. Lwy polując stadnie zawsze 'wysyłają' jednego osobnika od przodu,
                                        który ryzykuje nadzianie sie na rogi antylopy, dobro ogółu najważniesze jest w
                                        mrówek, pszczół itd. Ludzie tez temu podlegają od ok 120 tys. lat (tyle czasu
                                        isnieje homo sapiens) tylko zespołowa praca daje efekty w pracy w nauce, w
                                        karczowaniu lasu w zbieraniu plonów w fabryce itd. Podobnie jest w obronności.
                                        Człowiek to stworzenie stadne podlegające prawom natury niezmiennym od milionów lat.
                                        • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 18:25
                                          nie wszystkie zwierzeta sa stadne, taki np. tygrys nie jest.
                                          A czlowiek jest czyms WIECEJ niz zwierze
                              • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 23:57
                                na wojnie przewaznie mozna sie poddac i ulozyc ze zwyciezca.
                                Rozsadny biznesmen tak zrobi. Ja mam umysl czlowieka biznesu, NIE wojownika.
                                Nie rozumiem walki zbrojnej, nie czuje tego w ogole.
                                Sto razy wolalbym sie poddac i negocjowac niz walczyc.
                                • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 31.03.06, 12:27
                                  Niemcy pod Stalingradem sie poddali. Ilu wruciło do domu? Szkoci walcząc z
                                  Anglikami tez sie poddali, prawie żaden nie wrócił do domu. Burowie walczący z
                                  Anglikami w Południowej Afryce tez sie poddali, zostali wycięci w pień. Francuzi
                                  w czasie wojny stuletnie poddali sie, zostali wycięci w pień. Dale pisać
                                  przykłady poddawania sie i 'układania'?
                        • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:04
                          Nie mogę miec zdania? A to dobre. Uśmiałem sie do łez. A któz to niby zabroni mi
                          mieć swoje zdanie? Czy Łukaszenko juz jest w Polsce.
                          • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 17:11
                            znowu bredzisz, nikt Ci nie zakazuje miec swojego zdania (nawet beznadziejnego),
                            ja tylko tlumacze "psycholozce2" ze nie warto z Toba dyskutowac
                            • Gość: Jonek Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:16
                              Alez ona napisała dosłownie że nie mam prawa mieć zdania. Wysłałbym jej kwiatki
                              za taki dobry żart.
                    • critto Re: PRECZ z wojskowym niewolnictwem 30.03.06, 16:31
                      Gość portalu: Jonek napisał(a):

                      > Wiem że nie każdy nadaje sie na psychologa bo wiele osób idzie na studia dla
                      > papierka z napisem mgr.

                      psycholog to niekoniecznie terapeuta. Mozna byc np. doradca personalnym w dziale
                      HR, szkoleniowcem kadr w firmie czy psychologiem reklamy i marketingu. Poucz sie
                      najpierw na temat specjalizacji psychologicznych
        • psycholozka2 Re: kompletna BZDURA 30.03.06, 14:06
          Jonek!
          1. znaczna część (większość) absolwentów NIGDY nie będzie pracowala w swoim
          zawodzie
          2. tylko znikoma część pracujących w swoim zawodzie ma/będzie miala kwalifikacje
          psychologa wojsowego
          3. przytlaczajaca większosć psychologów nie może byc w najmniejszym stopniu
          przydatna wojsku. psychologowie pracuja w firmach badawczych, doradczych, domach
          dziecka, szkolach... i wielu innych miejscach. to NIE jest zawod pokrewny
          medycznemu. tylko znikoma część psychologów decyduje się na pracę z pacjnetem
          psychiatrycznym, opiekę nad chorymi somatycznie, czy wybiera zadwód
          psychoterapeuty. większość nie mialaby najbledszego nawet pojęcia jak zachować
          zaopiekować się zalamanym psychicznie zolnierzem, ani żadnych uprawnień do
          takich czynności.

          z resztą lekarz ze specjalizacją w zakresie psychiatrii poradzilby tu sobie o
          niebo lepiej, a takich przecież powolują z lapanki. malo im?
          • psycholozka2 jeszcze jedno 30.03.06, 14:28
            Psychologowie od lat mają powiązania ze slużbami mundurowymi; są zatrudniani na
            etatach w policji. Można to uznać za pracę trochę podobną do tego, co mogliby
            robić w wosku. Psychologowie policyjni oprócz profilowania sprawców (co wszyscy
            znają z filmów ;), negocjują z porywaczami, samobójcami, terorystami, itp.,
            zajmują się też szeroko rozumianą interwencją kryzysową, np. pomoc ofiarom
            przemocy. Czy ktoś wyobraża sobie, że jakaś pani (lub pan) pracowadzący
            szkolenia dla firm, albo pracujący w mladzieżą, bądź naukowiec obserwujący
            szczzury w labiryntach dobrze wypelnilby te zadania?
            Jesy tak, to gratulje optymizmu.
            • Gość: Jonek Re: jeszcze jedno IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 15:01
              W tym artykule napisano że ta studentka marzy sobie o takiej pracy a nie że już
              w takim zawodzie pracuje. Jak trafi do wojska to zamim samodzielnie będzie
              pracowała z żołnierzami to dostanie się pod 'skrzydła' fachowca u którego
              wyspecjalizuje sie w odpowiednim kierunku.
              • psycholozka2 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 30.03.06, 15:07
                Gość portalu: Jonek napisał(a):

                > W tym artykule napisano że ta studentka marzy sobie o takiej pracy a nie że już
                > w takim zawodzie pracuje. Jak trafi do wojska to zamim samodzielnie będzie
                > pracowała z żołnierzami to dostanie się pod 'skrzydła' fachowca u którego
                > wyspecjalizuje sie w odpowiednim kierunku.

                buahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahah

                to teraz wojsko bedzie wybierac ludziom zawody !!!!


                • Gość: Jonek Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 15:09
                  Jesli korzystała na studiach ze stypendium fundowanego przez amie to teraz nie
                  ma wyboru, musi odpracować. Nie wszystkie stypendia są 'bezzwrotne'. Znam taki
                  przykład ze swojej jednostki, trafiła do nas pani stomatolog chociaż bardzo tego
                  nie chciała.
                  • psycholozka2 Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 30.03.06, 15:15
                    nie wiem z jakiego stypendium ta dziewczyna korzystala, nie widze na ten temat
                    żadnej wzmianki w arykule. jeśli faktycznie musi coś odpracować to niech
                    odpracowuje.
                    krykuje nonsensowny pomysl powolywaina LOSOWO wybranych studentow psychologii
                    jako nieprzydatnych dla wojska i tyle.

                    nota bene SWPS jest szkola prywatna. to ze ziobra i dorny wyciagja swoje chciwe
                    lapska po kwalifikacje (nic, ze nieprzydatne) ludzi, ktorzy zdobyli je za wlasne
                    pieniądze to juz szczyt bezczelnosci.
                    • Gość: Jonek Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 15:55
                      Pamietaj że dziennikarze często stosują niedomówienia na pewne tematy. Robią to
                      w celu zwiększenia nakładu gazety lub odłon stwony www. Ja wcale bym sie nie
                      zdziwił gdzyby tu chodziło właśnie o odpracowanie takie stypendium. Ja teraz
                      studiuje na prywatnej uczelni i tu tez różne firmy prywatne i państwowe funduja
                      stypendia najlepszym studentom ale takie stypendia trzeba potem odpracować.
                      Zauważyłem że większość ludzi nie czyta tego co podpisuje a najczęściej
                      informacja o konieczności odpracowania jest zawarta (schowana) gdzies w tekście.
                      • critto Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 30.03.06, 23:46
                        Gość portalu: Jonek napisał(a):

                        > Pamietaj że dziennikarze często stosują niedomówienia na pewne tematy. Robią to
                        > w celu zwiększenia nakładu gazety lub odłon stwony www. Ja wcale bym sie nie
                        > zdziwił gdzyby tu chodziło właśnie o odpracowanie takie stypendium

                        w porzadku, w takim razie CZEKAM na oficjalne dementi MON-u w tej sprawie --
                        najlepiej na lamach Gazety Wyborczej, ktora (jezeli jest jak mowisz) bedzie
                        miala obowiazek zamiescic SPROSTOWANIE (zgodnie z prawem prasowym).
                        Jezeli nie, to sorry, ale nie masz racji
          • Gość: Jonek Re: kompletna BZDURA IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 14:58
            Żołnierze tak samo jak cywile potrzebują opieki medycznej. W tym artykule nie
            napisano zasadniczej rzeczy: wielu studentów podczas studiowania korzysta ze
            stypendiów a cześć stypendiów fundowana jest przez armię i po studiach trzeba
            takie stypendia odpracować. Spotkałem się z czyms takim jak sam byłem w wojsku,
            pani stomatolog trafiła do naszej jednostki bo studiowała sobie na koszt
            ministerstwa obrony i po studiach armia upomniała sie o nią. Studenci często nie
            patrza skąd są piniądze na stypendia, ważne żeby była kasa. Choć faktem jest że
            nie często jawnie podawane sa źródła tych stypendiów.
        • critto Re: kompletna BZDURA 30.03.06, 17:35
          a moze ktos woli odbyc takie praktyki w prywatnej klinice??
          dlaczego pozbawiac go (jej) tej mozliwosci??
          o ile w ogole konczy psychologie kliniczna...
          oraz, o ile po studiach nie uzna, ze TO JEDNAK NIE TO
          • Gość: Jonek Re: kompletna BZDURA IP: *.e-wro.net.pl 30.03.06, 17:38
            Jesli korzystała ze stypendium to nalezy teraz to stypendium odpracować.
            • critto Re: kompletna BZDURA 30.03.06, 23:32
              Gość portalu: Jonek napisał(a):

              > Jesli korzystała ze stypendium to nalezy teraz to stypendium odpracować.

              jesli korzystala, to jasne. Pacta sunt servanda. Ale nie wiadomo, czy
              korzystala, czy po prostu wojsko, jak zwykle, patrzy jak tu WYZYSKAC mlodych
              ludzi... Ludzi, ktorzy maja DOSC panstwa i panstwowosci. Ludzi, ktorzy chca byc
              cywilami, pracowac, placic podatki i miec SPOKOJ. Ja nigdy nie zrozumiem
              czlowieka o umysle zolnierza. Jestem calkowicie niekompatybilny z armia. Moze Ci
              sie to podobac lub nie, ale ja tam NIE PASUJE, natomiast w zyciu cywilnym radze
              sobie DOBRZE i jestem zadowolony.

              • Gość: Jonek Re: kompletna BZDURA IP: *.e-wro.net.pl 31.03.06, 12:29
                Nie sprawiasz wrażenia zadowolonego. Raczej zgorzkniałego i sfrustrowanego,
                który nie potrafi sobie poradzić z otoczeniem.
    • Gość: Marek Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.pl / *.233.169.70.devs.futuro.pl 30.03.06, 13:56
      Co za glaby pisza w tej Gazecie?
      Psycholozki? A kto to jest "psycholozka"? A kto to jest "radiolozka"? Czyzby
      fantasmagorie "polityczki" wplynely juz na jezyk polski, a ja nic o tym nie wiem?
      Jeszcze "nawigatorki"- pewnie w czasie praktyki plywaly jako "marynarki".
    • Gość: Angels Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.elsat.net.pl 30.03.06, 14:37
      Jestem za równouprawnieniem i ciesze sie, ze tak jest jednak nie wiem co zrobie
      jesli dostane wezwanie. Wtedy bede sie martwic, życze powodzenia dziewczyną,
      które dostały już wezwanie.Dacie rade !!
    • jbork I bardzo dobrze! 30.03.06, 14:45
      I bardzo dobrze! Chciały feministki równouprawnienia, to niech je mają! Nie
      chciały być ubustwiane i kochane, to powstań, padnij i ryjem w błoto! Jeszcze
      tylko Szczukę na feldfebla weźcie
      • psycholozka2 odnośnie równouprawnienia 30.03.06, 15:05
        w Polsce NIE MA równouprawnienia
        prawo dyskryminuje kobiety zabierając im możliwość decydowania o wlasnym ciele,
        jest jeszcze wiele innych przykladów np. przymusowe urlopy macierzynskie.
        w Polsce kobiety i mężczyźni nie maja takich samych praw nawet formalnie, stanu
        faktycznego lepiej nie opisywać.....
        darujcie sobie z lepiej argumenty z równouprawnieniem, bo one są calkowicie nie
        ma miejscu.
        • critto Re: odnośnie równouprawnienia 31.03.06, 00:07
          zgadzam sie - nie ma rownouprawnienia, niestety..
          a poza tym CO to za rownouprawnienie w NIEWOLNICTWIE?
          kobiety powinny sie cieszyc, ze omija je watpliwa 'przyjemnosc' stawania na
          komisji wojskowej i ew. pojscia do wojska...

          Pozdrawiam,
          Critto
      • critto Re: I bardzo dobrze! 30.03.06, 16:42
        rownouprawnienie w niewolnictwie to NIE rownouprawnienie.
        Rownie dobrze w USA przed wojna secesyjna moglbys mowic
        "skoro Murzyni sa niewolnikami to dlaczego bialych sie do tego nie zmusza"??
        Abolicjonista powiedzialby co innego: zniesc niewolnictwo CZARNYCH, a nie
        zniewalac BIALYCH.
        Zamiast dazyc do zniesienia resztek niewolnictwa, do ktorych nalezy PRZYMUSOWY
        POBOR DO WOJSKA, to Ty chcesz wciagac w to WIECEJ LUDZI???
        Ja np. bedac za zniesieniem porobu jestem ABOLICJONISTA XXI wieku.
        PRECZ Z PRZYMUSOWA SLUZBA WOJSKOWA, zarowno mezczyzn, jak i kobiet.

        W Imie Wolnosci,
        Critto
    • Gość: niedoinformowany Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.budimex.com.pl 30.03.06, 14:48
      piekny.roman@lpr.pl ?
    • Gość: Agata Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: 83.17.76.* 30.03.06, 14:53
      skoro kobiety do wojska to mężczyźni rodzić dzieci :D!!!!!
    • Gość: gosc ahmm.. IP: 209.150.244.* 30.03.06, 15:20
      w zeszlym roku skonczylam studia.. w atrykule nie pisza nic na temat tego, w
      jakim wieku sa powolywane kobiety.. macie jakies informacje na ten temat? z
      ciekawosci pytam
    • neiden Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 16:07
      dobra decyzja.to jest rownouprawnienie,najwyzszy czas zeby polki braly bardziej
      aktywny udzial w kraju.
      • critto PRECZ z przymusowa sluzba wojskowa!!! 30.03.06, 16:17
        bzdura nie dobra decyzja. Przymusowe wojsko to NIEWOLNICTWO, wlacznie z lapaniem
        i karaniem opornych niewolnikow, ktorzy uciekli i sie ukrywaja. Przymusowa
        sluzba wojskowa powinna byc ZAKAZANA jako forma NIEWOLNICTWA, sa odpowiednie
        konwencje przeciw niewolnictwu, nalezy je aktualizowac, aby zabranialy rowniez
        przymusu wojskowego. Mam nadzieje, ze teraz WYBUCHNA PROTESTY MLODYCH KOBIET,
        solidaryzujacych sie z mezczyznami, ktorzy nie chca isc do wojska.
        PRECZ Z PRZYMUSOWA SLUZBA WOJSKOWA!!!

        W Imie Wolnosci!!
        Krzysiek "Critto" Sobolewski
        liberter.webpark.pl
    • critto Drogie Panie, CZAS na wspolny protest!!! 30.03.06, 16:13
      Witam Drogie Panie,
      skoro i Was dotyka problem WOJSKOWEGO NIEWOLNICTWA
    • Gość: Anka Absurd! IP: *.Red-80-35-37.staticIP.rima-tde.net 30.03.06, 16:29
      Wosjko w ogole nie pownno byc dla nikogo obowiazkowe. Ani dla kobiet ani dla
      mezczyzn. Niech sie bawia w wojenke ci, ktorzy chca.
      • critto Re: Absurd! 30.03.06, 16:32
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Wosjko w ogole nie pownno byc dla nikogo obowiazkowe. Ani dla kobiet ani dla
        > mezczyzn. Niech sie bawia w wojenke ci, ktorzy chca.

        nic dodac, nic ujac. Przylaczasz sie do ruchu pacyfistycznego (tzn.
        antypoborowego
    • Gość: KS Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 16:49
      Ojjjj, bidula Kasia kredytu już nie dostanie :/
    • Gość: popopo Tania sensacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 17:21
      Gdyby laska na prawdę miała obawy olała by całą sprawę. Gdyby ktoś chciał ją
      ścignąć przykleiła by mu na czoło takie pismo a każdy są przyznał by jej rację a
      i odszkodowanie za nerwy też pewnie jakieś by było. Nie mówiąc o tym że kilku
      urzędasów poleciało by ze sołeczków.
    • Gość: Sylwunia Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.prywatni.pl 30.03.06, 17:24
      no to fajnie, bo nie dosc ze z SWPSu jestem to jeszcze będę najprawdopodobniej
      tlumaczem, tylko czekac aż dostane wezwanie.. hehhe, moze z bratem bede
      sluzyc.. ;p
      ale w sumie, to moglabym isc, czemu nie ;))
      • Gość: pigula Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.aster.pl 30.03.06, 18:02
        A jaki to problem?
        W zeszłym roku byłam na wojskowym szkoleniu w Łodzi (wykłady, poligon, zajęcia
        praktyczne, przysięga itp.). Wytrzymałam i nie było naprawdę tragicznie...
        Mam 33 lata i jestem pielęgniarką, w moim zawodzie takie powołanie to nie
        problem. Są zawody, gdzie trzeba się liczyć z taką ewentualnością... bez względu
        na płeć :D
        • jaruzel2 Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 18:11
          a co powiesz na temat kawalerii?
        • critto Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 18:16
          a powiedz mi, czy kobiety w wojsku musza wykonywac to samo, co faceci? czyli np.
          czolgac sie w blocie, strzelac, itd?? czy tez pielegniarki trafiaja tam tylko
          'zawodowo', tzn. ucza sie jak niesc pomoc na ewentualnym polu walki?
          • jaruzel2 Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 18:47
            czołgać w błocie powinny się, ale bez staników.
            • critto Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 31.03.06, 00:34
              chcialoby sie, co?? :)
              to sobie urzadz takie zawody, moze znajdziesz chetne (sa do Mokrego Podkoszulka
              czy zapasow w kisielu, beda moze i do tego) ;)
    • jaruzel2 Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 18:08
      ta miotła ze zdjęcia to brzydka raczej, kriery we wojsku chyba nie
      zrobi...chociaż??
    • Gość: ruda Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 18:09
      ja tez chce, ludieeeeeee, co to za pomysl??
      • jaruzel2 Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 18:09
        masz zdjęcie? to ci pomogę.
    • Gość: gosc Cos feministki z GW cicho siedza... IP: *.molgen.mpg.de 30.03.06, 18:10
      • jaruzel2 Re: Cos feministki z GW cicho siedza... 30.03.06, 18:11
        bo przecież muszą rodzić.
    • Gość: ja psycholożka...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 18:46
      Czy autorka zastanawiała się nad poprawnością językową słów "psycholożka" lub
      "radiolożka"? Jaka w takim razie była by żeńska forma słowa "kierowca"? Może
      "kierownica"...
      • Gość: tt psycholożka IP: *.pl 30.03.06, 18:48
        takie słowo istnieje.

        -----
        nie płakałem po Urbanie.
      • jaruzel2 Re: psycholożka...??? 30.03.06, 18:49
        "kierowniczka" .
        • jaruzel2 Re: psycholożka...??? 30.03.06, 18:53
          kobieta - kierowca to albo kierowniczka, albo obsługa drążka, albo specjalistka
          od rury (wydechowej).
    • Gość: emes Wstyd Wyborcza! IP: *.plusgsm.pl 30.03.06, 18:58
      Dajecie się podpuszczać psychopatycznym prowokacjom Dorna.
      Przeciez to o to chodzi, żeby zastraszyć lekarzy, by ci przestali walczyć o
      godne warunki pracy! A taka propaganda rodem z "najlepszych" czasów PRL tylko
      przyspieszy ich emigrację. I wtedy nie zopstanie ani jeden psychiatra by leczyć
      min Dorna , że o Wassermanie i reszcie maniaków nie wspomnę.
      • critto Re: Wstyd Wyborcza! 30.03.06, 23:36
        Gość portalu: emes napisał(a):

        > Dajecie się podpuszczać psychopatycznym prowokacjom Dorna.
        > Przeciez to o to chodzi, żeby zastraszyć lekarzy, by ci przestali walczyć o
        > godne warunki pracy! A taka propaganda rodem z "najlepszych" czasów PRL tylko
        > przyspieszy ich emigrację. I wtedy nie zopstanie ani jeden psychiatra by leczyć
        > min Dorna , że o Wassermanie i reszcie maniaków nie wspomnę.

        mam nadzieje, ze tak sie stanie, bo wtedy panstwo polskie dostanie solidnie PO
        NOSIE. Ja tez wyjezdzam za pare lat NA STALE i mam dosc tego, co sie w tym kraju
        wyczynia. Podoba mi sie tu - fajni ludzie, fajna przyroda, ale niestety, GLUPIE
        "prawo", BEZNADZIEJNE panstwo (rozumiane jako terytorialna organizacja
        polityczna, NIE jako kraj - kraj jest SUPER) i beznadziejni politycy... Moje
        kolezanki po psychologii tez sie szykuja za granice NA STALE, wiec ich Dorn ani
        zaden inny nie wezmie w kamasze... Kiedy wreszcie zniosa ten DEBILNY pobor? Moze
        teraz kobiety zaczna przeciw niemu protestowac??
    • Gość: Kobita Ja chce do woja! IP: *.chello.pl 30.03.06, 19:07
      Naprawde, zawsze mnie fascynowało wojsko. Może sie zgłoszę na ochotnika.
      • critto Re: Ja chce do woja! 03.04.06, 22:02
        no to sie zglos, nikt Ci nie broni - powodzenia:)
        tu jest mowa o TYRANSKIM i DEBILNYM zmuszaniu do sluzby wojskowej.
    • Gość: cookies Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.06, 19:09
      Na pewno pobór pań złagodzi obyczaje w wojsku.Tak trzymać!
    • Gość: Ania Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.06, 20:00
      tylko nie "psycholożki" !!! PSYCHOLOGOWIE !
    • Gość: tomek Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:43
      jak dla mnie to jest to kretynizm!
      nie wyobrażam sobie mojej kobiety w wojsku a nawet przed komisją wojskową! Ona
      psychicznie mogłaby nie dać sobie z tym rady!! jest bardzo wstydliwa i krępuje
      się bardzo...
      Niestety studiuje informatyke, boje sie o Nia jak czytam te idiotyzmy, wierze ze
      tak nie bedzie i nawet na durna komisje nie bedzie musiala sie stawic, ja
      musialem i zyje ale wiem że dla Pań mogłoby być to bardzo nieprzyjemne przeżycie!!
      Precz z takimi pomysłami!!
      • critto Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 23:53
        Kobiety przewaznie sa wstydliwe ,czesto delikatne i watle. Wiekszosc z nich nie
        nadaje sie do armii (ochotniczki niech sobie ida) i nie ma mowy, aby sluzyly na
        polu walki czy nawet w siedzibie sztabu. Pielegniarki moze i maja jakas krzepe,
        ale informatyczki czy tlumaczki (humanistki, ZWLASZCZA lingiwstki to przewaznie
        najdelikatniejsze z dziewczat).
        Mysle, ze ten 'pobor' skonczy sie klapa, gdy 99% rocznika kobiecego otrzyma
        kategorie D lub E... I nie beda wiecej do tego wracac... a jak Ty myslisz?
        jakies sugestie??
    • Gość: 60 latek Ciekawe jaki tyłek ma Kaska??? IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.03.06, 21:23
    • Gość: soldier Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:26
      I co w tym nadzwyczajnego? Przecież wezwanie na komisje wcale nie oznacza
      wcielenia do wojska. Tym bardziej dla kobiet. Nie rozumiem po co ta sensacja.
      Polska to jeszcze nie Izrael, gdzie kobiety odbywaja obowiązkową służbę w
      wojsku.
      • critto Re: Wojsko bierze warszawianki w kamasze 30.03.06, 23:48
        chocby dlatego, ze kobiet normalnie nikt nie bral nawet na komisje.
        Wiekszosc kobiet to zreszta istoty DELIKATNE i dosc SLABE, ktore sie do wojska,
        nawet jako specjalistki, ktore nie beda 'fizycznie' walczyly, nie nadaja (co
        bedzie, gdy taka bedzie musiala przemaszerowac 40 km, bo na polu walki
        zniszczono samochody??)

        "I byle drab, i byle szczeniak , w odwieczne KLAMSTWO ICH uwierzy...
        Ze trzeba isc i z armat walic, mordowac...." - J. Tuwim, "Do prostego czlowieka"
    • feuerfest A może by tak OLAĆ ARMIĘ? 30.03.06, 22:21
      Ja osobiscie zrobilem tak: stawilem sie na komisje, gdzie wyjasnilem zolnierzom dlaczego moga mnie pocalowac w dupe. Przebadali mnie, dostalem A oraz ksiazeczke wojskowa. Ksiazeczke w trybie natychmiastowym skrupulatnie puściłem z dymem a do WKU napisałem, że odmawiam służby z powodów ideologicznych. Potem przeprowadziłem sie do innego miasta. I mam od lat spokój. Obywatelskie nieposłuszeństwo to w obliczu tyranii jaka jest obowiązkowa służba jedyny sposób.
      • critto Re: A może by tak OLAĆ ARMIĘ? 31.03.06, 00:32
        feuerfest napisał:

        > Ja osobiscie zrobilem tak: stawilem sie na komisje, gdzie wyjasnilem zolnierzom
        > dlaczego moga mnie pocalowac w dupe. Przebadali mnie, dostalem A oraz ksiazecz
        > ke wojskowa. Ksiazeczke w trybie natychmiastowym skrupulatnie puściłem z dymem
        > a do WKU napisałem, że odmawiam służby z powodów ideologicznych. Potem przeprow
        > adziłem sie do innego miasta. I mam od lat spokój. Obywatelskie nieposłuszeństw
        > o to w obliczu tyranii jaka jest obowiązkowa służba jedyny sposób.

        a jak sie zacznie tyrania SCIGANIA 'uciekinierow' to zalozyc polska odmiane
        Edelweisspiraten

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka