Dodaj do ulubionych

Rocznica śmierci Marszałka

11.05.06, 06:22
12 maja 1935 r. zmarł w Belwederze Józef Piłsudski

Oto relacja mjr. Lepeckiego – adiutanta, z ostatnich chwil życia Marszałka:
>... Już pierwej zgłaszał się do pani Marszałkowej gen. Wieniawa-
Długoszowski, chciał czymkolwiek służyć, coś dla Komendanta zrobić.
...Marszałek patrzył na generała przez chwilę, jakby na obcego. Myślałem, że
może go juz nie pozna. Ale nie... Za chwilę twarz rozjaśniła Mu się.
- Wieniawa... – wyszeptał.
... Zabrzęczały ostrogi, twarz ożywiła się.
- Tak jest, Komendancie.
Tymczasem Marszałek zaczął nagle wymyślać. Wiedziałem co ostatnio zaprzątało
Jego myśl, więc bez trudu odgadłem, co ma na myśli.
- Pan Marszałek myśli o Lavalu i o Francuzach?
- No tak, właśnie.
Tymczasem gen. Wieniawa zdaje się odzyskał już zupełnie równowagę. Nie trzeba
Komendancie o nic się martwić. Już tam nimi Józef (Beck) się zajmie. On
pewnie już Komendantowi o tym meldował... Tak, rzekł – meldował. To przecież
jego obowiązek.
Generał Wieniawa zaczął coś opowiadać. Marszałek leżał bezwładnie i tylko od
czasu do czasu uśmiechał się. W pewnej chwili głowa Marszałka osunęła się.
Uniosłem poduszkę, poprawiłem na niej głowę. Marszałek spojrzał na mnie i
rzekł:
- Drogie dziecko...
Były to ostatnie słowa, które wypowiedział do mnie bezpośrednio Marszałek
Piłsudski.<

Lepecki tę relację opatruje datą 11 maja. Widocznie śmierć nastąpiła już po
północy, o której zatem godzinie? A może mjr Lepecki myli się?


Obserwuj wątek
    • pomaranczarnia Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 08:54
      Lepecki najprawdopodobniej się myli. W bardzo szczegółowych wspomnieniach innego
      adiutanta Marszałka, Aleksandra Hrynkiewicza, opublikowanych w 85 numerze
      "Zeszytow Historycznych", dzień śmierci Józefa Piłsudskiego, opisany jest
      godzina po godzinie, a czasem w odstępach dziesięciominutowych. Pod datą 12 maja
      zanotował:

      "godz. 19-ta. Przybył kpt. Pacholski, którego proszę o chwilowe zastapienie
      mnie. Jadę po gen. Wieniawę-Długoszowskiego, zastaję go w domu i przywożę do
      Belwederu, niezwłocznie informując w czsie drogi w kilku słowach o stanie rzeczy
      [...]
      Godz. 20.25. Rozpoczynają modły. Idę do prywatnych pokojów po córki Komendanta,
      nie zdające sobie sprawy z tragicznej chwili [...] Schodząą się do zielonego
      pokoju generałowie: Składkowski, Kasprzycki, Rouppert, Wieniawa-Długoszowski,
      kpt. Pacholski i ppłk. Butler, kpt. Miładowski, siostra sanitarna
      Makarowiczówna, potem wszyscy pzrechodzą do pokoju narożnego z wyjątkiem ppłk.
      Butlera i kpt. Miładowskiego, którzy zatrzymują się u progu drzwi. Ksiądz szepce
      modlitwy, podają oleje święte [...] Rodzina wpatrzona w oblicze Komendanta [...]
      Minuty ciągną się jedna za drugą, długie jak minione dziesiatki lat brzemienne
      historią.
      Odwracam głowę, na tarczy zegara 8.45, koniec epoki związanej z życiem Wielkiego
      Człowieka
      Godz. 20.50 Lekarze pzrystępują do czynności stwierdzających śmierć."

      Dziękuję Andrzeju za przypomnienie tej daty.
      K.
      • andrzej_b2 Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 12:16
        To, że 18 maja 1935 r. Marszałek został pochowany na Wawelu, a serce Jego
        złożone na cmentarzu Rossa w Wilnie w grobie Matki, to każdy wie. Ale nie
        wszystkim jest wiadome, że wypreparowany mózg został poddany badaniom naukowym.
        Czy ktoś wie jaki był cel i wyniki tego dość makabrycznego eksperymentu, kto
        był inicjatorem i wykonawcą i tp? :-(
        • sqh Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 12:38
          Rzecz dokonała się zgodnie z wolą Marszałka (czego do dziś nie mogą przeboleć
          publicyści endeccy pokroju M. Giertycha, dla których prawdziwy Polak to nie
          tylko katolik, ale i pochowany w jednym kawałku). Wola ta nie była wprawdzie
          zawarta w upublicznionym testamencie, ale wielokrotnie była wyrażana ustnie
          wobec żony Aleksandry i brata Adama - jak pisze biograf Marszałka, gen. W.
          Jędrzejewicz.

          Wykonawcą jej był zaś światowej sławy polski psychiatra, założyciel Polskiego
          Instytutu Badań Mózgu, prof. Maksymilian Rose. Wyniki badań opublikował w
          niezmiernie rzadkim dziele "Mózg Józefa Piłsudskiego, cz. I, album fotografii",
          Wilno 1938 (egzemplarz jest w bibliotece Szpitala Tworkowskiego, gdzie autor
          pracował przez pewien okres czasu; ponadto recenzja w "Schweizer Archiv fuer
          Neurologie und Psychiatrie", Band XLIV, Heft 2, Zurych 1939). Kolejne części
          niestety nie powstały, gdyż już pierwsza była wydaniem pośmiertnym - prof. Rose
          zmarł w 1937.

          Sam mózg natomiast, przechowywany był na USB w Wilnie i ponoć zachował się do
          dzisiaj. W momencie wkroczenia Sowietów na Litwę pracownicy kliniki usunęli
          jedank z preparatów opisy, aby udaremnić najeźdźcom ich identyfikację i
          ewentualne zbezczeszczenie. Po wojnie zaś nikt nie zadał sobie trudu, by mózg
          odnaleźć, choć w dobie badań genetycznych nie byłoby z tym chyba żadnej
          trudności - potomkowie Marszałka wszak żyją...
          • sqh Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 12:50
            sqh napisał:

            > Wykonawcą jej był zaś światowej sławy polski psychiatra, założyciel Polskiego
            > Instytutu Badań Mózgu, prof. Maksymilian Rose

            Zajrzałem jeszcze do prac gen. Jędrzejewicza i uściślam: prof. Rose badał mózg,
            natomiast bezpośrednio sekcji zwłok, wyjęcia serca i mózgu, a potem
            zabalsamowania ciała w nocy 12/13 V dokonali mjr dr Wiktor Kaliciński i doc. dr
            Józef Laskowski. Właśnie podczas trepenacji czaszki dr Kaliciński - jak sam
            przyznał - "załamał się i musiał na czas jakiś przerwać sekcję".
            • andrzej_b2 Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 19:46
              Dziękuję >pomaranczy< i >sqh< za rozwinięcie wątków. Zainspirowany tym ostatnim
              znalazłem w necie jeszcze trochę interesujących szczegółów:
              www.panoramapolska.ca/index.cfm?NoTot=113&Article=Nowy2c.html
              www.panoramapolska.ca/index.cfm?NoTot=113&Article=Nowy2c.html&Printer=yes
              * * *
              Burzliwy życiorys miał Marszałek, ale spokoju nie zaznał i po śmierci. Wyrwano
              mu serce i mózg, nie dość na tym. Po dwóch latach zmieniono Mu kwaterunek.
              Na polecenie księcia Metropolity Adama Sapiehy trumna Marszałka została usunięta
              z Wawelu i przeniesiona do krypty pod wieżą Srebrnych Dzwonów. Wywołało to wtedy
              dużą polemikę. Posiadł przecież najwyższe odznaczenia polskie i zagraniczne.
              Działo się to w czasie, gdy sypano Mu już kopiec w Krakowie, wiele instytucji
              przybierało Jego imię, magistraty miast zmieniały na Jego cześć nazwy ulic, a
              legenda wielkości sięgała zenitu.
              Dziwne to wszystko i zastanawiające!
              Pozdrawiam


              • andrzej_b2 Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 19:48
                Sorry, chodzi oczywiście o >pomaranczarnię<. (Och te wszystkie ksywy)
              • billy.the.kid Re: Rocznica śmierci Marszałka 12.05.06, 20:03
                sapiecha w końcu pokazał kto rządzi w r-plitej i za krzywdy kościoła wywalił
                marszałka.

                z tym mózgiem to prawie jak z mózgiem uljanowa. nie wiedziałem.
                • andrzej_b2 Re: Rocznica śmierci Marszałka 13.05.06, 10:02
                  billy.the.kid napisał:

                  > sapiecha w końcu pokazał kto rządzi w r-plitej i za krzywdy kościoła wywalił
                  > marszałka.

                  A może czas naprawić błąd? Z perspektywy czasu łatwiej dziś ocenić nam Jego
                  lewicowość i jednocześnie wielkość czynów. Nastały nowe czasy, wszystkich za
                  wszystko przepraszamy, nastał nowy Metropolita, więc chyba można mieć nadzieję?
                  To już jednak wykracza poza ramy Forum. Sorry, zagalopowałem się.
                  Pozdrawiam
                  • sqh Re: Rocznica śmierci Marszałka 13.05.06, 18:57
                    andrzej_b2 napisał:

                    > A może czas naprawić błąd?

                    Faktycznie, temat bardziej na forum "Zabytki Krakowa", ale że takiego nie ma, to
                    chyba można kontynuować :-)

                    Nie wydaje się, aby potrzeba było coś naprawiać - działanie abp Sapiehy było
                    raczej symboliczne; ewentualnie mogło mieć tylko znaczenie ściśle liturgiczne -
                    nakazał on bowiem przenieść trumnę "heretyka" z krypty Św. Leonarda, znajdującej
                    się pod nawą główną, do krypty znajdującej się pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, a
                    więc formalnie poza obrębem murów Katedry.

                    Obecny, surowy wystrój tej krypty jest jednak pełen dostojności - wrażenie robią
                    zwłaszcza piękne, ażurowe wrota z Orłem i Pogonią, zazwyczaj niedostrzegane
                    przez zwiedzających, bo po otwarciu przylegające do ścian. Nie wydaje mi się
                    więc potrzebne przywracanie stanu początkowego.

                    Bardziej sensowne byłoby wykonanie, a właściwie ukończenie sarkofagu Marszałka -
                    stosowna płaskorzeźba, dłuta Jana Szczepkowskiego, cały czas czeka w Muzeum
                    tegoż artysty w Milanówku...
                    • billy.the.kid Re: Rocznica śmierci Marszałka 13.05.06, 21:06
                      sapiecha-dziwisz-jedn firma. ciul ciulowi ciula nie wyciula.
                      • andrzej_b2 Re: Rocznica śmierci Marszałka 14.05.06, 11:34
                        Nie jest to miejsce ani temat do tak impulsywnej manifestacji swoich nastrojów.
                        Są pewne świętości narodowe, których kalać nie wolno!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka