Dodaj do ulubionych

Prośba do Warszawiaków z walizki

30.05.06, 23:55
Jeśli przyjechałeś tu napchać portfel i utuczyć kuper, śpisz tu od
poniedziałku do piątku, to jeden z drugim - nie pluj na to miasto, które
zapewnia Ci pełną michę i świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ppp Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.centertel.pl 31.05.06, 00:12
      Sloggi , który wieśniak znów zalazł Ci za skórę . Czy znowu stałeś w korku na
      Modlińskiej czy może jakiś gość z rejestracją Lxx zajechał Ci drogę ?
    • j_karolak Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 09:20
      Jeśli miałeś na tyle szczęścia by urodzić się w mieście, z którego nie musisz
      uciekać z powodu braku perspektyw, to nie sądź, że tylko i wyłącznie na tej
      podstawie masz prawo do ludzi urodzonych w innych miejscach naszego kraju
      odnosić się z wyższością i pogardą.
      • Gość: przecież Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 09:47
        Przecież Sloggi wyraźnie napisał, że nie odnosi się do nich z wyższością
        i pogardą, tylko prosi przyjezdnych o to, by to oni nie odnosili się z pogardą
        i wyższością do Warszawy i jej mieszkańców. I to prawda. Część przyjezdnych
        ma gdzieś stolicę i nas wszystkich.
        • j_karolak Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 10:13
          "nie pluj na to miasto, które
          zapewnia Ci pełną michę i świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie"

          To skąd niby ta micha i odświętny dres? Zresztą Sloggi zapomina, że do Warszawy
          przyjeżdżają najzdolniejsi i najlepiej wykształceni, dla których dres nie jest
          oznaką prestiżu. Ten Parzęczew też jest szalenie zabawny. Wielkomiejskie boki
          zrywać!
          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 11:16
            j_karolak napisał:

            > do Warszawy przyjeżdżają najzdolniejsi i najlepiej wykształceni, dla których
            > dres nie jest oznaką prestiżu.

            Mylisz się. Tacy wracają po studiach w rodzinne strony z pomysłem na własny biznes.
            • j_karolak Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 11:30
              Natomiast Ci, którzy zostają w Warszawie to oczywiście brudna hołota. Sloggi,
              czy ty czasami nie jesteś ksenofobem?
              • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 11:32
                j_karolak napisał:

                > Natomiast Ci, którzy zostają w Warszawie to oczywiście brudna hołota.

                Wskaż gdzie tak napisałem.
                • j_karolak Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 11:53
                  To było celowe przerysowanie, ale generalnie odnosisz się z niczym
                  nieuzasadnioną pogardą do ludzi przyjezdnych. Powtórzę więc pytanie, czy nie
                  jesteś lokalnym ksenofobem?
                  • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 12:04
                    Widzę, że odczytujesz to co chcesz przeczytać.
                    Nie odczuwam do nikogo pogardy.
                • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:00
                  karolak ma racje. Pierwsza czesc Twojej tezy, a raczej postulatu, jest z
                  zalozenia napastliwa. Bowiem czynnosci z zalozenia konieczne dla utrzymania sie
                  w miescie nazwales tuczeniem kupra i napychaniem portfela. Co samo w sobie jest
                  prawda. Ale i koniecznoscia.
                  • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 12:05
                    Gość portalu: vortex napisał(a):

                    > Ale i koniecznoscia.

                    Odżywianie się jako proces tak. Miejsce konsumpcji jest jednak dowolne.
              • dennis_lance Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada 31.05.06, 12:36
                Absolutnie żadna ksenofobia z tej wypowiedzi Sloggiego nie przebijała. Czy jak
                ktoś, kogo notabene nie zapraszałeś, wchodzi do Twojego domu w brudnych
                buciorach, rozsiada się na kanapie ogołociwszy Ci wcześniej lodówkę, a potem
                zaczyna sarkać, że mu nie smakowało, że masz brzydkie mieszkanie, a wogóle to
                jeteś głupi... I jeśli wtedy Ty się wkur.wisz, to będziesz ksenofobem? Chyba Ci
                się coś mocno pokićkało.
                • Gość: dośka chyba mylisz pojęcia IP: *.chello.pl 31.05.06, 12:46
                  Twój dom jest TWÓJ, Warszawa do warszawiaków NIE NALEŻY
                  • sloggi Re: chyba mylisz pojęcia 31.05.06, 13:08
                    Gość portalu: dośka napisał(a):

                    > Twój dom jest TWÓJ, Warszawa do warszawiaków NIE NALEŻY

                    A do kogo?
                    • jardo-g Re: chyba mylisz pojęcia 08.06.06, 11:07
                      nie chcę się za bardzo kłócić, ale rozumując po Twojwmu, to Warszawa należy do
                      jakichś 200 - 300 tys ludzi, którzy są potomkami tych, co przeżyli Powstanie...
                      • Gość: gość Re: chyba mylisz pojęcia IP: *.atman.pl / *.atman.pl 08.06.06, 15:15
                        > nie chcę się za bardzo kłócić, ale rozumując po Twojwmu, to Warszawa należy do
                        > jakichś 200 - 300 tys ludzi, którzy są potomkami tych, co przeżyli Powstanie...

                        Tak jest, dlatego szanujemy tych ludzi i dbamy o nich, oferując im stabilne i
                        mało stresujące posady na portierniach, w szatniach, firmach ochroniarskich i
                        sprzątających, oraz na kasie w licznych supermarketach.
                  • Gość: dennis Chyba jednak nie mylę IP: *.u.mcnet.pl 31.05.06, 13:11
                    Warszawa do nas nie należy, co jednak nie zmienia faktu, że jest ona naszym
                    domem. I jako taki ją traktujemy. Nie jesteście w stanie tego zrozumieć albo
                    chociaż uszanować?
              • Gość: xxx Re: Prośba do Warszawiaków z dziada pradziada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 07:52
                > Natomiast Ci, którzy zostają w Warszawie to oczywiście brudna hołota.

                W duzej mierze owszem. Wygryzaja nas ze stanowisk, pracujac za minimalne stawki, wlazac w dupe
                kierownikom, lizusostwem i donosicielstwem umacniajac sie w swej nowej rzeczywistosci.
    • Gość: joc Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.06, 09:50
      Powtarzasz się. Już kiedyś taką odezwę zamieszczałeś na forum.
    • Gość: maxi Sloggi nie rób obciachu..... IP: *.crowley.pl 31.05.06, 12:16
      Nie wypowiadaj się w takim tonie, potem wszyscy przyjezdni myślą że każdy
      Warszawiak jest taki jak ty...nie zła antyreklama..
      • sloggi Re: Sloggi nie rób obciachu..... 31.05.06, 12:19
        Kiedy od kolejnej osoby słyszysz jakie to miasto jest brzydkie i beznadziejne to
        zaczynasz się zastanawiać - po cholerę to tu mieszka, skoro mu tak źle? Tylko
        pieniądze tu trzymają? Na świecie jest wiele miejsc gdzie płacą lepiej i jest
        ładniej - zatem nie ma przymusu mieszkania w tak strasznym mieście.
        • Gość: vortex Re: Sloggi nie rób obciachu..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:27
          Sloggi - tego samego argumentu mozna by bylo uzyc w przypadku Parady. Albo
          Manify. Albo...
          • sloggi Re: Sloggi nie rób obciachu..... 31.05.06, 12:31
            Gość portalu: vortex napisał(a):

            > Sloggi - tego samego argumentu mozna by bylo uzyc w przypadku Parady. Albo
            > Manify. Albo...

            Polemizowałbym Słońce.
        • f.lamer Re: Sloggi nie rób obciachu..... 01.06.06, 10:22
          > Kiedy od kolejnej osoby słyszysz jakie to miasto jest brzydkie i beznadziejne
          > to
          > zaczynasz się zastanawiać - po cholerę to tu mieszka, skoro mu tak źle?

          czy zatem nie mogę krytykować tego, co w warszawie mi się nie podoba?
          jakie warunki muszę spełnić, by móc zacząć narzekać na komunikację i
          przestrzenny bałagan?
          cztery pokolenia wstecz na powązkach, bo jak nie, to morda w kubeł i stój cicho
          w korku?
          • sloggi Re: Sloggi nie rób obciachu..... 03.06.06, 21:00
            Krytykuj, ale z szacunkiem.
        • jardo-g Re: Sloggi nie rób obciachu..... 08.06.06, 14:20
          Kiedy od kolejnej osoby słyszysz jakie to miasto jest brzydkie i beznadziejne t
          > o
          > zaczynasz się zastanawiać - po cholerę to tu mieszka, skoro mu tak źle? Tylko
          > pieniądze tu trzymają? Na świecie jest wiele miejsc gdzie płacą lepiej i jest
          > ładniej - zatem nie ma przymusu mieszkania w tak strasznym mieście.

          - Sloggy no zdażają się tacy, ostatnio gadałem z taką parą na weselu w sobotę.
          Spece od urbanistyki z Radomia. Mowili coś o braku knajp, że we Wrocławiu
          ludzie to się na rynku bawią itd.. Nie znali żadnego miejsca, o których im
          mówiłem, gdzie w Warszawie ludzie się bawią. Olej...
          PS - jestem przyjezdny, ale lubię Warszawę.
      • dennis_lance Re: Sloggi nie rób obciachu..... 31.05.06, 13:02
        Co Ty nie powiesz? Zaraz się okaże, że każdy przyjezdny zjeżdża tu z sercem na
        dłoni, zarówno dla Warszawy, jak i jej rdzennych mieszkańców, a dopiero potem,
        czytając zupełnie nie uzasadnione przecież wypowiedzi, takie jak powyższa
        sloggiego, zaczyna nabierać niechęci. I że wogóle spirala wzajemnej niechęci
        zaczyna się od nas, Warszawiaków, którzy bez najmniejszego powodu "obrażamy"
        szlachtenych i pełnych dobrej woli przyjezdnych. A to dobre!

        PS Gratuluję Sloggi. Nie podejrzewałem Cię o takie podejście do sprawy ;)
        Szczególnie w świetle: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=35702&w=40094585&a=40094585. A przede wszystkim gratuluję odważnego
        prezentowania tak niepoprawnych politycznie poglądów publicznie. Tak 3maj!
    • Gość: Kornik Popieram IP: *.aster.pl 31.05.06, 12:36
      PRZESTAŃCIE PLUĆ NA TO MIASTO. A jeżeli wam się ono nie podoba to wracajcie do
      domu.
    • Gość: Kopytko Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Panów IP: *.u.mcnet.pl 31.05.06, 12:49
      Ostatnio "RZ" doniosła, że w stolicach europejskich państw żyje średnio 10%
      populacji danego kraju, a tymczasem w Warszawie zamieszkuje ok. 4% populacji
      Polski i przewiduje się szybkie "równanie" do 10%. W związku z powyższym liczba
      przyjezdnych będzie stale rosnąć w najbliższych latach (moim zdaniem z wielkim
      pożytkiem dla rozwoju Warszawy).

      Proszę się odprężyć i przyzwyczaić - to już tak zostanie.
      • Gość: babcia-lila Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 13:04
        Tak,tak święta racja.Oni mogą nasze miasto obrażać ,ironizować sobie na
        temat "stolycy" i warszawki a my powinniśmy to znosić z honorem i godnością w
        imię poprawności politycznej. Jak ktoś śmie podnieść głowę i się odgryżć to
        jest okrzyknięty nietolerancyjnym ksenofobem.
        '
      • Gość: szczurwa Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.chello.pl 01.06.06, 00:25
        Tajest !Między odromnysom, najważniejsze - my som ! Buractwo !
        • duch_zenona Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan 01.06.06, 00:37
          Weźcie przykład z moskali. Do dzisiaj Moskwa jest tzw miastem zamkniętym. Żeby
          tam mieszkać, trzeba być tam zameldowanym. Żeby tam być zameldowanym, trzeba
          wykazać, że jest się tam zatrudnionym. Żeby dostać w Moskwie pracę, trzeba być
          tam zameldowanym.

          Prawda, że to proste, towarzysze?
          • Gość: xxx Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 07:54
            Paragraf 22? Jestem za...
          • dennis_lance Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan 01.06.06, 08:48
            Im dłużej patrzę i słucham takich pacanów jak Ty, tym bardziej marzy mi się
            powrót PRLu i ZOMO :P
          • Gość: dennis Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.u.mcnet.pl 02.06.06, 14:29
            Jeśli miałyby to być dobre wzorce, to czemu by ich nie przejmować nawet od
            moskali. Jestem za: obowiązkowe meldunki w Warszawie! Najlepiej od zaraz.
            Zobaczylibyśmy, jakby nam było źle bez ludności napływowej ;)
          • Gość: haha Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.06.06, 16:53
            To juz bylo w Warszawie, jakies 40 lat temu.
            • dennis_lance Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan 05.06.06, 10:13
              Wiem. I powinno wrócić jak najszybciej.
      • Gość: corgan Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.chello.pl 01.06.06, 08:34
        > Ostatnio "RZ" doniosła, że w stolicach europejskich państw żyje średnio 10%
        > populacji danego kraju, a tymczasem w Warszawie zamieszkuje ok. 4% populacji

        To jest jak sam pisałeś - średnia. Skoro średnia wynosi 10% a w Warszawie 4%
        tzn że pewnie gdzieś jest to 20%. Może np. Budapeszt zawyża tę średnią? Miasto
        2mln na 10mln Węgry. Pewnie tez Sztockholm - miasto 1,5 mln i Szwecja - kraj
        9mln i Kopenhaga - miasto ponad 1mln a ile ma mieszkańców Dania? 5mln?

        > W związku z powyższym liczba przyjezdnych będzie stale rosnąć w najbliższych
        > latach

        Obawiam się niestety że to nie nastąpi. Przynajmniej nie w takiej ilości w
        jakiej prognozujesz.
      • dennis_lance Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan 01.06.06, 08:47
        No to tym w Moskwie (przewidywane 15 mln) i Berlinie (przewidywane 8 mln)
        bardzo współczuję. Ale idźmy dalej: w Buenos Aires mieszka jakieś 90% populacji
        Argentyny! Argentyna jest przecież dla nas, Polaków, od dawna świetlanym
        wzorcem. Czemu by i nie w tym?
        • kazuyoshi78 Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan 01.06.06, 14:13
          Berlin to ok. 4 mln mieszkańców, a Moskwa szacnkowo ok. 12.

          Buenos Aires to nie więcej, niż 1/3 ludności Argentyny.
          • Gość: dennis Re: Złe wieści dla wszytskich Wielkomiejskich Pan IP: *.u.mcnet.pl 01.06.06, 14:57
            Masz rację: ok. 30%, coś mi się pokręciło. Ale czyż i te 30% to nie jest
            świetlany wzorzec dla nas? Skoro gospodarkę mamy na podobnym poziomie i nadal
            się w tej kwestii wzorujemy na Argentynie, to czemu by nie w procentowym
            udziale mieszkańców stolicy do ogółu?
    • j_karolak Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 01.06.06, 08:48
      Podsumowując, wielu Warszawiaków to zwyczajna wieś, która swym miejscem
      urodzenia próbuje leczyć kompleksy na tle tego, że są mniej przedsiębiorczy i
      niekonkurencyjni na rynku pracy względem przyjezdnych.
      Na szczęście nie dotyczy to wszystkich Warszawiaków, czego jestem przykładem.
      (Nie to żebym był konkurencjyny, ale nie jestem chamem)
      • Gość: dennis Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.u.mcnet.pl 02.06.06, 09:14
        Jak ty jesteś warszawiakiem, to ja jestem "automobilista". Bue hue hue!!!
        • j_karolak Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 02.06.06, 09:32
          Gość portalu: dennis napisał(a):

          > Bue hue hue!!!

          Nie uduś się.
      • Gość: szczurwa Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.chello.pl 07.06.06, 23:46
        To co piszesz, to jeden wielki bełkot. Z kim mam konkurować, z radcą prawnym po
        aplikacji po znajomości, którego matka wsadziła do wielkiego koncernu, czy z
        laską, która robi szefowi pałę pod stołem (i przy okazji "karierę"), bo tu jej
        nikt nie zna ?
    • Gość: non_logos Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 08:48
      A jak Ja nie lubie tych wieśniaków co się lansują w Kabatach.Ostatnio słyszałem
      tekst < no ja w Warszawie mieszkam już 2 lata<
      Porażka.
      • Gość: corgan a ja równo sześć lat tzn. też jestem wieś? IP: *.chello.pl 01.06.06, 09:21
        • Gość: Ludzie, zrozumcie Re: a ja równo sześć lat tzn. też jestem wieś? IP: *.u.mcnet.pl 01.06.06, 10:08
          wreszcie, że o tym, czym jesteście świadczy Wasze postępowanie, a nie to ile
          lat mieszkacie w Warszawie!
          Natomiast zupełnie inną sprawą jest fakt, że buractwo warszawskie ma
          NAJCZĘŚCIEJ rodowót z prowincji.
          • Gość: corgan i z tym niestety muszę zgodzić IP: *.chello.pl 01.06.06, 10:26
            Ogólnie mam pozytywne wrażenia z pracy i kontaktów z tubylcami; niestety -
            osoby z którymi miałem styczność i którym ktoś lub coś mocno walneło w dekiel
            byli spoza Wawy albo mieszkali tu zupełnie od niedawna.

            Wbrew pozorom - nie była to tylko wieś, ale całkiem wielkie "jełropejskie"
            miasta zaczynające sie na Po. Wr. i Kr. :)
            • szczurwa Re: i z tym niestety muszę zgodzić 02.06.06, 17:16
              Mieszkańcy tych miast to moi ulubieńcy i faworyci. Kwintesencja polactwa !
          • sloggi Re: a ja równo sześć lat tzn. też jestem wieś? 04.06.06, 22:30
            Gość portalu: Ludzie, zrozumcie napisał(a):

            > wreszcie, że o tym, czym jesteście świadczy Wasze postępowanie, a nie to ile
            > lat mieszkacie w Warszawie!
            > Natomiast zupełnie inną sprawą jest fakt, że buractwo warszawskie ma
            > NAJCZĘŚCIEJ rodowót z prowincji.

            Mądrze prawisz.
            • dennis_lance Re: a ja równo sześć lat tzn. też jestem wieś? 05.06.06, 10:15
              sloggi napisał:

              > Mądrze prawisz.


              Skoro już ktoś pochwalił moją wypowiedź, to się przyznam, że pisząc to coś mi
              się mocno pokićkało z logowaniem ;) :D
    • Gość: Mariola Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:32
      Przyłączam się ! Przyjeżdżają tacy w niedziele wieczorem z wałówami i pod
      koniec tygodnia wyjeżdżają do swoich aby po swojemu pogadać, czyli popsioczyć
      na miastowych, na warszawę, która jest dla nich tylko 5-dniową przechowalnią.
    • kazuyoshi78 Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 01.06.06, 14:04
      Przywieziono mnie tu w walizce i wyrzucono z samochodu pod jakąś pasiastą halę
      z napisem "Marcpol". Czy ktoś wie, jak stąd dotrzec do centrum miasta?
      • ol4 Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 01.06.06, 17:44
        Buhahahaha :-)
        kazuyoshi - DOBRE!
    • Gość: z walizki Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.atman.pl / *.atman.pl 01.06.06, 14:14
      Powyższa "wypowiedź" sloggiego świadczy o tym, że:

      a) każdy przyjezdny to cham
      b) każdy warszawiak to ordynarny bufon i prostak
      c) każdy gej to rasista i ksenofob
      d) każdy pijak to złodziej

      *) niepotrzebne skreślić
    • veeto1 Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 01.06.06, 20:01
      Popieram Cię sloggi. Całkowicie i w każdym słowie.
    • Gość: Parzęczew pzdrawia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.06, 23:32
      sloggi, powtarzasz się, tzn. po raz kolejny robisz z siebie głupka dokładnie w
      taki sam sposób. A podobno wy "odmienni" jesteście tacy kreatywni...
    • from.kielce Warszawo, kochana Warszawo... 02.06.06, 16:33
      Nie jestem tzw. wieśniakiem, nie mieszkam też w Warszawie (chociaż mógłbym),
      ale znam to miasto, kocham je, jestem z nim związany rozmaitymi więzami, i na
      równi z mymi rodzinnymi Kielcami - a może nawet ciut bardziej - uważam je za
      swoje i czuję się w nim u siebie. Kiedyś bywałem w Warszawie codziennie, teraz
      rzadziej, ale to bez znaczenia. Dla wszystkich Polaków, tzn. dla każdego
      normalnego człowieka w Polsce, Warszawa jest jak Matka, a my jak jej dzieci;
      szczególnie zaś, mówiąc w sensie kulturowym i mentalnym, tyczy się to
      mieszkańców byłego Królestwa (Warszawa, Łódź, Lublin, Kielce, Radom itd.).

      "Jak pragnąłbym krokiem beztroskim
      Przemierzyć przestrzeni twej szmat,
      Bez celu się przejść Marszałkowską,
      Na Wisłę napatrzeć się z mostu,
      Dziewiątką pojechać w Aleje,
      Krakowskim się wpleść w Nowy Świat
      I ujrzeć jak dawniej, za młodych mych lat,
      Jak do mnie, Warszawo, się śmiejesz."
      • warzaw_bike_killerz Re: Warszawo, kochana Warszawo... 02.06.06, 16:47
        from.kielce napisał:

        Warszawa jest jak Matka, a my jak jej dzieci;
        > szczególnie zaś, mówiąc w sensie kulturowym i mentalnym, tyczy się to
        > mieszkańców byłego Królestwa (Warszawa, Łódź, Lublin, Kielce, Radom itd.).

        No.. wielu Łodzian polemizowaloby z Twoja teoria - oni nigdy nie byli pod ruskim
        zaborem! Dostali sie przypadkiem w ich niewole poprzez Kongresowke.
        • from.kielce Re: Warszawo, kochana Warszawo... 02.06.06, 16:59
          To nie jest tylko moja teoria. Ale oczywiście nie każdy musi się z nią
          zgadzać.
          • olek.olek Są Warszawiacy i są warszawianie. 02.06.06, 23:00
            Dziwne, że sloggi tego nie wie.
      • dennis_lance Re: Warszawo, kochana Warszawo... 05.06.06, 10:18
        Bardzo chciałbym, drogi Kielczaninie, żeby wszyscy tak myśleli, jak Ty. Jak
        Muniek śpiewający "Warszawę" (w końcu Częstochowianin). Ale obawiam się, że
        niestety jesteście w mniejszości :(
    • chuck.norris chcesz w pysk ? 04.06.06, 08:59
      • sloggi Re: chcesz w pysk ? 04.06.06, 12:04
        Rozwiązania spod budki z piwem fascynują Cię?
        • Gość: corgan chyba nie ma budek z piwem, teraz są paby :) IP: *.chello.pl 04.06.06, 12:38
          • Gość: wawiak Re: chyba nie ma budek z piwem, teraz są paby :) IP: *.chello.pl 04.06.06, 22:26
            Są budki z piwem. Przykład: klasyczna mordownia, smażalnia WATRA w okolicach
            Bukowińskiej na Mokotowie.
            • Gość: corgan no chyba masz rację, jest coś takiego IP: *.chello.pl 04.06.06, 23:37
              w rejonie Dworca Południowego/Bukowińskiej i Al. Wilanowskiej.

              Ale teraz oldskoolpwe budki z piwem zastąpiły namioty z toitoiem z boku :))
              • szczurwa Re: no chyba masz rację, jest coś takiego 05.06.06, 05:56
                To już nie to samo ! Sam chodziłem do WATRY jako gó..arz na kiełbaski z rożna
                z boczkiem i cebulką. Jedno z niewielu miejsc w Warszawie doby stanu wojennego,
                gdzie można było zjeść coś z mięsa bez kartek i talonów. Zawsze też było tam
                piwo. Wareckie i Królewskie, buteleczki-"granaty". Częste wizyty milicji,
                legitymujacej niebieskie ptaki. Do dziś pamiętam, miałem wtedy dwanaście lat.
        • Gość: xxx Re: chcesz w pysk ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.06, 19:08
          sloggi, obnażyłeś swoje skrupulatnie skrywane wieśniactwo. Każdy prawdziwy
          warszawiak wie, że klasycznych budek z piwem nie ma od lat, teraz w metropoliach
          klasy Warszawy lokale z wyszynkiem mają formę foliowych namiotów z dostawionymi
          obok plastikowymi toi-toiami.
    • nessuno Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 04.06.06, 20:28
      sloggi napisał:

      > Jeśli przyjechałeś tu napchać portfel i utuczyć kuper, śpisz tu od
      > poniedziałku do piątku, to jeden z drugim - nie pluj na to miasto, które
      > zapewnia Ci pełną michę i świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie.

      Dobre i trafne określenie.W moim domu też mieszka kilkanaście takich buraczanych
      rodzinek.Wiocha totalna,za to próbują na siłę udowodnić,że już pełną gębą są
      Warszawiakami.Burak zostanie jednak burakiem,niezależnie,jak długo tu
      mieszka,jaką furą się porusza oraz jaką nową komórą zaszpanował dzisiaj w
      windzie.Przychodzi jednak piątek i większość buraków wyjeżdża w rodzinne strony
      i do niedzieli wieczór człowiek ma jako tako spokój.
      P.S.Nie jestem ksenofobem,nic nie mam do przyjezdnych,chyba,że są to takie
      buraki,jak moi sąsiedzi.Niedowiarkom podaję adres-Mickiewicza 65 oraz Marii
      Kazimiery 20-30.Czasem pełna żenua,czasem pusty śmiech i litość ogarnia.
      • Gość: gość Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.atman.pl / *.atman.pl 05.06.06, 08:58
        Ale napisz coś więcej, czemu tak nie lubisz tych sąsiadów. Bo z tego co
        napisałeś wynika, że to ty jesteś burakiem, zwracasz uwagę na fury i komóry, kto
        normalny nie-burak obserwuje sąsiadów i podgląda jaką mają furę albo komórę?
        Kogo obchodzi czy sąsiedzi wyjeżdżają w piątek? Chyba tylko buraka, który nie ma
        dokąd wyjechać i może tylko nawalić się tanim piwem, siedząc przed telewizorem.
        • nessuno Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 05.06.06, 22:36
          Nie zwracam specjalnej uwagi na to,co ktoś inny ma.Ja również mam "furę i
          komórę"ale nie mam w zwyczaju się z tym ostentacyjnie obnosić.Czy rozumiesz tą
          różnicę?Ja mam w zwyczaju klucze od auta i komórkę nosić w kieszeni,nie zaś
          okazywać wszem i wobec.Telewizję oglądam sporadycznie,znacznie częściej wybieram
          jakąś książkę,a czy buraczani sąsiedzi wyjeżdżają w piątek-obchodzi mnie to o
          tyle,że w domu i pod domem ciszej i spokojniej,nikt nad głową nie tupie.Może
          więc jestem burakiem,napisz coś o sobie jakże inteligentny człowieku.
          P.S.A piwko faktycznie lubię,niekoniecznie jednak popularne siuśki,wyjechać
          natomiast mam gdzie,bardzo lubię wędkować.
    • Gość: Tereska Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.globalconnect.pl 05.06.06, 10:02
      A co? Państwo w państwie? Warszawa dla Warszawiaków? Na Twój dywan nikt nie
      pluje, a Warszawa jak każde polskie miasto jest nasza. Każdy z nas może
      powiedzieć, co w niej lubi, a czego nie. Jakbyś dawał te michy i świeże dresy,
      to mógłbyś się dziwić, że obdarowani nie okazują wdzięczności i się jeszcze
      krzywią. Kijem Wisły nie zawrócisz. Rodowitych, z dziada, pradziada
      Warszawiaków ponoć tyle co kot napłakał, więc tylko się cieszyć, że dzięki
      zamiejscowym tak pięknie wzrasta w stolicy PKB.W moim mieście też jest pełno
      przyjezdnych, ale się nie puszymy, że jesteśmy lepsi tylko dlatego, że
      mieszkamy tutaj od urodzenia. Michy, utuczyć kuper ...... . Uśmiechnij się,
      wystarczy, że wiosna taka chłodna.
      • skiela1 Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 05.06.06, 15:14
        Gość portalu: Tereska napisał(a):

        Każdy z nas może
        , ale się nie puszymy, że jesteśmy lepsi tylko dlatego, że
        > mieszkamy tutaj od urodzenia.

        Lepsi?
        Nikt nic nie mowi...kto jest lepszy...a kto gorszy...
        Znow te nieszczesne kompleksy...........
    • Gość: RodWarsaw Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 195.205.152.* 05.06.06, 14:17
      Niby tez nie mam nic przeciwko przyjezdnym - u nich jest podejzewam o wiele
      ciezej z praca niz u nas. Podobna sytuacja jest w Angli. Wlasnie jedno mi
      przeszkadza sporo tych przyjezdnych staje sie szybko "pseudowarszawiakami" i co
      to nie oni. Pelno nieokrzesanych cwaniaczkow i nic dziwnego ze w innych
      rejonach nikt nie lubi wlasnie warszawiakow.
    • kszczot To wszystko nic... 05.06.06, 14:23
      najbardziej mnie wnerwia, że większość takiej klienteli nie płaci tutaj
      podatków!!!!!Są zameldowani u siebie i tam płacą kasę. Podatek liniowy (firma
      płaci w miejscu swojej rejestracji) mam nadzieje by to zmienił.
      Pozdro.
      • Gość: xxx Re: To wszystko nic... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 05.06.06, 14:53
        A mnie najbardziej wnerwia, że większość firm, które wypracowują zysk w całej
        Polsce, ma centrale w Warszawie i tu płacą podatki, a miasta gdzie te zyski
        naprawdę powstają nic z tego nie mają. Cały naród buduje swoją stolicę!
        • Gość: dennis Re: To wszystko nic... IP: *.u.mcnet.pl 05.06.06, 15:32
          Jak to nic? A praca? Lepiej by było, gdyby wszystkie zakłady produkcyjne też
          umiejscowić w Warszawie?
          A poza tym kto każe firmom rejestrować się w Warszawie? Przymus jakiś jest, czy
          co?!
    • Gość: Jacek Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 00:13
      Sloggi, słoma Ci z butów wystaje. Tak się nie robi, pisząc takie teksty
      ośmieszasz sam siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka