skiela1
09.06.06, 04:03
W weekend na trzy ulice powróci atmosfera przedwojennej Warszawy. Dzielnica
chce przypomnieć Kercelak - nieistniejący dziś największy przedwojenny bazar
stolicy.
W sobotę od godz. 12 zamknięte będą ulice: Chłodna, Elektoralna i Waliców. To
tam odbywać się będzie festyn Nowy Kercelak 2006.
Władze Woli organizują go po raz pierwszy, ale już teraz zapowiadają, że chcą,
by odbywał się cyklicznie.
-Będzie to rodzaj jarmarku kulturalnego, nawiązującego do ludycznych,
ulicznych form zabawy - wyjaśnia Zdzisław Sipiera, burmistrz Woli. - Ulicą
Chłodną będzie jeździł konny omnibus.
- Na 60 straganach kupimy wszystko - chleb i wyroby metalowe, mydło, a nawet
gołębie i koty - zapowiada Marek Budziński, pastor zboru baptystów,
współorganizator imprezy.
Na dwóch scenach, ustawionych przy ul. Waliców i Chłodnej, grać będą
warszawskie kapele podwórkowe, zespoły cygańskie i klezmerskie, a w niedzielę
wieczorem zaśpiewa Krzysztof Krawczyk.
Organizatorzy zapowiadają także pokazy uliczne, m.in. przemarsze konnej straży
pożarnej, orkiestr dętych oraz poczty królów polskich w strojach historycznych.
Największy przedwojenny bazar powstał w 1867 roku. Mieścił się u zbiegu
późniejszych ulic: Leszno i Okopowa. Powszechnie zwano go placem Kercelego,
Kercelakiem lub Kiercelakiem (od właściciela Józefa Kercelego). Początkowo
sprzedawano tu tylko paszę, ale już po trzech latach stał się miejskim
targowiskiem. W czasie wojny spłonęły niemal wszystkie stragany i budki, ale
ostateczny koniec bazaru nastąpił w roku 1947, kiedy rozpoczęła się budowa
Trasy W-Z.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060609/warszawa_a_9.html