Gość: dróżnik
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
24.01.03, 03:40
Wiemy jakie są. Budować trzeba, naprawiać trzeba. Kasę z paliw gdzieś wcina,
też wiemy i od tego niema odwrotu - mozna o niej zapomnieć. Skąd wziąć
następną? Napewno nie z winiet. Czemu więc nie postawić sprawy jasno,
zakończyć obłudę (że to niby nie narzuca się dodatkowych podatków) i
wprowadzić np. 50 zł opłatę roczną od każdego zatrudnionego, pobieraną przez
urzędy skarbowe, przy okazji płatności pierwszej zaliczki na poczet podatku
dochodowego w danym roku. Grupa większa niz zmotoryzowani stąd niższa opłata.
Nie trzeba nikogo opłacac by kontrolował na drodze czy stawiać bramek.
Społecznie bardziej sprawiedliwe, bo wszyscy z dobrych dróg maja korzysci.