Dodaj do ulubionych

Grodzą się bloki przy Hucie Warszawa

IP: *.acn.waw.pl 20.07.06, 22:22
w sumie to to normalne-ludzie sami nie wiedza ,czego chca
ale jak przeczytalem o tych mirabelkach zbieranych z trawnika,to mi sie
niedobrze zrobilo-psy sikaja,sraja,a ona zbiera mirabelki z trawnika;brrrr
Obserwuj wątek
    • Gość: to ja gazwyb robi z warszawiakow wiesniakow IP: *.225.121.217.bait.pl 20.07.06, 22:54
      Ale gazwyb zapomina jak zawsze wygladaly MIEJSKIE kamienice - otoz gazwybie, moze nie wiesz, bo
      dopiero do miasta zjechales, byly to zawsze zamkniete podworka, strzezone do tego przez strozow. Jak
      panstwo zabawilo za dlugo, to strozowi do lapki jakas monete wciskalo za otwarcie bramy. Tak to zawsze
      w miescie stolecznym, drodzy redaktorzy gazwyba bylo - raz jeszcze powtorze - zamkniete podworka, z
      ktorych stroz natychmiast przeganial obcych, jesli sie tam jakims cudem dostali. Tak jest do dzisiaj w
      starych kamienicach Powisla, gdzie mieszka malo plebsu, a wiecej panstwa, tak jest w eleganckch domach
      w NY wokol Central Parku. To chyba normalne, ze nikt nie chce obcych zuli z czynszowek na swoich
      lawkach?
      • Gość: Marcin Re: gazwyb robi z warszawiakow wiesniakow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.06, 00:16
        Najlepiej zagrodźmy się wszyscy ! Mieszkam w blokach na Szmulkach, gdzie
        jeszcze nikt szczęśliwie nie wpadł na pomysł grodzenia się. Ale kto wie...
        Niech każdy ma prawo poruszać się tylko w odległości kilku metrów od własnego
        bloku !
      • Gość: Mateusz Re: gazwyb robi z warszawiakow wiesniakow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.06, 08:45
        Otóż Gościu znużony, Gościu zmęczony, który mianem "to ja" i "mieszczucha"
        szastasz na lewo i prawo. Wiedziec powinieneś, że w kamienicach owych i plebs
        się mieścił - w jego górnych partiach oraz suterenach. Poza tym w dzisiejszych
        realiach trudno mówic o podobnych strukturach społecznych. Cóż dla Szanownego
        Pana znaczy "plebs"? To chyba ten rodzaj ludzki, który - miast odwoływac się do
        rozumu i poszanowania drugiego - bez taktu wynosi się ponad innych. Praw
        Szanownego Pana ku temu nie znam i po takiej wypowiedzi - nie jestem nimi
        zainteresowany.
        Wiem na pewno, że nie podoba mi się ,sztuczny zupełnie, podział na mini-
        osiedla. To w rzeczywistości przyzwolenie by tam - za parkanem - dziś nasze psy
        robiły kupy na trawnikach, jutro zaś obumarły stosunki dobrosąsiedzkie oraz
        świadomośc, że dbac należy nie tylko o to, co na własnym mini-poletku nam
        wyrośnie.
      • Gość: ciekawy_świata Re: gazwyb robi z warszawiakow wiesniakow IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 21.07.06, 16:06
        całkowicie się zgadzam!!! mam już dość tych tendencyjnych art. GW o grodzeniu
        miasta! ciekawe gdzie mieszka p. Monika Kołakowska? ja zaobserwowalem coś
        zupełnie innego. mieszkam w starej czesci bielan. czesc podworek została
        ogrodzona, zamknieta i... ODŻYŁA!!! wczesniej bylo to miejsce niczyje teraz
        mieszkancy o to dbaja bo to ICH podwórko. pojawiły sie klomby, śmietniki i
        ławeczki... takie same podwórko dwa bloki dalej pozostało "otwarte" i wyglada
        tak jak zapamiętałem je jeszcze z podstawówki - zdewastowane hustawki,
        nieskoszony, obsr*** trawnik i lokalne menelstwo sączące wieczorem piwko... z
        domofonami tez bedziemy wlaczyc w ramach otwartego miasta??? juz widze poczatek
        artykułu: "dzisiaj spotkałam dwóch biednych chłopców. siedzieli zasępieni pod
        klatka - przyszli odwiedzic kolegę ze szkoly ale nie znają kodu do domofonu. w
        ten sposób spółdzilenia X niszczy stosunki międzyludzkie, lokalne
        społeczności..." ŻAŁOSNE I NA POZIOMIE FAKTU!!!
      • Gość: Ted Re: gazwyb robi z warszawiakow wiesniakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 17:43
        > Ale gazwyb zapomina jak zawsze wygladaly MIEJSKIE kamienice - otoz gazwybie,
        mo
        > ze nie wiesz, bo ...

        Ale kamienica z domofonem w bramie to co innego, a blok ogrodzony wiesniackim
        plotem co innego. A jeszcze troche co innego nowe osiedle otoczone plotem.
        Takiewgo plotowego krajobrazu nie ma nigdzie w Europie Zachodniej, getta sa za
        to w tzrecim swiecie. Podobno w RPA na ulicach wszystko jest zamurowane do
        wysokosci pierwszego pietra. Grodzenie nowych osiedli to kradziez przestrzeni
        publicznej. Wszyscy po obu stronach plotu czuja sie jak w Bronxie.
    • Gość: xxx222 Re: Grodzą się bloki przy Hucie Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:12
      Ale podwórko makienicy, to jedno, a ogrodzenie osiedle, to drugie.
      Zamknięte podwórka ze stróżem - ok, ale tworzenie ogrodzonych osiedli powinny
      być wręcz zabronione. Zamiast tego powinien być system szybko działającej
      ochrony, straży miejskiej i policji oraz jako dodatek monitoring.

      Ile razy drodzy forumowicze powiadomiliście Policję lub Straż Miejska widząc
      jakieś patologie lub przestępstwa? Myślicie, że sama się powiadomi? (ja, tylko
      w ciągu ostatniego roku 3 razy).
    • kapitan.kirk Re: Grodzą się bloki przy Hucie Warszawa 21.07.06, 10:28
      Jak ktoś chce się koniecznie ogrodzić, to co mu zrobić; jego prawo. Sugerowałbym
      tylko, żeby mieszkańcy sąsiednich bloków zawiadamiali Straż Miejską za każdym
      razem, gdy wyprowadzany przez "ogrodzonego" na spacer piesek załatwi się na
      wspólnym chodniku. Przepędzać też powinni "ogrodzone" dzieci z własnych placów
      zabaw - i piszę to bez szczypty ironii. Obecnie jest bowiem rzeczą normalną, że
      mieszkańcy ogrodzonych osiedli swój teren traktują jak niedostepną dla hołty
      twierdzę, nie mają jednak żadnych skrupułów przed parkowaniem samochodów na
      publicznych chodnikach, wywalaniem śmieci do sąsiadów (bo taniej) czy właśnie
      obsrywaniem własnymi pieskami wspólnych parków.
      Pzdr
      • Gość: Robert Re: Grodzą się bloki przy Hucie Warszawa IP: *.acn.waw.pl 21.07.06, 14:06
        Tylko że jeśli parkują na wspólnym parkingu to mają do tego pełne prawo i nie
        można mieć o to najm,niejszych pretensji. To co ogrodzone to moje, a co poza
        ogodzeniem nasze, miejski za które płaca również ci co mieszkają na grodzony,
        więc pretensje że wyprowadzają tam psy czy parkują jest troche śmieszne.
        • Gość: xxx222 Re: Grodzą się bloki przy Hucie Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 18:31
          Nic bardziej błędnego. Większość parkingów na Ursynowie podpada pod
          spółdzielnie, które płacą za nie podatki. Oczywiście podobnie śmietniki.
        • kapitan.kirk Re: Grodzą się bloki przy Hucie Warszawa 22.07.06, 10:31
          > To co ogrodzone to moje, a co poza
          > ogodzeniem nasze, miejski za które płaca również ci co mieszkają na grodzony,
          > więc pretensje że wyprowadzają tam psy czy parkują jest troche śmieszne.

          Są o tyle nieśmieszne, że grodzenie ogromnych nieraz przestrzeni (jak np. u was
          w Wawie w przypadku Mariny Mokotów) powoduje dezintegrację wspólnej przestrzeni
          miejskiej, która tradycyjnie w Europie postrzegana jest jako wspólna właśnie.
          Chodząc po ulicach, placach czy parkach nie wiesz wszak, po czyjej działce
          akurat stąpasz: miejskiej, niezreprywatyzowanej czy po prostu prywatnej. Szanuję
          prawo właścicieli działek do ich ogradzania i nie wpuszczania innych, ale wet za
          wet: jeżeli w środku miasta urządzasz sobie prywatny park, parking czy plac
          zabaw do którego nikogo nie wpuszczasz, to korzystanie z publicznych jest w
          takim przypadku jakoś nieprzyzwoie po prostu.

          Pzdr
    • Gość: Kopytko To teraz będą apartamenty IP: *.aster.pl 21.07.06, 16:32
      Jak się ogrodzą to się poczują jak w apartamentowcach ;)
      • Gość: mordeczka Re: To teraz będą apartamenty IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.07.06, 00:46
        Mieszkam akurat w sąsiednim bloku. Szczerze powiedziawszy nie za bardzo rozumiem
        pomysłodawców tego ogrodzenia. Jedyne, co zyskali to oddzielenie własnych żuli
        od okolicznych - bo blok jest dość żulerski. Awantury na porządku dziennym (a w
        zasadzie nocnym), butelki latają za ogrodzenie jak latały. Jedyne, co osiągnięto
        to to, że nikt z okolicy pod oknami nie chodzi, bo odcięto kawał chodnika. W
        związku z czym wszyscy okoliczni mieszkańcy lawirują pzez trawnik upstrzony
        kupami piesków państwa zza ogrodzenia.
        Sens tego wszytskiego? Ano, najwyraźniej zarobiła firma stawiająca ogrodzenie.
        Innych korzyści raczej brak.
        • Gość: dorycka Re: To teraz będą apartamenty IP: *.jmdi.pl 27.07.06, 20:38
          Wrzeciono to hardcore wiec za sprawa tego ogordzenia chca sie poczuc
          bezpieczniej zapewne. Ale ale to tylko pozory bo blisko jest dorycka :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka