zakopane_na_pokaz
01.08.06, 11:17
Przy czym od razu piszę, że nie chodzi mi o trendy jazzy kluby czy zgrzebne
acz wielkomiejskie dyskoteki, a zwykłe potańcówki. Coś takiego, żeby było nie
za drogo, nie za modnie, nie za głośno i nie za ciemno. Zwyczajnie przyjść i
potańczyć. A klimaty tak pomiędzy warszawskimi a ciechocińskimi (choć średnia
wieku może być dużo niższa).
Z góry dzięki za pomoc.