Dodaj do ulubionych

Becikowe oddam za porodówkę - analiza

IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.08.06, 22:47
moja zona niedawno rodzila w instytucie matki i dziecka. kazdy tylko patrzy
zeby mu kase do kieszeni wkladac. lekarz wzial bez krepacji swoja dole i
obiecal full service. porod faktycznie byl profesjonalny. a pozniej jak sie
okazalo standard opieki byl raczej azjatycki. zenada. wspolczuje wszystkim
kobietom w ciazy w warszawie. i zycze duzo zdrowia.
Obserwuj wątek
    • aurita Becikowe oddam za porodówkę - analiza 09.08.06, 22:48
      Rodzilam w sierpniu ubieglego roku i tez byl cyrk. Przyjeto mnie tylko dlatego
      ze mialam skierowanie od ordynatora (co 3 tygodnie wizyta za 150zl).
      Na poloznictwie koszmar: zamiast dwojek byly czworki (smierdzialo). Czekalo
      sie na korytarzach. Nie moglam sie doprosic o zmiane zakrwawionej poscieli bo
      ... nie nadazali z praniem!!!
      ale to wszystko nic!!
      Chcialam karmic piersia: zero pomocy, zadna polozna nie miala czasu siedziec i
      mi pomagac, lataly jak frygi. Plakalam , nie umialam dostawic, moje dziecko
      plakalo...Poloznej lakacyjnej nie bylo bo NFZ nie finansowal. Moje dziecko
      spadlo ponad 10% wagi urodzeniowej i mimo wszystko wypuscili nas do domu...

      Becikowe na ten porod by nie wystarczylo...
    • Gość: prywatny Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.08.06, 23:13
      Skoro takie dzikie tłumy i skłonność do korupcji, to nie lepiej zamiast łapówki
      w publiku zapłacić legalnie, oficjalnie w prywatnej klinice? Tam nic nie
      śmierdzi, pościel nie pokrwawiona i traktują kobietę jak matkę a nie jak
      manekina do obsłużenia. Kiedyś musi paść ta cholerna publiczna służba
      (pozbawiania) zdrowia.
      • aurita Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza 09.08.06, 23:23
        hmmm jakby to powiedziec. Moze i lepjej ale kurde na cos moje skladki ida? Ja
        sie juz leczylam prywatnie , cala ciaze prowadzilam prywatnie (lacznie z testem
        Pappa). Lezalam na patologii ciazy a wydaje mi sie ze prywatnie to wola ciaze
        bez problemow...
        ale niech podlicze z pamieci:
        porod rodzinny 400 zl, polozna 800 zl, znieczulenie 400 zl (mam nadcisnienie ale
        kaske musialam wybulic no bo jakzeby inaczej). Pocieszam sie ze w Sw Zosce
        zaplacilabym dwa razy tyle... Ja lapowki nie dawalam, placilam oficjanie w kasie
        szpitala. Nikt na poloznictwie nie sugerowal mi ze chce cos odemnie (nie mialy
        moze czasu bo kociokwik byl straszliwy)
        • Gość: prywatny Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.06, 00:24
          Oczywiście, że na COŚ te składki idą i od czasu do czasu media ujawniają na co.
          Idą nie na leczenie Ciebie i Twojej rodziny ale na NFZ, marnotrawiciela
          publicznych pieniędzy a zarazem atlas synekur dla ludzi z trzech partii
          rządzących. Zniesie się składki obowiązkowe, skończy się partyjne korytko w
          NFZ, skończy się korupcja przy dostępie do publicznych pieniędzy. Pieniądze
          zaoszczędzone wpłacisz sobie w prywatnym, komercyjnym funduszu, zapewniającym
          LEPSZĄ i TAŃSZĄ opiekę od NFZ i publicznych szpitali. Już dawno przeliczyłem,
          że za połowę swoich składek zdrowotnych mógłbym się dobrze ubezpieczyć w
          zagranicznym funduszu a w razie wypadku czy choroby leczyć się w którejś z
          lepszych klinik i to wszystko za *mniejsze* pieniądze od tych płacocnych na NFZ.
          • scibor3 Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza 10.08.06, 16:47
            Chyba żeś się dawno nie mył. Pokaż mi prywatny fundusz ubezpieczeniowy który
            pokrywa wszystkie wydatki na leczenie niezależnie od zakresu świadczeń. Niestety
            są to jedynie świadczenia podstawowe pokrywające jedynie leczenie podstawowe
            albo niewiele powyżej. Koszt takiego ubezpieczenia to minimum 50 zł/mc za zakres
            odpowiadający leczeniu w przychodni czyli to za co NFZ płaci 5,5 zł/mc za osobę.
            Cała reszta kasy z tego co płacisz na obowiązkowe ubezpieczenie idzie na
            procedury specjalistyczne których prywatni nawet tknąć nie chcą. Trzeba trochę
            myśleć a nie bezmyślnie klepać slogany.
        • Gość: plumplumplum Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 00:25
          Swoją drogą, jakbym miała rodzić, sto razy wolałabym pojechać do Ciechanowa niż
          wybrać któryś z warszawskich szpitali. Bo za darmo, kameralnie, miło, fachowo,
          tytuł szpitala przyjaznego dziecku i wysokie miejsce w poprzednich rankingach
          Rodzić po ludzku. Warszawa może się wypchać ;)))
          • oshinka5 jak się zacznie to inaczej zaśpiewasz :) 10.08.06, 00:59
            Poza tym - czasem jest czas na to, żeby sobie gdzieś dalej pojechać, a czasem
            nie ma. A co z tymi, którzy nie mają samochodów, a rodzić jadą ze skurczami
            taksówką? Wrzucić w tramwaj?
          • Gość: Doswiadczona Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.cust.tele2.ch 10.08.06, 02:55
            Rodzilam troje dzieci (dosc dawno) w Warszawie. W zwiazku z wizytami u
            ordynatora ,trafilam na Woloska(obecnie). Ordynator proszony z 10 razy (przeze
            mnie) zakrecil sie kolo poludnia, ja umieszona bylam na lozku(?) ,fotelu
            porodowym jescze przed polnoca. Cala noc nikt nie podszedl,no przepraszam jakas
            osoba pytala o dane osobowe itp.
            Obok rodzila mloda osoba i czasem jeknela.Kometarze prersonelu"Trzeba bylo nie
            DAWAC Chlopu,to bys sie teraz nie darla. "MIle,zlego poczatki,lecz koniec
            zalosny" itp. Balam sie przewrocic z boku na bok w koszuli do pepka,z golymi
            plecami. Byl upal, siostry weszly na sle porodowa,stanely przy oknie i
            rozkoszowaly sie swiezo kupionymi lodami,ktore przy nas lizaly i swoje palce -
            tez
            Dziecko wyszlo odparzone,nie umialo ssac, Cale bylo w czerwonych grudkach ,eje!
            Nawet roczki mialo wsadzone i lekko przywiazane pod kocykiem! Sciagalo sie
            pokarm okropna sciagaczka ze zmruszala goma,smierdzialo.Poniewaz porod trwal
            juz przeszlo 14 godz,nastepna zmiana postanowila przyspieszyc i
            zaczeto"wypychac mi dziecko".I jednoczesnie nacinac,tak,ze wtedy odzyskalam
            donosny glos,i po co to,przeciez to barbarzynstwo. Dziecko jest zdolne, ale
            nerwowe, moze przez to??
            A ostatnie dziecko mialo miec lepsza opieke i znow ,inny juz ordynator, ale
            tez zlamal reke tego dnia. Przywitano mnie zwyczajnie, ale jeszcze ujdzie!
            Przy porodzie slysze ze polozna mowi do lekarza ,A tej drugiej(nie o mnie)
            moze damy choc czopek znieczulajacy,bo maz przyniosl -Koniak!" A juz nie
            warto.,zaraz konczmy! "
            Kobiete wywiezli,ja jestem na korytarzu juz po porodzie, nagle
            halas,szybko,szybko,rodzi,niech sie pani kladzie,na ziemie,a gdzie lekarz?
            Przyszla nowa matka i za dlugo czekala i juz o wlasnych silach nie mogla DOJSC
            na sale.Upadla na korytarz i zaczeto ja wpychac na sale. Okazalo sie ze lekarz
            troche"zmeczyl sie" tym koniakiem poprzednim. Ale przyszedl w koncu ,w rozowym
            i bojowym nastroju! Ot co w W-wie bywalo,w b.niby dobrych szpitalacH!
            A wtwdy b.dobrze mowiono o Miedzylesiu- wlasnie! Nie wiem jak teraz?
            Naprawde,mniej szumu, spokoj,opieka mniej zarazkow.Czesto najlepiej rodzic w
            domu,jak sie ma dobra polzna,Naprawde!W domu jest sie Krolowa, a tam czesto
            jakis numerkiem!

          • Gość: Doswiadczona Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.cust.tele2.ch 10.08.06, 02:55
            Rodzilam troje dzieci (dosc dawno) w Warszawie. W zwiazku z wizytami u
            ordynatora ,trafilam na Woloska(obecnie). Ordynator proszony z 10 razy (przeze
            mnie) zakrecil sie kolo poludnia, ja umieszona bylam na lozku(?) ,fotelu
            porodowym jescze przed polnoca. Cala noc nikt nie podszedl,no przepraszam jakas
            osoba pytala o dane osobowe itp.
            Obok rodzila mloda osoba i czasem jeknela.Kometarze prersonelu"Trzeba bylo nie
            DAWAC Chlopu,to bys sie teraz nie darla. "MIle,zlego poczatki,lecz koniec
            zalosny" itp. Balam sie przewrocic z boku na bok w koszuli do pepka,z golymi
            plecami. Byl upal, siostry weszly na sle porodowa,stanely przy oknie i
            rozkoszowaly sie swiezo kupionymi lodami,ktore przy nas lizaly i swoje palce -
            tez
            Dziecko wyszlo odparzone,nie umialo ssac, Cale bylo w czerwonych grudkach ,eje!
            Nawet roczki mialo wsadzone i lekko przywiazane pod kocykiem! Sciagalo sie
            pokarm okropna sciagaczka ze zmruszala goma,smierdzialo.Poniewaz porod trwal
            juz przeszlo 14 godz,nastepna zmiana postanowila przyspieszyc i
            zaczeto"wypychac mi dziecko".I jednoczesnie nacinac,tak,ze wtedy odzyskalam
            donosny glos,i po co to,przeciez to barbarzynstwo. Dziecko jest zdolne, ale
            nerwowe, moze przez to??
            A ostatnie dziecko mialo miec lepsza opieke i znow ,inny juz ordynator, ale
            tez zlamal reke tego dnia. Przywitano mnie zwyczajnie, ale jeszcze ujdzie!
            Przy porodzie slysze ze polozna mowi do lekarza ,A tej drugiej(nie o mnie)
            moze damy choc czopek znieczulajacy,bo maz przyniosl -Koniak!" A juz nie
            warto.,zaraz konczmy! "
            Kobiete wywiezli,ja jestem na korytarzu juz po porodzie, nagle
            halas,szybko,szybko,rodzi,niech sie pani kladzie,na ziemie,a gdzie lekarz?
            Przyszla nowa matka i za dlugo czekala i juz o wlasnych silach nie mogla DOJSC
            na sale.Upadla na korytarz i zaczeto ja wpychac na sale. Okazalo sie ze lekarz
            troche"zmeczyl sie" tym koniakiem poprzednim. Ale przyszedl w koncu ,w rozowym
            i bojowym nastroju! Ot co w W-wie bywalo,w b.niby dobrych szpitalacH!
            A wtwdy b.dobrze mowiono o Miedzylesiu- wlasnie! Nie wiem jak teraz?
            Naprawde,mniej szumu, spokoj,opieka mniej zarazkow.Czesto najlepiej rodzic w
            domu,jak sie ma dobra polzna,Naprawde!W domu jest sie Krolowa, a tam czesto
            jakis numerkiem!

        • Gość: Daro Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.06, 09:28
          A my rodziliśmy w Św Zofii... koszty były podobne jak u Ciebie, tylko zamiast
          położnej wizyty u lekarza... i bez znieczulenia.
          Jedno co mówi moja żona po porodzie to to, ze była bardzo mile zaskoczona.
          Ja zresztą też.
          Sama opieka po porodzie, wszyscy mili uśmiechnięci.
          Z tego co czytam bywa tragicznie, ale u na sbyło wręcz bajecznie jeśli chodzi o
          opiekę w trakcie i po porodzie.
          • aurita Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza 10.08.06, 14:29
            w cenniku Sw Zofii za porod rodzinny (czyli za jedynke do porodu i fartuszek dla
            meza) placisz nie 400 a 800-1000 zl, za znieczulenie 500 zl (ja 400), opieka
            poloznej 1500 zl (ja 800).
            Oczywiscie rezygnujac ze wszystkiego zaplaciliscie podobnie lub mniej:)

            Acha i jeszcze za jedynke po porodzie placilam 150zl, a nie 300 zl :)
            Sw Zofia to najdrozszy PANSTWOWY szpital w Wie. Nie dziwi mnie ze warunki sa
            bardzo dobre, odsylaja wiele ciezarnych.
            Ps natomiast zarcie bylo swietne, a W Zosce nie zapomne tej "strawy" brrrrr
      • Gość: monika zawsze dziecko tarci 10% masy ciała IP: *.centertel.pl 10.08.06, 10:21
        a przez pierwsze dni potrzebuje minimalne ilości pokarmu.
        • agamamaoli Re: zawsze dziecko tarci 10% masy ciała 10.08.06, 11:08
          Wprawdzie nie na temat komentowanego artykułu, ale do wiadomości moniki: nie
          każdy noworodek traci 10% masy ciała, a utrata do 10% masy ciała jest normą.
          Jeżeli dziecko traci na wadze więcej niż te 10 % oznacza że dostaje za mało
          pokarmu matki i lekarze wtedy zalecają dokarmianie.

          Urodziłam miesiąc temu, na szczęście wylądowałam przed terminem na patologii
          ciąży i nie było problemu z porodem w wybranym przeze mnie szpitalu. Współczuję
          kobietom które w takim stresie oczekują terminu porodu, mam nadzieję że ktoś za
          to odpowie, chyba że jak zwykle winnych nie będzie.

        • aurita Re: zawsze dziecko tarci 10% masy ciała 10.08.06, 14:19
          Ktos Cie zle poinformowal. Niestety wiele matek tak uwaza, ze szkoda dla dzieci.

          Gość portalu: monika napisał(a):

          > zawsze dziecko tarci 10% masy ciała a przez pierwsze dni potrzebuje minimalne
          ilości pokarmu.
    • Gość: Urszula Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.cebet.waw.pl 10.08.06, 08:17
      A może wystarczyłoby zwolnić ze stanowisk: "lekarza miasta", Panią dyrektor
      Aurelię Ostrowską i jeszcze paru urzędasów i zastąpić ich ludzmi kompetentnymi.
      W mniemaniu obecnej ekipy to jest tylko "problem medialny".
    • Gość: hb Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:38
      Zbliżaja się wybory samorządowe, zaglosujcie ludzie znów na PiS, to niedługo
      Ratusz doprowadzi do tego, że rodzić w Warszawie bedzie się w domu. Tylko, że
      bez żadnej opieki, bo szpital Was nie przyjmie a polożnych nie ma. A te, które
      są, życzą sobie - i trudno się dziwić - solidnej opłaty. Ludzie gdzie Wy macie
      oczy i rozumy? Było źle, ale tak źle to jeszcze nigdy nie było. I nie jest to
      wina szpitali - Boże broń - tylko niewłaściwej polityki w tym azakresie
      prowadzonej przez Ratusz. A tam przecież same specjalisty, co jeden to lepszy i
      lepiej umocowany. Mnie - na szczęście - ten problem nie dotyczy. Ja rodziłam w
      czasach zgniłego socjalizmu i było super.
    • Gość: Lekarz Skandal IP: 195.117.144.* 10.08.06, 10:16
      Mamy niż demograficzny, brakuje specjalistycznych łóżek ( OIT-owych dla
      maluchów), idioci zamykają jednocześnie 3 porodówki-tak to mniej więcej
      wygląda. Za co bierze kasę specjalista wojewódzki w w tej dziedzinie, powinien
      stanąc przysłowiowym okoniem i wymóc zmiane standardów położniczych w
      warszawce. Szpitale warszawskie to w większości porażka, wymuszanie kasy na
      maksa za tzw. ponadstandardowe warunki. Jestem zwolennikiem zniesienia równości
      w dostępie do części świadczeń zdrowotnych, ale rodzącym kobietom powinniśmy
      zapewnić przyzwoite warunki. Popatrzcie na cennik np w św Zofii- mnie jako
      lekarza nie stać na indywid. opiekę położnej. I co z tego że płacę prywatnie za
      lekarza jak on wyjeżdża na urlop na dwa miesiące i kto ma kontynuować
      prowadzenie ciąży.?? Takie jest podejście moich kolegów po fachu, wstyd i
      skandal. Poza tym te opłaty. Sprawdźcie sami polecam-to adresuję do internautów
      z tzw. prowincji, bo tu już nikt się nie dziwi.
    • Gość: M Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:53
      W ramach polityki prorodzinnej powinno się zacząć refundować leczenie
      niepłodności - ale niestety, na to pieniędzy nie ma. W każdym cywilizowanym
      kraju pomaga się rodzinom, które chcą mieć potomstweo, lecz nie mogą. U nas za
      to pieniędzy nie zabraknie na leczenie alkoholików...
      Cóż, każdemu wg potrzeb...
      • Gość: Cacuś Hehe IP: 217.17.32.* 10.08.06, 10:59
        Ciekawe czy autorka tego artykułu ma dziecko...? wie jak wygląda poród nie
        tylko z opowieści? buźkę ma taką sobie...
      • Gość: Pia Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 12:48
        U nas to dzieci często leżą na śmietnikach. Jak się nie ma a chce to domy
        dziecka stoją otworem.
        • Gość: Bartek Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:31
          a byłeś w domu dziecka, głupcze? to się nie odzywaj!
        • Gość: B Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:33
          ze śmietnikami to koszmar..ale ta świadomość, ze można dzieckiem na śmieci to z
          domu się bierze...a domy dziecka? kto nie był, niech się nie wypowiada..
      • scibor3 Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza 10.08.06, 16:57
        No, alkoholicy to swoje leczenie mają wliczone w akcyzę. Wymyśl jakąś akcyzę dla
        przyszłych rodziców i wtedy wymagaj ;-)
    • Gość: dd Macie Kaczyńskiego i jego ekipę IP: 81.15.151.* 10.08.06, 15:29
      Przecież oni na każdym kroku udowadniają, że się na niczym nie znają. Nie wiem
      jak po tym wszystkim ludzie mogą deklarować w sondażach, że będą na nich głosować.
    • Gość: trixi_praw <a href="http://forumliberalne.mojeforum.net/index.php" target="_b IP: *.ghnet.pl 10.08.06, 17:20
      f
    • Gość: uklak Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.tyco.net 10.08.06, 19:41
      Normalka. Tak było jest i będzie. Dobrze że jest becikowe, to człowieka
      przynajmniej mniej po kieszeni uderza ten poród...
    • Gość: ewcik Re: Becikowe oddam za porodówkę - analiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 07:37
      Ja mam w grudniu rodzic ale w Lublinie-ale to nie znaczy ze tu sie nie placi!!Co
      3 tyg do lekarza za 70 zl i cale becikowe w grudniu jak chce aby ktos sie mna
      zainteresowal!!Czytam te posty i jestem przerazona, ze to tak wyglada od
      kuchni!!W 3 miesiacu lezalam na patologii ale nic nie dawalam bo poprostu nie
      mialam do tego glowy!!Tam wlasnie nasluchalam sie od innych kobiet ze trzeba z
      tysiaka wyskoczyc przy porodzie jak chce "po ludzku" urodzic!!Polityka
      prorodzinna-chyba dla lekarzy!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka